Autor Wątek: Co z tym selenem?  (Przeczytany 11157 razy)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Co z tym selenem?
« dnia: Marzec 26, 2012, 09:29:35 »
Witam wszystkich!
Mój problem zawiera tytuł, jaki nadałam wątkowi.
Od kilku lat napotykam artykuły, w których pada stwierdzenie, że ludzie mają deficyt selenu w organiźmie. Pojawia się on z tego powodu, że  w glebie, na której rosną rośliny jest go coraz mniej. Podono w Niemczech dodaje się selen do butelkowanej wody. Niemiecka gleba jest w ten pierwiastek szczególnie uboga.
Prof Aleksandrowicz w swojej książce :"Kuchnia i medycyna" podaje przepis na drożdże zalewane wrzatkiem, połaczone z duszoną cebulą.Pisze, że w ten sposób dostarcza się do organizmu naturalny selen.
Ale ja tu nie do końca wszystko rozumiem. Głosi się teorie, że jeżeli jeść chleb, to tylko na zakwasie, a nie na drożdżach. Chleb na drożdżach jest  niekorzystny dla jelit. Czyli ogólnie krytyka drożdży.
Ponadto pisze się, że suplementowanie selenu syntetycznego obarczone jest pewnym ryzykiem.
Podany w nieodpowiednich dawkach jest szkodliwy. Jak pisze Prof. Aleksandrowicz:"odrobinę za dużo-szkodzi, ale odrobinę za mało- też jest źle".
A pierwiastek jest ważny, bo istotny dla działania układu immunologicznego. Pisze się o jego brakach w kontekście raka prostaty. Gdyby jeszcze labolatoria robiły to badanie....możnaby zobaczyc ja sprawa wygląda w organiźmie.
Co myślicie na ten temat?
Ewa
« Ostatnia zmiana: Marzec 26, 2012, 09:32:04 wysłana przez ewaryn »

Adrian Budek

  • Gość
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 26, 2012, 09:49:40 »
Jedną z właściwości selenu jest wspomaganie męskiej potencji i popędu seksualnego.

Podobno sporo jest go w piwie (drożdże piwowarskie).

Jeśli wyżej wymieniona właściwość jest zależna od selenu to potwierdzam - działa aż za dobrze  ;D

Offline Basia

  • Płytki nurek
  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 10621
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 26, 2012, 13:26:29 »
Głosi się teorie, że jeżeli jeść chleb, to tylko na zakwasie, a nie na drożdżach. Chleb na drożdżach jest  niekorzystny dla jelit. Czyli ogólnie krytyka drożdży.

Tak, bo wielu ludzi nie rozróżnia drożdży od drożdży, tak samo, jak wiele osób walczy z bakteriami ogółem.
A więc tak: drożdże to grzyby; są źródłem wielu ważnych witamin i minerałów. Zakwas z kolei to źródło bakterii fermentacyjnych. Jedno i drugie po wrzuceniu do pieca ulega absolutnemu zabiciu i zamienia się praktycznie w dodatek proteinowo - węglowodanowy.

Osobiście nie bardzo rozumiem ideologie stojące za sektą drożdży piekarniczych i sektą zakwasu. Gdyby mówili o smaku - o - to ja rozumiem. Ale inne ideologie o szkodliwości takiej czy innej?

Cytuj
Ponadto pisze się, że suplementowanie selenu syntetycznego obarczone jest pewnym ryzykiem.

Bo tak na prawdę to nie bardzo wiadomo, jak to robić.
Z żywności organizm sobie weźmie tyle, ile mu potrzeba, a syntetyczny suplement może albo się nie przyswoić, albo zrobić coś, o czym nawet nie mamy pojęcia.

Tak samo okazało się, że podawanie beta-karotenu palaczom wzmacnia ich szanse na chwycenie raka płuc, ale nikt przecież palaczy nie przestrzega przed jedzeniem marchewek.

Nasz Gospodarz we wpisie w blogu o kopytniku opisał "udowodnienie" jej własności rakotwórczych:

"Właściwości rakotwórcze (kancerogenne) jednego ze składników (beta-azaron) olejku eterycznego kopytnika stwierdzono u zwierząt doświadczalnie. Podawano duże dawki azaronu, które normalnie w dawkach leczniczych nigdy nie mają miejsca. Nie stwierdzono, aby kopytnik lub tatarak (też zawiera azaron) wywoływał raka u ludzi. Badania prowadzono na zwierzętach z użyciem czystego beta-azaronu, a nie roślin go zawierających. Dlatego uważam, że surowiec został potępiony zbyt pochopnie i w prymitywny sposób, bez zachowania rozsądku."

Jaki wniosek z tego?

Ponieważ naukowcy sami nie umieją się dogadać pomiędzy sobą na temat obiektywnej prawdy, to nam zostaje, po zapoznaniu się z opiniami wszystkich zainteresowanych stron, posługiwanie się zdrowym rozsądkiem.

