Autor Wątek: Bartonella, babesja  (Przeczytany 6668 razy)

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11013
Bartonella, babesja
« dnia: Październik 16, 2012, 10:32:23 »
Wczoraj Pumeczka zapytała mnie czy mam koncepcję na temat bartonelli i innych koinfekcji przy boreliozie.

Babesja i bartonella mają kilka wspólnych cech: siedzą wewnątrz czerwonych krwinek i potrafią zablokowac naturalną śmierć krwinki, aby im się dom nie rozpadał nad głową.

Moim zdaniem trzeba pobudzić tworzenie nowych "niezamieszkałych" czerwonych ciałek krwi i pobudzić zabijanie starych, aby układ odpornościowy pozabijał "bezdomne" bakterie.

Kategoria ziół krwiotwórczych jest znana - to sprawa dość prosta - wystarczy poszukać w książkach zielarskich przepisy na środki na anemię czy białaczkę. Krwiotwórczo działa też eleuterokok, bodobno remontuje szpik kostny nawet po ostrej chemioterapii.

Ale co będzie teraz skutecznie zabijać stare krwinki, nie zabijając młodych? Oto jest pytanie. Pewnie by trzeba było poszukać wśród ziół powodujących hemolizę - pewnie jakieś mocne saponiny. Ale jakie dawki i jakie saponiny?

W ostateczności spróbuję się dowiedzieć w listopadzie w Międzyborowie.

Pozdrowienia :-)

Offline Wędrowiec

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 16, 2012, 10:39:50 »
...a pan doktor Różański pisał o boreliozie i ziółkach. Podam link do cz.IV: http://rozanski.li/?p=346.

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 16, 2012, 10:44:09 »
A co sądzicie o gorzkniku?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11013
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 16, 2012, 10:56:38 »
A co sądzicie o gorzkniku?

Gorzknik to szacowna roślinka, tylko mamy problem z dostępem do porządnego surowca. W trosce o ochronę swoich zasobów i producentów Amerykanie i Kanadyjczycy wprowadzili gorzknik na listę roślin, których nie wolno sprzedawać za granicę w stanie żywym bez zezwoleń. Wolno sprzedawać rośliny martwe - suszone, można sprzedawać nasiona i można sprzedawać wyroby.

W Polsce uprawy są marginalne, zwykle w zamkniętych częściach ogrodów botanicznych akademii medycznych. Ja kombinowałam z nasionami z USA i wydaje się, że ze 100 nasion zakupionych 3 lata temu żyją 1, może 2 roślinki, obydwie nadgryzione przez ślimaki. W tym roku kupiłam następną, większą partię nasion i zobaczymy, co z tego wyrośnie.

Na szczęście mamy zamiennik dla gorzknika, czyli berberys i mahonię. Berberyna, czyli bakteriobójczy alkaloid występujący we wszystkich tych roślinach, występuje też i w naszym glistniku jaskółczym zielu.

Ja tutaj wydzieliłam wątek o bartonelli i babesjach właśnie dlatego, że bakterie siedzą głównie w czerwonych krwinkach i to jest też problem do rozwiązania.

Pozdrowienia :-)

Offline Wędrowiec

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 6
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 16, 2012, 11:13:17 »
... i jeszcze mi się pomyślało, że dużą przenikliwość przez różne biologiczne bariery wykazują olejki eteryczne. Wybór jest spory: anyżowy, eukaliptusowy, geraniowy. Wymieniłam 3 o działaniu przeciwpierwotniakowym, ale jest ich więcej. Osłabienie pierwotniaka, bądź zabicie powinno zdezaktywować jego działanie i doprowadzić do obumarcia krwinki. Dobrym środkiem naturalnym o działaniu normalizującym obraz krwi jest pierzga najczęściej dostępna jako zawieszona w miodzie. Poza tym jest doskonałym środkiem odżywczym i wzmacniającym odporność. Po takiej trująco-wzmacniającej kuracji sądzę, że trzeba by było popić trochę ziół oczyszczających, aby w miarę możliwości usunęły produkty rozpadu także pasożytów. Pomysł poddaję pod dyskusję:)

Offline Katarzyna

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 864
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 16, 2012, 11:56:07 »
Swego czasu zetknęłam się z kobylakiem, inna przypadłość. Ale moze się przyda w tym wypadku?

Offline alelen

  • Moderator
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 200
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 17, 2018, 11:31:41 »
Bartonella z tego co się zorientowałam to też kwestia szpiku kostnego i śródbłonka. Co do erytrocytów, zyją one ograniczony czas, czyli 48 dni?  Ponieważ nie jestem fachowcem,może ktoś mnie sprostować. Mogłoby to dać wskazówkę, że leczenie nalezałoby prowadzić co najmniej 48 dni? Bartonella jest w centrum moich poszukiwań. Nie moge jednak powiedzieć, że wiem o niej wszystko. temat jest jednak wart szczególnego zainteresowania.  Jak mniemam odpowiada za bardzo szeroki zakres problemów zdrowotnych.  Może łatwiej by było wymienić za co nie odpowiada, chociaż trudno rozpatrywac coś jako posiadanie jednego patogennego mieszkańca z mikroświata, no ale ten jest jak generał.

Offline Abrakadabra

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 30
Odp: Bartonella, babesja
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 19, 2018, 22:35:57 »
To ja wtrącę się z babeszjozą. Wszyscy piszą o berberynie a jednocześnie stwierdzają, że sie źle wchłania, więc i tak nie będzie działała, jak powinna w teorii. Ale nie podają dlaczego się źle przyswaja