Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów

General Category => Fitoterapia = ziołolecznictwo => Olejki eteryczne. => : janek May 09, 2016, 12:03:44

: Fałszowanie olejków.
: janek May 09, 2016, 12:03:44
Jedna z mądrzejszych osób na forum napisała do mnie na PW abym się wypowiedział czy napisał więcej na ten temat. Adresat może nie wie najwięcej czy wszystkiego ale zawsze coś tam na ten temat wie. Są śliczne Panie zielarki sprzedające pod własną marką olejki - może one się też wypowiedzą. Ja wiem, że to tylko forum a nie fb ale bardzo, bardzo proszę.

Wiadomo, że jestem wielkim fanem stosowania olejków bo nieustająco twierdzę, że nie ma silniejszych substancji w świecie roślinnym. Tym którzy mi wiercą dziurę pisząc, że to nieprawda odpowiem konkretnie chodzi o porównanie 1g czy 1ml olejku z dowolnym ziołem w proszku czy nalewce. Przy tym ich stosowanie też jest najbezpieczniejsze bo przy infekcjach bakteryjnych wystarcza tylko smarować skórę. Jest to dość wygodne bo olejki bezproblemowo wnikają do całego organizmu, przekraczając nawet barierę krew-mózg, a przy tym skóra stanowi zawsze barierę ochronną.

Wiadomo, że olejki są fałszowane. To, że się dowiem więcej na ten temat było jednym z głównych argumentów za kursem w Krośnie. Niestety to jeden z większych zawodów, ale nie tracę nadziei. Dr Rózański mówi, że w przyszłości być może zrobi osobne spotkanie czy zajęcia na ten temat. W każdym razie taką deklarację mi osobiście w sobotę przekazał, ja mam nadzieję, że to będzie np. tegoroczna przyszłość.

Pytanie do mnie skierowane akurat zbiegło się z tym co w tą sobotę na wykładach mówił Doktor. Jak zwykle było sporo o olejkach, o ich wielkiej sile rażenia czy o konkretnych recepturach z ich użyciem. Mnie osobiście ogromnie cieszy, że dr Różański coraz częściej wspomina o różnych recepturach olejkowych. Uważam, że po tym można poznać prawdziwego,nowoczesnego naukowca, że wykorzystuje wiedzę współcześnie osiągalną i propaguje ją. Wiadomo, że w poprzednich stuleciach czy u ogromnej większości zielarzy - nawet tych najbardziej znanych i sławnych olejki nie były praktycznie stosowane. Wszystkie receptury do końca XX wieku praktycznie nic nie mówią o olejkach, zielarze ich nie używają, a przecież to nie oznacza, że nie działają. Jednak współczesne metody badawcze pozwalają właśnie wykryć większość składników obecnych w olejkach i znając składy i ich działanie można je zastosować w wielu jednostkach chorobowych.

Jak to wszystko co napisałem ma się do fałszowania olejków? Okazuje się, że bardzo często fałszowanie polega na tym, że miesza się składniki syntetycznie uzyskiwane sztucznie w labach ze składnikami naturalnymi tylko pochodzącymi od innych tańszych olejków. Myślę, że sztandarowym przykładem mógłby być olejek oregano gdzie da się zastosować syntetyczny karwakrol z naturalnymi domieszkami.

Jak takie praktyki mają się do bezpieczeństwa czy działania olejków? - okazuje się, że najczęściej jest to praktyka nieszkodliwa ponieważ nie ma znaczenia czy działa naturalny czy syntetyczny karwakrol bo w końcu jest to identyczna substancja. Jeśli chcesz zabić jakieś bakterie czy grzyby to jest bez znaczenia co zastosujesz. Czyli działa i jest bezpieczne.

Nie ukrywam, że bardzo mi ulżyło bo ja w końcu tylko mieszam olejki kupowane w specjalistycznych firmach.

Okazuje się, że nawet my - bardziej zaawansowani nie mamy raczej szans aby wykryć oszustwa, gorzej, nawet osoby dysponujące chromatografem mogą oszustw nie wykryć bo faktycznie maszyny będą pokazywać "piki" odpowiednich, właściwych związków.

