Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów

General Category => Suplementy i leki - dawne i współczesne. => III.Witaminy => : ewula K May 19, 2011, 14:23:47

: Witamina C, choroby skóry
: ewula K May 19, 2011, 14:23:47
twierdzę, że lekarze nie są w stanie cię wyleczyć tylko leczyć, postanowiłem wziąć sprawy w swoje ręce.

Ja to już dawno stwierdziłam. I w jakimś stopniu cieszę się, ze coraz więcej ludzi tak myśli.
stosujesz witaminę C syntetyczną.?... ja bym tego nie robiła.Jest różnica między witaminą C prawoskrętną, a lewoskrętną. Lepiej kupić acerolę w proszku albo stosować dzika różę, znacznie bezpieczniej. W internecie publikuje się teraz sporo na temat badań nad syntetycznymi witaminami i mikroelementami.... podejrzewa się je, że są rakotwórcze.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 19, 2011, 14:37:45
Stosuje syntetyczną, ponieważ przy niektórych schorzeniach zalecam zażywanie bardzo dużych ilości. Przyznam się, że nie wierzę w jej negatywne działanie. Badania są i będą robione przez firmy, które za wszelką cenę chcą zniszczyć pozytywne myślenie o witaminach. Biorę syntetyczną razem z rumiankiem i melisą. W tych ziołach są bioflawonidy. W czasie infekcji w ciągu doby zażywam ok 100g witaminy C (takiej ilości nie znajdę nigdzie), a działanie jest zaskakujące. Najgorsze objawy infekcji ustępują w ciągu doby. Swoją wiedzę opieram na badaniach z lat 40 i 60 XX wieku. Wtedy nie było tak rozwiniętego przemysłu farmaceutycznego.Wtedy wielu lekarzy stosowało witaminę syntetyczną z pozytywnymi efektami. Jest sporo materiału w internecie tyle, że po angielsku.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 19, 2011, 14:44:27
Wracając do rakotwórczości. "Podejrzewa się" - to jest dobre słowo. Tak samo jak to, że witamina c w dużych dawkach powoduje kamienie nerkowe - też tylko przypuszczenie. Wszystko to przypuszczenia, a dla porównania powiem, że wędliny, i mięso smażone zawierają nitrozaminy, które na pewno są trujące, a i tak każdy je. Skoro znalezienie w żywności substancji rakotwórczych jest takie proste to czemu żadne badanie nie jest w stanie w 100% potwierdzić, że witaminy syntetyczne są rakotwórcze? Czy nie jest to dla Was zamydlanie oczu?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 19, 2011, 15:40:47
Wracając do rakotwórczości. "Podejrzewa się" - to jest dobre słowo. Tak samo jak to, że witamina c w dużych dawkach powoduje kamienie nerkowe - też tylko przypuszczenie. Wszystko to przypuszczenia, a dla porównania powiem, że wędliny, i mięso smażone zawierają nitrozaminy, które na pewno są trujące, a i tak każdy je. Skoro znalezienie w żywności substancji rakotwórczych jest takie proste to czemu żadne badanie nie jest w stanie w 100% potwierdzić, że witaminy syntetyczne są rakotwórcze? Czy nie jest to dla Was zamydlanie oczu?
Sorry Adrian, nie rozumiem tego Twojego zdania: "Badania są i będą robione przez firmy, które za wszelką cenę chcą zniszczyć pozytywne myślenie o witaminach. " Mógłbys przybliżyć mi temat?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 20, 2011, 06:43:39
W mojej opinii skuteczność witaminy c polega na ciągłym dostarczaniu jej z wielu źródeł pochodzenia. A jesli chodzi o syntetyczną stosuję ją w okresach kiedy naprawdę potrzebuję wsparcia z zewnątrz. W przypadku witaminy syntetycznej kolejnym problemem jest jej przyswajalność , która waha sie na poziomie 20%  a reszta płynie do scieków.... Dlatego naturalna jest korzystniejsza nawet ze wzgledów czysto ekonomicznych... Wiadomym jest że jedna z najlepszych form jest owocowa której wyizolowane produkty sa bardzo drogie ( mam tu na mysli nie pasteryzowane formy syropów)....


Pozdrawiam - Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Alchemik May 20, 2011, 07:56:47
Jedyna syntetyczną wit. C, którą stsowałem to w postaci tabletek typu Rutinoscorbin, Ascorutical etc. jakieś musujące. I to bardzo dawno temu. Nie pamiętam kiedy ostatnio takie coś brałem do ust. Musujące mnie uczula, więc tym bardziej.
Co do nadciśnienia - wielu znajomym polecam przede wszystkim ruch umiarkowany, mnie tłuszczów nasyconych, mniej cukru, rzucenie palenia, alkohol jedynie w postaci leczniczej na ziołach, obniżenie spożycia soli kuchennej do mniej niż szczypty dziennie lub wyeliminowanie jej (po pewnym czasie jedzenie jest wyjątkowo pyszne i bez solenia). Bo tryb życia to podstawa do kuracji chorób przewlekłych, wg mnie.
Oo. Benedyktyni w swoich poradnikach zalecają na nadciśnienie kąpiele z dodatkiem olejków z melisy lub lawendy. Ponadto piszą że kiedyś stosowano wilczomleczowate, a dla lekkiego nadciśnienia stosują jemiołę.
Nadciśnienie na tle nerwowym:
40 g dziurawca
25 g melisy
30 g krwawnika
5 g kwiatu arniki
1 łyżka tej mieszanki na szklankę wrzątku (a jakże :) ), kilka razy dziennie.
Natomiast wzmocnienie pracy serca i lekkie "przepłukanie":
20 g ruty
30 g kwiatu i liści głogu
30 g skrzypu polnego
20 g tasznika
2 łyżki na szklankę wrzątku do kilku razy dziennie.

Pozdrawiam
Alchemik
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 20, 2011, 08:40:19
Do "ewaryn"
Z badaniami jest tak, że nie za bardzo powinno się im ufać. Badania na witaminach i minerałach przeważnie przeprowadzają firmy, które produkują lekarstwa (nie suplementy). Każdy dietetyk i każda firma farmaceutyczna wie, że jeśli dostarczysz organizmowi optymalnych składników to praktycznie na nic chronicznego nie zachorujesz, a nawet jak twierdziło kilku lekarzy, wyjdziesz z choroby bez pomocy leków co doprowadzi do strat w firmach farmaceutycznych. Dlatego też robią one badania aby znaleźć jakieś minusy w witaminach i minerałach, aby ludzie się bali. Podam tutaj 2 odmienne przykłady na przykładzie witaminy C

http://www.leki.senior.pl/80,0,Witamina-C-moze-byc-rakotworcza,2734.html
http://kopalniawiedzy.pl/witamina-C-kwas-askorbinowy-nowotwor-rak-5394.html

Takich przykładów jest więcej. Przy jednym badaniu coś szkodzi, a przy drugim leczy to samo. Ludzie spożywali przez dziesiątki lat syntetyczną witaminę C, a tu nagle wyskakują, że albo ona nie działa albo szkodzi. Ciekawe kto zrobił te badania? Też w to nie wierzyłem i sprawdziłem już kilkakrotnie na sobie i na synu z Atopowym Zapaleniem Skóry. Niech mi piszą co chcą ale efekty jakie widziałem są niewyobrażalne. Z początku dawałem dziecku lekarstwa najpierw od dermatologa, a potem od alergologa. Sytuacja była tragiczna. Sterydy niby pomagały ale późniejsza reakcja była 2-krotnie gorsza. Dziecko miało ponad rok, leczone ponad pół roku, a tu gorzej niż było na początku. Popękana skóra pod kolonami, łokciami, za uszami. Wszędzie egzema i ciągłe swędzenie, które powodowało wydrapywanie ran. Postanowiłem znaleźć alternatywę. Znalazłem artykuł z lat chyba 60tych, lekarz podawał alergikom wysokie dawki witaminy C i napisał, że pomagało. Zakupiłem kwas askorbinowy w proszku i zacząłem dodawać synowi do ziołowych herbatek (mieszanka rumianku, fiołka trójbarwnego - dla "rutyny" i babki lancetowatej). Pomogło. Więc jeśli ktoś mi mówi, że syntetyczna nie działa albo szkodzi to odpowiadam, "a sprawdzałeś?" Piszecie, że wchłanialność jest na poziomie 20%. Zgadzam się z tym. Należy jednak pamiętać, że wspólnie z bioflawonidami wchłanialność jest o wiele wiele większa. Witaminą C zajmuje się już ponad rok i korzystam z syntetycznej. Efekty są, więc wiem, że działa.

Ciekawostka: Każdy wie, że człowiek i inne naczelne nie wytwarzają witaminy C. Na początku XX wieku jak ogrody zoologiczne zaczęły powstawać w szybkim tempie, był problem z małpami tzn. szybko zdychały. Po kilkudziesięciu latach okazało się, że dostają za mało witaminy C z pożywienia, a jadły warzywa i owoce. Znaleziono na to sposób i zaczęto podawać syntetyczną witaminę C. Po tym artykule postanowiłem zrobić małe dochodzenie. Skontaktowałem się z ogrodami zoologicznymi pod pretekstem pisania pracy do szkoły. Główny weterynarz powiedział, że w standardowej diecie wszystkie składniki są w pożywieniu. Jedynie witamina C jest podawana dodatkowo. Jakby tego było mało to zalecana dzienna dawka tej witaminy to 25mg na kg masy ciała. Czyli dla człowieka warzącego 60 kg powinno być zalecane 1500mg, a wg RDA wystarczy 60mg. Przecież od małp różnimy się jedynie inteligencją więc czemu nam zaleca się 25-krotnie mniejszą dawkę? Odpowiedź jest prosta. Małp nie opłaca się leczyć :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 20, 2011, 09:33:27
Dziękuję Ci Adrianie za odpowiedź.... ciekawe jest to co piszeszesz. Wyznam Ci, że jestem zwolenniczką dostarczania naturalnych witamin z warzyw , ziół i owoców. Niedawno zakupiłam książkę Gumowskiej i Aleksandrowicza pt;" Kuchnia i medycyna".... omawiane są w niej witaminy i mikroelementy ... zwróciłam uwagę, że autorzy, bądź co bądź z tytułami profesorskimi nie przekonują, że jedyna droga to dostarczanie niezbędnych składników przez odżywianie, chociaz podają tabele z zawartością poszczególnych składników odżywczych w jedzeniu. Cieszę się, że udało Ci się pomóc synowi. Dziekuję za poświęcony dla mnie czas. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 20, 2011, 10:47:01
Też jestem zwolennikiem naturalnych witamin, ale większość się utlenia przez stopień przetworzenia lub magazynowania. I często jest ich mało. Ciężko uzyskać jednego dnia 100 g witaminy C.
 
Polecam Ci Ewo znakomity film:

http://www.youtube.com/watch?v=8jC4GEkYbOI

Składa się z kilku części i wszytsko jest na youtube z napisami. Podaje link do części pierwszej.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 20, 2011, 19:54:08
A ja mam takie pytanie . Skoro robiłeś dochodzenie w sprawie wit. C , to ile różnych super foodów trzeba zjeść dziennie , aby dostarczyć satysfakcjonujące cię dawki?
Przyznam , że i ja jestem fanką tego filmu , link jest zresztą w dziale i jedzeniu. Jednak w moim domu po seansie zagościły rzeczy takie jak nasiona kakaowca, jagody goji ,  całe stosy orzechów i suszonych surowców bogatych w witaminy .

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 23, 2011, 13:32:43
Po dochodzeniu okazało się, że z dobrą dietą dostarczysz wszystkie składniki oprócz witaminy C. Dlatego też trzeba wspomagać się syntetyczną. Tak robią w ogrodach zoologicznych. No chyba, że ktoś potrafi zjeść ze 40 pomarańczy i z kilo papryki :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 23, 2011, 20:53:50
O zawartości wit. C http://en.wikipedia.org/wiki/Vitamin_C#Natural_and_synthetic_dietary_sources

co to jest? śliwka kakadu, camu camu,jujube - widział to ktoś? albo jadł?
I dlaczego rokitnik mi ciągle wymarza?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 23, 2011, 22:42:46
Rokitnik wymarza? To brzmi nieprawdopodobnie...
A może jest zacieniony albo mu jest za mokro? U mnie w okolicy rośnie albo na wydmach nad morzem albo na betonowej glinie na łysych górkach. Po zimie nie zauważyłam ani wymarzania, ani uszkodzeń po wiosennych przymrozkach.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 24, 2011, 07:49:20
To chyba zacieniony. Albo obrażony, że uprawiać go chcę dla piękna owoców, a on mi oferował taaaaakie dawki witaminy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 24, 2011, 11:32:28
A czy masz krzaczki męskie i żeńskie? One są rozdzielnopłciowe. Żeński rokitnik daje piękne jagody z natury swej, więc obrażanie się nie wchodzi w grę ;-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 24, 2011, 11:38:39
Zaciekawił mnie ten rokitnik. Sporo ma witaminy C. Według polskich źródeł w 100g owocu jest ok 400mg witaminy C. Sporo jak na roślinę.
Według badań Roberta F. Cathcart`a, który leczył syntetyczną witaminą C ok 9tyś pacjentów na alergie zalecał 50g (50000mg) witaminy C na dobę w 8 dawkach. Jeśli chcielibyśmy dawać ją w postaci owoców rokitnika to trzeba by było zjeść dziennie 12,5 kg owowców. Nawet jeśli niektórzy piszą, że przyswajalność syntetycznej jest na poziomie 20% (z czym osobiście się nie zgadzam) to dziennie trzeba by zjeść 2,5 kg na dobę, skąd brać taką ilość przez kilkanaście dni?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 24, 2011, 21:57:55
Basiu , miałam dwie parki ze szkółki nad morzem. Po ostrej zimie zostały suche badyle, wyrzuciłam na kompost . Ale spróbuję ponownie.

Adrianie Budku - a alergia to nie w związku z jelitami? Jak takie ogromne dawki wpływają na kosmki? Bo ja rozumiem, że zwierzęta w zoo żyją  dłużej dzięki witaminom , ale generalizować nie można , bo taki np. Knut nie żyje już wcale.

Ja przepraszam ,że się spieram, ale jestem właśnie alergikiem. Mam alergię na 1.przemysł farmaceutyczny 2.aferzystów.

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 25, 2011, 08:36:14
Ja też jestem alergikiem, mam alergię na ludzi, którzy nie sprawdzili i są święcie przekonani o swojej racji. Jeśli chodzi o alergie to jest to nieprawidłowa odpowiedź układu odpornościowego na alergen. Witamina C działa pozytywnie na układ odpornościowy i dodatkowo działa przeciwhistaminowo.
Nie ma tu żadnej afery. Zagadką jest tylko fakt, że od lat 40stych do lat 80tych przeprowadzono wiele pozytywnych badań z użyciem dużych dawek witaminy C, którym potem zaprzeczono. Witamina C to związek chemiczny i doszukiwanie się związku czy jest lewoskrętna czy prawoskrętna to jakiś absurd. Każdy związek ma takie same właściwości. A to że piszą, że sztuczna przyswaja się w 20% to wynik badan firm, które nie pozwolą sobie na wyniszczenie chorób spowodowanych niedoborem składników odżywczych.
Poniżej przedstawiam jak zadziałała sztuczna, niby niedziałająca witamina C na alergię syna

Po lewej leczenie farmakologiczne po prawej "sztuczna" witamina C.
http://www.legalnamuzyka.pl/inne/azs.jpg

Dla mnie liczą się efekty, a nie teorie oparte na badaniach "amerykańskich" naukowców.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 25, 2011, 09:49:53
Adrian, piszesz, że masz alergię na ludzi....wobec czego łagodnie pytam: w takim razie dlaczego uczestniczysz w tym forum?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 25, 2011, 10:06:22
"Ja też jestem alergikiem, mam alergię na ludzi, którzy nie sprawdzili i są święcie przekonani o swojej racji."

Co robią ludzie na forum, którzy nie badają, nie szukają, nie są ciekawi? Przecież tak powstała fitoterapia.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: krynia May 25, 2011, 10:10:31
Ewaryn, warto zdanie przeczytać do końca i nie byłoby problemu. Adrian nie pisał o wszystkich ludziach. Wolno Inselik mieć alergię wolno i Adrianowi.
Każdy ma prawo do własnych poglądów, a więcej faktów i mniej emocji bardziej  przysłuży się forumowiczom.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 25, 2011, 10:35:39
Jeśli chodzi o przyswajalność syntetycznej witaminy c to jest informacja nie płynąca ze Stanów lecz artykułów pochodzących z lat 70 wywodzących sie jeszcze ze Związku Radzieckiego więc ciężko doszukiwać sie tutaj działań martketingowo-strategicznych .Poza tym badania te były powtarzane w wielu krajach przez wielu ludzi i na wielu ludziach i nie odważyłbym się obrażać ludzi którzy spędzili niemal całe zycie na badania aby  podważać ich spostrzeżenia na podstawie swojego przypadku.. Nie sądzę aby witamina c stanowiła jakieś zagrożenie dla koncernów farmaceutycznych. Co do wyleczenia twojego syna to nie przeczę (tez bym sie cieszył) że nie masz racji , ale pamiętaj że jedno można wyleczyć a drugie zniszczyć i następstwa takich działań są widoczne dopiero po kilku latach (czego Ci z całego serca Adrianie nie życzę). Teraz o sprawdzaniu przeze mnie witaminy c. Dietetyką zajmuje się od lat kilkunastu a w szczególności  zagadnieniami sportu i niektórych chorób , ale największą moją  pasja jest łuszczyca z która jak na razie mam święty spokój i tez wyleczyłem ja sam… Zakładam ze wiesz ze atopowe zapalenie skóry ma podobne podłoże chorobowe jak łuszczyca. Podam Ci żywe przykłady (SPRAWDZONY Adrianie) ze sztuczna witamina c nie dawała zbytnio wielkich efektów ale kiedy było naturalne źródło sprawa miała się o niebo lepiej. Dwóm osobom(celowo je opisuje bo to jedne z nielicznych które wytrzymały reżim dietetyczny) którym pomagałem wyjść z łuszczycy miały podawałem  1200 mg syntetyku na co dzień , rzetelnie  przez  osiem miesięcy ( oczywiście z odpowiednio skonstruowaną dietą i suplementacją) Zaznaczam że niewiele wtedy wiedziałem o ziołach i ekstraktach z nich. Efekty owszem były i charakteryzowały się tym ze wysypów było mniej , ludzie raczej nie chorowali , nie przeziębiali ale remisje nie przychodziły…  I wtedy zrobiłem zwrot.. Kazałem odstawić wszelkie syntetyki i zastąpiliśmy je ziołami i olejami naturalnymi. Jeśli chodzi źródło witaminy c to królował syrop z pigwowca japońskiego, wyciąg z bzu czarnego , napary z jarzębiny (liść , owoc , kwiat) , koper włoski. Efekt? Po przejściu na ziołolecznictwo ( nie będę pisał o innych aspektach jakie poczyniliśmy w walce bo mowa o witaminie c) jedna z tych osób remisje utrzymuje do dzisiaj a druga ma ale w takiej ilości że nawet nie widach że to łuszczycowe zmiany. Koniec kropka przyjacielu za dużo sprawdzałem i dochodziłem w tych kwestiach żebyś zakładał ze nikt nic nie sprawdzał i nie dociekał bo to trochę  nie jest za profesjonalne i lekko wieje fanatyzmem….Powtórzę jeszcze raz z moich doświadczeń i na mnie i na innych osobach stwierdzam że naturalne źródła dają efekty może wolniejsze ale trwalsze i bez dalszych powikłań. To ze tobie się udało to super , ale to nie świadczy o tym ze wszyscy inni się mylą  , kłamią i oszukują. Nie deptałbym również amerykańskich badaczy bo gdyby nie oni to wiele bym się nie dowiedział czego dowiedziałem się z ich wartościowych publikacji (zdaje sobie sprawę ze wiele z nich nie  ma żadnej wartości naukowej , ale tak jest wszędzie- u nich przynajmniej się wykonuje jakieś badania)Co do przypadku twojego syna to sadze że  zrobiłeś zwrot ( wynika to z twojego listu)
I on był kluczem do sukcesu i gdybyś użył z takim zaangażowaniem i pasja ziół to podejrzewam ze efekt byłby ten sam. Efekty przychodzą kiedy nie zbaczamy z wyznaczonej ścieżki nawet kiedy nam się wydaje ze zboczyliśmy….. To wytrwałości i wiara daje efekty…

Pozdrawiam – Fresh

PS. Portal youtube jest kontrolowany miedzy innymi przez amerykanów ….
PS. Nie będę wklejał żadnych linków o skutkach ubocznych nadmiernego spożycia witaminy c
Bo przecież sam możesz to sprawdzić… Od siebie dodam ze przychodzą po kilku latach ( wiem z autopsji)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 25, 2011, 11:56:57
O związku łuszczycy z AZS to wiem. W przypadku mojego syna zaczęło się od łojotokowego zapalenia skóry, które przekształciło się po kilku miesiącach w atopowe. Leczenia syna nie rozpocząłem od witaminy C tylko właśnie od ziół. Konkretnie od kąpieli ziołowych, które przynosiły efekty. Następnie dodatkowo podawałem w postaci naparów. Niestety nie mogłem wszystkiego podawać w diecie bo małe dziecko ma raczej ograniczoną dietę i nie wszystko mu smakuje. Zgadzam się z faktem, że witamina C ma słabą przyswajalność, ale w połączeniu z niektórym flawonidami jej przyswajalność diametralnie wzrasta (potwierdzone badaniami). Nie znam tez przypadku efektów ubocznych od wysokich dawek witaminy C, bo gdyby tak by było to większość organizmów na ziemi już by je wykazywała. Czytałem z kolei o przypadkach osób zażywających dziennie od 2 do nawet 12 gramów, i takie osoby albo dożyły późnej starości albo żyją i trzymają się dobrze. Czytałem też wypowiedzi biochemików. którzy pisali, że niemożliwe jest aby związek o takim samym składzie chemicznym jeden syntetyczny był szkodliwy, a drugi pochodzenia roślinnego działał odwrotnie, czyli leczył. Wyciągam wspólną całość z wypowiedzi lekarzy, naukowców, biochemików i zwykłych ludzi.
Wiem, że witamina C może być szkodliwa tylko w połączeniu z innymi substancjami np. benzoensanem sodu, którego pełno jest w produktach spożywczych. Tak więc przy odpowiedniej diecie żadna dawka nie powinna wywołać późniejszych efektów ubocznych.
Nie twierdzę też, że wszyscy kłamią bo od strony logiki matematycznej jest to niemożliwe. Chodzi mi o fakt, że przemysł farmaceutyczny nie ma na celu Twojego zdrowia tylko zysk (potwierdzone w ostatnich kontrolach w polskich szpitalach przez NIK). Co do diet to podchodzę do nich z dystansem, ponieważ mało kto ma teraz dostęp do pełnowartościowego pożywienia. Rzadko spotyka się rolnika, który naturalnie nawozi rośliny i sklep w którym są świeże warzywa (no oprócz sezonowych). Tak więc tak czy siak spożywamy chemię i to 100% szkodliwą.

PS. Nie leczę też tylko witaminą C, bo głównie  zajmuje się fitoterapią, a witamina C jest dodatkiem, który wprowadziłem przypadkiem.

PS. Przyczepiłem się do amerykańskich naukowców, bo ich odkryć jest najwięcej i bardzo często jedno odkrycie zaprzecza drugiemu albo coś odkrywają, mówią, że wymaga to dalszych badań, a następnie milczą.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 25, 2011, 13:19:52
I nasza w tym głowa aby w tym bałaganie wyciagna jak najwieksze korzysci dla siebie i innych. Sam tez szukam i eksperymentuję ( dobrze że ludzie na tym forum podtrzymuja tak piekna nauke jaka jest fitoterapia) i zdaje sobie sprawę ze będe szukał wciąż... Sam zobacz że dzieki tej małej dyskusji przynajmniej kilka osób sprawdzi dobroczynnośc jaka niesie witamina c a jakie bedzie jej źródło pochodzenia pozostanie kwestia indywidualną... Czy do kapieli dodawałeś oleje które zawierają kwas gamma-linolenowy ( wiesiołek ,ogórecznik lekarski,czarna porzeczka , spirulina)  czy stosowałeś go wewnetrznie?

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 25, 2011, 13:45:54
Do kąpieli robiłem wywar w dużym garnku mieszanki na początku (pokrzywa, mydlnica i piołun) potem zdobywając doświadczenie zmieniłem na mieszankę (rumianek, arnikę, babkę lancetowatą i nostrzyka). Kąpiele bez mydła i szamponu) Do picia mieszanka (rumianek, fiołek trójbarwny, czarna porzeczka, kłącze perzu, ziele skrzypu, babka lancetowata i delikatnie piołun gdyż za gorzkie nie mogło być).
Przygodę z ziołami zacząłem przez syna. Nic nie pomagało co lekarze zalecali, a ja siedziałem w pracy i słuchałem płaczącej żony przez telefon, ponieważ przy łojotokowym powypadały mu włosy i popękała skóra za uszami, a miał dopiero 2 miesiące. Zaczęliśmy wycofywać leki i przeszliśmy na tylko zioła. Najlepsza była mina alergologa jak po pytaniu, która maść tak dobrze działa, odpowiedziałem, że kąpiemy w ziołach a maści wywaliłem - mina bezcenna
Potem był spokój z miesiąc i zrobiło się atopowe, tutaj rozłożyłem z początku rozłożyłem ręce. Zmienialiśmy mleko, maści. Potem tak się drapał, że dali mu Ketotifen, po którym dostał w nocy drgawek. Postanowiłem szukać informacji gdzie się da i wtedy na amerykańskiej stronie znalazlem badania lekarza z lat 80tych, że witamina C działa przeciwhistaminowo i ogarnia limfocyty. Zakupiłem kwas askorbinowy w proszku i dosypywałem do mieszanki rumianku z fiołkiem. W taki sposób pił to ok 2 miesięcy i przeszło. Są co prawda nawroty bo nie daje witaminy non stop :) i nie zawsze chce pić zioła. Ale przynajmniej lekarstw żadnych nie ma.
Czytałem, że dobre efekty daje piołun ale tego nie chce pić. Ma dopiero 3 lata.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 25, 2011, 19:12:55
Ode mnie Adrianie Budku wyrazy szacunku, że po pierwsze wziąłeś sprawy w swoje ręce, po drugie za sukces w leczeniu, a po trzecie , że chcesz się z nami podzielić doświadczeniami . Czepiam się Ciebie o tą wit. C, ponieważ byłam dumna z dawek otrzymywanych z naturalnych produktów , a Ty nagle tak łup,że niewykonalne, że za mało ,a nie wiedziałeś nawet o rokitniku.

Dzięki Tobie zauważyłam, że wit.C przedłuża życie (Aborygeni i śliwki kakadu).

Dręczy mnie tylko ciągle, że uważasz ,że nadciśnienia można się pozbyć nie wyrzucając z diety śmieciowych wędlin drobiowych. Wyobraziłam sobie ,że dajesz dziecku parówki , a potem się dziwisz , że ma alergię.

Za dotychczasowe osiągnięcia oklask, za wprowadzenie do diety naturalnych bomb wit.C będą kolejne oklaski.

Co byście powiedzieli na taki mariaż - rokitnik, czy róża i do tego ....przeżyję to słowo, tabletka. Czy w ten sposób stworzymy coś w stylu śliwek kakadu?

Sprawdziłam skład tych śliwek, w porównaniu z różą mają 5,5 raza więcej żelaza.  Czyli żelazo poprawia wchłanianie większych dawek wit. C? Mówiłam, że kiepski ze mnie biochemik.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 May 25, 2011, 22:14:09
Odwrotnie, witamina C poprawia wchłanianie żelaza.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 25, 2011, 22:30:56
Ja stosuję acerolę w proszku. Na etykiecie podają, że 1/2 płaskiej łyżeczki aceroli dostarcza organizmowi 225 mg naturalnej witaminy C. Opakowanie zawiera 100 gram sproszkowanej aceroli.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 25, 2011, 22:45:20
Ewaryn, na myśl o importerach aceroli sproszkowanej  włącza mi się właśnie ta druga alergia (no bo skąd ta cena ?) . Czy może masz jakiegoś fajnego sprzedawcę?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 25, 2011, 23:01:30
Mam podobne odczucia co Ty... ja kupuję acerolę bezpośrednio od firmy z Tarnowskich Gór. firma owa jest przedstawicielem na Polskę. ("Biogeneza")"Wytargowałam" cenę 54 zł za 100 gram. W jednej z aptek widziałam ten sam produkt za 65 zł. Dodatkowo, co roku w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej zbieram jesienią dziką różę, mielę ją razem z pestkami i zaparzam.
Wczoraj rano wstałam z dziwnym katarem...lało mi się ciurkiem z nosa, potem jakies łzawienie oka...wiedziałam, że to nie przeziębienie...zaczęłam "ładować" acerolę....dzisiaj rano stwierdziłam, że dolegliwości minęły jak reką odjął.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 25, 2011, 23:30:23
Ineslik choćby nie wiem jak się starać to dziecku w 3 miesiącu nie dasz parówki, rokitnika ani róży bo podobno takie dzieci jedzą tylko mleko ;)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 25, 2011, 23:43:12
Dosyć późno załapałam, że to taki bobas. Tym bardziej szacunek .
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 25, 2011, 23:51:07
Bobas to był. Teraz ma prawie 3 lata.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 26, 2011, 06:43:54
A jak wygląda zywienie u twojego syna? Wiadomym jest ze kombinowanie w przypadku 3 letniego brzdąca jest ryzykowne i wymaga sporej wiedzy , ale sam napisałes że odrzuciłes medycyne konwecjonalna na niekonwencjonalna więc podjęłeś pewien rodzaj ryzyka ( sam mam podobna historię w swoim zyciorysie). Drążę temat bo pewne informacje moga okazać sie bezcenne dla mojej układanki...
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 26, 2011, 09:04:01
Na początku robiliśmy dietę wykluczającą, niestety nie znaleźliśmy produktu, w którym jest alergen. Może to uczulenie na roztocza albo cholera wie na co. Potem żona próbowała wprowadzić kucnie 5 przemian. Problem w tym, że mam jeszcze 2 starszych synów i nie udało się. Ogólnie jest problem z dietą, gdyż powinna ona dotyczyć całej rodziny, a nie każdy się godzi. Dla jednej dorosłej osoby wprowadzenie diety jest problemem, a co jeśli trzeba wprowadzić ją dla 2 dorosłych i 3 dzieci. Aktualnie nie mamy żadnej diety. Jedynie co to mocno ograniczone tłuszcze zwierzęce. Dziecko ma w diecie napary ziołowe, witaminę C i tran (wit D i E). Wprowadziłem tran ponieważ zauważyłem, że objawy AZS nikną latem kiedy świeci słońce. Założyłem, że jest jakiś związek z wit. D, która zresztą też wpływa pozytywnie na układ odpornościowy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 May 26, 2011, 09:09:10
Opowiem dla przykładu.
Jak byłam w ciąży nastała moda na fluoryzację. Chodzilam do dentystki, która mi zaproponowala specjalną fluoryzację , żeby dziecko miało zdrowe zęby.
Sama dentystka miała  problemy z dłońmi, cierpiała na bóle typu reumatycznego.
Synek gdzieś miesiąc po urodzeniu dostał strasznej ciemieniuchy, na główce powstala skorupa. Nic nie robiłam oprócz okładów z oliwki. Na różne problemy skórne plus upiorne zaparcia cierpiał długo. Natomiast ja też wkrótce po porodzie dostałam okropnych bóli dloni, szczególnie nocnych. Też minęło.
Po latach wiem, że to było zapewne przytrucie fluorem mnie i dziecka. Biedna dentystka chciala dobrze.
Adrian, twój synek też musiał mieć jakąś historię w ciąży.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 26, 2011, 09:43:11
Droga Halino. W ciąży mało prawdopodne (chociaż nie wykluczam) - moja żona przy każdej ciąży dbała o siebie. Moje podejrzenie pada na antybiotyk. Dziecko na początku drugiego miesiąca, mimo moich interwencji u pediatry, dostało antybiotyk. Po kuracji antybiotykowej zaczęło się od ciemieniuchy, a potem przeszło na całe ciało i wtedy było już tylko gorzej. Przeczytałem bardzo dużo artykułów, w których nie zaleca się stosowania antybiotyku w pierwszych 3 miesiącach, gdyż może on doprowadzić do powikłań np. alergii.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 26, 2011, 09:52:10
Założyłem, że jest jakiś związek z wit. D, która zresztą też wpływa pozytywnie na układ odpornościowy.
Pewnie że ma! przeciez gdyby nie słońce to nie wyprodukowalibyśmy ani grama witaminy D. Jak na moje oko to do tej całej układanki dorzuciłbym wit. b-complex aby wyrównac metabolizm i pracę wątroby. Doskonałym rozwiazaniem jest zrobienie jednego dnia w którym napędzisz swieżych soków owocowo-warzywnych. Dobrze obrac za ten dzień niedziele gdzie po całym tygodniu warto troche odtoksycznic organizm i wzmocnić skóre. U ludzi którzy stosuja te zalecenie (od dłuzszego czasu) widac ze naprawdę jest im pomocne , chodzi mi przede wszystkim o stan ich skóry. Dla łuszczyków polecam ( w AZS tez powinien dac moc) taki oto koktaj nawilzająco-oczyszczająco-wzmacniający:
1 burak , 5 marchwii, 4 jabłka, pół ananasa , 1 łyzeczka oleju z wiesiołka lub ewentualnie oliwy z oliwek
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 26, 2011, 10:04:26
To, że od słońca jest witamina D to wiem ;D Chodziło mi o związek witaminy D ze stanem skóry i prawidłową pracą limfocytów. Oleje np. z wiesiołka produkujesz sam, czy kupujesz?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 26, 2011, 10:21:28
Uzywam mielonych nasion i oleju tłoczonego a w stanach ekstremalnych kapsułek. To mi sie lekcja z ta witamina udała :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 26, 2011, 10:30:23
Według Twoich badań nasiona zmielone lepiej zjeść na sucho czy zaparzyć lub podgotować?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 26, 2011, 11:49:32
Zauwazyłem ze mielone  swietnie nadaja się do wszelkich maseczek , papek ,okładów  a stosowane wewnętrznie (suche popite wieksza iloscia wody) przy dłuższym stosowaniu daja naprawde dobre efekty w postaci dobrego stanu skóry a takze wzmocnionego układu odpornosciowego co jest bardzo istotne w przypadku łuszczycy i AZS. ważne jest ze aby tłuszcze z wiesiołka zadziałały z najwiekszą moca powinnismy zazywac je z innymi tłuszczami np. drobiowym (oczywiscie w umiarkowanej ilości :-)).I jeszcze jedno:
nalezy jak najbardziej te nasiona zmielić.

Pozdrawiam- Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 May 26, 2011, 14:35:07
Ja kiedyś zmielony wiesiołek jadałam z jogurtem.
Przybyło mi inteligencji ;D.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 26, 2011, 15:04:31
freshbynature jeszcze jedno putanie. Jakie dawki dzienne dla dziecka, a jakie dla dorosłego? Tak aby miały działanie terapeutyczne. Bo jeśli działa on pozytywnie na skórę to sam się trochę odmłodzę  ;D
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 26, 2011, 20:02:26
Wiesz już o młynku do mielenia nasion?
A można Adrianowi powiedzieć o innych nasionach, czy to tylko wiesiołek ?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 26, 2011, 22:29:59
ineslik te pytania są ironiczne?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature May 27, 2011, 06:29:29
W przypadku dzieci podawanie wewnetrzne mozna zastosowac ale u dziecka powyzej 6 roku życia.O innych roslinach wspomniałem kilka postów wyżej ( ogórecznik , czarna porzeczka , spirulina). Wiesiołek jest specyfikiem najszerzej dostepny a przez to tańszy , jedynym z wyżej wymienionych jaki stosowałem był olej z pestek czarnej porzeczki , ale niewiele moge powiedziec bo była to jednorazowa przygoda. Dawki? Ja sugeruje po jednej łyzeczce 2 razy dziennie a na efekty trzeba poczekać do około trzech miesiecy , ale gdy juz będą i bedzie uczciwie trwał przy dawkowaniu to obiecuje ze beda stabilne i długotrwałe. Szczególnie widoczne jest to w miejscach szczególnie przesuszonych (łokcie , kolana)....


Pozdrawiam - Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 27, 2011, 08:04:00
Nie Adrian, nie są ironiczne.

Wśród znanych mi osób tylko jedna wiedziała o istnieniu młynka do mielenia nasion (ang. seed grinder), a o potrzebie mielenia np. siemienia lnianego , to tylko tu ,  na forum.

O innych nasionach oleistych, tanich i łatwo dostępnych - mak, sezam, czarnuszka, oczywiście siemię lniane. Konopie.  A bez mielenia - awokado.
Maseczki ze zmielonego maku zaleca nawet Doktor.

Podaję też link do strony "pozbądź się pryszczy za pomocą jedzenia",
http://www.highonhealth.org/learn-why-raw-cacao-beans-are-one-of-the-most-amazing-superfoods-you-could-ever-eat/.
Inny problem skórny, ale ujęcie go w kontekście błędów dietetycznych  może się  przydać.





: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek May 27, 2011, 08:42:56
No ja mam stary młynek, chyba do kawy. Został delikatnie przerobiony, posiada możliwość regulacji docisku elementów, które mielą. Elementem napędzającym jest wiertarka :) Początkowo służył tylko do ostropestu, a od wczoraj mieli wiesiołka (trzeba tylko zmieniać docisk).
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik May 27, 2011, 08:47:43
Brawo! Poważnie.
Pokaż kiedyś to cudeńko w dziale sprzęt. Razem z wiertarką.
Adrian - to nie jest ironia, przysięgam.


: Odp: witamina C i choroby skóry
: stukam kopytkami May 27, 2011, 11:13:33
może źle zrobię, ale stanę przy Inez. To nie jest ironia. Na tym forum są nie tylko ludzie, którzy z ziołami są za pan brat, ale są też ludzie, którzy dopiero zaczynają. Co jest dla mnie oczywiste dla innych może być magią.  Adrian, weź na to poprawkę.  ;)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 03, 2011, 21:34:54
Postanowiłam wypróbować tezy Adriana na sobie. http://allegro.pl/kwas-l-askorbinowy-1000g-i1641083949.html
będę to dosypywać do naparów z np. róży, żeby nie stresować się niską zawartością witaminy z powodu błędów przy suszeniu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 08:04:21
Droga Inez.
Witaminę będziesz brała na jakieś schorzenie, czy profilaktycznie?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 06, 2011, 08:32:53
Drogi Adrianie.
Profilaktycznie.
Witamina C w codziennej diecie jest nie do przecenienia - bierze udział w tak wielu procesach , że trudno nawet się domyślić, do czego jest nam aktualnie potrzebna. Od kiedy włączyłam do diety duże ilości surowców bogatych w witaminę ( plus całą gama substancji występujących razem z witaminą ) przestałam się przeziębiać, mam więcej siły, nogi mi nie puchną, tkanka tłuszczowa się uszczupliła, buzia rozpromieniła, zniknęły w domu problemy z nadciśnieniem .
 

