Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów

General Category => Fitoterapia = ziołolecznictwo => Fitoterapia zakażeń i chorób pasożytniczych. => : Iskierka September 15, 2014, 12:48:31

: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka September 15, 2014, 12:48:31
Witam,

nie znałazłam boreliozowego wątku, więc zakładam własny. Proszę o wskazanie ziół, które pomogą w przewlekłej boreliozie. Dodam, że kompletnie nie znam się na nich, nie wiem, gdzie się w nie zaopatrywać. Sama zbierać się nie odważę. Doświadczonych proszę o pomoc!

Moja historia: W 2003 kleszcz, rumień, borelioza wyleczona miesięczną antybiotykoterapią. 2008 nawrót, wyleczony 11miesięczną antybiotykoterapią. 2012 nawrót, protokół Buhnera przez rok nie pomógł, potem 11miesięczna antybiotykoterapia też nie. Zdiagnozowano jeszcze bartonellę + oczywiście grzybicę. Już tracę nadzieję. A mam tylko 26 lat.

Bardzo proszę o pomoc.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jolkaj September 15, 2014, 15:48:38
Choćby http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1827.0

Tematów jest sporo.

Powodzenia  :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 15, 2014, 16:00:47
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2592.0
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: m@rcin September 15, 2014, 16:01:48
Poniżej kilka linków:
http://rozanski.li/?p=345
http://rozanski.li/?p=346
http://rozanski.li/?p=347
http://rozanski.li/?p=348

Niektóre zioła można dostać w aptekach jak np. piołun, jeżówka, korzeń arcydzięgla, kwiat wiązówki czy korę wierzby. Inne takie jak np. czeremcha najlepiej zebrać samemu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka September 15, 2014, 16:24:02
Dziękuję Wam bardzo za linki!

Przebrnęłam przez posty dr. Różańskiego i powstała taka lista ziół:

Vilcacora
Szczeć pospolita
olej z czarnuszki
piołun
jeżówka/echinacea
arcydzięgiel korzeń
wiązówka błotna
pączki topoli czarnej
czeremcha kora
wrotycz
rdestowiec
brzoza

Mam teraz pytanie. Czy można je wszystkie łączyć? Czy część stosować na początku? Potem włączyć następne? Stworzyć jakieś mieszkanki?

Może jest na tym forum ktoś, kto za pomoca ziół (wy)leczył boreliozę?

Znalazłam sklep magiczny ogród skąd mogłabym te zioła zamówić, polecacie?

Proszę doświadczonych o radę i z góry dziękuję za pomoc!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 15, 2014, 16:42:47
Protokół Buhnera, antybiotyki - kłania się wielki problem z candidą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka September 15, 2014, 19:00:38

Renia,

tak mam kandydozę, chociaż nigdy się nią przejmowałam. Wszystkie dolegliwości przypisując boreliozie.

Ale co ma protokół Buhnera do candidy? że dzięki antybiotykom się szerzy, rozumiem, ale zioła chyba są pomocne w jej zwlaczaniu?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 15, 2014, 20:32:33
Zacznij się przejmować. W życiu nie zwyciężysz boreliozy do puki nie ograniczysz candidy, później leczenie boreliozy, to bajka. Tak było u mnie.


: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka September 15, 2014, 21:19:29
A w jaki sposób ograniczyłaś candidę? Ja byłam na diecie - żadnych słodyczy, żadnych drożdży, mało białej mąki, łykałam nystatynę, kefiry, probiotyki, a mimo to.. bestia ma się dobrze.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek September 15, 2014, 21:36:24
Na forum borelioza czy pokrewnych jest kilka czy kilkanaście wątków na ten temat.
Wystarczy przeczytać.
Paru osobom udało się zwalczyć ziołami.
Są zielarze zajmujący się boreliozą.
Tu na forum jest podobno taki który sam się zgłasza i poleca jako fachowiec.
Sprawdzaj pocztę, może napisze.

Ciężko napisać co jest gorsze, czy co powinno się zwalczać pierwsze.
Pewne jest jedno, że na ogół to co zwalcza bakterie jednocześnie powoduje rozrost grzyba.
Jeśli ktoś pisze, że borelioza to bajka to mu zazdroszczę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 15, 2014, 23:11:58
Borelioza to nie bajka, to wielka tragedia, która niszczy życie. Przeszłam piekło jak wielu. Miałam kilkuletni urlop od normalnego życia. Stosowałam nic nie warte kuracje. Gdybym nie zaczęła walczyć z grzybicą nadal byłabym ciężko chora. Tym razem postępy w leczeniu przyszły bardzo szybko. Uważam Cię Janku za bardzo inteligentnego człowieka, dociekliwego, analizującego wszystko - masz wielki dar. Twoje wpisy są szalenie ciekawe. Różnimy się jednym, ja uwierzyłam w to, że Gumppek ma rację z candidą i całą tą immunologią - Ty ciągle wątpisz. Kiedyś przeczytałam, że chciałbyś mnie poznać. Myślę, że już się znamy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek September 15, 2014, 23:34:15
Odpisałem Ci już. Czekaj bo mam teraz moc pracy. Na pewno będzie dobrze :) Muszę tylko wyszukać jakiejś lepszej metody przeprowadzenia do roztworu polisacharydów z wrośniaka i hubiaka. Nie wiem czy dziś dam radę ale jutro spróbuję. Mam pewną koncepcję. No i w odwodzie mam jeszcze doktora choć nie wiem czy coś badał w tym kierunku. Szukam kontaktu z polskimi naukowcami pracującymi nad glukanami i innymi polisacharydami ale na razie nic nie namierzyłem. Mam nadzieję że tradycyjnie olśni mnie :) jak to zazwyczaj jest.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 September 16, 2014, 07:59:34
Przede wszystkim nie nastawiać się na szybką poprawę ale długotrwałą walkę. To, że komuś szybko sie poprawiło nie oznacza że u nas tak będzie. Nie liczmy na to, każdy ma inny organizm, układ odpornościowy. Ja leczę się tą samą metodą co Renia od 6 miesięcy ale z różnym skutkiem. Było już całkiem nieźle na początku oraz przez ostatnie 2 miesiące, w tym były tygodnie rewelacyjne, wręcz odfruwałem z radości :) Od tygodnia zmagam się z pogorszeniem, które przyszło nagle. Niestety w tej chorobie nigdy nie wiadomo czy to postęp choroby czy wybijanie bakterii/grzybów. Wierzę w to drugie i walczę dalej. Nie mam zresztą innego wyjścia ;) Poza tym biorąc antybiotyki nie było wcale lepiej.

Przy okazji dziękuję Gumppkowi za okazaną pomoc. Dwoi się i troi ale niektóre organizmy są oporniejsze od innych :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek September 16, 2014, 10:08:06
Pogorszenie być nie może bo i dlaczego tak miało by być? Zioła to nie antybiotyki nie szkodzą, a leczą :) Ewentualnie stres bo on przez hormony wpływa na poziom cytokin. To dla tego trzeba być dobrze nastawiony bo już samo to wpływa korzystnie na cytokiny i na układ odpornościowy. Nie jestem specem do technik psychologicznych ale wizualizacja może mieć duże znaczenie.  Zazwyczaj pogorszenie jest przy zmianie kierunku stymulacji. Ja też tydzień chodzę błędny. Będę kopał dziki chrzan. To też może zadziałać. Niech pan sobie zrobi ocet z nasturcji /może pan ją jeść jako sałatkę jeszcze kwitnie a ze zdobyciem trochę nie powinno być problemu/. TO PODPOWIEDŹ DLA WSZYSTKICH NIE TYLKO DLA CHORYCH NA BORELIOZĘ. Ja mam coś takiego jak zbieram roślinę /jakąś/ to od razu czuję czy to coś szkodzi temu czemuś co mnie gnębi.
Wczoraj zbierając nasturcję, kocimiętkę, aksamitkę czułem się fatalnie. Czułem że któreś z tych ziół działało na patogena. Od razu coś się we mnie kotłuję. W tamtym roku jak kopałem korzeń berberysu to aż wymiotowałem przy kopaniu. Czułem, że to coś aż chce ze mnie uciec :)
Wniosek jeden moja choroba się przydaje :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 September 16, 2014, 10:17:05
Pogorszenie być nie może bo i dlaczego tak miało by być?

Zawsze jest taka ewentualność, że kuracja nie działa na tego rodzaju patogen albo działa za słabo. Oczywiście przy tak złozonej kuracji obejmującej kilkanaście i więcej zioł mozna powiedziec, że to niemożliwe. Nie ma jednak dowodów, nie sposób tego sprawdzić, ale na ten konkretny organizm może to jednak nie działać.

Ja zaczynam się zastanawiać czy powracające pogorszenia nie są efektem okresu dzielenia boreliozy (gdzieś wyczytałem że raz na miesiąc). Pytanie do kiedy może trwać to wybijanie bakterii ? Tego też nie będziemy wiedzieli. Tu widać jak trudne jest to leczenie, ściśle związane z naszymi odczuciami, intuicją i wiarą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 16, 2014, 10:41:53
Od 6 i pól miesiąca u mnie tylko dobrze, a teraz bardzo dobrze. Czasami coś mnie ,,,rozwala", ale to już nie borelioza, tylko przeholowanie z ilością ziół, szczególnie gdy wprowadzam coś nowego. Zmniejszam dawki i znów jest OK. Trzeba ,,wsłuchiwać się" w to co mówi nam organizm. Jak masz okresy, że czujesz się bardzo dobrze, to już dobry znak.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek September 16, 2014, 10:58:34
Reniu
Cieszę się, że znam osobę o tak wyważonych poglądach.
Proszę o wybaczenie ale nie kojarzę.
Jeśli się znamy to znaczy, że niedługo się zobaczymy.
Nieprawdaż?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: cezet September 16, 2014, 11:43:36
Przykładałam mężowi liście nasturcji troszkę zmiętolone i nasączone octem nasturcjowym (ocet jabłkowy i kwiaty nasturcji), na czoło, w celu leczenia lekko wypełnionych zatok czołowych. Twierdzi, że pomagało i dzisiaj miał sobie sam nałożyć. Fajnie się taki liść trzyma, można normalnie się krzątać po domu. Może używał ktoś? Do tego zrobiłam mu napar z nawłoci i liści nasturcji, żeby przyspieszyć wydalanie tego czegoś z zatok. Ale wypił tylko raz, a potem zapomniał  >:(
Dzisiaj nastawię nowy.
U nas jest wyraźna różnica w działaniu niektórych ziół, najwyraźniej to widać w skutkach moczopędnych, inne są trudniej mierzalne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 16, 2014, 12:29:42
Janku osobiście nie znamy się - ubolewam, bo lubię poznawać inteligentne osoby - znamy się troszeczkę tylko z tego forum. Kiedyś napisałeś ,,Szkoda, że nie dowiemy się kim jest pani Renata" (może niedosłownie przytoczyłam Twoje słowa). Dlatego pozwoliłam sobie napisać, że już się znamy. Pozdrawiam, życzę dużo zdrówka oraz powodzenia w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące zagadnienia  :).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka September 16, 2014, 12:56:57

Janek,
ile ja się naczytałam na forum boreliozy.. I właśnie stamtąd drogi prowadzą na to forum :)

Gumppek,
czekam cierpliwie, z nadzieją :)

Tomek,
nie wierzę w coś takiego, jak szybka poprawa. Od ostatniego nawrotu bb walczę już dwa lata i nic. Życzę powodzenia Tobie!

Renia,
dziękuję za dobre info, że po tak dlugim chorowaniu może być dobrze tak długi czas..

W ogóle to dziękuję za Wasze odpowiedzi, też te prywatne wiadomości, to dodaje otuchy, że są osoby, które z tym świństwem wygrały. Już ostatnio jak usłyszałam od lekarza: "Wszystko z Panią ok, po prostu za długo brała Pani antybiotyki. Czasem tak jest, że są jakieś dolegliwości i nie wiadomo czemu" to pomyślałam: Albo ja jestem nienormalna albo ta lekarka..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 September 16, 2014, 13:16:54
Iskierka: Moje problemy z wyleczeniem są też związane z ogromną przewlekłością tej choroby. Początki moich problemów to koniec lat 90-tych. Co ciekawe później były okresy bardzo dobrego samopoczucia, chyba organizm potrafił utrzymać krętka w ryzach. Być może jak rozwinęła się grzybica półtora roku temu to naszło spore uderzenie z którym zmagam się do dzisiaj. Wtedy lekarze nie słyszeli o czymś takim jak borelioza, wiec tułałem się od lekarza do kajfasza. Dziś, po 15 latach, wielu lekarzy nadal niewiele wie o tym paskudztwie. Powodzenia :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek September 16, 2014, 13:30:41
Reniu.
Myślałem, że spotkamy się w Międzyborowie.
Nie przesadzaj z tą moją inteligencją, tutaj na forum jest naprawdę sporo ludzi inteligentnych.
Nawet mój główny adwersarz czyli g
Odwzajemniam życzenia, dużo, dużo zdrówka.

Iskierka
Najważniejsze jest jak mawiali starsi klasycy, że kroczysz właściwą drogą.
Możliwości, środków jest naprawdę sporo, większość z nich działa lepiej od abx - wiem bo sprawdzałem jedno i drugie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 26, 2014, 17:42:41
Tutaj Panmyśliwy opisał problem (odniósł się do rdestu japońskiego): http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1640.0
Nie tylko rdest japoński stymuluje th2 - cały protokół podstawowy pana Buhnera oparty jest na ziołach stymulujących te właśnie limfocyty. Na ziołach z tego protokołu ,,jazdy" jelitowe zdają się nie mieć końca. Inna sprawa nikt rozsądny nie bierze przez rok tego samego zestawu ziół (ja brałam brrr :'().
Koniec narzekania - zainteresowanym powiem: już 8 miesięcy jest SUPER!!! Czy czuję się wyleczona?- nie. Boreliozy nie da się wyleczyć. Wystarczy poczytać Forum Borelioza, tym którym się udało przez laty powracają... Dlatego nie ma sensu brać antybiotyki, bo w razie powtórki to co? - znowu ILADS. Zioła można brać całe życie. Teraz biorę małe dawki, profilaktycznie. Krętki z pewnością są w cystach i czekają na dobre czasy, wystarczy spadek odporności... Boreliozowa, recepta na zdrowie: zioła, zdrowe odżywianie i ruch, ruch i jeszcze raz ruch. Bez sporej aktywności fizycznej można zapomnieć o powrocie do pełnego zdrowia, przede wszystkim ruch na świeżym powietrzu - należy pamiętać, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania. Trzeba wywrócić do góry nogami całe życie - w tym dobrym kierunku :).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 26, 2014, 23:15:04
A ja Wam powiem, że czekam i czekam i doczekać się nie mogę.
Na co?
Na książkę pana myśliwego o boreliozie.
Obiecał tak dawno a jakoś mu nie wychodzi...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 27, 2014, 10:00:40
Rdest z pewnością jest bardzo dobrym ziołem, może sprawdza się u osób, które nie brały wcześniej antybiotyków. Być może jest dobry w mniejszych ilościach i w krótszym czasie stosowania. U mnie zestaw p.Buhnera wywoływał, to o czym napisał panmyśliwy w odniesieniu do rdestowca - problemy trawienne (tj. uczucie ciągle pełnego żołądka, nudności, wymioty, utrata smaku...). Forumowicze upatrywali się problemów w andrographisie, więc odstawiłam go na trochę, było bez zmian. Niestety w dolegliwościach trawiennych nie byłam odosobniona. Oprócz wad były i zalety: wycofały się dolegliwości kardiologiczne i zmniejszyły neurologiczne, umysłowe, stawowe, mięśniowe, itp. Było nawet kilka miesięcy w których dało się niemal normalnie żyć - poprawa nastąpiła po wprowadzeniu bylicy rocznej (brałam ją 40 dni). Nie był to do końca stracony rok, pomimo, że wszystko zaczęło powracać. Są osoby, które twierdzą, że wyleczyli się na protokole Buhnera - może dbali o stan swoich jelit, ja wtedy nie miałam wiedzy na ten temat. Z pewnością popełniałam też inne błędy. Nie ma to już znaczenia - dzięki p. Buhnerowi zainteresowałam się ziołami i to też plus.
Janek - jestem dobrej myśli, wkrótce pewnie kupimy książkę :).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen October 27, 2014, 13:50:30
brak skutków ubocznych najczęściej tyczy się stosowania krótkoterminowego od 1 do 3 miesięcy, im dłużej zażywa się jedno zioło tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia objawów niepożądanych. Nahbezpieczniejsza forma to zwsze tabletki ziołowe popijane mlekiem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2014, 15:21:39
Brałem bylice roczną i też zauważyłem poprawe po niej. Co moge powiedzieć np. po olejku z czarnuszki miałem straszne zawroty głowy, po nalewce z kurkumy również plus nudności i ssanie w żołądku.

Objawy żołądkowe to nic dziwnego, chociażby z powodu alkoholu na czczo.
Jesli te środki rzeczywiście mocno trafiły w borelki, to mogłeś mieć jakąś formę herksów.

Jeśli chodzi o nalewkę z kurkumy, to oficjalnie są skutki uboczne:
http://www.doz.pl/leki/p3381-Solaren
Niestety, Solaren już nie jest produkowany - producenta nie ma.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2014, 15:41:01
Basiu mam pytanie, bo wspomniałaś o protokule Buhera. Udało Ci sie utrzymać maksymalne dawki przez 60 dni?

Ja się chyba nie wypowiadałam na ten temat, to chyba Renia...

Co do poprzedniego wątku, to nie wiem czy to był herx, czy zła tolerancja ziół, fakt faktem że było fatalnie.

Ale z Twoich wszystkich wypowiedzi zrozumiałam, że jest lepiej, tak?
To dobrze :-)
Tak ogółem, przy nudnosciach zwykle pomaga imbir lub Mentoval.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2014, 15:41:44
Co do poprzedniego wątku, to nie wiem czy to był herx, czy zła tolerancja ziół, fakt faktem że było fatalnie.

Ale z Twoich wszystkich wypowiedzi zrozumiałam, że jest lepiej, tak?
To dobrze :-)
Tak ogółem, przy nudnosciach zwykle pomaga imbir lub Mentoval.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2014, 18:12:35
Znajomy w podobnej sytuacji dość dobrze się czuł po kompocie z liści rdestu japońskiego. W zasadzie jeszcze można je zbierać, jeśli ich przymrozki nie zmieliły i jeszcze są zielone.

W przypadkach nagłych nawet nie trzeba nalewki z imbiru, wystarczy pogryźć plasterek surowego lub kawałeczek kandyzowanego.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 27, 2014, 18:43:04
Jak szukasz przepisów na nalewki, to szukaj w opisach Gospodarza - zazwyczaj znajdziesz. Tutaj masz informacje nt. imbiru i przepis na nalewkę http://rozanski.li/?p=446
Na wczasach gdy dopadły mnie problemy żołądkowe, to kupiłam imbir w proszku, bo tylko taki był w sklepie. Na szczęście zabrałam z domu garść pustych kapsułek, chociaż łatwo można było przełknąć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka October 27, 2014, 18:57:20
A ja Wam powiem, że czekam i czekam i doczekać się nie mogę.
Na co?
Na książkę pana myśliwego o boreliozie.
Obiecał tak dawno a jakoś mu nie wychodzi...

Również czekam... Mailowo dostałam odpowiedź "Data wydania książki uległa zmianie.
Poinformujemy Panią kiedy książkę będzie można już kupić."
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: dzieciaczki123 October 27, 2014, 22:47:15
Oj , tyle ile chorych na boreliozę, tyle różnych pomysłów na tę chorobę ...Zauważyć można , że krętki są te same, ale różnie na nie reagujemy, różnie odczuwamy zmiany, różnie się leczymy ...
Nie ma po prostu (  chyba ? ) jednej recepty na te bakterie i zniszczenia, które poczyniła w naszych organizmach, zbyt ona przebiegła ,a my oporni jacyś na leczenie ...

Zdrowia i sił Wam wszystkim życzę :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen October 28, 2014, 11:52:07
Co jeszcze warto wyprubować to Serrapeptase ten enzym jak donoszą, również ma zdolności do uszkadzania biofilmu przez co stają się one łatwe do zniszczenia przez układ odpornościowy.

http://examine.com/supplements/Serrapeptase/#summary4-3 (http://examine.com/supplements/Serrapeptase/#summary4-3)
http://www.nutramedix.ec/ns/serrapeptase (http://www.nutramedix.ec/ns/serrapeptase) (Lyme Disease to borelioza)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 09, 2014, 19:53:21
Należy brać probiotyki, prebiotyki, jeść kiszonki...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 09, 2014, 20:35:33
Poza tym stosowanie przez długi czas nalewek na czczo może niestety u niektórych zrujnować żołądek a wątroba i trzustka tez dostają. Nawet niewielkie dawki alkoholu stosowane regularnie a tu stosuje się 3 razy dziennie- bardzo obciążają trzustkę. Warto o tym pamiętać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 09, 2014, 20:50:51
Od roku stosuję nalewki. Właśnie w ubiegłym tygodniu zrobiłam mnóstwo badań kontrolnych, próby wątrobowe też - idealne, na antybiotykach były gorsze. Jedynie wysokie przeciwciała tarczycowe TPO (chociaż znacznie spadły), podwyższony cholesterol (przy niedoczynności tarczycy tak bywa) oraz niski poziom wit D3 - tylko 20,9. Plik pozostałych badań w normie. Z żołądkiem miałam duże problemy przez kilka lat, teraz nie mam. Czyli nie taki diabeł straszny jak go malują.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 09, 2014, 20:56:43
Podwyższony cholesterol, niska D3, kłopoty z tarczycą-typowe przy przewlekłej bb. Poziom antytg, antytpo nie ma szczególnie znaczenia, znaczenie ma, że jest proces autoimmuno. Niestety w tej cholernej chorobie w ogóle często różne wyniki są ok lub prawie ok. Brałam zioła ponad rok. I wiem jedno- każdy jest naprawdę inny, inaczej reaguje na leczenie i dla każdego "diabeł" może być straszny albo i nie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 09, 2014, 21:16:20
Niską D3 ma 90 % naszego społeczeństwa. Jak się załapie chorobę autoimmunologiczną, to dobrze wiesz, że raczej się jej pozbyć nie można. Chociaż mam nadzieję, że może uda się. Rok brałaś zioła - ja biorę 2 lata, rok Buhnera i rok polskie. Mimo, że Buhner nie przyniósł efektów takich jakie oczekiwałam, to potrafiłam z kuracji wyciągnąć wnioski: bez antybiotyków można żyć, trzeba szukać innych ziół, innych rozwiązań. Czuję się dobrze, stosuję już dużo mniej ziół. Zioła będę stosowała zawsze, nie zrezygnuję z nich, bo borelioza lubi wracać - postaram się nie dopuścić do nawrotu.
Nie warto brać antybiotyków, wiem co to jest borelioza, brak efektów leczenia, bezsilność, nerwica... Bardzo współczuję każdemu, kogo dotknęła ta tragedia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 09, 2014, 21:40:53
Warto, nie warto...każdy ma swoją drogę i niech każdy próbuje jak chce. Stymulowanie odporności (nie mylić z modulowaniem) może przy bb  wywołać/nasilić procesy autoimmuno. Powodzenia nam wszystkim! Niezależnie od dróg leczenia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 09, 2014, 21:50:13
I to jest właśnie istota i esencja wypowiedzi przy boreliozie.
Nie ma jednej pewnej drogi.
Dróg jest wiele i każdy reaguje inaczej.
W każdym razie dla mnie jest pewne, że zioła są silniejsze i skuteczniejsze od antybiotyków.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 09, 2014, 22:21:00
Prawda jest taka, czy leczymy się antybiotykami czy ziołami, swoje musimy przejść. Jest cholernie ciężko. Leczenie jest bardzo długie i trudne. Objawy zazwyczaj niewyobrażalnie ciężkie. Jednakże leczenie ziołami jest nieporównywalnie tańsze i nie robi ogromnych spustoszeń w organizmie. Poza tym jaki jest sens brać abx-y 2;3 lata (albo i dłużej) skoro po pewnym czasie wszystko wraca...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ewula K November 09, 2014, 22:28:40
Podrzucam artykuł, niestety znów po angielsku. To nie moja wina, że na stronach polskich jest wielkie NIC.
Dr Browenstein, to lekarz głównie związany z tematem jodu.
W tym artykule pada takie zdanie, które postaram się przetłumaczyć (pewnie nieudolnie):
"Z mojego doświadczenia zauważyłem, że większość osób cierpiących na choroby z Lyme ma problemy z tarczycą. Wszyscy pacjenci z boreliozą, których  poznałam, zgłaszali  spadki temperatury ciała. Skarżą się również, że jest im zimno i są  bardzo zmęczeni. Uważa się, że patogen choroby Lyme atakuje tarczycę, co z kolei zmniejsza możliwości i funkcje funkcji układu odpornościowego. Jednak w  książce  dr Brownsteina  zadaje się pytanie, może to brak jodu w diecie osłabia funkcje tarczycy, które wpływają na odporność, a  następnie umożliwiają patogenowi  przetwać i być może również promować przewlekłość choroby?"
Tekst po ang. na wypadek gdyby mi się coś pozajączkowało:
"
In my experience I have noticed that most Lyme disease sufferers have problems with their thyroid gland. All Lyme patients that I have met, report subnormal body temperatures. They also complain of being cold and very fatigued. It is thought that the Lyme disease pathogen attacks the thyroid which in turn would lower immune system function. However , Dr. Brownstein's book leads one to ask the question, could a lack of iodine in the diet weaken the thyroid functions that affect immunity, which would then allow the pathogen to take hold and perhaps also promote chronicity of the disease?"
Całość art:
http://www.mdjunction.com/diary/jackies-journey-back-to-health/iodine-for-lyme-disease
Niestety tylko tyle.To właściwie nawiązanie do  książki tego lekarza.Gdyby była dostępna wiedzielibyśmy trochę więcej.
 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 10, 2014, 08:25:07
Ja akurat leczę się pulsami biore abx dwa dni w tyg. w pozostałych nic tylko trochę supli- Mg, B2, D3, zdrowe jedzenie- to jest czas, żeby krętki weszły do krwi bo tylko tam się rozmnażają. To jest zupełnie inna filozofia leczenia. Póki co poprawa jest bardzo duża jeśli chodzi o objawy bb. Ale jak będzie dalej-czas pokaże. Nie wiem jaki jest sens brac abx 2-3 lata, widocznie niektórzy widza w tym sens, może wierzą, że pomoze. Może u nich bb powoduje więcej spustoszeń niż leczenie abx-kto to wie? Może niektórym pomaga. Ja nie znam odpowiedzi. Nie mnie to oceniać. Czy jest tańsze-zależy jak się leczysz abx (mi wychodzi tanio) i jakie bierzesz zioła itp. Np. zioła TCM wychodzi drogo.
 