Na wykładzie w sobotę było przynajmniej kilkanaście dyktafonów, może namieszałem, przekręciłem - proszę o weryfikację.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: docent May 10, 2016, 09:06:58
moze z drugiej mańki zrobić, chyba poza pikami na chromatogramie odpowiadającym karwakolowi są jakieś inne odpowiadające za zanieczyszczenia, może być to taki fingerprints dla olejku naturalnego....lub cos w ten deseń :D
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Alchemik May 10, 2016, 09:49:09
Pamiętać jednak należy, że biochemii nie oszukamy nigdy. Złożoność procesów rządzących działanie konkretnych substancji powoduje, że musimy już byś ostrożniejsi. Chemicy i biochemicy ostro ostatnio biorą się do pracy.
Nad czym? Ano nad tym, aby syntetyzowane związki były jak najbardziej identyczne z naturalnymi, pod względem chociażby skręcalności płaszczyzny światła, co jest trudne biorąc pod uwagę fakt, że w syntezie często dostajemy mieszaniny izomerów różnego kalibru...
Biotechnologia przychodzi z pomocą, podobno...
A ja uważam, że mając współczesną wiedzę trzeba po prostu wydobywać surowiec na większą skalę, dbać o niego, by naturalnie się wzmacniał, żadne tam GMO. I z niego robić olejki, mimo że to "nieopłacalne" (no popatrzcie ile % olejków jest w poszczególnych roślinach). Ale jest opłacalne, bo to środki stale działające na różne nawet najbardziej zjadliwe szczepy bakterii. I jestem silnym zwolennikiem wyrobu samodzielnego takich środków, zwłaszcza, że metody są ogólnie dostępne, technologicznie też da się to ugryźć. I ma się pewność, że jest to czysty olejek.

Co do najsilniejszych środków roślinnych...to temat na swobodną dyskusję na łonie natury, bo tu też można ugrzęznąć :P

Pozdrawiam Alchemik
: Odp: Fałszowanie olejków.
: janek May 10, 2016, 12:07:57
Drogi Alchemiku.

Ugrzęznąć można po 8 wypitych setkach których osiągnięcia gratuluję.
Dyskutujmy.

Podawajmy przykłady. Ja wezmę na ostrzał to nieszczęsne oregano. Nieszczęsne - piszę dlatego, że pewna znana z sprzedaży tanich olejków firma (Bamer) w Polsce zrezygnowała nawet z tego olejku w swojej ofercie. Przypuszczam, że ze względu właśnie na fałszerstwa i teraz muszę kupować tylko z USA. A to w końcu najpopularniejszy olejek na świecie, także w Polsce, ale nawet Ci najtańsi w Polsce dbają o swoją reputację.

Technologicznie to tylko w teorii jest to prosta sprawa.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Alchemik May 11, 2016, 06:45:24
Oki, przyznam, że olejków eterycznych z firm jakichkolwiek nie stosuję, prawie że nigdy. Czasem się zdarzy, że chcę jakąś kąpiel sobie zrobić z zapachem, ale jakoś tak rzadko dość.
Aktualnie mam na biurku olejek pichtowy firmy AlterMedica, nie wiem, czy to dobra firma czy nie. Kropla na powierzchni wody tworzy dość grubą (w przekroju poprzecznym) i tłustą plamę. Nie wygląda mi to na olejek czysty. Pachnie przyjemnie. Ale nie mam zdania. Jako zapachowe zastosowanie to jeszcze ok.
Moja mama stosuje czasem na miodzie wewnętrznie, ale ja odradzam jej to. Ja już nawet zrezygnowałem ze stosowania aluminium w codzienności do żywności, a tym bardziej rozpuszczalników organicznych nieznanej czystości, które ktoś chce nam wprowadzać do organizmu.

Kilka dni temu skończył mi się mój własny olejek krwawnikowy. Tak, rozpuszczalnik był, ale to był czysty etanol, cz.d.a.. Czymś trzeba z aparatury wymyć osadzony chamazulen. Ale barwa jest piękna. Surowca trzeba spore ilości, by uzyskać 10ml czystego olejku eterycznego. Nawet 5kg świeżego surowca.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: janek May 11, 2016, 13:50:15
Dr Różański mówił o czystych substancjach typu tymol, karwakrol.

