Autor Wątek: wzmacnianie działania ziół - sercem ?  (Przeczytany 5905 razy)

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« dnia: Listopad 21, 2012, 09:08:23 »
Przed chwilą, kiedy produkowałem się w temacie intraktów, podczas czytania informacji w tej materii na stronie Gospodarza ( ostatni akapit):

http://rozanski.li/?p=1053

mocno mnie zaintrygował poruszony tam wątek własnego wkładu duchowego, mentalnego itd. itp. ( w sumie trudno to sprecyzować ) w przygotowanie ziół.
Myślę, że sam proces rozpoczyna się już na etapie ich uprawy, bądź zbioru ze stanu naturalnego i jest kontynuowany w całym jego cyklu, kończąc na podaniu go potrzebującej osobie.
Z podobnym zagadnieniem spotkałem się już kilkakrotnie, np. u o. Jana Grande-Majewskiego, gdzie opisuje on przygotowanie posiłków.
Nie jest to dla nikogo o ciut bardziej wyrobionym smaku żadną nowością, że inaczej smakuje to w co włożyliśmy swoje zaangażowanie - serce,  w bardzo pozytywnym słowa tego znaczeniu, przekładającym się na nastawienie mentalne, by osoba która zje ze mną tą potrawę, posiłek była dla mnie bliską sercu, dla której staram się by jej smakowało, wyszło na zdrowie i miło mnie za to wspominała, nawet bez wylewnego dziękowania czy chwalenia, co w zasadzie należy do dobrego obyczaju.
Wystarczy nam tylko pusty talerz i wyraz zadowolenia u tejże osoby plus co najwyżej:
ale pyyychaaa, mniam ( Chińczyk byłby jeszcze zobowiązany do głośnego beknięcia ;) ).
W przypadku ziół sprawa jest moim zdaniem ważniejsza,  bo dobro, które nimi czynimy ma charakter "wyższej rangi" - zdrowia.
Myślałem do tej  pory, że moje dywagacje na ten temat to raczej takie " fizoloficzne" ;) roztrząsanie przemyśleń i łaskotanie zakątków własnej pychy, ale widzę, że sprawa ma głębszy sens, zważywszy na podjęcie tego zagadnienia przez taki autorytet jak Pan dr Różański.
Bardzo jestem ciekaw Waszych przemyśleń i doświadczeń na ten temat.
Może zbudujemy w ten sposób jakąś formę kodeksu, systemu filozoficznego czy jakieś innej formy usystematyzowania tej ulotnej wiedzy opartej bardziej na tym co niematerialne niż materialne, choć ze sobą nierozerwalnie złączonych, ( w sumie to tylko sprawa semantyki)  na potrzeby Forum, co w praktyce przełożyłoby się na więcej dobra, które chcemy czynić dla potrzebujących.
Proszę jedynie, by nie odwoływać się tu do jakiejkolwiek "magii" czy powoływania się na siły tajemne, bo co już kiedyś podkreślałem -  nie przepadam za nimi.
Dziękuję za odpowiedzi.

« Ostatnia zmiana: Listopad 21, 2012, 11:43:37 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11032
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 21, 2012, 10:30:12 »
U nas była zwykle tradycja dokładania do ziół leczniczych ziela poświęconego przy okazji święta Matki Boskiej Zielnej, czyli 15 sierpnia. Gosia (Arte) się do tego nawet przyznaje, chociaż znając jej przeroby, to dodatki święconki są w stężeniach homeopatycznych ;-). Jednak to nie o to w końcu chodzi.

Ostatnio czytam cegły z Rosji autorstwa rodziny Korsunów, też naukowców. Oni nie odwołują się do argumentów religijnych, ale zdroworozsądkowego "coś w tym jest" - najlepiej, jeśli fitoterapeuta sam zbiera i przygotowuje swoje lekarstwa jub przynajmniej ma bliskie kontakty ze zbieraczami i miejscami zbioru.

