Autor Wątek: Przewlekłe zapalenie zatok  (Przeczytany 166076 razy)

Offline `

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1051
  • IRONMAN-napędzany ziołami
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #30 dnia: Listopad 08, 2012, 19:22:56 »
Dostałam to na priv, ale ponieważ nie czuję się kompetentna, stwierdziłam, że lepiej, niech się wypowiedzą osoby zorientowane:

***
Choruję na przewlekłe zapalenie zatok nosowych, szczękowych klinowych i czołowych taki wynik odczytał mi lekarz po przeswietleniu. Leczenia sterydami w tabl. sterydami wziewnymi i antybiotykiem niepodjęłam się. Od miesiąca stosuje 3 razy dziennie po 5 kropli olejek pichtowy firmy PPHU "KEJ" s.c oraz już 3 miesiące ziołowy Sinupret 3 razy dziennie po 2 tabl. Zalegający w zatokach "kserożel" upłynnił się i codziennie rano i do południa go "wykrztuszam". Do tego na początku kuracji brałam też cirrus ze względu na dużą w nim zawartość pseudoefedryny. Proszę mi pomóc jeśli zna pani jakieś metody naturalne leczące zatoki. Dodam że choruję już 3 lata. Wszystko zaczęło się jak byłam z drugim synkiem w ciąży. Będę bardzo wdzięczna za wszelkie porady.
***

Czy ktoś ma jakieś pomysły jak podejść do sprawy?
Pozdrowienia :-)

Ja po ostatnich przebojach z w/w zatokami, sprawdziłbym zęby.
Czy są wyleczone a te "zdrowo" wyglądające- czy są żywe.
Ząb ładny, bez dziur a martwy może siać po zatokach.

Offline Drynio

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 22
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #31 dnia: Listopad 13, 2012, 22:31:49 »
Miro bardzo chętnie zastosowałbym się do twoich wskazówek, ale nie za bardzo wiem jak się do tego zabrać :). Troszkę interesuję się wschodnią filozofią życia m. in. Ayurvedą. Zastosowałem się do grupy zaleceń  które przeczytałem i udało mi się zrozumieć. Wywołało to znaczną poprawę mojego zdrowia. Niestety nie znam nikogo z kim mógłbym poważniej o tym porozmawiać i kto pozwoliłby mi zrozumieć to jeszcze bardziej i pomóc w budowaniu mojego zdrowia. pozdrawiam

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #32 dnia: Listopad 14, 2012, 07:59:07 »
Pani Gumowska w swej książce "Pszczoły i ludzie" opisuje jak wykorzystuje się do leczenia zatok produkty pszczele.
W jednym ze szpitali US Navy jeden z doktorów zalecał swym pacjentom leczyć ta dolegliwość przez żucie 3xdziennie po 15 minut surowy kawałek plastra miodu. Plaster, który zawierał i wosk, i kit, i inne substancje pochodzące ze pszczelego znoju.
Ponoć po tygodniu takich starań najgorsze zatoki "puszczały".
Książkę czytałem dawno ale taki szczegulik jakoś został mi w pamięci.
Pozdrawiam.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline niziolek

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #33 dnia: Styczeń 19, 2013, 11:16:19 »
hm, zaskoczylo mnie ze nikt nie napisal nic o swiecowaniu uszu...
jakies 13 lat temu grozono mi punkcja zatok (straszna perspektywa) a przy pomocy swiec Hopi, olejkow eukaliptuspwego, sosnowego, mietowego i drzewa herbacianego plus ziol przeciwzapalnych i bomby witaminy C z ziol i jagod/owocow udalo mi ste tego uniknac :)
dzis sama robie swiecowanie i czasem nawet malym dzieciom (jak tylko sie je uspokoi na tyle by polezaly 15 min :P) mozna pomoc :)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #34 dnia: Styczeń 19, 2013, 21:48:40 »
Mnie jakoś nie dziwi, że np. Basia nie polecała tej rzekomo indiańskiej prakyki w leczeniu zarok - nie wiem, w jaki sposób miałoby to pomóc akurat na zatoki. Pod inżynierskim spojrzeniem nic się z tego nie ostaje.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Konchowanie_uszu
Oczywiście cieszę się, że ominęła Cię punkcja - stawiam na działanie olejków ;)
Różnice, głupcze!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #35 dnia: Styczeń 19, 2013, 22:09:26 »
Moja babcia świecowała kiedyś koleżankom uszy, ale to wtedy, kiedy ich bolały uszy lub głowa bez wyraźnego medycznie powodu. To na pewno nie miało nic wspólnego z Indianami, bo babcia ich widziała najwyżej na filmach o "kapelusznikach" którzy bez sensu do siebie strzelali ;-).

Pewnie na podobne pomysły medycyna ludowa wpadła pewnie w różnych rejonach świata.

Czy na zatoki by pomogło? Fizycznie nie bardzo by mogło, ale może tam zaszło jakieś pobudzenie układu odpornościowego? W uszach jest podobno masa punktów akupunkturowych, więc może coś w tym jest? Nie wiem...