Przypuszczam, że chmazulen syntetyczny też ma zieonkawo - niebieską barwę.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Alchemik May 17, 2016, 22:16:08
Collect. Czech. Chem. Commun. 1954, 19, 1264-1273
J. Novák, F. Šorm and J. Sicher

Autorzy wskazali na to, że można spokojnie syntetyzować azuleny w ogóle, ale wydaje mi się, że na tamten czas nie było dobrego spektrometru masowego. Masa molowa im się nie zgadza. Muszę poczytać, gdy będę w bibliotece uniwersytetu, czy coś wiadomo o niebieskiej barwie dla syntetycznego chamazulenu.

W sumie nie jest teraz trudno podrobić olejki eteryczne. Składy są chyba już nawet w wolnym dostępie.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: kaminskainen May 18, 2016, 09:47:14
Ja z uwagą metodologiczną.
Zdanie "olejki to najsilniej działające substancje roślinne" jest prawdziwe pod pewnymi warunkami, z pewnymi zastrzeżeniami na które Janek powyżej wskazał. Tyle, że gdy weźmiemy te zastrzeżenia pod uwagę to zdanie to okazuje się znaczyć tyle:
1. czyste olejki działają silniej od ich roztworów (nalewek) lub
2. olejki działają lepiej od preparatów pozbawionych olejków (suszonych ziół sproszkowanych)
Jaki jest więc sens propagowania takiego hasła, skoro są to tautologie? To hasło w istoci znaczy tyle, że "olejki to olejki oraz mają one swoje działanie" :)
Poza kontekstem olejkowym zdanie jest oczywiście po prostu fałszywe, za substancje roślinne o najsilniejszej aktywności biologicznej uważa się "pi razy oko" alkaloidy, wybrane glikozydy (zwł. nasercowe), niektóre saponiny (te najbardziej hemolizujące) oraz wybrane substancje frakcji olejkowych różnych roślin. Natomiast żaden znany olejek w dowolnej dawce nie ma działania kilku kropel nalewki kokoryczowej!
: Odp: Fałszowanie olejków.
: janek May 18, 2016, 10:06:45
Natomiast żaden znany olejek w dowolnej dawce nie ma działania kilku kropel nalewki kokoryczowej!

Z pewnym małym wyjątkiem zapewne - parę kropel olejku kokoryczowego będzie jednak silniejsze od paru kropel nalewki w/w rośliny.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: LolaKarola May 22, 2016, 11:38:10
Jakiś czas temu zainteresowały mnie olejki eteryczne z Leptospermum scoparium, Santalum spicatum i Backhousia citriodora. Okazało się, że w Polsce prawdziwe olejki z tych roślin w 100% stężeniu są niedostępne. Firmy, które importują te olejki, niestety rozcieńczają je mocno zwykłymi olejami roślinnymi, albo sprzedają olejek z drzewa herbacianego za olejek z manuki, czy kanuki. To jawne oszustwo. Swoje olejki kupiłam od producentów w Nowej Zelandii i Australii. Droga impreza, ale przynajmniej wiem co mam.