 Liczę też na efekt uboczny , w postaci przedłużenia zdrowego życia  - nie ukrywam ,  że moim celem jest 120 lat dla pewnej osoby.


: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 08:43:59
Pytam dlatego, ponieważ większość ludzi bierze ją w momencie wystąpienia danej dolegliwości. Osobiście zażywam ją codziennie w dawce minimum 2g/24H i tak też zalecam. Aby zobaczyć jej działanie wystarczy obserwować zwierzęta, które same ją wytwarzają. Przeżywają swoją średnią życia, sporadycznie chorują i są non stop narażone na chłód, bakterie i wirusy. Dla przykładu podam przykład kota. Ma dietę bogatą w produkty zwiększające ilość złego cholesterolu w organizmie. Czy widzieliście kota chorego na serce, miażdżycę czy choroby wieńcowe?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 06, 2011, 08:47:15
A koty wytwarzają wit. C?
Planuję dosypywać 1g. , ale jest mnie całe 55kg.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 08:56:52
Witaminę wytwarzają wszystkie rośliny i zwierzęta oprócz naczelnych, świnek morskich, niektórych nietoperzy. Zapraszam do mojego artykułu:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/hipoaskorbemia_powazna_wada_genetyczna_wszystkich_ludzi_163675.html
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 June 06, 2011, 09:36:07
Adrian.
Wygląda, iż sugerujesz, że człowiek bublem.
Mam problem.
Linus Pauling (noblista chemik), to on zapoczątkował kult dla witaminy C- zażywał duże ilości, umarł na raka.
Rak to według niektórych toksemia organizmu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 09:54:50
Tak, sugeruje, że organizm człowieka jest bublem. Gdyby nie był bublem to np. tego forum by nie było. Wystarczy przejść się do najbliższej przychodni aby zobaczyć jak bardzo jesteśmy niedoskonali. Jeśli chodzi o Pauliinga to prawdą jest, że zmarł na raka, ale trzeba podkreślić, że żył z rakiem bardzo długo i leczył się tylko witaminą C, bez chemioterapii i radioterapii. Dodatkowo żył ponad 90 lat.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 06, 2011, 13:22:21
Tak, sugeruje, że organizm człowieka jest bublem. Gdyby nie był bublem to np. tego forum by nie było. Wystarczy przejść się do najbliższej przychodni aby zobaczyć jak bardzo jesteśmy niedoskonali. Jeśli chodzi o Pauliinga to prawdą jest, że zmarł na raka, ale trzeba podkreślić, że żył z rakiem bardzo długo i leczył się tylko witaminą C, bez chemioterapii i radioterapii. Dodatkowo żył ponad 90 lat.
Co do raka prostaty u Paulinga....żył z tym rakiem długo, bo taki jest ten rak....szczególnie zwalnia po 62 r. ż., kiedy obniża się w organiźmie mężczyzny testosteron. To, że Pauling żył tak długo z tym rakiem, wcale nie musi być zasługą witaminy C....na temat raka prostaty wiem niestety zbyt wiele....
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 13:30:38
On twierdził, że to od witaminy, ale nie będziemy się kłócić. Poza tym wiele badań potwierdziło tą teorię

http://kopalniawiedzy.pl/witamina-C-kwas-askorbinowy-nowotwor-rak-5394.html
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 06, 2011, 13:45:06
Adrian! Nie odbieraj tego co piszę jako "zaczepkę" do kłótni....nie jestem kłótliwa  :)
Wydaje mi się, że dyskutujemy....wyrażam po prostu swoje zdanie.
Na temat leczenia raka wit. C pisze Gumowska i Aleksandrowicz. Są to ludzie z tytułami profesorskimi.Podają oni, że Cameron i Cambell wypróbowali leczenie wit. C na 50 wolaontariuszach, na ogół tak chorych, że już żadna terapia nie dawała nadziei. Poczatki nie były zachęcające, ponieważ już na poczatku odpadło 10 pacjentów ( z róznych powodów). Z pozostałych, nie wszyscy znosili dobrze megadawki tej witaminy (podawano 10 gram wit. C na dobę). Z tych 40 pacjentów - czworo zmarło zaraz na samym początku kuracji. U 17 długo nie było żadnych efektów, ale bóle zmniejszyły się. Następnie odczuli on i lekką poprawę. Np. opisywany jest 67-letni pacjent, który nie mógł już być poddany operacji (nowotwór przerzutowy w watrobie i woreczku żółciowym). Pacjent ten po otrzymaniu megadawek wit. C nabrał apetytu, przybrał na wadze i zmarł w 209 dni od rozpoczęcia kuracji.... mało to czy dużo??? Podobnie było u innych. Gumowska i Aleksandrowicz piszą, że wit. C zapobiega chorobie, ale...jej nie leczy.Niestety
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 14:06:02
To miało być z żartem powiedziane. Nie dałem uśmieszka :)
Ja czytałem o dawkach 100g na dobę przy raku (w 15 dawkach). Takie dawki zalecał dr Cathart.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 06, 2011, 14:20:10
To miało być z żartem powiedziane. Nie dałem uśmieszka :)
Ja czytałem o dawkach 100g na dobę przy raku (w 15 dawkach). Takie dawki zalecał dr Cathart.
Adrian! Wklejam Ci link, który zamieściłam dzisiaj na "swoim" forum... w kontekście odkryć, o których w nim jest mowa, nie odważyłabym się doradzać mężowi takich dawek... tajemnica obrony przed stwierdzonym rakiem tkwi, wg mnie, w diecie i to diecie ograniczającej podaż węglowodanów, czyli chodzi o rozwinięcie tezy Wartburga z 1962 r. , które mówi, że rak żywi się glukozą.
Wklejam swój post... a właściwie,  to zaczątek tego co ludziom będę podawała do przemyslenia:
O genie TKTL1 i glukozie...
Odkrycie sprzed kilku lat genu TKLN1 , to fakt któremu badacze już nie zprzeczają...
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2824550/
Najpierw odkryto gen TKT. Gen ten koduje białko-enzym transketolazę - które jest w stanie rozkładać i przekształcać cukry. Reakcje enzymatyczne transketolazy śą bardzo ważne - potrzebują ich wszystkie formy życia na naszej planecie- bakterie, drożdże, jak też komórki roślinne i zwierzęce. Enzym transketolaza przeprowadza m.in. reakcję enzymatyczną, w której glukoza przekształcana jest w cukier, potrzebny z kolei jako część DNA.
Kilka lat temu dr biologii, specjalista genetyki molekularnej i biochemii  dr Coy, odkrył gen TKTL1 oraz "rozszyfrował" jego funkcje. Dzisiaj już nikt temu nie zaprzecza. W skrócie: do czasu odkrycia genu TKTL1 wiedziano, że hamowanie transketolazy (przez oksytiaminę) hamuje też wzrost nowotworu w modelu mysim. Działanie to przypisywano wspomnianej wcześniej transketolazie i wywnioskowano, że tylko znany wcześniej enzym, transketolaza (TKT), pełni ważną funkcję we wzrastaniu nowotworów. Na skutek tego wiele firm farmaceutycznych zaczęło opracowywać lek hamujący enzym TKT- jednakże bez powodzenia. Nikt wtedy nie sprawdził czy gen TKT jest faktycznie sprawcą zła.
Coy udowodnił, że w nowotworach "włączony" jest tylko gen TKTL1, a aktywność znanego dotąd "normalnego" genu TKT nie była w nowotworach większa niż w porównywalnej zdrowej tkance. Powstała pewność, że gen TKTL1 jako jedyna transketolaza ma znaczenie dla wzrostu nowotworów.
Okazało się wkrótce, że jeżeli hamowało się gen TKTL1, blokując wytwarzanie białka TKTL1, prowadziło to do zahamowania pobierania glukozy i produkcji kwasu mlekowego. Jednocześnie wzrost komórki ulegał spowolnieniu i podział komórkowy był zahamowany; komórki rakowe stawały się bardziej wrażliwe na działanie rodników i terapie (radio i chemioterapia) prowadzące do śmierci komórki. Poza tym wykazano, że hamowanie genu TKTL1 zmniejsza inwazyjność komórek rakowych i ogranicza wzrost nowotworu..
Ważne wnioski: W komórkach nowotworów łagodnych (komórki nowotworowe TKTL1 są nieobecne) cukier z pożywienia ulega spalaniu. W komórkach TKTL1- pozytywnych (nowotwory złośliwe) spalanie w mitochondriach jest "wyłączone", natomiast "włączona" jest fermentacja z udziałem enzymu TKTL1. W procesie fermentacji komórka raka wytwarza z cukru kwas mlekowy, który broni komórkę rakową  przed atakami układu immunologicznego i jednocześnie rozpuszcza otaczajace tkanki. W ten sposób komórki raka zaczynają rządzić.Komórki rakowe, w których zachodzi proces fermentacji, mogą rosnąć bez tlenu
Agresywne komórki rakowe mogą przeżyć tylko wtedy, kiedy mają wystarczająco dużo glukozy na potrzeby fermentacji. "Jeśli więc stosowane obecnie terapie połączy się z odpowiednią zmianą sposobu odżywiania się, tak aby znacznie zmniejszyć podaż glukozy, rak może się nie tylko uwrażliwić na leczenie, ale nawet "umrzeć z głodu. Jeśli bowiem zahamuje się fermentację, komórki rakowe na powrót muszą się przestawić na spalanie i na nowo uaktywnić mitochondria. Jeśli natomiast komórka rakowa jest przyzwyczajona do tego, że zawsze otrzymuje odpowiednią ilość cukru, zatraca stopniowo zdolność ponownego włączenia mitochondriów. Natomiast w wyniku konsekwentnego braku glukozy - umiera"
Cukier:trucizna i lekarstwo
" W ciele człowieka krew i glukoza pełnią funkcję basenu z wodą. Komórki są w stanie , za pomocą pomp cukrowych (przenośników glukozy), pobierać cukier z krwi. Ten pomysłowy mechanizm umożliwia zaopatrzenie "priorytetowych" komórek w glukozę nawet wtedy, gdy jest ona trudno dostępna., natomiast komórki na dalszych pozycjach "listy rankingowej" są zmuszone przestawić się na czerpanie energii z tłuszczów i endogennych ciał ketonowych".
Aby wszystkie komórki były stale zaopatrywane w glukozę, jest ona rozprowadzana w organiźmie drogą krwi. W ten sposób organizm człowieka jest dobrze przygotowany na wypadek braku glukozy (np. okresy głodu).
Natomiast organizm człowieka nie jest prawie wcale przygotowany na sytuację przeciwną- przekarmienie.
Komórki znajdują się w niebezpieczeństwie, gdy po jedzeniu poziom glukozy we krwi szybko i bardzo znacznie rośnie, co powoduje uwolnienie dużych ilośći insuliny. Hormon ten ma pomóc możliwie szybko przepompować glukozę z krwi do komórek. Jeśli jednak magazyny cukru są wypełnione, komórki mają duży problem :wysokie stężenie cukru uszkadza je. Ponieważ magazyny cukru w komórce są przepełnione, stara się ona (komórka) przetworzyć cukier w inną postać. Dlatego cukier ulega przemianie w tłuszcz.
Schreiber w "Antyraku"opisuje  to zjawisko  pobieżnie pisząc o indeksie glikemicznym i Igf (insulinopodobnym czynniku wzrostu dla nowotworów.)
Już od dawna wiadomo, że produkty spożywcze uwalniające cukier, takie jak chleb, makarony, ziemniaki, ryż i oczywiście biały cukier (a nawet fruktoza w owocach) - a więc artykuły, które w czasie trawienia szybko uwalniają duże ilości glukozy - biorą udział w rozwoju tzw. chorób cywilizacyjnych: cukrzycy, choroby Alzheimera, chorób układu krążenia i innych.Najnowsze badania naukowe dowodzą, że całkuiem "normalne, wspólczesne" żywienie ma również ogromny wpływ na powstawanie i wzrost komórek nowotworowych.
Tyle na dzisiaj...jak znajdę czas, to skrótowo omówię założenia diety opierające się na obniżaniu "dostawy" glukozy komórkom nowotworowym, czyli tak naprawdę , to dieta bazująca na sporym obniżaniu dostawy węglowodanów do organizmu.
Wiadomości te zamieszczone na podst. książki J. Coy i M. Franz:"Nowa dieta antyrakowa".

Ostatnio edytowany przez ewaryn (Dzisiaj 09:50:37)
Mąż 54 l.
XI.2008 PSA=6. RP-I.09. .RP
Histop.-niepełna:  Gl. 6 (3+3), margines + PSA po 3 tyg. 0,098; 6 tyg.0,01, 3 m-ce:0,006.RT-do końca V.2009.3 m-ce po RT (VIII.09)PSA0,002,XII.0,001,II.10-<0,008,maj.2010-<0,008 , sierpień .10 0,005, XI.2010IV.11 PSA 0,001
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 14:39:54
Ciekawy artykuł. Rozumiem też, że Twój mąż ma raka. Ja kombinowałbym z witaminami C, D, E i niewyjaśniona do końca sprawa z B17.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 06, 2011, 14:50:03
Ciekawy artykuł. Rozumiem też, że Twój mąż ma raka. Ja kombinowałbym z witaminami C, D, E i niewyjaśniona do końca sprawa z B17.
Tak Adrian, u mojego męża stwierdzono 2 lata temu raka prostaty. Miał operację i radioterapię (z powodu marginesu +). Jak narazie wszystko jest dobrze. Od dwóch lat intensywnie czytam i to nie tylko na stronach polskich. Gruntownie zmodyfikowałam naszą dietę, znam wszystkie badania odnośnie tego raka... w tym i nad wit. E i D. Jednak wyniki badań przeczą jedne drugim... bardzo trudno jest się w tym połapać... staram się stosować zasadę umiaru. Bardziej istotne, wiarygodne rzeczy "wpuszczam" ludziom na forum raka prostaty. W tym i artykuły naszego Gospodarza  :) Czy mojemu mężowi się uda? Nie wiem....mam taką nadzieję, narazie żyjemy od badania PSA do badania PSA. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 06, 2011, 19:12:53
Ja wale nie uważam , że człowiek jest bublem. Uważam , że jest arcydziełem. Jak się dobrze zastanowić , to nawet zęby ósemki się przydają.

Problem jest taki , że wielu z nas nie rozumie, że się samodzielnie wyniszcza, a potem zgania winę na " konstruktora". Inni nie będziemy, warto więc starannie przeczytać instrukcję obsługi człowieka .

Warto też czasami pomyśleć, czego NIE zjeść, a nie ciągle "co włączyć do diety " , "jak uzupełnić dietę".

Ewaryn - sto razy  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 06, 2011, 20:45:00
Człowiek jest istotą doskonałą, ale tylko żyjąc w zgodzie z naturą. Naszym największym bublem jest wolna wola, która prowadzi do tego, że zysk, chciwość i inne cechy wzięły górę. Dlatego też codziennie wdychasz i spożywasz toksyny i inne szkodliwe substancje, do tego dostajesz koktajl fal elektromagnetycznych i radiowych. A potem masz mutacje komórek i inne problemy z organizmem. Dlatego uważam, że istotę doskonałą osiągniemy dopiero po naszej śmierci, a póki co jesteśmy narażeni na masę niebezpieczeństw, na które sami siebie nasuwamy, więc gdzie tu doskonałość?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 11, 2011, 10:13:29
Skoro nie wierzycie mi, że wszyscy walczą przeciwko witaminie C to przynajmniej zobaczcie jak walczą z ziołami :)

http://wolnemedia.net/aktywizm/ziola-lecznicze-niedostepne-w-ue/
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 08:44:32
Przeglądałem z żoną stare zdjęcia i postanowiłem coś Wam pokazać

To zdjęcie przedstawiam mojego syna leczonego najpierw według zaleceń dermatologa, a następnie alergologa. Taki stan utrzymywał się praktycznie non-stop. Po maściach sterydowych o połowę się osłabiał, a następnie wracał ze zdwojoną siła. Oprócz maści na zamówienie były środki przeciwhistaminowe np. ketotifen, specjalne olejki do kąpieli i co chwile zmieniane mleko bebilony, nutramigeny itp. Z początku wierzyłem lekarzowi, że wie jak z tym walczyć. Przez cały okres leczenia farmakologicznego zauważyłem jedynie zmianę stanu na gorszy. Tak jak pisałem skończyło się na pękaniu skóry, rozdrapywaniem jej i 3 dniową nocną drgawką prawdopodobnie od ketotifenu (wspomniane było w ulotce w dziale działania niepożądane). Tego już nie wytrzymałem. Zabroniłem żonie podawać lekarstwa i smarować maściami. Najpierw były kąpiele ziołowe, potem zioła do picia. Stan się polepszył. Z twarzy zeszło, został tylko świąd i egzema na kończynach i tułowiu. Wtedy natrafiłem na szereg badań i artykułów o witaminie C. Zakupiłem witaminę w proszku i zacząłem podawać w ziołowych naparach. Aby zwiększyć wchłanialność połączyłem ją z fiołkiem trójbarwnym, który zawiera takie bioflawonoidy jak rutyna i kwercetyna. Efekty były zdumiewające.

Zdjęcie leczonego farmakologicznie:
http://legalnamuzyka.pl/inne/patryk1.jpg (http://legalnamuzyka.pl/inne/patryk1.jpg)

Zdjęcie po terapii ziołowej połączonej z wysokimi dawkami witaminy C (aktualne)
http://legalnamuzyka.pl/inne/patryk2.jpg (http://legalnamuzyka.pl/inne/patryk2.jpg)

I teraz nawet nie wiecie jaka ogarnia mnie irytacja jak ktoś straszy mnie witaminą C i jej dużymi dawkami. Nie wiem co byłoby gorsze dla syna? Czy cierpienie ze świądem, strasznie przerzedzonymi włosami i odrażający wygląd skóry? Czy może groźba wystąpienia kamicy nerkowej nie potwierdzona żadnymi badaniami, a jedynie przypuszczeniem?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 15, 2011, 09:08:51
Ja się nie dziwię, że pokochałeś witaminę . Wystarczy popatrzeć.

Jeśli ktoś ma ochotę sprawdzić na sobie efekty spożywania dodatkowej wit. C w proszku - pierwszy tydzień może być pod znakiem ...tajemniczych pryszczy! To chyba stare toksyny szukają sposobu ucieczki.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 June 15, 2011, 10:21:36
http://www.bioslone.pl/obalanie-mitow/odzyskiwanie-witaminy-c
Adrian, to link dla Ciebie!
Moj argument w dyskusji my i bubel.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 10:50:32
Oczywiście Halinko, że ten artykuł czytałem. Należy nadmienić jednak, że kwas dehydroaskorbinowy powstaje z utlenienia się kwasu askorbinowego. Kwas askorbinowy utlenia się z wolnymi rodnikami. Ale to tylko jedna z funkcji jakie pełni witamina. Oprócz utleniania wnika ona w inne komórki gdzie nie jest utleniana tylko wykorzystana. Dodatkowo wolne rodniki są też niszczone przez inne substancje takie jak np. polifenole. Przy takiej ilości funkcji jakie pełni witamina C jakim procentem jest utlenianie? Znikomym. Najlepszym przykładem są wcześniej wspomniani marynarze. Na początku wyprawy wypływali z witaminą C we krwi, a potem umierali z powodu jej braku co oznacza, że autor niepotrzebnie ekscytuje się swoim odkryciem, gdyż mechanizm, o którym napisał nie wystarcza.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 10:53:01
Wniosek?
Nie ma witaminy, nie ma DHA.
Dużo witaminy, dużo DHA.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 June 15, 2011, 11:54:42
Jesteś starożytnym marynarzem?- który nie mógł zapewnić niezbędnej codziennej dawki normalnie się odżywiając?
A znasz co za dużo to niezdrowo?
A skroś czytał, to czemuś mówił niepełną prawdę, że jesteśmy bezradni wobec witaminy C, a kozły są lepsze?
Gdzie żeglujesz o marynarzu?

A słyszałeś, że organy nieużywane zanikają?
Jeśli organizm będzie zalewany nadmiarem witaminy C, to odłoży do magazynu ten genialny sposób zapewniajacy niezależność, nie będzie jako kozioł i nie będzie jako człowiek.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 12:30:19
"Jesteś starożytnym marynarzem?- który nie mógł zapewnić niezbędnej codziennej dawki normalnie się odżywiając? "

Wyjaśniam tutaj, że w laboratoryjnych badaniach jest wszystko ładnie i pięknie, ale trzeba się czasami zastanowić o czym takie badanie ma świadczyć.

"A znasz co za dużo to niezdrowo?"

Oczywiście, że znam. Pojawia się tylko pytanie: Kiedy jest za dużo? Kto określa normy i na jakich podstawach?

"A skroś czytał, to czemuś mówił niepełną prawdę, że jesteśmy bezradni wobec witaminy C, a kozły są lepsze?"

Nie pisałem o tym bo bez witaminy jesteśmy bezradni.

"Gdzie żeglujesz o marynarzu?"

Przed siebie :) Szukam prawdy. Nie jestem też łatwowierny dlatego badam, patrze na efekty, a nie poddaje się "bo tak naukowcy piszą i tak ma być i basta"

"A słyszałeś, że organy nieużywane zanikają?"
Nie wiesz czy ten mechanizm zaniknie, bo nie wiesz jakie jest zapotrzebowanie.

"Jeśli organizm będzie zalewany nadmiarem witaminy C, to odłoży do magazynu ten genialny sposób zapewniajacy niezależność, nie będzie jako kozioł i nie będzie jako człowiek."

W dalszym ciągu nie wiesz kiedy wystąpi nadmiar, a ten genialny wynalazek w dalszym ciągu uzależnia Cię od witaminy C.

Jeśli zamieszkasz gdzieś głęboko w Bieszczadach, będziesz prać w rzece, jeść z własnych upraw i hodowli.
To wtedy dostarczysz optymalnych składników bo do takich warunków natura nas dostosowała.
Tymczasem mieszkasz w rozwiniętej cywilizacji, jesz przetworzone pożywienie, przyjmujesz masę składników chemicznych, na każdym miejscu przyjmujesz masę toksyn i chcesz mi teraz wmówić, że nasz organizm się do tego dostosował? No chyba, że źle mnie nauczano i ostatnio ewolucja przyśpieszyła, a zmiany zachodzą w kilkadziesiąt lat ;)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 13:30:31
Ostatnia próba dowodu. Jeśli to Was nie przekonuje to proszę o zamknięcie tematu:

http://www.sott.net/articles/show/214279

Link do reportażu o człowieku, który zachorował na świńską grypę, był już na podtrzymaniu życia i lekarze postawili na nim krzyżyk. Rodzina zażądała o wstrzyknięcie mega dawek witaminy C dożylnie. Lekarze z początku stawiali opór i rodzina zatrudniła adwokata i się udało dostał ok 50 gramów witaminy c w 2 dawkach. W 2 dni płuca się oczyściły. Niestety po angielsku
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 13:40:01
Obejrzałem do końca. Aby dojść do siebie leczył się wiatminą jeszcze kilkanaście dni. Miał też białaczkę, po której nie zostało śladu. O tym informacja na końcu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 13:53:23
Polecam też artykuł

http://docs7.chomikuj.pl/51013773,0,1,Rymsza(1).docx
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 June 15, 2011, 15:29:07
Hmm
Wygląda na to, że powstanie nowa gałęź ewolucyjna. Nie będziecie się nadawali do jedzenia, co najwyżej do przypraw. Może się nazwiecie homo sapiens ascorbinus?
Jak myślisz czy z czasem wykształcicie specjalną kieszonkę, fałd skórny na zapas tabletek witaminy C?
Nawet wasze siusiu będzie bardziej wartościowe.
Zostaję niestety na gałęzi zmruszałej.
Pozdrawiam  ;)
Ta co nie umie wnioskować  :'(
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 15:39:09
Kieszeń na kilka gram? Po co? Nie miałoby to logicznego sensu tak samo jak ewolucja miałaby stworzyć kieszeń na wodę, którą pijemy.  ???


(http://farm4.static.flickr.com/3653/3390182310_f86c82cb95.jpg) (http://www.flickr.com/photos/sabekujikaneda/3390182310/)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 15, 2011, 21:39:57
Halinko - lepiej się poczułam. Nie rozumiem jednak , jak to działa. Czy potrafimy odzyskać taką utlenioną witaminę ze źle ususzonej róży?

Adrian - istota problemu to nie to , że nie wierzymy w skuteczność witaminy C i zapotrzebowanie na nią. Problemem jest wyizolowanie tego składnika i podawanie go w dziwnych dawkach.

Ja jestem skłonna do eksperymentowania, nie sądzę jednak, że zjem proszku witaminowego więcej niż 2g dziennie. Mój instynkt nie pozwoli mi zjeść 50 g ! Na sytuacjach na łożu śmierci się nie znam, więc nie komentuję.

Jako osoba o aspiracjach fitoterapeutycznych zainteresowana jestem raczej tymi szyszkami i igłami , które ci chorzy marynarze dostali od indian .

Poza tym jestem zadowolona z faktu, że mimo braku enzymów wytwarzających wit. C jestem Człowiekiem, z tym kontrowersyjnym dodatkiem pt. wolna wola, którą staram się wykorzystywać  jakoś ...najlepiej ,jak potrafię.

 I mimo dioksyn i toksyn uprawiam porzeczki i truskawki, pietruszkę i tymianek. 


: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 15, 2011, 21:51:11
Ja nie mówię o 50 gramach dla zdrowej osoby tylko o minimum 2g. W przypadkach chorób, które prawdopodobnie są wywołane przez małe dzienne dawki tj, 60mg/dzień lub innej substancji, wtedy daje się większe tak jak w przypadku człowieka z reportażu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik June 15, 2011, 21:59:28
To za 2g gorąco Cię popieram. Nie zawsze mam rokitnik, szyszki i tymianek pod ręką. Witaminę aktualne dosypuję do yerba-mate. Coś jakby kolagen mi się bardziej wytwarza, albo bredzę po witaminie. Ale uczucie, że skóra ładnieje, jest równie wartościowe, jak ładna skóra!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia June 15, 2011, 22:13:51
Przyznaję,nie używałam do tej pory zadnych syntetycznych wiatmin,nawet w czasie okołoinfekcyjnym.Dyskusja o wit .C trochę mnie zmartwiła,coraz bardziej czuję się zaniedbaną,zwłaszcza,że nie mam poletka na którym moglabym uprawiać zdrowe różności w odpowiednich ilościach.Chciałabym skorzystać z uprzejmości propagatora tego prostego panaceum i poprosić o odpowiedź-jaką witaminę mam kupić,aby byla odpowiednia.Drugie moje pytanie-obiło mi się o uszy,iż wit C zwiększa krzepliwośc krwi.Ponieważ jestem z grupy ryzyka choroby zakrzepowo-zatorowej-czy mogę bezpiecznie wit C zażywać?Pytam na serio,nie jest to żadną prowokacją.Kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 June 15, 2011, 22:24:20
Hej Kasiu, Bóg, czy wielki Projektant, liczył chyba że będziemy pojadać kiełki i listki. I to z założenia Projektu powinno wystarczać (chyba). Ja zioła identyfikuję wzrokiem , węchem i smakiem. Nigdy nie przepuszczę słodko gorzkim liściom traganka, a młode liście lipy to faktycznie pychota. Teraz można spotkać, owies, grykę itp.. Liście jarzębiny, pigwowca, kwiaty żmijowca, liście waleriany.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Alchemik June 15, 2011, 22:35:54
I na co nam mięso? ;)

Alchemik
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia June 15, 2011, 22:42:11
Dziękuję za odpowiedź.Wiem jak wygląda żmijowiec,czy kwiat się zjada na surowo?Liść lipy próbowałam i jest smaczny.Jarzębina też jest dostępną-ile liści można zjeść na surowo dziennie?.Na pigwowca,grykę szans nie mam,owies jest bardzo pryskany na chwasty,nie wiem jak długa jest karencja.Walerianę,czyli chyba kozłka dopiero co obejrzałam w ogrodzie botanicznym(poszłam tam na dokształt  ;D ),na dziko jeszcze nie spotkałam. kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia June 15, 2011, 22:56:49
Chciałabym skorzystać z uprzejmości propagatora tego prostego panaceum i poprosić o odpowiedź-jaką witaminę mam kupić,aby byla odpowiednia.
Na Allegro sprzedają witaminę C spożywczą, czyli bez dodatkowego kitu tabletkującego, Chyba to byłoby najlepsze

Drugie moje pytanie-obiło mi się o uszy,iż wit C zwiększa krzepliwośc krwi.Ponieważ jestem z grupy ryzyka choroby zakrzepowo-zatorowej-czy mogę bezpiecznie wit C zażywać?

Osobiście uważam, że zjadanie niemocno zatrutej dzikiej lub półdzikiej zieleniny może tylko wyregulować wszystkie elementy organizmu. No... może przy problemach z nerkami ze szczawiem należałoby sobie dać na wstrzymanie. Witamina C z rutyną z ziół odbudowuje i uszczelnia naczynia krwionośne, co dla Ciebie byłoby korzystne, ale chyba (niech mnie ktoś poprawi ? ) nie wpływa na krzepliwość krwi.

A tak na marginesie:
dlaczego jesteś w grupie ryzyka? Z powodu czegoś na granicy cukrzycy, o czym już pisałaś? Czy jest jakiś inny jeszcze powód? Rodzinne skłonności? Czy już coś miałaś?

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia June 15, 2011, 23:08:34
mam żylaki
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature June 16, 2011, 06:31:32
Przy żylakach zastosowałbym dietę  śródziemnomorską znaciskiem na własciwy dobór porządnych olejów ( lniany , wiesiołka,ogórecznik) i białek ( ryby , soja , drób) do tego napar z kasztanowca plus maść . Z rana wskazane rozruszanie nóżek - chocby 10 minut solidnego marszu w miejscu i powinno pomóc , witamina będzie dobrym wspomozeniem , ale ja będę sie upierał przy swoim i  napisze raz jeszcze: z różnych źródeł.



Pozdrawiam - Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 16, 2011, 08:37:43
Ma pozytywny wpływ na stężenie prostacykliny i prostaglandyny, które zmniejszają zlepianie się i krzepnięcie krwi oraz rozszerzają naczynia krwionośne, ułatwiając jej przepływ. Nie prowadzi jednak do słabej krzepliwości. Rozszerzając i uszczelniając naczynia krwionośne, zwiększając produkcję kolagenu działa korzystnie na żylaki, które są wynikiem słabych ścian żył.
Jeśli macie dostęp do dużych ilości witaminy c w roślinach to także polecam. Należy jednak pamiętać, że źródła podają maksymalne stężenie witaminy c w roślinach w rzeczywistości ta wartość może się zmieniać nawet o kilkadziesiąt procent (zależne od gleby, środowiska i zanieczyszczenia) - botanika. Jeśli jednak jesteście zmuszeni do tej "w proszku" bo żyjecie w zanieczyszczonym środowisku lub musi to spożyć dziecko to należy kupić tą o oznaczeniu kwas L-askorbinowy lub kwas L+askorbinowy. Musi być "L" i "+" lub "-" w przeciwnym razie będą to pochodne kwasu L -+ askorbinowego.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 16, 2011, 08:49:44
Jeszcze takie jedno przemyślenie na temat uprzedzeń do tej w proszku

Kwas askorbinowy w roślinach - C6H8O6
Kwas askorbinowy w proszku  - C6H8O6

Woda z rzeki - H2O
Woda z jeziora - H2O
Woda z kranu - H2O
Woda z butelki - H2O

A teraz powiedzcie chemikowi lub biochemikowi żeby znalazł różnice. I teraz powiedzcie komuś żeby pił wodę z rzeki lub jeziora bo ta z kranu i butelek słabiej się wchłania i szkodzi.
Uprzedzam pytanie: Tą w proszku też można spożyć z kompleksem bioflawonoidów.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia June 16, 2011, 08:59:49
Dziękuję Adrian za dokładną odpowiedź.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ` June 16, 2011, 13:00:59
Jeszcze takie jedno przemyślenie na temat uprzedzeń do tej w proszku

Kwas askorbinowy w roślinach - C6H8O6
Kwas askorbinowy w proszku  - C6H8O6

Woda z rzeki - H2O
Woda z jeziora - H2O
Woda z kranu - H2O
Woda z butelki - H2O

A teraz powiedzcie chemikowi lub biochemikowi żeby znalazł różnice. I teraz powiedzcie komuś żeby pił wodę z rzeki lub jeziora bo ta z kranu i butelek słabiej się wchłania i szkodzi.
Uprzedzam pytanie: Tą w proszku też można spożyć z kompleksem bioflawonoidów.

Też bym tak chciał, by wszystko było takie proste jak napisałeś w swych postach.
Jeśli uważasz,że tylko wzór  chemiczny substancji decyduje o jej działaniu...
zerknij np. na Talidomid , może być wikipedia

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 16, 2011, 13:17:35
No widzę 2 formy tej substancji i różnią się wiązaniami azotu. Dodatkowo nie opisują, żeby działały inaczej. Kwas askorbinowy występuje w jednej postaci dlatego porównałem go z wodą. Chyba, że to jakaś nowa chemia bo substancję z tymi samymi cząsteczkami i wiązaniami to jedna i ta sama substancja bez względu na to gdzie występuje.
Chyba, że chodziło Ci o witaminę E.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ` June 16, 2011, 13:40:24
Ja tam sie nie znam ale jest "ale" np. Enancjomery  http://pl.wikipedia.org/wiki/Enancjomery
podałem wiki by nie babrać się w wymyślnych pojęciach
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 16, 2011, 13:47:35
Prawo i lewokrętne. Kwas askorbinowy możesz kupić w dwóch formach. W większości dostępny jest lewoskrętny, czyli taki jaki jest w roślinach. Prawoskrętny zaczęto robić dla firm kosmetycznych.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: halina1 June 16, 2011, 15:38:41
Adrian, no szalejesz.
Napisałeś wzór sumaryczny i już, a przecież na piękną patelnię miałeś rozrysowany wzór witaminy C. Ręka lewa od prawej się różni i już, chociaż to ręka i to ręka, tak samo forma parawoskrętna od lewoskrętnej.
A z tą wodą to o co chodziło?
A węgiel, to wszak tylko C: a w nim grafit, diament, grafen itp.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 17, 2011, 08:25:50
Halinko z tymi rękami to świetne porównanie.
Można żyć z jedną ręką, ale ja wolę z dwiema.
Węgiel z symbolem C to pierwiastek, a np. grafit to minerał i składa się z atomów węgla.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 17, 2011, 09:03:19
Adrian! Dlaczego witamina C wchłania się tylko w 20%? Zaznaczam, pytanie jest podchwytliwe  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 17, 2011, 10:26:49
Nie widziałem żadnych konkretnych badań, które dokładne ukazywałyby wchłanialność witaminy C. Wiele osób twierdzi, że jest to 20%. Osobiście jestem przekonany, że jest o wiele większa. Wiem, że bioflawonoidy zwiększają znacznie jej wytrzymałość i wchłanialność w organizmie.
Badania z roku na rok się zmieniają i jedne różnią się od drugich. Np pierwsza zalecana dzienna dawka dla dorosłego człowieka wynosiła 40mg, kilka lat później zmieniono na 60mg, następnie na 80mg, a aktualnie wynosi 90mg ba! nawet określono maksymalną bezpieczną dawkę, która wynosi 2000mg dziennie czyli 2g. Co będzie za 10 lat? Nie wiadomo. I tak też co roku pojawiają się badania, które zalecają duże dawki witaminy C dla chorych i takie które mówią, że to zaszkodzi. Osobiście poleciłem wysokie dawki osobom chorym i pomogły, oczywiście nie wszyscy się zgodzili. Nie wystąpiły żadne efekty uboczne. Fani dużych dawek istnieją od lat 60tych i do tej pory nikt nie słyszał o mutacjach, powikłaniach i innych efektach ubocznych do dzisiaj. Rozmawiając z wieloma przeciwnikami tych metod zrozumiałem pewną rzecz. Ludzie podświadomie nie dopuszczają do siebie myśli, że coś tak prostego może zapobiec najgorszym scenariuszom. Czemu? Nie wiem. Też byłem przeciwnikiem dopóki nie wyleczyłem syna. Można mnie zasypywać, nie sprawdzonymi badaniami, przykładami talidomidów i innymi rzeczami. Jak wielu innych sprawdziłem to nie raz, widziałem efekty i wyciągam wnioski. A jeśli ktoś bez sprawdzenia możliwości tej witaminy wyśmiewa mnie i nie tylko moje moje poglądy, mówię trudno - propaganda działa. Nie mam z tego dochodu, jedynie co mam to satysfakcję, że komuś pomogłem, boli mnie jak czytam posty w tym temacie: ironiczne, aroganckie, cyniczne... taki nie powinien być fitoterapeuta :( Powinien zbadać, sprawdzić, a potem zabierać głos i wysuwać wnioski. W przeciwnym razie jest zwykłym szarym człowiekiem mającym poglądy ogółu, które zazwyczaj są mu narzucane.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature June 17, 2011, 10:31:23
Wchłanialnośc zalezy od poziomu składników mineralnych ( duzo wskazuje na niski poziom manganu) - chodzi o cały łańcuch reakcji chemicznych. Adrian ponizej daje Ci nazwy ( może znasz) odmian dzikiej rózy i  zawartośc witaminy c:

Róża jubileuszowa- 1480 mg.
Skolimów-Konstancin- 3100 mg.

Pozdrawiam - Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 17, 2011, 10:39:40
A jak z dostępnością sadzonek lub dzikim występowaniem.

Od razu mówię, jeśli jest możliwość jestem za naturalną.

