Autor Wątek: Maści, kremy, mazidła  (Przeczytany 20576 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #15 dnia: Listopad 08, 2012, 13:12:53 »
Jedno i drugie zostaw. Jakie tam korzonki po roku.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10616
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #16 dnia: Listopad 08, 2012, 14:12:26 »
A Tischner mówił: Gdyby żona była dobrą rzeczą to Pan Bóg by ją miał...
No i co?

A miał - w końcu z kim miał Syna? Przecież nie zrobił żadnego hokus-pokus ;-)

Pozdrowienia :-)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #17 dnia: Listopad 08, 2012, 15:24:33 »
Zeus to żonę miał...
A nasz?
Syna ale bez żony, tylko przy użyciu kobiety.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #18 dnia: Listopad 08, 2012, 19:55:42 »
może by tak mocznik i mleczak do tego mazidła? jakieś olejki?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #19 dnia: Listopad 08, 2012, 21:01:34 »
Mocznik - będzie maśc mocznikowa dodana (sporo).
Olejek geranium, dobrze żonie leży. Może avilin.
Lanolinę już kupiłem, a drogie to!...
Różnice, głupcze!

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #20 dnia: Listopad 08, 2012, 21:39:11 »
bo to się trzeba pod hurt podłączyć (hurt to ja)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #21 dnia: Listopad 09, 2012, 08:20:45 »
To następnym razem chętnie ;)
I tak Pan w Aptece sprzedał nam po 30 zł, zamiast 60. Zachachmęcił coś w komputerze, że to niby nie z tej tylko z tamtej dostawy ;)
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #22 dnia: Grudzień 12, 2012, 21:25:08 »
Koncepcje kremowe się rozwijają. Wszystkie kolejne kremy/maści/smarowidła będą miały nie tylko fazę wodną z wyciągami alkoholowymi na okrasę (lub z gliceryną), ale też "fazę kleikową" ze śluzowatych wyciągów bardzo korzystnych dla skóry. Przetestowaliśmy już kwiatostan lipy, następnym razem pójdzie bratek i prawoślaz. Mocny napar to po prostu glut - przeciska się go przez gazę, dodaje np. intrakt nagietkowy - i jest... Do tego silne, zatężone wyciągi z lapacho, korzenia pokrzywy itd. Fajna zabawa ;)
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #23 dnia: Grudzień 19, 2012, 00:12:11 »
Najnowsze doniesienia z krainy kremów ;)
Kleiki lipy czy prawoślazu bardzo źle się łączą z lanoliną w typowej obróbce mikserek + łaźnia wodna, nie chcą po prostu zemulgować, 'ciągną' się i powodują rozwarstwienie kremu. Wpadłem więc na to, że trzeba się przeprosić z moździerzem kamiennym z ikei i to był szczał w tuzin. Kleiki z lanoliną świetnie sie rozrabiają, gdy lanolina się rozrzedzi i uplastyczni, ale nie upłynni - bełtanie cieczy nic nie daje. Do tego moździerz wrecz nie może być gorący, a tylko nieco podgrzany. Stawiam go na żeliwnej płytce 'napalnikowej' i jazda... Technika okazała się szybsza i szlachetniejsza od 'śmigiełkowej', jedyny minus to opróznianie moździerza, trzeba na koniec skrobać palcami ;)
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 19, 2012, 11:45:19 »
PS. Co ważne, nie trzeba klajstru lanolinowo-ziołowego zlewać do osobnego pojemnika z innymi olejami i masłami. Dawałem masło shea prosto do letniego moździerza i zwyczajnie rozrawiałem na pulchną masę - bardzo przyjemna robota. Z płynnymi olejami tym bardziej nie ma problemów.
Po zlaniu takiego miksu w pudełeczka wstawiamy do lodówki do stężenia. Po wyjęciu i odtajaniu już nie jest tak rzadkie, jak po zmieszaniu w moździerzu - mamy normalny krem, rzadszy lub sztywniejszy zależnie od proporcji składników.
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #25 dnia: Grudzień 29, 2012, 15:14:05 »
Ogólnie AZS-owcom radzę się zainteresować kremami na lanolinie z wyciągami roślinnymi (wrotycz, lepiężnik, łopian, glistnik, katalpa itd.). Właśnie słyszeliśmy historię kobiety, która przez 1,5 roku wychodziła z ciężkiego przypadku AZS, a kluczowym momentem było zabranie się przez nią za kremy własnej roboty. Patrząc na postępy żony, liczę na podobny scenariusz - tyle, że ciągnie się to nam już 3 lata, a wcześniej największą rolę odegrały kąpiele.
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #26 dnia: Grudzień 29, 2012, 16:34:44 »
Dla przykładu, właściwości przeciwuczuleniowe glistnika są ogólnie znane, pisał o nich choćby Ożarowski. Zrobiliśmy z żoną taki test - przyłożyła sobie na zaczerwieniony przegub dłoni świeży listek i zabandażowała na jakiś czas. Po rozwinięciu zaczerwienienie pod listkiem po prostu zanikło, stan zapalny się wygasił. Natomiast taką zoraną, zlichenizowaną skórę najlepiej regeneruje avilin i... maść jemiołowa (z owoców i lanoliny z dodatkami).
Z glistnika zrobiłem więc wspomniany na tym forum macerat i robię z niego skuteczną maść. Równie skuteczną, jak pozostałe maści/kremy własnej roboty...

