Autor Wątek: Reumatyzm czy coś wiecej  (Przeczytany 6119 razy)

Offline renia61

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Reumatyzm czy coś wiecej
« dnia: Sierpnia 15, 2012, 21:58:17 »
Witam.Mam na imie Renata.Mój wiek to pół wieku ;D Może wydac się to śmieszne ,ktoś powie o co jej chodzi ?bo ludzie zwracający sie tu o pomoc mają za sobą juz wiele prób z leczeniem konwencjonalnym ,ja niewielkie bo niezbyt lubię służbe zdrowia.Mój problem zaczął się chyba kilka lat temu gdy pracowałam w niezbyt ogrzanym pomieszczeniu zaczeły sie problemy z palcami serdecznymi jakieś swedzenia i małe guzki.Bóle kregosłupa zwalałam na prace siedzacą,pózniej doszedł ból łokcia lekarz zalecił rechabilitację nawet poprawa łokieć się nie odzywa,nawet było nieżle az do tej pory,zaczynam mieć problem ze stawami kolanowymi ,straszne trzaskanie we wszystkich możliwych stawach i koszmarny ból przy zginaniu kolan.Jestem osoba która od najmłodszych lat ma zimne rece i stopy,ogólny zmarzluch nawet teraz mam skarpety na nogach mimo że sierpien.Teraz oprócz bólu kolan i innych stawów mam guzki na palcach wskazujących,kolana smarowałam masciami rozgrzewajacymi i niewiele pomaga.Czy takie zmiany mogą być dziedziczne?moje mama lat 72 ma strasznie powykręcane palce ,nie wspominajc o bardzo zaokraglonym kregosłupie i coraz wiekszym problemie z biodrami .Czy mnie to też czeka?Jak sobie moge pomóc i mamie o ile to jeszcze możliwe.

Offline renia61

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 15, 2012, 22:19:07 »
Muszę się przyznać że jestem palaczem i lubię popijac kawe.Mam 154 cm wzrostu i 50 kilo wagi ,leki w przeciwbólowe w sporadycznych przypadkach typu migrena.System nerwowy w ostatnim roku mocno nadciągniety problemy chorobowe meza,teraz całkiem niezle do nastepnych badań kontrolnych.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11157
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 15, 2012, 23:05:25 »
Nie martw się, nie dziedziczy się reumatyzmu, dziedziczy się może skłonności, ale od Ciebie zależy, co z nimi zrobisz.

Mi na myśl przychodzi nasz dyżurny siedmiopałecznik błotny w postaci naparu lub nalewki, ale oprócz tego liście brzozy, olchy i masa innych klasycznych mieszanek przeciwreumatycznych.
Na dodatek kąpiele w wywarze z siana, słomy, z gałązek sosnowych lub świerkowych, pewnie kilo soli kamiennej do wanny też się przyda.

A jak u Ciebie z nerkami?

Pozdrowienia :-)

Offline renia61

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 15, 2012, 23:32:39 »
Szczerze to bóli nie mam a badań nie robiłam ,ostatnie problemy zdrowotne to jakaś torbiel na jajniku do sprawdzenia u gina czy urosła czy znikła.Może warto byłoby się przebadać jakieś kontrolne badania krwi i moczu,dość dawno nie robiłam zajęta problemami zdrowotnymi męża.Kiedyś stosowałam jakaś mieszankę ziół od pani irydolog ale to było dawno temu,sprawy kobiece typu mięsniak obyło sie beż cięcia poprzez ukręcenie bo rodziłam go jak stwierdził lekarz.

Offline ineslik

  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 2121
    • herbiness
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 16, 2012, 08:52:35 »
wyobraź sobie swój organizm jako  sieć wodno kanalizacyjną wielkiego miasta. Jeśli w dzielnicy nie będzie wody - klęska. Jeśli nie zadziała kanaliza - jeszcze gorzej, klęska i epidemia.

stawy to takie domki jednorodzinne = potrzeba im wody a z nią jedzenie i tlen, trzeba je oczyszczać ze śmieci. W przypadku reumatyzmu stawy to brudne, niedożywione , zapaćkane resztkami przemiany materii i reakcji zapalnych schowki. Nic dziwnego, że dokuczają.

U Ciebie system nie działa, dlatego Basia zwraca uwagę na nerki - bo to centrum dowodzenia przedsiębiorstwem wod-kan. w ludzkim ciele.

Piszesz, że pijesz kawę - kawa /kofeina potęguje przykurcze mięśniowe, przez do "rury" mają zmniejszone średnice, płyny nie krążą należycie , dlatego też jest ci zimno. Odstawienie kofeiny to tylko jedno z wielu zaleceń dietetycznych.