Pozdrowienia :-)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 21, 2012, 10:33:23 »
Jeśli wiedza jest ulotna, to trudno z niej tworzyć kodeksy -chyba?
W tekście Pana Henryka jako rzecz pierwsza jest napisane, że zioła zbierane samodzielnie sa inne niż kupione. Może zacznijmy od tego. Nie mam zaufania do kupionych bowiem nasz świat bardzo się zmienił, zanieczyścił. Czy one są zbierane w miejscach niezanieczyszczonych? Dlatego zioła zbierane samodzielnie sa lepsze, ba ich jakość zależy od miejsca(gleby, nasłonecznienia, itp.) i czasu zbioru. I to chyba jest racjonalne.
Przygotowanie przetworów, pomijajac sprawy magiczne- to jak z potrawami, subtelności odgrywają ogromną rolę. Wszak chodzi tu o udostępnienie dla naszego organizmu określonych substancji czynnych w określonym towarzystwie. I to chyba też jest racjonalne.
A magicznie- w stanie transu, w pewnym stanie skupienia mózg nadaje na falach alfa- może to ma znaczenie. Obraz Vermera- Mleczarka- z jakim skupieniem ona leje mleko z dzbana, czy to skupienie tak nas zachwyca? Czy mleko nawet ze sklepu
nalewane przez taką mleczarkę jest lepsze?  ;)Czy to jest ulotne? Czym  jest medytacja? Czy nalezy do świata ulotności czy świata kodeksów?

Offline Mama

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1585
    • Aga Radzi
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 21, 2012, 10:36:30 »
Ciekawy wątek i ważny.
Nie mam za wiele własnego doświadczenia w tym temacie, ale jakis czas temu natknęłam sie na doświadczenie gdzie młody człowiek zamkną w dwu słoiczkach uotowany ryż. W stronę jednego kierował bardzo złe i negatywne myśli a nawet słowa natomiast do drugiego bardzo czule przemawiał i wysyłał pozytywne myśli. Nie pamiętam ile dni trwał eksperyment, ale oba słoiczki wyglądały zupełnie inaczej. Ryż źle traktowany uległ o wiele większemu zepsuciu niż ten drugi. Pojawiła sie tam nawet czerwona wydzielina, żółta i gruba warstwa pleśni. Drugi słoiczek ledwie zauważalna pleśń.

Także jest cos na rzeczy  ::)

Jeżeli w naturze występuje jakaś choroba to natura ma na nią lekarstwo !!!
Współtworze http://1000roslin.pl/
Prywatnie http://agakrok.blogspot.com/
Służbowo https://www.szm-melisa.pl/

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 21, 2012, 12:01:12 »
Dla mnie to magia.Czy zbieranie ziół,czy gotowanie.

 :-*
:)

Offline stukam kopytkami

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1192
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 21, 2012, 12:58:18 »
Gdy zabieram się do zbierania ziół to zawsze pilnuję, by być w dobrym stanie psychicznym. Nie w dolinie ani nie zdenerwowana. Tak samo z przygotowywaniem, przerabianiem i to, co ię w dalszym ciągu robi.
Coś w tym jest.

Offline yar

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 401
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 25, 2012, 17:06:29 »
polecam obejżeć "Water - The Great Mystery"
My i woda to jedno.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 28, 2012, 11:38:45 »
Ciekawe, czy u Was to coś "działa" podobnie jak u mnie ?
Zaczynam coś pichcić, obojętnie co czy to sos, czy nalewkę. Człowiek skupia się nad tym co robi, wycisza się, zaczyna się wczuwać w to co akurat się materializuje, włączają się zmysły smak, zapach, widok.
Myślenie przełącza się " na inny, specjalny program" . Zmysły czasem się "zamieszają", włącza się jakiś podświadomy szósty zmysł i zaczyna wychodzić coś co czasem nie mnie tylko lekko zaskakuje.
Jeszcze ciekawiej rzecz się ma kiedy idę sam gdzieś w plener.
Przy sobie nieodłączny zazwyczaj fotoaparacik.
Nie ma znaczenie pora dnia, pogoda, otoczenie.
Ważne by się wyciszyć, myśli skupić na czymś konkretnym, czymś co je porywa w dosyć odległe "wyższe" rejony...
Nagle oczy zaczynają widzieć inaczej jak u Antoine de Saint-Exupéry który w Małym Księciu mówi, że to co ważne ukryte jest dla oczu, za to widoczne jest dla serca.
Nagle zauważa się, że głupia kępka trawy, na którą akurat chciałem nastąpić, oświetlona zachodzącym słońcem promienieje niezwykłym światłem. Jesienna mgła, która wciska się porankiem pod ubranie, wywołując nieprzyjemne dreszcze,  skrywająca szczegóły widoku nagle nadaje temu niewyraźnemu obrazowi nowego, niezwykłego znaczenia.