Poza tym jestem ciekawa jak oceniacie działanie olejków eterycznych w zależności od sposobu ich ekstrakcji.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Vereinigten May 22, 2016, 17:00:04
Oczywiście że olejki eteryczne były, są i będą fałszowane, bo różne inspekcje nie interesują się tymi zagadnieniami bo przecież producenci piszą "nie do użytku wewnętrznego". Jednakże apteki czasami sporządzają wody aromatyzowane, więc muszą istnieć w handlu olejki o czystości farmakopealnej, ale to tylko te najpopularniejsze. Nie wierzyłbym też w olejki zielareczek które to z ranną rosą zbierają ziółka w stylu życia slow, bo to też dorabianie ideologii do rozcieńczania olejków olejem rzepakowym.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: LolaKarola May 22, 2016, 23:02:33
To jest oczywiście zasadnicza różnica, czy olejek zarejestrowany jest jako kosmetyk, czy do aromatoterapii. Nie dotarłam do informacji, czy w Polsce istnieją olejki o czystości farmaceutycznej. Nie spotkałam się też z lekami recepturowymi, do których dodawano by olejki eteryczne prawdziwe. Chociaż pamiętam, że kiedyś mój laryngolog wymyślił dla mnie kompozycję do inhalacji na bazie Olbas Oil, był tam też mentol, ale było olejku miętowego. Myślę, że współczesna farmacja częściej używa jednak syntetycznych substancji zapachowych, zwłaszcza w przypadku leków recepturowych, bowiem NFZ nie stać na refundowanie substancji, które niejednokrotnie są droższe od prawdziwych perfum.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Vereinigten May 23, 2016, 06:33:03
Są, są receptury apteczne do których dodaje się olejki eteryczne. Np. woda miętowa albo spirytus mydlany - w tym przypadku akurat dodaje się lawendowy. Czystość farmaceutyczna to czystość farmakopealna. Teoretycznie powinno się uzyskiwać kiedy olejek opuszcza aparaturę do destylacji, ale trzeba to jeszcze zweryfikować. Podkreślę jeszcze raz - nie używa się cudów z chińskiego dżambo-rango czy indyjskiego surdurhur, tylko olejków z popularnych ziół - mięty, szałwi, lawendy, rozmarynu, majeranku. Nie są to duże koszta a poza tym w recepturze albo idzie na krople albo ml. Zwykle gdy receptura jest na 100 części, olejek to jedna część.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Basia May 23, 2016, 22:20:11
Swoje olejki kupiłam od producentów w Nowej Zelandii i Australii. Droga impreza, ale przynajmniej wiem co mam.

Ty tylko WIERZYSZ, ze wiesz, co masz. Ty masz nadzieję, że to, co kupiłaś powstało w Nowej Zelandii.
Prawda, w końcu komuś trzeba zaufać, na tym polega życie w gromadzie.

W Rosji można kupić na przykład syrop na kaszel z podbiałem i babką i 1ml /100ml olejku miętowego. Przynajmniej tak to deklarują na opakowaniu.

W Polsce oczywiście można kupić olejki farmakopealne, ale nie w aptekach czy zielarniach po kilka złotych za buteleczkę Dr Beta czy coś w tym stylu z napisem "do aromaterapii". Oczywiście, czasem w końcu trzeba komuś zaufać i tak robimy dziesiątki razy każdego dnia - na tym polega współżycie w gromadzie.

Wymagania farmakopealne to nie oznacza, że coś może być / jest zarejestrowane do takiego czy innego zastosowania. To jest jak wymiary gwintu M10 z Polskiej Normy: ma być taki, a nie inny, niezależnie od wytwórcy czy planowanego zastosowania.

Poza tym jestem ciekawa jak oceniacie działanie olejków eterycznych w zależności od sposobu ich ekstrakcji.

Olejki to mieszanina różnych substancji. W innych wątkach tu na forum są dyskusje technologiczne.
Jest oczywiste, że najlepiej stosować wielokrotną ekstrakcję tego samego surowca różnymi metodami, by uzyskać jak najszerszy skład mieszaniny. To nie jest łatwe. Sama zwykła destylacja, a nawet destylacja parą wodną nie wystarczy. Pojawiają się środki koalescencyjne, by wytrącić olejki z hydrolatów. Pojawia się wymrażanie itp. To już są zaawansowane technologie, a nie instalacja w kuchni.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Fałszowanie olejków.
: janek May 23, 2016, 22:33:38
Dokładnie przedwczoraj dałem Doktorowi do oceny 6 olejków których najczęściej używam.
Wszystkie są z najtańszych firm - 4NOW, po 1 razie Profarm i Bamer.
Wszystkie były dobre.

Ja już to napisałem parę razy wysoka cena nie jest gwarancją jakości.
Jeśli ktoś wierzy w jakieś olejki terapeutyczne i inne tym podobne to jego sprawa.
Z tego co się orientuje to np. 80% światowego olejku herbacianego jest australijska a producenci przeróżni, w tym polscy, niemieccy, chińscy.
Ja wierzę tylko w naturalne, 100%.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Basia May 23, 2016, 23:18:08
Jeśli ktoś wierzy w jakieś olejki terapeutyczne i inne tym podobne to jego sprawa.
Z tego co się orientuje to np. 80% światowego olejku herbacianego jest australijska a producenci przeróżni, w tym polscy, niemieccy, chińscy.