Ciekawa sprawa z tym jodem, przy hashi jest przeciwwsakazany.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 10, 2014, 10:09:11
Ostatnio leczenie pulsacyjne zyskuje wielu zwolenników - więc trzymam kciuki za Ciebie. Jod w Hashimoto - wielu zwolenników i przeciwników. Ja nie ryzykuję. Puki co zaparzam kolejne ziółka na wygaszanie autoagresji. Jeżeli za kilka miesięcy okaże się, że przeciwciała znowu spadną, to będzie światełko w tunelu, oczywiście biorę też selen.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 10, 2014, 11:06:28
Każda metoda polegająca na stosowaniu antybiotyków niesie za sobą ryzyko:
1. Zniszczenia wątroby przez tzw. reakcję disulfiramową
2. Zapędzenie krętka w miejsca gdzie mało antybiotyków dociera /jądra, jajniki, stawy, mózg/
Nie ma antybiotyku który by działał na wszystkie postacie krętka, a stosowanie zestawów to niszczenie wszystkiego co się da.
4. Zwiększenie grubości cyst i biofilmów
5. Przejście krętka w stan anabiozy
6. Rozwój wszelkiego typu patogenów na jakie antybiotyki nie działają jak np toxokaroza kocia. Wynika to z osłabienia układu odpornościowego. Rozwój grzybicy która zniszczy układ Galt malt za w perspektywie wielu lat może wywołać choroby które będą trudne do wyleczenia jak np nowotwór kości czy trzustki
Jedyną metodą jest stosowanie takich prepraratów które naprawią barierę krew mózg jak np połączenie kwasu galusowego z łuskiewnikiem /szukam jeszcze dodatkowych ziół które można by tu wykorzystać/ Naprawa jelit. Oczyszczenie jelit z toksyn i mas kałowych. Vide post o Łukaszu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara November 10, 2014, 16:30:16
Naprawa jelit. Oczyszczenie jelit z toksyn i mas kałowych.

Rosyjski sposób na oczyszczenie organizmu.
Wywar lniany.
Szklankę siemienia lnianego zalać 3 litrami wrzątku i gotować przez 2 godziny w łaźni wodnej.
Pić ten wywar (bez cedzenia), na ciepło (ca. 40C) przez  dwa - trzy tygodnie, codziennie. Można wypić 1- 1,5 litra na dobę.
Wywar lniany pomaga w wydalaniu substancji chemicznych, toksyn i radionuklidów.

Po 10 dniowej przerwie zastosować:
Napar z kwiatów kasztanowca zwyczajnego.
6-8 łyżek stołowych suchych kwiatów kasztanowca zalać 1 litrem wody. Doprowadzić do wrzenia, zawinąć i odstawić na 12 godzin. Przed spożyciem odcedzić. Wypić w całości w ciągu jednego dnia, lecz na jeden raz wolno wypić tylko jeden łyk.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 10, 2014, 17:45:26
Bardzo mi się podoba  :) Napar z kwiatów kasztanowca tylko jeden dzień?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara November 10, 2014, 18:41:54
Bardzo mi się podoba  :) Napar z kwiatów kasztanowca tylko jeden dzień?
To ma działać tak, że najpierw wywar lniany oczyszcza jelita a potem napar z kwiatu kasztanowca wzmacnia śluzówkę przewodu pokarmowego. Jeden dzień  z naparem wystarczy, bo to końska dawka jest.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 10, 2014, 20:44:48
Gumppek-skąd masz info o zwiększaniu grubości cyst i biofilmu w przypadku podawania abx przy bb , podeślij link, jakies badania czy opracowania-chętnie poczytam. Leczenie plusami ma działać odwrotnie do tego co opisujesz-przez 5 wolnych od abx dni formy przetrwalnikowe chcąc się rozmnożyć przechodzą w formę krętka i wchodzą do krwi bo tylko tam się namażają i tam abx ma je ubić. Tak więc absolutnie  nie jest to gonienie za cystami i rozbijanie ich bo wszędzie się nie dotrze tylko właśnie umożliwienie im wejścia do krwi wolnej od abx. Tak jakby nie gonić zwierza bo ucieknie do gawry ale wywabić go na polanę i tam ubić:). Gdy abx jest ciagle we krwi bb schowa się w cysty, stworzy biofilm, schowa się głębiej by przetrwać niesprzyjające warunki. Może leczenie ziołami-pulsami też miało by sens? Nie wiem, byłaby to sprawa do przemyślenia.

Niestety, bariera krew-mózg nigdy nie będzie super szczelna, jest kilka miejsc gdzie płyny te przenikają się np. bariera ta jest słaba w rejonie tylnego płata przysadki mózgowej.

Co do niskiej temp. przy hashi, niedoczynnośći: to ciekawa sprawa. Od kilku lat miałam niską temp. teraz od kilku miesięcy mam ok lub nieco podwyższoną. Stan tarczycy jest taki sam. Bardzo często natomiast przy przewlekłej bb cechą charakterystyczną jest obniżona temp, nawet u osób, które z tarczycą nie mają żadnych problemów.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 10, 2014, 22:48:26
Obniżona temperatura to często symptom grzybicy. Kiedyś coś doktor mówił na kursie. Co do grubości biofilmu to logika. Skoro antybiotyk nie jest w stanie ubić od razu to ciągłe jego stosowanie spowoduje reakcję w postaci wzrostu. Jak kiedyś dawno dawno temu trenowałem taekwon-do i dorobiłem się nawet 1 cup ale ciut starawy już byłem. I aby uodpornić kości rąk chodziło się na nich lub robiło pompki. I po pewnym czasie w tym miejscu skóra grubiała oraz kości co czyniło ręce odpornymi na uderzenia. No i rozbijało się wtedy deski. Ja rozbijałem też palcami i na opuszkach miałem zgrubienia /z latami one zniknęły ale nie do końca/. Jak sądzę taka sama reakcja jest w odniesieniu do biofilmu. Np doktor mówił o karwakrolu że utwardza biofilm. A tymol dla odmiany działa na biofilm niszcząco. I niby ten sam związek a działanie inne ale ma to związek z różną budową przestrzenną.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 11, 2014, 22:10:27
Nie ożeniłem się. :) A potem już było coraz ciężej bo były problemy z salą. Teraz mam tyle pracy że nie mam na to czasu. Choroba też swoje zrobiła. 5 lat strasznego bólu, potem nawrót. A teraz brak czasu. W sumie pracuję na okrągło z przerwami na jedzenie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tanzania November 14, 2014, 21:33:24
Obniżona temperatura to często symptom grzybicy.

Obnizona temperatura jest dosc czestym objawem przy borieliozie, jesli dobrze pamietam, dr Piotr w swoim poradniku wspomina, ze o ile z reguly przy zakazeniach temperatura wzrasta, o tyle przy tej chorobie czesto jest obnizona. Robilem badania tarczycy kilkakrotnie i zawsze byly one w normie. Zastanawia mnie czasami, czy organizm "celowo" moze ograniczac temperature ciala w okreslonym celu. Nie wiem jednek czemu by to mialo sluzyc.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 14, 2014, 21:40:26
Moim zdaniem to jest jeden z objawów neurologicznych neuroboreliozy - zakłócone są funkcje termoregulacji w podwzgórzu. Przy okazji może być też niedoczynność tarczycy.

Krętek to jednak jednokomórkowiec, więc nie należy przeceniać jego inteligencji ;-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 14, 2014, 23:26:54
Basiu ale niestety zmienny antygenowo co utrudnia i tak trudne leczenie.
Temp. jest obniżona szczególnie przy przewlekłej bb. Często tez występują zmiany temp. w ciągu dnia- u mnie np. rano czy w ciągu dnia jest nawet podwyższona a wieczorem obniżona.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2014, 01:36:20
Jakie tam trudne. Krętek jak w sam raz jest najprostszy w zestawie jaki mają chorzy na boreliozę. A co to ma za znaczenie czy jest zmienny czy nie. Jak się ma sprawny układ immunologiczny to krętek nie stanowi problemu. Ja sam zarabiam rocznie wiele razy boreliozę i czuję kiedy kleszcz ma w sobie krętka. I układ immunologiczny sobie z tym radzi. Gorzej jest z innymi patogenami. Najgorszy jest kompakt e.coli, shigella w biofilmie candida. Tak być może w każdym razie. Ale chrzan i nasturcja dają radę. Dziś spróbowałem nalewkę z nasion barszczu i aż nogi się mi ugięły. Rzeczywiście Rosjanie dobrze piszą, że barszcz to wyjątkowo silny fitoncyd. Pierwotniaki skutecznie bije bylica roczna /intrakt/ plus hortensja /pączki, korzeń najlepiej otaksa/ i z tego co można tanio kupić sumak garbarski. U wielu chorych po zestawie sosna /zielone szyszki/ bylica roczna, hortensja nastąpiła błyskawiczna poprawa. Odczuwali ją już po kilku godzinach. Tomek wie najlepiej jak to jest :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 15, 2014, 13:39:02
Też wydaje mi się, że sprawa odporności jest kluczowa. Gdyby tak nie było to każdy jeden leśnik miałby boreliozę. A tak nie jest. Możemy w sobie mieć przeciwciala ale być zdrowym bo organizm sobie z tym poradził.

Lecze się ziołami od kwietnia z różnym skutkiem. Są poprawy ale niestabilne, przychodzi później pogorszenie. Miesiąc temu dostałem przesyłkę od naszego forumowego mistrza :) i wziałem hortensję, bylicę i sosnę. Wziałem to w piątek popołudniu nastawiając się na herxy przez weekend. Tymczasem po tej jednej dawce za dosłownie 2 godziny poczułem się dużo lepiej. Poprawa była zauważalna, trwała i nie można tego połączyć z czymś innym jak tylko z tym nowym zestawem. Co ciekawe z koinfekcji mam tylko bartonelle, nie mam stwierdzonych pierwotniaków.

Przez ten miesiąc stosowania tych nowości utrzymuje się u mnie bardzo dobra forma. Nie mogę jednak powiedziec, że jestem wyleczony (chyba w tej chorobie nikt nie może tako sobie powiedzieć) bo odczuwam czasem jakiś zawrót głowy albo zle samopoczucie ale to błyskawicznie mija. Tak jak w poprzednich latach gdy nie wiedziałem na co choruje ale normalnie żyłem z mysla, że czasami odzywa się nerwcica. A to chyba organizm sam potrafił walczyć. Tak się da normalnie żyć. Jest cheć życia, energia, siła i dobry nastrój.  Teraz po ziołach mam bardzo poprawioną odporność. Od pól roku nie miałem nawet kataru, w domu w ostatnich 2 miesiącach dwukrotnie przechodziły infekcje z gorączką a mnie nawet nie tknęło choć poprzednio to ja pierwszy padałem. Tu widać co zrobiły zioła.

Zobaczę co będzie dalej ale jestem nastawiony ostrożnie optymistycznie. Wiem tylko, że żadne antybiotyki nie mają sensu. Ani ILADS ani pulsy. One tylko sprawiają, że bakterie prędzej czy później nabędą odporność. Nie ma sensu ich brać bo żaden antybiotyk nie usunie wszystkich bakterii z organizmu. Prędzej czy później z jakiejś cysty nastapi nowy atak. I co wtedy, znowu 3-letnie ILADS ? Gdy w zeszłym roku bralem zioła to miałem pieczenie przełyku, problemy żołądkowe. A przy ziołach dosłownie nic, do tego znikneły objawy grzybicy (odzywają się jeszcze co jakiś czas ale to drobnostka). Przede wszystkim zwiększyć trzeba odporność i pomóc organizmowi ubijać patogeny.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara November 15, 2014, 16:06:14
dwukrotnie przechodziły infekcje z gorączką a mnie nawet nie tknęło choć poprzednio to ja pierwszy padałem. Tu widać co zrobiły zioła.
Te infekcje, o których piszesz, co z tym robiłeś? Brałeś jakieś leki wtedy?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Misia011068 November 15, 2014, 16:27:20
Bardzo pozytywny post Tomku  cieszę się z Twoich postępów bo to dobrze wróży innym chorym :)
oby tak dalej trzymam kciuki :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Misia011068 November 15, 2014, 17:04:18
Akurat przy bb układ odpornościowy jest zaatakowany jako pierwszy i leży totalnie  cały czas  znam to aż za dobrze
niestety :(   piszesz pumeczko ,ze każdy post atakuje branie abax .
Kiedy człowiek nie ma wyjścia  zażyje wszystko i w każdej ilości  byleby pomogło i nikt Ci nie powie, że masz tego nie robić  czasem antybiotyki są koniecznością i one właśnie ratują życie  potem trzeba leczyć ich zgubne skutki niestety :(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2014, 18:23:50
dwukrotnie przechodziły infekcje z gorączką a mnie nawet nie tknęło choć poprzednio to ja pierwszy padałem. Tu widać co zrobiły zioła.
Te infekcje, o których piszesz, co z tym robiłeś? Brałeś jakieś leki wtedy?
A są na to jakieś leki ??? W końcu ubić to nie sztuka, a kto posprząta jak ubiło się lub nie ma komórek fagocytujących ? Putin ? A może Obama posprząta te ubite patogeny ? Ile razy to można pisać ? W końcu pora by tę prawdę zrozumieli w końcu wszyscy, nie starczy zabić ale trzeba też te "trupy patogenów" z organizmu usunąć. Co mają sobie rozłożyć się w naszym organizmie. Przecież oczywiste jest że przy rozkładzie białek powstają takie jak histamina, kadaweryna, putrescyna, spermina i spermidyna. Co zrobią z naszym organizmem chyba nie trudno zgadnąć. Dla ułatwienia kadaweryna i putrescyna to tzw. jady trupie. Nie da się wygrać z żadną infekcją bez udziału układu odpornościowego. Po raz kolejny podam przykład tego co się stać może
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,6198245,Brazylijska_modelka_zmarla_po_amputacji.html
http://www.macierz.org.pl/artykuly/czytelnia/modelka_mariana_bridi_da_costa_kolejna_ofiara_sepsy.html

jej rodzina wydała moc kasy by ją ratować. I co ??? Wycięto jej wszystko co się dało i tak zmarła. A ile cierpiała to tylko ona mogła by powiedzieć. Była wyjątkowo piękną dziewczyna i miała tylko 21 lat i całe życie przed sobą. Ale lekarze ukatrupili ją - powiedzmy to otwarcie. Dlaczego ? A bo ufali bezgranicznie we wszechpotęgę antybiotyków. A tu kicha. Już dziś jest wiele szczepów bakterii które są odporne na wszystkie antybiotyki np eneteroccocus faecalis. Takie "cuś" co żyje w naszym jelicie. Sepsę zazwyczaj powoduje pałeczka okrężnicy która ginie po nalewce z barszczu syberyjskiego prawie bezzwłocznie. I by było śmieszniej ta nalewka nie upośledza działania układu odpornościowego. Ba przez pobudzanie wytwarzania cytokin Il 6, Il 10 mocno stymuluje układ odpornościowy do tworzenie limfocytów Th 2 /to podał doktor na kursie/.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jaro0106 November 15, 2014, 18:44:49
Byłbym wdzięczny za jakieś źródła odnośnie działania przeciwbakteryjnego barszczu syberyjskiego.
Lub jakie substancje czynne w nim zawarte maja takie działanie w niskich stężeniach.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 15, 2014, 19:36:45
Gumpek napisz jak długo zajmujesz się pomaganiem osobom z boreliozą? Czy masz osoby które są 2-3 lata bezobjawowe po zakończeniu Twojej kuracji?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara November 15, 2014, 19:50:35
dwukrotnie przechodziły infekcje z gorączką a mnie nawet nie tknęło choć poprzednio to ja pierwszy padałem. Tu widać co zrobiły zioła.
Te infekcje, o których piszesz, co z tym robiłeś? Brałeś jakieś leki wtedy?
A są na to jakieś leki ???
Gumppek. Nie rozumiesz mojego pytania, skierowanego do Tomka. Chcę uzyskać info, czy na infekcje o których pisze
dwukrotnie przechodziły infekcje z gorączką a mnie nawet nie tknęło choć poprzednio to ja pierwszy padałem.
coś stosował, czy przechorował je bez leków. TYLKO O ODPOWIEDŹ MI CHODZI.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 15, 2014, 20:09:27
Klara: Chodziło mi o to, że w naszym domu byly dwie serie infekcji. Różne osoby w domu (żona,syn itd) chorowały jeden po drugim (wrzesień i tydzień temu) a ja nie zachorowałem ani razu. To dla mnie szok bo zwykle to ja chorowałem pierwszy albo zarażałem sie od pierwszego chorego. Bralem te same zioła co zwykle w kontekście boreliozy, żadnych leków.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara November 15, 2014, 20:19:56
No ok, to rozumiem. Mnie chodzi o dawne infekcje, sprzed obecnego stanu. Jak miałeś infekcję (przeziębienie, grypa, coś w tym stylu) to wówczas brałeś leki czy przechorowałeś  bez leków? :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 15, 2014, 21:52:15
Byłbym wdzięczny za jakieś źródła odnośnie działania przeciwbakteryjnego barszczu syberyjskiego.
Lub jakie substancje czynne w nim zawarte maja takie działanie w niskich stężeniach.

W baldaszkowatych są felandreny - może o to chodzi?

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2014, 22:53:25
Nie może ale na pewno :) Tak się składa że mamy dwa felandreny a każdy z nich ma dwa izomery L i D czyli skręcający światło w lewo i w prawo. Różne baldaszkowate mają inne felandreny jeśli chodzi o izomery i izomery optyczne. I tak do końca nikt nie wie który z nich jest najskuteczniejszy. Doktor poszedł na skróty i uznał że wszystkie działają podobnie a tak pewnie nie jest. Budowa przestrzenna rzutuje na właściwości o czym można się przekonać na wielu przykładach. Sztandarowym są tłuszcze cis /pożyteczne/ i trans /szkodliwe/ lub resveratrol /trans/ działający leczniczo i /cis/ o bardzo nikłym działaniu leczniczym. Ba w baldaszkowatych często jest tak że w korzeniu jest innym izomer fellandrenu jak w baldachu. I jak się okazuje te niewielkie różnice rzutują bardzo na właściwości. Jeśli doktor rzeczywiście miał rację co do stymulującego działania barszczu na cytokiny to barszcz odbiega od innych baldaszkowatych których wpływ stymulujący lub hamujący na cytokiny został do tej pory zbadany. Na pewno arcydzięgiel promuje tworzenie limfocytów Th 1 a barszcz /o ile dane doktora rzeczywiście są słuszne/ na Th 2. Czyli np łącząc barszcz i arcydzięgiel możemy poprzez odpowiednie dobranie ich proporcji ilościowych /siła działania niestety na razie nie ma jakiegoś miarodajnego wkaźnika który byłby z nim powiązany/ można doprowadzić do sytuacji że działanie arcydzięgla i barszczu w jednym preparacie wzajemnie zniosą się i takie preparat nie będzie stymulował wytwarzania żadnych lifmocytów bowiem układ immunologiczny nie jest w stanie jednocześnie tworzyć tej samej ilości limfocytów Th 1 i Th 2 dla tego bo tworząc jedne z nich zarazem hamuje się tworzenie drugich - taka jest istota polaryzacji immunologicznej.
A i przepraszam Klarę że odebrałem jej pytania jako atak. Niestety to forum co pewien czas nie jest forum europejskich roślin leczniczych, a skręca w nieprzewidywalnym kierunku. Jest część userów którzy żyjąc w Polsce promują zioła które u nas nie rosną. Uznają tym samym,  że nasi przodkowie to kretyni bo ich nie stosowali. Niedorobione są też dzikie zwierzęta która miast lecieć po ratunek do kraju X czy Y i jeść tamtejsze rośliny jedzą nasze polskie zioła i o dziwo one je uzdrawiają. Polacy to taki dziwny naród który odmiennie od np Szwajcarów czy Niemców nie promuje swoich produktów w tym także ziół ale uznaje że lepsze są produkty i zioła z innych krajów. A to nie zawsze jest prawda. Niedługo może się okazać że w to co wierzymy /mam na myśli religię/ jest be bo jedyną słuszną jest np islam. Ja wychodzę może z archaicznego punktu widzenia /w każdy razie dla niektórych/ czerpmy od innych to co jest cenne ale nie negujmy tego co jest nasze. Dała między innymi temu wraz Renata która wyraźnie stwierdziła, że nie stosuje teraz ziół niejakiego Buhnera które doprowadziły ją po pewnym czasie do punktu wyjścia w walce z chorobą ale stosuje polskie zioła i dzięki nim a nie ziołom promowanym przez Buhnera jest prawie zdrowa /do końca jeszcze nie jest bo ciągle boryka się z pozostałością poboreliozą w postaci ch. Hashimoto choć i tu postęp jest wręcz doskonały /przeciwciała spadły ponad dwukrotnie pomimo iż kuracja była nakierowana głównie na walkę z grzybicą a potem krętkiem/. A wygaszenie autoagresji było działaniem marginalnym. Styl jak zawsze u mnie jest byle jaki. Wyraźnie nie normalne formułowanie myśli i zero interpunkcji za co z góry przepraszam :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 15, 2014, 23:46:45
Gumpek napisz jak długo zajmujesz się pomaganiem osobom z boreliozą? Czy masz osoby które są 2-3 lata bezobjawowe po zakończeniu Twojej kuracji?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 16, 2014, 04:10:39
Niestety układ immunologiczny kieruje się nie zasadą wróg przyjaciel a szkodliwy i nie szkodliwy. Jeżeli więc zarobimy krętka to zostanie on w nas do końca naszego życia. Dopóki układ immunologiczny jest w stanie kontrolować wielkość jego populacji nic się nie dzieje. Jeśli jednak nastąpi z jakiś przyczyn osłabienie układu odpornościowego może dojść do nawrotu choroby. To samo zresztą dotyczy komórek nowotworowych. Każdy z nas ma w sobie zmutowane komórki. Są one niszczone przez układ immunologiczny. Niezdrowym mitem jest uznanie że można w ten czy inny sposób doprowadzić do zniszczenia całej populacji krętka. Z tego co wiem borelioza może być bezobjawowa przez wiele lat. Aż nagle przy osłabieniu układu immunologicznego ujawnia się. Ja sam jak sądzę po analizie mojego życia tym co mnie dziś gnębi zostałem w głównej masie zarażony już jako dziecko. Już wtedy jak pamiętam miałem biały jęzor. Zawsze matki pytałem dlaczego tak jest. Matka zaś ponieważ wiedza nie była jej mocną stroną ignorowała te pytania. Zresztą to ona była jak sądzę źródłem zakażenia. I żyła z tym przez wiele lat a choroba ujawniła się dopiero gdzieś koło 75 roku życia. Bezpośrednią przyczyną było jak sądzę nawarstwienie się nieprawidłowości w pracy tarczycy na co matka musiała cierpieć pewnie od urodzenia. To dla tego nie była min w stanie ukończyć szkoły podstawowej w normalnym, a nawet wieczorowym trybie. Niestety wiedza na temat pasożytów była i jest w społeczeństwie znikoma. Ja też jej nie miałem. Oczy otworzył mi dopiero kurs u doktora Różańskiego. Podam przykład.
Moja koleżanka z kursu uważa się za osobę zdrową. Kiedyś przypadkiem powiedziała mi że podczas badania doktor powiedział jej jakie ma pasożyty. Pytam jakie. No i podała mi /piszę dosłownie/