Potem to już zwyczajna technika i palcówka na aparacie.
Z czasem kiedy wraca się do takich fotek, człowiek reflektuje się, ze oprócz utrwalonego obrazu jest tam coś jeszcze... cząstka własnej duszy.

(całe szczęście, że widziana tylko przez siebie samego  :-[ )

... Boża iskra...
... szósty zmysł...
...podświadoma wrażliwość...

Nie wiadomo jak to coś nazwać, to co ja głupek chciałem poddać nawet z Waszą pomocą klasyfikacji.
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1446
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 28, 2012, 11:50:08 »
1.No przecież, TRANS.
2.Listopadowa melancholia.
3.Też tak mam.

Tylko po co ten natrętny aparat?
Nie dowierzasz zmysłom?
A kiedy powstanie coś co zachowa zapach chwili? Dotyk skóry? Smak ??????
Byłam na wystawie, darów Lanckorońskiej- Dwa portrety malowane przez Rembrandta - oni na tych portretach byli bardziej żywi od nas oglądających!!!!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 28, 2012, 12:05:03 »
Cytuj
Tylko po co ten natrętny aparat?

... a po co malarzowi pędzel ??

Rembrandtem z całą pewnością nigdy nie będę,  ale popatrzeć na swoje i nie tylko swoje fotki lubię ;)
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline Anya

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 04, 2013, 00:49:41 »
Wszystko, co zywe posiada niewidzialne pole elektromagnetyczne, za pomoca ktorego komunikuje sie z otoczeniem.
Najsilniejszym generatorem pola eketromagnetycznego w organizmie czlowieka jest serce.
https://www.youtube.com/watch?v=caM3ODiDPEg

Jakis czas temu czytalam ksiazke "The secret life of plants". Autorzy, Peter Tompkins i Chrstopher Bird, opisali rozne doswiadczenia na roslinach. Okazuje sie, ze przy uzyciu galwanometru, mozna zobaczyc jak bardzo stresujace jest dla rosliny ujrzenie osoby, ktora wczesniej przy tej roslinie umiercila inna rosline. Rosliny rozumieja i wyczuwaja czy ktos mowi prawde czy klamie. Opisano nawet przypadek nauczenia rosliny liczenia do dwudziestu.
Moja mama powiedziala kiedys do wisni, ktora przez wiele lat nie owocowala, ze jak w nastepnym roku nie bedzie miala owocow, to ja wytnie. No i wisnia prezstraszyla sie i zaczela owocowac.
Wedlug autorow ksiazki to nie jest tak, ze rosliny nie chca byc zjedzone, ale ma sie to odbywac na drodze milosci, w taki sposob aby roslina nie odczuwala bolu. W przypadku zwierzat jest cos takiego jak uboj rytualny (szechita czy uboj halal, tu jest bezkrwawy filmik https://www.youtube.com/watch?v=k_mW6g47eGg)
Jezeli jakis zbieracz ziol bedzie robil to nieumiejetnie to najprowdopodobniej bedzie to mialo odzwierciedlenie w jakosci materialu. Pozytywne uczucia i chec bezinteresownej pomocy drugiemu czlowiekowi tez pewnie maja wplyw.

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: wzmacnianie działania ziół - sercem ?
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 04, 2013, 07:16:14 »
Anya :)
Widzę, że dzięki Tobie wątek ruszył w ciekawym kierunku.
Ze swej strony chciałbym dodać coś na temat fotografii kirlianowskiej, która ukazuje to co podani przez Ciebie autorzy piszą w swej książce.
Przypominają mi się przy tej okazji również czasy dzieciństwa, Karol May i inni autorzy, którzy niesamowicie inspirowali wyobraźnię. Było się Indianinem, dziękującym Wielkiemu Manitou za bizona i samemu bizonowi, że dał się upolować. dziękowało się też różnym roślinom, że ich suche liście trafiły do paru fajek pokoju :)
To samo występuje również i w naszej kulturze, chociażby dzięki Świętemu Biedaczynie - Franciszkowi z Asyżu, chyba pierwszemu prawdziwemu ekologowi, który we wszystkich stworzeniach dostrzegał Bożego Ducha i dlatego też do wszystkich stworzeń zwracał się z wielkim szacunkiem.
veritas est adaequatio intellectus et rei