Pozdrowienia :-)

Offline ewula K

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 1638
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 13, 2017, 18:59:21 »
Wykład prof. Jana Lubińskiego:Selen i metale ciężkie a ryzyko chorób :
 https://www.youtube.com/watch?v=C6SARWOJFuo
W zasadzie powinnam zachęcić Was do obejrzenia pisząc streszczenie.
Streszczenia nie zrobię z braku czasu, ale każdy powinien tego posłuchać,a w szczególności osoby chore onkologicznie lub mający chorego w otoczeniu.

Offline Rossa

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 19
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 20, 2018, 16:22:04 »
Dla mnie wniosek jest taki, że powinna być możliwość oznaczenia selenu w laboratorium. Orientuje się ktoś czy jest taka możliwość?

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 21, 2018, 06:18:23 »
Tak, jest możliwość oznaczenia poziomu selenu: https://pantabletka.pl/rabat-na-badanie-wit-d-i-selenu/
Odnośnie drożdży, to wiele osób ma na nie alergię, np. ja :P

Offline alelen

  • Moderator
  • Średnio Pisze
  • ****
  • Wiadomości: 199
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 21, 2018, 07:55:54 »
Ja też zorientowałam się, że mam nietolerancję histaminy i na liście zakazanych rzeczy jako jedne z głównych są drożdże.

Offline mistickjoy

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Ekologia, zdrowe i fit jedzenie♥
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #7 dnia: Luty 05, 2019, 20:48:06 »
Czy myślicie, że branie selen+cynk w tabletkach jest w stanie chociaż minimalnie wpłynąć na nasz organizm?

Offline Adamantine

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 2
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 23, 2019, 18:05:16 »
mój mąż bierze cynk i pozytywnie wpłynęło to na jego organizm. Jeśli chodzi o selen, to słyszałam, że najlepiej jeść dziennie 5 orzechów brazylijskich, które mają go dużo

Problem jest taki, że w Polsce nie dostaniesz orzechów brazylisjkich z Brazylii, tylko z Boliwii (nawet pytałam o to sprzedawców na allegro), a te orzechy mają znacznie mniej selenu. Wszystko zależy na jakiej glebie rośnie orzechowiec. Lepiej już brać selen z innych źródeł, jak żółtka jajek, drożdze, kiełki czerwonej kapusty, cebula (no nie polecam, jeśli ktoś ma problemy żołądkowe), nawet w bananie się trochę znajdzie.
Drożdże (kiełki również, jeśli się nie wyhoduje dobrym sposobem,żeby nie zawierały pleśni) odradza się ludziom z kandydozą, bo mogą stanowić pożywkę dla candida, ale tak poza tym to polecam przy problemach ze skórą (np. trądzik), mi mogły przy kurzajce. Poza tym miałam po nich super cerę. Myślę, że to dzięki cynkowi, biotynie i paba (witamina b10).
Próbowałam namówić mamę i siostrę do picia drożdzy, ale bezskutecznie. Dla nich to największe paskudztwo, jakie piły ;D Dla mnie nawet całkiem smaczne jak dodam miód i cynamon.

Polecam także przeczytać artykuł http://www.endokrynologia.net/tarczyca/selen-w-chorobach-tarczycy
Ogólnie selen pomaga zmniejszyć antytpo, antytg i wiem to z opinii chorych na hashimoto, którzy suplementowali selen. Tylko, że nie będzie to stała redukcja, ale po pewnym czasie po odstawieniu dojdzie do remisji. No cóż przede wszystkim trzeba znaleźć patogen, który powoduje, że te przeciwciała się uaktywniają.

Jeśli ktoś zamierza przyjmować selen, powinien także dokładnie przeanalizować sposób przyjmowania i który związek jest najlepszy. Chyba najlepiej wchłania się selenometionina, ale też czytałam różne badania (odsyłam do https://www.ncbi.nlm.nih.gov), jeśli chodzi o reakcje selenu z witaminą c, bo przy niektórych związkach selenu witamina c może blokować. Lepiej uważać i brać selen w jakimś odstępie czasu po/przed zjedzeniem czegoś, co zawiera witaminę C.
Przy różnych związkach o właściwościach antyoksydacyjnych "w rzeczywistości (...) wewnątrz żywego organizmu mogą w ogóle nie przejawiać działania antyoksydacyjnego." Dr Różański kiedyś napisał coś w stylu, że nie jesteśmy kolonią żywych komórek, ale złożonym organizmem. Dlatego do wszelkich badań naukowców, trzeba podejść z rezerwą, bo badania in vitro to nie samo co in vivo.

Offline renatarey

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 37
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 01, 2019, 10:03:03 »
Z moich własnych doświadczeń wynika, że cynk + selen bardzo pozytywnie wpływa na wzmocnienie odporności.