Surowców wiele mieć nie trzeba. Kłącze lepiężnika pozyskałem z odosobnionego stanowiska nad Odrą. Wrotycz mam ze Szczecina (Osiedle Bukowe) - sierpniowy, niebywale mocarny - wygasza AZS, niszczy bakterie naskórne, opryszczkę (momentalnie, w formie nalewki), prawdopodobnie demodex (wiele na to wskazuje - no w każdym razie COŚ bardzo upierdliwego żonie z twarzy wymiótł); płukanie nosa i zatok naparem robi jakieś cuda, z zatok wypływają jakieś szmaragdowe żelki; ogólnie zielsko-fenomen, nie z każdego miejsca jest tak dobry i nie o każdej porze roku rwany. Katalpa? Kilka strąków pozyskałem w listopadzie w mieście, zrobiłem mikrą nastawkę bardzo mocnej nalewki, daję 2 łyżeczki na stumililitrowe pudełko kremu. Starczy na długo. Glistnik na macerat pozyskałem w rześkie, grudniowe popołudnie - kilkanaście liści, może 20. Rdestowca zwiozłem do domu wielką torbę, ale to była cała akcja. Zostało troszeczkę, a na same potrzeby żono-lecznictwa wystarczyłby w sumie jeden dobry badyl...

Wiele czasu upłynęło od dni gdy wierzyłem, że nie ma alternatyw dla sterydów i immunosupresji. Zadziwia jednaj tych alternatyw skuteczność - przy braku negatywnych skutków ubocznych np. posterydowych... I to wszystko dosłownie jakiś pęczek chwastów, iłamane kłącze, naręcze listowia. Za darmo, z parku, z lasu. No i trochę 'rosnącej' wiedzy, sporo działań 'na czuja' i intuicyjnych - zwykle 'ku lepszemu'...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 30, 2012, 00:36:40 wysłana przez kaminskainen »
Różnice, głupcze!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #27 dnia: Wrzesień 06, 2013, 11:46:50 »
Dopiero co w archiwaliach Gospodarza wyczytałem coś intrygującego. Zastanawiałem się, o który z wątków zahaczyć. "WYSZUKAJ", które zainteresowałem słówkiem konserwacja skierowało mnie kaminskainen do Ciebie :)
Zatem do rzeczy.
Wracając do archiwaliów, znalazłem coś takiego:

Cytuj
Dr Hauschka opracował metodę otrzymywania wodnych wyciągów z kwiatów. Wyciągi nie ulegają zepsuciu i zmianom chemicznym, nawet po upływie 30 lat. Są pozbawione konserwantów.

Cytat pochodzi stąd:

http://rozanski.li/?p=329

Sprawa jak mi się wydaje jak najbardziej na miejscu i czasie. Pozostaje jednak zapytać Was - Braci Zielarska, czy które z Was coś wie na czym ta tajemniczo brzmiąca metoda antropozoficzna  polega ?
Sam źródłosłów to trochę po mojemu - chłopskiemu takie filozoficzne czary-mary.
Ale jak owe słowa przekuć w czyn, tegom nie znalazł.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 06, 2013, 12:12:00 wysłana przez zulu »
veritas est adaequatio intellectus et rei

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 06, 2013, 11:55:04 »
Z punktu widzenia chemicznego ciekawe - ale czy to nie jest ten doktor od stężeń zerowych znowu? tak czy inaczej chętnie bym poznał tę tajemniczą metodę ;)
Różnice, głupcze!

Offline zulu

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2336
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #29 dnia: Wrzesień 06, 2013, 12:28:50 »
Hahnemann ten od zerowych stężeń zmarł zanim Hauschka się urodził.
W jakiś sposób ta metoda funkcjonuje. Istnieje założona przez niego firma produkująca kosmetyki, również dostępne w Polsce choć w dosyć ekskluzywnych cenach.
Metoda musi być bardzo"tajemnicza" skoro trudno coś o niej znaleźć.
Cytuj
WALA (Wärme-Ashe-Licht-Ashe czyli Ciepło-Popiół-Światło- Popiół). Słowa te opisują istotę procesu rytmizacji.
WALA to nazwa firmy dr Hauschki .
veritas est adaequatio intellectus et rei