Mało bakterii:
lambia
cysta lambi
pałeczka okrężniczy
włókniaczek
bakteria koli
cyokcydia-imeria
rzęska
izospora-pierwotniak
Na razie wszystko jest u niej pod kontrolą i nie ma żadnych negatywnych objawów tym nie mniej jak widać z tego co napisała ma pasożyty.
Ale nie wszyscy mają pasożyty. Np u Basi i Arte badanie kału nic nie wykazało co oczywiście nie oznacza, że pasożytów nie mają. Po prostu na dzień dzisiejszy nie ma ich obecności w kale. Byłem już dwa razy na dwudniowych zajęciach poświęconych parazytologii i w kale niektórych uczestników doktor rozpoznał np przywry których nie widział od ponad dwudziestu lat, czyli pewnie od czasów kiedy studiował medycynę sądową.
Dopiero po pierwszym kursie dokonałem analizy własnego życia i różnych dziwnych przypadłości jakie miałem już jako dziecko. I wniosek z tego był oczywisty. Od małego dziecka miałem pasożyty i grzybicę. Na pewno miałem glistę ale ją zabić jest stosunkowo łatwo. Trudniej idzie z patogenami które tworzą biofilm a ich jest bardzo dużo. Osobiście sądzę że 90 a może nawet i 99 % przypadłości jakie przypisuje się działaniu krętka boreliozy od niego nie pochodzi. Większość objawów to grzybica ale są i takie pochodzące od innych parazytów. Np u mnie są to bóle brzucha wiele godzin po jedzeniu. Jak nie jem to czuję się znakomicie. Raz te objawy są minimalne lub wcale nie występują. Innym razem jest jak dziś kiedy zwijałem się z bólu. Oczywiście potrafię sobie z tym doskonale poradzić. Problem jest tylko taki że dawki jakie muszę zastosować powodują iż jestem śnięty co przechodzi po ok 2-3 godzinach. Gdybym dysponował aparaturą do homogenizacji ultradźwiękowej i wyparką próżniową oraz nie byłbym ciągle straszony eksmisją /niestety tak jest bo matka wiele lat przed śmiercią wbrew woli ojca /dał on temu wyraz w rozmowach z moją byłą żoną o czym dowiedziałem się od niej dopiero rok temu/ tuż po jego śmierci zapisała mieszkanie w którym obecnie mieszkam kilkuletniej wtedy córce niby-brata/, byłbym w stanie doprowadzić to stanu braku objawów w ciągu dwóch trzech miesięcy. Zresztą świeże zakażenia krętkiem i obecnie też da się zniwelować w ciągu góra 2-3 miesięcy. Im dłużej jest od momentu zarażenia tym gorzej jest osiągnąć zadowalające rezultaty. A jeśli ktoś bierze długo antybiotyki to jest jeszcze trudniej. Obecnie walka z krętkiem jest marginesem kuracji. Najpierw trzeba ograniczyć grzybicę i osłabić pasożyty na tyle by nie utrudniały funkcjonowania układu odpornościowego. Ciągle stosuję coraz jakieś nowe środki i kuracja staje się coraz skuteczniejsza. Między innymi pisał o tym w tym wątku Tomek. Ma on jeszcze czasem jakieś objawy ale jak sam stwierdził ustępują bardzo szybko. Ja mam taki komfort że jako iż sam borykam się z jakąś parazytozą lub grzybicą lub jednym i drugim naraz mam możliwość oceny skuteczności polecanych rozwiązań na sobie samym. I jestem zarazem pierwsza ofiarą zbyt dużych dawek :) bo od nich zazwyczaj zaczynam. Nie od najwyższych ale od wysokich. W związku z tym wiem co działa i jaki działa. Wiedzy tej nie da się wyczytać ani w książkach ani w necie. Wiem też jak reagować na jakieś reperkusje u chorych bo większość z nich po prostu miałem lub mam :) Nie jest to dla mnie komfortowa sytuacja ale po prostu życie zmusza mnie że nie mam czasu by tak do końca zająć się swoją chorobą. Zresztą taka sama sytuacja miała miejsce u Klimuszki który zmarł na gruźlicę mimo że w tych czasach było ona prawie wyleczalna a w każdym razie można było ją zahamować prawie do zera. Niestety ojciec Klimuszko przez całe życie przedkładał dobro chorych przed dobrem własnym.
Wiem tylko jedno iż Ci którzy są w trakcie brania ziół w ciągłym kontakcie dość szybko dochodzą do stanu który można uznać za przyzwoity. Niestety kontakt utrzymuje niewielu chorych. Część z nich po ustąpieniu dolegliwych objawów nie odzywa się wcale a ja nie mam czasu by wypytywać ich jaki jest ich stan zdrowia. Ciągle zasypywany jestem dziesiątkami pytań na drodze mailowej. Są też takie dni że rozmawiam z chorymi przez kilka godzin co bardzo poważnie utrudnia mi pracę. Zresztą jak widać po godzinie pisania tego postu z moim zdrowiem nie jest tak najgorzej skoro mogę nie spać do godziny 4 a już jest taka godzina. Odpowiadałem bowiem na maile i na wiele z nich jeszcze nie odpowiedziałem. Często też pytania mi umykają toteż dobrze jest jak pytający się przypomina. Po prostu ilość maili jakie dostaję często przekracza moje możliwości udzielenia odpowiedzi. A udzielam ich bez uzyskiwania jakiejkolwiek gratyfikacji. To taki rewanż opatrzności za to że mi pomogła i jestem w takim stanie jak jestem. Gdyby nie ona na pewno bym już dawno nie żył.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 16, 2014, 09:05:40
Jak miałeś infekcję (przeziębienie, grypa, coś w tym stylu) to wówczas brałeś leki czy przechorowałeś  bez leków? :)

Miałem wszystkie mozliwe kombinacje, tym bardziej, że chorowałem często. Miałem przeziebienia bez gorączki z bardzo obfitym katarem (wszyscy się dziwili, że mozna tyle chusteczek wysmarkać :D) to nic nie brałem, były infekcje z gorączka (wtedy fervex, rutinoscorbin), jak nie pomagało po 3-4 dniach to do lekarza a wtedy jak był kaszel to jakiś syrop, jak było zapalenie to antybiotyk (antybiotyk 1-2 razy w roku).

Najważniejszą rzecz napisał Gumppek: "Niezdrowym mitem jest uznanie że można w ten czy inny sposób doprowadzić do zniszczenia całej populacji krętka. Z tego co wiem borelioza może być bezobjawowa przez wiele lat. Aż nagle przy osłabieniu układu immunologicznego ujawnia się"


To powinno być najważniejsze w naszym leczeniu. Doraźnie wybić patogeny ile się da ale docelowo to poprawiać układ odpornościowy, zniszczony przez przewlekłą chorobę. Niestety to całkowicie pomija się przez lekarzy wprowadzających antybiotyki. Nie jestem przeciwnikiem antybiotyków ale stosowanie ich w infekcji w której nie mozna przy ich pomocy wybić wszystkich bakterii jest bezcelowe i przynosi więcej szkody niż pożytku. Musimy mieć świadomość tego, że jest to choroba nieuleczalna i że zagrożenie będziemy mieli w sobie przez cały czas. Możemy jednak poprawić komfort życia by stać się jak najdłużej bezobjawowymi lub z niewielkimi objawami. Wiem po sobie, że najgorsze jest pogorszenie po dobrym okresie. Wtedy takie uderzenie zwala psychicznie z nóg. Człowiek ma wszystkiego dość. To jak atak depresji. Nie mamy jednak innego wyjścia jak walczyć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara November 16, 2014, 09:42:07
Gumppek. Ja nigdy nikogo nie atakuję, co najwyżej czasami mam odmienne poglądy, co może być odbierane jako atak, ale to niewłaściwa interpretacja jest. :)
Widzisz, dzięki temu, że się wqur...ś, to napisałeś dużo ciekawych bardzo informacji, z których możemy się od Ciebie wiele nauczyć. Dotąd pisałeś oszczędnie, więc wniosek jest taki, że trzeba czasem Ci zaserwować jakiś wqrw maksymalny...  :D
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka November 16, 2014, 12:38:19
Jasne, mamy w sobie xxx różnych bakterii, pasożytów, zmutowanych komórek itp., itd. to wszyscy wiemy. Większość z nich jest pewnie nawet nie rozpoznana, nieznana.Na temat bb różne są doniesienia odnośnie wy/zaleczenia i tu nie ma mądrych. Czytałam info, ze cysta nie żyje w nieskończoność, ja czytałam, że rok albo przekształci się w postać krętka, żeby się rozmnożyć albo traci tę zdolność. Więc przy takiej opcji dobra, skuteczna kuracja powinna przynieść wyleczenie a nie zaleczenie. Ale jaka jest prawda?
Wiadomo, ze kluczowy jest układ odpornościowy, który czasem bywa niewydolny lub załamuje się i wtedy klops. Nie jest prawdą, że wszyscy lekarze to ignorują, ładując tylko abx, absolutnie nie.
Co do odporności- ogromnie ważnych jest kilka czynników, które trzeba brać pod uwagę jeśli chce się go odbudować.  Stres- życie w ciągłym napięciu, kłopotach i odporność siada. Psychika- "złe" emocje, jeśli są ciągle, często np. poczucie żalu, krzywdy, zawiść, niezadowolenie itp. tez go niszczą. No i sen jest ogromnie ważny, zwłaszcza pomiędzy 22-2, wtedy odbudowuje się układ odpornościowy. Jak zarywasz noce to żadne zioła mogą nie pomóc.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 16, 2014, 22:39:45
B. Tokin Fitoncydy Państwowe Wydawnictwo Rolne i Leśne rok wydania 1953 niestety nakład 215o szt czyli znaleźć będzie trudno. Ja sam kupiłem i Damian też kupił /to gość który bierze ode mnie zioła a teraz zajmuję się trochę hodowlą a trochę robieniem olejków na aparatach Deringa. Mam trochę książek rosyjskich więc musiałbym jeszcze poszukać ale generalnie poza Tokinem i jego grupą fitoncydami nikt się specjalnie nie zajmował. Teraz czyni to doktor i ja :) /doktor od strony badawczej i opracowywania preparatów głównie dla zwierząt jak Adcox i Salmosol/ a ja od strony praktycznej na sobie i innych mi podobnych :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 20, 2014, 01:44:27
Może to nie na temat bo nie dotyczy bezpośrednio boreliozy ale dotyczy grzybicy i postawy lekarzy. Oto mail jaki dziś dostałem.


From: P[mailto:p@gmail.com]
Sent: Thursday, November 20, 2014 12:05 AM
To: gumppek
Subject: Re: Choroba crohna - leśniewskiego


       ...........................
       Jeśli chodzi o mnie testowałem już chrzan i rzeczywiście na mnie działa. Najlepsze że brałem także czarną rzepę w której są glukozynolaty i zacząłem chodzić częściej do kibla. Przez parę dni nie wiedziałem co się dzieję, ale niedawno doczytałem że czarna rzepa działa odtruwająco, więc nie mogę jej tak często brać. Mogę ją wziąć ewentualnie przed snem. A sam chrzan to rewelacja czytałem też posty na forum zielarskim. Rzeczywiście działa to na escherichia coli, a ja ją mam na 100%. Brałem kiedyś dużo żurawiny więc E.coli miała całkiem dobre warunki do życia. Może nie dobre, ale takie które jej nie szkodziły
....................................
       Ja tak kombinuję bo wiem że leczenie grzybicy to podstawowa sprawa u mnie. Znam dziewczynę która teraz lerzy na ojomie w śpiączce i ma stwierdzoną w końcu grzybicę całego układu pokarmowego. Po drodze zdążyli jej powycinać po trochu jelito. Mówiłem jej już z 4 miesiące temu że ma grzybicę bo miała wymioty no i wiem co brała. Brała humirę i leki immuosupresyjne - immuran ( azatopiryna ). Do tego brała to już 3 lata więc tutaj byłem pewny na 100% że to ma. No ale ona woli słuchać lekarzy. Co prawda nie przekonywałem jej że to ma i nie próbowałem jej na chama pomóc, bo widziałem że ona jest święcie zapatrzona w lekarzy. Poza tym z życia wiem też że lepiej jest po prostu trochę wspomnieć na temat ziół i pokazać że się trochę na tym znam niż robić cały wykład na ten temat. Ja pana nigdy nie widziałem a jednak kupiłem od pana wiele ziół. Osoby które rozmawiają ze mną w szpitalu mają okazję porozmawiać ze mną na żywo i wypytać się mnie o wiele rzeczy, a i tak się boją próbować, bo lekarze leczą inaczej. Chyba dlatego tak nie lubię lekarzy, ponieważ widzę czasami na własnych oczach i na swoim przykładzie jak zabijają lub też okaleczają ludzi.     
     ........... Nie powinienem może tak kombinować, ale wiem że człowieka tak szybko się nie zabiję. W końcu wypił pan 100ml zasady sodowej i jadł śmiertelne dawki siemienia lnianego zawierające glikozydy cyjanogenne  a jednak pan żyje.


To taka mała przestroga dla tych którzy są bezkrytyczni w swych zapatrywaniach.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ewula K November 20, 2014, 17:17:46
Cykl audycji na temat boleriozy.
To już nie tylko kleszcze przenoszą tą chorobę.
Zaskakujące jest to, że można się nią zakazić przez....no właśnie, dowiecie się już w pierwszym odcinku:
Strach się bać-
https://www.youtube.com/watch?v=bNhOSFDrE-s&index=2&list=PLeHAPs-QKbkAT1gzGYtJ939oZFJo6Dp1c&spfreload=10
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka November 20, 2014, 21:06:32
Dziękuję za linka! Jestem bardo ciekawa..

Gumpek, dzięki za wszystkie wpisy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 07, 2014, 10:58:27
Jeżeli komuś pomoże mój wpis i będzie jakimś światełkiem w tunelu, to informuję: ponad 9 miesięcy bez objawów paskudy :). Zioła przeciwbakteryjne biorę profilaktycznie (w małych ilościach).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Ishikawa December 07, 2014, 20:39:49
Moja mama się dowiedziała że ma boreliozę ze 2 miesiące temu. Czeka mnie przeczytanie całego wątku od podszewki gdyż jakieś 20 lat leczyli ją na alergie których nie miała i to "leczenie" wywołało u nie astmę oskrzelową i rozwalenie całego układu immunologicznego. Mimo prowadzonej kuracji na boreliozę strasznie cierpi. Idę czytać,może a nuż .... :(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 07, 2014, 20:43:33
Zacznijcie równolegle uszczelniać i regenerować jelita

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 08, 2014, 09:52:19
Reniu.
A opisałabyś jak wyglądała Twoja terapia?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen December 08, 2014, 11:04:52
Kolejnym suplementem wartym spróbowania w boreliozie jest Nucleo Immune. Suplement dostarcza nukleotydów, podstawowych składników strukturalnych budujących DNA i RNA. Towrzą one jądro komórki które metabolizuje składniki odżywcze oraz wytwarza energię i odpowiada za jej transport w komórce. Tak się składa że nukleotydy są niezbędne w procesię tworzenia komórek układu odpornościowego. Badania wykazują jednoznacznie że podawanie nukleotydów czyni układ odpornościowy sprawnym i szybko regenerowalnym oraz nie podatnym na infekcje. Możliwości magazynowania nukleotydów w wątrobie są ograniczone. Z tego względu w czasie stanów zapalnych i infekcji szybko ulegają one wyczerpaniu.

(http://www.prlabs.com/shop/images/2369_Nucleo-Immune.png)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 08, 2014, 11:11:57
Janku, niestety nie. To nie leczenie Buhnerem - kilka ziół (w nieprzyzwoitych ilościach przez rok). Brałam mnóstwo POLSKICH ziół, czasami co kilka dni zmieniałam zestawy. Przykro mi, ale gdybym chciała zrobić rozpiskę, to pewnie byłoby wiele stron. Jestem pewna, że sam sobie świetnie radzisz :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 08, 2014, 11:24:19
Na podstawie wrażeń z ostatniej wycieczki do Międzyborowa proponuję też porzadnie zbadać kupę. Była tam jedna dziewczyna, która niby miała boreliozę, ale zestaw jej widocznego pod mikroskopem życia wewnętrzniego zupełnie by wystarczył na typowe objawy neuroboreliozy. Pewnie robaki nie wykluczają boreliozy, ale bez ich wytępienia niewiele się zdziała.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 08, 2014, 17:49:51
Niestety pisaliście już o tym po poprzednich kursach poświęconych pasożytom :'( Wygląda na to, że osoby z boreliozą łapią wszystko. Mają boreliozę z konfekcjami, candidę, pasożyty i Bóg wie co jeszcze. Nazywanie choroby boreliozą, to duże uproszczenie, dlatego coraz częściej mówi się choroba z Lyme - jako zespół chorób odkleszczowych.
Nawet nie ma co robić badań tylko zwalczać wszystko. Proszę, piszcie dobrzy ludzie - co na pasożyty :) Ja popijam piołun, wrotycz i nie wiem co jeszcze...
Jak sobie pooglądałam filmy o pasożytach - a fee...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 08, 2014, 18:17:19
choroba z Lyme - jako zespół chorób odkleszczowych.

To jest US-centryczny pogląd, (nawet, jeśli głoszony przez mam nadzieję, że choć duchem obecnego z nami Janka Orubę), że ich dzieci, które zachorowały na reumatyzm dały początek wszelkim formom boreliozy. Choroba z Lyme to był odkleszczowy reumatyzm u dzieci i koniec.

Borelioza to nie tylko reumatyzm.

Nawet nie ma co robić badań tylko zwalczać wszystko. Proszę, piszcie dobrzy ludzie - co na pasożyty :)

Tak, jak nie ma uniwesalnego kleju, tak nie ma uniwersalnego lekarstwa. Nie ma co walić na oślep, bo się po prostu tylko wysterylizujesz i wejdziesz w zupełnie nowy zestaw problemów.

Pij kwaśne, porządne mleko na poprawę odporności i zrób badania na ewentuanie niepotrzebnych współmieszkańców i je ewentualnie ubij.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka December 08, 2014, 18:51:03
A ja mogę się pochwalić, że miesiącu brania różnych ziół i innych specyfików miałam pierwszego herxa! :) I że po nim przestał mi drętwieć język i ręce!

Hurra!

A wiecie, co w tym jest najfajniejsze? Że odzyskałam nadzieję, że nawet po tak dłuugiej nieskutecznej antybiotykoterapii, gdzie mój organizm jest tak wyniszczony, coś drgnęło! To już mały pierwszy krok ku normalności :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 10, 2014, 08:22:57
,,Pokonały dziadostwo" - to może być cisza przed burzą. Wystarczy poczytać Forum Borelioza, ludzie wyleczeni, a później nawroty np. po trzech latach. Podobnie jak choroby nowotworowe - pacjent wyleczony, a później przerzuty :'(.
Moja kuzynka - (wcześnie rozpozna borelioza), antybiotyki metodą standardową, zdrowa od ponad 2 lat, tryska energią, oby tak zostało :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 10, 2014, 11:18:51
Wiesz Leszku, skąd się wzięło moje malkontenctwo? - z obserwacji. Znam dziewczynę, która była leczona jako dziecko - 2 lata ILADS - teraz chora. Znam pana, który wyleczył boreliozę metodą standardową, tylko że bardzo źle wygląda, bardzo bolą go stawy, ale mówi, że boreliozy już nie ma, bo tak mu powiedziała pani doktor (cokolwiek to znaczy). Koleżanka ma sąsiada, który leczył się standardowo, później ILADS (coś ze trzy lata) i po wyleczeniu wkrótce rozpoczął brać zioła Buhnera (dlaczego?). Ja też kiedyś myślałam, że się wyleczyłam i musiałam leczyć się od nowa. Czuję się dobrze 9 miesięcy, po co nadal biorę zioła? - z malkontenctwa, z przyzwyczajenia, nie ze zdrowego rozsądku. Co myślę o Forum Borelioza? - paskudne, ale historie ludzi prawdziwe.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 10, 2014, 22:38:20
 Myślę sobie, że na tym forum jest bardzo dużo osób, które zbierają i stosują zioła, kleszcze łapią często, skoro nie mają boreliozy, to znaczy, że od razu wybijają krętki, albo układ odpornościowy od stosowania ziół mają bardzo mocny i to on zwalcza - nie wiem, ale pewnie coś w tym jest. Więc latem trzeba pić więcej ziół, bo na kleszcze nie da się uważać, kiedyś nawet na basenie mnie dopadł. Zwierzęta leśne łapią niesamowitą ilość kleszczy, powinny chorować, zdychać - a na moim terenie saren przybywa, widać mają się świetnie, czyli zioła pomagają im - bo jak to wytłumaczyć?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 11, 2014, 14:46:29
W sumie wiadomo: musi być mocny system odpornościowy, by bakcyla ubił, zanim się zagnieździ. To dotyczy tak samo ludzi jak i zwierząt.
Ja w kółko powtarzam za jakimś źródłem chyba internetowym, że podobno zdecydowana większość pracowników leśnych w Polsce na najprostszych testach wykazuje kontakt z boreliozą, jednak to wcale nie oznacza, że oni są chorzy.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek December 11, 2014, 16:04:35
Nie wiem czy zwierzęta dzikie chorują na borelioze, napewno chorują psy i koty. Może być tak że dzikie zwierzęta są tylko nosicielami, nie wiem >:(, trzebaby popytać weterynarzy.
też mają boreliozę. Tyle, że one nie polecą do lekarza po antybiotyk ale najedzą się kory z olszy, klonu, czeremchy lub np liści chrzanu. I to szybko zabije krętka. Ponadto te zwierzęta mają normalnie funkcjonujący układ odpornościowy a jak coś z nim nie tak to pojedzą grzybów które silnie go stymulują. To potwierdzają badania przeprowadzone w odniesieniu do niektórych jak lakownicy, wrośnaka, rozszczepki, białoporka. Problem tylko z tym, że nie wiemy które grzyby jedzą. Najlepiej by takie dzikie zwierzę zrazić i obserwować co będzie jadło. Poza korami.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 11, 2014, 22:50:32
Jest rzeczą oczywistą, że zwierzęta chorują na boreliozę.
Tylko tego nie powiedzą.
To jasne, że psy i koty, ale również myszy, dziki i sarny.
Miałem niestety kiedyś psa z jak przypuszczam boreliozą.
Do dziś wyrzucam sobie, że nie zakończyłem jego męczarni wcześniej.