I jeszcze jedno sprostowanie, nie namawiam do wysokich dawek jeśli osoba jest zdrowa. Wg mnie dziennie 2g wystarczą.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia June 17, 2011, 11:11:08
Witam.Adrianie,fajnie ,ze dzielisz się Swoimi osiągnięciami,swoja wiedzą.Ja początkuję z ziołami naturoterapią i prawdopodobnie zawsze pozostanę na etapie początkującym,to taka szeroka dziedzina wiedzy.Piszesz ,ze bolą wpisy ironiczne -bolą,oczywiście ,że tak.Ja z mojego bardzo skromnego poczucia przyzwoitości sobie myślę tak:jest to forum publiczne,pisać może każdy i praktycznie co chce.dobrze,ze ktoś nad tym czuwa i komentuje,aby nikomu się krzywda nie stała,bo o zdrowie tu idzie,może czasem o życie.Można pisać na forum,można się dzielić wiedzą,można tylko czytać,zachowując wiedzę dla siebie.Można.Ale wpisy pt.wiem,ale nie powiem,albo typu przepytywania podchwytliwymi pytaniami są skandaliczne ,tak to odczuwam.Dyskusja na argumenty,dyskusja na przekonania,na wiedzę intuicyjną nawet, jest dopuszczalna,kpiny juz nie.to chodzi o zdrowie i życie.Wiec jesli coś wiemy to napiszmy,albo nie piszmy wcale.Wielcy ludzie są skromi.Zawsze.kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 17, 2011, 11:12:25
Wchłanialnośc zalezy od poziomu składników mineralnych ( duzo wskazuje na niski poziom manganu) - chodzi o cały łańcuch reakcji chemicznych. Adrian ponizej daje Ci nazwy ( może znasz) odmian dzikiej rózy i  zawartośc witaminy c:

Róża jubileuszowa- 1480 mg.
Skolimów-Konstancin- 3100 mg.

Pozdrawiam - Fresh
Fresz! Bingo  :)   chodzi o ten mangan.....w moich książkach pisze, że wit. C wchłania się tylko w 20% przy brakach manganu w organiźmie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 17, 2011, 11:18:23
Witam.Adrianie,fajnie ,ze dzielisz się Swoimi osiągnięciami,swoja wiedzą.Ja początkuję z ziołami naturoterapią i prawdopodobnie zawsze pozostanę na etapie początkującym,to taka szeroka dziedzina wiedzy.Piszesz ,ze bolą wpisy ironiczne -bolą,oczywiście ,że tak.Ja z mojego bardzo skromnego poczucia przyzwoitości sobie myślę tak:jest to forum publiczne,pisać może każdy i praktycznie co chce.dobrze,ze ktoś nad tym czuwa i komentuje,aby nikomu się krzywda nie stała,bo o zdrowie tu idzie,może czasem o życie.Można pisać na forum,można się dzielić wiedzą,można tylko czytać,zachowując wiedzę dla siebie.Można.Ale wpisy pt.wiem,ale nie powiem,albo typu przepytywania podchwytliwymi pytaniami są skandaliczne ,tak to odczuwam.Dyskusja na argumenty,dyskusja na przekonania,na wiedzę intuicyjną nawet, jest dopuszczalna,kpiny juz nie.to chodzi o zdrowie i życie.Wiec jesli coś wiemy to napiszmy,albo nie piszmy wcale.Wielcy ludzie są skromi.Zawsze.kasia
Ciężko dyskutować jest z człowiekiem pozbawionym poczucia humoru....Kasiu, nie obra ź się, ale doszukujesz się w moim poście czegoś czego tak naprawdę nie było...wyluzuj, świat jest taki piękny  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 17, 2011, 11:36:11
A jak z dostępnością sadzonek lub dzikim występowaniem.

Od razu mówię, jeśli jest możliwość jestem za naturalną.

I jeszcze jedno sprostowanie, nie namawiam do wysokich dawek jeśli osoba jest zdrowa. Wg mnie dziennie 2g wystarczą.
Nie wiem gdzie mieszkasz....na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej są tysiące krzaków dzikiej róży.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 17, 2011, 11:39:02
Nie chodzi mi o wszystkie posty, ale było kilka takich gdzie autor posta był wyraźnie podirytowany. Mam nadzieje, że o ten brak humoru nie oskarżasz mnie. Bardziej wyluzowanego optymisty niż ja to nie znajdziesz ;)

Na dowód tego 2 dowcipy:

Spotyka się dwóch kolegów:
- Wiesz co dziś jeden facet nazwał mnie Gejem
- I co?
- Jak to co? Torbą w łeb i pudrem chama po oczach.

‎-Dzień dobry,poprosze gume do żucia.
-Listek?
-Nie k***a,gałąź.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek June 17, 2011, 11:40:35
Ja mieszkam na cholernym mazowszu 30km od Warszawy, pod Wołominem. Z różami i ogólnie z roślinami tu jest lipa.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K June 17, 2011, 11:48:06
Nie chodzi mi o wszystkie posty, ale było kilka takich gdzie autor posta był wyraźnie podirytowany. Mam nadzieje, że o ten brak humoru nie oskarżasz mnie. Bardziej wyluzowanego optymisty niż ja to nie znajdziesz ;)

Na dowód tego 2 dowcipy:

Spotyka się dwóch kolegów:
- Wiesz co dziś jeden facet nazwał mnie Gejem
- I co?
- Jak to co? Torbą w łeb i pudrem chama po oczach.

‎-Dzień dobry,poprosze gume do żucia.
-Listek?
-Nie k***a,gałąź.

Nie Adrianie...mam w stosunku do Ciebie same pozytywne odczucia....nie gniewaj się za tą przepytywankę...zapomniałam wkleić buźkę  :)
A tak swoją drogą spowodowałeś, że na nowo czytam o wit. C . Pozdrawiam Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara June 17, 2011, 15:56:15
Dodam tylko z własnego doświadczenia, bo kiedyś poszukiwałem leku na hemoroidy dla pewnego Pana że bardzo skuteczna jest maść propolisowa, Pań ten miał już zarezerwowany zabieg podwiązania hemoroidów czy jakoś tak aż zastosował przez 3 dni maść propolisową  minęło i nie wróciło .

Ona likwiduje objaw no przyczyny trzeba zlikwidować dietą i ćwiczeniami niestety
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 11, 2011, 12:35:59
Ostatnio systematycznie ogladałm na kanale Zone reality program dokumentalny :"Nieuleczalni". Przy okazji chorób nowotworowych wspomina się w nim, że pacjenci leczeni byli dużymi dawkami witaminy C ( w tym przypadek raka prostaty).Pacjenci przyjmują duże dawki tej witaminy - dożylnie bądź doustnie.
Znalazłam link do strony rządowej, we wnioskach stwierdza się, że: witamina C hamuje podział i wzrost komórek nowotworu prostaty poprzez produkcję nadtlenku wodoru, który uszkadza komórki nowotworowe. Badania sugerują , że kwas askorbinowy jest silnym lekiem przeciwnowotworowym dla raka prostaty
link:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9254898
Od półtora roku dostarczam witaminę C z aceroli (ok. 2000 mg/dobę). Jest wszystko OK.
Znalazłam ten link za sprawą Adriana i  wydaje mi się, że coraz mniej boję sie tej witaminy :)
Problemem dla mnie jest przekonać się do syntetycznej.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 11, 2011, 13:02:16
Ja bym urozmaicał tą którą podajesz owocami dzikiej róży bomba witaminowa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 11, 2011, 13:35:02
Ja bym urozmaicał tą którą podajesz owocami dzikiej róży bomba witaminowa
Niestety, tą którą zebrałam w ub. roku-skończyła mi się...czekam na wrzesień. Odkryłam w Jurze Krakowsko Częstochowskiej miejsce gdzie rosną setki krzaczków dzikiej róży i głogu. Aż się cieszę na wrzesniowe zbiory :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 11, 2011, 14:26:53
i fajnie jak ją potem przygotowujesz do spożycia  jeśli mogę zapytać herbatka czy jakiś inszy sposobik ?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 11, 2011, 14:35:24
i fajnie jak ją potem przygotowujesz do spożycia  jeśli mogę zapytać herbatka czy jakiś inszy sposobik ?
Ponieważ dr Różański pisał,  ze nawet pestki są wartościowe,  więc wykorzystuję wszystko...najpierw oczywiście suszę w przewiewnym miejscu. Przechowuję w papierowych torbach. Przed użyciem najpierw trochę rozdrabniam, żeby mi weszła do ręcznej maszynki, którą robi się płatki. Zostaje wtedy wstępnie zmiażdzona. Nastepnie jeszcze raz mielę...mam wtedy ją w proszku...mogę zapzrzac, dosypywać do jedzenia. Nie wiem, czy dobrze robię, tak sobie wymysliłam. Nie robię z niej przetworów, bo w domu rak i w związku z tym absolutne zero białego cukru. Tak sobie myślę, że jak starczy mi czasu, to niezłe winko by mogło być... :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 11, 2011, 14:56:49
Problemem dla mnie jest przekonać się do syntetycznej.

Syntetyczna jest ok o ile spełni się trzy ważne warunki.
1. Musi to być kwas "L-askorbinowy", a nie kwas askorbinowy lub askorbowy.
2. Koniecznie w proszku - nie ma dodatkowych być może negatywnych substancji
3. Przyjmowanie z bioflawonoidami, najlepiej rutyną (fiołek trójbarwny, ruta)

Wszystkie uprzedzenia przechodzą po pierwszych efektach :D

Dla osób bojących się o kamienie nerkowe, znalazłem rozwiązanie w postaci krzemionki (skrzyp polny)

P.S Nie narażać witaminy na wysoką temperaturę. Utlenia się.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 11, 2011, 14:58:58
wino z dzikiej róży robiłem zrywałem nad Dunajcem owoc w listopadzie koniecznie po pierwszych przymrozkach bardzo dobre było i  w domu strzeżone jako dodatek do herbaty lub robione w postaci grzanego jako lek na gardło itd
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 11, 2011, 15:01:06


P.S Nie narażać witaminy na wysoką temperaturę. Utlenia się.

Podobnie jak zylion innych bardzo leczniczych substancji które pod wpływem temp trafia szlak a nie wielu o tym chce wiedzieć, chce pamiętać , wierzy itdp
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 11, 2011, 15:03:13


P.S Nie narażać witaminy na wysoką temperaturę. Utlenia się.

Podobnie jak zylion innych bardzo leczniczych substancji które pod wpływem temp trafia szlak a nie wielu o tym chce wiedzieć, chce pamiętać , wierzy itdp

Zgadza się !!!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 11, 2011, 15:26:12
Adrian, a gdzie można kupić kwas l-askorbinowy w proszku?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 11, 2011, 15:32:10
Ostatnio brałem z allegro i jest w porządku. Znów go wystawili więc masz tu link:
http://allegro.pl/kwas-l-askorbinowy-1000g-i1703236093.html

Kolejne osoby z AZS, które zacząłem leczyć moim sposobem polecają również prosto od producenta:

http://www.standard.pl/pl-surowce_chemiczne-1438-kwas,askorbinowy,(,witamina,c,).html

Na allegro mają ten sam ale chyba taniej. Nie wnikałem w ceny.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 11, 2011, 15:36:00
Polecam również zapoznać się z artykułem z tygodnika "ŁAD" z 1985r.
Najlepiej pobrać od razu:
http://docs7.chomikuj.pl/51013773,0,1,Rymsza(1).docx

P.S Chyba już dawałem link, ale jak coś to pokazuje jeszcze raz.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 11, 2011, 15:36:56
Ostatnio brałem z allegro i jest w porządku. Znów go wystawili więc masz tu link:
http://allegro.pl/kwas-l-askorbinowy-1000g-i1703236093.html

Kolejne osoby z AZS, które zacząłem leczyć moim sposobem polecają również prosto od producenta:

http://www.standard.pl/pl-surowce_chemiczne-1438-kwas,askorbinowy,(,witamina,c,).html

Na allegro mają ten sam ale chyba taniej. Nie wnikałem w ceny.
Dziękuję Ci za przesłane linki. Chce poeksperymentować na sobie. Wg Ciebie od jakich dawek zacząc...co prawda nie mam jeszcze zdiagnozowanego raka. Mam spondylozę szyjną z uciskiem na rdzeń (jeszcze daję rade bez operacji) i malformację Arnolda Chiariego, poza tym borykam sie z niskim cisnieniem. Na to wit. C nie pomoze...tak mysle. Jednak gdybym zdecydowała przyjmowac profilaktycznie kwas L-askorbinowy, to wg Ciebie- jakie powionnam stosowac dawki?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 11, 2011, 15:56:53
Ja osobiście zażywam w proszku 2-4g dziennie i to jest dawka dobra dla zdrowego człowieka.

W czasie choroby dawkę się zwiększa i tu są 2 szkoły.

Pierwsza określa ilość gram na kg ciała.
Druga określa tolerancję jelit (ta metoda jest dla mnie najbardziej wiarygodna)

Według pierwszej 0,2g/kg

Z kolei druga metoda została zbadana. Polegała ona na tym po jakiej dawce u pacjenta wystąpi biegunka, czyli jelita nie będą w stanie więcej wchłonąć. Okazało się, że czym pacjent był bardziej chory to tolerancja jelit zwiększała się i mógł on wchłonąć więcej witaminy. Zaś u zdrowego biegunka pojawiała się już po 2 dawkach (1g co godzinę). Czyli jeśli 100% zdrowa osoba przyjmie w ciągu 2 godzin 2x po 1g to wystąpi biegunka, dlatego tez dla zdrowych osób zaleca się 2g, a mianowicie 4x0,5g w ciągu doby.

Według metody drugiej proponowałbym Tobie 1g co godzinę do wystąpienia biegunki, jeśli nie wystąpi to 2g co godzinę. Jeśli biegunka wystąpi po 1g to wtedy 1g co 2 godziny, jeśli dalej będzie biegunka to co 3 godziny.
To tak na początek przez pierwszy tydzień. Następnie ok 6-8 gramów dziennie przez miesiąc i na badania.

Według tamtych badań jelita biorą tyle ile jest potrzebne w danej chwili.

P.S Osoby z zaawansowaną grypą są w stanie dziennie przyjąć nawet 150g.

: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 11, 2011, 16:14:05
Adrian! W filmie "Nieuleczalni" był pacjent z rakiem prostaty. Przyjmował doustnie 25 000 mg/dobę...myslałam, że sie przesłyszałam...ale tak podwali. Przy przyjmowaniu dożylnym, u innego pacjenta z rakiem prostaty podali w filmie, ze dawka wynosiła 75 000 mg/dobę.
Wpuściłam co prawda na swoim  forum ten link na temat wit. C, który Wam podałam dzisiaj, ale obawiam sie, ze gdybym zasugerowała takie ilości o jakich tu rozmawiamy, to forumowicze mogliby zaproponowac spalenie mnie na stosie.  :)  . Ale tak jak Ci napisałam poeksperymentuję na sobie.
Dziekuję Ci za przesłane wiadomości. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 11, 2011, 21:03:47
Ewo jak najbardziej Ci wierzę. Przy raku stosuje się w niektórych przypadkach bardzo duże dawki. Stąd polecam drugą metodę czyli tolerancję jelit. Jeśli 1g na godzinę nie wywołuje biegunki to potem zwiększasz do 2g, jeśli dalej nie ma to 3g i tak do góry. I tak przy niektórych chorobach dochodzi do dawki nawet 150g na dobę czyli 150 000 mg. Według starych badań wszystko zależy od tego po jakiej dawce wystąpi biegunka, czyli organizm więcej nie potrzebuje. Jeśli chcesz więcej info to pisz. Z chęcią pomogę i nie mówię tu tylko o nowotworach ale i o innych chronicznych schorzeniach typu astma, cukrzyca itp.
Nie śmiem także twierdzić, że witamina jest na wszystko bo są jeszcze dziesiątki substancji potrzebnych dla organizmu i tak jak mówiłem wcześniej bez odpowiednich ziół wchłanialność witaminy C może być słaba. Dlatego, że jest to substancja występująca w naturze, walczę o dobre imię dla kwasu l-askorbinowego.
Jeśli jednak kogoś to drażni to proszę o potraktowanie mnie jako szarlatana :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 12, 2011, 15:04:16
Adrian, dziękuję  :)
Mam pytanie: jakie zioła masz na myśli w związku z wchłanialnością wit. C?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 12, 2011, 15:23:11
Fiołek trójbarwny lub ruta (bogate w rutynę).
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 13, 2011, 08:50:44
Adrianie- w tym artykule Rymszy, który przysłałeś wygląda, że powinna być nastepna strona (na końcu strony jest niedokończone zdanie)...nie wiem czy u mnie się nie pokazuje czy tylko tyle tam jest.Co wiesz na ten temat?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 13, 2011, 10:59:56
W prawym górnym rogu jest opcja "POBIERZ". Po pobraniu będziesz miała z dokończeniem.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 13, 2011, 13:10:01
W prawym górnym rogu jest opcja "POBIERZ". Po pobraniu będziesz miała z dokończeniem.
Dziękuję :) :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 14, 2011, 08:36:18
Mam przed sobą książkę R. Francisa i K. Cottona pt."Pożegnaj się z chorobami". Autorzy są biochemikami z wykształcenia.Opracowali oni  teorię sięgającą biochemicznego podłoża choroby.
Ta prosta teoria pomaga zrozumieć nawet człowiekowi bez wiekszej wiedzy biochemicznej, jak na nasz organizm wpływa to, co mu na co dzień serwujemy. Książka jest bardzo interesujaca i warta przeczytania....ale nie o niej chcę teraz pisać, w jednym z rozdziałów autorzy poruszają sprawę powszechnego stosowania sterydów na różne dolegliwości i smutne tego konsekwencje. A potem pisze to, o czym Ty Adrianie do nas pisałeś.
Cytat:"Zamiast sterydów można stosować witaminę C i kwercetynę.Te dwa naturalne środki p/zapalne przynoszą podobne efekty jak sterydy, lecz bez skutków ubocznych...".
A więc działanie p/zapalne...jeżeli p/zapalnie witamina C działa na skórę, to  przypuszczam, że efekt p/zapalny powinien wpływać na caly organizm?...czy dobrze myslę??? Co o tym sądzisz Adrianie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 14, 2011, 08:49:12
Nie wiem jak Adrian ale wg mnie nie, skóra jest tkanką bardzo specyficzną widać to przy jej chorobach typu azs i innych . Nie bez powodu czerniak jest jednym z najtrudniejszych nowotworów nie reagujących na wiele środków.

Mam gorącą prośbę Pani Ewo o parę słów o tej książce, jakieś główne ciekawe tezy wnioski wysuwają autorzy ? coś ciekawego ?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 14, 2011, 08:59:52
Co ja na to?
Witamina C wnika do krwi i rozchodzi się po całym ciele więc niedorzeczne byłoby założenie, że działa przeciwzapalnie w jednym miejscu.
Teraz mała ciekawostka.
Czekałem z tym do teraz, gdyż zakończyłem kolejne badanie z kwasem L-askorbinowym.
Leczyłem kolegę, który cierpiał na dnę moczanową, a konkretnie podagrę, czyli zapalenie stawu śródstopno-paliczkowego palucha.
Troszkę teorii. Dna moczanowa to przewlekła choroba związana z zaburzeniem metabolizmu kwasu moczowego powstającego z puryn. Jeśli weźmiemy teraz pod uwagę teorię przeciwników witaminy C o zwiększaniu się kwasowości organizmu przez zażywanie wysokich dawek to podanie dużych dawek choremu może zwiększyć dolegliwości związane z dną moczanową.
Wracamy teraz do mojego badania.
Przyszedł, a raczej przykuśtykał do mnie znajomy z dną moczanową. Chodził do lekarza, ale jego zalecenia na niewiele się zdały i ból oraz opuchlizna nie puszczały. Z początku leczenie odbywało się ziołami do picia i moczeniem nogi. Efekty były mizerne mimo leczenia i odpowiedniej diety. O witaminie myślałem wcześniej, ale skoro może zwiększyć zakwaszenie organizmu to nie będę ryzykował. Skończyło się na tym, że kolega ledwo co chodził i musiał brać nurofen z kodeiną bo nie wytrzymywał bólu. Znów poszedł do lekarza i znów nic. Wrócił do mnie z pytaniem, czy naprawdę nie mogę nic zrobić. Opowiedziałem mu o działaniu witaminy C i o ewentualnym zakwaszeniu. Postanowił spróbować. Dla bezpieczeństwa zaczęliśmy od małych dawek. Pierwszy dzień 0,2g 4 razy dziennie, drugi - 0,5g 4 razy dziennie, trzeci - 1g 4 razy dziennie i tego dnia kolega stwierdził, że mniej go boli i odstawił nurofen 4 dnia ustaliłem dawkę na 1,5g 6 razy dziennie i tak przez 2 tygodnie. Dna zniknęła. Teraz dawkę profilaktyczną wyznaczyłem na 2 g dziennie. Nie jestem w stanie opisać konkretnej zasady działania tej substancji i jak ma się jej kwasowość do zakwaszania organizmu. Jedno jest pewne. Witamina C to nie lekarstwo, to substancja niezbędna do życia.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 14, 2011, 09:11:26
Książka jest bardzo dobra i...obszerna,Czytając ją trudno jest się nie zgodzić z autorami.Tak ogólnie:
autorzy stawiają tezę, że nie ma tysięcy róznych chorób, lecz jest tylko jedna:niewydolność komórek. Inaczej mówiącjeśli komórki organizmu są zdrowe, to człowiek też jest zdrowy. Należy dbac o komórki, dostarczając im wszystkich niezbędnych składników odżywczych i uwalniając je od szkodliwych toksyn, a choroba się nie pojawi. Oni twierdzą, że jest jedna choroba, dwie przyczyny i sześć dróg między chorobą a zdowiem.To co piszą, ma naukowe podłoże w najnowszych odkryciach z dziedziny biochemii komórkowej i biologii molekularnej.
Poruszane sa kwestie: czym jest zdrowie, czym jest choroba, dlaczego ludzie chorują, jak mozna zapobiegać chorobom i je cofać? itd.
Np. dużo o odzywianiu. Proponują całkowite wykluczenie z diety: cukru, białej mąki, mleka i przetworów i olejów przetworzonych. (pozostawiają tylko masło ekologiczne)
Przesyłam link do wczorajszego mojego wpisu na forum raka prostaty (ostatni) na temat olejów,
http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=366&p=3
w dziele: żywieniowe rózności wstawiłam, na podstawie tej książki wpis o mleku.
Ja osobiście cenię sobie tą ksiązkę.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 14, 2011, 09:18:17
W sumie popieram to co piszą może prócz mleka. Znaczy słodkie mleko odrzucić ale ser czy mleko zsiadłe jest już ok .

Napisz co z żywności uznają za zdrowe - bardzo zdrowe.

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na streszczeni.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 14, 2011, 09:24:39
Chce mi się teraz walić głową w mur....dlaczego?
Mój mąż od 35-roku życia miał problmy z nieinfekcyjnym stanem zapalnym prostaty. Był pod ciągłą opieką urologa....walił mu nawet w pewnym momencie antybiotyki na ten NIEINFEKCYJNY stan zapalny.Było to 20-lat temu...nie zaniedbywaliśmy wizyt kontrolnych, systematycznie robilismy badania, potem weszło badanie PSA (wczesniej go nie było)...PSA rosło sobie z roku na rok...proponowali ostrzykiwanie prostaty strydami...mąż zdecydował się tylko jeden raz...pomogło na krótko...potem baliśmy się tych sterydów....PSA doszło do 5 (alarmem dla urologa powinno być przekroczenie 3), Było 5!!!! a urolog kazał mężowi nie panikować, potraktował go jak chorego z urojenia, mówił:"pan nie masz żadnego rakla, to stan zapalny"...minął kolejny rok: PSA 6!!!wyczuł konował stwardnienie jednego płata, wtedy biopsja na cito...RAK w obu płatach....teraz chyba można zrozumieć dlaczego mam ochotę walić głową w mur....gdybym to wszystko wiedziała co wiem dziś, zmieniłabym dietę, miałabym kwas L-askorbinowy -byłaby przynajmniej szansa żeby zażegnać nieszczęście....a teraz moje życie wygląda tak, jak bym spała na odbezpieczonym granacie...życie podzielone na 3-miesięczne odcinki...od PSA do PSA....nawet nie wyobrażacie sobie co przeżywam kidy dzwoni mąż, żeby poinformować mnie jaki jest wynik...no, przynajmniej się Wam wygadałam i jest mi lżej.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 14, 2011, 09:30:26
W sumie popieram to co piszą może prócz mleka. Znaczy słodkie mleko odrzucić ale ser czy mleko zsiadłe jest już ok .

Napisz co z żywności uznają za zdrowe - bardzo zdrowe.

Bardzo dziękuję za czas poświęcony na streszczeni.

W mleku są hormony, które podają krowom, współcześnie hodowane krowy nie potrafią nawet skubać trawy (jest film na youtube i wywiad z polskim rolnikiem na ten temat), krowy nie jedzą już ziół tylko mieszanki kukurydzy modyfikowanej genetycznie...weszłam kiedys na stronę hurtowni sprzedajacej karmę dla krów i świń...szok wszystkie składniki modyfikowane genetycznie....a potem cały ten syf w mleku i przetworach. Ponadto ja muszę wszystko co z mlekiem związane wykluczyć, ponieważ były badania, że wapń z mleka i przetworów mlecznych odpowiedzialny jest za wywoływanie raka prostaty. Pacjentowi z tą diagnoza nawet polscy urolodzy nie zalecają używania tych produktów. Szkoda...ciężko się komponuje jadłospis bez nich...ale już się przyzwyczaiłam.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 14, 2011, 09:45:33
Ewo wiem, że to jest straszne tym bardziej jak to dotyczy męża lub żony.
Pamiętaj jednak, że dostęp do witaminy masz non stop i możesz spróbować. Na pewno nie pogorszy stanu męża, a może jedynie pomóc. Ja bym tak zrobił. Wiem, że rozmawiamy o czymś strasznym, ale pamiętaj, że faktem jest iż witamina C a raczej jej brak jest przyczyną szkorbutu na który umierały miliony ludzi. Ustalenie tego zajęło 100 lat.
Jak musiały się czuć rodziny kiedy taki marynarz wracał do domu ze strasznymi objawami szkorbutu (krwawienie z różnych części ciała i wypadanie zębów) i umierał. Wyobraź sobie, że pojawiasz się w tamtym czasie i mówisz rodzinie "Dajcie mu cytrynę, kapustę kiszoną lub owoc dzikiej róży to wyzdrowieje" Zgadnij jak by wtedy zareagowali?
Teraz wróćmy do naszych czasów, gdzie czytamy, że niektórzy twierdzą, że wyleczyli raka witaminą C lub B17, czyli pestkami z moreli.
Nie dopuszczamy do siebie myśli, że na coś na co umierają miliony może być tak błahe lekarstwo.
Problem w tym, że można to sprawdzić, ale nikt nie chce mimo, że nie ma przeciwwskazań.
: Odp: Odp: witamina C i choroby skóry
: stukam kopytkami July 14, 2011, 09:50:00
Leczyłem kolegę, który cierpiał na dnę moczanową, a konkretnie podagrę, czyli zapalenie stawu śródstopno-paliczkowego palucha.

Mój Tata na to chorował. Też mu ból strasznie doskwierał. Często nawet prześcieradło było za ciężkie. Nie wiedziałam, że wit. C  można pomóc, raczej wystrzegam się wit. C , bo zauważyłam, ze szkodzi mi na nerkę. Szkodzi w znaczeniu - pobolewa mnie po zażyciu w jakiejkolwiek postaci. Tata przedłużył sobie żywot dzięki medycynie chińskiej, bo lekarze europejscy oczywiście w tym temacie oprócz zapisywania ogromnych ilości drugów nic nie potrafili zdziałać. A na stwierdzenie, ze boli odpowiadali : jak boli to ma boleć....

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Alchemik July 14, 2011, 12:53:31
Adrianie! To prawda i warto ją podkreślić:

"Witamina C to nie lekarstwo, to substancja niezbędna do życia"

Wiele jest takich substancji i należy o nich pamiętać. Bez nich organizm po prostu szwankuje...

Pozdrawiam
Alchemik
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 15, 2011, 09:09:06
Adrianie! To prawda i warto ją podkreślić:

"Witamina C to nie lekarstwo, to substancja niezbędna do życia"

Wiele jest takich substancji i należy o nich pamiętać. Bez nich organizm po prostu szwankuje...

Pozdrawiam
Alchemik
Chciałabym wypowiedzieć się na temat poruszony w cytowanym poście...
tak, to prawda, że jest wiele substancji bez których organizm szwankuje...autorzy ksiązki, o której pisałam wczoraj własnie ten fakt podkreślają (trudno się z nimi nie zgodzić): człowiek składa się z miliardów komórek, zeby człowiek był zdrowy każda komórka musi otrzymać optymalną ilość substancji odżywczych (białka, tłuszczy, trochę węglowodanów, soli mineralnych i witamin), a oprócz tego komórki nie mogą być uszkadzane tosynami. Wtedy jesteśmy zdrowi.
Jednakże , rozmawiając o witaminie C dostarczanej w dużych dawkach, nawet w mega dawkach nie ma tu już mowy li tylko o odżywianiu...wydaje mi się, że rozmawiamy już o LECZENIU tą substancją.
Leczenie mega dawkami witamin, to temat wcale nie taki nowy...dla przykładU:
chociażby witamina E: w 1936 r. niejaki dr Shute wydatnie zmniejszył dolegliwości pacjenta z chorobą serca podając mu duże ilości oleju (wyciśnietego na zimno) z kiełków pszenicy. Potem tą substancją leczył wielu chorych , w tym własną zonę (słynną kanadyjską pływaczkę). Była ona chora na chorobę serca, której podłożem był reumatyzm. Po kuracji, którą zaordynował jej mąż była zdrowa, ale dostawała olbrzymie dawki tokoferolu (wit.E).
Wkrtce niektórzy lekarze -badacze podjmowali leczenie megadawkami tokoferolu. Dawki były nawet 100 razy  większe niż normy, które w tym czasie zalecano.
Dr Shute wyleczył 25 pacjentów z chorób serca, a potem pacjentów tych dla sprawdzenia poddał badaniom wybitnych specjalistów.Okazało się, ze nie znaleźli żadnych ubocznych działań witaminy E. Dr Shute wyleczył potem wielu pacjentów z chorobą serca, pisze się, że tysiące. Ludzie chorzy przyjeżdżali do niego z całego świata.Pisze się, że za pomocą mega dawek tokoferolu wyleczył ludzi  z takich chorób jak:zapalenie nerek,ostre zapalenie zakrzepowe, owrzodzenia żylakowe, martwice cukrzycowe, ciężkie oparzenia itd.
I jeszcze taka ciekawostka: Były prowadzone w tym czasie badania na podstawie dużej grupy ludzi.Obliczenia wykazały, że im dłużej (im więcej lat) zażywano wit.E tym lepsze były wyniki leczenia.Np.
*w grupie osób w wieku od 80-89 lat, te osoby które zażywały witaminę E przez 20-29 lat, w 86% zupełnie wyleczyli serce
* w tej samej gr. wiekowej, ci którzy zażywali ją ok. roku, osiągnęli dobre wyniki w ok.72%
* o dziwo okazało się, że w grupie osób w wieku 90-99 lat, po wieloletnim zażywaniu wyleczenia dochodziły do 100%
mogłabym na temat witaminy E jeszcze pisać i pisać.....wszystko to jest takie interesujace
trochę jeszcze na temat leczenia witaminą C, bo jej dotyczy ten wątek:
* badania dr R. Hume:(Szkocja)- Badania na ludziach z zawałami serca - stwierdzono, że po upływie 6-12 godzin od zawału poziom kwasu askorbinowego  obniżał się, aż doszedł do poziomu odpowiadającemu szkorbutowi.Zastanawiano się ...co się stało? wyciągnięto wnioski, że kwas askorbinowy "brał udział w ratowaniu" serca.
* Japonia: badania dr Fukami Morishige:podawał megadawki wit C  ,z bardzo dobrymi skutkami leczniczymi , u pacjentów z takimi chorobami wirusowymi jak: zapalenie wątroby, wirusowe zapalenie opon mózgowych, świnka, odra, zapalenie płuc i inne.
* Dr Fryderyk R. Klenner- (USA)- leczył witaminą C, i to dawkami 7-10 gram /dobę opryszczkę (herpes simplex). Czasem podawał pacjentowi doustnie wit. C 10-15 razy dziennie.Stwierdził, że witamina C niszczy wirusy odry w ciągu 24 godzin.Aplikował więc zastrzyki domięśniowe  (350 mg na 1 kg wagi ciała) co 2 godziny.. Dawka taka wynosiła  12 gram na dobe.
jeszcze dużo znalazłam na temat badań nad wit. C, ale czas mi się kończy  >:(
W każdym bądź razie....przystepuję do eksperymentu na sobie.... po pewnym czasie poinformuję Was jakie bedą jego skutki, zrobię do tego biochemię krwi. ....zakładam, ze będę żyć...to taki żart, oczywiście, jakoś się nie boję....poprowadzi mnie Adrian, bo wiem ze bed·ę mogła na niego liczyć. Miłego dnia dla wszystkich. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 19, 2011, 11:34:06
Oto i kolejna ciekawostka.
W latach osiemdziesiątych lekarze sprawdzali zawartość kwasu l-askorbinowego w osoczu krwi u osób zaraz po zawale serca. Okazało się, że wszyscy nie posiadali go praktycznie w ogóle albo jego stężenie wynosiło tyle ile u osób chorujących na szkorbut. Po wnikliwych badaniach okazało się, że w momencie zawału organizm pakuje w serce wszystkie ilości witaminy C jakie tylko ma dostępne. Czym ich większe ilości tym większe prawdopodobieństwo, że skończy się na stanie przedzawałowym.
Zawał serca u ludzi spowodowany jest miażdżycą tętnic wieńcowych, która pojawia się od cholesterolu i innych lipidów. Na przykład u kotów, których dieta bogata jest w cholesterol nie dochodzi do miażdżycy i zawałów. Co prawda są inne choroby serca przypominające zawał, ale to z kolei brak innych składników odżywczych - co i tak zdarza się bardzo rzadko.
Można więc założyć, że dostarczenie odpowiednich ilości kwasu l-askorbinowego, chroni przed zawałami i chorobami wieńcowymi.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 19, 2011, 12:09:59
I znów kolejne wspaniałe odkrycie - artykuł z wczoraj

http://kopalniawiedzy.pl/siatkowka-oko-neurony-witamina-C-receptory-GABA-przeciwutleniacz-dr-Henrique-von-Gersdorff-13490.html
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 19, 2011, 12:13:55
a co uważacie za najlepsze źródło wit c
bo ja aronię i dziką różę
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 19, 2011, 12:18:39
Cześć Adrianie! Dorzucę trochę "ciekawostek", które uzyskałam z ksiązki prof. Juliana Aleksandrowicza,
Pisze on, że "diabetycy wymagają również więcej witaminy C, ponieważ ich organizm ma trudności z transportem jej przez błony komórkowe.Cukrzyca sprzyja miażdżycy, ale zwiększone dawki
witaminy C potrafią te trudności przezwyciężyć.
Podaje on też, że u ludzi z chorobą nowotworową występują ogromne niedobory witaminy C, takie jak występują na granicy szkorbutu. To ja sobie tak myślę i kombinuję: jeżeli tak się dzieje, to może wit. C niejako "włącza" się maksymalnie w "obronę" organizmu przed nowotworem...nie mam nic wspólnego z biochemią, ani innymi pokrewnymi naukami...to takie moje rozważania laika.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 19, 2011, 12:30:41
a co uważacie za najlepsze źródło wit c
bo ja aronię i dziką różę
Witaj Vitara!
Tak podałeś najlepsze żródła naturalnej wit. c
Jesli chodzi o dziką różę, to znalazłam takie dane: róża polna rosa canina, zwana też psią lub szypszyną , zawiera w 100g owoców 500 mg wit. C. Natomiast róża pomarszczona , zwana fałdzistolistna - rosa rugosa - 800-900  mg  tego składnika.Legenda głosi, że róże pomarszczoną przywieźli do Polski wygnańcy po powstaniu 1863 r. Czy to prawda? Nie wiem, ale dobrze, że w Polsce jest.
Jest jeszcze róza girlandowa - rosa cinnamomea, która jest najbogatsza w ten związek: w 100 gramach  ma aż 2400 mg . Kwitnie na czerwono, a jej owoce zbiera się już w sierpniu. Gdy rosnie na płaskim gruncie, potrafi tworzyć płożący się żywopłot. Owoce ma okrągłe, lekko spłaszczone, ze sterczącymi całobrzegimi działkami kielicha.
Czytałam, że jest ok. 20 gatunków dzikiej róży.

Poza tym dobrym źrdłem tej wit, są: porzeczki czarne: 182 mg/ na 100 gram
natka pietruszki: 177 mg
jarmuż 120 mg
brukselka 94 mg
brokuły : 83 mg
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 19, 2011, 12:42:31
Jeszcze jedno: J. Aleksandrowicz w swojej ksiązce podaje, że:
"W swojej książce pt. "Leczenie witaminami" dr Władysław  Kierst przedstawia mnóstwo przykładów na uzdrawiające działanie witaminy C". Muszę się rozejrzec w sklepach internetowych czy da się zakupić tą książkę. :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 19, 2011, 13:35:24
a co uważacie za najlepsze źródło wit c
bo ja aronię i dziką różę

Najlepsze źródło to proszek z Lublina z firmy Standard.

W 100g produktu jest 100g witaminy C :D

Z roślin to róża i rokitnik.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 09:24:28
Znalazłam taki film z ang. TV ABC. Mój angielski "ze słuchu" słabiutki...ale na pewno film mówi o zastosowaniu wit. C w leczeniu raka.
Jeśli chodzi o książkę dr Wł. Kiersta pt:"Leczenie witaminami" ustaliłam, że była wydana w 1957 r. Jest ona dostępna, ale tylko w czytelni, w Bibliotece Śląskiej w Katowicach. Prędzej czy później do niej na pewno dotrę.
http://www.youtube.com/watch?v=MCBRMFBVzi0
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 20, 2011, 09:55:57
A czy wiecie, że amerykańska organizacja do spraw żywności FDA, cały czas wnioskuje o uznanie dawki 500mg witaminy C za nielegalną i szkodliwą dla zdrowia.

Pod filmem w komentarzach można przeczytać komentarze osób, którym guzy zmniejszały się po dożylnym podaniu witaminy C, ale nie dokończyli terapii bo w ich placówkach wycofano ten sposób leczenia.

Pytam się więc, skoro zajmuje się tym telewizja, stosują to lekarze, ludziom maleją guzy, to czemu wycofuje się tą metodę?

