Autor Wątek: Maści, kremy, mazidła  (Przeczytany 20575 razy)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Maści, kremy, mazidła
« dnia: Październik 31, 2012, 13:14:12 »
Interesuje mnie opracowanie maści-mazidła na spękane pięty - osoba, dla której byłaby ona przeznaczona, ma ten problem od małego i niewiele jej pomagały medykamenty (kremy, maści) przynoszone przez jej mamę farmaceutkę z apteki. Najlepszy efekt dała maść, którą zrobiła moja żona dla siebie do ogólnego stosowania, a która była po prostu mieszanką olejów (kokos, shea, arganowy, olejki eteryczne) - wytwory apteczne się chowały i płakały, jak te dolary z Oparów absurdu Tuwima i Słonimskiego... (cyt. dolary płakały ;)
Oczywiście mieszanka tego typu naturalnych olejów będzie zbawienna dla skóry - ale co dodać z wyciągów ziołowych? Korzeń pokrzywy wydaje się uniwersalnym surowcem - nada się, przyniesie jakiś efekt?
Może jakieś inne sugestie?

Jest i ogólniejsze zagadnienie - konserwacja/stabilizacja kremu/mazidła... Czy konieczne jest zastosowanie wybranych konserwantów stosowanych w kosmetologii (są do nabycia na necie), czy też można poprzestać na dodaniu naturalnych antyoxydantów typu wyciąg z galasów dębowych? Czy może dodanie w rozsądnej ilości jakiejś nalewki/intraktu spowoduje, że produkt będzie trwały i wytrzyma poza lodówką może nie rok, ale powiedzmy kwartał? Nie mam zupełnie doświadczenia w przygotowywaniu mazideł i kremów, a wejście w ten temat będzie dla mnie naturalną konsekwencją dotychczasowych dociekań i badań.
Interesują mnie zasadniczo 3 kierunki:
- wspomniane spękane pięty;
- krem pielęgnacyjny ogólnego zastosowania, zwł. dla atopików;
- krem/maść na AZS leczniczy tj. z silnymi ziołami na skórę, np. przetacznik, glistnik, przytulia....
Dodatkowo zaznaczyłbym jeszcze leki eksperymentalne o zrazu niepewnym zastosowaniu - to już moja natura experymentatora :)
Fajnie, gdyby wątek nieco się rozkręcił. Szczególnie interesują mnie sposoby na "czyste" maśli i kremy, bez farfocli z utartych "liściów" - i do tego trwałe poza lodówką. No jakoś tak mam ;)
Różnice, głupcze!

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 31, 2012, 13:33:08 »
Jesli można...
swego czasu podzieliłam się z moim ojcem olejem wrotyczowym  -miał smarowac okolice lędźwi.
Mówił, że nieznacznie pomaga (czekamy na wyniki rezonansu, może to coś poważniejszego), ale uzywa go równiez na pękające stopy. Jest zadowolony.
Olej wrotyczowy córce wspomagał zmiany azs. Bedę go reaktywowac.
ps.
olej zywokostowy też dobra sprawa.
Aby się nie zawieść srogo proponuje sie przeprosić z lodówka lub jakim innym chłodnym miejscem.
« Ostatnia zmiana: Październik 31, 2012, 13:46:02 wysłana przez Katarzyna »

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 31, 2012, 13:46:27 »
Mamy jeszcze słoiczek oleju wrotyczowego, bo tego lata "rzuciliśmy się" na piżmo (dawna nazwa wrotyczu, spotykana w literaturze - pisarze lubią błysnąć nazwami zielska, weźmy te całe łany janowca u Andre Gide'a itp.) i zrobiliśmy prawie wszystkie możliwe preparaty, wyłączając aceton bo jakoś nie było po drodze, nie kupiłem acetonu kosmetycznego i się temat rozmył.
Wydaje się że jest pomocny, ale nie rewelacyjny.
Warto zwrócić uwagę na ziołowe leki firmy włoskiej Abocca, często polecane przez lekarzy jako, o zgrozo, działające (bo faktycznie większość gotowych preparatów ziołowych z aptek ma wątpliwe działanie). Zagadywałem o to w aptece chwaląc, że są to wyjątkowe leki ziołowe - bo działają. Odpowiedzieli, że dlatego właśnie je prowadzą.
Może zaistnienie tak znakomitej firmy doprowadzi do pewnego przełomu w myśleniu o ziołach i fitoterapii?
Konkretnie, to mają taki krem dla atopików Bioeulen pediatric - znakomity, działa często lepiej niż steryd, tyłek ratuje - a oparty wyłącznie na naturalnych wyciągach i olejach (pamiętam w tej chwili lukrecję i kozłka - ale jest ich znacznie więcej).
Otóż moim celem jest zrobienie takiego domowego bioeulenu - ale z własnym składem, na pewno z przytulią, przetacnznikiem, wyką... Takie tam.
Chodzi o jakość, wygodę smarowania, przyjemną konsystencję i zapach... Dlatego właśnie celuję w kremy - za maściami nie przepadam ;)
Różnice, głupcze!

