Autor Wątek: jaskółcze ziele (Glistnik)  (Przeczytany 9451 razy)

Offline elteer

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
jaskółcze ziele (Glistnik)
« dnia: Czerwiec 12, 2012, 17:44:57 »
Witam serdecznie, obecnie prowadzę walkę z kurzajkami i postanowiłem spróbować glistnika, samo ziele udało mi się znaleźć ( jednak mi delikatni zwiędło). Tu pojawia się moje pytanie jak je przechowywać żeby utrzymało swoje właściwości i jak stosować ?? np. czy mogę je przecisnąć przez miażdżarkę do czosnku, a  następnie zamrozić ? i stosować mrożone okłady ? czy powinienem to jakoś inaczej zrobić ?? dziękuję :)

Offline Alchemik

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 839
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 12, 2012, 21:11:14 »
Na kurzajki stosujemy jedynie świeży sok z glistnika. Jak masz gdzieś daleko do jego siedliska, najlepiej wykopać sadzonkę i przenieść w dostępniejsze miejsce.
Wszystko, co jesteś w stanie zrobić, czyń to z całą swoją mocą. Nie jutro. Teraz.

Offline *Agnieszka*

  • Więcej Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 283
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 13, 2012, 09:25:05 »
Cytat doktora Różańskiego:

"Szczególnie oporne na leczenie brodawki i odciski należy najpierw posmarować świeżym pomarańczowym sokiem z glistnika, a potem mleczkiem wilczomlecza."

W dzieciństwie wyleczyłam sobie sokiem z korzenia glistnika kurzajkę,a wiosną wilczomleczem i glistnikiem odcisk czy brodawkę.

 
:)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 12, 2017, 08:14:09 »
Zakupiłam z Ukrainy macerat glistnika. Został zastosowany na bardzo rozległe kurzajki na skórze głowy. Sceptycznie byłam nastawiona jak zobaczyłam przeźroczystą fiolkę z płynem. Po kilku tygodniach przyszedł pan i okazało się, że kurzajki nadal są na skórze ale znacznie zmniejszone. Skóra dookoła nich zrobiła się różowa. Maceratu było co kot napłakał a przydałoby się kilkanaście fiolek a to już koszt. Dodatkowo skóra na głowie się aż błyszczy-jest tak napięta i wysuszona. Zaniosłam do zużycia żyworódkę, aloes ale myślę o zakupie maści z glistnikiem i dziewięćsiłem lub liściem laurowym.

Wewnętrznie pau darco, glistnik, jałowiec.
Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 12, 2017, 10:22:08 »
Zaraz zakwitnie, będziesz mogła zrobić beczkę maceratu. Jeśli zechcesz ustabilizować to 1:1 z gliceryną i wtedy już będzie można włożyć do zamrażarki.

Pozdrowienia :-)

Offline Daenerys

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 68
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 12, 2017, 10:44:04 »
U mnie na osiedlu wysyp glistnika, uczę się dopiero morfologii ziół i pierwszy raz spotykam glistnika wszędzie ^^ chcę zrobić intrakt do pędzlowania na zmiany łuszczycowe dla kolegi wg przepisu doktora, ale do lasu trzeba się udać, bo takie z osiedla to z nie bardzo się nadaje :/ i chyba troszkę do maja poczekać by było.

Offline docent

  • Ekspert forum
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1129
  • jesteśmy tu oboje, ja śpię a Ty się śnisz
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 12, 2017, 11:29:49 »
(...)uczę się dopiero morfologii ziół i pierwszy raz spotykam glistnika wszędzie (...)
po prostu teraz wiesz jak się chwasty się nazywają, które były tam od zawsze :D

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 786
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 12, 2017, 12:53:00 »
Kiedyś na szkolnej wycieczce po okolicy dzieci natrafiły na kępy glistnika i stwierdziły, ze to rzepak.
Moja córka (która upaprała już sokiem niejedną bluzkę) zaczęła im opowiadać o glistniku.
Na to przyszła nauczycielka i powiedziała jej, żeby nie opowiadała głupot, bo to kaczeńce. :)

A sok z glistnika jest rzeczywiście świetny - miałem na dłoniach (pozostałości po służbie wojskowej) kilkanaście kurzajek. Wystarczyły 3 tygodnie uczciwego smarowania, dwa razy dziennie.

Co ciekawe:
na ogół sok w łodygach jest ciemniejszy (intensywnie pomarańczowy) a przy końcach listków bardziej żółtawy.
Znajoma dostawała uczulenia smarując tym ciemniejszym sokiem (skóra robiła się czerwona i piekąca). Natomiast udało jej się wygoić na stopie kurzajki tym jaśniejszym.
Może komuś - mającemu podobne problemy - przyda się ta informacja. Oczywiście w przypadku reakcji alergicznych, należy postępować ostrożnie.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 12, 2017, 13:27:39 »
ale do lasu trzeba się udać, bo takie z osiedla to z nie bardzo się nadaje :/

Zależy od tego, jaka jest odległość od asfaltu, samochodów i trujących śmieci. Jeśli tylko problem piesków i kotków, to do zastosowań zewnętrznych zupełnie nie stanowi.

