Autor Wątek: Skorupki jaj dla dziecka  (Przeczytany 7217 razy)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Skorupki jaj dla dziecka
« dnia: Listopad 14, 2012, 20:19:08 »
[od Basi:
rozdzieliłam ten wątek, aby jednak sprawy dziecka nie mieszać ze sprawami osoby starszej, ale warto tam zajrzeć chociażby po przepisy ze skorupek:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=727.0 ]
***

Podepne sie pod ten wątek;Chciałabym podawac synkowi (7,5 roku waga 35kg)wapn ze skorupek,nie pije mleka a chciałabym aby to zródło wapnia było faktycznie przyswajalne,tylko moje pytanie
*ile podawac tych skorupek
*wapn najlepiej wchcłania sie z wit C i D,wiec,czy mozna podawac wit c w proszku,np raz dziennie w herbatce ziołowej,po zjedzeniu tych skorupek,a jak wyglada sprawa z ta wit D,bo cyztajac posty Adriana nt wit C,nie boje sie jej podawac ale juz z wit D mam dylemat,czy taka w pynie bylaby dobra,czy podajac te 4 krople codziennie nie zaszkodze
http://allegro.pl/witamina-d3-w-plynie-60-ml-zdrowe-kosci-wit-d-3-i2768472663.html

Sama tez chetnie skorzystaabym z yakiej formy wapnia,tylko nie chce przedobrzyc
« Ostatnia zmiana: Listopad 15, 2012, 22:53:48 wysłana przez Basia »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 14, 2012, 23:14:33 »
Podepne sie pod ten wątek;Chciałabym podawac synkowi (7,5 roku waga 35kg)wapn ze skorupek,nie pije mleka

A dlaczego nie pije mleka? Czy jest jakaś przyczyna?

Wapń się przyswaja w obecności witaminy K2, która jest syntetyzowana przez zdrową florę bakteryjną, która w naszych przeciętnych warunkach polskich wymaga regularnych dostaw kwaśnego mleka lub czegoś podobnego. Musi być bardzo poważna przyczyna, aby nie znaleźć jakiejkolwiek formy dostawy mleka.

Pozdrowienia :-)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 15, 2012, 08:40:53 »
Basiu,nie dokonca sprecyzowałam o co chodzi z tym mlekiem.
Podaje synkowi balsam kapucynski i podczas tej kuracji nie powinno sie podawac nic z nabiału,a w sumie to wychodzi jakies 8 tygodni,wiec na ten czas chciałabym jakos to uzupełniac,a kuracje stosuje dlatego,ze pojawiaja mu sie na raczkach takie plamy jak ma córka przy azs,tylko 100 razy mniej,wiec podejrzewam,ze jest to albo azs albo cos siedzi w srdku i wywala na skore,ale raczej to drugie dlatedo,ze po takiej kuracji znikaja,córce tez było lepiej po takiej kuracji ale u niej szybko wraca a u synka jest spokój na kilka mcy.Najgorsze w tym jest to ,ze nie mam z kim porozmawiac o takim leczeniu,poniewaz lekarze nawet słyszec nie chca o takich produktach leczniczych,zadnych badan nie kaza zrobic,dla nich to z góry azs a na to lekarstwa nie ma,tylko smarowanie skory-wiadomo czym.
Nie wiem co robie jeszcze nie tak,ze skoro taka kuracja pomaga to nie moge tego utrzymac na stałe.

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 15, 2012, 10:10:58 »
Tusiu
Też przeprowadzałam kurację balsamem kapucyńskim na całej rodzinie.
Już nie muszę stosować u syna drogich maści itp.Zniknęły plamy i swędzenia.
:)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 15, 2012, 16:38:06 »
Agnieszko,czy te wysypki nie powróciły u syna,bo u mojego tak.
Czy bardzo ograniczasz biały cukier,biała make,bo ja od pewnego czasu tak ale i tak zdarza sie,ze zje jakas porcje słodyczy,czy herbate z cukrem-staram sie słodzic jak juz musi pic cos słodkiego to miodem.

