General Category > Zwierzęta

Koci katar sposoby leczenia

<< < (5/5)

joanna213:
Witam.

Opiszę moje zmagania z kocimi chorobami.

Po wielu latach stwierdziłam że koty bardzo źle reagują na antybiotyki. Taka kuracja zawsze skutkuje jakimiś nawrotami (i to silnymi), spustoszeniem w organizmie itp.

Leczę koty ziołami i jakoś dajemy radę.

Na koci katar przede wszystkim poleciłabym olej z czarnuszki (czarnego kminku). Rewelacyjnie oczyszcza płuca, podnosi odporność, ma działanie antybiotyczne. Oczywiście trzeba szukać takiego "bio", nie jest tani ale to bardzo skuteczny lek dla całej rodziny (oraz psów i kotów). Podaję kotom w strzykawce. Nabieram do małej strzykawki około 0,5 centymetra (dla dorosłego kota), otwieram koci pyszczek i cyk. Jest tego tak mało że kotek nie zachłyśnie się a najważniejsze że spłynie mu po gardle. Dawka lecznicza to dwa razy dziennie rano i wieczorem. Moje psy olej z czarnuszki same zlizują z talerzyka. Smakuje im. Podaję na wszelkie dolegliwości oddechowe, w okresie grypowym (ma działanie wirusobójcze) i zmniejszenia odporności. Moja 18 letnia sunia sama domaga się wieczornego oleju jak źle się czuje.

Natomiast leczenie nerek u kotów to inna historia.

Doraźnie w przypadku "zakorkowania się kota" (przypadłość głównie kocurów) szybko podaję urosept (cała tabletka na raz najlepiej pokrojona na 4 części) plus cała no-spa (najlepiej podana na zimnym maśle bo koty nie cierpią gorzkiego smaku i tak się ślinią jak poczują gorycz a taka kulka z masła z tabletką zawsze pójdzie).
Wiem że dawka może szokować ale urosept 3 x dziennie po całej tabletce zapisał mi nasz wet przy krwiomoczu u kocurka i przyznam że zaleczyłam malucha. Do tego cała no-spa 2 x dziennie też przeraża ale przy krwiomoczu to jedyny ratunek, a wet w przypadku zastrzyków też podaje no-spę i to większą i mocniejszą dawkę. Inna sprawa to "kunszt" podawania tabletek kotu - no cóż kwestia wprawy...

Jak już mój kocurek stanął na nogi po powyższej terapii przez 14 dni, to po jakimś czasie okazało się że problemy z nerkami co jakiś czas wracały.

Zbieram zioła dla siebie i rodzinki, więc zrobiłam dla kocurka malutkie kapsułki luźno wypełnione suszonymi liśćmi brzozy. Odkąd podaję liście brzozy nie mam problemów z nawrotami krwiomoczu.

Kolejny problem tu poruszony to zaropiałe oczy u kotów. Nie słyszałam aby któryś wet poinformował uprzejmie że zwykle jest to kwestia pasożytów o nazwie nicienie lęgnących się w oczach u zwierzaków. Wiem że samo stwierdzenie przeraża ale niestety jest to prawda. Nicienie z organizmu kota i psa likwiduje korzeń omanu wielkiego. Oczywiście najlepiej sproszkowany. Koty generalnie nie lubią goryczki więc ja podaję w kapsułkach, leczniczo przez około miesiąc 1 x dziennie. Niestety te robale są wszędzie i czasem nawraca.
Więc powtarzam kurację.

Oman jest polecany przez doktora Różańskiego na odrobaczenie dla psów, kotów. A ja dodam że jest wspaniałym lekiem na babeszjozę, lamblie, pierwotniaki i wszelkie choroby odkleszczowe u zwierzaków domowych.

Oman jest na tyle fajną roślinką że każdy kto ma ogródek może mieć to "lekarstwo" z własnej hodowli.

skryba:
No w końcu jakieś fachowe porady bardzo dziękuje za rady dawno nie było mnie na forum więc urodziły się  następne kotki  ;D sztuk  3 więc potrójna radość.

Rady sobie przyswoję żeby nie było w przyszłości kolejnych tragedii moje koty karmię surowym mięskiem i tym co zazwyczaj jadamy na obiad jeden z moich kotów dożył dzięki temu sędziwego wieku i ma na ludzki wiek 98 lat  rzadko kupuję kotką jakiekolwiek konserwy bo one szkodzą tak samo jak człowiekowi.

joanna213:
Dodam jeszcze trochę informacji.

Zapomniałam dodać że przy leczeniu nerek u kotów ważne jest podawanie hepatil (1/2 dziennie), oraz "przepajanie" glukozą. Przy glukozie jest trochę problemu - tu potrzeba delikatności i cierpliwości. W małą strzykawkę nabieramy glukozy i po dwie trzy krople na języczek. Czekamy aż przełknie (lub wypluje ale nie przejmować się zawsze coś tam do brzuszka wpadnie), można leciutko unieść bródkę do góry, ale nie siłować się, jak pluje to niech pluje.

Odnośnie leczenia kotów przeziębionych - najlepiej podać zwykłą witaminę c, lub rutinoscorbin (na koty działa rewelacyjnie).

Zgodnie ze starą mądrością - lepiej zapobiegać niż leczyć - polecam stosowanie ziaren w codziennej diecie.

1. Ziarno - siemię lniane. Dwa, trzy razy w tygodniu, jako posypka na miseczkę. Zmielony albo niemielony. Zmielony łagodzi żołądek a nie mielony z całym swoim śluzem dociera do jelit. Wspaniałe źródło kwasów omega, witamin, naturalne i smaczne - przynajmniej moje koty jedzą ze smakiem (mała uwaga - nie łączyć z rybką bo wywoła rozwolnienie).

2. Ziarno - ostropest plamisty. Nad wspaniałymi właściwościami tych ziaren nie będę się rozpisywać (dużo jest w internecie lub choćby na tym forum), od siebie dodam tylko że rewelacyjnie działa na koty. Jako posypka miseczkowa, mielony lub cały.

3. Ziarno - czarnuszka siewna. Oczywiście olej ma silniejsze działanie, ale profilaktycznie można podawać ziarno do miski. Wspaniale odrobacza, "naprawia" problemy trawienne, skórne i wiele innych. Na tutejszym forum czarnuszka jest opisana wręcz kompleksowo. Ja polecam stosowanie jej dla zwierząt domowych. Można tymi ziarenkami zaleczyć naprawdę poważne choroby.

4. Ziarno - kminek. Kotkom ciut nie smakuje ale wspaniale "naprawia" jelita jak zauważymy że zdarza się "nietrawić" części jedzenia to podać przez kilka dni kminek i od razu widać rezultaty. Niezastąpiony we wszelkich chorobach nieżytach żołądka i jelit. Przy np. parwowirozie łagodzi wzdęcia, napięcie w jelitach zapobiega tzw. skrętowi jelit. Jedyny lek dla psów ras dużych zagrożonych "skrętem żołądka" - bardzo śmiertelną chorobą. Dla dużych psów kminek powinien być stałym składnikiem miski.

Najlepsze w tych ziarnach jest to że mając swój mały ogródek można samemu wyhodować te "lekarstwa".

Dla kotków polecam też kiełki rzeżuchy zamiast trawy "kociej". Smakuje i jest zdrowsza od trawy. Cała rodzina może skorzystać bo to smaczne i zdrowe. Kotkom smakują też kiełki prosa, pszenicy, słonecznika i koniczyny.

Pozdrawiam  ;D

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[*] Poprzednia strona

Idź do wersji pełnej