Autor Wątek: Szarota norweska  (Przeczytany 3873 razy)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Szarota norweska
« dnia: Wrzesień 29, 2012, 17:29:00 »
Spotkałam ją na początku lata, obejrzałam , pożułam i doszłam do wniosku, ee nie poradzę z identyfikacją.
Ale zdjęcie samo mi przyszło (?).
To jest szarota norweska.
Okazuje się, że jest bogata w bardzo specyficzne antyoksydanty, które do tej pory znaleziono tylko w szarotce alpejskiej. Związek ten jest opatentowany jako bardzo skuteczna substancja przeciwzmarszkowa do produkcji kosmetyków.
Szarota ma także inne rzadkie antyoksydanty.
Wygląda, że w tym roku przyszły do mnie rośliny młodości: ostrołódka, szarota, wąkrotka.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Szarota norweska
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 14, 2012, 18:15:57 »
A Achmedow napisał, że norweska jest bezwartościowa, a najmocniejsza jest błotna. a leśna ledwo użyteczna.

No cóż, kolejny dowód na to, że nie ma roślin bez użytecznych dla nas cech, to tylko my nie mamy użytecznej dla nas wiedzy.

Dzięki za notkę.

Pozdrowienia :-)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: Szarota norweska
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 14, 2012, 21:09:44 »
http://www.acgpubs.org/RNP/2012/Volume%206/Issue%201/44-RNP-1102-492.pdf
Pisza o całym gatunku.
A noweska przebadana, artykuł nowiutki.
Czyż nie cieszy Cię to Basiu?

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: Szarota norweska
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 17, 2012, 17:53:29 »
U Ireny Gumowskiej spotkałam wzmiankę, że na Syberii obniżano ciśnienie krwi (dość trwale- tj. na jakiś czas?) przez moczenie nóg w naparze z szaroty błotnej.
No i teraz nie mogę się doczekać aby ją spotkać.
Może ktoś może się podzielić?

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Szarota norweska
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 17, 2012, 20:27:56 »
Szarotę błotną będę mieć z Rosji - prędzej czy później będzie.

Niedaleko Gdańska namierzyłam błotniste miejsce w lesie rozjeżdżone przez gazowników układających w pobliżu gazociąg i tam po raz pierwszy zobaczyłam szarotę błotną. Wygląda na pierwszy rzut oka jak zagrzybiały latem przydeptywany rdest ptasi, tylko kwiatki jakieś inne, takie jak u bylic.

Wydaje się, że to jest pionierska roślinka, na dodatek jednoroczna, która łatwo ginie, jeśli ziemia nie jest odpowiednio przewracana przez siły natury lub ludzkie. Możliwe jednak, że w to miejsce została zawleczona przez tych gazowników z innego miejsca. Po zimie się przyjrzę temu miejscu, w ostateczności skopię łopatą, jeśli się nie da inaczej ;-) Przynajmniej teraz wiem gdzie i czego szukać.

Szarotę leśną, po tym, jak nauczyłam się ją odróżniać od niewyrośniętej bylicy pospolitej - tą widuję dość często, niestety przy drogach. Muszę popatrzeć dokładniej na porębach, ale kiedy zaczęłam na to zwracać uwagę, to była już jesień i nie było czego za bardzo szukać.

Pozdrowienia :-)

Offline halina1

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1440
Odp: Szarota norweska
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 17, 2012, 21:55:17 »
Szarota jest zdecydowanie niższa od bylicy.
To będziemy szukać razem, zdawało mi się, że widziałam ją na polach stykających się z łąkmi.
Daj znać jakbyś kupiła, chętnie odkupię.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10732
Odp: Szarota norweska
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 20, 2012, 10:10:50 »
Szarota jest zdecydowanie niższa od bylicy.

U mnie są miejsca, gdzie rosną razem i wtedy leśna szarota dociąga do 30-40 cm, a marna bylica też taka być potrafi. Teraz nauczyłam się lepiej patrzeć.

Pozdrowienia :-)