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 16, 2012, 06:55:55 »
Tusiu,czasem zrobi mu się taki suchy placek na skórze.Wg mnie byliśmy zarobaczeni i dlatego u syna były te dolegliwości atopowe.Cały czas zwracam uwagę na zdrowe jedzenie,ale wiadomo,że dziadki rozpieszczają itp no i nie da się uniknąć białej mąki czasem,a do herbaty dodaję soki przez siebie robione,są one na cukrze.Od września syn łyka Galomegę,dodaje mu też wit B.
W porównaniu z tym co było,to teraz jakaś plamka,to pikuś.

Tusiu,może potrzeba czasu,aby Twoje dziecko wyleczyło się?
Teraz jest czas marchewki,dyni,kiszonek,czosnku,tego pasożyty nie lubią.
Mydło robione przez siebie,ewentualnie marsylskie,ze srebrem itp,żadnych płynów do kąpieli.Oczywiście szykuję też ziółka dla całej rodziny i wlewam do wanny.
Chciałam powtórzyć kurację balsamem,ale niestety zniknął sklep(blisko mnie) :( z ich wyrobami i jakoś odeszłam od tego pomysłu.
Na pewno wybrana przez Ciebie droga jest słuszna i Twój synek poradzi sobie,dzięki mądrej mamie.
Powodzenia :)
:)

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 16, 2012, 07:04:49 »
Używam orzechy piorące,żadnych proszków.
:)

Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 16, 2012, 10:25:34 »
Agnieszko,ja ostatnio kupowałam balsam ale Pani powiedziała mi,ze to juz ostatnia butelka,bo balsam przechodzi na recepte.

A co z ta dieta w czasie tej kuracji,bo zadałam pytanie odnosnie skorupek ale jeszcze nikt mi nie odpowiedział,czy na ten czas moge je stosowac,czy nie zaszkodze?
Jak z witaminami CiD?

Kurcze,stosujac rozne naturalne specyfiki staje sie dla mojego otoczenia jakims dziwolągiem :P

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 16, 2012, 10:35:22 »
Daj spokój z dziwolągiem :)..zależy na kogo trafisz, jesli na "beton" nic nie poradzisz....ale do rzeczy, a tu próbowałaś?
http://www.balsamkapucynski.pl/gdzie_kupic.html

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 16, 2012, 22:20:41 »
A co z ta dieta w czasie tej kuracji,bo zadałam pytanie odnosnie skorupek ale jeszcze nikt mi nie odpowiedział,czy na ten czas moge je stosowac, czy nie zaszkodze?
Jak z witaminami CiD?

Moim zdaniem balsam kapucyński się nie kłóci ani z mlekiem, ani z wapnem, ani z witaminami C i D. W towarzystwie mleka i jego tłuszczów witaminaa D i składniki olejkowe balsamu się tylko lepiej wchłoną z przewodu pokarmowego.
Warto oczywiście pić mleko, które nie było w żadnej mleczarni.

Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie i warto ją dodawać do soków pomiedzy posiłkami. W zasadzie można ją dać do kwaśnego mleka z owocami i możliwe, że nawet wapno z mleka się z tego powodu lepiej wchłonie.

Nie bardzo zwykle rozumiem, dlaczego nie można jeść nabiału w czasie kuracji balsamem kapucyńskim, a mięso na hormonach, szczególnie taka chudziutką pierś z indyka,  to niby można?

ograniczenie białej mąki i słodyczy to oczywiście wszystkim zainteresowanym tylko na zdrowie może wyjść.

Jeżeli jednak jest rzeczywiste uczulenie na jakiś składnik mleka, to znów kuracja balsamem nie ma tu nic do rzeczy. Może warto spróbować mleka koziego, jeżeli macie takie możliwości?