Ja wierzę, że Ty to rozumiesz, ale napisz to w sposób zrozumiały dla mnie...

Pozdrowienia :-)
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Krzysztof B May 23, 2016, 23:30:52
Policzmy wydajność olejkową na 1 ha uprawy.
Możemy śmiało przyjąć plon suchej masy średnio ok 3 Mg/ha.
przy założeniu średnio 1% uzysku otrzymamy ok. 30 kg produktu.
do tego doliczmy koszt energii.
Kalkulacja ceny jest pochodną kosztów i porównywalnych zysków z innego rodzaju upraw.
Cena kg  olejku w hurcie (kraje o tradycji tego przemysłu) kształtuje się na poziomie circa 300 kg pszenicy. tj ok. 200-300 zł (dla rolnika w krajach tzw.3 świata) ). to odnosi się do masowych i zmechanizowanych upraw (lawenda, mięta ect.)
Inaczej kształtuje się cena przy ręcznym zbiorze - tu jak w różanym ceny są naprawdę umowne, wynikające niejednokrotnie z irracjonalnych składników.
I przechodzimy do sedna.
Jeśli oferuje się produkt rozcieńczony do 1 % zawartości to z litra surowca uzyskujemy 100 l produktu przed wlaniem do buteleczki. Niechaj ten 'wsad"(deklarowany już jako 100% olejek) kosztował polskiego producenta (marże różne, cła ect) około 500 zł/100l tj.50 zł/l "wsadu" z którego produkuje się 100 buteleczek. tj. jakieś  50 groszy+buteleczka z opakowaniem(najdroższy składnik produktu) -
Dlatego dziwnym są próby oszukiwania
.Wobec świadomości większości sprzedawców w zielarniach - rynek wykluczy fałszerzy, albo zielarnia upadnie biorąc udział świadomie lub nie w tym procederze.
Oczywiście te" kalkulacje" nie wytrzymują polskich realiów gospodarczych.(jeśli ktoś destylował olejki na małą skalę to wie jaki jest koszt energii- w polskich realiach jest to hobbystyczne zajęcie, biznesem jest import beczek i "komponowanie" produktów.
 Dobre firmy mają jakieś tam zaplecze surowcowe i konkretnych dostawców istniejących na rynku od dziesiątek lat.
I jeszcze. zgadzam się z Jankiem. "markowe" wcale nie znaczy lepsze.
Postulatem naszym powinno być wprowadzenie informacji na opakowaniu o zawartości "olejku w olejku" samo stwierdzenie 100% jest mylne dla nabywcy wobec Farmakopei . Nikomu nie radzę stosować 100% olejku np. z tymianku -wypali skórę .
Tym samym należy wykluczyć z powszechnego używania " olejek 100% naturalny" dla określenia produktu powstałego na bazie naturalnych surowców. 
Nazwa "Olejek" powinna być stosowana tylko to produktów powstałych na bazie naturalnych surowców.
Ale, takie mamy czasy gdzie kawałek plastiku z bursztyn robi.
Myślę, dla jakiegoś departamentu w naszym ministerstwie nie powinno być problemem wprowadzić takie  normy, ale czy to Nasze Ministerstwa?
: Odp: Fałszowanie olejków.
: LolaKarola May 24, 2016, 08:15:54
Ty tylko WIERZYSZ, ze wiesz, co masz. Ty masz nadzieję, że to, co kupiłaś powstało w Nowej Zelandii.

"Wierzysz" to nie do końca trafione słowo. Jestem absolutnie przekonana, ponieważ zakupy zostały poczynione bezpośrednio u producenta przez mojego szwagra, a nie u jakiegoś handlarza w eko-sklepie :). A nadzieję zawsze warto mieć, z tym, że ta nie daje mi gwarancji bezpieczeństwa stosowania produktu na wrażliwą skórę dziecka.
: Odp: Fałszowanie olejków.
: Basia May 24, 2016, 15:29:50
To zostaje tylko pogratulować kontaktów :-)

Pozdrowienia :-)