Pora jest faktycznie idealna. Ja zawsze staram się zacząć zbieranie jak 1/4 - 1/3 kwiatostanów jest rozwinięta na długości i pyli a reszta nie. Zawsze też dodaję trochę świeżych zielonych szyszeczek. Nigdy starego igliwia - jest bezwartościowe.
Kroję, zalewam 30% alkoholem, dodaję cukier, po miesiącu zlewam, dodaję 60% alkohol i znowu miesiąc.
Zawsze najpierw słabszy alkohol żeby nie zdenaturował materiału, a potem mocniejszy żeby wyciągnąć wszystko.
Zawsze miksuję blenderem -uważam, że to jeden z większych błędów jak nie potraktuje się "brutalnie" roślin i to parokrotnie w czasie maceracji.