Odpowiedź jest prosta. Firma farmaceutyczna na jednym człowieku chorym na raka potrafi zarobić (dane z różnych źródeł) od kilku do nawet 50 tyś zł. Ciężko mi znaleźć jaka jest dokładnie liczba chorych na świecie. Ale z pewnością są to miliony ludzi. Czyli zarobek na nich liczy się w miliardach. Wątpię więc, że ktoś chciałby to przerwać i stwierdzić, że zwykła witamina pomoże na tą chorobę. To jest jak z wojną. Niby wszyscy są przeciwni, ale broń produkują i sprzedają.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 20, 2011, 10:05:15
to jest prawda takich przykładów jest mnóstwo
b17
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 10:21:07
Kiedyś w gabinecie prywatnym rozmawiałam z lekarką, sprowokowałam ją do rozmowy, popodpuszczałam (podstepna jestem:) ) i niewiele czasu minęło jak pani doktor (ma doktorat z medycyny) wyrwało się:"bo wie pani, lekarz inaczej leczy pacjentów, a zupełnie inaczej swoją rodzinę"... komentowac nie będę.
Mam zaprzyjaźnioną panią, farmaceutka, własna apteka, lubimy się więc jak w aptece pusto, to troszkę sobie porozmawiamy: kilka dni temu przyniosła mi pokazać form¶ koenzymu Q10 w płynie dla dzieci....zwróciła uwagę na rozpuszczalnik:aqa...a koenzym rozpuszcza się w tłuszczach, przy rozmowie rzuciła: "wie pani patrzę z przerażeniem na te apele o szczepienie się przeciw grypie....jak ci systematycznie szczepiący się ludzie będą się czuć po 20-tu  latach, w jakim będą stanie?".
Ale ona z takich produktów żyje. Dobrze, ze nie jestem właścicielką apteki...sama puściłabym się z pustymi torbami w krótkim czasie.
Jakoś boję się wstawić ten film i artykuły, które zgromadziłam na te dwa fora onkologiczne, w których biorę udział...wstawiłam tylko link do badań nad wit. C i rakiem prostaty na myszach, bo w linku było gov. Zauważyłam, że z całej populacji, to właśnie pacjenci onkologiczni najgorzej reagują na takie wstawki o wspomaganiu organizmu metodami naturalnymi czy dietą. Jest duże forum onkologiczne, w którym nie biorę udziału, ale wiem że jakikolwiek wpis czy to na temat odżywiania, czy takich spraw jak leczenie wit. C, czy też amigdaliną, są natychmiast przez moderatorów usuwane, a wpisujący jest blokowany. Dla mnie jest to niezrozumiałe, bo z drugiej strony pisze się, że chory onkologicznie nawet brzytwy się chwyta....nawet jak się chwyta, to się nie przyznaje.
Gdyby ludzie potrafili szczerze i otwarcie z sobą rozmawiać, wymieniać informacje, to byłaby szansa że nie jedno życie byłoby uratowane lub przedłużone....tak sobie myślę. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 20, 2011, 10:43:03
Pełna racja
Osobiście znam człowieka lekarza  ordynatora który gdy żona zachorowała na raka piersi szukał pomocy u zielarzy. Przyznawał otwarcie, miał już 72 lata, że medycyna naukowa jest rewelacyjna w leczeniu chorób nagłych złamań itd ale w leczeniu chorób chronicznych jest bezsilna. W sumie ma to swoje uzasadnienie na chorobach nagłych wypadkowych zarabia się słabo na chorobach chronicznych, przewlekłych zarabia się znakomicie to swego rodzaju abonament. Pamiętajmy że za koncernami farmaceutycznymi czy żywnościowymi stoją niewyobrażalne dla  nas pieniądze, niewyobrażalne wpływy, niewyobrażalne mechanizmy, większość z nas nawet nie ma takiej wyobraźni by sobie o tym pomyśleć.

Nie ma terapii, środków idealnych, ale szansa, nadzieja, wiara czyni cuda

Napisałaś że bierzesz udział w 2 forach onkologicznych w jakim oprócz prostaty, chciał bym poczytać twoje posty.

Ewo ciekaw jestem twojej opinie na temat takich oto utworów mp3 stosowanych w leczeniu
http://chomikuj.pl/SearchFiles.aspx?q=wizualizacja+zdrowia&type=music
pozornie może wydawać się to błahe ale powiem że tego typu elementy tereapi stosowane były przez NASA . Ciekaw jestem opinii . Moja jest subiektywa bo bardzo mi to pomaga.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 11:13:17
Vitara! Czasami coś piszę na forum ProSalute...ale rzadko....próbowałam...ale zostałam trochę zniechęcona i dałam sobie święty spokój. Ponieważ na forum raka prostaty mnie jeszcze jakoś akceptują, to głównie pisze tam. Widzę tyle, że jest to czytane. Utworzyłam 5 watków i od października ub. roku mają one ponad 25 000 odsłon. Żałuję, że nie udało mi się dotąd nikogo na tyle zarazić moim  "myśleniem", by mnie wspierał.. Szkoda, w grupie można więcej osiągnąc,  mniej popełniac błędów we wnioskowaniu...ale trudno, jest jak jest...
To co przysłałeś z chomika nie otwiera mi sie...ale po linku domyslam się o co chodzi  :)
Mam sporo książek z wizualizacji, Silva, Simonton, terapia smiechem....osobiście uważam to za rzeczy bardzo istotne w utrzymaniu zdrowia  czy leczeniu, bo....tak na logikę:
siedzi sobie chory na raka , ma przed sobą talerz super zdrowego jedzenia, a podczas spożywania go przez głowę przelatują mu myśli: " to wszystko jest  bez sensu i tak szybko umrę"....to wg. mnie lepiej nie stosowac nic i jeszcze trochę sobie użyć życia... ;D
Tak na poważnie: dotarłam do opracowań, w których sie pisze, że leczenie zaczyna się od...głowy, pozytywne nastawienie do tego co nas dotknęło pomaga....pomaga usprawniać system immunologiczny. Codziennie rano, nim otworzę oczy w myślach mówię sobie: "jestem taka wdzięczna losowi, że mąż i ja jesteśmy zdrowi", "jestem taka wdzieczna , że szybko skończylismy budowę naszego domu" "jestem taka wdzięczna, że..." i tu wymieniam rzeczy , które pragnę by mnie spotkały...staram się wzbudzić w swoich myslach autentyczną wdzięczność....wszystko w czasie teraźniejszym....nawet to czego pragnę a jeszcze nie mam....może to wyda się śmieszne...ale mnie to pomaga.... mam lepsze nastawienie do świata, stałam sie pogodna, otwarta na ludzi, bardziej tolerancyjna....ale jeszcze sporo musze nad sobą pracować  :) wiem, że warto, bo życie jest piękne . Tego samego życzę Wam....nigdy nie ma tak, by nie mogło byc gorzej  :) Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 20, 2011, 12:03:50
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że jeśli nawet witamina C uratuje życie komuś choremu na nowotwór to i tak nikt w to nie uwierzy - nawet lekarze. Znajdą do tego jakąś inną teorię i po sprawie. Mamy internet, dostęp do wiadomości. Pokazuje się ludzi, którzy wyleczyli się witaminą C czy też B17, robiąc tak reportaż, żeby był taki jak każdy inny lub z humorystycznym podtekstem. To mnie wkurza.
A chorym nie dziwie się. Idą do lekarza, dostają profesjonalne badania, profesjonalny opis choroby, skierowanie do specjalistów. Wszystko dostaje otoczki profesjonalizmu, zaufania, miłości i nadziei. Chory mając przed oczami widmo najgorszego myśli, że patrzy na wszystko racjonalnie i zwykła, prosta, znana witamina C nie ma prawa równać się z armią specjalistów, masą lekarstw i drogich, skomplikowanych urządzeń.

Mam tu takie porównanie, może nie w temacie, ale można nad nim pomyśleć.
Każdy zdrowo myślący człowiek widząc ogień i mając pod ręką wodę, chwyta za nią i leje na ogień. Jest to oczywiste od strony racjonalnej. Niestety taki racjonalizm nas zgubi jeśli dojdzie do zapłonu benzyny. Wtedy ognia nie zgasimy, a tylko go rozproszymy i możemy się strasznie poparzyć.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 12:35:04
Adrian! Takie moje przemyslenie...owszem może kogoś udałoby mi sie przekonać...ale zaraz pojawia się myśl:"a co bedzie jeżeli akurat w tym czasie coś nie tak podzieje się ze zdrowiem drugiego człowieka...wystarczy, ze przypadkowo taki fakt bedzie miał miejsce w momencie przyjmowania takiego , czy innego specyfiku..... Fakt może nie mieć żadnego związku z przyjmowaniem witaminy .Ponieważ jest taka nagonka na naturalne metody wspomagające, my też się boimy komuś coś doradzać... można coś podsunąć do przeczytania, można rzucić jedno czy dwa zdania... ale to wszystko. Na forum raka prostaty robię wpisy w "Kuchni antyrakowej", ale nigdy nie robię wpisów nowym ludziom typu:"musisz zmienić dietę"...itp. Jak ktoś chce to przeczyta. Jeżeli ktoś kieruje na PW do mnie pytanie, to dopiero wtedy wyrażam swoje zdanie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 20, 2011, 13:04:23
Dlatego też kolejne informacje. Po 2 tygodniach intensywnego czytania biochemii o izomerach postanowiłem napisać tutaj o co z nimi chodzi i jak to wygląda w naturze.

Zacznijmy od faktu, że w świecie biochemii występują izomery L-lewoskrętne, D-prawoskrętne i LD-połączenie lewoskrętnego i prawoskrętnego - te izomery najbardziej nas interesują w tym temacie.

Kwas askorbinowy może występować w formach:
L-askorbinowy, D-askorbinowy i LD-askorbinowy.

Forma prawoskrętna (D) jest nieprzyswajalna, powoduje zakwaszenie organizmu i obciąża tylko organizm.
Forma mieszana jest już lepsza bo jest w stanie się wchłonąć, ale też zakwasza i obciąża organizm.
Forma (L) lewoskrętna, występuje w naturze i jest czystą witaminą C, wchłania się i nie obciąża organizmu.
Są firmy, które wytwarzają formę kwasu LD-askorbinowego i są firmy które wytwarzają formę prawidłową czyli kwas L-askorbinowy.
W świetle tych dowodów mając kwas L-askorbinowy, masz tą samą substancję, która występuje w naturze jedyną różnicą jest fakt, że jedna jest wytwarzana w roślinie lub organizmie, a druga też w roślinie bo przy pomocy grzybów i glukozy, ale w warunkach laboratoryjnych.
Wszystkie te informacje można uzyskać przeglądając w internecie polskie jak i zagraniczne publikacje z biochemii.
Patrząc przez pryzmat tych faktów osoba, która twierdzi, że kwas L-askorbinowy z roślin jest czymś innym niż kwas L-askorbinowy z laboratorium, równie dobrze może twierdzić, że dziecko zapłodnione in vitro nie jest człowiekiem i różni się od dziecka zapłodnionego w sposób naturalny.

Na koniec wrócę jeszcze do kamicy nerkowej.
W roku 1999 opublikowano badania, które prowadzono przez 14 lat na 85.557 kobietach.
Grupa, która przyjmowała dodatkowo 1500mg witaminy C dziennie nie była bardziej narażona na kamicę nerkową niż grupa, która przyjmowała mniej niż 250mg dziennie.
Inne badanie wykazało z kolei, że grupa kobiet przyjmujących 30mg witaminy B6 dziennie była o 34% mniej narażona na kamicę nerkową, niż grupa przyjmująca 3mg dziennie.

Jeśli są jeszcze jakieś wątpliwości odnośnie witaminy C to proszę o pytania. Z chęcią poszukam i odpowiem.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 20, 2011, 14:22:40
Vitara! Czasami coś piszę na forum ProSalute...ale rzadko....próbowałam...ale zostałam trochę zniechęcona i dałam sobie święty spokój. Ponieważ na forum raka prostaty mnie jeszcze jakoś akceptują, to głównie pisze tam. Widzę tyle, że jest to czytane. Utworzyłam 5 watków i od października ub. roku mają one ponad 25 000 odsłon. Żałuję, że nie udało mi się dotąd nikogo na tyle zarazić moim  "myśleniem", by mnie wspierał.. Szkoda, w grupie można więcej osiągnąc,  mniej popełniac błędów we wnioskowaniu...ale trudno, jest jak jest...
T

Nie wiem jak inni się na to zapatrują, jak zapatruje się na to sam Pan Różański , ja na pewno wspieram Cie całym sercem, i całymi myślami. Mimo że studiowałem farmację, ukończyłem chemię, ukończyłem technologię żywności, to o wielu informacjach dowiedziałem się od Ciebie, dlatego pytam o Twoje posty.
Mam 31 lat, względne zdrowie, nie przebyłem żadnych ciężkich chorób, ani nikt w moim otoczeniu ale interesowały mnie zawsze tematy około medyczne, dietetyczne i tym podobne.
Wyrażając więc swoje moje osobiste zdanie powiadam " Pisz jak najwięcej i jak najczęściej"

Najtrudniej jest uwierzyć zmienić podejście mentalność, wiarę.

Sam czytam wiele ksiażek z chomika o żywieniu - jest bardzo dużo i ziołolecznictwie także, ale o pewnych rzeczach które napisałaś no nie wiedziałem .
Mam nadzieję że na tym forum lub innym nikt Cię nie zniechęci , a zresztą widzę że nie łatwo Cię zniechęcić.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 15:13:16
Vitara! Dziękuję! :) Ponieważ mam wykształcenie humanistyczne strasznie się czasami meczę ze zrozumieniem niektórych treści...napisałeś o swoim wykształceniu...takiego człowieka potrzebuję! :)
Teraz jestem w trakcie czytania książki o witaminach...czy pozwolisz, ze po jej przeczytaniu odezwę się do Cibie na PW i zapytam o Twój pogląd? Będzie mi łatwiej systematyzować sobie w mojej łepetynie wiadomości jak poznam pogląd innego człowieka. Wydaje mi sie, że nadajesz się do tego idealnie. Potrzebuję tylko Twojej zgody...nie bój sie nie zamę czę Cię. :) Pozdrawiam Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 20, 2011, 15:25:36
Potwierdzam - Ewa jest "spoko"  ;D
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia July 20, 2011, 19:14:28
Mam zakupiony L-askorbinowy z Piekar Slaskich.Czy jest jakaś domowa metoda odmierzania dobowej ilości tego produktu ,bez ważenia,czy jednak potrzebna jest waga?kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 20, 2011, 20:29:06
Służę uprzejmie Ewo Tobie i każdemu jeśli tylko coś będę wiedział nie ma problemu, zawsze i wszędzie pytajcie o co chcecie jestem do dyspozycji

Kasiu taką wagę kupisz na allegro, jubilerska albo podoba.
Ważna jest zawartość witaminy w tym proszku.

O ile zgadzam się ze wszystkim co piszecie o wit c to pamiętajcie że organizm zawsze lepiej przyswaja związek który istnieje w naturze od proszku, stąd nieskuteczność wielu leków.
Stopień przyswajalności się liczy, jakkolwiek w przypadku wit C, zwykle nie ma to aż takiego znaczenia jednak zachęcam do spożywania Wit dzikiej róży czy aronii nawet jak nie macie to gdzieś pewnie w okolicy macie uprawę plantację aronii.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 20:38:34
Mam zakupiony L-askorbinowy z Piekar Slaskich.Czy jest jakaś domowa metoda odmierzania dobowej ilości tego produktu ,bez ważenia,czy jednak potrzebna jest waga?kasia
Kasia! Słowo się rzekło, od wczoraj jestem na kwasie L-askorbinowym. Pewnie, że naturalne to naturalne...ale gdybym chciała ładować acerolę, to poszłabym z torbami....
Od wczorajszego popołudnia biorę 1 gram co godzinę.... jutro od rana 2 gramy co godzinę. Jestem pod opieką Adriana....pytam na PW, a on cierpliwie odpowiada. Czuję się bardzo dobrze.
Nie wiem czy to przypadek czy ju ż efekt wit. C, ale Wam napiszę. Od wielu lat jestem niskociśnieniowcem... moje najlepsze cisnienie to 100/70. Jednakże w ostatnim roku zauważyłam, ze są spadki nawet poniżej 90/50 ...wtedy b. źle się czuję. Dzisiaj zmierzyłam i nie wierzyłam własnym oczom: 114/76 ....nie miałam takiego bardzo dawno.... będę sprawdzać czy to przypadek czy coś się zaczyna pozytywnego dziac.  :) Jak się upewnię, to do Was napiszę....Mąż chodzi i mruczy pod nosem:"Mam nadzieję, że wiesz co robisz..." albo: "Boję się o ciebie" :)
Bałam sie trochę wczoraj....dzisiaj już dużo mniej  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 20:40:43
Służę uprzejmie Ewo Tobie i każdemu jeśli tylko coś będę wiedział nie ma problemu, zawsze i wszędzie pytajcie o co chcecie jestem do dyspozycji

Kasiu taką wagę kupisz na allegro, jubilerska albo podoba.
Ważna jest zawartość witaminy w tym proszku.

O ile zgadzam się ze wszystkim co piszecie o wit c to pamiętajcie że organizm zawsze lepiej przyswaja związek który istnieje w naturze od proszku, stąd nieskuteczność wielu leków.
Stopień przyswajalności się liczy, jakkolwiek w przypadku wit C, zwykle nie ma to aż takiego znaczenia jednak zachęcam do spożywania Wit dzikiej róży czy aronii nawet jak nie macie to gdzieś pewnie w okolicy macie uprawę plantację aronii.
Vitara! Dziękuję , czułam że mogę na Ciebie liczyć....odezwę się. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik July 20, 2011, 20:45:57
Czy jest jakaś domowa metoda odmierzania dobowej ilości tego produktu ,bez ważenia,czy jednak potrzebna jest waga?kasia
łyżeczka miarowa? Można zrobić z blistra po tabletkach.
Wystarczy raz zobaczyć ile to mniej więcej 2 czy 4 g, później na oko.

I o rutynie. To wcale nie musi być rutyna , można łączyć z innymi bioflawonoidami. Rutyna z fiołka trójbarwnego z apteki to wcale nie taka prosta sprawa. Sam doktor pisze, o często spotykanej złej jakości fiołka. Nie dziwię się - niby łatwo się go zbiera, ale kiedy dowiedziałam się, że wartościowe są tylko listki i kwiatki , to odpuściłam sobie. To samo dotyczy ruty.
Rutynę najłatwiej  pozyskać z gryki.
Rośliny zawierające rutynę

    Ruta
    Berberys pospolity
    Bez czarny
    Dziurawiec zwyczajny
    Fiołek trójbarwny
    Kapary cierniste
    Mięta pieprzowa
    Podbiał pospolity
    Rozchodnik ostry
    Szczaw
    Perełkowiec japoński


Inne  bioflawonoidy http://rozanski.li/?s=flawonoidy&submit.x=5&submit.y=10
idę siać szarłat. Dziekuję Panie Doktorze!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 20, 2011, 20:46:41
Spoczko
Obcowanie z "ludźmi walki" jest czystą przyjemnością
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 20:53:13
Kasia! 1 gram to ok. 1/4 płaskiej łyżeczki od herbaty.Mozna iść z proszkiem i zobaczyć ile proszku mieści sie w opłatku aptecznym..  akurat mam je w domu..wczoraj meczyłam się z odmierzaniem...dzisiaj już az tak wielkiej wagi do tego nie przywiązuję. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia July 20, 2011, 22:13:19
Dzięki za szybkie odpowiedzi.Inez,namierzyłam pole z gryką,ekologiczna uprawa.Rozumiem ,ze najwiartościowsza jest w trakcie kwitnienia,tak jak wiekszość ziół.Mam zamiar zgłosic się u gospodarza z prośbą o odsprzedanie.Proszę,jeśli ktoś wie o ifo-czy faktycznie w czasie kwitnienia,czy całe rośliny użyć-i rzecz najważniejszą-suszyć na herbatkę-czy może w innej formie używać.kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik July 20, 2011, 22:19:38
oto , co napisał nasz Gospodarz
Basia ma rację, wyciąg z gryki (Fagopyrum esculentum Moench, ang. buckwheat, niem Echter Buchweizen, fr. sarrasin), jakże obecnie rzadko stosowany jest doskonałym źródłem rutyny (3-rutynozyd kwercetyny). Najlepiej wysiać grykę i w czasie kwitnienia zbierać, a potem na świeżo zalewać gorącym alkoholem 40-50% (intrakt). Bioflawonoidy zawarte w gryce są przyswajalne (dawne krople Rutisol, w socjalizmie dostępne). Działa venoprotekcyjnie, antyoksydacyjnie, przeciwwysiękowo i przeciwzapalnie, wyraźnie diuretycznie. Poprawia krążenie krwi w mózgowiu, mięśniach, wieńcowe oraz w kończynach. Estry kwasu kawoilochinowego oraz kwas galusowy zawarte w gryce działają hepatoprotekcyjnie i ochronnie na nerki.

fajnie, że znalazłaś ekologiczną uprawę. Po tym , co napisałaś o bezszczypiorowej cebuli straciłam resztki wiary w rolnictwo.



dodam jeszcze żurawkę http://rozanski.li/?p=2052

i jeszcze ta stronka , jeśli ktoś nie czytał http://rozanski.li/?p=2239
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 20, 2011, 22:39:36
ekogrykę mogę wam wysłać na tony :) jak ktoś chce
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia July 20, 2011, 22:44:24
Dziękuję Inez,ależ się swietnie orientujesz co jak i gdzie szukać,moje gratulacje.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 20, 2011, 23:49:50
Witamina C i rak w ujęciu medycyny komórkowej:
http://www.youtube.com/watch?v=9k_77UDCwb0
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 21, 2011, 09:07:14
Mam przed sobą ksiązkę Raymonda Francisa, który z wykształcenia jest biochemikiem ("Pożegnaj się z chorobami").
Książka jest jedną z najważniejszych, które posiadam w swojej biblioteczce. Zresztą zawsze interesowało mnie podejście do zdrowia w ujęciu biochemicznym.
W jednym z rozdziałów pisze on:"Żeby zapobiegać przeziebieniom, przyjmuj duże dawki witaminy C (4000 -6000 mg dziennie).  jeżeli już jesteś chory , przyjmuj dawkę witaminy C do granic tolerancji jelitowej. Oznacza to ilość odrobinę mniejszą niż ta, przy której pojawiają się nadmierne gazy lub biegunka. Tolerancja jelitowa jest kwestią indywidualną i zależy również od stanu zdrowia. Jesli czuje, że bierze mnie przeziębienie, stosuję nastepującą kurację: co pół godziny lub co godzinę piję szklankę wody z 3000 mg rozpuszczonej witaminy C. W ciągu kilku godzin nie ma śladu po przeziębieniu. Równie ważne są witaminy z grupy B, cynk i wysokiej jakości olej z wątroby dorsza. Pomocny jest także wyciąg z liści oliwy- silny, naturalny antybiotyk. Poza tym oczywiście należy unikać produktów osłabiających odporność, czyli cukru, białej mąki, leków na receptę i wszelkich pokarmów alergennych"...koniec cytatu.
Adrianie!  Cieszę się, że trafiłam na to forum i dziekuję, że przykułeś moją uwagę odnośnie tej witaminki....ostatnio tylko o tym czytam....wydaje mi się, że masz rację  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 21, 2011, 12:15:39
W jednym z rozdziałów pisze on:"Żeby zapobiegać przeziebieniom, przyjmuj duże dawki witaminy C (4000 -6000 mg dziennie).
No... nie...
A poza tym pewnie jeszcze ciepło się ubieraj, bo może przewiać, nie wychodź na świeże powietrze, bo może przewiać, nie ruszaj kości, bo się spocisz i cię przewieje, a na dodatek zainstaluj sobie klimatyzację, to będziesz mieć optymalne warunki...

Uważam osobiście, że na odporność należy pracować w inny sposób, niż tylko łykając prochy, nie ważne na ile formalnie zdrowe i politycznie prawidłowe.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 21, 2011, 12:28:18
W jednym z rozdziałów pisze on:"Żeby zapobiegać przeziebieniom, przyjmuj duże dawki witaminy C (4000 -6000 mg dziennie).
No... nie...
A poza tym pewnie jeszcze ciepło się ubieraj, bo może przewiać, nie wychodź na świeże powietrze, bo może przewiać, nie ruszaj kości, bo się spocisz i cię przewieje, a na dodatek zainstaluj sobie klimatyzację, to będziesz mieć optymalne warunki...

Uważam osobiście, że na odporność należy pracować w inny sposób, niż tylko łykając prochy, nie ważne na ile formalnie zdrowe i politycznie prawidłowe.

Pozdrowienia :-)
Basiu!  Książka, z której jest podany ten cytat, nie jest ksiązką dotyczącą leczenia wit. C. To jest tylko "wyrwany" kawałeczek spośród wielu, wielu stron.
Autor porusza kwestie dotyczące utrzymania zdrowia. Pisze o diecie, pisze o dbaniu o układ immunologiczny, o aktywności ruchowe (na świeżym powietrzu też  :)), pisze o kosmetykach, wodzie, o sposobach radzenia sobie ze stresem itd itp. Powołuje się na powazne publikacje, czy badania. Nie można poddawać krytyce  całości na podstawie wyrwanego fragmentu z książki... :) tak sobie myślę.... zac ytowałam ten fragment, ponieważ akurat tutaj rozmawiamy o witaminie C. Ale tak ogólnie , to masz rację Basiu we wszystkim tym co napisałaś.  :) Pozdrawiam Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 21, 2011, 12:33:09
Przecież nikt nie każe łykać prochów.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik July 21, 2011, 12:49:06
Wiecie co ? Ja podeszłam do witaminy od strony zazdrości.
Tak , pozazdrościłam Aborygenom śliwek kakadu. Zjadam  sobie ten proszek około 2g. , ale nie ma w tym systematyczności.
Jakoś nie wyobrażam sobie, żeby Aborygen przyjmował śliwkę kakadu cyklicznie, co godzinę,  z zegarkiem w ręku.
Kiedy zjem więcej  porzeczek itp. - proszek całkiem pomijam.
Ale kiedy leje deszcz i na porzeczki nie da się pójść - to i do proszku mnie ciągnie. Plus kasztanek.

Autentyczne pożegnanie w wydaniu podkrośnianina
-żegnajcie , no i żeby nie było nadciśnienia.
-???
-no tak, bo jak jest nadciśnienie , to człowiek dostaje wylewu, zawału i nawet umiera.

Jak to miło, jak ktoś się troszczy o zdrowie drugiej, obcej osoby!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 21, 2011, 13:04:53
Każą brać substancję, która występuje w naturze bez żadnych dodatkowych substancji jakie są w tabletkach. W tym poście opisujemy nawet w sposób naukowy czym jest witamina C. Opisałem, że niczym nie różni się od tej z owoców. Mają taki sam skład chemiczny, taki sam izomer, wytwarzana jest za pomocą grzybów i glukozy w taki sam sposób jak w roślinach.
Jeśli chodzi o odporność to też należy zapoznać się z tym tematem. Odporność jest dziedziczna i ma swoją granicę, problem w tym, że większość ludzi ma maksymalną odporność taką, że i tak przepuści wirusa i doprowadzi do infekcji. Nie da się szkolić odporności w nieskończoność. Jest to uwarunkowane genetycznie. Witamina zaś wpływa na proces fagocytozy, co oznacza, że zwiększa żywotność przeciwciał i pozwala im na wchłonięcie większej ilości bakterii i wirusów. Wystarczy poczytać.

Proszę również o zapoznanie się z zasadą mutacji wirusów i bakterii, które też w ten sposób uodporniają się na naszą odporność.

Skoro ludzie nauczyli się syntezować witaminę C naukowo to czemu mamy z tego nie korzystać skoro pomaga. Olejki eteryczne też się wydobywa za pomocą nauki, to może ich też nie używajmy. Zamiast używać gazu lub prądu do parzenia ziół, jedzmy je na surowo bo ogień to też postęp techniczny. Po co używać samochodów i rowerów, nauczmy się szybciej biegać. Jesteśmy w końcu tacy doskonali. Nauczmy się superodporności i zwalczmy AH1N1, HIV, opryszczkę, boreliozę i inne choroby.

Nikt nie każe jeść witaminy z zegarkiem w ręku zdrowej osobie. Zdrowa osoba powinna mieć dietę bogatą w witaminę C. Zaś przy chorobie systematyczność to krok w stronę zdrowia.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 21, 2011, 13:18:48
http://pracownia4.wordpress.com/2009/01/16/tajemnice-witaminy-c/
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 21, 2011, 13:34:09
Ale zadymiło :-)
Ja nie mówię, że witamina C jest niedobra, ja tylko napisałam, na podstawie cytatu z jednego z poprzednich postów, że nie uważam, że sama jedna witamina zbuduje odporność organizmu.

zwalczmy AH1N1, HIV, opryszczkę, boreliozę i inne choroby

Wbrew pozorom, większość ludzi jednak je zwalcza skutecznie, a przynajmniej je blokuje na tyle, ze stają się tylko nosicielami, ale nie mają objawów. Pytania dla naukowców "jak" i "dlaczego" po znalezieniu odpowiedzi będą klasyfikowane do nagrody Nobla.
***

Spokojnie, może dzisiaj znów będzie burza, a przynajmniej wygląda na to, że się u mnie kisi :-)))

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 21, 2011, 13:42:58
Ale zadymiło :-)
Ja nie mówię, że witamina C jest niedobra, ja tylko napisałam, na podstawie cytatu z jednego z poprzednich postów, że nie uważam, że sama jedna witamina zbuduje odporność organizmu.

Jakbyśmy twierdzili, że jedna witamina zbuduje odporność i jest panaceum to byśmy nie siedzieli na tym forum i nie pisali innych postów.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 21, 2011, 13:49:05
http://pracownia4.wordpress.com/2009/01/16/tajemnice-witaminy-c/


Tak apropos rzeczywiście z autopsji na akademiach medycznych nie przywiązuje się żadnej wagi do żywienia odżywania.


Zresztą szkoda czasu na pisanie oddział onkologiczny i słodkie bułeczki ze słodkim dżemikiem.
Oddział kardio słodkie bułki z dżemem - o czym mowa.....
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia July 23, 2011, 14:13:36
Mam pytanie do znawców tego tematu-czy ma znaczenie czy wypiję L-ascorbinowy w dwóch porcjach czy w jednej dziennie(jednorazowo 1/4 lyżeczki)?Ponieważ rano z potrzeby piję bardzo dużo wody,czy mogę zanim cos zjem wypić to razem z wodą?czy mozna wypic to po wypiciu sody oczyszczonej i soku cytrynowym( dla odkwaszenia organizmu).Pozdrawiam,kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia July 23, 2011, 14:30:57
Jeszcze jedno pytanie -pijam równiez chlorek magnezowy,czy mozna to też połączyć(jak nie w szklance to w żołądku).czy L-ascorbinowy ma wplyw na wydzielanie soku żolądkowego(wolalabym tego nie prowokowac-i tak miewam zgagę czasem,pewnie też mam Helicobacter pylori,ale nie bedę tego zwalczać)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 25, 2011, 08:17:39
Jeśli na jeden dzień chcesz przeznaczyć sobie 1/4 łyżeczki to proponuje to sobie rozłożyć na 2-4 dawki, będzie wtedy dłużej obecny we krwi. Jeśli chodzi o sodę czy cytryny to śmiało można stosować to razem. Substancje te często są łączone w produktach spożywczych i kosmetyce. Chlorek magnezu to sól magnezowa, a jak wiemy w żołądku występują już inne silne kwasy działające na sole, czyli dodatkowy kwas l-askorbinowy, nie będzie niczym niebezpiecznym. Osobiście, często miewam zgagę i nie zauważyłem jak do tej pory żadnej wzmożonej reakcji po kwasie l-askorbinowym, dlatego też Tobie proponuje zaczynanie od małych dawek, aby obserwować reakcje żołądka. Dzisiaj o 6:30 wziąłem płaską łyżeczkę witaminy C i jak na razie zero zgagi.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 25, 2011, 10:13:22
Podaje link do ankiety z forum witaminy C. Proszę zapoznać się z komentarzami ludzi, którzy zażywają duże dawki witaminy C nawet przez kilkadziesiąt lat. Po angielsku, ale z google tłumaczem powinniście zrozumieć.

http://www.vitamincfoundation.org/cgi-bin/b3poll/b3poll.cgi?action=all&poll=vitaminc&pollpage=3

Jest tam ponad 1000 komentarzy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia July 25, 2011, 11:42:50
Dzięki,postanowiłam zazywac dwa razy po ok 1/4 lyżeczki.w Pierwszym dniu wystąpiła jakas nadpobudliwość nerwowa,w następnie potężny dół.Czy prawdą są doniesienia o zwiekszonym ryzyku zaćmy u kobiet zażywających zwiększone ilości ascorbinowego?czy ma to wpływ na zachorowalność na choroby artretyczne?Spotkalam się z takim zarzutem.Pozdrawia kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 25, 2011, 12:12:14
Dzięki,postanowiłam zazywac dwa razy po ok 1/4 lyżeczki.w Pierwszym dniu wystąpiła jakas nadpobudliwość nerwowa,w następnie potężny dół.Czy prawdą są doniesienia o zwiekszonym ryzyku zaćmy u kobiet zażywających zwiększone ilości ascorbinowego?czy ma to wpływ na zachorowalność na choroby artretyczne?Spotkalam się z takim zarzutem.Pozdrawia kasia

Z zaćma czytałem dwa badania, jedno jest teoretyczne, a drugie sprawdzone.
Teorią jest stwierdzenie, że wysokie dawki mogą zwiększać ryzyko zaćmy. Badanie prowadzone było przez szwedów, ale należy podać fakt iż (cytuję)
"Zespół Alicji Wolk podkreśla, że wyraźny związek między witaminą C a zaćmą nie dotyczy kwasu askorbinowego pochodzącego z warzyw i owoców. Chodzi raczej o składnik suplementów."
Czyli nie chodzi tu konkretnie o kwas L-askorbinowy, ale o jakiś dodatek zapewne występujący w tabletakch.
Drugie badanie zrobione w Indiach pokazało, że u osób gdzie dieta była uboga w witaminę C ryzyko zaćmy zwiększało się diametralnie.