Offline Lunanana

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 14
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #10 dnia: Grudzień 23, 2020, 11:08:14 »
Orzechów brazylijskich trzeba zjeść dziennie nieco więcej niż zalecana 1-2 sztuki. Najlepiej około 5. Ale biorąc pod uwagę ich cenę, raczej niewiele osób będzie skłonnych nadrabiać braki selenu w ten sposób. A suplementy nigdy nie zastąpią naturalnych źródeł witamin i minerałów.

__________________
Zobacz tutaj cennik usług wykończeniowych
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2021, 12:14:42 wysłana przez Lunanana »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #11 dnia: Grudzień 23, 2020, 15:16:10 »
Ale 5 orzechów brazylijskich, to już się można tym normalnie najeść, a suplami nie. Jeśli więc policzyć to za posiłek, w dodatku bardzo zdrowy, to chyba wcale drożej nie wychodzi. Aczkolwiek czytałam, że zawartość selenu w tych orzechach bywa bardzo różna, zależnie od regionu pochodzenia i bywa, że jest go w nich niewiele.
Niestety, nie przepadam za orzechami :(

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #12 dnia: Grudzień 23, 2020, 15:29:10 »
Próbowałam namówić mamę i siostrę do picia drożdzy, ale bezskutecznie. Dla nich to największe paskudztwo, jakie piły ;D Dla mnie nawet całkiem smaczne jak dodam miód i cynamon.
Jest jeszcze taka potrawa, nazywa się "fałszywy móżdżek" (nie pytajcie ;) ). Wg mnie bardzo smaczna (drożdży bym nie wypiła, z miodem tym bardziej, a to bym chętnie zjadła, gdyby nie alergia), ale kwestia gustu. Przepis to tak mniej więcej:
2 średnie/duże cebule
białko z 3-4 jaj (mogą być 2 białka i 1 całe jajko)
50g drożdży (pół kostki)
posiekana natka pietruszki (ok. 1 pełna łyżka, może też być szczypiorek/koperek/nać selera, ale wg mnie pietruszka pasuje najlepiej)
czarny pieprz i maggi (przyprawa do zup w płynie) do smaku
olej do smażenia
Cebulę pokroić w półplasterki i zeszklić na oleju. Dodać pokruszone drożdże i podgrzewać na wolnym ogniu aż się rozpuszczą. Następnie wlać białka, dodać natkę, doprawić i mieszać aż białka się zetną, ale nie za mocno. Podawać z pieczywem, najlepiej żytnim razowym.
Opcjonalnie do tej potrawy można dodać też pieczarki. Trzeba je wtedy zetrzeć na tarce o dużych oczkach i podsmażyć razem z cebulą. Ogólnie drożdże można dodawać do potraw z pieczarkami (zupy, sosy, farsz).
« Ostatnia zmiana: Grudzień 23, 2020, 15:45:05 wysłana przez qwerta »

Offline Lunanana

  • Nowy
  • *
  • Wiadomości: 14
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #13 dnia: Styczeń 15, 2021, 09:18:54 »
Ale 5 orzechów brazylijskich, to już się można tym normalnie najeść, a suplami nie. Jeśli więc policzyć to za posiłek, w dodatku bardzo zdrowy, to chyba wcale drożej nie wychodzi. Aczkolwiek czytałam, że zawartość selenu w tych orzechach bywa bardzo różna, zależnie od regionu pochodzenia i bywa, że jest go w nich niewiele.
Niestety, nie przepadam za orzechami :(

To prawda, orzechami można się najeść, choć dla mnie nawet jako przekąska byłoby to za mało :)
Mój problem polega na tym, że zapominam ciągle, żeby te orzeszki jednak wcinać, choćby dodać rano do owsianki. Ja akurat brazylijskie lubię, choć są specyficzne, ale u mnie w domu nikt po nie nie sięga, bo zbyt oleiste.

____________________
śliczne naklejki na paznokcie
« Ostatnia zmiana: Luty 01, 2021, 12:36:38 wysłana przez Lunanana »

Offline qwerta

  • Dużo Pisze
  • *****
  • Wiadomości: 670
Odp: Co z tym selenem?
« Odpowiedź #14 dnia: Styczeń 15, 2021, 10:13:48 »
Rzadko można kupić brazylijskie dobrej jakości. Przeważnie dają zjełczałym tłuszczem :( A ja ogólnie niezbyt lubię orzechy, jakiekolwiek. No może jeszcze pekany jako tako. Jako dodatek do ciast i słodyczy, to owszem, ale samodzielnie mi nie smakują, a ciast i słodyczy nie jadam, bo niezdrowe. Owsianki z orzechami też bym nie zjadła :P Dla mnie jak owsianka, to tylko taka klasyczna, ugotowana na mleku, osłodzona miodem i koniecznie rzadka jak zupa