Autor Wątek: Zioła na zimowe powietrze  (Przeczytany 2435 razy)

Offline Lich555

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 71
Zioła na zimowe powietrze
« dnia: Grudzień 12, 2017, 19:12:17 »
Witam.
Czy są jakieś zioła, które pomobłyby oczyścić organizm z tego syfnego, zimowego, polskiego powietrza?
Ćwiczę codziennie na zewnątrz bo w domu nie mam warunków do tego, a jak dzisiaj (pomimo i tak wysokiej temperatury (14°C w dzień)) poczułem ten smród to myślałem, że nie wytrzymam. Niestety maseczki nie za bardzo działają ponoć. Te drobinki są za małe, a nawet jakby to i tak przenikają przez skórę.
Mam wysuszone oregano, melisę, troszeczkę szałwii i trochę mięty. Czy coś z tych poradzi sobie z tym, czy raczej nie da się tego w taki sposób pokonać?

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 12, 2017, 21:44:10 »
Ja bym stawiała na tymianek, czarnuszkę, miodunkę. Czy się da pokonać to wątpię. Oregano też być może. Jakieś zioła powlekające jak podbiał, prawoślaz. Spróbuj olej z czarnuszki, od razu czuje się większą powierzchnię płuc.
Ogólnie pić trzeba sporo więc i resztę ziół zużyjesz.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11034
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 12, 2017, 21:48:10 »
Ale skąd smród? Sąsiedzi palą w piecach plastiki i opony, czy co? Bo przemysł zwykle smrodzi niezależnie od pory roku.
Może trzeba zrobić donos do straży miejskiej?

Pozdrowienia :-)

Offline Lich555

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 71
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 12, 2017, 22:00:15 »
@Basia
Tego to sam nie wiem. Jedynie to musi ktoś czymś palić, jakimś syfem. W inne poru roku w ogóle tego nie czuć. Nie jest to miasteczko, ok 7-8 tys. mieszkańców, ale mieszkamy w takiej dolinie. Jak się wyjdzie na wzniesienia to widać czasami podczas zimy smog. No tragedia po prostu, tragedia. Mnie tak strasznie to boli, że w zime zdrowiej siedzieć w domu niż na zewnątrz...
@jolkaj
Tymianek również mam, choć mało, na razie 1 sztukę. Na następny rok już czekają piękne sadzonki jakiś czas temu wysiane, więc będę mógł hurtowo suszyć :)
Czarnuszki to raczej nie ma sensu sadzić w ogrodzie (małym)? Żeby nazbierać tego sensowne ilości musiałbym sadzić na polach?
Miodunkę ćmę u siebie spotykałem tak jak podbiał. Na następny rok trzeba będzie nazbierać.
Czy trzeba pić sporo? Pan Różański gdzieś pisał, że wszelkie napary najlepiej pić max. 20 dni - 10 dni przerwy itd.

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 12, 2017, 22:06:57 »
W dolince powietrze może zalegać. Może być nanoszone ale pewnie okoliczni palą czym fantazja podpowie. Osobiście wolę duże miasta pod tym względem. Teściów mam w Łowiczu i tam wieczorami wszystkie okna się zamyka bo powietrze aż gęste. W Poznaniu tego nie czuć.... choć jak się wyskoczy na osiedle domków jednorodzinnych  :-X

Nie musisz pić ziół abc non stop 3x dziennie. Ot raz a, następnym razem b... Jak masz większy wybór to małe szanse żebyś z jakimś ziołem przesadził.
Dopisek: Zasiałam czarnuszkę w tym roku. Efekt był taki, że wilgotne lato spowodowało iż nasiona praktycznie nie posiadały olejków eterycznych. Ot ładna roślinka i tyle.
Oregano jak zasadzisz to niech ma jak najwięcej możliwego słońca. Wystawa południowa. Zresztą, mało które zioła znoszą cień. Miodunka go wprost uwielbia :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 12, 2017, 22:24:13 wysłana przez jolkaj »
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Zocha

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 63
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 12, 2017, 22:16:52 »
Na wsi w sezonie grzewczym jest masakra, można się udusić. Dosłownie.
Może jakieś kąpiele oczyszczające trzeba by zastosować? np. w słomie owsianej?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11034
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 14, 2017, 12:38:47 »
Czyli to nie jest problem geografii, ale durnych obyczajów.

Trzeba pogadać - może w gminie, może w kościele?
Może w szkole zrobią warsztat rysunkowy pod tytułem "nie truj mnie" a prace wywieszą przy kościele?

Pozdrowienia :-)

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 803
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #7 dnia: Grudzień 14, 2017, 18:06:21 »
Można pić napary z miodunki z miodem gryczanym - dobre przy pylicy, więc zawsze trochę pozytywnie zadziała na drogi oddechowe.

Ale na sam smród (a ten smród to przecież toksyczne wydzieliny), to faktycznie jakąś akcję uświadamiającą warto spróbować przeprowadzić.

Choć  w tej materii ludzie jakoś dziwnie oporni są, mimo, że trąbi się dookoła o szkodliwości smogu, a i sami przecież ten smród czują, to jakoś nikt się nie ogarnie i nie przestaje palić, oponami, foliami, jakimś lakierowanym drewnem i innym świństwem.