Pozdrowienia :-)

Offline kasia

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 476
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #36 dnia: Styczeń 19, 2013, 22:16:50 »
Też słuchałam kresowych opowieści o świecowaniu uszu,używano do tego konchy wykonanej z płótna pokrywanego woskiem pszczelim.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #37 dnia: Styczeń 19, 2013, 22:54:16 »
Przyznaję, że samo istnienie takiego zabiegu w różnych odległych tradycjach musi już być zastanawiające. Jest teoria mająca wyjaśnić skuteczność baniek jest i to całkiem zgrabna (nieswoista odpowiedź immunologiczna na krew pozaustrojową ;) W przypadku konchowania przyczyna ewentualnej skuteczności pozostawałaby jednak nieznana.
Tak, wiem że dzieją się różne dziwne rzeczy, nawet przy braniu ziół, np. nawet u nas obecnie, przy rdestowcu (np. mieliśmy niezależnie od siebie i będąc w różnych częściach miasta zawroty głowy - których normalnie nie mamy nigdy).
Żona praktykowała kąpiele oczyszczające, ze skóry jej wyłaziły różne dziwadełka. Ale jak pytaliśmy mądrego lekarza to on był sobie w stanie to wyobrazić jako uwalnianie różnych starych złogów itp., jak to zresztą sami interpretowaliśmy. W przypadku konchowania medyk klasyczny nie widzi możliwości, żeby to działało. Oczywiście, że byc może do czasu...
Różnice, głupcze!

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #38 dnia: Styczeń 19, 2013, 22:56:28 »
Też słuchałam kresowych opowieści o świecowaniu uszu,używano do tego konchy wykonanej z płótna pokrywanego woskiem pszczelim.

Tak było - babcia była z tamtych klimatów.
Zamiast wosku pszczelego używała parafiny ze świec.
***

We wspomnianym przez Kaminskainena artykule w Wikipedii na końcu jest fragment o tym, że Indianie Hopi się zaklinają, że to nie jest ich tradycyjna medycyna, ale firma na tym zarabiająca wcale się z tego elementu marketingu nie rezygnuje.
Świat jest potłuczony.

Pozdrowienia :-)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #39 dnia: Styczeń 19, 2013, 23:04:23 »
Tak, zwłaszcza o ten fragment mi chodziło - odczepmy się od tych Hopi.
Podano tam nawet źródło cytatu z rzecniczki rady plemiennej ;)
Różnice, głupcze!

Offline chlorofilka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 239
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #40 dnia: Luty 12, 2013, 09:06:30 »
W tym wątku było o płukaniu zatok, poleciłam to jednemu znajomemu (płukał rumiankiem wczoraj), stwierdził że samo płukanie nieprzyjemne a potem bez rewelacji, ale dziś rano mi napisał że ma nos zapchany i katar (a nie było aż tak źle przed płukaniem). więc mam pytanie do tych co robili płukanie - czy to normalny objaw taki atak kataru?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #41 dnia: Luty 12, 2013, 09:33:12 »
Normalny objaw.
Po płukaniu wrotyczem wszystko potrafi się zatkać momentalnie, zaczynają boleć uszy i gardło - ogólnie cuda i hardkor. Po kilkudniowym, naprzemiennym smarkaniu i płukaniu efekt tego rodzaju już nie następuje - znaczy bakcyle są solidnie przetrzebione.
Ja jednak tego już nie praktykuję, dla mnie to błędne kółko. Biorę za to rdestowca i rozmyślam nad słowami Witolda Poprzęckiego o tym, że chroniczne stany zatokowe często są oznaką niedomagania nerek (podobnie jak syf skórny często wskazuje na wątrobę - to wiedza medyczna, nie czary ;)
Różnice, głupcze!

Offline chlorofilka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 239
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #42 dnia: Luty 12, 2013, 10:03:23 »
Uff dzięki kaminskainen  bo już myślałam że źle doradziłam :) czyli ma się koleś nie zrażać i dziś znowu płukać?
a to leczysz zatoki intraktem z rdestowca? muszę obczaić wiosną jakieś jego stanowisko  :)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #43 dnia: Luty 12, 2013, 10:15:04 »
Rdestowca biorę tak bardziej autoimmunologiczno-eksperymentalnie, ale przy okazji pobudził układ odpornościowy i wyrzucił mi pełno ciekawostek z zatok, oskrzeli itd. plus miałem jakieś przejściowe bóle, dziwne samopoczucia, zapewne herxy - podobnie potrafi działać lek neosine, syntetyk pobudzający odporność ;)
Po rdestowcu skończyły mi się ciągłe podziębienia i smarkania, które mnie złapały chyba na skutek ciągłego zawlekania bakcyli przez szkolne dziecię.
Czy ma dalej płukać zatoki? Niech popróbuje, nie zaszkodzi a zobaczy różne ciekawe efekty.
Po płukaniu wrotyczem wychodziły rzeczy, jakich normalnie nigdy się nie widzi - żelki w kolorze szmaragdowym, tudzież bursztynowym (od różnych rodzajów bakterii ;)
Różnice, głupcze!

Offline chlorofilka

  • Średnio Pisze
  • ***
  • Wiadomości: 239
Odp: Przewlekłe zapalenie zatok
« Odpowiedź #44 dnia: Luty 12, 2013, 11:45:20 »
tego rdestowca muszę na listę roślin do obczajenia w terenie wciągnąć ;)
niestety wrotyczu nie mam, a w zielarni powiedzieli  ze już od jakiegoś czasu go nie ma, więc poradziłam rumianek, czym jeszcze można płukać?