W jednej z prac amerykańskich wyczytałem kiedyś, że kleszcze (dorosłe osobniki) są nakierowane jakoby szczególnie na sarny. Żerują na takich trawach, gałęziach(wysokość) tak aby załapać się na kłąb zwierzęcia.
Dlatego też my je tak łatwo łapiemy. Na jednej z wysp nie ma populacji jeleni czy saren i również nie udało się znależć kleszczy. Ja przypuszczam, że to przypadek, bądź źle szukano. Autor pracy uważał, że jeleniowate są głównymi roznosicielami kleszczy i jednocześnie boreliozy.

To czy zwierzęta poprzez dietę wyleczą się czy też nie dopuszczą do rozwinięcia się choroby jest czystą spekulacją ponieważ nie czytałem ani nie słyszałem o żadnych pracach na ten temat.

To co pisze Basia jest rzeczywiście prawdą. Zakażenie nie zawsze oznacza chorobę.
To samo zresztą dotyczy rumienia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 12, 2014, 09:09:36
Jeżeli Pani doktor ma rację, że to candida przyczynia się do rozwoju boreliozy, to może dlatego zwierzęta leśne mają się dobrze, bo one chyba nie mają candidy, a domowe pupile my zakażamy, zresztą tez jedzą śmieciowe pokarmy. https://www.youtube.com/watch?v=uuJoaaKbjoo&index=5&list=PLVzlQPo9_MnCUQf6nM5mx0kzVWHCyXTcW
Czy sarny chorują na boreliozę? - powinny, ale czy chorują...
U ludzi - matka chora na bb rodzi zakażone dziecko. Więc zakażona samica też powinna wydać na świat chore sarenki. Więc praktycznie wszystkie sarny powinny być chore od urodzenia. Czy ciężko chore zwierzęta rozmnażają się? Piszę o sarnach, bo akurat te zwierzęta widuję ciągle. Czasami mówię, że to już plaga saren - nawet jadąc samochodem, wiem gdzie mogę się ich spodziewać i bardzo zwalniam, bo przebiegają tuż przed maską. Przed laty sporadycznie można było spotkać u nas sarnę. Może chorują na boreliozę, ale jakoś wątpię. Jeżeli nie chorują, to dlaczego? -bo mają dobrą odporność, bo zjadają zioła, bo nie chorują na candidę. Może dlatego w leczeniu boreliozy nie warto sięgać po antybiotyki, tylko po zioła, zadbać o jelita, zdrowo odżywiać się i dużo ruchu na świeżym powietrzu. Ruch jest bardzo ważny, wiem po sobie. Jak się nie ma siły biegać, to warto sięgnąć po rower, czy kijki do nordic walking.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 12, 2014, 10:53:30
Reniu.

Piszesz "Może chorują na boreliozę, ale jakoś wątpię. "
Przecież tysiące ludzi choruje na boreliozę i o tym nie wie.
Tak samo jak sarny rozmnażają się bo w tym choroba nie przeszkadza.

To, że sarny chorują jest bezsporne bo nie może być inaczej.
Zresztą 30 lat temu nikt nie chorował na boreliozę bo oficjalnie taka choroba nie istniała.

Po antybiotyki sięga się z paru przyczyn - 90% ludziom pomagają, dla 100% lekarzy tylko one zabijają bakterie.
Przecież 99% ludzi po zioła sięga dopiero jak zawodzi klasyczna medycyna.

Jest problem z bieganiem czy ruchem szeroko rozumianym, szczególnie u ludzi dla których problemem jest chodzenie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 12, 2014, 12:49:52
Dawniej w moim domu zawsze był pies i kot - kleszczy nie widziałam. A teraz plaga. Pierwszego kleszcza miałam w 2002 roku, od tej pory każdego roku mam ich kilka, a nawet więcej. W tym roku o dziwo tylko jeden.
Janku ruch jest niezbędny, bo i samopoczucie się poprawia i dla zniszczonych stawów lepiej. Niewielu pacjentów nie może chodzić. Kto tylko może zwlec się z łóżka powinien ruszać się. Jak o siebie nie zadbamy, to na starość będziemy niedołężni, ja nie chcę, aby inni musieli koło mnie chodzić. Głównie dlatego zaczęłam żyć zupełnie inaczej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: zulu December 12, 2014, 13:19:58
Z tymi ślicznymi zwierzątkami może być prawda. Kiedyś sarnę w moich okolicach oglądało się tylko w chorzowskim ZOO. Jedynie co biegało po łąkach to zajączki. O kleszczach wówczas nie słyszałem.
Teraz nie ma dnia, żebym na spacerze nie zobaczył białych (zimowych już) kuperków uciekających sarenek :)
Od paru lat nawet do mnie lgną jakieś zdesperowane kleszczyce.
... a zawsze myślałem, że złego licho nie porwie.... ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 12, 2014, 14:34:47
Zulu
Ja Ci powiem - one dobrze wiedzą kto ma dobrą krew. :D

Reniu
Ja nie neguję słusznej idei zażywania ruchu, tylko czasem niektórzy chorzy są w takim stanie, że im na pewno nie spacery w głowie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 12, 2014, 15:50:20
Jak byłam w kiepskim stanie, to szlam kilometr i co kawałek przysiadałam, ale nie poddawałam się. Nie ma sensu leżeć na kanapie, patrzeć w sufit i popadać w depresję. Podczas choroby przeszłam setki kilometrów - nie zawsze miałam ochotę, nie zawsze była piękna pogoda i często koszmarnie się czułam, do tego byłam strasznie spuchnięta, a mięśnie łydek tak okrotnie bolały (chyba od bartonelli), często miałam ochotę płakać z bólu. Na zawodach nordic walking spotykałam osoby 70-80 -cio letnie, które były lepsze od 20-30 latków. A ze względu na wiek mogliby siedzieć w domu i narzekać, że ich łupie w kręgosłupie :). Owszem też bywało, że nie mogłam chodzić.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 12, 2014, 16:16:38
Mnie tylko pozostaje pochylić czoła nad takim samozaparciem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 12, 2014, 16:39:42
Napisałam to tylko po to, aby każdy chory na boreliozę uzmysłowił sobie, że tak wiele zależy od niego. Im bardziej weźmie się w garść, tym szybciej będzie zdrowy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Zbynek December 12, 2014, 17:46:16
Witam wszystkich, chcę dodać ciekawy temat do dyskusji o ekstremalnym leczeniu boreliozy. Na pewno niewielu słyszało o takim leczeniu ale materiał jest bardzo ciekawy.
https://www.youtube.com/watch?v=UcMrSg22mk0
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka December 12, 2014, 18:14:10
To prawda, że tlen jest baardzo nielubiany przez krętki. Czytałam nawet na forum bb, że niektórzy ludzie poddawali się tlenoterapii. A sport to przecież zdrowie, bo wtedy "rusza się" też nasz układ limfatyczny. Sama czekam tylko na wiosnę, bo teraz zapadłam w sen zimowy i wszystkie aerobiki, tance, rower, czy spacery odstawiłam..

A do sauny i owszem wybieram się teraz, bo jestem zmarzluch, dam znac, jak wpłynie na samopoczucie :)
Przeczytałam w książce "Naturalne leczenie boreliozy" Wolf-Dieter Storl, (której samej w sobie nie polecam) że bakteria boreliozy jest podobna do bakterii kiły, która była leczona przez kultury np. Indian seansami w gorących łaźniach parowych, bo bakterie te podobno nie lubią wysokiej temperatury ciała. Może więc grypa, którą miałam z bardzo wysoką gorączką pomogła mi wybić krętki? Mimo że byłam wtedy (2008 rok) w złym stanie, b.szybko przeszły wszystkie objawy, co niestety nie dzieje się teraz.

Myślę więc, że coś w tej saunie jest.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 13, 2014, 09:56:04
Zulu umieścił na tym forum świetny link:
http://zdroworodzinni.blogspot.com/2008/07/opowiadanie-o-sposobie-ycia-wywiad-z-o.html
Tak sobie myślę, gdybyśmy żyli jak Ojciec zaleca, czy borelioza by nas dopadła? Jak bardzo niszczymy sami siebie i naszych bliskich w tym nasze dzieci. A Fee! - jak my się odżywiamy, a później żale, pretensje do lekarzy...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 13, 2014, 10:56:06
Basia podzieliła się wrażeniami (o pasożytach) z ostatniego pobytu na kursie. Z pewnością wielu właścicieli bakterii borelii pomyślało: ,,Ciekawe co we mnie mieszka?". Gdzie to sprawdzić, skoro laboratoria wykonują mało wiarygodne badania na pasożyty? Może warto przeczytać: http://zdroworodzinni.blogspot.com/search/label/paso%C5%BCyty
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka December 13, 2014, 21:14:06
Dobry lab, zajmujący się tylko badaniami na pasożyty, prowadzony przez specjaliste wet. to Felix w Wawie, mozna robic badania wysyłkowo.
http://www.laboratoriumfelix.com/#
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka February 26, 2015, 15:22:37
Może mały update z mojego leczenia przewlekłej boreliozy.

Po ziołach Arte zniknęły bóle stawów i zmęczenie, był herx, po którym skończyły się drętwienia, ale jeszcze bardziej rozpanoszyła się grzybica. Zaczęłam więc brać Gumpka specyfiki antygrzybicze i ostatnio stwierdziłam, że dużo lepiej się czuję, choć grzybica jest, był herx i to jaki potężny, a z boreliozowych objawów pozostały drżenia rąk, ciała jak np. się schylam. Przestałam się przeziębiać, hallelujah!

Ostatnio zaczęło boleć w nadbrzuszu, np po alkoholu albo czarnej herbacie i myślalam, że to trzustka. Odstawiłam nalewki i mniej mnie boli, ale natychmiast wróciły objawy bóle stawów, mięśni, stan podgorączkowy, bóle głowy.. Kobieta, która robiła mi dziś usg twierdzi jednak, że w miejscu, które mnie boli, jest żołądek. Czyli to podrażniona śluzówka żołądka, a nie trzustka. To ja już nie wiem..

Odebrałam dziś też wyniki badania moczu, bo bolała mnie prawa nerka dość mocno. Lekarka zleciła rentgena (wyszło idealne) wspomniane usg (też idealne) i badanie moczu, a ja zrobiłam też posiew, w którym wyszła klebsiella pneumoniae... Oporna na tetracykline i amoxycykline, ale wrażliwa na siedem innych antybiotyków. Na szczęście jest jej tam niewiele (w badaniu ogólnym nieliczne bakterie) I tu wielki szacun dla Gumpka, bo on pdejrzewał taką diagnozę. Naprawdę.

Tylko jak to wszystko leczyć? Jutro lekarz mi przepisze antybiotyk, a ja w czerwcu skończyłam ILADS, po którym zaliczyłam hematologa, bo miałam przesunięcia w morfologii.

Takie to trudne jest wszystko, czasem brakuje mi siły. Proszę o rady, ale proszę mnie nie straszyć, bo i tak mam sporo emocji zapewnionych..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor February 27, 2015, 02:26:36
Przyznaje zeTwoja historia uciska na serce jak i dramat pozostalych chorych .Chcialbym powiedziec do Ciebie te same slowa ktore wypowiedzial moj stary zacny doktor naturopata gdy stalem w Jego gabinecie trzymajac w reku wyniki testow na chorobe odkleszczowa i z wieka trwoga wypowiedzialem slowa " sukces tego testu jest tylko kontynuacja mojego dramatu jestem przerazony ! "
 Doktor po chwili milczenia podszedl do szafki wyciagnal cztery pojemniki kapsulek postawil na stole i spokojnym glosem powiedzial - jak skonczysz zazywac to odczekaj 4-6 tygodni i przyjdz to pobiore ci krew i wyslemy do sprawdzenia . Ale jak ja mam Ci to powiedziec ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia February 27, 2015, 08:48:05
Tylko jak to wszystko leczyć?
Patrząc z perspektywy mojego leczenia - u mnie non stop pojawiały się nowe dolegliwości jedne odchodziły, inne przychodziły, te co odeszły na nowo powracały... Byłam tak przerażona ilością dolegliwości i brakiem jakichkolwiek postępów w leczeniu, biegałam od lekarza do lekarza, nie było tygodnia abym u jakiegoś nie była. Wpadałam w coraz większą bezradność, stosy leków, a żaden nie pomagał. Do tego odrealniania i brak pamięci, ciągle zastanawiałam się, czy wzięłam leki... Czy to leczenie coś mi pomagało? - a może bardziej wyniszczało ilością nieskutecznych leków... Tą klebsiellę pneumoniae przelecz antybiotykiem skoro tak trzeba. Inne dolegliwości staraj pokonywać ziołami, leków było już za dużo. Jak zaczęłam leczyć się polskimi ziołami, to ciągle korzystałam z opcji ,,telefon do przyjaciela"-  zawsze miał skuteczne pomysły :). A jak u Ciebie z ruchem?- musi być aktywność fizyczna, najlepiej na dworze.
Za kilka dni będzie rok spokoju, w ubiegłym roku w pierwszych dniach marca poczułam się dobrze.  :) :) :) :) :)
Co pozostało po chorobie? - słabsza pamięć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek February 27, 2015, 12:45:24
Spokojnie Iskierka ja nie siedzę z założonymi rękami. Coraz więcej wiem i coraz więcej nie wiem :) Damy radę :) W tamtym tygodniu zwrócił się do mnie 25 letni chłopak który stracił wzrok nie wiadomo z jakiego powodu. Jak zawsze lekarze wiedzą, że nic nie wiedzą. Ja podejrzewam boreliozę i mam nadzieję że go z tego wyciągnę. No i przez tydzień gadaliśmy codziennie przez kilka godzin. Trochę żali mi tego czasu choć wiele ciekawych rzeczy się dowiedziałem. W chłopaka jednak jak mniemam tchnąłem nadzieję. Teraz ponieważ mimo swojej przypadłości bardzo dobrze umie szukać w necie i zna angielski zaprzęgłem go do poszukiwań. O co chodzi szukamy dobrych źródeł kwasów ursolowego, oleanolowego i betulinowego oraz bergaptenu. Już na stronach rosyjskich /nie znam angielskiego więc to mój obszar poszukwiań/ nalazłem kilka niezmiernie ciekawych tropów. Myślę że w ciągu kilku dni będę miał sposób izolacji tych związków tak by je wprowadzić do terapii. W sumie przydało by się jeszcze kilka osób do pomocy. Dobra pędzę po olej lniany bo mi się kończy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka February 27, 2015, 19:40:15
Wiktor, mnie też moja historia czasem ściska za serce ;) a tak poważnie, to jestem dobrej myśli, w końcu musi się udać.

Reniu, dziękuję za rady, mam augumentin, rozpiskę ziół na nerki też, (od Gumpka) a z ruchem fizycznym zimą słabo, ale wiosna tuż tuż, mam blisko w góry, wreszcie będą spacery. Do tego rower, aerobic..

Gumpek, wiem, że nie siedzisz z założonymi rękami. Co do poszukiwań to znam niemiecki i angielski, więc chętnie pomogę!

Ogólnie to będzie dobrze, bo musi być dobrze!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia February 27, 2015, 19:50:36
a z ruchem fizycznym zimą słabo,

Spraw sobie energicznego psa. On/a Ciebie wyprowadzi na dwór w każdą pogodę.
Na zimę sobie spraw narty śladowe lub z zjazdowe, ale wiązaniami turystycznymi i miękkimi butami.
Żima nie jest wytłumaczeniem dla braku ruchu i dla czekania z ruchem na wiosnę

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia February 28, 2015, 08:46:48
Bóle stawów - zmora w czasie choroby, ale i gdy się wyzdrowieje, zniszczone stawy lubią się czasami odzywać. U mnie nieodzownym lekiem na bolące stawy (mięśnie) jest wyciąg z żywotnika na Francovce (okłady). Frankova do kupienia w Czechach i na allegro.
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2996.0
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 01, 2015, 04:39:18
Czytajac wasze posty widac ze kazdy stara sie panowac nad swoja choroba i sa dobre efekty, to cieszy .
Nauczylem sie z przebytej boreliozy ze warto pamietac ze nasz wlasny organizm jest najlepszym lekarzem ,  obserwowlwm symptomy wlasne i dwoch bliskich mi osob, wszyscy jestesmy w bardzo roznym wieku  : podobne dla wszystkich osob bylo : ujawnienie sie choroby podczas zalamania sie systemu odpornosciowego ,natomiast ustepowanie symptomow choroby po wsparciu systemu odpornosciowego (dieta ,suplementy, zdrowy tryb zycia itd.) dbajac o silny system immunologiczny bez jakichkolwiek lekow bylo dobrze i bylo gorzej , ogolnie bylo do wytrzymania dla wszystkich .Kazdy tez mial inne symptomy boreliozy (przy zrodle zakazenia prawdopodobnie w tym samym miejscu) najbardziej agresywne objawy dreczyly osobe z typowa neuroborelioza .Wniosek - wazne jest dbac o swoja odpornosc ktora daje mozliwosc dobrego egzystowania do czasu az sie znajdzie cos skutecznego . Musze przyznac ze nasze organizmy odpowiedzialy swietnie na kuracie ziolowa , koncowe testy dla wszystkich byly negatywne. Poprosilem o podwojne kuracje dla kazdego z nas , zeby sie zabezpieczyc na wszelki wypadek gdyby? i minal juz ponad rok wszystko jest dobrze , jedna zostawiam na ten wszelki wypadek, a dwie kompletne kuracie moge odstapic jesli ktos jest zainteresowany .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 01, 2015, 07:53:24
Hmmmm...a to ten naturotarepeuta nie dobrał indywidualnie ziół, że możesz je każdemu odstąpić? Czy mógłbyś podać skład tych mieszanek?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 01, 2015, 09:47:11
Odebrałam dziś też wyniki badania moczu, bo bolała mnie prawa nerka dość mocno. Lekarka zleciła rentgena (wyszło idealne) wspomniane usg (też idealne) i badanie moczu, a ja zrobiłam też posiew, w którym wyszła klebsiella pneumoniae... Oporna na tetracykline i amoxycykline, ale wrażliwa na siedem innych antybiotyków. Na szczęście jest jej tam niewiele (w badaniu ogólnym nieliczne bakterie) I tu wielki szacun dla Gumpka, bo on pdejrzewał taką diagnozę. Naprawdę.
Wpis Iskierki skłonił mnie do poczytania, co to za paskuda - klebsiella. I zaczęłam kojarzyć, wiele osób chorych na bb ma chore zatoki, pomimo brania ogromnej ilości antybiotyków. Wygląda na to, że ta paskuda lubi chorych na boreliozę! - a jej odporność na antybiotyki jest imponująca.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 01, 2015, 12:56:21
Jak wiesz jestem chyba jedynym który uznaje tę bakterię za przyczynę wielu objawów przy boreliozie. Nie wspomina o niej ani Storl, ani Buhner. Nie pisze też Janek Oruba, a doktor boreliozą zajmuje się bardzo marginalnie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 01, 2015, 13:18:44
Bo Ty masz coś co nazywa się intuicją. Nie raz rozmawialiśmy o tej bakterii, tylko że ja jakoś nie dawałam wiary. Bakterie po takiej antybiotykoterapii?!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 01, 2015, 13:28:54
Sama wiesz. Zresztą masz przykład Anki która jest lekarzem z kilkoma specjalizacjami. Wiesz więc, że nie wierzyła w moją diagnozę, postawioną zresztą inuicyjnie a nie laboratoryjnie. I wiesz, że teraz Anka już wie, że mam rację. Wiesz też co zioła zmieniły u jej zięcia który też ma boreliozę. Na razie za wcześnie o tym pisać. Ale i tak to co już udało się uzyskać w tak w sumie niedługimi czasie i niesystematyczny braniu ziół przez zainteresowane, nie można odebrać inaczej jak cud. Zresztą wiesz jak Anka zareagowała na badania jaki zięć niedawno zrobił.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tanzania March 01, 2015, 13:38:41
Tak sobie myślę, gdybyśmy żyli jak Ojciec zaleca, czy borelioza by nas dopadła? Jak bardzo niszczymy sami siebie i naszych bliskich w tym nasze dzieci. A Fee! - jak my się odżywiamy, a później żale, pretensje do lekarzy...

Kretki by pewnie dopadly, tylko organizm by wiedzial jak je trzymac w ryzach, a wtedy boleriozy by nie bylo (a przynajmniej o takim dzialaniu). Ale to stwierdzenie zdaje sie byc trafne w kontekscie wielu chorob... nawet jesli omijamy szerokim lukiem produkty przetworzone, to chyba nie mozemy juz zbytnio ufac takiej marchewce z marketu, nie wiemy ile w niej dobrego, a ile zlego...


Wpis Iskierki skłonił mnie do poczytania, co to za paskuda - klebsiella. I zaczęłam kojarzyć, wiele osób chorych na bb ma chore zatoki, pomimo brania ogromnej ilości antybiotyków. Wygląda na to, że ta paskuda lubi chorych na boreliozę! - a jej odporność na antybiotyki jest imponująca.

Ciekawe, bo u mnie problemy z zatokami to tez byl jeden z pierwszych i bardziej upierdliwych objawowo (wiecznie sciekanie po tylniej stronie gardla, klucha i wrazliwosc zatok na zimno ktoremu towarzyszyl bol szczytu glowy, jak gdzies wyczytalem, sugeruje to problem z zatoka klinowa. Bodajze problemy z zatokami przypisywano Bartonelli... a jakas nowa paskuda, klebsiella...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 01, 2015, 13:49:40
Widzisz tanzania ja przez cały czas szukam. Przez cały czasu uczę się czegoś nowego. To co było rok temu a to co robię teraz to zupełnie inna bajka. Wyniki są coraz lepsze. Dowodem na to jest min Renata która nie ma już żadnych objawów ze strony boreliozy. A badania na ch. Hashimoto wskazują duży progres i jak wszystko pójdzie dobrze za kilka miesięcy będzie już po ch. Hashimoto. Niestety nie wiem czy uda się cofnąć skutki jakie ona zrobiła. Ciągle wierzę w to, że uda się Renacie zregenerować prawie już całkowicie zniszczoną tarczycę. Ale to bynajmniej nie wina ziół a lekarzy i boreliozy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 01, 2015, 13:56:00
Tą kluchę w gardle też miałam. Teraz tak sobie myślę, że to był początek Hashimoto. Ponoć na początku tarczyca powiększa się, a później zanika, zanika, zanika... Moje dwie koleżanki (nie mają bb), też narzekały na kluchę w gardle - teraz wszystkie mamy zdiagnozowane Hashimoto.
Ta nowa paskuda - tez mogę ją mieć. Robiłam RM głowy, antybiotyki brałam już bardzo długo i wyszło zapalenie zatok szczękowych i sitowia (laryngolog skierował do alergologa...) - problem jest, niby alergia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 01, 2015, 14:02:44
a z ruchem fizycznym zimą słabo,
Żima nie jest wytłumaczeniem dla braku ruchu i dla czekania z ruchem na wiosnę

Wiem Basiu, kajam się, mnie baardzo brakuje ruchu! Także dziś bez żadnych wymówek idę maszerować. Tak mnie z Renią zmobilizowałyście. :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tanzania March 01, 2015, 14:04:11
Widzisz tanzania ja przez cały czas szukam. Przez cały czasu uczę się czegoś nowego. To co było rok temu a to co robię teraz to zupełnie inna bajka.