Offline Klara2

  • Ekspert forum
  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 333
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #8 dnia: Grudzień 14, 2017, 18:29:08 »
W Portugalii, o tej porze roku, ludzie śpią w rękawiczkach i czapkach na głowie. My nie jesteśmy Portugalczykami. Żeby przeżyć zimę trzeba ogrzewać chatę. Tymczasem bieda powoduje, że ludzi w Polsce najzwyczajniej nie stać na zmianę sposobu ogrzewania. Gdyby mógł, to każdy by wolał odpalić w październiku  kocioł gazowy i żyć komfortowo. Niestety koszty instalacji ogrzewania gazowego i koszty kotła są olbrzymie. Niektóre gminy mają fundusze - trochę unijne, trochę własne, ale co z tego skoro na początek trzeba wyłożyć swoją kasę na inwestycję a rozliczenie przychodzi po kilku miesiącach? Mało tego, bo dopiero teraz zaczynają się schody - comiesięczne opłaty za gaz przez okres zimy, czyli w Polsce przez co najmniej 6 miesięcy. Większości ludzi, w tym licznego grono osób starszych na to nie stać. Ciężko żyć w zimnie, nawet gdy się wyznaje zasadę, że zimno konserwuje... Dlatego ludzie palą czym popadnie. No można się przenieść na zimę w ciepłe kraje, ale tam też by trzeba było spać w rękawiczkach i czapce...
« Ostatnia zmiana: Grudzień 14, 2017, 18:31:09 wysłana przez Klara2 »

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11034
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #9 dnia: Grudzień 14, 2017, 19:04:39 »
Ale drewna odpadowego jest wszędzie dosyć, chyba największy problem to przywieźć i pociąć.
Elektryczna piła tarczowa z marketu to około 100 zł, ręczna jest tańsza.

Ja mogę zrozumieć ludzi chorych lub niedołężnych, że mają problemy z czymś takim, jednak w większości ci, co palą śmieci myślą o sobie jako o osobach zaradnych i sprytnych, a nie o świadomych trucicielach siebie i sąsiadów lub osobach ledwo powłóczących nogami.

Jeszcze do niedawna nie było obowiązkowego systemu wywozu śmieci opłacanego od rodziny, a nie od uzbieranych metrów sześciennych, więc teraz to już nie jest sprawa "oszczędności" lub że "nie stać mnie na wywóz".

Palacze papierosów już wiedzą, że trują siebie i otoczenie i nie udają, że tak nie jest.
Za niezbyt szkodliwą, mimo, że mało estetyczną psią kupę teoretycznie grozi 500 zł. Gdyby z tego samego paragrafu o zanieczyszczenia odpadami, na węch codziennie się przeszła straż miejska lub policja z bloczkiem mandatowym, to powietrze by się poprawiło, a w gminie by przybyło kasy.

Pozdrowienia :-)

Offline Lich555

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 71
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 14, 2017, 20:25:16 »
@Klara2
Wg mnie to są tylko głupie wymówki, usprawiedliwienia ludzi. Ja żyję w bardzo przeciętnej rodzinie jeśli chodzi i zarobki i instalacja gazowa od dawna funkcjonuje. Ludzie palą czym sobie chcą w starych piecach i tak się dzieje.
@zielarz polski
Myślałem nad tym czemu ludzie o tym nie myślą. Bo niby wszędzie się trąbi jaki to smog i w ogóle. Ale. No właśnie. Dam przykład. Włożysz rękę do ognia -> oparzysz się. Jeśli masz raka, a całe życie paliłeś to raczej wiesz czemu masz raka. Bezpośrednie przyczyny. Ludzie to widzą.
Niestety wg mnie ludzie nie widzą powiązania między tym, że oni spalą sobie plastiki, a tym, że ich sąsiad umarł na raka. Jeszcze te ich rozmówki "nie palił, nie pił, sportowiec i z czego ten rak". I się dziwią. Niestety jest to sytuacja, która zdarzyła się w sierpniu tego roku u mnie na osiedlu... Nie mówię, że to przez nich, ale kurde no... brak słów. Chcę być zdrowszy, chcę sobie na zewnątrz poćwiczyć, a tutaj nie mogę bo prędzej się zatruję niż coś dobrego zrobię.

Offline zielarz polski

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 803
Odp: Zioła na zimowe powietrze
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 14, 2017, 21:18:33 »
Ci, których nie stać, to pewna grupa ale wcale nie jedyna.

Palą świństwem mechanicy samochodowi (opony, stary olej), właściciele stolarni (trociny wymieszane ze wszystkimi odpadami, w tym skrawkami polakierowanych listew) czy właściciele szklarni (worki na nawozy).
To często ludzie, którzy mają samochody i domy takie, że o racie bankowej za nie, to przeciętny człowiek może pomarzyć jako wypłacie.
I często jest tak, że to właśnie ci najbiedniejsi zbierają chrust, robią jakieś wycinki krzaków przydrożnych i - paradoksalnie - palą nie zaśmiecając.
Takim przykładem mogą być właściciele krakowskich kamienic, na dole sklep albo restauracja, czynsz wysokości rocznej średniej krajowej a palą śmieciami - to akurat z opowieści kolegi z krakowskiej straży miejskiej.