Jeśli chodzi o choroby artretyczne to tak jak pisałem wcześniej, że w przypadku mojego znajomego przy dnie moczanowej, wysokie dawki pomogły usunąć stan zapalny i ból.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 25, 2011, 13:02:12
Dzięki,postanowiłam zazywac dwa razy po ok 1/4 lyżeczki.w Pierwszym dniu wystąpiła jakas nadpobudliwość nerwowa,w następnie potężny dół.Czy prawdą są doniesienia o zwiekszonym ryzyku zaćmy u kobiet zażywających zwiększone ilości ascorbinowego?czy ma to wpływ na zachorowalność na choroby artretyczne?Spotkalam się z takim zarzutem.Pozdrawia kasia
Adrian! Dziękuję za ten link :)
Kasia! A może to autosugestia?
Ja zauwazyłam co innego. Po pierwsze chodzę w nieustająco dobrym humorze ...zauważył to też mój mąż i podpytywał mnie czy coś się nie stało o czym on nie wie, bo "podpada mu, że jestem taka spokojna i wyluzowana
Po drugie - do tej pory miałam problem żeby dojść do siebie po porannej pobudce. Mąż wie, że przez dobre pół godz. jak wstanę ma do mnie za wiele nie mówić, bo mogę warknąć bez powodu...a teraz...szok, wstaję i momentalnie jestem wybudzona i rześka....cud czy co? no i nie warczę na mojego kochanego męża, a to już coś  ;D
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 25, 2011, 13:11:55
Dotarłam do książki P.  Holforda przy współpracy  Liz Efiong pt:"Rakowi powiedz nie". Jest tam bardzo obszerny rozdział poświęcony leczeniu witaminą C chorób nowotworowych. W książce autor podsumowuje wszystkie badania jakie były w tej kwestii, opisuje zjawisko pozytywnego oddziaływania tej witaminy od strony biochemicznej. Jest tego dużo. Dzisiaj wstawiłam część pierwszą na forum raka prostaty. Jutro będę pisać dalej. Niestety nie dam rady pisać obszernych postów na dwóch forach, dlatego wstawiam link, a kto będzie zainteresowany to sobie będzie czytał.
http://www.gladiator-olsztyn.pl/viewtopic.php?id=366&p=3
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 25, 2011, 13:24:09
Pomogę więc przeklejając
Ewaryn pisze:
Od dawna interesuję się witaminą C. Dotarłam do wielu publikacji ksiązkowych i internetowych. W końcu natrafiłam na książkę, w której opisane są wszystkie badania odnosnie raka i witaminy C.
Dzisiaj zacznę na ten temat pisać... nie wiem czy zdążę przekazać dla zainteresowanych wszystkie informacje...jeżeli nie, to będę kończyć jutro.
Książka, o której wyżej wspomniałam to: "Rakowi powiedz nie" autor: Patrick Holford przy współpracy Liz Efiong.
"Podobnie jak w przypadku beta-karotenu przytłaczające dowody świadczą o tym, że przyjmowanie wysokich dawek witaminy C koreluje z niskim ryzykiem raka.
W 1991 r. dr G. Block, wcześniej pracująca w National Cancer Institute, opublikowała analizę badań łączących witaminę C z prewencją antyrakową, którą zakończyła następującymi wnioskami: z 46 badań , w których obliczono dietetyczny wskaźnik witaminy C, w 33 zauważono statystycznie znaczący efekt ochronny. Po zakończeniu kolejnego przeglądu badań opublikowanego w tym samym roku, łączącego witaminę C i zapobiegania rakowi, dr Block doszła do następującego wniosku:około 90 prac na temat  epidemiologii badało rolę witaminy C lub produktów bogatych w tą witaminę w prewencji antyrakowej i znakomita większość z nich stwierdziła  jej statystycznie znaczące działanie ochronne. Było ono silnie udokumentowane w przypadku raka przełyku, jamy ustnej żołądka i trzustki.Istnieje także sporo dowodów na jej ochronne działanie w przypadku raka szyjki macicy, jelita grubego, odbytu, oraz raków hormonozależnych. Ostatnio znaleziono nawet dowody, że witamina C odgrywa pewną rolę w przypadku raka płuc.
Pierwsze odkrycia
Pierwsze badanie, w którym pacjentom chorym na raka podawano witaminę C, przeprowadzili w latach 70-tych dr L. Pauling i dr E. Cameron, specjalista onkolog pracujący w Szkocji. Podawali oni 100  śmiertelnie chorym (w końcowej fazie choroby) pacjentom 10 g (10 000 mg) witaminy C dziennie i porównywali stan ich zdrowia ze stanem zdrowia 1000  chorych na raka pacjentów leczonych konwencjonalnie.Współczynnik przeżycia był 5 razy wyższy w grupie pacjentów przyjmujących witaminę C. W 1978 roku zmarli wszyscy pacjenci z 1000 leczonych konwencjonalnie, natomiast z grupy (100 osób) pozostało przy życiu 12 osób. Niedawno przeprowadzone badania potwierdziły te wyniki. Doktor Murata i dr Morishige z Saga Universiti w Japonii wykazali, że pacjenci chorzy na raka, którym podawano dziennie 5-30 g witaminy C, żyli 6 razy dłużej niż ci, którzy przyjmowali 4 g dziennie lub mniej. Natomiast kobiety chore na raka macicy żyły 15 razy dużej dzięki terapii witaminą C. Potwierdził to także dr Abraham Hoffer z Kanady, który stwierdził, że pacjenci przyjmujący wysokie dawki witaminy C przeżywali średnio  10 razy dłużej.
Niestety, wyniki badań Paulinga i Camerona zdyskredytowano, głównie ze względu na pozorne "powielanie" ich badań przez Klinikę Mayo w Stanach Zjednoczonych. Jednak między badaniami oryginalnymi i badaniami przeprowadzonymi przez Klinikę Mayo była podstawowa różni ca. "Śmiertelnie" chorzy pacjenci w Klinice Mayo przerwali przyjmowanie witaminy C średnio po 75 dniach. Niemniej jednak sprawa została zamknięta i podawanie megadawki witaminy C  uznano za znachorstwo.
Wszechstronna witamina C
Ze wszystkich przeciwutleniaczy witamina C jest najbardziej niezwykła. Uważa się, że pomaga ona zapobiega nowotworom i je leczyć dzięki wzmacnianiu sił obronnych organizmu, pobudzaniu tworzenia kolagenu, który jest niezbędny do "omurowywania" guza, zapobieganiu przerzutom poprzez zachowanie podstawowej materii dookoła guza w stanie niezmienionym, dzięki blokowaniu konkretnego enzymu, unieszkodliwianiu wirusów, które mogą powodować niektóre rodzaje rakakorygowaniu deficytu witaminy C, często spotykanego u pacjentów chorych na raka, przyśpieszaniu gojenia się ran u pacjentów leczonych operacyjnie, wzmacnianiu działania lub zmniejszania toksyczności niektórych środków stosowanych w chemioterapii, zapobieganiu uszkodzeniom powodowanym przez wolne rodniki i neutralizowaniu pewnych kancerogenów.
Wysoki poziom witaminy C w osoczu także zmniejsza ryzyko śmierci z powodu raka. Materiał dowodowy świadczący na korzyść witaminy C jest najsilniejszy w przypadku raka jamy ustnej, przełyku, ołądka, płuc , trzustki i szyjki macicy.Chociaż na podstawie analizy 12 badań klinicznych  stwierdzono, że "przyjmowanie witaminy C miało najbardziej konsekwentny i statystycznie znaczący wpływ na cofnięcie się rozwoju raka piersi, to jednak materiał dowodowy na zmniejszenie ryzyka wystąpienia raka piersi nie jest już tak przekonujący.
Dieta i suplementy
Generalnie mówiąc, wyniki dotychczasowych prac badawczych silnie wspierają tezę o znaczeniu diety bogatej w witaminę C. Chociaż suplementacja 1-5 g witaminy C może zapobiegać niektórym typom nowotworów, to generalnie pacjenci chorzy na raka powinni raczej przyjmować 10 g lub więcej tej witaminy dziennie.Te większe dawki należy jednak stosowac pod opieką lekarza .
  Jutro postaram się pisać dalej... książka omawia biochemizm wpływu wit. C na komórki nowotworowe. Jest też opis przypadku, akurat dotyczący raka prostaty. ale to już nie dzis, bo jestem ostatnio bardzo zapracowana.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 25, 2011, 13:41:15
 :) :) :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 25, 2011, 20:59:03
błąd z zaparzaniem - moim zdaniem - temp zabija wiele cennych związków
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 27, 2011, 16:40:07
Nie potrafię doszukać się jak tutaj zakłada się nowy wątek...
więc wybacz Adrianie, napiszę tu:
chodzi o spirulinę... czytałam art. Dr Różańskiego, od dawna suplementujemy ją. W składzie podane jest, ze zawiera wit. B12. Szwendając się po różnych forach natrafiłam na informację, że B12 ze spiruliny nie jest aktywna w organiźmie. Jest to dla mnie o tyle istotne, ze wyeliminowaliśmy z diety wedliny i praktycznie całe mięso (zostawiłam troszkę fileta z indyka). Zostawiłam ekologiczne jajka z umiarem. Robiłam badanie wit. B12- jest u mnie w normie. Co wiecie na temat przyswajalności B12 ze spiruliny?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 27, 2011, 17:19:02
u góry masz klawisz nowy wątek

dużo o b12 i spirulinie jest tu
http://www.forumveg.pl/ tylko trzeba oddzielić treść propagandową wegetarian :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 27, 2011, 17:52:18
Przejrzałem kilka prac biochemicznych dotyczących produkcji witaminy B12. Każda wskazuje na to, że do produkcji używa się biosyntezy odpowiednich szczepów bakterii. W procesie tym zachodzą te same reakcje co w żołądkach zwierząt. Oznacza to, że w wyniku tych samych procesów powstaje ta sama substancja.
Dodam jeszcze, że synteza witamin rozpuszczających się w wodzie tj. witaminy C i całej gamy witamin B jest identyczna jak w naturze.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 28, 2011, 11:19:21
Vitara i Adrian! Dziękuję za informacje.  :)
Okazuje się, że o leczeniu osteoporozy  pisze się  jako o deficycie witaminy C (synteza kolagenu):
http://www.spineuniverse.com/conditions/osteoporosis/osteoporosis-vitamin-c-keeping-healthy
Z tego co zrozumiałam na tej stronie proponują uzupełnianie witaminy C w ilości 500-1000 mg.
Nadmienia się, że nie ma dowodów, że syntetyczna jest mniej wartościowa niż naturalna.
Przeglądałam pod tym kątem  trochę stron polskich. Owszem, też pisze się o braku interesującej nas witaminy, ale.... podają ilości takie standardowe: 80-90 mg. Ponadto piszą, że jak się je warzywa i owoce, to nie trzeba suplementowa ć i że wystarczy.  Dziwne, starałam się przeliczyć ile powinnam zjeść w ciągu dnia surowego, żeby mieć ten zakres 500-1000, nie ma szans żeby to uzyskać z jedzenia. Jeżeli osteoporoza, zwyrodnienia krążków kręgowych mają związek z syntezą kolagenu z powodu braku w. C, to jeżeli chce się ten proces zatrzymać, to wg mnie znowu wchodzimy w proces leczenia , a nie profilaktyki... a nie wyleczy się podając dawki, które chronią nas jedynie przed szkorbutem. Taki jest mój punkt widzenia.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 28, 2011, 11:55:52
Sprawa wygląda tak:
- jedzenie smażysz, gotujesz, pieczesz
- powietrze wdychane na co dzień jest bogate w toksyny i metale ciężkie
- mięso, które spożywamy jest ze zwierząt żywiących się paszami, antybiotykami i innymi     polepszaczami wzrostu
- warzywa i owoce nawozi się chemią, pryska pestycydami i innymi substancjami, które chronią roślinę przed chwastami i szkodnikami
- używając mydła, szamponu, proszku do prania, płynu do mycia naczyń dostarczając organizmowi masę toksyn

Do odtoksyczniania organizm używa w dużej mierze witaminę C. Jeśli toksyn jest dużo to to co dostarczymy z pożywieniem może nie wystarczyć i co wtedy z jej innymi funkcjami. Do tego ewolucja nas nie przygotowała. Mamy więc miażdżycę, choroby serca, nowotwory i inne schorzenia, gdzie coraz częściej sugeruje się, że jest to spowodowane niedoborem witaminy C. Najlepszym przykładem tak jak pisałem wcześniej są zwierzęta. Też ich mechanizm produkcji witaminy C jest niedoskonały, ale i tak zwierzęta tak nie chorują. I mówię tu o zwierzętach, które żyją w naszym środowisku. Bo te żyjące dziko mają jeszcze mniejszą umieralność.
Podkreślam również fakt, że małpom w zoo oprócz zdrowego surowego jedzenia podaje się 25mg witaminy C na kg masy ciała w ciągu doby. Oznacza to, że człowiek ważący 70kg powinien dziennie spożywać 1,7 grama, a nie jak mówią organizacje żywnościowe 0,06 grama. Suplementację małp wprowadzono na początku XX wieku jak małpy w ogrodach zoologicznych i laboratoriach chorowały i zdychały. Leczyć się ich nie opłacało - wprowadzono więc witaminę C.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 28, 2011, 13:01:45
Też ich mechanizm produkcji witaminy C jest niedoskonały, ale i tak zwierzęta tak nie chorują. I mówię tu o zwierzętach, które żyją w naszym środowisku. Bo te żyjące dziko mają jeszcze mniejszą umieralność.

Niestety, psiarze wiedzą dużo o nowotworach u psów. Jest tego dużo, niestety. Wystarczy popatrzeć na starsze psy pomiędzy domami.
Pytanie, czy jest tego więcej, czy mniej, niż dawniej, czy to asfalt, spaliny, plastikowe karmy? Tego akurat nie wiem...

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek July 28, 2011, 13:12:25
Basiu wiem coś o tym. Po rozmowach z właścicielami psów chorych na nowotwory weterynarze zauważyli, że cechą wspólną jest fakt, iż większość tych zwierząt była karmiona pozostałościami z naszych stołów.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 28, 2011, 23:00:24
Basiu wiem coś o tym. Po rozmowach z właścicielami psów chorych na nowotwory weterynarze zauważyli, że cechą wspólną jest fakt, iż większość tych zwierząt była karmiona pozostałościami z naszych stołów.

Tak, weterynarze zalecają karmy, ale przecież psy zawsze jadły spady ze stołów.

Zresztą, czy karmy są robione z lepszych składników, niż żywność dla ludzi? Słyszałam kilka lat temu o epidemii raków kości u psów policyjnych karmionych jakąś (już nie pamiętam jaką) karmą. Osobiście mojej psicy paszę zmieniam - nigdy nie daję z drugiej takiej samej puszki po kolei i doprawiam tym, co znajdę w lodówce, zamrażarce czy w garnkach. Ona sobie i tak później robi przegląd śmietników i karmników dla kotów. O dziwo, jak na razie jest nieźle - energia ją rozsadza, co widać na moich nogach ;-)

Psy rzeczywiście polujące lub padlinożerne zdarzają się u nas rzadko, a jeśli takie się pojawią, to zwykle są szybko zabijane. Witaminy C jest więcej w surowym mięsie, niż przetworzonym. Może dlatego psy karmione surowymi odpadami mięsnymi są zwykle zdrowsze?

Ja bym też oskarżała spaliny i asfalt - źródła trucizn na poziomie psiego nosa, a i żywność - przecież pies, to też człowiek... Popatrzmy na psy dookoła nas i na nasze odbicie w ich oczach...

Szczury są też znane z tego, że szybko łapią raki, dlatego różne laboratoria tak je wykorzystują.

Nie wiem, jak jest z innymi zwierzętami - kiedyś miałam koty, ale nie dożyły starości - mocno poranione w niejasnych okolicznościach (może samochody?) były uśpione przez rodzinę...
***

Ja absolutnie nie zaprzeczam temu, że warto spróbować eksperymentów witaminowych.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 29, 2011, 09:20:39
Artykuł z tego roku... trzy przypadki- rak i witamina C.
Czytałam też, że planowane są badania na ludziach z nowotworami w związku z witaminą.Szkoda, że tak słabo znam angielski.... mam pytanie : czy link, który zaraz podam, to "powazna strona"?
http://www.cmaj.ca/content/174/7/937.full
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 29, 2011, 09:46:38
wpisz sobie translate.google.pl
wklej tam linka do tej strony i masz przetłumaczone- kiepsko ale zawsze:) ,

http://translate.googleusercontent.com/translate_c?hl=pl&ie=UTF8&prev=_t&rurl=translate.google.pl&sl=en&tl=pl&u=http://www.cmaj.ca/content/174/7/937.full&usg=ALkJrhik4n99deTwUS1J5XQH8Jn6lVJR5A
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 29, 2011, 11:35:50
że tak słabo znam angielski.... mam pytanie : czy link, który zaraz podam, to "powazna strona"?
http://www.cmaj.ca/content/174/7/937.full

Wygląda na to, że warto się uczyć angielskiego :-)

Wydaje się, że strona jest dość poważna i warto do niej zaglądać. Firmuje to Kanadyjskie Towarzystwo Medyczne istniejące od 1918 roku, czyli to nie jest żaden Instytut Cudów na Kiju Sp. z o.o. Zastrzegają się, że artykuły są poglądami autorów, które mogą być dyskusyjne, ale ponieważ są oceniane przez redaktorów przed publikacją, to chyba absolutne głupoty powinny być odsiane.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K July 29, 2011, 12:08:20
Dziękuję Basiu! Tak wiem, że znajomość języków to okno na świat....ale chyba już jestem na tą naukę za stara :) . Jednak sporo wokół mnie uczynnych ludzi :) Jeszcze raz dziękuję.
Ps. czytam przez tłumacza- jakie tam czasami "jaja" wychodzą...czasami smieję się i nie umiem przestać.... przynajmniej to wychodzi mi na zdrwie, bo chyba nikt nie zaprzeczy, że smiech to samo zdrówko. :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara July 29, 2011, 13:49:21
No nie wiem czy opłaci się uczyć języków opanowanie jakiekokolwiek języka to jedno a terminologia np medyczna to drugie. Tłumacza trzeba nauczyć się czytać śmieszy tylko na początku, poza tym google stale pracuje na nowymi wersjami.

Ja bym się za bardzo nie doszukiwał opinii o stronie, takich czy innych, wiele badań jest sponsorowanych, lub prowadzonych na "wynik" robi się to zarówno na dobrych uczelniach instytutach , jak i na tych marnych, to są ogromne pieniądze, nie wyobrażalne.
Przykład - cudowne jogurty szeroko reklamowane w tv, syf kiła i mogiła, ale ludziom wmówiono że obniżają cholesterol. Kto się wgłębi w temat cholesterolu ten wie że zależy on od cukru, a nie aż tak od tłuszczu.  To nie ważne jak wielu osobom pomogło, jak wielu nie. Każdy ma inny organizm inne szlami metaboliczne inne schorzenia. Ważne czy pomoże mi. Witamina C jest związkiem dość poznanym zaszkodzić raczej nie może, pomóc może. Tu nie ma za i przeciw, są same za. Ważne jest tylko by zróżnicować źródła tej substancji.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 31, 2011, 20:09:25
Dziękuję Basiu! Tak wiem, że znajomość języków to okno na świat....ale chyba już jestem na tą naukę za stara :) . Jednak sporo wokół mnie uczynnych ludzi :) Jeszcze raz dziękuję.

Ale jeśli poczujesz konieczność "ręcznego tłumaczenia", to pisz, bo tłumaczenie przez Google może nieraz postawić włosy na głowie do pionu z zadziwienia.

A, że badania sponsorowane? Zawsze tak jest... Niestety, nie ma wielu naukowców bogatych z domu na tyle, aby uprawiać czystą naukę bez czapkowania komukolwiek, kto ma kasę...

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik August 05, 2011, 18:52:56
Adrian się nuuuudzi.  :(
Może poruszy Go pytanie o zasadność stosowania kremów z witaminą c ?
Większość witamin pobieranych z pokarmem pochłaniają na swoje potrzeby głównie narządy wewnętrzne naszego organizmu. Skóra jest ostatnia w kolejce i otrzymuje niewielki procent witamin zawartych w pożywieniu.
Ponadto podczas ekspozycji skóry na działanie promieniowania UV ilość kwasu askorbinowego ulega znacznemu zmniejszeniu: działanie UV o natężeniu identycznym jak słońca w południe przez okres 45-50 min. zmniejsza zawartość witaminy C w skórze o 80%.
cyt z  http://mazidla.com/component/virtuemart/?page=shop.product_details&flypage=flypage.tpl&product_id=49&category_id=7

: Odp: witamina C i choroby skóry
: krynia August 06, 2011, 10:06:24
Kiedyś coś takiego znalazłam a propos witaminy C do pielęgnacji skóry.
http://www.biochemiaurody.fora.pl/domowe-laboratorium-urody,7/serum-z-witamina-c-na-bazie-kropli-juvit,419.htmlhttp://
Zastosowałam, byłam zadowolona. Stosowałam 10 dni, bo miałam odczucie, że jak dla mojej skóry, to wystarczy - po prostu przestało się wchłaniać i zostawała na długo lepka powłoka.
Skóra zrobiła się nie tyle jaśniejsza, co bardziej rozświetlona. Stosowałam na noc.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia August 06, 2011, 23:21:11
Dziękuję kryniu,to dobra inspiracja z tym smarowidłem witaminowym.Pewnie można zamiast wody destylowanej użyć jakiegoś naparu czy odwaru ziolowego wskazanego dla skóry,może nostrzyk ?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik August 07, 2011, 20:50:47
Przyłączam się do podziękowań Kasi.

Arte ogłosiła początek sezonu na jarzębinę . zebrałam owoce, rozdrobniłam , podgotowałam 5 minut. Zgodnie z zaleceniami Kryni należy zmieszać z żelatyną (galaretka) albo mąką ziemniaczaną (kisiel). Gotowym smakołykiem  posmarować skórę. Takie naturalne serum witaminowe.

Dla wielbicieli witaminy - czas na artestyczny sok jarzębinowy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia August 07, 2011, 21:43:10
A jak należy najlepiej ten sok artestyczny przygotować?rozumiem,ze sok "na zimę"?Czy z jarzębiną należy się spieszyć?czy owoce opadną albo zostaną zjedzone przez skrzydlaczy?ja przed wiekami robiłam tylko korale...Bardzo dziekuję za cudny pomysł z galaretką.Pozdrawiam,kasia
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 08, 2011, 08:09:12
W skórze są największe braki witaminy C. Bo tak jak wspominałem, organizm najpierw wykorzystuje ją do ważniejszych celów. Zalecane dawki są bardzo małe dlatego nie wystarcza jej na wszystko. Bierzcie ją więc skąd tylko można wewnętrznie lub zewnętrznie - nigdy jej za mało.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik August 08, 2011, 09:40:30
sok jarzębinowy
Nie chcę wchodzić w kompetencje arte - to Ona skutecznie propaguje ten wartościowy galen na forum (pięknie brzmi, co nie?)
dlatego napisałam, że sok jest artestyczny.

Pod nieobecność naszej specjalistki soczkowej pozwolę sobie wkleić te oto słowa luskiewnika
Sok z owoców - Succus Sorbi.

Świeże owoce umyć, zmielić przez maszynkę do mięsa, włożyć do emaliowanego garnka i zalać wodą tyle tylko, żeby masę przykrywała; następnie wsypać cukier (na każdy 1 kg owoców -0,5 kg cukru); odstawić na 6-8 godz.; potem gotować masę owocową przez 15-20 minut; przecedzić; dosłodzić do smaku (jeżeli na 1 l wyciągu damy 1 kg cukru to uzyskamy syrop). Pasteryzować 20 minut w wodzie o temp. 80 °C. Doskonały jest wymieszany z innym sokiem, np. cytrynowym, jabłkowym, pomarańczowym.

Pierwszy raz zbieram jarzębinę. Nie jest to takie bardzo proste. Na tych samych baldachach są owoce czerwone, pomarańczowe i przejrzałe , z nawet zgniłe .
Takie cuda to u mnie , czy wszędzie?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia August 08, 2011, 20:51:53
Inez,u mnie większe cuda.........na jednym drzewku jarzębinowym i pomarańczowe owoce i wlaśnie świeżo rozkwitłe kwiatostany.Dzieki za info o soku-ja pytalam głównie dlatego,ze w czasie mielenia moga się uszkodzić nasionka ,a one ponoc uszkodzone są cos nie teges.pozdrowienia od kasika co się trzęsie jak osika  :)  (liście ,nie czynności wydalnicze mam na mysli)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik August 08, 2011, 21:28:16
W nasionkach jest witamina amigdalina, czyli zdrowe. Negatywny wpływ to mają one na proces fermentacji - dlatego jarzębina na wino powinna mieć nieuszkodzone nasionka.

owoce i kwiaty w jednym czasie - Amazonia !

OK , zrozumiałam . Amigdalina rozpada się na cyjanowodór. ten sam składnik, co w migdałach i innych skarbach . Alchemik powiedziałby - wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. czyli z umiarem.

Zwróciłam jeszcze uwagę na emaliowany garnek, zalecany w przepisie . Chodzi chyba o to , że wit. c wchodzi w reakcje z metalami.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 16, 2011, 14:37:39
Nie może być tak, ze witamina C schodzi do podziemii :)
A teraz, taki wpis znalazłam na forum farmaceutycznym:

"Od kilku miesięcy zmagam się z nawracającymi infekcjami układu moczowego. Tydzień temu miałam zaostrzenie objawów - mdłości, temp 37,8 st Celcjusza, ciśnienie 160/100 plus oczywiście dolegliwości bólowe(5 dni od ostatniej dawki antybiotyku). Zgłosiłam się do lekarza, który zaproponował badanie w szpitalu. Niestety do tego czasu było kilka dni, podczas których ratowałam się domowymi sposobami, m.in. witaminą C. Wyniki badań moczu ogólnego wyszły na tyle zadowalające, że nie przyjęto mnie do szpitala, nie wykazano obecności bakterii, ustąpił też objaw Goldflama, unormowała się temperatura i ciśnienie krwi.
Czy ta witamina C mogła zatuszować obecność bakterii?
Nie wiem, co mam teraz robić, bo przed lekarzem wyszłam na jakąś idiotkę-hipochondryczkę.
Dalej nie czuję się najlepiej, w szpitalu dostałam receptę na antybiotyk wg poprzedniego posiewu- czy mam go brać? ".
Nikt nie odpowiedział.
Ja zadałam tam pytanie: jak brzm i handlowa postać leku, który jest bioprogesteronem?
Zadziwiające, pełno ludzi, a pokazuje mi się ZERO wyświetleń mojego wpisu. Więc otwarłam go sama...dalej pokazuje się zero wyświetleń.
Ale ten wpis z wit. C zainteresował mnie...ciekawe jak i kto odpowie...a może moderatorzy go
zdejmą?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 17, 2011, 09:47:07
Mimo, że założyłam odrębny wątek "Medycyna ekologiczna" wiadomości dotyczące witaminy C zamieszczę w tym wątku.
Fragment z książki :"Od lekarza do grabarza":
Omówiony jest temat dlaczego organizm człowieka w wielu wypadkach nie jest w stanie kontrolować przyrostu złosliwych i niezłosliwych komórek nowotworowych.
"Otóż wiadomo, że człowiek jest jednym z niewielu przedstawicieli ssaków, który nie jest w stanie wyprodukować własnej witaminy C.(Inne to szympans i świnka morska). Dlatego też, aby mógł przetrwać, musi koniecznie dostarczyć ją z zewnątrz.Wiadomo też, że glukoza i witamina C mają podobną strukturę chemiczną.Co to oznacza dla ludzi wrzucających w siebie tony węglowodanów i znikome do potrzeb ilości witaminy C? Oznacza to, że wprowadzone w ten sposób do komórek duże ilości glukozy (finalny produkt każdej postaci węglowodanu), blokują do nich dostęp witaminie C A to tylko dlatego , że obie substancje używają tego samego kanału transportu. Ostateczny rezultat jest więc taki, że wprowadzając do organizmu zawyżone ilości cukru, uniemożliwiamy witaminie C wypełnienie komórek.
Znając tę ważną zależność, możemy teraz zapytać, jaki jest związek witaminy C a zjawiskiem nowotworowych przerzutów?
Okazuje się, że i tutaj mechanizm działania jest nadzwyczaj prosty.
Zgodnie z opinią szefowej zespołu naukowego M. Ratha, dr nauk medycznych Aleksandry Niedźwieckiej, winowajcami śmiercionośnych przerzutów są kolagen i tkanka łączna, wiążące komórki w całość.Ich brak lub niedobór oznacza bowiem podatność komórkowej membrany (otoczki) na rozerwanie, przez co niekontrolowana ekspansja komórek nowotworowych staje się faktem. A to tylko dlatego, że znajdujące się w nowotworowych komórkach enzymy (metaloproteinazy; MMPs), posiadają zdolność rozpuszczania kolagenu  i tkankim łącznej.
Jeśli natomiast oba składniki występują w dostatecznych ilościach, wówczas otoczka komórki może z powodzeniem oprzeć się działaniu MMPs.
Odpowiedź podsunął biochemik wszechczasów , prof. L. Pauling, proponując chorym na raka własną "zunifikowaną metodę Paulinga", a wraz z nią aminokwasy i witaminę C (kwas askorbinowy), bez których ani kolagen, ani tkanka łączna nie mogą zaistnieć!
Proste?  To dobrze, bo metoda Paulinga potrafi dla chorych na raka uczynić wiele. Może to przynieść oczekiwaną nadzieję dla innych, co potwierdzają dane kliniczne dr Niedźwieckiej. Jakie są rezultaty? Fenomenalne, bo jakże inaczej można określić blisko 100-procentowe powstrzymanie przerzutów w przypadku choroby nowotworowej i odwrócenie zmian miażdżycowych w tętnicach. (Gdyby tak jeszcze można było metodę Paulinga opatentować!).
Przeglądając literaturę medycyny ekologicznej, trudno nie zaobserwować wysiłków lekarzy skoncentrowanych na systemie immunologicznym. I nie chodzi im tylko o powstrzymywanie zjawiska groźnych przerzutów, ale nade wszystko o zmniejszenie możliwości wystapienia kacheksji.
System obronny dla lekarzy leczących przyczyny jest bodajże jednym z najważniejszych w procesie leczenia choroby nowotworowej. Dla nich jest on tym, który decyduje o powodzeniu terapii. Dlatego też szczególny nacisk kładą na techniki wzmacniające go, co czynią na przekór wskazaniom onkologów "konwencji".
Wzmacniać więc czy też nie wzmacniać?
Oto i wypowied w tej sprawie dyrektora centrum zapobiegania rakowi ze stanu  New Jersey, specjalisty z zakresu immunologii, onkologii i farmakologii, byłego pracownika National Cancer Institut, wczesniej wspomnianego dr Charlesa Simonea:"Ponieważ obie techniki leczenia (chemioterapia, naświetlanie) polegają na generowaniu wolnych rodników, a antyoksydanty neutralizują wolne rodniki, logika podpowiadałaby unikanie antyoksydantów".
Takiej teorii, jak twierdzi dr Simone, onkolodzy uczą się w szkołach medycznych - "witaminy i minerały negują zdolność zabijania raka chemoterapią i naświetlaniem". Czy tak jest w rzeczywistości?
"Nie bardzo - kontynuuje dr Simone. - Tak naprawdę to dodatkowa odżywcza pomoc, nie tylko obniża natężenie skutków ubocznych chemoterapii i naświetlania, ale też podwyższa ich potencjał niszczenia nowotworowych komórek. Innymi słowy, jak dodaje dr Simone :"pacjenci spożywający suplementy witaminowo-mineralne w trakcie konwencjonalnego leczenia wracają do zdrowia szybciej i żyją dłużej od tych, którzy tego nie czynią".[...]

Dlaczego, mimo starcia poglądów w tej kwestii, lekarze "od przyczyn" (ekologiczni) tak zdecydowanie opowiadają się za wzmocnieniem immunologicznego systemu?
Z prostej przyczyny - poddając go biochemicznej stymulacji (np. ozonem lub hormonem grasicy-uzależnione od rodzaju raka)., oczekują zwikszonej produkcji limfocytów, immunoglobulin, szpiku kostnego czy makrofagów.
Wiedzą bowiem, że jeśli immunologiczny oręż otrzyma właściwe rozkazy, to nowotworowe mutanty, jakie tworzą się w trakcie podziału tysięcy trylionów komórek, zostaną wyrzucone na zewnątrz.[...]
"System immunologiczny utrzymuje i odnawia tkanki poprzez eliminację komórek rakowych. Tylko w przypadku jego osłabienia komórki rakowe rozmnażają się i rozprzestrzeniają w całym organiźmie, zaręcza dr V. Marcial-Vega., były adiunkt wydziału radiologii na amerykańskim uniwersytecie w Miami.
"Co najmniej 95% chorych na raka wykazuje załamanie systemu immunologicznego z powodów fizycznych, chemicznych, psychicznych lub z powodu zatrucia środowiska. Jeśli system immunologiczny jest pominięty, rak jest niby leczony , ale cóż to za leczenie, kiedy pomijane są rzeczywiste przyczyny jego powstania."
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 18, 2011, 09:39:16
Dzisiaj na swój temat...
od blisko miesiąca wprowadziłam zwiększone dawki witaminy C:
wczoraj starałam się zanalizowac czy mam jakieś obserwacje, oczywiście takie pierwsze ...nie wiem na pewno czy to witamina C ale:
1. cierpiałam na silne bóle głowy, szczególnie trapiły mnie migreny oczne...czasami nawet po dwa ataki na dzień. Uważałam, że wszystko to spowodowane jest katastrofalnymi zmianami zwyrodnieniowymi w szyi. Wczoraj stwierdziłam, że w czasie tego miesiąca bolała mnie jeden raz głowa - rano, po nocy....przeszło bez prochów.
2. szyja mnie chyba mniej boli, bo przestałam sięgac po kołnierz ortopedyczny, a wyjatkowo go nie lubię i zakładam tylko jak ból mocno daje mi w kość...
3. mimo, że biorę zwiększone dawki witaminy, wczoraj wstałam z jakimiś dziwnymi dreszczami...pomyslałam, że jest to skutkiem intensywnego , poprzedniego dnia i jeszcze zmeczenie ze mnie nie wyparowało. Po południu okazało się, że zaczyna mnie boleć gardło, bolało z upływem czasu tak mocno, że czułam je nawet przy ruchach głowa. Ucieszyłam się i zmartwiłam za jednym razem...ucieszyłam, bo pomyslałam, że mogę zrobić eksperyment z uderzeniem dużą dawką witaminy. Po południu zażyłam acerolę z kwasem l-askorbinowym. Ile tego było: nie wiem, ale bardzo dużo, przypuszczam, że ok. 7-8 g (tak na oko) ;) , przyjęłam do momentu pójścia spać jeszcze dwie takie dawki.....wstałam rano i....kurcze blade: jestem zdrowa, gardło nie boli, chrypka odpuściła ....musiałam Wam to napisac.  :) Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 29, 2011, 13:49:07
Artykuł z tego miesiąca:
http://wolnemedia.net/wiadomosci-ze-swiata/witamina-c-zwalcza-objawy-alzheimera/
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 08:50:39
Co na temat witaminy C pisze w :"Od lekarza do grabarza" J. Maslanky (ekomedycyna), film z autorem ksiązki wstawiłam do watku: "medycyna ekologiczna":
"Przeogromne znaczenie w leczeniu chorób nowotworowych oraz układu krążenia (jak i w prewencji) ma witamina C (kwas askorbinowy), co udokumentowane jest niezliczoną ilością badań. Z pewnością ilość ich stanowi odpowiedź biochemików na kpiny ze strony Wielkiej Farmacji, która terapeutyczne wartości tejże witaminy sprowadziła do poziomu ewentualnej asysyty dla chorych cierpiących z powodu kataru...
Tymczasem wyniki dziesiątków badań są bezlitosne. Chociażby te z kalifornijskiego uniwersytetu w Berkley:"Istnieją niepodważalne dowody wskazujące na ochronne działanie  witaminy C w przypadku raka piersi."
Rak piersi nie jest jedynym rodzajem raka, który obawia się działania tej witaminy. Obawiają się jej wszystkie nowotworowe komórki - złośliwe i niezłośliwe- wiedząc, że odpowiednie ilości tej witaminy nie dopuszczą do ich niekontrolowanego rozwoju.
Witamina C zapobiega także żylakom i wzmacnia kruche naczynia krwionośne. Lekarze, którzy przepisują ją na tego rodzaju schorzenia, wiedzą, że nie są one bolączką ludzi otyłych (szczupli też je mają), a wszystkich tych którzy wykazują chroniczne braki witamin C, E i kolagenu. Nie są one nawet, jak zwykło się sądzić, kłopotem kobiet w ciąży, choć te, z uwagi na potrzebę dzielenia się składnikami odżywczymi z przyszłym dzieckiem, powinny być niby bardziej podatne. O tym, że tak nie jest, poinformował je m. in. doktor nauk medycznych z Ameryki , Carlton Fredericks:"Kobiety ciężarne z wysokim poziomem witaminy C stanowią tylko jedną dziesiątą przypadków wystąpienia żylaków, gdzie pozostała część to kobiety, które wykazują się niską ilością jej spożycia".
Z kolei o doskonałym działaniu witaminy E w przypadku zapalenia tętnic (białko C-reaktywne-CRP) poinformowali naukowcy z Uniwersytetu w Teksasie (Dallas, USA) na łamach "Biology &Medicine"(2000):"Badania wykazały, że witamina E w sposób zdecydowany obniża CRP zarówno cukrzykom, jak i osobom niewykazującym oznak cukrzycy (lecz z chorobami serca). Udowodniły one również, że witamina E może dodatkowo okazać się skutecznym sposobem w próbach eliminacji chorób układu krążenia".(Osoby poddane badaniom otrzymywały witaminę E w ilości 1200 IU, co spowodowało redukcję zapalenia tętnic aż o 30%!).
O wyjątkowych zdolnościach witaminy E w obniżaniu stopnia ryzyka wystapienia chorób układu krążenia o nieprawdopodobne 80% poinformował świat medycyny "New England Journal of Medicine", opisując przeprowadzone na szeroką skalę badania, które bezsprzecznie wykazały, że brak tej witaminy  jest jednym z głównych powodów kardiologicznych statystyk. Wiadomość ta nie jest dla lekarzy leczących przyczyny (ekomedycyna - przyp. mój) nowością, albowiem witaminę E wykorzystują rutynowo w swoich procedurach leczenia. Tak jak i kwas askorbinowy, który potrafi nie tylko kontrolować nowotworowe przerzuty i miażdżycowe guzy, ale też wspomóc wątrobę w celu efektywnego usunięcia z niej estrogenowych nadwyżek, które próbuje zmetabolizować i wydalić na zewnątrz.To ważna informacja dla tych wszystkich kobiet i mężczyzn, którzy leczą lub pragną zapobiec rakowi narządów rodnych, niedoczynności i guzkom tarczycy, endometriozie, cystom, nadżerkom, rakowi piersi oraz prostaty czy osteoporozie.
O witaminie C, jej wszechstronnym działaniu oraz konieczności suplementacji w odpowiednich do potrzeb ilościach, pisze już nawet "The New York Times", powołując się na opinię lekarza z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób z Atlanty, dr G.P. Oakleya:"Nie zalecając witaminy C naszym pacjentom, my, lekarze, popełnialiśmy pomyłkę. Trzeba przyznać, że nie mieliśmy racji". W stu procentach!
No ale skąd mieliby wiedzieć o konieczności jej dodatkowego poboru, skoro ich wykładowcy fakultetu farmacji sami nie bardzo wiedzą o tym, że homo sapiens witaminę C musi otrzymywać z zewnątrz!".
O witaminie C w medycynie ekologicznej często się wspomina, ale o tym innym razem  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara August 30, 2011, 09:00:25
Pewien Pacjent x miał kłopoty ze skokami ciśnienia . Serie badań diagnoz nie wykazywały przyczyny , sprawę załatwiła jedna tabletka rutinoscorbinu dziennie.

Nie myślcie sobie ze Profesorowie, czy doktorowie farmacji mają zarąbistą wiedzę stale poszerzaną, nie nie mają, oczywiście nie można generalizować ale nie mają , dodatkowo są bardzo zamknięci na nowe sposoby leczenia...
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 09:05:59
Czytając Twój wpis Vitara muszę dorzucić swój przykład. Ojciec przyjaciółki córki ze zdiagnozowanym rakiem płuc (wykrytym przypadkowo 3 lata temu) ma światłego onkologa - onkolog ów zalecił mu dodatkowe suplementowanie witaminy C. Moznaby w tym miejscu stwierdzić, że wiedza naszych onkologów "idzie ku lepszemu"...możnaby, ale....onkolog zlecił suplementowanie 100 mg tej witaminy na dobę (sic!).... chyba ten lekarz musi się jeszcze sporo douczyć!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: vitara August 30, 2011, 09:08:14
chyba tak .....

Niestety szaremu człowiekowi wydaje się że lekarz wie wszystko - w wielu wypadkach nie wie podobnie jak mechanik , próbuje utartych schematów, może to , może tamto ...acz pewnie i światli onkologowie są.. nie wolno generalizować
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 09:39:17
No ja ostatnio dowiedziałem się, że mój dziadek (75L), który jest dla mnie jak ojciec, gdyż 3/4 dzieciństwa spędziłem u dziadków - ma ostrą białaczkę limfoblastyczną.
I teraz podam kilka ciekawostek ze świata medycyny, których doświadczyłem.

1. Postawienie diagnozy zajęło 3 tygodnie.
2. Pożywienie jakie dostawał przez ten czas to tragedia - nic wartościowego. Na szczęście nakłoniłem babcię i rodzinę do warzyw, owoców i świeżych soków.
3. Mówiłem babci o witaminie C i B17, nawet moja ciotka z Danii zadzwoniła i mówiła, że leczy się u nich alternatywnie witaminą B17. Babcia nie wiele myśląc poszła do lekarza prowadzącego z konsultacją. Dialog wyglądał mniej więcej tak:

- A może zastosować teraz witaminy C i B - powiedziała babcia
- Proszę Pani, żadnych witamin proszę nie dawać - odpowiedział lekarz

I tu pojawia się pytanie:
Jak leczyć ludzi samymi chemicznymi lekami, a do jedzenia dawać kanapki z szynką lub jakieś mizerne drugie danie?

Robią teraz ostatnie badania i na 99% dostanie chemię w tabletkach. Lekarz powiedział moim ciotkom, że na tym powinien przeżyć do 5 lat.
Dalej będę walczył i może wymuszę na nich witaminę C i może B17, bo jak tak ma to wyglądać to ja dziękuję.

Dowiedziałem się także co oznacza w onkologii termin "wyleczony" - jest to pacjent, który przeżył minimum 5 lat.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 09:49:04
A to co znalazłem w tamtym tygodniu - strona rządowa

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17592383

Badanie robione wśród irańskich dzieci chorych na ostrą białaczkę limfoblastyczną.
28 dzieciom podawano witaminę C w dawce 2-krotnie wyższej, niż dzieciom zdrowym z grupy kontrolnej. Po badaniu okazało się, że dzieci chore mają 10-krotnie mniejsze stężenie witaminy C w osoczu krwi i 2.5 krotnie mniejsze w moczu niż dzieci zdrowe. Okazało się, że u dzieci chorych organizm wykorzystuje o wiele więcej witaminy C niż u dzieci zdrowych. Niestety w badaniu nie podano dawek.