No prawda jest, ze wszyscy jestesmy powoli coraz bogatsi jesli chodzi o wiedze dotyczaca tej choroby, inna rzecz, na ten moment jestesmy w stanie wykryc tylka jakas czesc bakterii fundowanych nam przez kleszcze, zobaczymy jak to bedzie dalej. Nasza wiedza sie zmienia, protokoly tez, jedni czuja sie wyleczeni (co bardzo cieszy), inni nie (sam jestem przykladem, bylem dwa lata na roznych ziolach, Twoich rowniez rowniez, obecnie prawie rok przerwy i powoli wracam do nich). Ale poki co funkcjonuje normalnie i moje objawy sa raczej przeszkadzajace, mam nadzieje ze bedzie powoli lepiej.

Czasami traktuje ta chorobe jak wymuszona przez nature forma opamietania sie nas samych, bo technologicznie jestesmy juz bardzo do przodu, ale w tym samym czasie, coraz bardziej oddaleni od natury.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 01, 2015, 14:20:27
Aby nie było Iskierko, ze Cię gonię, a sama nic nie robię - melduję, że dzisiaj godzinę nordic walking zaliczyłam :) - i gdyby nie to, że zaraz idę do pracy pewnie byłoby dłużej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tanzania March 01, 2015, 14:23:03

Wiem Basiu, kajam się, mnie baardzo brakuje ruchu! Także dziś bez żadnych wymówek idę maszerować. Tak mnie z Renią zmobilizowałyście. :)

Rower... rower... i jeszcze raz powiem rower ;-)

Tą kluchę w gardle też miałam. Teraz tak sobie myślę, że to był początek Hashimoto. Ponoć na początku tarczyca powiększa się, a później zanika, zanika, zanika... Moje dwie koleżanki (nie mają bb), też narzekały na kluchę w gardle - teraz wszystkie mamy zdiagnozowane Hashimoto.
Ta nowa paskuda - tez mogę ją mieć. Robiłam RM głowy, antybiotyki brałam już bardzo długo i wyszło zapalenie zatok szczękowych i sitowia (laryngolog skierował do alergologa...) - problem jest, niby alergia.

Byc moze warto przeszukac siec za artykulami Dr. Tedde Rinker, on ciut sie zajmuje tarczyca w kontekscie boreliozy. Ja mam przykladowo obnizona temperature do ok 35.2 co tez jest z tym zwiazane, a badania tarczyc zawsze wychodzily w normie.

Tutaj link do jej prezentacji w formacie pdf (pa angielsku) http://www.betterhealthguy.com/images/stories/PDF/Lymelighter%20Thyroid.Rinker.pdf

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 01, 2015, 14:26:47

Czasami traktuje ta chorobe jak wymuszona przez nature forma opamietania sie nas samych, bo technologicznie jestesmy juz bardzo do przodu, ale w tym samym czasie, coraz bardziej oddaleni od natury.
Piękna myśl.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 01, 2015, 20:21:06
Przy bb bardzo często temperatura jest obniżona, nawet do 35C, także u osób, które nie maja hashi. Ponoć bb najbardziej lubi taką temp. w sensie namnażania, im wyższa tym dla niej gorzej. Dlatego sa doniesienia o próbie leczenia bb przez wywołanie wysokiej temp. w tkankach np. przez zarażanie malarią lub przegrzewanie sauna, ale ta ponoc penetruje tylko powierzchownie, sauna znaczy :).
Przy przewlekłej infekcji i osłabieniu jak wiadomo łatwo złapać każde gówno-chlamę, myko, i inne nieznane nawet badziewia. Mikrobiolodzy znaleźli ostatnio jakiś nowy wirus przenoszony przez kleszcze a o ilu nikt z nas nie ma pojęcia...bo po prostu są jeszcze nie odkryte.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 01, 2015, 22:40:05
Byc moze warto przeszukac siec za artykulami Dr. Tedde Rinker, on ciut sie zajmuje tarczyca w kontekscie boreliozy. Ja mam przykladowo obnizona temperature do ok 35.2 co tez jest z tym zwiazane, a badania tarczyc zawsze wychodzily w normie.
Kontroluj od czasu do czasu. Poza tym często lekarz zaleca zrobić tsh i stwierdza, że z tarczycą jest OK. Warto zrobić przeciwciała.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 01, 2015, 22:51:12
Hmmmm...a to ten naturotarepeuta nie dobrał indywidualnie ziół, że możesz je każdemu odstąpić? Czy mógłbyś podać skład tych mieszanek?

pumeczka  bardzo dobre pytanie , kiedys sam  zapytalem doktora - oto co mi powiedzial :  to nie jest mieszanka ziol luzem wymieszana w pojemniku lob torebce ktora trzeba przyrzadzac przed spozyciem , to nie sa tez zmilone ziolka czy plynne wyciagi dobierane indywidualnie na poczekaniu .Jest to raczej lekarstwo ziolowe wyprodukowane przez profesjonalne Fitofarmaceutyczna Lab . , sa to ekstrakty ziol do uzyskania ktorych potrzebna jest technologia i maszyny , potem wymieszane suche ekstrakty zgodnie z podana receptura sa pakowane do kapsulek zelatynowych , ekstrakty sa badane na rozne skazenia nie wykluczajac mikrobiologicznego pakowane do medycznych pojemnikow (butelek) plombowane i zakrecane , wiec odstapienie komus orginalnie zapakowane i nie uzywane z pewnoscia jest bezpieczne .
Nie mialbym odwagi polecac komus klamstwo sam sie tym wyleczylem i moi bliscy , wyleczylem i jest to potwierdzone dwoma testami pierwszy to ze mamy infekcje i drugi ze jej nie mamy ; wiem ze brzmi to nieprawdopodobnie  dlatego ze wiekszosc uwaza ze to nie jest mozliwe , ja tez tak kiedys myslalem .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus March 02, 2015, 10:48:33
czyżby chodziło o "BorelissPro" ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 02, 2015, 11:50:36
czyżby chodziło o "BorelissPro" ?
A ten naturopata to niby Prof. dr n. farm. i med.
Wiktor Stelmach
nie ma takiego profesora i nikt o takim nazwisku i imieniu nie dostawał nominacji belwederskiej. Nie ma też w necie by ten pan pracował gdzieś na jakiejś uczelni co uzasadniało by używanie takiego tutułu. One zazwyczaj sprawdzają autentyczność dyplomów i ich ew. nostryfikacje. Zdarzają się oczywiście oszuści bo było ostatnio taki pracując jako profesor dr. hab, a był radcą prawnym. Ale go już namierzono. Kiedyś już  pisałem o panu Stelmachu i przeszukiwałem pod jego kątem archiwum internetu.
Ciekaw jestem kto kiedyś zwróci się do urzędu prezydenta z informacją czy ktoś taki dostawał nominację profesorską. Ja w każdym razie przejrzałem wszystkie nominacje od 2000 roku i takiego nazwiska nie znalazłem. Oczywiście więc mogę się mylić. W każdym razie nie natrafiłem na żadną publikację w czasopiśmie naukowym sygnowanym takim nazwiskiem.
Nie nalazłem też czegoś takiego jak  Instytut Naukowo-Badawczy WHO w Teheranie (Iran) gdzie niby ten pan miał dostać doktora nauk farmaceutycznych. Dziwne bo nie podał nigdzie kiedy ten tytuł został nostryfikowany.
Tytuł Doktor nauk medycznych Międzynarodowego Uniwersytetu Otwartego Medycyny Komplementarnej w Kolombo (Sri Lanka) można pewnie sobie kupić za góra 500 dolców. Sam znam takiego który ma cuś takiego, a z tego co wiem studiów nigdy nie ukończył choć je zaczął. Czyli lipa jakich mało.
Może ktoś jest sprytniejszy ode mnie i poszuka coś na temat Instytutu Naukowo-Badawczego WHO w Teheranie.
Zresztą kopie dokumentów jakie przedstawia na swojej stronie są wyjątkowo lichej jakości i nie ma wśród nich doktoratu.   
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 02, 2015, 12:48:46
"Wiktor" podaj nazwe tych dwóch testów które wykonywaliście po leczeniu.
Nie ma testów monitorujących boreliozę. Owszem można sobie zrobić test i cieszyć się, że laboratorium zarobiło na naszej naiwności. W pierwszym roku leczenia, po kilku miesiącach antybiotyków p. dr stwierdziła, ze jestem zdrowa, choć ja tego nie czułam. Zaczęłam działać - masażysta, leki uspokajające, dużo ruchu i dolegliwości minęły. Zrobiłam WB w obu klasach, wszystko ujemne. Jaka radość, niestety już za moment byłam znowu w gorszym świecie i na antybiotykach.
Od roku czuję się dobrze, nie robię testów!-szkoda kasy i złudzeń. Jak mnie dopadnie, to też już wiem jak to wygląda. Zacznę znów uśmiechać się do fitoncydów (tfu, tfu - oby nie).
Uważam, że testy robi się na początku, aby sprawdzić, czy to borelioza, a później walczyć i cieszyć się każdym dobrym dniem - o ile są.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 02, 2015, 14:02:23
czyżby chodziło o "BorelissPro" ?

Trochę to oplotkowaliśmy:już
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3034.0

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 02, 2015, 14:19:33
Reniu pytam Wiktora o nazwe testów które wykonywali bo to jak On je nazwał to może być pewien dowód. Pozdrawiam
Tak rzeczywiście określenie padło zdumiewające pierwszy że mamy infekcję drugi że nie mamy.
Nie ma takich testów na boreliozę. No chyba, że on uważa za badania takie coś jak metoda Volla. Zresztą swoją metodę Voll opracował kiedy amperomierze i voltomierze super dokładnie mierzyły do 0,1 ampera i wolta. Zresztą z całą teorią biorezonansu bezwzględnie rozprawia się wikipedia
http://pl.wikipedia.org/wiki/Biorezonans
generalnie co prawda jestem ciut młodszy jak lata 50 ale pamiętam jak wyglądały mierniki na początku lat 70. Osobiście nie wierzę by w latach 50 istniały aparaty mogące pomierzyć tak małe prądy. To znaczy być może istniały ale w laboratoriach wojskowych zajmujących się badaniami atomowymi. Wątpię by Voll czy Franza Morell mieli dostęp do takiej aparatury.
Wychodzi na to że najpierw za stówkę zrobiono im badanie które wykazało boreliozę. Sprzedano preparaty za 200 czy 300 zł. I potem po ich użyciu wyciągnięto następną stówę robiąc kolejne pomiary które wykazały, że boreliozy już nie ma.
W sumie fajna metoda nabijania w butelkę tylko trzeba takich którzy w tą ściemę uwierzą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 02, 2015, 14:52:54
Leszku zanim odpowie Ci Wiktor coś jeszcze napiszę.
W pracy zbiorowej ,,FAQ" pod red lek med Artura Klimaszewskiego napisano: ,,Udowodniono, że infekcja krętkiem Borrelia burgdorferi prowadzi do istotnego zmniejszenia liczby pewnej grupy komórek limfocytarnych — tzw. naturalnych zabójców (Natural Killers — NK), komórek oznaczonych jako CD57. Nie znamy innej choroby (poza defektami układu odpornościowego),
w której dochodziłoby do zmniejszenia liczby limfocytów CD57, więc stwierdzony spadek ich liczby pośrednio wskazuje na zakażenie Borrelią. W trakcie leczenia liczba limfocytów CD57 pozostaje niska, rośnie dopiero, do wartości odpowiadających osobom zdrowym, po całkowitym
wyeliminowaniu krętków. Oznaczenie ilości limfocytów CD57 może więc być pomocne w podejmowaniu decyzji o zaprzestaniu leczenia, ale dopiero po wzroście do wartości normalnych. Przerywanie leczenia przy niskich wartościach CD57 według doktora Burrascano z reguły prowadzi do wznowienia procesu chorobowego."
Teoretycznie wygląda na to, że tylko badanie CD57 jest wiarygodne w trakcie leczenia. Tylko ciekawe jak to wygląda, gdy krętki postanowią przeczekać w formie przetrwalnikowej?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 02, 2015, 16:34:27
Wg mnie to jest tak- jak są objawy, to trzeba się leczyć, a jak nie ma już objawów, to popijać ziółka profilaktycznie i nie zamartwiać się. A te 200 zł lepiej wydać na prezent dla żony na Dzień Kobiet :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 03, 2015, 06:16:33
pzcerlus - dzieki za pytanie nie -to nie jest BorelissPro ; to jest lek na borelioze wykonany przez pasjonatow nauki  ktory nas wyleczyl ; wiem ze to jest nieprawdopodobne dla wszystkich ktorzy maja doswiadczenia w leczeniu .Pisze to nie dlatego ze chce kogokolwiek przekonywac lob na sile cos udowadniac , pisze to tylko z moralnego obowiazku ze jesli sam dostapilem laski znalezienia i wyleczenia sie to powinienem glosic ze istnieje lekarstwo ktore mnie wyleczylo z boreliozy i co-infekcji a reszta to wasza sprawa - chorych i cierpiacych , moja misja jest skonczona .Oczywiscie odpowiem na pytania jesli beda .
Lwszek - dzieki za pytanie - Leczenia potwierdzone dwoma testami pierwszy to ze mamy infekcje - przed leczeniem moi bliscy wykonali test na borelioze w Laboratorium Medyczne Synewo , Test LTT-panel Borrelia i krew byla wyslana do Berlina - wynik aktywne zakazenie ,drugi testy byly po zakonczeniu leczenia testy LTT  byly wykonane w tym samym laboratorium ,i wynik byl negatywny ; moj testy byly wykonane w IGeneX Inc. w California ; nie tylko ze wynik testu byl negatywny ale ponad rok nie mamy zadnych objawow choroby i moge powiedziec ze leczenie bylo skuteczne jest to udokumentowane .
Renia - nie mialem na mysli testow moniturujacych leczenia i nikt ich nie robil .
Leczenie bylo bez skutkow ubocznych .
Dla calkowitego wyjasnienia robilismy dwa testy przed leczeniem i po leczeniu .

Leczenie objawow to zgoda na chorobe ktora bedzie trwac .Zdrowie to sukces wyleczonych przyczyn choroby . Nie ma horob przewleklych sa tylko choroby nie wyleczone .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 03, 2015, 08:25:17
Wiktor.
Ten wstęp i budowanie napięcia to jeszcze długo będzie?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 03, 2015, 09:24:16
Powiem Ci tak dziwne jest to co piszesz. Jest to możliwe tylko w jednym przypadku kiedy mamy do czynienia z wczesną boreliozą, brakiem brania antybiotyków i brakiem rozwoju koinfekcji. Ponadto chory musi mieć bardzo sprawny i silny układ immunologiczny  i zdrowe jelita. Ale wtedy sam wygra z boreliozą. Miałem do w swoim życiu do czynienia z kilkoma przypadkami szybkiego /3-4 miesiące/ wyleczenia z boreliozy. To jest objawy ustępowały dość szybko ale choroba jeszcze trwała. Np matka Iśki P. która jest lekarzem rodzinnym i od kilku lat zajmuje się na poważnie akupunkturą, czuła się znakomicie i po zrobieniu testów w Warszawie jakie dały rezultaty negatywny /to jest że już nie ma boreliozy/ uwierzyła, że jest już zdrowa. Po powrocie do domu zażyła potrójną dawkę nalewki ze szczeci i innnych ziół. I co się stało. Następnego dnia nie była w stanie podnieść się z łóżka. Okazało się, że wynik był fałszywie ujemny. Kuracja jeszcze trwała przez 3 miesiące i potem już było ok. Nie widziałem się przez kila lat z Iśką więc nie wiem jaki jest stan zdrowia jej mamy. W każdym razie przez dwa lata było bez objawów.
Jest taka kategoria ludzi,  którzy mimo zarażenia nie chorują na boreliozę. Mają po prostu coś w rodzaju defektu genetycznego który powoduje iż nie są podatni na manipulację układu immunologicznego przez krętka. Albo w momencie choroby są chorzy na coś co wygasza skuteczną odpowiedź humoralną i zarazem promuje silną odpowiedź komórkowa. Posiadanie silnej i sprawnej odpowiedzi komórkowej uniemożliwia krętkowi zasiedlenie organizmu takiego człowieka. Zajmuję się boreliozą już kilka lat. Moje poglądy ewoluowały. Mam wiele osób które wyleczyły się dzięki mnie a zasadzie dzięki sobie przy mojej pomocy z boreliozy. Kilka z nich nie ma żadnych objawów ubocznych. Druga kategoria to Ci którzy nie mają boreliozy ale borykają się ze skutkami poprzedniego leczenia i skutkami działania krętka. Do tej kategorii należy min Renata która nadal m ch. Hashimoto. I nikt mi nie wmówi że dzięki jakieś cudownej kapsułce można wyleczyć jednocześnie boreliozę i ch. Hashimoto. To po prostu nie możliwe. By wyleczyć ch. Hashimoto trzeba dokonać restartu układu immunologicznego. Musi przestać funkcjonować to co nazywane jest pamięcią immunologiczną. Ale wtedy organizm staje się chyba przez pewien czasu zupełnie bezbronny. Nie pamięta bowiem wcześniejszych infekcji i nie potrafi wytwarzać przeciw nim przeciwciał.
Renata zresztą to wie bo tego doświadcza na sobie. Wbrew pozorom nie jest aż tak trudno usunąć krętak jak usunąć skutki jego działania.
Na koniec mam pytanie do Wiktora.
Rozumiem że nie masz krętka, nie cierpisz na żadną inną chorobę. Nie masz żadnych pasożytów, żadnych zakażeń pierwotniakowych, bakteryjnych i wirusowych. Twoje jelita to jelita prawie noworodka. Działają bez zarzutu. Mikrobiom masz taki jak trzeba, układ trawienny, żółciowy, trzustka, serce działają bez zarzutu. Wszystkie organy wewnętrzne są w doskonałym stanie szczególnie tarczyca i wątroba. Pamięć masz taką samą jak miałeś w wieku 20 lat. To znaczy wyobrażam sobie to tak wstajesz rano. Myjesz się zjadasz śniadanie wkładasz dres i przebiegasz 10 km. Po czym wracasz do domu, myjesz się i np wykonujesz pracę umysłową która jeszcze nie dawno nie była możliwa przez ciebie do wykonania ze względu na stan zdrowia. I tak robisz codziennie przez powiedzmy 6 dni w tygodniu. I taki stan będzie się utrzymywał przez roku. Wtedy dopiero można by powiedzieć że jesteś zdrowy. Testy negatywne na boreliozę o niczym nie świadczą. Kompletnie. Nie ma testów niezawodnych. Sam znamy przypadki że borelioza wychodziła dopiero za którymś testem.
Uwierzę dopiero wtedy kiedy umieścisz fotki lub kopie badań krwi, badań moczu, prób wątrobowych, tsh i przeciwciał, pasażu jelit, badań kału z dobrego labu, tomografii mózgu w której nie ma żadnych zmian, enzymy trzustkowe i usg jamy brzusznej.
Jeśli tak jest to mamy do czynienia z cudem. Kamieniem filozoficznym szukanym przez pokolenia alchemików. Środkiem które może nas uczynić nieśmiertelnymi. Więc sądzę, że za najdalej za dwa trzy lata twórcy cudownej kapusłki zgarną Nobla w dziedzinie chemii i biochemii oraz medycyny i fizjologii.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 03, 2015, 09:41:11
Znam dość dobrze doktora Różańskiego. To znakomity znawca ziół i fitoterapii /mimo że są nadal rzeczy jakich nie wie :)/. Zdarza mu się pomagać ludziom w stanie beznadziejnym. Stawia prawie umarłych na nogi. Ale twierdzi tak, iż choroba /myślę tu o chorobie nowotworowej/ może być uznana za wyleczoną dopiero po kilku latach bez objawów i ciągłym braniu ziół. Doktor wie co mówi. Ja osobiście nie bardzo wierzę w cudowne uzdrowienia choć Darek G. mówił mi że wieczorem jeszcze czuł że jest chory a rano zbudził się i stwierdził, że jest już zdrowy. I to trwa już 3 lata. Darek miał boreliozę i nawet był taki moment, że zaczął tracić wzrok.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: clara March 03, 2015, 09:51:18
Wiktor.
Ten wstęp i budowanie napięcia to jeszcze długo będzie?

Sprytnie to robi. Też się dałam wciągnąć.  :D
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 03, 2015, 10:04:54
Wszyscy wiedzą o mojej bezgranicznej miłości do naszego wyjątkowego i genialnego pana g.
Dam kolejny dowód na to, że tak jest naprawdę - całkowicie się zgadzam z tezą, że jest szansa na Nobla albo chociaż na nagrodę Wiktora, pod warunkiem, że to będzie oczywiście jakiś cytokinoprzyspieszacz.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus March 03, 2015, 10:39:57
Przepraszam a jak długo pan Darek G  leczył się ziołami?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 03, 2015, 10:47:18
Przepraszam a jak długo pan Darek G  leczył się ziołami?
Mam teraz w telefonie drugą kartę. Zaraz zmienię i zadzwonię do Darka z pytaniem czy mogę Ci podać jego numer telefonu. To chyba najlepsza metoda. Sam z nim pogadasz. Myślę że się zgodzi bo to dobry człowiek.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 03, 2015, 18:38:05
Lwszek - dzieki za pytanie - Leczenia potwierdzone dwoma testami pierwszy to ze mamy infekcje - przed leczeniem moi bliscy wykonali test na borelioze w Laboratorium Medyczne Synewo , Test LTT-panel Borrelia i krew byla wyslana do Berlina - wynik aktywne zakazenie ,drugi testy byly po zakonczeniu leczenia testy LTT  byly wykonane w tym samym laboratorium ,i wynik byl negatywny ; moj testy byly wykonane w IGeneX Inc. w California ; nie tylko ze wynik testu byl negatywny ale ponad rok nie mamy zadnych objawow choroby i moge powiedziec ze leczenie bylo skuteczne jest to udokumentowane .

Badanie borelioza LTT to najlepszy ze wszystkich testów. Kosztuje 500zł, 4-6 tygodni przed pobraniem krwi trzeba być czystym, żadnych antybiotyków, sterydów, środków grzybobójczych czy ziół, bo mogą sfałszować wynik.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 03, 2015, 22:16:29
Nie ma najlepszego testu, LTT może być ujemny a KKI dodatni. Najlepszy test to brak objawów i dobra forma. I to nie przez miesiąc czy dwa...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 03, 2015, 22:27:36
Masz rację :).
Testy robi się aby zdiagnozować chorobę, często trzeba zrobić rożne testy, aby w końcu potwierdzić, że ma się boreliozę, a nie np. SM.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 04, 2015, 02:25:03
gumppek , piszesz;Powiem Ci tak dziwne jest to co piszesz. Jest to możliwe tylko w jednym przypadku kiedy mamy do czynienia z wczesną boreliozą, brakiem brania antybiotyków i brakiem rozwoju koinfekcji, przepraszam ale nie zgadzam sie z twoim twierdzeniem i moge to udowodnic .

gumppek , dziekuje za obszerne wypowiedzi , cieszy ze interesujesz sie na biezaco ta nie zbadana choroba mam na mysli chorobe odkleszczowa .Wiedza swiatowa jest jeszcze bardzo mala i nie zna mechanizmow tej skomplikowanej infekcji odkleszczowej tak jak zreszta dziesiatki innych chorob powodowanych przez zywe organizmy . System Immunologiczny jest bardzo skomplikowany i nie sadze ze poznany do konca przez czlowieka , wiec nie mysle ze mozna stawiac jakiekolwiek twierdzenia . Ciesze sie ze dobrze znasz Dr. Rozanskiego ciekawy jestem co by  Dr.Rozanski powiedzial -  chetnie opowiem mu o tym leku , co myslisz ??.