Reumatyzm to przejaw agresji autoimmunologicznej, czyli zioła jak przeciwdziałające temu zjawisku powinny zagościć u ciebie na stałe.
Inez

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpnia 16, 2012, 16:35:57 »
Piszesz o sporym stresie związanym z problemami zdrowotnymi Twojego męża. Taki stres, choć wydaje się teraz niewielki, spowodował groźne osłabienie całego organizmu.
Zamiast pożłopywać kawę, ogranicz ją chociaż lub ew. kawę żołędziową lub zbożówkę. To naprawdę pyszne zamienniki i są zdrowe. Kawa wypłukuje z nas to, co nam potrzebne - sole mineralne.
Warto organizm pilnować pod tym względem, a tym bardziej - co już wskazała Basia - jeśli nerki są osłabione. Również osłabione przez związki w dymie tytoniowym.
Teraz zadbaj o siebie, gdyż Twoje zdrówko się przyda. Tobie i mężowi.

Pozdrawiam
Alchemik
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline renia61

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 8
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpnia 17, 2012, 15:20:36 »
Dziekuje wszystkim za pomoc i rady.Zimne stopy i rece zawsze miałam jak sięgam pamięcią,a wtedy nie piłam kawy i nie paliłam,moze to taka moja uroda .Na ziołach się nie znam ,kupiłam sobie cherbatkę oczyszczjącą herbapolu i właczyłam do picia,bardzo lubie sagę dzika róza z maliną,wodę z czosnkiem i wodę z cytryną.Siedmiopałecznika raczej w naturze nie znajdę bo mało wybywam poza miejsce zamieszkania,uzywam też propolis w kropelkach.Z tymi kąpielami to chyba ze w brodziku iz wanny nie posiadam ,mam okłady borowinowe czy one bedą pomocne ?A jeśli chodzi o nalewkę z siedmiopałecznika to może być z tych co były podawane linki w temacie siedmiopałecznik bo w aptekach ziołowych niema.pozdrawiam

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Global Moderator
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 11157
Odp: Reumatyzm czy coś wiecej
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpnia 17, 2012, 15:57:05 »
Zimne stopy i dłonie nie są problemem, dopóki nie ma uczucia zimna. Wiem, że to głupio brzmi, ale na przykład ja tak mam, co często ze śmiechem podsumowuję, że już nie czują zimna, ale jeszcze nie odpadły. Oczywiście, ten tekst to nie ja wymyśliłam ;-)

W ramach zmiany trybu życia będzie bardzo dobrze, jeśli będziesz wychodzić na obrzeża cywilizacji. Po pierwsze to zdrowe, po drugie przy okazji nazbierasz sobie to, za co byś musiała zapłacić bez gwarancji właściwej jakości lub coś, jak siedmiopałecznik, którego po prostu w sklepach nie ma i koniec. Trzeba sobie nazbierać lub wyhodować w jakimś błotku.

Jeśli masz możliwość, to jednak wstaw sobie wannę do łazienki. W brodziku możesz zrobić ledwo półkąpiel, która może nawet niekoniecznie obejmie Tobie biodra - nie wiem, jak jest głęboki. To koszmarnie mało. Jeśli masz wannę to możesz sobie praktycznie zrobić sanatorium w domu. Jest nawet książeczka do nabycia za kilka złotych na Allegro "Sanatorium w domu" z wieloma pożytecznymi i wykonalnymi radami.

Mira dała podkład nieco egzotycznej filozofii przy leczeniu reumatyzmu, ale rady są absolutnie racjonalne i niemistyczne. Szczególnie, że jak pisałaś, Twój mąż też nie ma najlepszego zdrowia. Sprawa jest dość prosta: albo poświęcicie czas i energę na samoobronę przed chorobami, albo poświęcicie go znacznie więcej na lekarzy, szpitale i operacje, leki i ich skutki uboczne i ich leczenie. Wyobraź sobie, że czeka Ciebie jeszcze 30-40-50 lat życia. Do Ciebie ciągle jeszcze należy wybór, co z tym czasem zrobisz.

Wniosek: zacznij wychodzić na świat. Ruch też jest potrzebny w leczeniu reumatyzmu.
A, że się nie znasz na ziołach? To zacznij się znać. Jak poczytasz tutaj na forum, jest masa ludzi, którzy czegoś nie wiedzą, albo dopiero zaczynają.

Na przykłąd teraz zbiera się owoce jarzębiny i dzikiej róży - one bardzo się przydadzą przy Twoich problemach. I tak dalej.

Pozdrowienia :-)