Jeśli to ma być podręczne "pogotowie ratunkowe" na wypadek złapania kleszcza, jako źródło soku do wysmarowania ranki po usuniętym zwierzaku, to zupełnie nie przeszkadza odymienie spalinami - to ma w końcu zatruć ewentualnego bakcyla.
***

Zielarzu polski, czy zrobiłeś wykład klasie córki i nauczycielkom o roślinkach?
Może na jakiś dzień dziecka czy inny Dzień?

Pozdrowienia :-)

Offline zielarz polski

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 786
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 12, 2017, 14:51:55 »
Kiedyś próbowałem coś takiego zorganizować. Dowiedziałem się, że nie ma takiej potrzeby, bo teraz jest internet i można sobie wszystko sprawdzić jak wygląda. :)
Ech...

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 12, 2017, 17:19:44 »
Biedne dzieci...

Pozdrowienia :-)

Offline Daenerys

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 68
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #11 dnia: Kwiecień 12, 2017, 19:21:29 »
(...)uczę się dopiero morfologii ziół i pierwszy raz spotykam glistnika wszędzie (...)
po prostu teraz wiesz jak się chwasty się nazywają, które były tam od zawsze :D

Kolego Docencie, kolega ma absolutną rację, wcześniej nawet nie miałam pojęcia, że jaskółcze ziele w ogóle istnieje, dla przeciętnego zjadacza chleba to wszystko jedno co za zielsko, zlewa się w jedną chlorofilową plamę. I ja jestem jeszcze ignorantką w tej materii, uczę się jak małe dziecko alfabetu.  ;)

Kiedyś próbowałem coś takiego zorganizować. Dowiedziałem się, że nie ma takiej potrzeby, bo teraz jest internet i można sobie wszystko sprawdzić jak wygląda. :)
Ech...
Heeeee, kopytka opadają. Bez urazy dla stukam kopytkami  ;D
Tak mnie się coś wydaje, że teoria mało ma wspólnego z praktyką, chociaż w sumie w internecie sobie przeczytam książkę z chirurgii ogólnej, obejrzę filmik na youtube i jestem lekarz - zoperować pęcherzyk żółciowy mogę. Idąc tym tropem tak to by chyba wyglądało :)

Offline Krzysztof B

  • Mało Pisze
  • **
  • Wiadomości: 97
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #12 dnia: Kwiecień 12, 2017, 19:24:50 »
Takie 'panie" - SĄ ZBĘDNE. Pokładam nadzieję w ośmioklasowej szkole podstawowej :) .

Wracając do ziółek  - dobrym jest założyć zielnik. 

A, jeśli idzie o glistnika - mam po dwóch latach całkiem spore poletko (nie żal eksploatować korzeń).  "Proste" ziółka powinniśmy własnym sumptem namnażać w terenie. ( aktualnie czekam na paczkę z nasionkami trędownika).

I za wielkim Syreniuszem :" co dzień świat dowcipniejszy  i uczeńszy'  .

Dalej idąc za Włodzimierzem Sedlakiem ( https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82odzimierz_Sedlak  ) Wszystko co dokonuje się w obrębie życia można opisać : plazmowo, elektrycznie , chemicznie  itd. Jednakowoż w plazmie zapisane są wszystkie  przejawy życia. Dalej idac - powrót do równowagi w plazmie - jest śmiercią organizmu
To koreluje z najważniejszym wydarzeniem dla chrześcijanina -
Dalej idąc - jacy jesteśmy malutcy w określeniu śmierci i jak mało wiemy o "cudzie" helidonium majus.
 

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10819
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #13 dnia: Kwiecień 12, 2017, 19:34:27 »
Takie 'panie" - SĄ ZBĘDNE. Pokładam nadzieję w ośmioklasowej szkole podstawowej :) .

Boję się, że takie panie, jako osoby niekonfliktowe i niezmuszające władz do myślenia niestety utrzymają się i w szkole ośmioklasowej... Prędzej wyleci nauczyciel, który w kółko czegoś chce.

Pozdrowienia :-)

Offline jolkaj

  • Moderator
  • Dużo Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 1270
Odp: jaskółcze ziele (Glistnik)
« Odpowiedź #14 dnia: Kwiecień 12, 2017, 22:02:02 »
Wracamy do glistnika w temacie :)

Sama sobie mogę zrobić kilkukrotny nastaw na zielu. Mi bardziej się rozchodzi o osoby stojące za ladą. Owszem, mogę ich posłać w miejsca całkiem nieodległe sklepowi żeby sobie nazbierali glistnika ale często są to ludzie po 70-80tce. Znalazłam maść na oleju z rekina z glistnikiem i olejem herbacianym. Będziemy testować.


Co do nauki w szkołach. Moje własne dziecko nauczyło mnie że łatwo jest się pomylić. Kiedyś nazrywał dla mnie śledziennicy, która okazała się wilczomleczem. Trzeba mieć trochę więcej czasu na poznanie choćby tych najbliżej nas rosnących roślin niż 45min.
Z drugiej strony w szkole syna był cykl zajęć z :pszczelarzem, ogrodnikiem, pisarzem, podróżnikiem, sportowcem, modelarzem i pewnie jeszcze inni pasjonaci byli. Bardzo rozwojowe zajęcia. 


Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto. Prof. Bartoszewski