Polecam czytać tylko po angielsku - z google tłumaczem wychodzą jakieś bzdury.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 09:55:25
Statystki onkologiczne mają jeszcze "drugie dno" - na przykładzie mojego teścia ....wykryty rak prostaty (miał 76 l.). Blokada hormonalna (mówi się, że zablokowanie testosteronu spowalnia tego raka, medycyna ekologiczna mówi na ten temat coś wręcz odwrotnego)...no ale zablokowali mu testosteron. Leki te mają całą gamę działań niepożądanych....w wyniku tego teść dostał niewydolności krążenia (choć na serce nigdy nie chorował) i zmarł. Poprawi to tym samym liczbę przeżyć na tego raka. W akcie zgonu wstawiono:"niewydolność krążenia".
Adrian! Dziadek wróci do domu, porozmawiaj z nim... jeśli Dziadek wyrazi zgodę, to możecie sami podjąć działania. W książce "Od lekarza do grabarza" znajdziesz wiele cennych informacji na temat wspomagania w tej chorobie. Musiałbyś przeczytać ją osobiście w całości, nawet gdybym chciała, to i tak nie dam rady Ci przestukać co się w niej pisze. Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 09:59:29
I jeszcze jedno: w książce w pewnym momencie pisze, że pacjenci którym podawano chemię, a których organizm wspierany był dodatkowymi dawkami witamin i minerałów lepiej tą chemię znosili, a sama chemia lepiej działała. Może jutro uda mi się coś do Ciebie na ten temat napisać...w każdym bądź razie sprawdzaj PW :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 10:08:42
W kwestii tej wspomagania przy chorobie onkologicznej: lekarze medycyny ekologicznej twierdza, że na komórki nowotworowe  najlepiej działa witamina E w postaci d-alfa succinate. Z tego co wiem do tej pory nasz Tokovit jest mało skutecznym suplementem. Jak dotrzeć do tej formy , którą podałam wyżej? Wiem, że firma Solgar ma wit. E w postaci większej gamy tokoferoli...jednak interesuje mnie forma succinate, i nie potrafię tego problemu "rozgryżć"....
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 10:13:47
Będę próbował rozmawiać, ale strasznie jest zaszczuty lekarzami, którzy nawet ironicznie podchodzili do soku z buraka i cytryny. Oni wpajają tam mu w głowę, że nie da się leczyć jedzeniem i substancjami takimi jak witaminy.

Jeśli chodzi Ci Ewo o tą formę witaminy E to jest ester tokaferolu stworzony przy użyciu kwasu bursztynowego.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 10:15:21
Będę próbował rozmawiać, ale strasznie jest zaszczuty lekarzami, którzy nawet ironicznie podchodzili do soku z buraka i cytryny. Oni wpajają tam mu w głowę, że nie da się leczyć jedzeniem i substancjami takimi jak witaminy.

Jeśli chodzi Ci Ewo o tą formę witaminy E to jest ester tokaferolu stworzony przy użyciu kwasu bursztynowego.
a czy wiesz w jakim preparacie go można znaleźć?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 10:20:13
No właśnie szukam, ale na razie chyba Solgar będzie najlepszy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 10:24:13
Coś znalazłem.
W sładzie ma:

Witamina E (D-alfa-tokoferol, D-beta-tokoferol, D-delta-tokoferol, D-gamma- -tokoferol, tokotrienole), bursztynian glikolu polietylenowego 1000 d-alfa-tokoferylu (TPGS), woda, kwas linolowy, substancje konserwujące: sorbinian potasu, kwas sorbinowy.

http://www.sequoia.pl/index.php?id=aquae
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 10:32:45
No właśnie szukam, ale na razie chyba Solgar będzie najlepszy.
mnie się też tak wydaje...cena też niczego sobie...
pisze tak:"witamina E - preferowaną formą (wg dr Hoffera)  jest taka, która zawiera tokoferole w postaci d-alfa succinate. "Komórki nowotworowe pobierają tę formę witaminy E łatwiej aniżeli z innych jej postaci. Badania nad witaminą C jak i witaminą E wyraźnie wskazują na rażące niedocenianie ich w terapii chorób nowotworowych". I jak dodaje, ostatecznie witamina E powinna być wykorzystywana chociażby dlatego , że podwyższa efekty terapii  konwencjonalnych poprzez redukcję ich efektów toksycznych.
Tej witaminy E Hoffer dla pacjentów onkologicznych zaleca:  25 000 (25 tysięcy) IU na dzień, witaminy c - zacząć od 12 g , by ustalić jej wymagany (tolerowany)poziom. Może być mniej lub więcej, czyli od 6 g do 40 g w postaci czystej i sproszkowanej.Dr Hoffer zaleca wit.C dożylnie dla tych pacjentów, którzy nie tolerują jej w postaci doustnej.
Ponadto zaleca: selen 200 do 1000 mcg,cynk: 30-60 mg,  wit. B3 500 mg trzy razy dziennie.
Wit. b-complex: 1 drażetaka dziennie,
beta -karoten: 25 000 IU na dzień
witamina A- zacząć od 25 000 IU na dzień i zakończyć na 50 000 IU na dzien
koenzym Q10- 300 mg/dzień
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 10:34:45
Coś znalazłem.
W sładzie ma:

Witamina E (D-alfa-tokoferol, D-beta-tokoferol, D-delta-tokoferol, D-gamma- -tokoferol, tokotrienole), bursztynian glikolu polietylenowego 1000 d-alfa-tokoferylu (TPGS), woda, kwas linolowy, substancje konserwujące: sorbinian potasu, kwas sorbinowy.

http://www.sequoia.pl/index.php?id=aquae
Dziekuję :) :) :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 10:39:52
A nic o witaminie D i raku nie pisali?
Ciekawe jakie właściwości miałoby zastosowanie do tego dużych ilości tranu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 10:43:20
A nic o witaminie D i raku nie pisali?
Ciekawe jakie właściwości miałoby zastosowanie do tego dużych ilości tranu.
W protokole dr Hoffera jest taki zestaw w chorobie onkologicznej. Na temat witaminy D w tej książce dużo pisze, nie tylko w zestawieniu z rakiem piersi, ale też innych raków hormonozależnych (prostata). Teraz muszę wyjść, ale jak znajdę czas, to będę wstawiała info w wątku: medycyna ekologiczna, ten wątek to witaminka C....nie chcę zamulać....popisze jak znajdę chwilkę wolnego czasu :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 10:45:09
Kto wie gdzie kupić prawdziwy tran w formie płynnej (nie kapsułki)....wszystko poprzerabiane, a dr Różański pisze ile takie cóś jest warte.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek August 30, 2011, 11:01:45
Według mnie nie ma różnicy między tym z kapsułek, a tym w płynie bo obie formy są przemysłowe. Chyba, że ktoś zna kogoś kto produkuje go metodami tradycyjnymi - jakkolwiek one wyglądały :) Plusem jest fakt, że tran to tłuszcz, a witaminy tłuszczowe są odporne na ogrzewanie i utlenianie. Wiem też, że po pięciu latach tracą połowę swojej aktywności.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K August 30, 2011, 12:34:45
Adrian! W międzyczasie, załatwiając różne sprawy, myślałam o tej wit. E, na którą dałeś mi namiar (w formie aqa).... pomijając, że tam jest chemia (sorbitol), to wiem, że ta witamina rozpuszcza się w tłuszczach, to jak oni rozpuścili ją w wodzie? Tu może Vitara mógłby wyrazić swoją opinię, Vitara co Ty na to? Chyba jednak zrezygnuję z tokovitu i kupię ją z Solgaru. Nic lepszego do tego momentu nie znalazłam.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia August 30, 2011, 12:59:45
Będę próbował rozmawiać, ale strasznie jest zaszczuty lekarzami, którzy nawet ironicznie podchodzili do soku z buraka i cytryny. Oni wpajają tam mu w głowę, że nie da się leczyć jedzeniem i substancjami takimi jak witaminy.

Z tego, co zrozumiałam z oficjalnych przebąkiwań medycyny oficjalnej, to w czasie samej chemii nie powinno się brać dodatkowych witamin i minerałów, aby nie przyblokować działania trucizn. Wtedy stosuje się tylko ostropest dla ochrony wątroby i środki łagodzące najpaskudniejsze skutki uboczne, jak wymioty. Więcej jest w tłumaczeniu Gospodarza jakiegoś niemieckiego artykułu: http://rozanski.li/?p=1272

Następna sprawa: jeżeli człowiek jest przeziębiony, to nie należy brać chemii, zanim się nie wyleczy, bo grozi pogrzeb z powodu zapalenia płuc czy innego paskudztwa (ale nie z powodu raka). Niestety, zeszłego roku byłam na takim pogrzebie u człowieka z białaczką.

Ale - w okresie przed, między i po chemioterapii trzeba organizm wszelkimi metodami wzmocnić.
I tu jest pole do działania dla diety, ziół, witamin i minerałów.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K September 30, 2011, 08:07:38
Materiały na temat:"Witamina C w walce z rakiem" opracowane na naszym polskim gruncie:
https://docs.google.com/viewer?a=v&pid=explorer&chrome=true&srcid=0B3LLj1YEyUPOODBlODcwYTctZjBlYy00MzU1LWFlMGItMDNiNDlkMWIwYjJl&hl=pl
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek September 30, 2011, 08:49:25
Bardzo dobry artykuł tylko tak jak mówiłem opierają się na badaniach, o których czytałem, że stosowano askorbiniany, a nie kwas l-askorbinowy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek October 06, 2011, 14:59:07
Kolejny artykuł o witaminie C.
Naukowcy z uniwersytetu w Lund odkryli, że witamina C niszczy tzw. agregaty białkowe, które niszczą komórki nerwowe np. w chorobie Alzheimera. Oczywiście badania mają trwać dalej :)


http://www.news-medical.net/news/20110818/Vitamin-C-shows-promise-against-Alzheimers-disease.aspx
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K October 09, 2011, 11:46:14
Taka interesująca rzecz....wczoraj dostałam maila od koleżanki. U jej znajomej niedawno zdiagnozowano raka trzustki. Mąż chorej jest dyrektorem technicznym w dużym szpitalu.
Operacja ma się odbyć jutro. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że chora w tym tygodniu otrzymuje w szpitalu wlewy dożylne z wysokimi dawkami z witaminą C.Zlecił je lekarz, który ma przeprowadzić operację. Koleżanka zapytała mnie czy to są stosowane rutynowo procedury. Wydaje mi się , że nie. Natomiast myślę, że.... może nie będę pisać co myślę, bo mogę się mylić.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: witek99 October 28, 2011, 07:11:02
Wojciech Roeske pisze o rutynie przy leczeniu miażdżycy tętnic i nadciśnienia ( gdy przyczyna tych chorób nie leży w niedoborze witaminy C) spowodowanych nieprawidłową przepuszczalnością kapilarów - „ nadmierna ich łamliwość i przepuszczalność powoduje pojawianie się wielu zmian rumieniowych, wysięków i obrzęków...”
„ Rutynę podaje się zwykle z witaminą C, wzmagając tym działanie rutyny. Najczęściej stosowaną dawką jest 0,02g podawaną 3 razy dziennie. Ważną cechą rutyny jest jej całkowita nietoksyczność dla ustroju, nawet przy stosowaniu w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy.
Muszyński podaje mieszankę ziołową, z której napar w ilości 1 łyżki stołowej ( 5g ) na szklankę wody ( 200g ) odpowiada mniej więcej dawce 0,02g czystej rutyny. .....
Mieszanka ziołowa wg Muszyńskiego: Rp. H-bae Rutae  20,0 H-bae Violae tricolor. 40,0,  Flor.Sambuci 40,0, łyżka na szklankę wrzątku.”
: Odp: Odp: witamina C i choroby skóry
: stopi November 02, 2011, 08:56:02
Skoro znalezienie w żywności substancji rakotwórczych jest takie proste to czemu żadne badanie nie jest w stanie w 100% potwierdzić, że witaminy syntetyczne są rakotwórcze? Czy nie jest to dla Was zamydlanie oczu?

Przyłączę się do tematu. Gwoli ciekawostki jestem muzykiem i np. w styczniu tego roku zagraliśmy ponad 50% imprez integracyjnych, które w tym miesiącu graliśmy, dla...firm farmaceutycznych, a systematycznie co roku już gramy na imprezie integracyjnej dla Gedeona (dawniej Polfa). Pieniądze jakie przetłaczają firmy farmaceutyczne są ogromne! Na czym je koszą? M.in. na lekach typu syntetyczna witamina C, które niektórzy kupują na potęgę wierząc, że tam faktycznie jest ta właściwa witamina. Do tego w tych firmach pracują "badacze leków" zatrudnieni tam na etatach przez te właśnie firmy, więc jak to ma być rzetelne i prawdziwe podawanie informacji.. To dlatego żadne badanie zarówno żywności jak i leków nie poda, że są tam substancje rakotwórcze (czy ogólnie szkodliwe dla organizmu), bo po prostu nie chce tego podawać. Jedynie w ulotkach są przeciwskazania.

Druga rzecz to nieświadomość społeczeństwa jak i małe zarobki, aby żyć zdrowo. Żal mi tych emerytów, którzy co kawałek dostają nowe pigułki od lekarzy, które gucio im dają i napychają kieszenie farmaceutom.
 Z drugiej jednak strony - wyobraźmy sobie ile trzeba zużyć owoców aby wyprodukować sok na prawdę bogaty w prawdziwą witaminę C..? Ile musiałby on kosztować? Na pewno nie stać byłoby na taki sok wielu ludzi, a już na pewno emerytów. Jako ciekawostkę podam też, że póki co jedyną firmą, która jeszcze robi soki z użyciem jakiejkolwiek ilości owoców jest Tymbark. Wiem to z pewnych rąk, co nie zmienia faktu, że i tak jest przepełniony szkodliwą chemią.

Co do raka wierzę, że jest on możliwy (przynajmniej we wczesnym stadium) do leczenia przez zdrowe i naturalne odżywianie, bo organizm wtedy sam jest w stanie wytworzyć naturalne mechanizmy do obrony przed dzikimi komórkami, a jeśli nie, to już na pewno można mu skutecznie zapobiegać.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek November 08, 2011, 14:23:35
Taka mała ciekawostka

Zdjęcie witaminy C wykonane mikroskopem elektronowym

(http://thumbpress.com/wp-content/uploads/2011/07/Food-Electron-Microscope-11.jpg) (http://thumbpress.com/wp-content/uploads/2011/07/Food-Electron-Microscope-11.jpg)

Czyż nie piękna? :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Alchemik November 08, 2011, 16:04:19
Piękna, pod warunkiem, że się wie, na co patrzeć i gdzie szukać ;) jeszcze piękniejsza jest gdy się ja zobrazuje mikroskopem sił atomowych - podejrzewam, może ktoś zrobił kiedyś :)

Pozdrawiam
Alchemik

P.S.Warto podawać źródła...
: Odp: Odp: witamina C i choroby skóry
: stopi November 11, 2011, 20:54:38
Ciekawe ile taki mikroskop kosztuje, aby zobaczyć witaminę C w takiej formie :) Zastanawia mnie tylko, czy fioletowy kolor to po prostu podświetlenie z mikroskopu czy faktycznie ma ona filetowy odcień.

P.S. O mikroskop sił atomowych już nie pytam :) Nazwa sugeruje, że to zbyt poważna sprawa jak na zwykłego śmiertelnika :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek November 18, 2011, 09:52:18
Pisałem kiedyś o moim znajomym z dną moczanową, któremu zasugerowałem wysokie dawki witaminy C. Został wyleczony i witamina C kolejny raz pokazała swoją wyższość nad medykamentami z apteki przepisywanymi przez lekarzy.
Całą tą historię wielokrotnie omawiałem z lekarzami, którzy byli świecie przekonani, że wysokie dawki powinny zwiększyć dolegliwości, a nie je leczyć. Niestety żadnego lekarza nie udało mi się przekonać, śmiem nawet twierdzić, że mieli mnie za kłamcę, ale mniejsza z tym.
Ostatnio natrafiłem na kolejny artykuł, który potwierdza jednak moją teorię z witaminą C.

http://www.e-diagnoza.pl/artykul/24/Witamina-C-zapobiega-dnie-moczanowej/


Ciekawy jestem czy lekarze czytają takie artykuły, a jeśli tak to czy potrafią z nich wyciągać jakieś wnioski.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: stukam kopytkami November 18, 2011, 10:36:36
Jak Ciebie czytam Adrian, to cholernie żałuję, że nie odkryłam tego kilka lat temu.
Pomogłabym , albo spróbowałabym pomóc bliskiej osobie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K November 18, 2011, 14:21:39
Chyba tego jeszcze nie było:
Link do reportażu o człowieku, który zachorował na świńską grypę, był już na podtrzymaniu życia i lekarze postawili na nim krzyżyk. Rodzina zażądała wstrzyknięcie mega dawek witaminy C dożylnie. Lekarze z początku stawiali opór i rodzina zatrudniła adwokata i się udało dostał ok 50 gramów witaminy c w 2 dawkach. W 2 dni płuca się oczyściły. Niestety po angielsku

http://www.sott.net/articles/show/214279

Aby dojść do siebie leczył się wiatminą jeszcze kilkanaście dni. Miał też białaczkę, po której nie zostało śladu. O tym informacja na końcu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek November 21, 2011, 08:57:09
W piątek zrobiłem mały teścik.
Na wstępie informuję, że w domu do gotowania używam wody z kranu. Jest dosyć twarda, gdyż używam czajnika bezprzewodowego i muszę go non stop czyścić z kamienia.

W wielu opracowaniach doczytałem się, że osoby z kamicą nerkową nie powinny pić takiej wody, gdyż przyczynia się ona do powstawania nowych kamieni.
Zwracam również uwagę na opinie wielu ludzi, która mówi, że wysokie dawki witaminy również sprzyjają powstawaniu kamieni nerkowych - oczywiście z tą opinią się nie zgadzam.
Biorąc jednak za pewnik te dwa stwierdzenia, połączenie twardej wody z witaminą C powinno jeszcze bardziej sprzyjać kamicy nerkowej.
Zrobiłem więc test.
Do zakamienionego czajnika wlałem wodę z kranu i wsypałem 2 łyżeczki witamin C.
Zostawiłem to na noc.
Rano zajrzałem do czajnika. Kamienie się rozpuściły zabarwiając wodę na brązowo. Te największe i najgrubsze zmniejszyły się (sądzę, że po kilku dniach także by znikły, ale jest mi potrzebny czajnik, więc nie testowałem dalej).
Tak szczerze to nie wiem co o tym sądzić patrząc przez pryzmat kamicy nerkowej, ale sądzę, że spokojnie kwas L-askorbinowy radzi sobie z kamieniami nerkowymi wszelkiej maści.
Jako potwierdzenie mojej tezy przypomnę kolejny raz przykład zwierząt, które syntezują konkretne ilości witaminy C i kamica występuje rzadko i to tylko u zwierząt będących na diecie człowieka.
Z chęcią przetestowałbym to na prawdziwym kamieniu nerkowym.

Moja teza zakłada, że duże dawki witaminy C zakwaszają organizm, ale równoważy to jej przeciwkamieniowe działanie.


: Odp: witamina C i choroby skóry
: Alchemik November 21, 2011, 22:02:37
Jaki jest skład kamieni nerkowych - a potem pytanie, czy kwas L-askorbinowy wymienia kwas szczawiowy (czy inny) w reakcji, czyli czy jest silniejszy niż kwasy powodujące strącanie się kamieni nerkowych.
Eksperyment powtórz znowu:) możesz to zrobić w metalowym kubku w którym zagotujesz wodę kilka razy i przeprowadzisz eksperyment.
Bo moczan wapnia może być nierozpuszczalny, a askorbinian wapnia już tak - i na zasadzie reakcji wymiany dochodzić do zaniku kamieni nerkowych. Dodatkowo dużym ograniczeniem jest eksperyment poza organizmem. Nie ma w pełni jednakowych warunków.
Poczytaj, z czego mogą się składać kamienie nerkowe i daj znać.

Pozdrawiam
Alchemik
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek November 22, 2011, 08:09:49
Drogi Alchemiku wiem, że są różnice w badaniach in vitro, a in vivo.
Chodzi mi tutaj o fakt, że tak samo można założyć, że witamina C działa pozytywnie na kamice nerkową, jak i to że działa negatywnie.
Nie mam konkretnych dowodów i na pierwszą tezę jak i na drugą.

Każdy lekarz mówi, że witamina C może powodować kamicę nerkową, ale podkreślam słowo może.
Tak samo jest z wodą, twarda woda także może powodować kamicę nerkową.
Cały ten mój eksperyment nie miał za zadanie pokazania twardych dowodów, on pokazuje, że każdy powinien analizować informacje, którymi nas zalewają.
Jest to temat na głębokie i logiczne analizy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Alchemik November 22, 2011, 16:35:11
To tylko ogólne stwierdzenie było, żeby ludzkość czytająca pamietała o różnicach.
No tak, nie ma twardych dowodów - i to jest przyczyna podziału w sumie w każdej kwestii ;)

Cały ten mój eksperyment nie miał za zadanie pokazania twardych dowodów, on pokazuje, że każdy powinien analizować informacje, którymi nas zalewają.
Mnie bardzo cieszy, że należysz do grona osób chcących to robić, to niezmiernie ważne :)
Dzięki Adrianie!

Pozdrawiam
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Maya February 01, 2012, 21:37:11
Witam wszystkich serdecznie, mam pytanie natury technicznej ;)

Czy ktoś się nie orientuje, czy ta witamina:
http://allchemik.pl/opis/2864322/kwas-l-askorbinowy-1000g.html

jest tym samym, co sprzedają tutaj?:
http://www.standard.pl/pl-surowce_chemiczne-1438-kwas,askorbinowy,(,witamina,c,).html

Pozdrawiam
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek February 09, 2012, 11:07:25
Mayu
To jest to samo.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek February 09, 2012, 11:24:07
Nowe Fakty - zapraszam do dyskusji

Oto kolejny artykuł o witaminie C. Tym razem na czasie bo jest związany z Fukushimą.
W związku z tym iż artykuł jest w języku angielskim, przedstawiam krótkie streszczenie.
16 mężczyzn wykonywało prace porządkowe i zabezpieczające w napromieniowanej i uszkodzonej elektrowni atomowej w Fukushimie. Pracowali tam ok 6 tygodni. 4 z nich zgodziło się na dożylne podawanie witaminy C w ilości 25 gram codziennie. Wszytskim pobrano krew w celu zbadania genu 47 nowotworów. 4 pracowników nie miało praktycznie żadnych zmian we krwi i w DNA, u innych wystąpił znaczny wzrost ryzyka zachorowania na raka. Po 2 miesięcznej interwencji witaminą C i innymi przeciwutleniaczami DNA powróciło do normy.

http://orthomolecular.org/resources/omns/v08n06.shtml

Adriano
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Ingwer February 09, 2012, 22:53:22
Dolaczam od siebie punkt dla Vit. C

Witamina C jest skuteczna w kontrolowaniu stężenia cholesterolu we krwi.
Sama Witamina C pomaga obniżyć cholesterol,
ale dopiero jej synergia z innymi mikroelementami otwiera możliwość efektywnej ochrony przed atakiem serca.

 http://www.dr-rath-koalicja.pl/aktualnosci/pdf/cholesterol-20080616.pdf
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek February 10, 2012, 08:02:24
Dolaczam od siebie punkt dla Vit. C

Witamina C jest skuteczna w kontrolowaniu stężenia cholesterolu we krwi.
Sama Witamina C pomaga obniżyć cholesterol,
ale dopiero jej synergia z innymi mikroelementami otwiera możliwość efektywnej ochrony przed atakiem serca.

 http://www.dr-rath-koalicja.pl/aktualnosci/pdf/cholesterol-20080616.pdf


Szczególnie z rutyną. Dlatego polecam sypać ją do naparu z fiołka trójbarwnego :)
Razem robią cuda z chorą skórą.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna February 13, 2012, 19:11:18
Zobaczymy jak to będzie w naszym przypadku, spróbujemy - mam dziecko z azs. Adrianie jesli można, pozwole sobie wysłac do Ciebie maila z zapytaniem, żeby temat się nie rozjechał.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna February 23, 2012, 13:18:07
przeczytałam uwaznie sugestie dotyczące wit.c, ziół. Moje dziecko z azs dzielnie znosi ziólka. Jeszcze nie mam spektakularnych efektów, ale jedna rzecz nie daje mi spokoju.
Otóż walczymy z azs od dobrego roku, w tamte wakacje, kiedy rączki wyglądały jak u wyrobnika z Kamczatki, zastosowalismy kore z drzewa lapacho (do picia). Efekt bardzo pozytywny osiągnelismy po prawie tygodniu stosowania, ale nie utrzymał się. Nie wiem do tej pory, dlaczego? Co spowodowało to wahnięcie najpierw na plus, a potem na minus. Miał ktos do czynienia z takim zjawiskiem - nie koniecznie przy  stosowaniu lapacho. Co było niewłasciwe?- dawki, nie ten specyfik?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Ingwer February 29, 2012, 21:52:55
Jestem -  ZA -  VitC.
Acerola i dzika roza - sadze, ze to podstawa.
Wachlarz mozliwosci zastosowania i dzialania- ogromny ...
Jednakze, przeczytajcie ten artykul ...

http://www.slowoludu.com.pl/gazeta/codzienna/2004/II/13/12.pdf
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek March 01, 2012, 07:57:26
Jestem -  ZA -  VitC.
Acerola i dzika roza - sadze, ze to podstawa.
Wachlarz mozliwosci zastosowania i dzialania- ogromny ...
Jednakze, przeczytajcie ten artykol ...

http://www.slowoludu.com.pl/gazeta/codzienna/2004/II/13/12.pdf

Artykuł jak zwykle stronniczy. Jak zwykle jadą po witaminach, ale reszta leków jest OK bo jest marża :) Kolejny artykuł oparty na badaniach, które odnoszą się do rzeczywistości w sposób hipotetyczny.
Jest kilkaset badań na różnych witaminach (w dużych ilościach) i ludziach, które potwierdzają ich działanie z konkretnymi efektami, a nie przypuszczeniami.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Ingwer March 01, 2012, 12:30:28
Oczywiscie, ze stronniczy ...
W sumie, bardziej chodzi mi w tym o to, co znajduje sie dodatkowo w tabletce, drazetce czy kapsulce ...
(tak jak kiedys juz pisalam w zwiazku z innym lekiem)
i jakie konsekwencje wynikaja z uzywania tych preparatow.
Kazdy podsumowalby - zatrula sie vitC - a w sumie zatrula sie - dodatkami
ktore wchodza w sklad ... W rzeczywistosci ich dzialanie jest wielokroc nieznane.
A juz pewnoscia  nie dla laika ufnie przyjmujacego przepisane vitaminki ...
P.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ` March 21, 2012, 12:52:18
Starszy wpis ze strony dr.Różańskiego
"Bioflawonoidy wykazują synergizm farmakologiczny (spotęgowane współdziałanie) z miedzią, cynkiem, żelazem, koenzymem Q (ubichinonem) oraz z witaminą A, E i C.
Bioflawonoidy są to związki organiczne pochodzenia roślinnego (fitozwiązki), ktore w budowie zawierają układ fenylopropanu i pierścień benzenowy. Bioflawonoidy wykazują aktywność biologiczną i tym samym farmakologiczną.
Bioflawonoidy są też określane mianem witaminy P (nie mylić z witaminą PP). Dawniej w lecznictwie wykorzystywano głównie rutynę, eriodykcjol, hesperydynę i kwercetynę. Obecnie stosuje się znacznie więcej bioflawonoidów w terapii.
Działanie poszczególnych bioflawonoidów jest różne, najczęściej jednak wielokierunkowe.
1. Wymiatają wolne rodniki i nadtlenki, są antyoksydantami.
2. Hamują deaminazę adenozylową i fosfodiesterazy, przez co wzrasta stężenie cyklicznego adenozynomonofosforany cAMP.
3. Hamują syntezę prostaglandyny E.
4. Hamują migrację leukocytów (diapedezę).
5. Pobudzają syntezę interleukin: 1 i 2.
6. Pobudzają syntezę interferonu alfa i beta.
7. Pobudzają syntezę TNF (Tumor Necrosis Factor - czynnik martwiczy nowotworów).
8. Aktywują i stymulują fagocytozę.
9. Hamują aktywność hialuronidazy, dzięki czemu zwiekszają stężenie kwasu hialuronowego w tkance łącznej właściwej (np. w skórze).
10. Uszczelniają i wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, zmniejszają przepuszczalność śródbłonków naczyń krwionośnych.
11. Hamują odczyny autoagresji imunologicznej (mogą być wykorzystane w leczeniu chorób autoimmunologicznych).
12. Wykazują wpływ przeciwbólowy i przeciwzapalny.
13. Zapobiegają nadciśnieniu.
14. Pobudzają procesy detoksykacji (odtruwania).
15. Wywierają wpływ bakteriostatyczny, fungistatyczny i przeciwwirusowy.
16. Zapobiegają rozwojowi miażdżycy. "
: Odp: witamina C i choroby skóry
: arte March 21, 2012, 19:30:37
Słusznym  jest więc  dodawanie  sporych  ilości  owoców  róży,  jarzębiny, do  mieszanek  ziołowych.
Ostatnio   testuję  owies  siewny  ,  który   jest  włączony  do  mieszanek, znajdujemy  w    jego  składzie; ;lipoproteiny, aminokwasy, peptydy, sterole, saponiny, witaminy z grupy B (B1, B2, B6), kwas pantotenowy, witaminę E, kwas fitonowy, sole mineralne, w tym rozpuszczalną w wodzie krzemionkę. wysoką zawartością wapnia, magnezu, sodu, miedzi i lecytyny. W  takim  towarzystwie  witamina  C jest  na  pewno  lepiej  przyswajalna.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik July 07, 2012, 22:13:33
coś nowego (dla mnie przynajmniej ) w temacie
http://www.gallusimmunotech.com/Encapsulation_of_chicken_egg_yolk_immunoglobulin_G_IgY_by_liposomes
może ma ktoś wolne moce dla małego tłumaczonka?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia July 07, 2012, 22:45:40
Skrót myślowy:

Immunoglobulina G zamknięta przez zawarte w kurzym żółtku jajka liposomy lecytynowe/ cholesterolowe jest dość odporna na enzymy trawienne przewodu pokarmowego - pepsynę i kwasy. stosunek lecytyny do cholesterolu ma wpływ na odporność - najwyższa jest 4/1 (molowo). To mogłoby być wykorzystane przy podawaniu doustnym immunoglobuliny.

Wykorzystano metodę dehydracji-rehydracji w temperaturze do 60oC.
No właśnie - ale jak tak naprawdę ta metoda wygląda?

Pozdrowienia :-)
Basia

: Odp: witamina C i choroby skóry
: ineslik July 07, 2012, 22:52:17
zły link podałam, http://www.quantumbalancing.com/liposomalC.htm

a to z tamtego linka to dobrze, czy źle? bo chcę coś sobie z żółtka zrobić .
: Odp: witamina C i choroby skóry
: jolanta October 06, 2012, 21:55:08
Pytanie do Adriana.
Zalecasz kupienie kwasu L-askorbinowego spożywczego czy samego kwasu L-askorbinowego "bez dopisku spozywczy" http://allegro.pl/listing.php/search?string=kwas+L-askorbinowy.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 October 23, 2012, 22:14:15
Pisze jeszcze raz w sprawie dawkowania-duzych- dawek przez Adriana swojemu dziecku-jakie to były dawki?
Mam nadziej,ze Adrian mi odpisze,poniewaz bardzo mi zalezy,z tego co widze to nasze dzieciaczki z azs sa w tym samym wieku ;)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Mama November 27, 2012, 09:58:15
Wybaczcie za pytanie, które moze ma odpowiedź w tym wątku, ale nie jestem w stanie przeczytac 19 stron  ::)
Natknęłam sie na wypowiedzi typu, napar, dodawanie róży, rokitnika do ziół i napary.
Ja znam napry takie ze zalewam wrzątkiem coś z czego trzeba zrobic napar, no ale wtedy zawartość witaminy C jest równa zeru.

Skłaniam sie do naturalnych źródeł witaminy C a szczytem szcześcia będzie znalezienia takiego naturalnego źródła, które nie utleni sie za szybko i będę mogła je wlać dzieciakom do bidonu do szkoły.

Nigdy nie studiowałam chemii i nie wiem np. czy natka pietruszki, którą zerwałam w ogródku przedwczoraj i stoi w wodze ma jeszcze jakiąś witaminkę C ?

Ostatecznie zostaje mi wyciskanie pomarańczy ale one wychładzają. Cebula to juz zupełnie odpada (do bidonu ) nie mam już pomysłów  ::)

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna November 27, 2012, 10:13:34
Natknęłam sie na wypowiedzi typu, napar, dodawanie róży, rokitnika do ziół i napary.
Ja znam napry takie ze zalewam wrzątkiem coś z czego trzeba zrobic napar, no ale wtedy zawartość witaminy C jest równa zeru.
- sporo racji. Mozna się pokusic i dodać tę wit. c w proszku, o której pisał Adrian, do lekko ciepłego naparu. Nadmieniam dodac i od razu wypic. Jest szansa, ze sie ja rzeczywiscie dostarczyło tyle ile chciało. Czyli, przechowywanie w  bidonie iles tam czasu odpada.
Jestem zdania dostarczac dobre, tyle ile wlezie i nie stresowac sie, że nie wyrobiło sie 100% normy. Trzeba tez jeszcze normalnie żyć  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia November 27, 2012, 10:54:46
owoce rokitnika podczas obróbki i przechowywania tracą niewiele z Wit C,bo nie  mają enzymu-askorbinazy-rozkładającej  wit C.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Mama November 27, 2012, 11:21:46
Czyli nawet po zalaniu wrzątkiem witamina C nie "zginie"  ???
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia November 27, 2012, 11:33:32
wg mojej wiedzy wit C  rokitnikowa jest stabilna również po zamrożeniu oraz w przetworach-czyli np sokach,dżemach itp.jeśli się mylę to pewnie ktoś szybko sprostuje  ;D
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature December 05, 2012, 12:06:42
Hej

Po cichu zrobiłem eksperyment na sobie wymagał czasu i skrupulatnosci i niewielkich nakadów finsnsowych(na wit c :)).  Zazywałem syntetyczna wit c przez okres 6 miesięcy( 3 tabletki 0,2). Co  najbardziej mi sie rzuciło w oczy? organizm nie naciąga tak mocno wody przez co waga utrzymuje sie na własciwym poziomie...Bez witaminy bywało róznie ,uzywałem zioł moczopednych ale wtedy trzeba lykac pierwiastki bo wszystko sie wyplukuje wraz szybko uciekającym moczem..Tutaj efekt moczopedny był minimalny...


Pozdrawiam - Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasia December 05, 2012, 16:28:38
Hej Fresh! Czy ten eksperyment się już zakończył,czy masz zamiar teraz zrobić przerwę, aby zobaczyć reakcję ,czy kontynuujesz widząc pozytywne działanie? Ja zażywam wit C w proszku,nieregularnie.I mam tak jakby syndrom jej braku po odstawieniu-np pękające kąciki ust,czego nigdy nie miewałam.W początkowej fazie zażywania,odczuwałam jakby pojawianie się dolegliwości ze strony żył,takie jakby sygnalizacyjne pobolewanie ,natychmiast włączałam kasztanoweiec lub czosnek i było ok.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature December 05, 2012, 19:42:51
Hej Fresh! Czy ten eksperyment się już zakończył,czy masz zamiar teraz zrobić przerwę, aby zobaczyć reakcję ,czy kontynuujesz widząc pozytywne działanie?


Oczywiście Kasiu ! Nie omieszkam napisac pozytywów , które przeczuwam..Adriano chyba zrobie pokłon w stronę tabletek...

Pozdrawiam
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ` December 05, 2012, 20:06:05
Sztucznych witamin nie jadałem,teraz C 1000mg i magnez,i Q10 zjadam.
Po C więcej siusiam.
Ale piołunu, arniki, kozieradki, czarnuszki, imbiru i paru innych rzeczy tabletki nie zastąpią...chyba nie zastąpią.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Adrian Budek December 06, 2012, 08:25:09
Osobiście tabletki to dla mnie tylko ostateczność ze względu na składnik bonusowe ;)

Polecam ją w czystej sproszkowanej postaci.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: zuzanna144 December 20, 2012, 10:04:20
Witam! Ja używam witaminy C-1000mg pochodzącą tylko z naturalnych źródeł, znalazłam ją w firmie Calivita.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: stukam kopytkami January 08, 2013, 09:28:36
http://kefir2010.wordpress.com/2012/12/03/przeziebienie-i-grypa-infekcje-wirusowe-a-witamina-c-bardzo-wazny-tekst/
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Mama January 08, 2013, 10:14:47
Dodatkowo, co roku w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej zbieram jesienią dziką różę, mielę ją razem z pestkami i zaparzam.


rozumiem, że wrzątkiem? i wit. C nadal tam jest?
dzika róża ma tak samo jak rokitnik że mimo wysokich tem. nie ginie?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna January 08, 2013, 10:30:15
Większa część ginie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia January 08, 2013, 13:29:58
A ze sztucznych to i tak spożywcza z Allegro - w opracowaniu Kefira brak.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 May 07, 2013, 16:22:34
Mam pytanko,na czym odawzyc np 2 g takiej witaminki?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 07, 2013, 21:53:20
Mam pytanko,na czym odwazyc np 2 g takiej witaminki?

Trzeba kupić na Allegro wagę "jubilerską", oczywiście bez certyfikatów, na przykład coś takiego:
http://allegro.pl/kieszonkowa-waga-elektroniczna-500g-0-1g-ag52-fvat-i3199020162.html
lub
http://allegro.pl/waga-mh-200-kieszkonkowa-jubilerska-200g-0-01g-bat-i3200418554.html

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 May 09, 2013, 10:11:47
Basiu,czy mozna taka sypana witamine zamknac w kapsułce z np fiolkiem trojbarwnym ,czy to nie ma sensu,bo fiolek musi byc w formie naparu?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 09, 2013, 10:44:07
Basiu,czy mozna taka sypana witamine zamknac w kapsułce z np fiolkiem trojbarwnym ,czy to nie ma sensu,bo fiolek musi byc w formie naparu?