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 31, 2012, 13:50:07 »
Bioeulen pediatric -
możesz przybliżyc temat?

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 31, 2012, 13:59:50 »
Co wiedziałem napisałem - warto mieć, warto kupić. Niby raczej łagodzi niż leczy (ale czy steryd leczy AZS? zwykle na chwilę) - ale często bardziej godny polecenia, niż maści sterydowe. Odżywia, nawilża, odbudowuje...
Tak samo pomocny, zwłaszcza w suchych zmianach type egzema na dłoni, jest balsam Szostakowskiego, dostępny bez recepty pod nazwą Avilin. Napisałem o tym na forum atopowców - łatwo wyguglać, ale pomogę:
http://www.atopowe-zapalenie.pl/forum/viewtopic.php?f=10&t=8486
Różnice, głupcze!

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 31, 2012, 14:21:34 »
Skłąd wygląda sensownie...zobaczymy.
Problem azs - wedle moich obserwacji - zaczyna się wewnątrz. Zatem "leczenie" sterydem, to ostateczność, kiedy wyczerpują się pomysły, a problem sie pogłębia.

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 31, 2012, 19:32:18 »
Do spękanych stóp, poza całym arsenałem nagietka, żywokostu, kory dębowej, rozmarynu, aloesu, przetacznika, arcydzięgla itd...... warto dodać duze stężenie mocznika. Jest on nieodzowny w leczeniu takich przypadków. Tylko go nie zawilgocić, prosze, bo się potrujecie amoniakiem ;)
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 02, 2012, 08:22:38 »
Czyli jak by wyglądała procedura z dodawaniem mocznika, żeby nie zawilgocić? Chodzi Ci o przechowywanie mocznika, czy technologię kremu? :)
Bardzo będę dźwięczny za wskazówki. Może propozycja składu?...
To nie dla mnie ani żony, tylko dla naszej najlepszej przyjaciółki - też byłoby szkoda zatruć ;)
Różnice, głupcze!

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 08, 2012, 10:29:42 »
Witam,
Wymyśliłem w koncu, że zrobię maść do pięt / atopii w jednym - żeby się nie przemęczać :)
Oto przybliżona receptura z wykorzystaniem surowców zielarskich zebranych w tym roku (tylko nagietek i przetacznik kupowane - no i oczywiście te całe oleje itp. i lukrecja):


1. faza olejowa/tłuszczowa:

a) oleje: kokos, masło shea, fistaszki, len
b) lanolina (szczególnie ważna, bo połączy wszystko w jedną fazę)

2. wyciągi wodne:

a) napar ze sproszkowanych: owoców uczepu, liści bluszczu, nagietka, wyki i przetacznika
b) odwar z przytulii, lukrecji i korzenia pokrzywy

3. wyciągi alkoholowe:

a) intrakt ze sproszkowanych: owoców uczepu, liści bluszczu (czysty spirytus)
b) intrakt z korzenia glistnika i/lub lepiężnika i/lub arcydzięgla

4. mocznik (tubka maści mocznikowej jako źródło mocznika)


Przy tym owoce uczepu (ponoć najlepsze w całym uczepie - obok kwiatów) i bluszcz raczej albo "zaparzę" po sproszkowaniu w wodzie, albo zrobię intrakcik. No chyba, że faktycznie zastosuję je w obu tych formach - dla najpełniejszego wykorzystania bogactwa składników tych cennych surowców...

Co Wy na to?
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 08, 2012, 11:07:23 »
Na spękane stopy polecane jest kłacze pięciornika, kurzego ziela.

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 08, 2012, 11:21:42 »
Mam kłącze pięciornika! I nawet o nim myślałem, w kontekście "korzennej nuty" maści, "ciemnego" i garbnikowego surowca. Korę dębu też rozważałem, ostatecznie poprzestałem na pokrzywie.
A zatem jeszcze kłącze pięciornika - dzięki za pomysła ;)
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 08, 2012, 11:34:18 »
Szczęśliwiec, ma nawet kłącze pięciornika!!! Dobry masz ten listopadowy dzień!
Mnie żeby było lepiej musiałam zupą dyniową się zająć ;)

Offline kaminskainen

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2632
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 08, 2012, 11:53:15 »
Faktycznie nie narzekam, do tego mam już zupę - krem z brokułów, i to jeszcze żona zrobiła ;)
Różnice, głupcze!

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1430
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #13 dnia: Listopad 08, 2012, 12:22:01 »
A Tischner mówił: Gdyby żona była dobrą rzeczą to Pan Bóg by ją miał...
No i co?

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: Maści, kremy, mazidła
« Odpowiedź #14 dnia: Listopad 08, 2012, 12:47:18 »
Posiałam w tym roku mydlnicę i pięciornik ,i tak sobie ładnie trwają -nie kwitły.Czy mam zostawić,czy wykopać pięciornik dla korzonków-bo mydlnicę nazbierałam.
Halino,żona musi być,bo dzięki niej świat piękniejszy dla mężczyzny ;)
Ja też posiłkuję się zupą dyniową-pycha :)
Miłego dnia:)
:)