Clara ,to nie jest budowanie napiecia i nie mam zamiaru , prosze powiedz  czy chcialabys opowiedziec o swoim wyleczeniu zeby inni chorzy wiedzieli ze to jest mozliwe  ,czy czlowiek powinien miec taka potrzebe ? dziekuje

Leszek ; dobre naturalne pytanie zadajesz -dziekuje/ zeby dobrze zrozumiec sytuacje jaka panuje teraz w UE , niszczenie zielarstwa i leczenia ziolami trzeba troche poznac zakazy , nakazy i prykazy i  poznac wrogosc prawa europejskiego ,(nawt komunizm uwazany za bardzo nieprzyjazny czlowiekowi nie zakazywal ziol) wtedy latwo pojac ze nie wszystko moze byc na internecie , przepraszam to naprawde nie jest moja wina .   

Renia i pumeczka; macie racje nie ma 100% pewnosci testow - nic nie jest 100% i nic nie jest wieczne tak jak sam czlowiek  , i jak to Renia mowi trzeba zrobic test zeby wiedziec ze to nie SM

Konkludujac chcialem wszystkich zapewnic ze nie jestem : handlarzem ,oszustem , nie reprezentuje nikogo , nie klamie , jestem jednym z was, przezylismy ten sam dramat  wszystko to co powiedzialem moge udowodnic .
Rozumiem ze podchodzicie do wszystkiego krytycznie ,sam znajdowalem mase smieci w moich poszukiwaniach , ale w koncu musialem  sprawdzic czy dziala , gdybym tego nie zrobil to ?- to co myslicie ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 04, 2015, 07:31:09
Wiktor dla mnie Twoje wypowiedzi, nie są wpisami oszusta, naciągacza... Są to wpisy szczęśliwej osoby, która uwolniła się od koszmaru. Niestety w bb często choroba odpuszcza - szczęście, euforia... I nagle wszystko pryska jak bańka mydlana. Uważaj na siebie. Czytaj dr Różańskiego, pij ziółka już do końca życia i módl się aby to trwało :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 05, 2015, 21:21:12
Powiem Ci tak rozmawiałem z doktorem na temat tego cudownego leku. I jego opinia była taka sama, że wątpi by coś takiego udało się zrobić w kapusłkach. To proste ekstrakt z czosnku to placebo nie ma prawie żadnych właściwości bakteriobójczych lub niewielkie. Doktor jest jednym z nielicznych który umie stabilizować fitoncydy i robić z nich kompleksy. Zajęło mu to jak sądzę wiele lat. Ja też robię preparaty z ziół fitoncydowych ale tak jak to robił Tokin. To on odkrył jak spowodować by lotne fitoncydy przeszły do roztworu. Generalnie każdy skuteczny i silnie działający preparat fitoncydowy musi być płynny. Umie to zrobić tylko kilka osób na świecie. Ponieważ doktor jest ekspertem w dziedzinie fitoncydów wiedziałby o jakiś próbach z nimi prowadzonych w Polsce. A skoro nie więc nic takiego nie ma.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 05, 2015, 21:48:21
Wiktor chyba pisze z dziwnego kraju w Ameryce, albo się ukrywa.
To trochę dziecinada - wiem, ale nie powiem, bo zrobię reklamę i ktoś będzie mieć kłopoty.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 05, 2015, 21:58:56
No nic, musimy się uzbroić w cierpliwość aby poznać relację jednego z nas.
Jak pisze ameryki to dobrze tam też są skuteczne zioła.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 06, 2015, 06:48:23
gumppek , musze przyznac ze zasob twojej wiedzy jest dosc obszerny i jesli idziesz w slady  wielkiego biochemika  Tokina to dzialasz na powaznej plaszczyznie  , to co piszesz jest bardzo logiczne i poparte wiedza ,ale jesli chodzi o fitoncydy zaprawde sa one lotne i rosliny uzywaja ich do walki z bakteriami ,grzybami i insektami ( slyszalem ze rosliny w tym samym celu ponoc uzywaja ok 5,000 zwiazkow do walki z patogenami) slyszalem tez ze najwiecej sie traci wartosci chemicznej z roslin uzywajac temperatury przy uzyskiwaniu zwiazkow czynnych , ale co myslisz o takiej technologii ekstrakcyjnej jak ciekly CO2 , myslisz ze mozna by zatrzymac sporo fitoncydow lob innych podobnych substancji ktore maja antybakteryjne , antywirusowe i antypatogenowe dzialanie i miec proszek w kapsulce?
Mieszanka BorelissPro panow Wiktora Stelmacha i Piotra Kardasza, mysle ze moze jest dobra na katar i na wzdecia ,
dla wyjasnienia to nie jestem Wiktorem od tej czosnkowej mieszanki
 
 ja wyleczylem sie ziolami ; to byly ekstrakty ziol (mieszanina bardzo wielu )uzyskane jak wspominalem wlasciwa technologia  i posiadaly fitoncydy i duzo innych substancji czynnych dobrane w taki sposob ze dzialajac razem potegowaly wlasna sile i zaprzegaly system odpornosciowy do pracy przeciwko patogenom , wlasnie na tym polega cala tajemnica , mialem wielkie szczescie spotkac kogos kto ja znal , to dluga historia moze kiedys napisze ksiazke o tych nadzwyczjnych pasjonatach nauki
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 06, 2015, 06:49:36
Skoro te fitoncydy sa tak skuteczne w walce z bb to czemu dr nie opatentuje leku, choćby w postaci nalewki jeśli nie można zamknąć w kapsułkach? Dostałby Nobla i wdzięczność setek pacjentów...Na razie niestety nie ma dość skutecznej metody leczenia, tak jak kiedyś nie było np. w przypadku gruźlicy. Znam osoby leczące się u Gumpka, którym mimo roku, dwóch leczenia nie pomogło. Ale pewnie sa i takie, którym pomogło. Podobnie jest z innymi metodami leczenia-przy tej bakterii jak borelia jak widać nie ma (na razie) jednej skutecznej metody. Gdyby takowa była nie potrzeba by tylu forum bb poświęconych leczeniu. Czy dr ma osoby wyleczone (bezobjawowe po kilku latach od leczenia) z boreliozy i koinfekcji? Czy w ogóle podejmuje się takiego wyzwania? Bo z samej umiejętności stabilizowania tych fitoncydów nie wyleczy się bb.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 06, 2015, 10:08:42
Nie jest to takie proste jak Ci się zdaje. Droga od próbówki do procesu technologicznego jest bardzo skomplikowana. To że doktor coś zrobił na skalę laboratoryjną nie oznacza, że da się to zrobić na dużą skalę. W grę wchodzi cena. Także. Preparaty były by bardzo drogie. To jedno drugie to droga legalizacji jako lek. To droga pod górkę. Trzeba mieć olbrzymie ilości kasy by postępowanie badawcze przeprowadzić. Nie wystarczą przecież badania na kulturach bakteryjnych to trzeba udokumentować na ludziach. W sumie doktor pewną część swych pomysłów już zrealizował w postaci preparatów Adicox i Salmosol. One nie są tak skuteczne jakby mogły być. Tu hamulcem jest cena. Do tych preparatów użyto surowców dostępnych i tanich. Co np z tego że doktor opracuje preparat z szyszek olszy skoro nie ma takiego surowca na skalę przemysłową. Jeśli zaś zacznie się nawet hodowlę olszy to już ich szyszki będą działać inaczej. Przecież żaden z hodowców nie będzie zainteresowany dochowaniem takich samych warunków w jakich olsza żyje w naturze. Będzie zainteresowany dużym plonem co od razu odbija się na skuteczności.
Genralnie te produkty mogło by produkować jakieś niewielkie laboratorium galenowe. Ale takich nie ma bo szybko przekszatałcają się one w typowe zaklady produkcyjne. I cena przypuszczam że nie bardzo wiesz ile by to mogło kosztować. Np kwas ferulowy jakości cz.d.a. to  2 600 zł netto za kg. A jeśli ma on mieć czystość farmakopealną to cenę trzeba pewnie potroić. Dalej 100 gram kwasu kawowego cz.d.a. to 800 zł netto. A farmaceutycznie czystego pewnie ok 2 000 brutto. Załóżmy że masz użyci tego kwasu 3 razy dziennie po 500 mg. Na sam kwas kawowy wydasz więc pewnie około 1 000 zł. A są kwasy jeszcze droższe i to kilka razy. Kogo będzie stać na taką kurację. Jak widzisz nie jest to wcale takie proste.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 06, 2015, 11:04:17
Skoro te fitoncydy sa tak skuteczne w walce z bb to czemu dr nie opatentuje leku, choćby w postaci nalewki jeśli nie można zamknąć w kapsułkach?

Bo w Polsce nie patentuje się substancji chemicznych, a tym bardziej naturalnych, można opatentować proces technologiczny

Czy dr ma osoby wyleczone (bezobjawowe po kilku latach od leczenia) z boreliozy i koinfekcji? Czy w ogóle podejmuje się takiego wyzwania? Bo z samej umiejętności stabilizowania tych fitoncydów nie wyleczy się bb.

Bo cały czas jest problem ustalenia, czy to jest borelioza, czy skutki boreliozy. Na przykład, czy problemy neurologiczne to czy aktywność żywych krętków, czy rozkładające się trupy krętków? Czyli borelioza, czy skutki boreliozy?
Na przykład obcięta ręka w wyniku wypadku, to czy jest ciągle wypadek, czy skutek wypadku?

Oprócz fitoncydów moim zdaniem trzeba ostro pracować nad odtruciem, neuroprotekcją i odbudową uszkodzeń, a tego akurat się fitoncydami nie osiągnie (olejkami zresztą raczej też nie).
Łatwo się pisze, prawda? he, he... ;-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 06, 2015, 16:31:15
To prawda, łatwo się pisze wiele rzeczy...a droga do wyleczenia nie taka prosta...nawet  b.trudna. I te teoretyczne rozważania i dociekania i polemiki nam chorym niewiele wnoszą. A teoria i choćby najbardziej odkrywcze odkrycia bez praktyki wyleczen mnie akurat kompletnie nic nie dają...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 07, 2015, 01:10:15
Warto troche poczytac  jakie jest prawo , koszty i mechanizmy  ktore  rzadza legalizacja produktow leczniczych ziolowych nie wspominajac patentow wtedy mozna zadawac pytania dotyczace tej materii ;zapewniam ze prawo jest brutalne a koszty nierealne . Jesli firmy farmaceutyczne zajma sie leczeniem boreliozy , co tak szybko nie nastapi - zreszta o czym ja mowie przeciez juz lecza  - antybiotykami  .

Czytajac boreliozowe forum i wyznania ludzi chorych jestem przerazony ich dramatem ,postanowilem wiec powiedziec ze jest lekarstwo ktorym sie wylecaylismy i wiele innych ludzi bez problemow i cierpienia , powiedzialem wam ze  posiadam dwie kuracie ktore moge odstapic i wyjasnic wszystkie szczegoly , nikt sie nie zainteresowal - wiec gloscie dalej jak was boli i czekajcie na" Mesjasza " .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 07, 2015, 07:46:48
Wiktor.
Jako pierwszy jestem zainteresowany.
Czy możesz wysłać więcej konkretów na PW.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 07, 2015, 08:06:30
Odstąpić czy sprzedać?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 07, 2015, 08:34:45
Proszę nie na priv, tylko na forum.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 07, 2015, 09:21:32
Nie przesadzajcie, przecież za kurację musiał zapłacić, z jakiej racji za darmo.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 07, 2015, 09:24:16
Ponawiam pytanie: znacie dra, jego metody. Napiszcie proszę czy znacie osoby wyleczone/zaleczone z bb i koinfekcji- czyli takie, które miały bb a są po leczeniu dra od kilku lat bezobjawowe? Ile takich osób jest bezobjawowych po Waszym leczeniu?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 07, 2015, 09:35:59
Ale nie ma czegoś takiego jak leczenie doktora.
Doktor proponuje rośliny do wykorzystania a konkretną kurację to określa zielarz.
Każdy to robi inaczej.

Przecież nie wiadomo nawet czy masz boreliozę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 07, 2015, 09:50:43
Przecież nie wiadomo nawet czy masz boreliozę
Janek,  pomyliłeś osoby. Mam bb jak byk- dodatni WB IgM plus ewidentne objawy. Obecnie coraz mniejsze ale nadal są.
No chyba dr leczy bb czy tylko zajmuje się teorią? Myslałam, że także leczy, bo na czym w takim razie opiera swoje pomysły, na teorii i badaniach in vitro? . Proste pytanie i prosta odpowiedź. Znasz takie osoby? Rozumiem, że Ty leczysz olejkami, wiec możesz jeśli chcesz napisać, jakie Ty masz sukcesy na tym polu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 07, 2015, 11:40:19
powiedzialem wam ze  posiadam dwie kuracie ktore moge odstapic i wyjasnic wszystkie szczegoly , nikt sie nie zainteresowal - wiec gloscie dalej jak was boli i czekajcie na" Mesjasza " .

To napisz w końcu jasnym tekstem co reklamujesz w naszym "dziale handlowym" i przestań się wygłupiać "wiem, ale nie powiem", "mam, ale nie pokażę" itp.
No i nie wciskaj kitu o prawie i koncernach farmaceutycznych, bo to jest nudne jak flaki z olejem.
Chyba, że jesteś kolejnym wcieleniem dr. Nemo od olejków, który też się zasłaniał strachem przed koncernami i prawem.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 07, 2015, 11:52:56
No chyba dr leczy bb czy tylko zajmuje się teorią? Myslałam, że także leczy, bo na czym w takim razie opiera swoje pomysły, na teorii i badaniach in vitro?

Dodatkowo jeszcze czasem badania na zwierzętach wykończonych przez warunki higieniczne panujące w wielkich fermach.

A tak na marginesie: nasz Admin formalnie jest lekarzem tylko medycyny sądowej, czyli formalnie nie jest ani normalnym lekarzem, ani weterynarzem. Formalnie zapiera się że nie leczy, najwyżej prowadzi badania. Oficjalnie jego godziny konsultacji w Krośnie są tylko dla jego studentów. Oficjalnie siebie tytułuje jako doktor nauk biologicznych.

A teraz odpowiedź na Twoje pytanie: nie znam żadnego pacjenta naszego Gospodarza, ponieważ takie stanowisko nie istnieje. Znam jedną osobę z boreliozą, której doradzał, no i naszemu Jankowi obejrzał kupkę z podglądem na ekran.

Czy ktoś się kiedyś wyleczył z boreliozy i jest bezobjawowy? Oczywiście, znam takie przypadki. Na przykład moja koleżanka - rumień, 3 miesiące antybiotyków i chyba wkrótce 10 lat bez nawrotek.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 07, 2015, 13:22:29
Podzielę się z Wami moją diagnozą biorezonansem:

Klebsiella pneumonia - obciąża drogi oddechowe, limfe i system odpornościowy na poziomie 42 (w skali 0 - 64)

Bartonella - 42 też obciąża limfę i system immunologiczny.

Babesioza - 28 obciąża nerki, limfę i układ immunologiczny

Wirus cytomegalii - 24

Od razu mówię, że nie zamierzam tu rozpętać dyskusji, czy biorezonans to ściema czy nie, sama nie wierzę, żeby leczył, ale diagnozuje - ja mam potwierdzoną klebsiellę i bartonellę wynikami badań moczu i krwi.

Piszę tego posta, żeby zwrócić uwagę na koinfekcję. Biorezonans nie diagnozuje u mnie boreliozy, ale jej koinfekcje. Może borelki są, ale myślę, że za mały nacisk kładzie się w leczniu na bartonellę i babesiozę. Większość ludzi nawet nie robi badań krwi na te koinfekcje. A mój lekarz ILADS twierdzi, że NIE DA SIĘ WYLECZYĆ boreliozy, BEZ wyleczenia koinfekcji.

W związku w tym moje pytanie, co zielarstwo może zaoferować w leczeniu bartonelli i babesjozy? Wiem, że są tu doświadczeni zielarze, proszę, podzielcie się swoją wiedzą. :) Będę wdzięczna.

Pozdrawiam :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 07, 2015, 14:16:06
Pumeczka.
To, że masz coś byczego to nie znaczy, że tak jest w rzeczywistości. Ja doskonale pamiętam Twoje posty z forum Borelioza, nie wypowiem się co o nich sądziłem.

Zakładam jednocześnie, że tak jak często pisałaś to jednocześnie czytałaś forum. Jeśli tak robiłaś to znasz proste odpowiedzi na proste pytania.

Ja nikogo nie leczę, nie opisuję swoich sukcesów, jest tu na forum taki osobnik w którego non stop wpatruje czy wsłuchuje się  się doktor i który ma mnóstwo sukcesów. Zwróć się do niego.

Basiu
Wiktor i Nemo, chyba nie to wcielenie ;D, Nemo nie był strachliwy, wydaje mi się, ze dość rozsądnie i realnie patrzył na świat.
Można być lekarzem medycyny sądowej, nie będąc lekarzem?
Na pewno nic nie pokręciłaś?

Iskierka.
Ja też nie będę się wypowiadał na temat rezonansu jednak jest oczywistym faktem, że można być tylko "koinfekcyjnym" a nie mieć boreliozy.
Nie wiem czemu jest jakby dogmat, że kupę dolegliwości przypisuje się boreliozie tymczasem są one wyraźnie koinfekcyjne.
To nie tylko "Twój" lekarz ILADS tak twierdzi, tak twierdzą wszyscy najbardziej znani lekarze ILADS.
Ja twierdzę, że na koinfekcje działają olejki eteryczne ale może odezwie się nasz guru i wypowie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 07, 2015, 14:24:26
Wiesz co janek -po prostu odczep się ode mnie i nie komentuj moich postów, dasz rade?. Nie interesuje mnie co sądzisz o moich postach, ja tez nie piszę co sadze o Twoich bo cóz to kogo obchodzi... Sądź se co Ci się zywnie podoba. I nie pisz mi do kogo mam się zwracać, co ty się z choinki urwałeś czy co?

Basiu, wiem, chodziło mi o leczenie osób z bb przez dra, czy macie jakies info? I tez chodziło mi czy ktoś zna osoby wy/zaleczone wg.protokołu (jak zwał, tak zwał, czy to metody czy po prostu polskimi ziołami) przewlekłej bb z koinfekcjami?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 07, 2015, 14:36:46
Pumeczka.
Jesteś na forum.
Na forum komentuje się posty.
Dasz radę to zrozumieć?

Dlaczego myślisz, że wszystkie osoby które zwracają się do znanego zielarza urwały się z choinki?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 07, 2015, 15:00:54
Dlaczego myślisz, że wszystkie osoby które zwracają się do znanego zielarza urwały się z choinki


jest tu na forum taki osobnik w którego non stop wpatruje czy wsłuchuje się  się doktor i który ma mnóstwo sukcesów. Zwróć się do niego.
Sory, janek Ty chyba masz cos z głową...weź chłopie czytaj ze zrozumieniem. To Ty urwałeś się z choinki, pisząc mi do kogo mam się zwracać. O to mi chodziło. Ja mam swojego lekarza i póki co do nikogo nie mam zamiaru się zwracać. Odtąd będę Cie po prostu ignorować bo jak widać nie rozumiesz prostych wypowiedzi i zaczepiłeś mnie chyba chcąc się kłócić. Z taką energią nie pomożesz nikomu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 07, 2015, 15:13:40
Proste rozwiązania na proste problemy.
Masz swojego lekarza i się go trzymaj, przecież na pewno zna odpowiedzi na Twoje pytania.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 07, 2015, 19:39:17
Pumeczko, a może wprowadź grzyby lecznicze, spróbuj trochę wg Oruby, ja wiele z jego pomysłów wprowadzałam w życie. Oruba w książce pisał jak wyhamować limfocyty th17, co w naszej sytuacji też jest ważne ze względu na Hashimoto. Kombinuj, nie poddawaj się.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 07, 2015, 21:18:09
Ale ja się wcale nie poddaję :). Mam dużą poprawę na pulsach. Mam nadzieję, że będzie coraz lepiej. Ale dzięki za info :) poczytam o tych grzybach leczniczych.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 07, 2015, 22:06:43
Można być lekarzem medycyny sądowej, nie będąc lekarzem?
Na pewno nic nie pokręciłaś?

https://web.archive.org/web/20080816100136/http://luskiewnik.strefa.pl/index/index/p5.htm
Ja się tylko opieram na tym tekście
Rozumiem, że lekarz medycyny sądowej musi się znać na anatomii, toksykologii ale już na leczeniu chorób niekoniecznie - w końcu delikwent skończył swoje życie.
***


W związku w tym moje pytanie, co zielarstwo może zaoferować w leczeniu bartonelli i babesjozy? Wiem, że są tu doświadczeni zielarze, proszę, podzielcie się swoją wiedzą. :)

Mi się wydaje, że ponieważ to są bakterie żyjące we krwi, które potrafią opóźniać planową śmierć krwinki, dlatego trzeba mocno pobudzić procesy krwiotwórcze, aby jak najszybciej wymienić krew. Tutaj na forum kiedyś dałam opis wspomnienia z Międzyborowa, czyli silną, ale nieco drogą mieszankę na odbudowę krwi
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2095.msg25629#msg25629

Poza tym można stosować znane zioła krwiotwórcze: eleuterokok, pokrzywa, czarnuszka, korzeń mniszka lub kozibrodu, owoce kaliny, dzikiej róży, aronii.
Oprócz tego wszystko, co wspomaga wątrobę, śledzionę (ubijanie krwinek), remont jelit, probiotyki, morska kapusta i tak dalej.

Ja bym tak to robiła.
***

Basiu, wiem, chodziło mi o leczenie osób z bb przez dra, czy macie jakies info? I tez chodziło mi czy ktoś zna osoby wy/zaleczone wg.protokołu (jak zwał, tak zwał, czy to metody czy po prostu polskimi ziołami) przewlekłej bb z koinfekcjami?

Nie zauważyłam istnienia jakiegoś systematycznego opisu metodyki leczenia. Chyba najbardziej systematyczny opis rad i metod jest w publikacji z Panewnik sprzed 2 lat, jednak daleko im do nazwy "protokół". To jest raczej zestaw rad dotyczących leczenia objawowego, przy okazji ubijania borelek. Stosowane środki to nie tylko polskie zioła - są w mieszankach czyste związki chemiczne, olejki i inne preparaty z roślin egzotycznych, same zioła egzotyczne, no i nasze.

Pomysły Gumppka to nie jest kopia pomysłów naszego Admina.

Czy znam kogoś wyleczonego? Ja nie znam osób wyleczonych, ja znam kilka osób z boreliozą, które dostawały od niego rady, ale one szukały rad z różnych stron. Takie osoby przecież nie spowiadają się przed kursantami w Międzyborowie, a osoba wyleczona zwykle po prostu znika - przestaje biegać po lekarzach czy forach.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 08, 2015, 10:07:38
To może ponowię swoje pytanie:

Podzielę się z Wami moją diagnozą biorezonansem:

Klebsiella pneumonia - obciąża drogi oddechowe, limfe i system odpornościowy na poziomie 42 (w skali 0 - 64)

Bartonella - 42 też obciąża limfę i system immunologiczny.

Babesioza - 28 obciąża nerki, limfę i układ immunologiczny

Wirus cytomegalii - 24

Od razu mówię, że nie zamierzam tu rozpętać dyskusji, czy biorezonans to ściema czy nie, sama nie wierzę, żeby leczył, ale diagnozuje - ja mam potwierdzoną klebsiellę i bartonellę wynikami badań moczu i krwi.

Piszę tego posta, żeby zwrócić uwagę na koinfekcję. Biorezonans nie diagnozuje u mnie boreliozy, ale jej koinfekcje. Może borelki są, ale myślę, że za mały nacisk kładzie się w leczniu na bartonellę i babesiozę. Większość ludzi nawet nie robi badań krwi na te koinfekcje. A mój lekarz ILADS twierdzi, że NIE DA SIĘ WYLECZYĆ boreliozy, BEZ wyleczenia koinfekcji.

W związku w tym moje pytanie, co zielarstwo może zaoferować w leczeniu bartonelli i babesjozy? Wiem, że są tu doświadczeni zielarze, proszę, podzielcie się swoją wiedzą. :) Będę wdzięczna.