Można spróbować, tylko ten fiołek musi być potraktowany młynkiem do kawy - musi być pylisty.
A kapsularkę masz?
Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 09, 2013, 11:15:21
Mnie już minęła fascynacja syntetyczną witaminą C. Na ten temat różnie się pisze, niekoniecznie dobrze...wolę dostarczać ją w sposób naturalny.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Ingwer May 09, 2013, 12:16:04
stukam kopytkami  - super material  ;) :D
ewaryn,
<Mnie już minęła fascynacja syntetyczną witaminą C.
Na ten temat różnie się pisze, niekoniecznie dobrze.>
wiem, ze roznie pisza, ale co najbardziej bylo dla Ciebie tym,
co zachwialo Twoja wiare w plusy ?
Podziel sie tymi watpliwosciami, prosze.
Pozdrawiam.  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 May 09, 2013, 14:10:58
Mnie jeszcze nie minęła,poniewaz pocztałam co pisał Adrian i zobaczyłam zdjecie jego synka i mnie wzieło na całego,poniewaz moja córcia teraz wyglada koszmarnie i ten niekonczacy sie katar,nawet steryd do nosa nie pomaga:(
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna May 09, 2013, 14:22:39
Tusiu, a może jakies konkretne jedzenie (picie) jej szkodzi? Czasami wystarczy niewiele. Domyslam się ze jest przedszkolna. Porozmawiaj z paniami czy nie mogłabys jej dawac np. jabłka na II sniadanie. Ja tak zrobiłam, udało się. Dzieci często są raczone danonkami, brzoskwiniami, petitkami Lubisiami. Rozumiem, ze panie chca dobrze, kolorowo, potencjalnie "zdrowo", ale nie wszystkie dzieci są z tego powodu szczesliwe - zwłaszcza ich skóra.
Na prawde bez tych wszystkich w/w wspaniałosci dziecko nie ucierpi.
Ja zadałam sobie trud i wypisałam paniom czego córka nie może jesc i tego nie dostaje. Kiedy dzieci jedzą ogórkową, ona suchą bułkę. Cos za coś.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 09, 2013, 14:52:25
Teraz mam mało czasu, co piszą w książkach napiszę przy okazji.
Dzisiaj trochę:)
Niby mówi się, że syntetyczna witamina C nie zakwasza moczu. Coś mnie tknęło i w okresie kiedy ją pilismy z mężem zrobiłam nam badanie moczu.
PH i u mnie i u męża wynosiło 5! i jakieś liczne szczawiany...czy coś tam, już nie pamietam. Poniżej dolnej granicy. PH moczu zależy w dużej mierze od diety, u roslinożerców może oscylować nawet w granicach 7. My jesteśmy głównie na diecie roslinnej- a PH 5. Ponadto u mnie zauważyłam krwawienie dziąseł. Makabryczne krwawienie...
Odstawilismy syntetyczną witaminę i krwawienie szybko się skończyło. Po trzech tygodniach ponowiłam badanie moczu: PH wróciło do dawnej normy 6,5.
Postanowiłam nie eksperymentować na własnym organiźmie, a tym bardziej na mężowskim:)
Żeby być dobrze zrozumianą:
NIE PRZECZĘ, że w pewnych schorzeniach zaaplikowanie wysokich dawek jest korzystne. Sama zauważyłam (pisałam o tym w tym wątku), że podanie wysokich dawek załatwiło u mnie ból migdała. Moja córka też tak reaguje- tu witamina C pomaga....a piszą , że nie ma dowodu by aplikowanie wysokich dawek wit. C leczyło i nfekcje :) Ale zauważyłam też, ze podobnie jest gdy podaje się wysokie dawki tej witaminy z aceroli.
Organizm, to skomplikowane chemiczne laboratorium....jest tyle zalezności, że mało realne wydaje mi się, że profilaktyka zdrowotna powinna opierać się na połykaniu wysokich dawek kwasu askorbinowego. Tych zależności witamino-mineralnych jest całe mnóstwo.
Na przykład: możemy zjeść wóz drabiniasty wapnia, a nie wchłonie się on jeżeli w pożywieniu b ędą niskie dawki magnezu. Przez to nie wchłonie się, a brak waopnia rozregulowuje wchłanianie innych m ikroelementów.
Jemy warzywa, owoce, pijemy zioła, jemy je w formie surowej- tam przecież jest nasza witaminka C. :)
Co do ciągłych katarów:
w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej współcześni dietetycy piszą, że katary i infekcje uszu u dzieci powoduje.....mleko krowie.Piszą, że mleko i jego przetwory przyczyniają się do tworzenia śluzu w organiźmie. A dzieciaczki w przedszkolach i w domu dostają w dużych ilościach : serki, twarożki, zupki mleczne itd.
Z punktu widzenia Ayurvedy- wystarczy spojrzeć jak jest z mlekiem w poszczególnych konstytucjach: kapha- nie może, wata- tylko w niewielkich ilościach, a pitta- tylko niektóre produkty mleczne.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna May 09, 2013, 15:10:18


Z punktu widzenia Ayurvedy- wystarczy spojrzeć jak jest z mlekiem w poszczególnych konstytucjach: kapha- nie może, wata- tylko w niewielkich ilościach, a pitta- tylko niektóre produkty mleczne.
I mówimy tu o typach z lekką przewagą, zrównoważonych,  a nie o konstrukcjach zupełnie rozstrojonych.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 09, 2013, 15:22:26
w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej współcześni dietetycy piszą, że katary i infekcje uszu u dzieci powoduje.....mleko krowie.Piszą, że mleko i jego przetwory przyczyniają się do tworzenia śluzu w organiźmie. A dzieciaczki w przedszkolach i w domu dostają w dużych ilościach : serki, twarożki, zupki mleczne itd.

Akurat, jeśli chodzi o mleko i nabiał krowi, to uznaję, że tradycyjna medycyna chińska jest równie niekompetentna, jak i wspłczesna. Dawniej Chińczycy mleka nie mieli, a teraz mają najgorsze bia(ławe) produkty, jakie można sobie wyobrazić. Wystarczy sobie przypomnieć historie sprzed kilku lat, jak do mleka domieszano w Chinach melaminę i gdyby nie to, że dzieci zaczęły umierać, to interes szedłby sobie "zdrowo" do przodu.
***

W tym wątku już kilka razy pojawiał się temat reakcji nerek na nadmiar witaminy C i tutaj Ewa to po prostu własnym doświadczeniem potwierdziła.
Witamina C jest kwasem, więc naturalne jest, że jej nadmiar wydalany będzie z moczem i go zakwasi. Tak samo, jak są osoby "odkwaszające" organizm za pomocą sody i cieszące się zasadowym moczem (i problemami z trawieniem po odkwaszeniu soków żołądkowych).

Okazuje się, że witamina C jednak najlepiej się wchłania do organizmu, kiedy jest połączona z glukozą, czyli z owoców lub z warzyw.

A z jeszcze innej strony, przypadek Madzi od Kopytek wskazuje na to, że przy słabej nerce, nawet i owoce poszkodzą, bez dodatku sztucznych witamin. Pewnie inne kwasy (cytrynowy?) też swoje dołożyły.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 May 09, 2013, 17:33:24
O rety,teraz to juz nie wiem co zrobic:(
Dieta naprawde córka ma rygorystyczna,praktycznie zero cukru,bialej mąki,jak juz to tylko orkisz do chleba,a nabiała odstawiłam,juz kilka tygodni temu,bo wlasnie czytałam,ze jest sluzotworczy,a objawy jakie byly takie sa nadal i jak tu byc madrym?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 09, 2013, 20:41:46
A co jest złego w śluzach? Czy wiesz, co się dzieje w gardle, jak śluzu zabraknie? A co się dzieje w przewodzie pokarmowym? To w warstwie śluzu siedzą bakterie, które nas bronią. My tu w Europie musimy mieć odpowiedznie kolonie w odpowiednim miejscu candidy, bakterii kwasu mlekowego i E.Coli, bo tak jesteśmy dostosowani do naszego miejsca, tradycyjnego pożywienia i klimatu.

Proponuję nie panikować i do wszelkich zaleceń podchodzić spokojnie. Żadna dieta, nawet najbardziej rygorystyczna nie wysiedli zagnieżdżonych owsików, a tylko osłabi dziecko.

Kiedyś spisałam rosyjskie pomysły tutaj:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=927.msg11706#msg11706

Osobiście bardzo podobają mi się pomysły smarowania nalewkami paznokci i dezynfekcji sprzętu sanitarnego.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 09, 2013, 20:53:10
Tusia!
Mam ciekawą pozycję ksiązkową:P. Pitchford, "Odzywianie dla zdrowia. Tradycje wschodnie i nowoczesna wiedza o zywieniu". Często z tej ksiązki korzystam. To takie połaczenie TMCH z wspólczesną dietetyką i ziołolecznictwem.
Sprawdziłam w jakim kontekście pisze o katarze.
Cytuję:
"Niezbędny arachidonowy kwas tłuszczowy (AA) wywołuje kilka skutków przypisywanych oddziaływaniu kwasów gamma i alfa-linolenowego. Warto pamiętać, że nadmiar AA w ludzkim organiźmie pochodzi przede wszystkim z jednego źródła- produktów pochodzenia zwierzęcego.
Kwas arachidonowy powoduje wytwarzanie prostaglandyn rodzaju PGE2. Kiedy jest go za dużo, może doprowadzić do powstania bólu i stanów zapalnych, jego nadmiar przyczynia się też do tworzenia skrzepów krwi. AA uwalnia również w organiżmie substancje znane jako "leukotrieny", które korzystnie wpływają na gojenie się ran i skaleczeń, ale jesli występują w nadmiarze, mogą stać się przyczyną guzów piersi i stanów zapalnych, takich jak zapalenie stawów. Stan zapalny towarzyszący reumatoidalnemu zapaleniu stawów uważa się za bezpośredni skutek nadmiaru leukotrienów. Inne zaburzenia związane z leukotrienami  to astma, zapalenia skóry, KATAR, łuszczyca i toczeń. AA i PGE2 pobudzają także podział komórek i ich rozrost, który-jeśli przyjmie się skrajny punkt widzenia-może zostać bezpośrednio powiązany z powstawaniem zmian rakowych i guzów.
Aspiryna i różne leki sterydowe blokują wytwarzanie PGE2, dzieki temu zmniejszają krzepliwość, ból i gorączkę. Szczególnie aspiryna jest obecnie wykorzystywana do ochrony serca oraz jako środek przeciwbólowy w leczeniu zapalenia stawów i innych dolegliwości. Jednakże aspiryna hamuje również wytwarzanie korzystnego PGE1, a zatem jeśli jest stosowana w terapii zapalenia stawów i chorób serca, jednocześnie nadal dochodzi do powstawania stanów zapalnych i niszczenia tkanek pod wpływem obecności leukotrienów. Zamiast zażywać aspirynę, lepiej jest zwiększyć wytwarzanie zarówno PGE1, jak i PGE3. Są ku temu dwie ważne przyczyny:1)wytwarzanie PGE2 jest ograniczone przez zwiększenie ilości PGE1 albo PGE3; 2)PGE1 i PGE3 charakteryzuje działanie przeciwzapalne i wiele innych cennych właściwości.
Skuteczność PGE1 i PGE3 najłatwiej można zwiększyć, przede wszystkim ograniczając spożycie wszelkich produktów pochodzenia zwierzęcego (z wyjątkiem ryb w pewnych przypadkach), a ponadto unikając czynników, które redukują wytwarzanie tych prostaglandyn. Pomocne może także być włączenie do diety pokarmów bogatych w GLA i kwasy omega3..
Jak wspomniano wcześniej, nabiał uzyskiwany z mleka z mleka zwierząt wypasanych na łąkch zawiera stosunkowo większą ilość omega3, jednak nadal występuje w nim znaczna ilość AA i PGE2. Produkty pochodzące od ssaków powinny być całkowicie wyeliminowane z diety osób cierpiących na schorzenia związane z nadmiarem PGE2[...]
Biorąc pod uwagę rolę niezbędnych kwasów tłuszczowych i prostaglandyn, które powstają na bazie tych kwasów, z łatwością można zrozumieć, dlaczego dieta wegetarianska składajaca się z nierafinowanych, pełnowartościowych pokarmów jest tak skuteczna w łagodzeniu bólu i stanów zapalnych towarzyszących takim chorobom, jak zapalenie stawów, oraz w oczyszczaniu serca i naczyń krwionośnych. Jest ona również pomocna w zapobieganiu i leczeniu wielu chorób zwyrodnieniowych, łącznie z rakiem. W rzeczywistości większość historii chorób występującym we wspólczesnym świecie można powiązać z nadmiarem kwasu arachidonowego i niedoborem kwasów alfa i gamma -linolenowego. Nadmierne spożycie AA, występującego w produktach zwierzęcych o dużej zawartości tłuszczów nasyconych i cholesterolu, nie tylko sprzyja powstawaniu groźnych procesów chorobowych, lecz także bezpośrednio hamuje wytwarzanie bezcennych prostaglandyn z GLA i tłuszczów omega3."
Koniec cytatu.
O  leukotrienach:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Leukotrieny
Kwas alfa-linolenowy (PGE3):  siemię lniane, nasiona dyni, orzechy włoskie, produkty sojowe i warzywa ciemnozielone.
Kwas gamma-linolenowy (PGE1): mleko matki, spirulina, olejee z nasion wiesiołka, czarnej porzeczki i ogórecznika, nasiona klonu, jaworu i pokrewnych drzew
Kwas linolowy (PGE1): orzechy, nasiona, zboża, rosliny strączkowe, większość warzyw, owoców i produktów zwierzęcych
EPA i DHA (PGE3): ryby, mleko matki
Kwas arachinodowy (PGE2): mięso zwierząt, nabiał, jaja, orzeszki ziemne i wodorosty nori.

Przeanalizuj to, może wykorzystasz ten tekst z korzyścią dla dziecka.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 09, 2013, 21:14:51
Ale tu chodzi o dziecko, które jeszcze ma wyrosnąć i zbudować mocne kości, na których ma chodzić przez może kolejne i 100 lat.

Wiele chorób, które wymieniła Ewa jest albo na pewno powodowanych przez wirusy (katar), albo wirusy są jednym z podejrzanych sprawców (łuszczyca, toczeń, wiele raków). Astma bardzo często występuje razem z robakami u dzieci.

Przecież to właśnie Ty, Ewa dałaś kilka dni temu linka do angielskiego artykułu o różnych chorobach, których przyczyna leży właśnie w różnych zakażeniach
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1041.msg20507#msg20507

Jeżeli są ewidentne owsiki, to trzeba nie rozważać diety i inne ideologie, ale najpierw sprawnie usunąć robactwo i potem zobaczyć, co się stanie.

Pozdrowienia :-)

: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 09, 2013, 22:26:54
Basiu!
Zgadzam się z Tobą. Przyczyny mogą być różne. Często bywa tak, że jest objaw/choroba, a przyczyn może być nawet kilka.
Zacytowałam ten fragment, by pokazać jeszcze inne spojrzenie na problem.
I tylko tyle. :)
Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K May 09, 2013, 23:10:21
Zapomniałam, pisząc przed chwilą...:)
Co do tego sluzotwórczego wpływu produktów mlecznych: powinnam była napisać , że produkty mleczne wg TMCH powodują nadmiar śluzu. Inaczej sluz patogenny. To nie mój wymysł, podaję co pisze w książkach :)
Pytasz Basiu skąd dziecko ma pobierać wapń?
Myślę, że z tych samych źródeł , z których pobiera go inne ssaki...z roślin.
No, dobra...przyznam się....:)
Z racji problemów ze zdrowiem męża nie jem od ponad 3 lat żadnych produktów mlecznych.
Wcześniej, jako że zbliżała się pięćdziesiątka, badałam wapń w organiźmie jako profilaktykę osteoporozy. Jadłam wszystko, a wapń był stale poniżej dolnej granicy normy. Suplementowałam go.
Teraz kiedy nie jem produktów odzwierzęcych (poza niewielką ilością dobrych jakościowo jajek i to w niewielkiej ilości) wapń mam w górnych wartościach, zresztą magnez i żelazo też.
Pamiętam jak pani doktor oglądając moje wyniki badań zachwycała się tymi wskaźnikami. Powiedziała, ze takich wyników nie widuje się często.
Miałam problem, bo z uporem maniaka obniżały mi się wyniki morfologii. Teraz już wiem dlaczego. Nie w braku żelaza tkwił problem , bo miałam je 110. Problem tkwił w witaminie B12.
Pisze się, że dieta z produktami odzwierzęcymi ma tylko jedną zaletę (białko), a reszta same wady. Natomiast dieta roślinna ma same zalety, a tylko jedną waðe- brak witaminy B12. Jako jedyną tą witaminę suplementuję...tu nie ma wyjścia. Wskaźniki morfologii podniosły się :)
Mleko ma 119 mg wapnia w 100 mg, jogurt 121 mg.
W roslinach wygląda to tak:
trawa jęczmienna- 514 mg
migdały -233 mg
amarantus 222 mg
kasza jaglana 246 mg
orzechy laskowe 209 mg
pietruszka 203 mg
nasiona słonecznika  174 mg
kapusta włoska 134 mg itd
Na własnej skórze przekonuję się, że nie stosując mleka nie mam braków w wapniu.
Pozdrowienia idę spac :)
Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia May 10, 2013, 00:03:43
Pytasz Basiu skąd dziecko ma pobierać wapń?
Myślę, że z tych samych źródeł , z których pobiera go inne ssaki...z roślin.

Tylko, że wiele ssaków tak na prawdę to trawi białko pierwotniaków, a nie białko roślin - prawda?
Fakt, nawet wilki w końcu pobierają białko z roślin.

Różnica między Tobą, a dzieckiem jest taka, że Ty musisz tylko się utrzymać na jakimś poziomie - już wyrosłaś, dziecko musi się zbudować i ma na to jeszcze tylko kilka lat, bo dziewczynki wcześniej kończą rosnąć.

Bez mięsa można spokojnie żyć, to prawda. Prawdą jest, że "nowoczesny" nabiał, tak samo, jak źle dobrane suplementy odwapniają kości, szczególnie u starszych osób, którym kalcytonina w tarczycy nie dość pracuje - to stwierdzono dość naukowo. Sam wapń nie wystarcza - on jest tylko początkiem łańcucha. Do uwapnienia kości potrzebny jest krzem i wiele innych minerałów i witamin. Krzemionka jest w roślinach - i tak dalej...

Jeśli chodzi o witaminę B12 to wegetariańska jest w wielu glonach i grzybach. U nas w Bałtyku za wiele jadalnych glonów nie ma, bo morszczyn wymiotło a innych nigdy nie było. Zostaje kupować suplementy, albo dogadać się z ludźmi jeżdżącymi na wschód, aby przywieźli kilka wiaderek morskiej kapusty.

Dobranoc :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna May 10, 2013, 10:30:17
Myślę, że trzeba na to spojrzeć chłodnym okiem...tusiu w Twoim przypadku (jak w moim swego czasu)  to niezwykle trudne...wprowadzanie jednych zdrowych rzeczy, eliminacja innych, efektu prawie zadnego - rozumiem kota można dostać.
Szczerze mówiąc do tej pory rozgryzam mechanizmy rządzące się azs-em...
Robaki? może, ale jak w badaniach (wielokrotnych) nie wychodzą, to przyznajmy się...ich nie ma. Można zabawić się z vermoxem, ale ja osobiscie nie traktuje go jak cukierka. Jesli układ odpornosciowy jest sprawny, to robak nie powinien się zadomowić. Przeciez podobna sprawa jest z szeregiem chorób (w tym zakaznych). Sprawny układ odpornosciowy, zadna zaraza się nie ima.
Układ odpornosciowy? Tak, ale dlaczego. U nas w pierwszej kolejnosci zostały odstawione: kiszonki, jogurty, naturalny sok z marchwi i buraka, nie mówiąc o bonusach typu owoce cytrusowe, orzechy, serki typu Danio. Zdecydowanie mniej miesa, jajek. Przyznam mleko jeszcze tak, ale z kitowatą owsianką.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kaminskainen May 10, 2013, 11:07:13
1) Robaki? może, ale jak w badaniach (wielokrotnych) nie wychodzą, to przyznajmy się...ich nie ma. Można zabawić się z vermoxem, ale ja osobiscie nie traktuje go jak cukierka.

2) Jesli układ odpornosciowy jest sprawny, to robak nie powinien się zadomowić. Przeciez podobna sprawa jest z szeregiem chorób (w tym zakaznych). Sprawny układ odpornosciowy, zadna zaraza się nie ima.  

Raczę zaprotestować w tych dwóch punktach :)

Ad. 1)
Pisałem parę razy - w państwowych, szpitalnych/przychodnianych laboratoriach pasożyty nie są wykrywane - za wyjątkiem sytuacji naprawdę masywnych zakażeń. Rozmawiałem o tym z poważnymi lekarzami, dla przykładu z dr Gawlikiem z Wrocławia. Mówił, że w przypadku podejrzenia pasożytów (lamblia, glista itd.) sam zleca badania w zaufanym, prywatnym laboratorium. Lamblia w państwowym laboratorium nie wyjdzie NIGDY. Taka jest niestety straszna rzeczywistość. Personel tych laborek często nawet nie bada próbek, były afery o wyrzucanie nieprzebadanych próbek do śmietnika - próbek z TASIEMCEM. Jest to efekt wieloletniego traktowania tego personelu per noga. Sami robiliśmy badania w przychodni PAROKROTNIE i nigdy nic nie wyszło - a chodziło o najprostszą sprawę, o owsiki. W prywatnym laboratorium wyszły - z wymazu, nie z kału.
Ad. 2)
Rozmawiałem z lekarzami także o tym. Kwestia czysto mechaniczna - połkniesz jaja, masz pasożyty. Silny układ odpornościowy może ewentualnie spowodować, że nie zamieni się to w masywne zakażenie macerujące jelita itd. Populacja np. owsików będzie skąpa, zwłaszcza przy trzymaniu higieny - ale ich metabolity nadal są bardzo szkodliwe. Są często właściwym i pierwotnym alergenem - podobnie, jak metabolity gronkowca zamieszkującego skórę atopików.
Moi drodzy - pasożyty są wysoce wyspecjalizowanymi, doskonale przystosowanymi organizmami. Ich cykl życia jest bardzo złożony i nie stać ich na to, by móc się utrzymać jedynie w osłabionym organizmie. One żyją w każdym dosłownie organizmie - sarny, wróbla, mewy, pstrąga; wszystko w naturze ma swoje pasożyty, często kilka różnych - i z tym żyje. Pasożyty są w równowadze z nosicielem - zniszczą go dopiero, jak będzie faktycznie osłabiony, schorowany itd. Ale zwykle nie zabijają żywiciela/gospodarza.

Moje dotychczasowe doświadczenie pokazuje, że alergia i astma u dzieci są objawami zarażenia pasożytami - ustępowały u wszystkich dzieci po vermoksie.
Nikt nie traktuje vermoxu jak cukierka - bierze się raz na pół roku. Można zresztą wypić herbatkę z wrotyczu, krwawnika, omanu itd.  -też działa. Pestki z dyni także - świeże, utarte. Znalazłem w Ożarowskim ;)

Więc po pierwsze bierzemy "na ślepo" trutkę na owsiki - i patrzymy, co dalej. Jeśli to nic nie daje, to robimy szeroki zakres badań w prywatnym laboratorium prowadzonym przez wkręconego w temat pasjonata.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: zulu May 10, 2013, 11:32:26
Jesli układ odpornosciowy jest sprawny, to robak nie powinien się zadomowić.


Dorzucę i ja swoje 2 grosiki :)
Co może świadczyć o odporności organizmu ?
- Pewnie znajdzie się trochę kryteriów

Czy można jakoś zmierzyć obiektywnie odporność organizmu ?
- Odpowiedź brzmi NIE. Nie ma żadnego kryterium, jednostki, czy jakiegokolwiek czynnika mogącego wykazać odporność.
Odporność jest bardzo subiektywnym pojęciem, tworzonym chociażby ze statystyki:
Cała rodzina się w ostatnim sezonie grypowym chorowała, ja nie, znaczy się - jestem odporny.
Ale może odporny na ten jeden szczep wirusa, może gdybym w tym czasie złapał  innego wirusa grypy, zapalenia wątroby lub inne świństwo, to co ?
Byłbym dalej odporny, czy nie ?
 
Wydaje mi się, że kwestia pozostaje dalej otwarta.

: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna May 10, 2013, 11:38:07
1) Robaki? może, ale jak w badaniach (wielokrotnych) nie wychodzą, to przyznajmy się...ich nie ma. Można zabawić się z vermoxem, ale ja osobiscie nie traktuje go jak cukierka.

2) Jesli układ odpornosciowy jest sprawny, to robak nie powinien się zadomowić. Przeciez podobna sprawa jest z szeregiem chorób (w tym zakaznych). Sprawny układ odpornosciowy, zadna zaraza się nie ima.  

 

Więc po pierwsze bierzemy "na ślepo" trutkę na owsiki - i patrzymy, co dalej. Jeśli to nic nie daje, to robimy szeroki zakres badań w prywatnym laboratorium prowadzonym przez wkręconego w temat pasjonata.
A co ma dawać dzieciom w duzych skupiskach jak przedszkole, szkoła? Kto sprawdza czy myły ręce?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kaminskainen May 10, 2013, 12:08:23
Nikt nie sprawdzi - więc dziecka są wciąż narażone na zarażenie. I o tym mówiłem ;)
Porządne mycie rąk w przedszkolnej toalecie i papierowe ręczniki tamże dużo mogą poprawić (i krótkie paznokcie) - ale i tak jaja są po prostu w kurzu. Wszędzie ;)
Gdyby mi to ktoś mówił, to bym niedowierzał - ale wszyscy moi znajomi którzy dali swoim dzieciom vermox, odnotowali całkowite ustąpienie objawów alergii.
Mamy tylko jeden przypadek dziewczynki z kłopotami alergicznymi, która nie dostała vermoxu - bo nasze sprawdzone laborki nic nie wykryły. Może to być więc ten (chyba rzadszy) przypadek "wrodzonej" alergii "bezowsikowej".
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 May 12, 2013, 09:12:16
Kaminskainen,po jakim czasie te alergie ustepowały,juz po pierwszej dawce?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kaminskainen May 12, 2013, 23:15:27
Dokładnie to widziałem po swoich dzieckach, o innych tylko wiem, że ustąpiły.
Po pierwszej dawce ostatnio u Witka jeszcze nie było szczególnie dużej różnicy, widać trochę to musi potrwać. Niestety nie robiłem do tego notatek, jak w przypadku kuracji (kąpiele, kremy, pitne) dla żony.
W jakiś czas po pyrantellum zeszło mu z pleców kompletnie - a miał takie suche placki, "typowo atopowe". Miał dwie dawki, to się stosuje jak vermox - na który on jest za mały.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: chlorofilka September 24, 2013, 14:42:15
czaję się do zakupu spożywczej wit C na allegro. ma ktoś jakiegoś sprzedawcę sprawdzonego? bo jak kupię proszek to skąd pewność że to jest to :) chemikiem nie jestem...
http://allegro.pl/kwas-l-askorbinowy-e300-witamina-c-1000g-i3562590873.html  o np. ten mi się wydał w miarę przyzwoicie wyglądający sprzedawca, ale wciąż się waham :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 September 24, 2013, 17:11:00
Ja polecam tego sprzedawcę,kupowałam kilka rzeczy u niego  http://allegro.pl/kwas-l-askorbinowy-spozywczy-99-9-witamina-c-500g-i3510670115.html
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Dondarrion September 24, 2013, 17:47:52
Czytałam niedawno, że odkryto na terenie Polski "pradawne" serowarnie. Najstarsze w Europie. Autor przekonywał, że problemy z trawieniem mleka krowiego mogą mieć Azjaci (stąd ta niechęć do mleka w M.Ch.?) i mieszkańcy Afryki, bo na tamtych kontynentach to względna nowość, natomiast w Europie większość ludzi obecnie świetnie je trawi.
My z mleka to głównie masło i śmietanę spożywamy, czasem ze wsi, czasem ze sklepu, i nie psuje córce skóry.

Jeżeli dziecko ma zrobione testy alergiczne, i ewidentnie je kilka rzeczy uczula, czy nadal warto drążyć temat robaków? Mój ulubiony pediatra, mówi, że nie, ale jeśli chcę, to nie w naszym mieście. Problem w naszych laboratoriach jest odwrotny - widzą tam jaja, nawet jak ich nie ma.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: chlorofilka September 25, 2013, 13:30:27
Tusia dziękuję, jak sprawdzone to kupię u tego sprzedawcy :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kaminskainen September 25, 2013, 15:54:27
Dndarrion: może i alergolog ma rację, ale ja bym tam prewencyjnie przeleczył owsiki. Najprawdopodobniej są szalenie rozpowszechnione. Wnioski każdy sobie sam wyciągnie.
Co do mleka - gen odpowiedzialny za zdolność jego trawienia pojawił się tysiące lat temu na terenie Polski i Czech. Dla Europejczyków, zwłaszcza wschodnich, przetwory mleczne to świetny pokarm, a krowa była nierzadko główną żywicielką naszej ubogiej ludności. Zabawnie jest teraz słuchać nowomodnych polskich mieszczuchów gadających o "trującym" mleku (mleku w ogóle - bo rozumiem żale do kartonikowanej białej cieczy o smaku kupy) - podczas gdy ich rody przetrwały trudy historii i tysiące przednówków wyłącznie dzięki krowie żywicielce (określenie Basi). Myślę sobie w głębi dszy: co za idioci...
Oczywiście wyłączam z tego przypadki alergii. Ale tu zacznijmy od owsików ;)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 September 25, 2013, 21:08:13
Kaminskainen,czyli Ty za mlekiem jesteś?
Bo ja juz chyba faktycznie wariuję,ograniczam słodkie mleko na maxa.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kaminskainen September 25, 2013, 21:46:52
Nie jestem "za" czy "przeciw" - ale dla Europejczyków bez wątpienia się nadaje. Może jak Basia poleca - dobre i zakwaszone (zsiadłe). Słodkiego sam nie pijam poza gorącym z czosnkiem, gdzie jest ekstrahentem ;)
Miałem jednak na myśli przetwory mleczne w ogóle, twarogi itd.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Ludwik September 28, 2013, 18:05:58
Dzień dobry!

Moje zdanie odnośnie wit C jest takie.Należy we wszystkim zachować umiar i nie zaburzać homeostazy.
Nadmiar wit C m.in. blokuje przyswajalność selenu.
Druga sprawa.Każdy człowiek różni się (wiek,stan zdrowia,przebyte choroby,różnice genetyczne,różnice w diecie,różnice w psychice) i w związku z tym co dla jednego (wielkość dawkowania) może być dobre ,to dla drugiego już nie.
Generalnie jestem wrogiem dużych dawek wit C.
Ta witamina to nie cudowne panaceum.Jest jeszcze tysiąc innych czynników.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 March 03, 2014, 22:13:11
Witam!
Czy boom na wit C juz minął wszystkim? ;)
Ja sobie o niej dzis przypomniałam czytając ciekawy artykuł http://www.akademiawitalnosci.pl/witamina-c-czy-nie-zakwasza-i-jak-ja-dawkowac/#comment-9436
W połowie tej dyskusji tu na forum wiele osób było zachwyconych działaniem,a pózniej było juz coraz słabiej,czy te wszystkie opracowania i badania które wykonano nad witamina C i jej zbawiennym wpływem na zdrowie mozna uzac za nie wpełni rztelne?
Stosuje ktos obecnie w wiekszych dawkach kwas laskorbinowy?
Ciekawi mnie,bo autorka powyzszego artykułu podaje,że dr Klenner zaleca zdrowym dzieciom dawki dobowe wg lat,czyli roczne dziecko powinno dostawac 1 g wit c dzennie itd,czyli moje dziecie powinno dostawac 6 g dobowo-jest tego trochę,a to jest dawka przyjeta dla zdrowego dziecka,a gdy moja jest alergikiem to wg tego powinno byc wiecej.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia March 03, 2014, 22:37:12
Chyba te dawki są zbyt fantastyczne - nerki nie wytrzymają.

Tak na marginesie, to szkoda, że nie było kupki Twojego dziecka w Międzyborowie. Może by się wyjaśniło, skąd ta alergia.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: freshbynature March 04, 2014, 08:28:06
W stanach kiedy organizm tego potrzebuje( choroby , wysiłek) -tak. W stanach profilaktycznych spożywam ze źródeł naturalnych.... Tez jestem zwolennikiem że mega dawki nie są dla wszystkich , ale to temat rzeka... Inna kwestia jest czystośc produktu ...

Pozdrawiam - Fresh
: Odp: witamina C i choroby skóry
: zulu March 04, 2014, 08:44:03
Odnośnie wit. C słyszałem gdzieś, a może czytałem wypowiedź na temat budowy jej cząsteczki. Ponoć syntetyczną od naturalnej różni  jedynie skręt cząsteczki, którego jak dotąd nie dało się "podrobić". Od prawo, czy też lewoskrętu zależy w tym przypadku przyswajalność.
No cóż, "anglikiem" po naszych drogach też się nieprzyswajalnie jeździ ;) i nigdy "naturalnym" w naszym ruchu on nie będzie .
Dla samej przyswajalności duże znaczenie ma również obecność co niektórych minerałów. Wspominał o tym, omawiając jakąś roślinkę leczniczą Pan Piotr Kardasz w swej audycji "Sekrety przyrody".
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Dondarrion March 04, 2014, 08:52:22
A ja słyszałam ;), żeby wit. C nie suplementować w tabletkach ani drażetkach, jedynie w postaci rozpuszczonej. Dlaczego? Nie pamiętam, musiałabym przejrzeć notatki. O prawo- i lewoskrętności wzmianki nie było.
P.S. Witaminy C nie ma w sklepowych mrożonkach, ale jest jej dużo w robionych "na ciepło" przetworach z rokitnika. Zresztą teraz można już zbierać świeże witaminy.
Czy witamina C utrudnia życie grzybkom w przewodzie pokarmowym tak jak bakteriom w przewodzie moczowym?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Katarzyna March 04, 2014, 09:58:11
Proponuje przeczytać książkę "Joga ziół". Napisana w sposób przystępny, dla przeciętnego zjadacza chleba. Są opisane poszczególne smaki oraz ich wpływa na zdrowie. Nie ma nic o suplementacji. W każdym bądź razie smak kwasny , a z takim niewątpliwie jest kojarzona wit.C, w nadmiarze sprzyja dalszemu rozwojowi stanu zapalnego. Zatem jest to dolewanie oliwy do ognia.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: leo March 04, 2014, 10:23:41
Odnośnie wit. C słyszałem gdzieś, a może czytałem wypowiedź na temat budowy jej cząsteczki. Ponoć syntetyczną od naturalnej różni  jedynie skręt cząsteczki, którego jak dotąd nie dało się "podrobić"

- kwas askorbinowy lewoskrętny ( witamina C ) w chemii określany jako kwas L-askorbinowy jest syntetyzowany i łatwy do nabycia w najczystszej postaci cz.d.a ( czysty do analiz ). Cena 40-50zł/kg. Wystarczy wrzucić w googla 
kwas L-askorbinowy cz.d.a.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 March 04, 2014, 12:24:18
Adrianowi udało się wyleczyc swoje dziecię,chociaż niewiadomo jak sytuacja wyglada na dzień dzisejszy.Wogóle ukłon w jego stronę za tak odwazne podejscie do zdrowia swojego dziecka,nie bał sie wysokich dawek wit c jak i równiez wit d3.

Bardzo sprzeczne sa te info,badania nt tej witaminy,mnie kusi ale jednak sie obawiam-ehh...te dylematy
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Dondarrion March 04, 2014, 12:34:04
Katarzyno, ale przy niedoborze dobrych bakterii trzeba dawać "kwaśne", bo takie są ich naturalne  źródła. Ja teraz tropię kozę w okolicy, bo to dwa w jednym, regeneracja jelit i probiotyk po ukwaszeniu.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Janusz April 20, 2014, 00:09:30
z moich ... wynika, że witamina c jest kluczową substancją dla człowieka. jej waga wynika z faktu uczestnictwa w większości przemian i jednocześnie zaniku zdolności jej wytwarzania (w człowieku) w odróżnieniu od całego świata ożywionego.
Każde zwierzę wytwarza wit C w 4 krokach enzymatycznych. U człowieka zachowały sie tylko 3 i stąd musimy ją pobierać z pożywieniem. Podobnie jest z małpami człekokształtnymi i w zoo dostają codzienne wielogramowe jej dawki.
Ciekawym jest sposób w jaki ustalono zapotrzebowanie człowiecze na wit C. W latach 40-tych XX w, w więzieniu amerykańskim pozbawiono kilku więźniów źródeł wit c, doprowadzono do szkorbutu a następnie zwiększano dzienną porcję wit C. Zadawano pytanie o samopoczucie więźniów. Okazało się, że przy ilości 60 - 90 mg, więźniowie stwierdzili dobre samopoczucie i w świat poszła informacja o "dobowej normie witaminy C - 90 mg".
W ten sposób do niedawna taka norma obowiązywała. Badania wielu ośrodków medycznych podważały te więzienne normy i ostatnio w europie przyjęto normę 2 gramy/dziennie, dla osób młodych nie pracujących w dużym wysiłku fizycznym i umysłowym.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: książkowy April 24, 2014, 19:53:03
Witamina C to chyba najważniejsza witamina, ze względu na to, że bierze udział w wytwarzaniu hydroksyproliny i hydroksylizyny potrzebnych do budowy kolagenu, do tego pełni funkcje antyutleniające i inne role enzymatyczne. witamina C (http://www.totylkoteoria.pl/2016/03/witamina-c.html).
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Shari1716 April 27, 2014, 15:19:08
Witamina c jest bardzo ważna dla organizmu człowieka, jej brak może powodować różne dolegliwości np. spowolnienie gojenia się ran, obrzęki kończy, ubytki zębów, a także zapalenie błony śluzowej, może nawet prowadzić do śmierci
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K September 22, 2014, 10:08:50
Targi Bliżej Zdrowia Bliżej Natury 14.09.2014 r.
Wykład Jerzego Zięby n/t:"Nieznane właściwości witaminy C":
http://www.youtube.com/watch?v=1hVOdaeET8E
: Odp: witamina C i choroby skóry
: jolkaj September 22, 2014, 10:40:29
Dziękuję za link  :)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K October 06, 2014, 08:55:31
"Awantura o witaminę":
http://slawomirambroziak.pl/dawno-dawno-temu/awantura-o-witamine/#more-20
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 October 08, 2014, 07:46:07
Czy mozna we własnych domowych warunkach wykonac taki ester-c z kwasu l askorbinowego?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Zenek October 08, 2014, 12:29:07
Mam wit. C w proszku cz.d.a. Biorę na "oko" 1/4 łyżeczki, co powinno odpowiadać ok. 1 g (płaska łyżeczka mąki to chyba 4-5 g). Czy macie jakieś specjalne miarki/wagi apteczne, jubilerskie?

