Autor Wątek: metaplazja płaskonabłonkowa  (Przeczytany 5075 razy)

Offline kasia000

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 11
metaplazja płaskonabłonkowa
« dnia: Lipiec 07, 2012, 16:01:07 »
Witam Serdecznie, kolejny raz  proszę was o radę ,  u mojego dziecka ( 14 lat) wykryto metaplazję płaskonabłonkową w pecherzu lekarz twierdzi że jest to mała zmiana ale ja sie juz boje , Ona jest juz po jednej operacji przeszczepu moczowodu , i ma również maskość nerki lewej w 80%, lekarze wiedząc o metaplazji każą mi czekac rok , do pobrania wycinka do badania histopatologicznego, ja natomiast nie zamierzam czekać biernie aż coś się z tego wykluje niedobrego, do tej pory stosuję mojemu dziecku herbatki ze świeżej pokrzywy zdziałała ona cuda , dzieki temu córka ma badania moczu takie jakich nigdy w zyciu nie miała, w internecie na temat metaplazji jest tylko tyle ze jest to podłoże do rozwiniecia sie komórek rakowych......czy jest jeszcze jakiś inny na to sposób ? cos co w jakimś stopniu może pomóc
w leczeniu mojemu dziecku .

Za wszelkie działania będę bardzo wdzięczna.

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10764
Odp: metaplazja płaskonabłonkowa
« Odpowiedź #1 dnia: Lipiec 11, 2012, 13:29:03 »
Sama w sobie mataplazja nie jest wielkim problemem, ale warto pracować nad stanem organizmu.
Możliwe, że to jest reakcja na coś, co może uda się usunąć.

Pisałaś o przeszczepie moczowodu - czy przeszczep był od innego dawcy? Czy dziewczynka bierze leki obniżające odporność aby nie było odrzutu przeszczepu?

Proszę, napisz więcej, co się dzieje.

Pozdrowienia :-)

Offline kasia000

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: metaplazja płaskonabłonkowa
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 11, 2012, 14:16:19 »
Witaj Kochana Basiu :)
Oczywiście już odpowiadam na wszystkie Twoje pytania. otóż przeszczep moczowodu był ze sztucznego źródła , po prostu rurka , leków żadnych już nie bierze , bo nie ma takiego powodu , badania ma bardzo dobre , wszystkie tj: cystografię ( przepływy w porządku bez zalegań w nerce ) badanie moczu itd , wszystko jest  ok, co prawda powinna brać już od roku furaginum którego ja jej nie podaje a w zamian pije sobie herbatki ze świeżej pokrzywy, która daje właśnie takie rezultaty w badaniach mojej córki.
Bardzo mnie zmartwiła ta metaplazja po cystoskopii lekarz powiedziała że zmiana jest mała i można spokojnie poczekać rok na kolejną cystoskopie z wycinkiem do badania histopatologicznego.... natomiast ja już jestem pod tym względem trochę przewrażliwiona i mam już jakiś bagaż doświadczeń z lekarzami którzy potrafią "powiedzieć że stan stabilny krytyczny można do domu wypisać ze szpitala" a potem pacjent ma problemy lub umiera- z całym oczywiście szacunkiem do lekarzy i wole dmuchać na zimne.
Jeśli jest jakaś jeszcze możliwość zaleczania lub blokowania niepotrzebnych ustroistw, to bardzo będę wdzięczna za pomoc w tej dziedzinie.
Dziękuje
Pozdrawiam

Offline kasia000

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: metaplazja płaskonabłonkowa
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 11, 2012, 14:24:15 »
Zapomniała dodać iż lewa nerka to marskość w 80% a prawa marskość w 22%, zaczęło się od tego że przez 12lat nikt nie zobaczył wady wrodzonej tzw. UROTELLOCELE które było umiejscowione w pęcherzu w ujściu lewego moczowodu, a oznaki były od zawsze bo się moczyła i w dzień i w nocy , lekarze wysyłali mnie do psychologów dopiero prywatne wizyty i badania wykazały ta wadęi  w momencie kiedy zaczęto już diagnozę to już były właśnie spustoszenia w nerkach , jedna lekarz chciała usunąć lewą nerkę lub robić przeszczep , a druga właśnie kazała to zostawić i przeszczepiła nowy moczowód żeby odblokować przepływy, na chwile obecną scyntygrafia ( pierwsza rok temu przed operacją a 2ga teraz) wykazuje że nerka dalej się nie psuje... o tyle dobrze !!