Pozdrawiam :)

Albo może inaczej: Czy są na tym forum osoby z bb, które robiły testy na koinfekcje i je leczyły? Jeśli tak, to czym i z jakim skutkiem?

Sama znalazłam: Bühner poleca bylicę roczną, red root i  sadziec przerośnięty na babesjozę, te dwa ostatnie też na bartonellę plus na bartonellę rdest ostrokończysty.

Macie jeszcze jakieś pomysły?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 08, 2015, 14:04:35
Bylica, owszem poczułam ogromną różnicę, brałam 40 dni - polecam. Mogę śmiało powiedzieć, ze po bylicy stałam się znacznie zdrowsza. Rdest brałam 12 miesięcy, a parzenia nie odpuszczały, chyba przereklamowany w bartonelli. Na bartonellę jednak jakieś zioła działają. Myślę, że nie ma badań, do zdrowia dochodzi się metodą prób i błędów. Trzeba brać dużo ziół często zmieniać i jakoś się powybija. Bylica w odkleszczówkach obowiązkowo.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 08, 2015, 14:17:55
Leszek, Renia, dzięki za wpisy.

A z jakiego źródła mieliście rdest ostrokończysty? Nie ma go w magicznym ogrodzie. Bylicę dostanę od Gumpka, mam nadzieję, że też przyniesie mi poprawę.

Za życzenia dziękuję :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 08, 2015, 15:03:47
Jest pod nazwą rdest japoński :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 March 08, 2015, 19:37:10
Ale o jakiej bylicy mówicie - rocznej czy pospolitej ? to ma być wywar czy napar i w jakiej ilości dziennie ? Ma ktoś linka gdzie p.Różański mówi o bylicy w boreliozie ? To nie przypadkiem coś wspólnego z piołunem ?
Dzięki
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 08, 2015, 19:44:56
Roczna -artemisia annua (nie piołun). Chyba najrozsądniej zrobić nalewkę, ale jak?- nie mam pojęcia. Gospodarz chyba nie opisał (może mylę się, ale nie kojarzę), Buhner opisał w książce ,,Pokonać boreliozę", ale on proponuje kapsułki.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 08, 2015, 20:08:58
Ja stosuję intrakt i ocet. Ale żeby to było aż tak rewelacyjne to bym nie powiedział. Coś tam działa ale nasturcja z chrzanem jest silniejsza w działaniu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Amara_Fati March 08, 2015, 20:13:39
Buhner pisze o Artemisia annua w książce “Herbal antibiotics” 2nd edition. Podaje przepis na kurację tym ziołem przeciwko malarii – należy wycisnąć sok ze świeżego ziela i zażywać przez 7 dni w ilości 15 ml. Pisze, że taki sok jest kilkanaście razy skuteczniejszy niż Artemisinin. Napar/odwar to chyba nie jest najlepszy pomysł, bo Artemisinin jest lipofilny. Buhner podaje, ze jeśli już parzyć, to na mleku.

Myślę, że warto sobie roslinkę wyhodować w ogródku, jeśli tylko ma się takowy. Ja już trzeci sezon będę sadzić. Nasiona można dostać na ebay.com za grosze. Roślina ma niewielkie wymagania, za pierwszym razem wyrosła wyższa ode mnie, za drugim trochę gorzej, ale byłam akurat krótko po przeprowadzce, nie posadziłam jej chyba w optymalnym miejscu, no i jeszcze susza ją osłabiła.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 08, 2015, 21:20:54
Ja robię tak I ekstrakcja 70 % potem ten sam surowiec 35 % stosunek objętościowy 1:1, czyli globalnie wyjdzie 1:2. Dawki różne są tacy którym starczy 5 ml ale ja to 20 czyli kielich. Można robić odwrotnie. Teraz tak będę robił. I na dodatek jeszcze ciut inaczej tak jak robił Tokin czyli zalewamy gazowaną wodą. Mieszamy i dodajemy odpowiednią ilość alkoholu tak by wyszło 30%. Potem 1-2 mg siarczanu miedzi na 1 litr /chyba że doktor podpowie mi jak on to robi/. Chodzi o stabilizację tzw. lotnych fitoncydów.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Vereinigten March 08, 2015, 21:36:06
Przejrzałem Handbook Duke'a i tam na boreliozę radzą jeżówkę purpurową (czyli potoczną echinaceą) i morwę białą. Co o tym sądzisz gummpku?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 09, 2015, 09:02:06
To znaczy odwrotnie jak Buhner i Storl ale tak samo jak ja. Ale ja daję jeżówkę do immunostymulatora. To mocno przereklamowana roślina. Żywotnik i szczodrzeniec biją ją na głowę, a czyreń ogniowy, wrośniak i czasem hubiak o dwie głowy. Rozszczepki jeszcze nie próbowałem. Doktor też niestety nie ma na to poglądu /na razie po macoszemu traktuje grzyby/. Wracając do jeżówki to jest ona składnikiem esberitoxu. Co do morwy nie mam poglądu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 09, 2015, 21:53:48
A stosował ktoś houttuynię cordata?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 09, 2015, 22:14:45
Ktoś na pewno stosował  ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus March 09, 2015, 22:31:14
Ja stosuję Hoytunię i sobie chwalę. Moim zdaniem faktycznie jest dobra na Herpeswirusy. I wydaje mi się że wzmaga działanie Andrographisu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 09, 2015, 23:17:04
prosze panstwa , jesli sa dwie chore osoby na borelioze , sa tego pewne i chca byc zdrowe to prosze sie zglosic na forum lob na PW, wybieram sie do polski moge przywiesc kuracie o ktorych pisalem wczesniej , jesli kogos nie bedzie stac na zwrot kosztow otrzyma bezplatnie , raz jeszcze jest to kuracia ziolowa wyleczyla nas z boreliozy i ko-infekcji , wyprodukowana przez profesjonalna Phytophatmaceutical laboratorium bardzo zaawansowana technologia , receptura jest unikalna i pomaga rowniez chorym ktorzy sa po leczeniu antybiotykami i jak wiadomo maja rozlegly bio-film ktory powstaje przy uporczywej antybiotykowej kuracii ,
dziekuje , Wiktor   
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Tecumthe March 10, 2015, 05:57:05
Na wstępie:

Basiu, zawsze możesz mnie ponownie zbanować, tylko nie krajaj mi po tekście i nie rób osobnego wątku na listę;)

Lista osób dodanych przeze mnie do ignorowanych:

Wiktor
Janek
Docent
Paweł
Wesoły Sen


jeżeli się pojawi jakiś kowal po kursie reiki i towaroznawstwie zielarskim a tudzież innych kursach od czekolady na przykład,  i będzie mnie swoim energetycznym gooooownem obrzucał pod pozorem pisania tekstu, to też go tu dodam

jeżeli ktoś chciałby na to odpowiedź, dlaczego, to mu odpowiem: po prostu energetyka mi nie odpowiada, źle się czuję w sensie energetycznym gdy zwracam uwagę na ich posty, przeważnie ludzie czytają coś tylko oczami i mózgiem, ja to robię jeszcze przy pomocy aury, moim prawem do zachowania własnego zdrowia jest nie wdepnąć w jakąś zanieczyszczoną aurę innych ludzi, a potem przez to cierpieć gdy mi wibracje padają etc... wszystko jest energią,
najpierw się oczyśćcie, swoje ciała subtelne, bo umycie fizyczności pod prysznicem i mikrofilm dezodorantem nie załatwi sprawy, niektórzy widzą aurę, ja wyczuwam i nie jestem jakimś dziwadłem z tego powodu, każdy ma taką właściwość, ale z niej nie korzysta lub to przyblokował w sobie. Poza tym gdy odpowiadam takim ludziom to wychodzi na to iż to ja jestem agresorem, np. Basia zarzuciła mi kiedyś na priv iż to ja atakuję Janka. W takim  razie już się poprawiam i tylko ignoruję. Pozostali to raczej z prewencji, ale też ignoruję, bo by było to samo.


a teraz będzie krótko o borelce, bo tylko o tym chciałem napisać, czym leczą boreliozę Indianie z Ameryki Pd.

To są trzy zioła:

Vilcacora
Sangre de Drago
Graviola

do tego ekstrakt z kurkumy

może komuś chciałoby się sprawdzić ich skład chemiczny i znalazłby polskie odpowiedniki tych ziół?
(biochemikiem nie jestem tylko humanistą po kursie towaroznawstwa zielarskiego, na który trafiłem przypadkiem, szukając ziół na swoje choroby: alergia, borelioza)

Ponieważ Indianie nie leczą zanim pacjent nie oczyści wcześniej swojego organizmu i nie przestrzega odpowiedniej diety (gdy tego nie dokona odmawiają leczenia) od tego należałoby zacząć leczenie każdej choroby.
Do szybkiego oczyszczania stosują ayahuascę, na polskim gruncie podobno pod tym względem można by ją zastąpić firletką (tak stwierdził Doktor).
Ale lepiej oczyszczać organizm dłużej, trwa to ok. miesiąca przy pomocy też trzech ziół:

Manayupa
Flor de Arena
Hercampuri

(oczyszczają tym nerki, wątrobę i krew)

nie będę się rozpisywał, nie mam czasu teraz na to, kto chce to więcej na ten temat info. znajdzie, skład,  też same zioła lub ich polskie odpowiedniki, przecież nie leczy się słowami, chciałem tylko zasygnalizować, że tym też można,  podałem tutaj te zioła ponieważ nikt tutaj jeszcze o nich nie napisał, ale nie jest moim celem reklamowanie tego czy namawianie do kupna, lub udowadnianie ich skuteczności, po prostu zioła andyjskie były i są mi bliskie od zawsze, nie traktuję ich jako czegoś egzotycznego, to tylko zwykła informacja, że jeszcze tym można leczyć boreliozę, może ktoś poczuje związek i pójdzie tym tropem, a może wskaże na polskie odpowiedniki to i ja skorzystam (nie ukrywam, że liczę tutaj na wiedzę biochemiczną gumppka) i nazbieram sobie czegoś podobnego, przecież tutaj jest Polska, a nie Peru, albo Tawantinsuyo 500 lat temu...

Po kuracji oczyszczającej i ubiciu krętków dodałbym jeszcze taki zestaw na odbudowanie zniszczeń:

Yacon
Iporuru
Maca
Ubos


dalsze info można znaleźć w internecie


: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 10, 2015, 06:32:48
Rozumiem, że masz bb a leczyłeś się w sposób opisany przez Ciebie powyżej? Masz efekty?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Tecumthe March 10, 2015, 08:28:47
Mam boreliozę od maja 2014 więc trudno ją nazwać przewlekłą. Był ok 8 miesięcy rumień etc... Już w czerwcu miałem objawy, początkowo "łagodne": zimno wewnętrzne, otępienie i mgła na zmysłach, kłucia w poszczególnych organach (krótkotrwale, ale ból był silny i ostry), potem przeszło na stawy, silny ból w stawach oraz strzelanie stawów, miałem trudności z chodzeniem, właściwie to każdy zrobiony krok sprawiał mi ból, a też puchły mi stawy, kciuków nie mogłem zgiąć ani utrzymać czegokolwiek w rękach, to wszystko postępowało bardzo szybko, myślałem że jak tak dalej pójdzie to wyląduję na wózku inwalidzkim, dlatego pomimo bólu chodziłem nadal, chciałem stać na własnych nogach tak długo jak się da, nie do zniesienia była dla mnie myśl, że mogę być w jakiś sposób unieruchomiony, przykuty do wózka, uwięziony w czterech ścianach  (lekka klaustrofobia już od urodzenia;)
Trwało to trzy miesiące i wyleczyłem te objawy, ale nie chcę o tym pisać ponieważ leczyłem się sam, bez pomocy lekarzy ani antybiotyków, wyłącznie zioła, własnoręcznie zbierane.
Nie chcę tutaj podawać jakichś kuracji do stosowania własnego pomysłu, nie mam na to papierka zielarz-fitoterapeuta;) zresztą nie czuję się kompetentny aby doradzać innym, każdy sam odpowiada za swoje leczenie, ewentualnie jego lekarz,  jak już się podejmie.
Nie, nie stosowałem ziół amazońskich i andyjskich na boreliozę, ale zamierzam je zastosować. Albo ich polskie zamienniki. Objawów nie mam od pół roku. Krętki mogły pozostać. Wolałbym zastosować ich polskie zamienniki, taniej to wyniesie, a i materiał zielarski świeższy. Dlatego o nich napisałem. Tak będzie przebiegało moje dalsze leczenie, tak czuję aby to zrobić.

A stosowałem te zioła co wszyscy je stosują przy leczeniu borelki. Może są ważne także inne czynniki, np. ruch pomimo bólu, motywacja, nastawienie psychiczne (np. odrzucałem od siebie myśl o tym, że mam boreliozę, uważałem się za człowieka zdrowego, pomimo ewidentnych objawów, moje otoczenie nie wie o mojej boreliozie powiedziałem o tym tylko tym  ludziom, którzy chodzą po terenach gdzie złapałem kleszcza z krętkami boreliozy, żeby uważali, zabezpieczyli się) czyli nie wchodziłem w rolę chorego w swoim codziennym otoczeniu. Na szczęście mam w swoim otoczeniu aż tak wielu chorych, na różne poważne choroby, że by mi nawet na to nie pozwolili, rozchorowaliby się jeszcze bardziej;p Człowiek po prostu po jakimś czasie przyzwyczaja się do swojej choroby, trudno mu odzyskać wzorzec zdrowia. Uważam, że leczenie borelki powinno być holistyczne i indywidualne, a to potrafi każdy sam zrobić, przecież nikt nie zna nas lepiej od nas samych. Zioła na borelkę rosną na pewno w otoczeniu chorego. Może to przypadek, ale np. szczeci szukałem na Podkarpaciu, a znalazłem u siebie na ekologicznej łące, na dodatek w skupiskach rosła. Z innymi ziołami było podobnie, po prostu jakby "same" się pojawiały, trzeba tylko zaufać sobie i wsłuchać się w swój organizm, oraz nie bać się samoleczenia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 10, 2015, 09:51:48
Uwielbiam takich gości :D :D :D
2 posty na forum i już 5 ignorowanych osób.
Boję się myśleć co będzie później.
Na pewno tylko wymiana myśli z naszym najlepszym.
Jednak zapał do pisania jakiś znajomy, nick też, ten strach przed Basią.
Tikuś witaj w domu :( :( :(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 10, 2015, 18:10:42
prosze panstwa , jesli sa dwie chore osoby na borelioze , sa tego pewne i chca byc zdrowe to prosze sie zglosic na forum lob na PW, wybieram sie do polski moge przywiesc kuracie o ktorych pisalem wczesniej , jesli kogos nie bedzie stac na zwrot kosztow otrzyma bezplatnie , raz jeszcze jest to kuracia ziolowa wyleczyla nas z boreliozy i ko-infekcji , wyprodukowana przez profesjonalna Phytophatmaceutical laboratorium bardzo zaawansowana technologia , receptura jest unikalna i pomaga rowniez chorym ktorzy sa po leczeniu antybiotykami i jak wiadomo maja rozlegly bio-film ktory powstaje przy uporczywej antybiotykowej kuracii ,
dziekuje , Wiktor

Ależ przecież nie ma potrzebny przywożenia komuś kuracji. Przecież każdy może za granicę pojechać i ową kurację zakupić, o ile będzie znał... nazwę.

A tak serio, to przestań już bawić się z nami w kotka i myszkę. W tym wątku wymianiamy się informacjami. Jeśli nie chcesz podzielić się swoją, nie musisz. Ale skończ, proszę, z takim marketingiem. Kuracja-widmo..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 10, 2015, 21:54:24
Tecumthe,   ignoracja to nie jest zaszczytna cecha czlowieka , jesli potrafisz zrozumiec slowa Aldous Huxley ponizej to mysle ze juz nigdy nie bedziesz ignorowal ludzi polecam kilka jego prac Brave New World , The Doors of Perception , lob , Island , fajna lektura 
" Facts do not cease to exist because they are ignored".Aldous Huxley .
 
Iskierka , jesli przeczytasz moje wpisy uwaznie i je zrozumiesz ,to moge cie zapewnic ze nie bedziesz miec juz wiecej podejrzen i watpliwosci , a jesli chcesz wiecej wiedziec to mozesz zapytac .

Lukasz , jesli jestes chory to dziwie sie ze tak komentujesz wielka szanse odzyskana zdrowia , niemniej zycze zdrowia 

Pozwole sobie przytoczyc madrosc sw. Franciszka  " where there is charity and wisdom , there is neither fear nor ignorance "
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 10, 2015, 21:57:49
Pozwole sobie przytoczyc madrosc sw. Franciszka  " where there is charity and wisdom , there is neither fear nor ignorance "

A to on pisał po angielsku? A ja myślałam, że w innym języku...

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 10, 2015, 22:02:38
a w jaki jezyku wolisz ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 10, 2015, 22:08:28
Już pytałam:

Wiktor.
Jako pierwszy jestem zainteresowany.
Czy możesz wysłać więcej konkretów na PW.

Proszę nie na priv, tylko na forum.

i nie tylko ja..

Poprosilem o podwojne kuracje dla kazdego z nas , zeby sie zabezpieczyc na wszelki wypadek gdyby? i minal juz ponad rok wszystko jest dobrze , jedna zostawiam na ten wszelki wypadek, a dwie kompletne kuracie moge odstapic jesli ktos jest zainteresowany .
Wiktor jeśli znalazłeś dr który skutecznie leczy bb to powinieneś podać jego nazwisko i adres, bo chorych jest więcej niż dwie kuracje które Ty masz do odsprzedania
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 10, 2015, 22:41:46
W końcu zabiorę chyba jednak głos w sprawie tego cudownego leku. Otóż zajmuję się fitoterapią boreliozy od kilku lat. Od trzech lat bardzo ściśle wpółpracuję z Jankiem Orubą. On z kolei napisał książkę o leczeniu boreliozy metodami naturalnymi. W ciągu pod roku przeczytał pewnie setki jak nie tysiące artykułów na temat jej leczenia. I ty były artykuły stricte naukowe. Ponadto utrzymuje dobre kontakty z ludźmi którzy zajmują się fitoterapią angielskojęzyczną. Nie natrafił na cudowny lek na boreliozę. Bo takiego leku nie ma. Sam krętek nie stanowi jakiegoś większego problemu. Problem są zaś skutki jego działania. On po prostu włamuje się do naszego organizmu  dezaktywuje układ immunologiczny by mógł bo bezkarnie zasiedlić. Przez otwarte przez niego "drzwi" do organizmu osoby zainfekowanej wdzierają się wszelkie patogeny które dla organizmu o sprawnie działającym układzie immunologicznym nie stanowią większego zagrożenia. I to one są głównym problem a szczególnie grzybica która zawiera z krętkiem coś jak pakt o nieagresji. Szybko tworzy biofilm i jak mniemam przyjmuje do niego lokatorów. Ponadto organizm chorego atakują pleśnie, pierwotniaki, patogeny wewnątrzkomórkowe i różne pasożyty od przywr po glistę i włosogłówkę /także toxokarozę/. Janek przy pomocy znajomych i sam przeszukał chiński i starochińskie źródła w poszukiwaniu sktuecznych metod. Szukał w zasadzie na tej zasadzie iż przeglądał metody zwalczania "podobnych" patogenów oraz patogenów szczególnie niebezpiecznych jak malaria, krwawiączka z eboli, kiła i syfilis.
 W walce z boreliozą kluczową rolę odgrywa pobudzanie układu immunologicznego, zaburzanie komunkacji międzybakteryjnej i komunikacji kolonii grzybów. Ponadto pobudzanie fagocytozy. Także regeneraracja komórek nerwowych. Dużo czerpię też z wielkiej wiedzy admiana i jego doświadczenia. Przeszukałem w poszukiwaniu środków wiele książek rosyjskich. Teraz powoli przegladam unikatowe książki na temat fitocydów których właścicielem był Aleksander Ożarowski. Mimo iż to uważam, że nie ma uniwersalnej metody leczenia boreliozy i skutków jakie wywołuje pośrednio krętek.
Każda borelioza jest inna bo każdy ma innych układ enzymatyczny i inny mikrobiom. Każdy ma inny stan jelit.
Niech mi nikt więc nie wpiera że jakiś genialiny pasjonat znalazł metody regeneracji komórek mózgu czy odbudowy tarczycy. To po prostu nie prawda. Stosuję zioła które wręcz czynią cuda. Ale one mogą być użyte tyko w postaci maceratu bo wtedy mają pełnię działanie. To samo dotyczy fitoncydów. Nad nimi na świecie pracuje poza krajami obszaru rosyjskojęzycznego pracuje kilkanaście osób. Doktor wie kto to robi. Sam siedzi od lat nad stabilizacją lotnych fitoncydów i to mu się udało.
Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że ta cała niby wymiana zdań nad niby cudowny lek na boreliozę to ponury żart. Żart z ludzkiego cierpienia. Dziś rozmawiałem z osobą która przez boreliozę jest przykuta do wózka. A w zasadzie z jej matką. Znam też takie które straciły wzrok a nawet zmarły jak Katarzyna Czerniak.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 10, 2015, 23:42:08
a w jaki jezyku wolisz ?

Może być mój lub jego ojczysty lub roboczy. Tłumaczeń na język obcy nie potrzebuję.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 11, 2015, 00:29:53
Basia nie bedziemy odbijac pileczki o jezyk , przepraszam nie bylo to moja intencja ,

Gumppek , zgadzam sie z wiekszoscia tego co piszesz , wiekszosc ludzi na swiecie mysli ze nie ma leku na borelioze , calkowicie cie rozumie , to co napisales jest poparte wiedza nie mam watpliwosci i mam do tego uznanie , jesli chodzi o mnie to nigdy nie mialbym odwagi zartowac z tej groznej choroby , mam propozycje - dostarcze ci dwie terapie , sklad bedzie na opakowaniach , odpowiem na twoje pytania , powiem jak stosowac .