Piję ją w herbacie ze świeżego imbiru z miodem. Ale chyba muszę odstawić imbir, bo trochę pali w przełyk, mimo przecedzenia. Chyba że to po proszku witaminowym.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 October 22, 2014, 21:38:00
Jak przygotować rokitnik aby mozna było stosować jako żródło wit C,np łykając kilka łyzeczek dziennie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia October 22, 2014, 23:05:35
Rozetrzyj rokitnik z cukrem lub z miodem. Możesz dodać odrobinę kwasu cytrynowego dla konserwacji, ale to chyba nie będzie konieczne.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tusia221 October 23, 2014, 09:59:17
I wcinać w całości,nie sam sok,który sie wytworzy?
Jaka zawartość wit C bedzie zawierać łyżeczka,łyzka wit C?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia October 23, 2014, 10:07:29
Z pestkami i skórkami - wszystko.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: chlorofilka October 25, 2014, 14:37:14
a tak bez zagotowania to się ten rokitnik z cukrem/miodem nie przerobi w coś innego? :) cukru w stosunku do rokitnika pół na pół?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia October 25, 2014, 21:46:53
Jagody wiszą długo na gałęziach i nie pleśnieją, najwyżej wyschną.
Myślę, że na surowo wino niekoniecznie wyjdzie (moze na drożdżach bimbrowniczyc), a rozmieszać z cukrem i zamrozić w porcjach - czemu nie? Ja sobie z krzaka spokojnie pojadam. Na żywca jest smaczniejszy, niż kalina.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: chlorofilka October 26, 2014, 13:01:04
Myślałam że masz Basiu doświadczenie z takim przechowywaniem, bo mi się obiło o uszy że ktoś tak jagody przechowywał. Jednak szukałam w necie i wszędzie pasteryzują - 15-25 min (a mimo wszystko chyba lepiej ich nie obrabiać). Rzuciłabym w całości do zamrażarki ale miejsca brak, a podobno jagody w cukrze mogą na parapecie stać i tylko trochę smak zmieniają. 
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia October 26, 2014, 17:25:38
Powinno być dobrze z cukrem - w końcu maliny też mogą stać z cukrem, najwyżej sfermentują.
Pasteryzuje się, jeśli chce się mniej cukru i święty spokój.
Jagody normalnie wiszą do wiosny, jeśli ich ptaki nie objedzą i się nie psują.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tomczan October 26, 2014, 18:46:42
podobno jagody w cukrze mogą na parapecie stać i tylko trochę smak zmieniają.

mam takie jagody, dwa lata już stoją zasypane cukrem i nic się z nimi złego nie dzieje.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: chlorofilka October 27, 2014, 14:03:40
Tomczan a dużo tego cukru musi być? pół na pół? bo chce tak zrobić (Tylko żebym zdążyła po rokitnik dojechać)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: agnesik12 November 06, 2014, 20:48:29
…  I wtedy zrobiłem zwrot.. Kazałem odstawić wszelkie syntetyki i zastąpiliśmy je ziołami i olejami naturalnymi. Jeśli chodzi źródło witaminy c to królował syrop z pigwowca japońskiego, wyciąg z bzu czarnego , napary z jarzębiny (liść , owoc , kwiat) , koper włoski. Efekt?

Czy wymienione źródła witaminy c to są te które jej zawierają najwięcej?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: kasati November 10, 2014, 11:44:10
Witam serdecznie! Byłam ostatnio u lekarza na badaniach z powodu plam na moim ciele które ni z stąd ni zowąd się pojawiły i strasznie mi dokuczały prócz samych względów kosmetycznych jeszcze fakt świądu był niedozniesienia. U lekarza okazało się, że to łupież gilberta http://www.biomedical.pl/zdrowie/lupiez-rozowy-gilberta-objawy-przyczyny-leczenie-585.html  i dostałam jeszcze receptę. Jednak jak zobaczyłam jakie ceny są tych leków to zwątpiłam.. słyszałam, że ta choroba sama przechodzi i nie trzeba leków kupować jednakże wolę coś działać niż sziedzieć bezczynnie więc pomyślałam o witaminach... czy tutaj zwiekszenie witaminy C może przynieść zamierzany efekt?
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tomczan December 19, 2014, 16:32:35
Tomczan a dużo tego cukru musi być? pół na pół? bo chce tak zrobić (Tylko żebym zdążyła po rokitnik dojechać)
dopiero teraz to zauważyłem, szczerze to nie wiem, wszystko na oko pewnie robione było. Zrobiłaś ? :)

wracając do witaminy C, ostatnio jak słuchałem dr Różańskiego, mówił coś, ze krystaliczna witamina c może się osadzać w nerkach, teraz jest ta cała moda na kwas L-askorbinowy w końskich dawkach, użytkownicy twierdza ze to bzdura, ze są badania ze to się nie odkłada w nerkach etc Ktoś z was się wgłębiał w temat ?

: Odp: witamina C i choroby skóry
: książkowy December 19, 2014, 16:38:10
Tomczan a dużo tego cukru musi być? pół na pół? bo chce tak zrobić (Tylko żebym zdążyła po rokitnik dojechać)
dopiero teraz to zauważyłem, szczerze to nie wiem, wszystko na oko pewnie robione było. Zrobiłaś ? :)

wracając do witaminy C, ostatnio jak słuchałem dr Różańskiego, mówił coś, ze krystaliczna witamina c może się osadzać w nerkach, teraz jest ta cała moda na kwas L-askorbinowy w końskich dawkach, użytkownicy twierdza ze to bzdura, ze są badania ze to się nie odkłada w nerkach etc Ktoś z was się wgłębiał w temat ?
Możliwe, że dawka do 1g dziennie witaminy C, o ile nie jest się osobą podwyższonego ryzyka (np. miało się kiedyś kamienie nerkowe), nie powinna zaszkodzić, aczkolwiek na wszelki wypadek lepiej brać dawkę 500 mg na dobę. Faktem jest, że duże dawki wit. C mogą zwiększać ryzyko wystąpienia kamieni nerkowych. Lepiej nie przesadzać, przynajmniej dopóki nie ma metaanalizy wielu badań, która rozjaśniłaby sytuację, a o ile mi wiadomo, takiej metaanalizy nie ma, chociaż jeszcze będę szukać na Pub Medzie.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: tomczan December 19, 2014, 22:12:41
"Kiedy pytasz mnie „Ile przyjmować tej witaminy C?” w zasadzie musiałabym zadać Ci pytanie „a jaki jest Twój okres półtrwania?”. Jeśli nie wiesz jaki jest okres półtrwania witaminy C w Twoim organizmie to nie wiesz ile tak naprawdę jej Twojemu organizmowi potrzeba. To naprawdę duża różnica czy osoba ma okres półtrwania (czyli wchłania połowę podanej dawki) 30 minut czy 30 godzin. Im równowaga ustroju bardziej zaburzona, tym większe ma on zapotrzebowanie na witaminę C. Dlatego człowiek całkowicie zdrowy i posiadający czysty i doskonale pracujący system będzie miał inny okres półtrwania niż człowiek nie całkiem zdrowy (nawet ten czujący się subiektywnie dobrze).

  W/g Dra R. Cathcarta, który spędził całe swoje życie badając witaminę C i aktywnie lecząc nią swoich pacjentów, zdrowy człowiek może jej potrzebować 4-10 g na dobę (4.000-10.000 mg), a człowiek chory nawet kilkadziesiąt razy tyle [5]. Aby dowiedzieć się ile potrzebujesz musisz przeprowadzić kalibrację witaminy C, co oznacza miareczkowanie w celu ustalenia dawki jaka będzie optymalna dla Ciebie w danym momencie. Musisz dowiedzieć się jaka ilość witaminy C spowoduje nasycenie się Twojego organizmu. Dopiero dysponując tymi danymi możesz w skutecznych, a więc prawidłowych, dostosowanych do aktualnych potrzeb Twojego organizmu ilościach przyjmować witaminę C czy to w celach leczniczych przy jakiejś dolegliwości, czy też jako codzienny suplement czy w końcu jako czynnik wiążący toksyczne metale ciężkie aby je bezpiecznie usunąć z ustroju, co znacząco wpływa zarówno na fizyczną witalność jak i jasność umysłu. Oprócz poprawy jakości życia również je wydłuża.

Zwróćmy uwagę na szeroki przedział zapotrzebowania dla ludzi zdrowych: 4-10 gramów dziennie. Czyli jeden zdrowy będzie potrzebował nawet 2,5 raza tyle co inny zdrowy. Witamina C jak widzisz jest jedyną, która tak naprawdę nie trzyma się żadnych norm (typu zalecane spożycie dzienne 60 mg dla każdego jak leci, co jest ilością śmieszną, zapobiegać może co najwyżej wystąpieniu klinicznej postaci szkorbutu) i ma jak wspomniałam bardzo szerokie widełki, które ponadto mogą zmieniać się w zależności od różnych uwarunkowań."

Znajoma bierze po 5 gram, jak coś ciekawego znajdziesz na Pub Medzie to pisz. Jakoś mnie dziwi to podejście trochę, że człowiek potrzebuje aż takich dawek witaminy C :) w naturze to nie jest osiągalne  :o
: Odp: witamina C i choroby skóry
: robin December 27, 2014, 18:09:21
Może jest tylko przestaliśmy jeść to w czym była. Albo coś z czym się lepiej przyswajała. itp..
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K March 06, 2015, 21:13:57
https://www.youtube.com/watch?v=xl5RzHAWboY
: Odp: witamina C i choroby skóry
: hedwiga March 12, 2015, 20:10:04
Znalazłam sie tu w sumie przez przypadek. Czytam właśnie książkę Jerzego Zięby o super mocach witaminy C:)! Kilka razy napomina on o witaminie c i chorobach skory. Jestem kompletnym laikiem jeśli chodzi o med naturalną, ale.... Mam coreczke , która ma 2 latka. Dodam, ze mieszkamy pod Manchesterem. Mała odkąd skaczyla 6 miesięcy ma mocno czerwone poliki i białe pryszczyki szczególnie na nóżkach i ramionach. Obserwowała co je... Zrezygnowalismy z mleka krowiego  i nic. Wprowadzilismy kozie i nic. Zrezygnowalismy z cytrusów i marchewki i nic:(! Teraz jemy znów wszystko bo skórka ani przez chwilke nie wyglądała lepiej:\ Jedyną różnica jest to, ze wprowadzilismy mleko organiczne.... Lekarze jedyne co nam mówią to, ze to może być łuszczyca lub atopowe zapalenie skory, i ze jest jeszcze za wcześnie na  diagnozę bo Malizna nie ma jeszcze 3 lat.... I jedyne co mozemy zrobic to tylko smarowac oilatum, epadermem itp:(! Ogólnie jak smarujemy ja 3 razy na dzień widać lekki efekt, ale marny:(!  A mała męczy się bo widać, ze ja to swedzi, a my nie potrafimy jej pomoc...
Wyczytalam, ze jest( a właściwie był... ) tu tato, który leczył swoje dziecka własnie wit C stad moje pytanie.... Czy moglabym się dowiedzieć jak to właściwie wygląda. Jak dozowac kwas askorbinowy i jak często podawac i jak wspomagać ziołami i jakimi tzn. W jakiej formie....?? Z Gory bardzo dziękuje za pomoc:)!!!!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K March 12, 2015, 20:24:45
Na tym forum lepiej nie wspominać o Ziębie :)
Skontaktuj się przez forum z Adrianem Budkiem. On przed kilku laty leczył swoich synów wysokimi dawkami witaminy C. Z bardzo dobrymi rezultatami. Są gdzieś na forum zdjęcia jego synów sprzed i po kuracji witaminą.
Ostatnio natknęłam się na teksty związane z niedoborami siarki u ludzi. Podobno w glebie jest i jej coraz mniej. Sprawiły to nawozy sztuczne.
Choroby skórne (nie tylko) kojarzy się też z niedoborami siarki.
Podsyłam trochę materiałów do przejrzenia. W kwestii zastosowania ziół u maluszka też na pewno dostaniesz wskazówki.
http://www.planetazdrowie.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=175&Itemid=206
http://www.naturalhealth365.com/nutrition_news/0886_sulfur_cancer.html
Pozdrowienia
Ewa
: Odp: witamina C i choroby skóry
: hedwiga March 12, 2015, 22:16:43
Dziekuje bardzo:)!! A dlaczego lepiej nie wspominać o Ziebie....? Czy jest cos o czym powinnam wiedzieć? Pozdrawiam:)!!
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia March 12, 2015, 22:57:06
Zięba ma miks różnych poglądów, mozna się z nimi zgadzać lub nie. Czasami są rzeczywiście durne, jak witamina C na porządną trutkę. Jednak jego pomysły wywołują nerwową reakcję niektórych forumowiczów, co powoduje, że odprysk nerwów ląduje na osobie wpominającej. Ostatnio Ewa tego doświadczyła ;-).
Adrian niestety się wypisał lub lego wypisano, ale jest nadal cały wątek do przeczytania i ileś innych na podobne tematy. Ostatnio z AZS u córki wojuje Dondarrion. Sprawa jest w miarę pod kontrolą na razie, o ile się nie mylę.

Sama witamina C może pomóc, ale nie musi. Jeszcze trzeba robić ziołowe kąpiele, dawać ziołowe herbaty do picia i kombinować z różnymi smarowidełkami na bazie ziołowej.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K March 12, 2015, 23:52:59
Jednak pisze się o witaminie C w kontekście zatrucia grzybami:
http://www.ra-infection-connection.com/mushroom%20poisoning.htm
http://injectablevitaminc.com/images/Ch28.pdf
to tylko dwa przykłady, ale jest tego więcej.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Wesoły Sen March 13, 2015, 00:36:52
: Basia
Zięba ma miks różnych poglądów, mozna się z nimi zgadzać lub nie. Czasami są rzeczywiście durne

Mnie się czasem zdaje że on chce ludzi powykańczać
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Basia March 13, 2015, 11:04:40
Jednak pisze się o witaminie C w kontekście zatrucia grzybami:
http://www.ra-infection-connection.com/mushroom%20poisoning.htm
http://injectablevitaminc.com/images/Ch28.pdf
to tylko dwa przykłady, ale jest tego więcej.

Chodzi o muchomora sromotnikowego
http://pl.wikipedia.org/wiki/Muchomor_zielonawy
Trzeba być mocno potłuczonym, by wsuwać coś takiego, ale co roku to się zdarza, w Polsce też.

Jedno i drugie opisuje kuracje w warunkach szpitalnych oraz PRZED nastąpieniem zniszczeń. Wtedy witamina C lub jak w pierwszym linku askorbinian sodu robi za odtrutkę, prawdopodobnie wiąże mykotoksyny. Dodatkowo opisują transfuzję całkowitą krwi - tego się w kuchni nie zrobi.

Tradycyjnym lekiem ludowym przy zatruciu grzybami było kwaśne mleko.
Tradycyjnym zabezpieczeniem przed grzybnymi truciznami było zagotowanie grzybów, wylanie wody do zlewu i dopiero potem robienie czegokolwiek dalej z grzybami. Ja na tym wyrosłam.

Pozdrowienia :-)
: Odp: witamina C i choroby skóry
: werbena April 26, 2015, 16:19:50

Bardzo ciekawy wątek, warto zastanowić się nad  kwestią "towarzystwa" dla wit. C, wszak zioła zawierają sporo alkaloidów itd.:

"..Odkrywszy tak niezwykłe walory witaminy C, przeprowadziłem bardzo dokładne badania mikrobiologiczne i biochemiczne nad jej działaniem. Tu m. i n. okazało się, że jest ona bardzo wybredna i kapryśna pod względem „towarzyskim”.
 We krwi nie znosi ona obecności alkoholi, alkaloidów, glikoalkaloidów. sulfamidów etc. Pod ich wpływem struktura kwasu L-askorbinowego ulega przekształceniom izome¬rycznym i traci niektóre atomy, prze¬mieniając się w kwas dihydroaskorbinowy (C6H6O6) albo w inne bezwar¬tościowe „askorbiniaki" (kwasy: d-as-korbinowy, L-izoaskorbinowy, d-izoaskorbinowy), których mieszaninę fab¬ryczną sprzedają apteki pod nazwą „witamina C”, ale bez literki „L” przed nazwą łacińską: acidum ascorbinicum. To po¬ciąga za sobą bezskuteczność terapeu¬tyczną i profilaktyczną tej handlowej witaminy C. A w organizmie traci ona wszelką wartość ochronno-fizjologiczną, gdy spotyka tam różne „używki” przyjemnościowe, nie stanowiące pokarmu.
A zatem kto chce mieć w swoim organizmie prawidłową gospodarkę as¬korbinową, gwarantującą absolutne zdrowie pod każdym względem, ten musi zrezygnować z wielu rozkoszy „cywilizacyjnych”, jakimi codziennie zanieczyszcza swoją krew (alkohol, ni¬kotyna, kofeina, solanina etc.). "
Dr STANISŁAW RYMSZA

http://docs7.chomikuj.pl/51013773,0,1,Rymsza%281%29.docx



-Kwas L-askorbinowy syntetyczny "jak naturalny" często jest pozyskiwany z trzciny cukrowej GMO (z czego pozyskiwany jest Calivity?)


-"Wprowadzono zakaz podawania witaminy C w szpitalach w Polsce!

https://kefir2010.wordpress.com/2014/12/10/wprowadzono-zakaz-podawania-witaminy-c-w-szpitalach-w-polsce/
: Odp: witamina C i choroby skóry
: slav April 29, 2015, 14:37:49
Hej, natknęłam się na taki artykuł, o "liposomalnej witaminie C" http://www.akademiawitalnosci.pl/liposomalna-witamina-c-jak-zrobic-w-domu-i-do-czego-sluzy/

Czy to ma jakiś sens? Ja się na chemii i farmacji nie znam, więc nie umiem za bardzo ocenić...
: Odp: witamina C i choroby skóry
: cezet May 01, 2015, 12:24:52
Wydaje się, że sens ma, można spróbować sobie zrobić, raczej się nie skrzywdzi tym preparatem.
Tak a propos, czytam od 2 dni (w wolnych chwilach) komentarze pod tym postem, i widzę jak bardzo ludzie potrafią nie rozumieć tego co czytają, masakra jakaś.  :o
: Odp: witamina C i choroby skóry
: werbena May 13, 2015, 09:01:17
Wysokie spożycie witaminy C przyczynia się do niedoboru miedzi:

http://rozanski.li/?p=240
: Odp: witamina C i choroby skóry
: Dorunia December 05, 2015, 11:04:53

Polecam Ci Ewo znakomity film:

http://www.youtube.com/watch?v=8jC4GEkYbOI

Składa się z kilku części i wszytsko jest na youtube z napisami. Podaje link do części pierwszej.
Czy ktoś może podać tytuł tego filmu, bo link jest już nieaktywny. Z góry dziękuję.

: Odp: witamina C i choroby skóry
: jolkaj December 05, 2015, 13:10:00
Wysokie spożycie witaminy C przyczynia się do niedoboru miedzi:

http://rozanski.li/?p=240

I wypłukiwania B12 z wątroby.
: Odp: witamina C i choroby skóry
: ewula K December 18, 2015, 08:24:39
http://leczenieraka.blogspot.com/
: Witamina C
: antonia February 08, 2016, 13:05:48
Jak jest na prawdę z witaminą C?
Jedni twierdzą, że przyswajalna jest tylko lewoskrętna, inni że każda witamina C kupiona w aptece posiada taki sam stopień przyswajalności.  Można to wyjaśnić?
: Odp: Witamina C
: werbena February 08, 2016, 13:48:39
Jak jest na prawdę z witaminą C?
Jedni twierdzą, że przyswajalna jest tylko lewoskrętna, inni że każda witamina C kupiona w aptece posiada taki sam stopień przyswajalności.  Można to wyjaśnić?


...specjalistą-praktykiem od witaminy C na forum jest Adrian Budek ;-)
 Tu jest wątek:

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=478.0
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: antonia February 08, 2016, 15:20:23
werbena, dziękuję bardzo.  :)
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: ewula K April 23, 2016, 10:02:55
Witamina C: czy jest kluczowym czynnikiem w zdrowieniu:
https://www.youtube.com/watch?v=UaeHYCLN1hw
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: antonia May 05, 2016, 17:42:52
Jakie dawki witaminy C są zalecane w różnych chorobach?
Dr. Cathcart, jeden z największych autorytetów stosowania witaminy C podaje następujące dane:

Jeśli jesteś zdrowy to w ciągu 24h możesz przyjąć od 4 do 15g witaminy C. Rozłóż to sobie na 4-6 dawek.
Przeziębienie: 30 – 60 g na dobę | 6 – 10 dawek
Mocne przeziębienie: 60 – 100g na dobę | 8 – 15 dawek
Grypa: 100 – 150 g na dobę | 8 – 20 dawek
Mononukleoza: 150 – 200 g na dobę | 12 – 25 dawek
Wirusowe zapalenie płuc: 100 – 200g na dobę | 12 – 25 dawek
Astma, katar sienny: 15 – 50g na dobę | 4 – 8 dawek
Alergie: 0,5 – 50 g na dobę | 4 – 8 dawek
Oparzenia, rany, operacje: 25 – 150 gna dobę | 6 – 20 dawek
Nowotwór: 15 – 100 g na dobę | 4 – 15 dawek
Infekcje bakteryjne: 30 – 200 g na dobę | 10 – 25 dawek
Grzybica (kandydoza): 15 – 200 g na dobę | 6 -25 dawek
Zapalenie wątroby: 30 – 100g na dobę | 6 – 15 dawek

Witamina C – kilka słów prawdy
http://www.sygnaturazdrowia.pl/witaminy/witamina-c-kilka-slow-prawdy/
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: janek May 05, 2016, 17:53:40
A tak praktycznie to ktoś bierze takie dawki?
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: zielarka May 07, 2016, 21:16:08
Janek, ja przy przeziębieniu zaczęłam brać około 40/50 - póki co przetestowałam ten sposób dwa razy i dwa razy udało się maksymalnie szybko dojść do siebie - niemal w 3 dni. Oczywiście można powiedzieć, że składać się mogą na to również inne czynniki, takie jak na przykład łykanie czosnku czy syropu sosnowego, ale gdy wcześniej leczyłam się w ten sposób i nie przejmowałam się za bardzo witaminą C chorowałam standardowo tydzień.
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: alcia1907 May 07, 2016, 22:28:49
przy dużych dawkach C - standardem sa 3 dni - tak zauważyłam u siebie choć przyznaje wraz z czosnkiem i zywicami.
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: antonia May 08, 2016, 16:10:05

[/quote]
Jakie dawki witaminy C są zalecane w różnych chorobach?
Dr. Cathcart, jeden z największych autorytetów stosowania witaminy C podaje następujące dane:

Jeśli jesteś zdrowy to w ciągu 24h możesz przyjąć od 4 do 15g witaminy C. Rozłóż to sobie na 4-6 dawek.

A tak praktycznie to ktoś bierze takie dawki?

Tak, odkąd biorę takie duże dawki, (nie zawsze regularnie) nie przeziębiam się, a zdarzało mi się często.
 Skutków ubocznych też nie zauważyłam. :)


: Odp: Witamina C, choroby skóry
: ewula K May 08, 2016, 19:46:59
Właśnie ukazała się w księgarniach internetowych książka A. Saula:"Wylecz się sam. Megadawki witamin".
Książka ta doczekała się tłumaczenia na wiele języków, w tym na chiński. Saul jest autorem wielu pozycji. W Polsce to pierwszy tytuł.
Saula możemy zobaczyć w filmie;"O witaminach" ("The vitamin movie"). Link do filmu podawałam na forum. Jednak z youtube już zniknął (tłumaczenie polskie, został tylko oryginał).
Jest jeszcze tutaj:
http://www.cda.pl/video/6649526f
Saul reprezentuje tzw medycynę ortomolekularną. Książkę już mam. Ponad 600 stron fascynującej lektury.
Można w niej znaleźć wiele wskazań wraz z dawkowaniem doustnym witaminy C i nie tylko przy różnych schorzeniach.
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: ewula K May 17, 2016, 23:12:03
W poprzednim wpisie nadmieniłam,że ukazała się w Polsce książka A. Saula:"Wylecz się sam."
Mnie baaaardzo zainteresowała i mimo, że ma 660 stron szybko ją "połknęłam".
Zauważyłam obszerną recenzję do wydania:
http://www.akademiawitalnosci.pl/andrew-w-saul-wylecz-sie-sam-recenzja/#more-7175
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: ewula K September 12, 2016, 10:30:48
Sebastian Sarnowicz - "Witamina C - fakty i mity":
https://www.youtube.com/watch?v=tX-Zih0WA3s
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: red January 04, 2017, 09:54:24
 :D
Witamina C występuje w postaci kwasu L-(+)- askorbinowego i jest prawoskrętna. Kwas D-askorbinowy nie jest witaminą, ale posiada takie same właściwości przeciwutleniające, co witamina C.
Naturalnie występujące w przyrodzie aminokwasy białkowe mają konfigurację L-. D-aminokwasy zawarte w pożywieniu pochodzą z przemian bakteryjnych, występują głównie w takich produktach spożywczych, jak sery żółte, kefiry, maślanki, jogurty w ilości od 2 do 4%.
D-aminokwasy mogą być związkami antyżywieniowymi, ponieważ w modelach zwierzęcych ich podawanie prowadziło do zahamowania wzrostu i spadku masy ciała. Nie są wykorzystywane do syntezy białek.
Naturalnie występujące w przyrodzie cukry mają konfigurację D- (na przykład D-glukoza, D-fruktoza). L-cukry proste wchłaniają się dużo słabiej i nie są metabolizowane, dlatego nie mogą służyć jako źródło energii.
Obserwowana w kwasach tłuszczowych konfiguracja "cis" i "trans" dotyczy rozmieszczenia podstawników wokół wiązań podwójnych przy atomach węgla. Sprzężony kwas linolowy jest przykładem kwasu tłuszczowego o konfiguracji "trans" i pozytywnym wpływie na nasze zdrowie. :D
Kwas L-askorbinowy (L-left - lewy). W rzeczywistości jest to forma prawoskrętna

Piśmiennictwo:
1. A. Białek, A. Tokarz, "Źródła pokarmowe oraz efekty prozdrowotne sprzężonych dienów kwasu linolowego", Biul. Wydz. Farm. WUM. 2009, 1.
2. J. Casapo, The D-amino acid content of foodstuffs, Acta Univ. Sapientiae, Alimentaria, 2, 2009, 5–30
3. D vs. L ascorbate in natural products. Retrieved on 2012-12-04.
4. Davies, Michael B.; Austin, John A.; Partridge, David A., 1991. Vitamin C : its chemistry and biochemistry. Cambridge: Royal Society of Chemistry.

https://www.youtube.com/watch?v=mWkUWHU5Uns


Poszukiwanie leku na raka stanowi ciągle aktualny problem medyczny. Trudności związane są głównie z niejednorodnością, heterogennością komórek nowotworowych, zajmowaniem przez nowotwór różnych, trudno dostępnych kompartmentów oraz wytwarzaniem mechanizmów oporności wielolekowej, związanej z białkami błonowymi oraz cytoplazmatycznymi.

Obecnie uważą się, że żaden związek chemiczny nie może zniszczyć wszystkich komórek nowotworowych w organizmie. Zawsze pozostają pojedyncze komórki, które mogą na nowo dać początek nowej kolonii, o zupełnie innych właściwościach. Może to nastąpić nawet wiele miesięcy, a nawet lat po zastosowaniu odpowiedniej terapii. Mechanizm niszczenia pojedynczych przetrwałych komórek nowotworowych jest zależny od odporności organizmu oraz profilu immunofenotypowego tych komórek.

Witamina C bierze udział w syntezie hormonów kory nadnerczy, amin katecholowych, w tym dopaminy i serotoniny, interferonu, proliferacji limfocytów, syntezie kolagenu oraz działa jako czynnik przeciwszkorbutowy i uszczelniający naczynia włosowate, a także utleniacz lub reduktor w reakcjach redoks.

Megadawki witaminy C, powyżej 50 gramów na dobę, podawane dożylnie w postaci soli sodowej kwasu L+-askorbinowego, wykazywały korzystny wpływ na przebieg takich chorób nowotworowych, jak rak piersi, prostaty, opłucnej, płuc, jelita grubego oraz mózgu i białaczki. Mechanizm ten związany jest z cytotoksycznością zależną od kwasu DHA, który wewnątrz komórek nowotworowych prowadzi do silnego stresu oksydacyjnego. W tym przypadku witamina C zachowuje się jak utleniacz. Zmniejszenie masy guza o 30-80%, przedłużenie czasu życia pacjentów, poprawa apetytu, zmniejszenie nudności i wymiotów, nasilenie działania niektórych leków przeciwnowotworowych oraz wprowadzenie pacjenta w stan remisji nowotworowej to główne efekty podawania wysokich dawek witaminy C. Nie są one jednak jednoznaczne z wyleczeniem, które można stwierdzić wyłącznie na podstawie wieloletniej obserwacji, która jest niezbędna zwłaszcza w celu wykluczenia powstawania oporności wielolekowej. Ponieważ takie badania nie były dotąd przeprowadzane, możemy powiedzieć, że witamina C leczy niektóre rodzaje nowotworów, ale nie można powiedzieć, że wyleczy bądź wyleczyła z raka – bo tego nie wiadomo i takie stanowisko jest zbyt dużym nadużyciem i manipulacją.

Nie ulega jednak wątpliwości, że witamina C powinna zostać wprowadzona do lecznictwa zamkniętego jako lek stosowany w terapii chorób nowotworowych samodzielny w leczeniu paliatywnym lub guzów nieoperacyjnych, albo w połączeniu z chemioterapią. Za wykorzystaniem witaminy C w tym celu przemawia brak skutecznych leków w większości chorób nowotworowych i niesatysfakcjonujące wskaźniki przeżycia. Ponadto nawet duże dawki witaminy C podawanej dożylnie nie powodują poważnych działań niepożądanych. Należy także pamiętać, że witamina C nie wywiera działania przeciwnowotworowego, kiedy jest podawana doustnie, ze względu na niepełne wchłanianie oraz szybki metabolizm i wydalanie z moczem, które uniemożliwiają nasycenie tkanek.

Piśmiennictwo:
1. Wilson, Michelle K.; Baguley, Bruce C.; Wall, Clare; Jameson, Michael B.; Findlay, Michael P. "Review of high-dose intravenous vitamin C as an anticancer agent". Asia-Pacific Journal of Clinical Oncology, 2014, 10: 22–37
2. Luo J, Shen L, Zheng D. "Association between vitamin C intake and lung cancer: a dose-response meta-analysis". Sci Rep 2014, 4: 6161.
3. Xu X, Yu E, Liu L, Zhang W, Wei X, Gao X, Song N, Fu C. "Dietary intake of vitamins A, C, and E and the risk of colorectal adenoma: a meta-analysis of observational studies". Eur. J. Cancer Prev. 2013, 22: 529–39.
4. Harris HR, Orsini N, Wolk A. "Vitamin C and survival among women with breast cancer: a meta-analysis". Eur. J. Cancer 2014, 50: 1223–31

https://www.youtube.com/watch?v=YZ4LmzQhb2A&t=58s

: Odp: Witamina C, choroby skóry
: Basia January 12, 2017, 19:41:00
Nie ulega jednak wątpliwości, że witamina C powinna zostać wprowadzona do lecznictwa zamkniętego jako lek stosowany w terapii chorób nowotworowych samodzielny w leczeniu paliatywnym lub guzów nieoperacyjnych, albo w połączeniu z chemioterapią.

I tu może być problem - widziałam na amerykańskich stronach antyznachorskich opisy badań przeżycia mężczyzn z rakiem prostaty, których podzielono na 4 grupy: jedna leczona chemicznie, jedna placebo, jedna wlewy witaminy C i ostatnia chemia + witamina C. Ta ostatnia grupa okazało się, że miała najgorsze wyniki terapii, gorsze, niż placebo. Autorzy badania tłumaczyli to tym, że witamina C unieszkodliwiła leki chemiczne, ale organizm i tak był zatruty, a komórki raka miały się dobrze.

W Międzyborowie nasz Gospodarz też nie zalecał łączenia chemii z ziołami i witaminami, a szczególnie robienia tego bez porozumienia z lekarzem prowadzącym, właśnie, by nie zaszkodzić, jeśli się weszło na drogę "chemiczną".

Pozdrowienia :-)
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: red January 12, 2017, 20:38:21
Nie ulega jednak wątpliwości, że witamina C powinna zostać wprowadzona do lecznictwa zamkniętego jako lek stosowany w terapii chorób nowotworowych samodzielny w leczeniu paliatywnym lub guzów nieoperacyjnych, albo w połączeniu z chemioterapią.

I tu może być problem - widziałam na amerykańskich stronach antyznachorskich opisy badań przeżycia mężczyzn z rakiem prostaty, których podzielono na 4 grupy: jedna leczona chemicznie, jedna placebo, jedna wlewy witaminy C i ostatnia chemia + witamina C. Ta ostatnia grupa okazało się, że miała najgorsze wyniki terapii, gorsze, niż placebo. Autorzy badania tłumaczyli to tym, że witamina C unieszkodliwiła leki chemiczne, ale organizm i tak był zatruty, a komórki raka miały się dobrze.

W Międzyborowie nasz Gospodarz też nie zalecał łączenia chemii z ziołami i witaminami, a szczególnie robienia tego bez porozumienia z lekarzem prowadzącym, właśnie, by nie zaszkodzić, jeśli się weszło na drogę "chemiczną".

Pozdrowienia :-)

Myślę ,że dałoby sie to jakos pogodzić, na pewno dopracowano by terapie, na razie możemy sobie o tym pomarzyć, no chyba, że prywatnie, tylko czy onkolodzy chcieliby współpracować  z pacjentem, który chciałby korzystać też z alternatywnych metod walki z rakiem?
Możesz podać źródła tych hameryańskich badań?
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: Basia January 12, 2017, 23:26:10
Myślę ,że dałoby sie to jakos pogodzić, na pewno dopracowano by terapie, na razie możemy sobie o tym pomarzyć, no chyba, że prywatnie, tylko czy onkolodzy chcieliby współpracować  z pacjentem, który chciałby korzystać też z alternatywnych metod walki z rakiem?

Naszej forumowej Stokrotkce, lekarka jej córki z nerwiakowłókniakami po prostu powiedziała, by szukała zielarzy, bo medycyna oficjalna może wyciąć, co się da, ale to dziadostwo nie daje się zmniejszyć ani chemią, ani naświetlaniem - one wtedy nawet rosną żwawiej. I tak stokrotka trafiła na zajęcia z naszym Gospodarzem do Międzyborowa

W dwóch przypadkach moich znajomych, którzy wybrali drogę chemiczną, lekarze powiedzieli, kiedy mogą wchodzić z odżywkami i witaminami, co jest zgodne nawet z poglądami największych chemicznych ortodoksów, że po kuracji, trzeba organizm zregenerować.

Problemem są niektóre alternatywne pomysły mające na celu na przykład zagłodzenie raka, nie patrząc na stan jego nosiciela i w takim wypadku zwykle nawet najwięksi myślący entuzjaści medycyny naturalnej wyrażają sprzeciw. To, że ktoś pozbył się raka w jakichś warunkach, na przykład nagłego głodu można spokojnie sklasyfikować jako efekt placebo, na równi ze świętymi miejscami, bioenergoterapią czy czymś w tym stylu. 14% w onkologii to dużo, dlatego nie nalezy się śmiać z takich wyników i twierdzić, że to tylko "samoistna remisja". Coś tą remisję wywołało i byłoby dobrze wiedzieć coś więcej, ponad słowo "placebo".

Nie należy się spodziewać, aby onkolog wyraził entuzjazm dla głodówek, dla obcinania składników pożywienia, zamiast jego wzbogacania, dla bezmyślnego i niekontrolowanego zjadania różnych trucizn.

W świetnej książce "Medycyna naturalna" (Kazimierz Janicki, Wojciech Rewerski) była historia o kobiecie chorej na raka wątroby, która piła ropę naftową, by się raka pozbyć, ale w końcu umarła. Na sekcji się okazało, że raka już dawno nie było, a wątroba została zniszczona ciągłym piciem ropy. Wniosek: ropa zadziałała dokładnie zgodnie z opisem, tylko nosicielka tej chorej wątroby nie ustaliła, kiedy przestać ją pić.

Możesz podać źródła tych hameryańskich badań?

Jak znalazłam kiedyś, to i znów znajdę, jak chwilę pomyślę, ale to nie dziś - przepraszam

Pozdrowienia :-)
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: ewula K February 06, 2017, 13:18:56
Ze strony dr Pokrywki:
Dożylna witamina C w leczeniu raka – Protokół Riordan:
http://longevitas.pl/dozylna-witamina-c-leczeniu-raka-protokol-riordan/?utm_source=Redlink.pl&utm_medium=email&utm_campaign=2017-02-05%20Nowo%C5%9Bci%20Akademii
: Odp: witamina C i choroby skóry
: grzegorzadam February 06, 2017, 17:08:41
obniżenie spożycia soli kuchennej do mniej niż szczypty dziennie lub wyeliminowanie jej (po pewnym czasie jedzenie jest wyjątkowo pyszne i bez solenia). Bo tryb życia to podstawa do kuracji chorób przewlekłych, wg mnie.
Człowiek potrzebuje nie szczyptę a około 3 gramów dziennie dobrej kamiennej (morskiej) soli>
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwii29eM7fvRAhWxZpoKHXU8DHkQFggaMAA&url=http%3A%2F%2Fwww.igya.pl%2Fprzeglad-diet%2Fciekawostki-zywieniowe%2F585-ile-wody-i-soli-potrzebujesz&usg=AFQjCNGRoboUMu5Ln9QINniVzVWqsPSb-g

Sól to lek, przewodnik elektryczny, katalizator i regulator gospodarki wodnej wraz z potasem, magnezem i wapniem.

równie ważny jest sód jako wodorowęglan sodu (28%) i inne wodoroweglany:
http://ezo-ksiazki.blogspot.com/2016/04/235-soda-lecznicze-wasciwosci.html

Łączenie z ziołami to optymalna wersja.
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: werbena April 05, 2017, 15:03:51
..o wit. C, lekarz zadaje pytanie, czy jest możliwe odblokowanie genu, który hamuje wytwarzanie wit. c u ludzi:

"Wiosna Zdrowia (02.04.2017) Panel dyskusyjny - odpowiedzi na pytania "

https://www.youtube.com/watch?v=dZ_OxSvuH4Q



https://www.youtube.com/watch?v=iZj2T39MnuQ
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: ewula K August 25, 2017, 20:01:20
Znalazłam interesującą stronę (po angielsku). Na stronie zamieszczone są recenzowane artykuły dotyczące badań nad witaminą C w latach 1935-1999.
Teksty można wyszukiwać  klikając w odpowiedni rok lub interesującą nas chorobę:
http://www.seanet.com/~alexs/ascorbate/
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: werbena June 07, 2018, 18:01:35
Jak "dobrać się"  do wit C w NIEDOJRZAŁYCH orzechach włoskich?
Czy można je jesc na surowo?


"Niedojrzałe orzechy włoskie z owocnią: witamina C 3000 mg/100 g."


http://rozanski.li/158/ksiazki-z-czech/
: Odp: Witamina C, choroby skóry
: slav July 06, 2018, 11:21:29
wieści ze świata nauki

http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,30139,prof-olinski-doustna-suplementacja-witamina-c-moze-pomoc-chorym-na-nowotwory