Pozdrowienia :-)



Offline tusia221

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 672
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 17, 2012, 11:02:07 »
Dzieki Basiu za Twoja odpowiedz,z tym mlekiem przy balsamie to tak polecaja przede wszystkim gdy podejrzewa sie pasozyty,czy grzybice,a u synka tak podejrzewam,ze stada ta wysypka,wiec juz sama nie wiem.
A co z sokami swojej roboty,mam maline,porzeczke czarna i czarny bez,ale to jest na zwykłym cukrze,a ja juz tak zeswirowałam na tym punkcie,ze próbuje wogóle go nie stosowac i tych soków tez nie podaje,czy słusznie?
To jak wyglada wogóle sprawa z mlekiem,czy to faktycznie kolejna biała smierc,kurcze,póki nie utwierdze sie w jednym przkonaniu jesli chodzi o podstawowe produkty zywnosciowe to chyba zwariuje.
« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2012, 11:05:32 wysłana przez tusia221 »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10743
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 18, 2012, 17:02:44 »
Ale samo podejrzenie nie jest dostatecznym powodem do wycofywania mleka dziecku. Na dodatek nie każdemu pasożytowi brak mleka zaszkodzi, akurat one to sobie poradzą.

Zgadza się, że przy grzybicy przewodu pokarmowego zaleca się obciąć mleko krowie, ale to wszystko. Zgadza się, że jeśli jest uczulenie, to rzeczywiście należy wyzwalacz uczulenia usunąć. Tak samo byłoby przy uczuleniu na cytrusy, poziomki, orzechy - cokolwiek.

Ostatnio, od kilku lat w USA pojawiła się moda na oskarżanie mleka krowiego o całe zło tego świata i do nas ta moda dociera, prawdopodobnie w połączeniu ze zmianą składu białego płynu sprzedawanego w sklepach jako mleko.

Jeśli mleko się nie zsiada, to oczym to świadczy? O higienicznych warunkach całego ciąągu przetwórczo - dystrybucyjnego (=0 bakterii) czy o kompletnym zniszczeniu składu i struktury porządnego mleka? Jeśli w maślankach, jogurtach, śmietanach jest mleko w proszku, to o czym to świadczy? Jak to może być, że lepiej jest mleko zamienić na proszek, który później się rozbełta z wodą, niż po prostu je zapakować do opakowań przeznaczonych do sprzedaży?

Myślę, że warto głosować własnymi pieniędzmi i nie kupować podejrzanego białego płynu i jego koncentratów sprzedawanego pod nazwą mleka i nabiału w sklepach. Jeśli w składzie jest mleko w proszku, stabilizatory czy emulgatory - to nie jest mleko, ani nabiał. Nawet, jeśli chemicznie od biedy to by się zgadzało, to nie ma własności biologicznych normalnego mleka. Zwykle można sprawdzić, które mleko ma krótszy termin przydatności do spożycia, a mleko UHT warto kupować na wypadek planowanej ekspedycji na Antarktydę. Śmietana czy kefir bez stabilizatorów, czyli krochmalu się rozwarstwia na serwatkę i resztę.

Poniewaz marki wędrują jak chmury po niebie, to nie ma co sie do nich nadmiernie przywiązywać. Na przykład ostatnio w Lidlu niby ta sama marka, ale inny dostawca i już serek wiejski się nie zsiada - "śmietana" jest cały czas rzadka. Już ktoś wolał wlać "smietanę" UHT niż normalną śmietanę. Cały czas można się nadziać na podobne historie.

Rozwiązaniem jest wybranie się na wycieczkę na wieś i dopytanie się, kto w okolicy ma mleko pod hasłem "dla dziecka". Można się dogadać z pożytkiem dla wszystkich zainteresowanych.

Masz soki na cukrze? No i dobrze, w końcu to jest najlepszy i najzdrowszy z powszechnie dostępnych konserwantów. Jeśli nie ma u dzieci rzeczywiście grzybów, to się nie martw bez powodu. Nie jest problemem używanie cukru, problemem jest jego nadużywanie.

Pozdrowienia :-)

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: Skorupki jaj dla dziecka
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 19, 2012, 11:37:15 »
Tusiu
Co do skorupek,to je używam,ale nie aż tak często,no,po prostu zawsze je mam.
Mleko stosuję TYLKO od krowy z gospodarstwa,ale na czas kuracji balsamem zrezygnowaliśmy wszyscy z nabiału,mąki i wcale to na złe nie wyszło.
Mięska ze sklepu też raczej nie jemy.
:)