Twoja rola bedzie podac to chorym na borelioze i po leczeniu zrobic testy i na koniec powiedziec prawde , zgadzasz sie ?

raz jeszcze : kuracia zabija wszystkie bakterie i pasozyty (coinfekcje) przenoszone przez kleszcze , pokonuje biofilm , mobilizuje system immunologiczny do walki , nie uszkadza naturalnej flory bakteryjnej czlowieka , nie ma skutkow ubocznych .
oczywiscie nie naprawia trwalych uszkodzen ktore nastapily po dlugotrwalej nie leczonej boreliozie lob uszkodzenia spowodowane leczeniem antybiotykow 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek March 11, 2015, 05:39:13
Piętanaście minut temu obudziłem się i dopiero dochodzę do siebie. Widzisz Wiktor. Ja jestem inny jak inni. Wczoraj był kolejny dzień w którym gros czasu to moje rozmowy z chorymi. Mimo, że zmieniłem numer telefonu on też zaczyna krążyć w przestrzeni społecznej. Ludzie podają go innym, którzy już zwątpili że można być zdrowym. Dla wielu z nich jestem już ostatnią deską ratunku. Dlatego nie mogę odmówić rozmowy. Mogę tylko wyłączyć telefon tak jak robi to mój guru czyli doktor. Teraz doświadczam tego co on doświadczył wiele lat temu. Rozmowy rozmowy i jeszcze raz rozmowy. No i zaczyna brakować czasu na wszystko. Dziś jeszcze tylko rozmowa z jedną osobą /pilna/ która już miała wyłączony telefon/ a było to przed 22 i na kilka dni muszę wyłączyć telefon bo nie daję już rady. Po prostu nawet gdybym nie spał to i tak doba była by kilka razy za krótka. Do tego walką o prawdę. Min z mitami jakie snują ludzie pokroju pana Zięby. Tego od tzw. ukrytych terapii i które są obecnie hitem internetu.. To co ten człowiek gada to rzeczy niepojęte. Kretynizmy jaki oplata powodują, że włosy stają mi dęba. Np jak dziecko zatruje się grzybami to ten "ktuś" poleca podać witaminę C ? Najgorsze, że ludzie wierzą co ten gość oplata. Właśnie przeglądam prezentację Prof. dr hab. Anna Przondo-Mordarska poświęconą toksynom bakteryjnym. Czynię to po to by pogłębić swą wiedzę by skutecznie rozprawiać się z opowiastkami takich ludzi jak pan Zięba. Pierdołami jakie gada typu "toksyny są utleniaczami" lub powodują powstawanie wolnych rodników. Z nimi zaś w jego ocenia ma walczyć witamina C. To oczywiście bzdura i kretynizm. Tak nie jest. Jest pewna część toksyn które mają taką istotę ale to mała grupa. Większość ma inny mechanizm działania który jest dla pana Zięby niepoznawalny, bo jego wiedza jest chyba ciut wyższa jak przeciętnie uzdolnionego ucznia gimnazjum. Dlaczego więc ludzie słuchają kogoś takiego ba wierzą w jego bajki. Jest to w mojej ocenie dlatego, że posługuje się językiem prostym i zrozumiałym dla przeciętnego zjadacza chleba. I dzięki takiemu komuś nagle czuje się on dobrze bo oto nagle dowiaduje, że dzięki takiemu komuś, poznał i zrozumiał dlaczego jest taki stan jak choroba /pozornie oczywiście/. To dzięki temu uczuciu chce słuchać tych kretynizmów. Tradycyjnie winne są koncerny farmaceutyczne, masoni, Żydzi, cykliści /a ja dodaję jeszcze do rymu i kombajniści/. Z bełkotu pana Zięby nic więcej nie wynika bo jak zaznaczyłem ma on wiedzę na poziomi typowego gimnazjalisty. Np w jednym momencie posługuje się pojęciem wytychem - toksyna i wolny rodnik. Po czym za chwilę pokazuje super lek na problemy min z paradontozą czyli wodę utlenioną zmieszaną z sodą. Czyli czymś co jest w istocie potężnym utleniaczem i źródłem wolnych rodników. Ale to dla słuchacza nie ważne i nie słyszy on ewidentnej kolizji z wcześniejszymi gadkami pana Zięby. Bo z jednej strony wie on co powoduje wszystkie zaburzenia zdrowia i na dodatek poznaje super lek który jest w zasięgu jego ręki. Jedno jest kłamstwem, a drugie jeszcze większym kłamstwem. Niestety ludzie w to wierzą bo w coś wierzyć muszą. Ale zostawmy może pana Ziębę z jego bzdurami i herezjami jakie skutecznie rozpowszechnia też za pośrednictwem internetu. W sumie nie jest godzien ani sekundy uwagi ale czynię to tylko po to by minimalizować skutki tych herezji.
Wróćmy do boreliozy bo to ona jest głównym tematem tego wątku.
To bardzo groźna choroba. Największe wyzwanie końca XX wieku i początki XXI. I to nie przez fakt że sam krętek jest w istocie super bakterią. To czego doświadczają chorzy to w głównej mierze nie wynik jego działania ale działania patogenów które by tak rzec wchodzą do naszego organizmu na "jego plecach". Jest ich tak dużo, że nie radzi sobie nie tylko układ immunologiczny lecz także farmaceutyki patogenobójcze jakimi dysponuje współczesna farmacja. Do tego dochodzi ewidentne działania immunosupresyjne krętka przez co układ immunologiczny przestaje widzieć większość z tych patogenów. Tym samym organizm staje się bezbronny lub prawie bezbronny. Jak chory ma pecha to taka zmasowany atak powoduje, iż szybko staje się on inwalidą siedzącym na wózku inwalidzkim. Wyzwaniem jest tu nie tyle walka z pojedynczym patogenem ale z ich olbrzymią ilością. Co zrobić by układ immunologiczny zaczął w końcu działać i by to działanie nie było tak gwałtowne, że zamiast zdrowienia mamy do czynienia z jeszcze większym pogorszeniem stanu zdrowia. Dobra idę zrobić sobie herbatę i zrobić jedną rzecz po czym będę pisał dalej :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen March 11, 2015, 13:46:55
: gumppek
To co ten człowiek gada to rzeczy niepojęte. Kretynizmy jaki oplata powodują, że włosy stają mi dęba.

Pierdołami jakie gada typu "toksyny są utleniaczami" lub powodują powstawanie wolnych rodników.

Tak nie jest. Jest pewna część toksyn które mają taką istotę ale to mała grupa. Większość ma inny mechanizm działania który jest dla pana Zięby niepoznawalny, bo jego wiedza jest chyba ciut wyższa jak przeciętnie uzdolnionego ucznia gimnazjum.

(http://www.clevelandclinicmeded.com/medicalpubs/diseasemanagement/preventive-medicine/integrative-medicine/images/integrativefig_large3.jpg)

Toksyny są utleniaczami i powodują powstawanie wolnych rodników, dokładnie tak jest. W procesie eliminacji toksyn zachodzi powstawanie reaktywnych form tlenu które reagują z wieloma związkami tworząc wolne rodniki, które niszczą tkanki, narządy, itd.
W tabeli na żółto (żółtej tabeli) są zaznaczone antyoksydanty blokujące uszkodzenie tkanek przez wolne rodniki podczas procesu oczyszczanie fazy pierwszej i drugiej. Taka np. sylimaryna właśnie chroni przed uszkodzeniami trucizn grzybów hamując wolne rodniki.
W tabelach zielonych są związki potrzebne do zdetoksyfikowania substancji toksycznych w procesach fazy pierwszej i drugiej, a w tabelach niebieskich nazwy reakcji przez które eliminacja zachodzi.

Jest jeszcze kwestia usuwania Superoxide, używa się do tego suplementu enzymu SOD (superoxide dismutase).

W tym to się tyczy endotoksyn i egzotoksyn bakteryjnych.


Oczywiście są dawki toksyny  z którymi organizm sobie już nie poradzi, bo zgon nastapi szybciej niż organizm zdąży usunąć toksynę, dotyczy to szczególnie toksyn psychoaktywnych które dodatkowo mogą spowalniać pracę wątroby. Tu faktycznie nie zajdzie reakcja utleniania czy niszczenia tkanek tylko zwyczajne zatrzymanie pracy organizmu. To taki wyjątek.
 



: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 11, 2015, 23:08:35
Leszek ,

nie ma problemu , kuracja trwa 12 tygodni , napisz do mnie mail , jesli chodzi o cene zaplacisz tyle na ile ja sam ocenisz jesli skonczysz zazywac i bedziesz zdrowy , co myslisz o takich warunkach oferty ??
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 March 12, 2015, 18:24:23
To ja też jestem chętny oddałbym wszystko by się tego g....a pozbyć
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 12, 2015, 18:52:00
Wiktor, a możesz przestać ignorować moje posty i napisać nazwę produktów tej cudownej kuracji?

Brałam dwa miesiące zagraniczną kurację, produkty wytworzone przez firmę farmaceutyczną specjalnie na boreliozę. Cudu nie było.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 12, 2015, 20:44:58
Hall9000
jakos musimy sie skontaktowac ,

Iskierka ,
przepraszam nie lekcewaze twoich pytan ,
dr. to nazywa " Lyme Disease Natural Healing Remedy" jest to dwie czesci ktore sie zazywa razem ,dzialaja tylko wtedy jesli sa brane razem , oddzielnie nie maja efektu leczenia , jak wspominalem nie ma tego w sklepach , wiec nie wiem czy mialas cos podobnego , dziekuje Wiktor
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pumeczka March 12, 2015, 20:51:27
Iskierka a co brałaś, tez napisz  :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Biff March 12, 2015, 21:17:52
Witam wszystkich.
     Około półtora roku temu jakość mojego życia zdecydowanie pogorszyła się(to trochę delikatne określenie) ,a  przed rokiem została zdiagnozowana borelioza(test LTT).Nie będe opisywał swojej pielgrzymki po lekarzach.Od jakiegoś czasu stosuje dietę i odczuwam poprawę.Jednak wciąż nie jest to moje dawne zdrowie i co jakiś przychodzi pogorszenie.Chciałbym wspomóc się ziołami i tu zadam pytanie,czy można to zrobić samemu czy lepiej udać się do jakiegoś zielarza który poprowadziłby leczenie?Jeśli to drugie to gdzie mogę kogoś takiego znaleźć?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: sebol32 March 13, 2015, 17:01:41
Witam. Mama na imię Sebastian. W listopadzie miałem kontakt z kleszczem po którym pojawił mi się rumień.
Od lekarza dostałem unidox salutab 2 razy 100mg przez 20 dni. Później zrobiłem test elisa igm-83 igg-27. Dostałem kolejny antybiotyk azitrolek 500mg 3 razy przez 3 dni i raz co tydzień przez 6 tygodni Niedługo kończe brąć antybiotyki. Narazie stan mój nie jest zły. Czuje drętwienia i mrowienia ciała. Nie chce  bawić sie w antybiotyki. Co moglibyście mi polecić na początek terapii??Jakie są koszty ziól??
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 13, 2015, 19:19:04
Chciałbym wspomóc się ziołami i tu zadam pytanie,czy można to zrobić samemu czy lepiej udać się do jakiegoś zielarza który poprowadziłby leczenie?Jeśli to drugie to gdzie mogę kogoś takiego znaleźć?

Czuje drętwienia i mrowienia ciała. Nie chce  bawić sie w antybiotyki. Co moglibyście mi polecić na początek terapii??Jakie są koszty ziól??

Najpierw koszty ziół: od zera do prawie nieskończoności. Oczywiście bliżej zera są te zebrane samodzielnie, ale praca i czas też mają swoją wartość.

Oczywiście można zacząć samodzielnie od na przykład czytania kilku tutaj równoległych boreliozowych wątków.
Teraz jest dużo surówców do zebrania: kory, pączki, korzenie, gdzie-niegdzie może zaczynać wyłażić śledziennica. Jest nad czym pracować. Wkrótce nie będzie wiadomo, w co włożyć ręce.

Rozumiem, że obydwoje już swoje antybiotyki zjedliście, a teraz trzeba posprzątać pobojowisko.
Skomponujcie sobie cokolwiek ochronnego na wątrobą, czyszczącego krew i neuroprotekcyjne. Możecie posługiwać się gotowymi przepisami, których tu jest dużo. Do kompletu duże dawki (3-4 x większe, niż na opakowaniu witamin, szczególnie tych B (1-12), bo one są neuroprotekcyjne, a ich brak objawia się problemami neurologicznymi. Jeśli pojawiły się problemy z trawieniem to trzeba wiele razy w ciągu dnia jeść probiotyki lub porządne kwaśne mleko. Jeśli problemy z trawieniem są poważniejsze, to trzeba jako dodatek do probiotyków wprowadzić procedurę odbudowy jelit
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2007.msg24074#msg24074
Ja ze składników, które mam (brak jakiegoś składnika miksu nie zaprzecza jego skuteczności), robię błotko i tak można sobie zjadać po pół łyżeczki ze słoika.

W skrócie: trzeba się odtruć i zregenerować organizm. Proste, nie? He... he...
Ja tak uważam na początek.

Powodzenia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Biff March 13, 2015, 22:39:47
Dziękuje za odpowiedź.Postaram się zastosować do tych rad.Aha powinienem był napisać że moja borelioza dawała i wciąż daje(choć już mniej)dużo objawów neurologicznych.Ponadto w wrześniu poprzedniego roku w badaniach zleconych przez lekarza z ILADS wyszły jeszcze:Anaplazmoza,Jersinoza i Mykoplazmoza.Jednak zwykły lekarz u którego byłem ostatnio twierdzi iż te wyniki są nic nie warte gdyż są w klasie IGG ,więc sam już nie wiem.
Zapomniałem jeszcze dodać że w tych badaniach wyszły też lamblie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek March 14, 2015, 08:59:00
Basia ma rację - odtruć, zregenerować, popracować nad odpornością.
Jednak najpierw trzeba wybić czy sprawdzić czy zostały wybite bakterie boreliozy czy koinfekcji, najlepiej zrobić to olejkami. Wtedy wiadomo na czym się stoi.

Dla 90% lekarzy wyniki w klasie IgG są jedynie informacją o stanie przeszłym organizmu.
Jeśli chcesz przekonać przeciętnego lekarza o tym, że masz boreliozę (obyś ją miał bo nie musisz ją mieć,nie wszyscy uznają koinfekcje a możesz tylko je mieć) to musisz mieć pozytywny wynik w klasie IgM.

Na lamblie musisz zrobić osobną kurację ale to raczej prosta sprawa.

Opowieści niektórych lekarzy o diagnozowaniu klinicznym włóż między bajeczki, dla 90% liczą się tylko testy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 14, 2015, 18:30:52
Iskierka a co brałaś, tez napisz  :)

Brałam produkty firmy nutramin, a część z nich zamieniłam na tańsze odpowiedniki firmy now:

Lymecare:
- Echinaea
- Toa freie Catsclaw
- Curcuma
- Oregano
- Propolis

Otoba silver:
- Zilver
- Myrystica fragans

Immunocare:
400 µg Vitamine A (1300 IE palmitaat, betacaroteen)
2,5 mg Vitamine B1 (cocarboxylase)
2,5 mg Vitamine B2 (riboflavinefosfaat)
2,5 mg Vitamine B6 (pyriodoxaal-5-fosfaat)
5 mg Vitamine B3 (niacinamide)
5 mg Vitamine B5 (pantotheenzuur)
125 mg Vitamine C (mix van ascorbaten)
5 mg Vitamine D3
5 mg Vitamine E (d-alfa-tocoferolacetaat)
250 µg Carotenoïden (833 IE natuurlijk mengsel)
5 mg IJzer (gluconaat)
250 µg Koper (gluconaat)
500 µg Mangaan (gluconaat)
12,5 µg Selenium (selenomethionine)
7,5 mg Zink (gluconaat)
100 mg Propriëtair kruidenmengsel, bestaande uit Allium sativum (knoflook), Andrographis passiculata, Echinicea purpurea (rode zonnehoed, wortel), Eleuthorococcus, Panax Ginseng (Amerikaanse ginseng, wortel), Pau d’Arco, Salvia officinalis (salie, blad), Uncarta tomentosa (kattenklauw)
40 mg Beta 1,3 glucanen
25 mg Bromelaine
25 mg Papaïne
25 mg Glutamine
100 mg Probiotische mix, bestaande uit: lactobacillus acidophilus en Bifidobacterium longum

Enzycare:
100 mg Pancreatine (4x USP)
84 mg Bromelaine (2000 GDU)
50 mg Trypsine en Chymotrypsine
50 mg Papaine (100 NF)
10 mg Amylase
10 mg Lipase (8 USP/mg)

Detoxbalance:
Lachesis mutis 1:10 (6) / 1:10 (12)
Sulfur 1:10 (6) / 1:10 (12)
Arnica montana 1:10 (6) / 1:10 (12)
Thuja occidentalis 1:10 (6) / 1:10 (12)
Carduus marianus 1:10 (6) / 1:10 (12)
Chelidonium majus 1:10 (6) / 1:10 (12)
Solidago virgaurea 1:10 (6) / 1:10 (12)
Bevat 48,5% alcohol in water.

Kuracja zmniejszyła nasilenie objawów, ale nie wyleczyła.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 15, 2015, 19:23:33
Iskierka;
mysle ze dobrze dobrane suplementy na wzmocnienie systemu imunologicznego ,chcialbym przypomniec bardzo waznej roli magnezu , jestem pewien ze wiecie o w miare nowych badaniach ktore stwierdzaja wielkie braki magnezu u osob chorych na Borelioze; przedstawione sa dwie przyczyny oczywiscie obecnosc boreliozy ,a drugi to antybiotyki ktorymi leczona jast borelioza ,jak wiadomo antybiotyki nie sa przyjazne magnezowi i wielu innym niezbednym dla organizmu skladnikom .Badania wykazaly ze lekarze nie moga sprawdzic faktycznego poziomu magnezu ze wzgledu na zlecanie nieprawidlowo badan ktorym jest stwierdzenie poziomu magnezu w serum a nie w obrebie czerwonego cialka krwi i obserwacji symptomow wystepujacych podczas braku magnezu .Typowe objawy przy braku magnezu to : skurcze miesniowe , slabosc miesni ,bole , zmeczenie , trudnosci ze spaniem , dezorientacja , problemy z sercem , nerwowosc , .Jak wiemy magnez pelni bardzo wazna role w produkcji energii .

Iskierka czy mozesz powiedziec nam ile Ciebie kosztowalo leczenie boreliozy ??
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wiktor March 15, 2015, 19:31:28
Iskierka ,
Jest na Twojej liscie Oregano mysle ze jest to  Wild Oregano (dzikie oregano ) ktorego wielkim promotorem jest dosc slynny (medicene man) w Ameryce Dr.Cass Ingram , rozmawialem z nim po jego wykladzie na temat Boreliozy -  Whole Life Expo  w Metro Toronto Convention Centre ,twierdzil ze byl chory na Borelioze i pil duze ilosci oleju dzikiego oregano i mial zdecydowana poprawe i funkcjonowal w miare normalnie jednak gdy zapytalem czy wyleczyl borelioze po chwili milczenia odpowiedzial - niestety nie . Kupilem jego olej z dzikiego oregano ze wzgledu na wielkie wlasciwosci lecznicze i ksiazke ktora polecam po tytulem " The Cure is in the Forest " mozna z niej sie dowiedziec o wielu lekarstwach w lesie obok ktorych przechodzimy obojetnie bedac w lesie .

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka March 16, 2015, 18:24:24
Iskierka czy mozesz powiedziec nam ile Ciebie kosztowalo leczenie boreliozy ??

Za dużo! :)

Co do magnezu, to brałam. A oregano ma swoich zwolenników i przeciwników..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 23, 2015, 23:39:54
Coś dla pokrzepienia serc chorych na boreliozę. Piętnasty miesiąc nie mam żadnych objawów boreliozy. Nawiązując do tematu Iskierki - tak zioła są ostatnią (a raczej jedyną) deską ratunku.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus May 25, 2015, 07:55:43
Ale czad - gratulacje. Oby tak dalej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 25, 2015, 14:19:39
Nigdy nie ukrywałam jak ciężko przechodziłam chorobę, Ci co mnie znają z forum, wiedzą, że nie raz o tym pisałam. Na forum zapisują się nowi ludzie, również chorzy na boreliozę, chcę aby wiedziały, że na ziołach można wrócić do zdrowia, nawet po ,,wieloletnim urlopie od normalnego życia". Trzymajcie się, życzę zdrowia. Nawet jeżeli nie ma efektów, trzeba zacisnąć zęby i trzymać się fitoterapii. Przy przewlekłej bb nie będzie dobrze po miesiącu, czy dwóch - trzeba długo czekać na efekty (niczym na ILADS).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 14, 2015, 09:22:01
To ja zazdroszczę i trochę nie dowierzam, bo jestem po 9 miesięcznej kuracji ziołami (3 miesiące brałam zioła Arte i 6 miesięcy zioła Gumppka) i nadal mam objawy, zwłaszcza neurologiczne.

Co je wywołuje?

Biorezonans wskazuje aktywność bartonelli i babesjozy, boreliozę potwierdza pozytywny Western Blot.

Do tego dochodzą lamblie i glista ludzka potwierdzone wynikami, przeleczone jakimiś lekami od lekarza, które oczywiście nie dały rady.

Najbardziej życie zatruwa mi w tym momencie klebsiella pneumoniae w drogach moczowych (boli mnie pęcherz), która świetnie się czuje po zjedzeniu przeze mnie 3 antybiotyków, w przerwach od ziół.

Na dokładkę do tego wszystkiego grzybica, która czasem trzyma się w ryzach a czasem daje o sobie znać.

Już nie bardzo wiem, jak rozgonić to towarzystwo, skoro medycyna standardowa nie daje rady, ale zioła również nie.

Co ziołom zawdzięczam, to jednak wzmocniona odporność, nie przeziębiam się, jak kiedyś, nie zarażam, nawet jak osoby obok mnie chorują, nie chodzę na L4. Bogu niech będą dzięki. :)

Chciałabym jednak wyzbyć się tej klebsielli i glisty (br....) no i pozbyć objawów neurologicznych (drżenia ciała, obrazu) ale skoro zioła Gumppka tego nie zddziałały, to co jeszcze może zdziałać??

Wszystko to potwierdza teorię Gumppka, że borelioza "późna" to nie tylko bakteria bb, ale różne inne świństwa, które się panoszą w naszym organizmie..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia June 14, 2015, 09:32:06
Chciałabym jednak wyzbyć się tej klebsielli i glisty (br....) no i pozbyć objawów neurologicznych (drżenia ciała, obrazu) ale skoro zioła Gumppka tego nie zddziałały, to co jeszcze może zdziałać??

Można spróbować pojechać mocny program neuroprotekcyjny, wzmacniający i odtruwający.
Jednym się to udaje wcześniej, innym później. Możliwe, że już wiele zostało ubite, teraz musisz wrócić do zdrowia.

Glist też się można pozbyć, lamblii też i wyleczyć drogi moczowe.
Przede wszystkim powtóż badania (nie biorezonans), by ustalić, może już nie ma pasożytów, aby nie walczyc z nieobecnymi.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 14, 2015, 10:46:00
Iskierko - zupełnie Cię nie rozumiem.

To, że przeprowadziłaś nie do końca skuteczne kuracje u dwóch bdb zielarzy nie oznacza, że zioła nie mogą pomóc.

Po pierwsze nie chce mi się wierzyć, że gumppek czy gosia nie dali sobie rady z pasożytami, gdyby to chodziło o np.przywry to wierzę, ale lamblie czy glista to prawie niemożliwe.

Po drugie jeśli chodzi o boreliozę to przecież też nie ma 1 lekarza który ma jakąś skuteczną metodę. Metod, środków w zakresie ziół i to naprawdę skutecznych jest naprawdę wiele. Trzeba próbować. Chyba nie napiszesz, że np.gumppek ma jakiś patent na wyleczalność, na tworzenie nieskończonej liczby teorii - zgadzam się całkowicie.

Jeśli chodzi o teorie gumppka to jest ich wiele, jednak życie i praktyka pokazuje, że bardzo niewiele ich się sprawdza.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 14, 2015, 11:27:25
Chciałabym jednak wyzbyć się tej klebsielli i glisty (br....) no i pozbyć objawów neurologicznych (drżenia ciała, obrazu) ale skoro zioła Gumppka tego nie zddziałały, to co jeszcze może zdziałać??

Można spróbować pojechać mocny program neuroprotekcyjny, wzmacniający i odtruwający.
Jednym się to udaje wcześniej, innym później. Możliwe, że już wiele zostało ubite, teraz musisz wrócić do zdrowia.

Glist też się można pozbyć, lamblii też i wyleczyć drogi moczowe.
Przede wszystkim powtóż badania (nie biorezonans), by ustalić, może już nie ma pasożytów, aby nie walczyc z nieobecnymi.

Pozdrowienia :-)

Badania na pasożyty robiłam dwa tygodnie temu, żeby sprawdzić, czy preparat z machonii, wszystkie zioła, które biorę (nasturcja, chrzan, orzech włoski, korzeń omanu) oraz albendazol wypisany przez lekarza wybiły glisty. Niestety na wyniku jest napisane "glista ludzka, bardzo duża ilość jaj." Myślę, że ona jest jeszcze z czasów jak łykam ILADSowe antybiotyki, bo po tinidazolu nawet widziałam coś, co wyglądało na długi pasożyt...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 14, 2015, 11:30:57
Iskierko - zupełnie Cię nie rozumiem.

To, że przeprowadziłaś nie do końca skuteczne kuracje u dwóch bdb zielarzy nie oznacza, że zioła nie mogą pomóc.

Po pierwsze nie chce mi się wierzyć, że gumppek czy gosia nie dali sobie rady z pasożytami, gdyby to chodziło o np.przywry to wierzę, ale lamblie czy glista to prawie niemożliwe.

Drogi Janku,

nie twierdzę, że zioła nie mogą pomóc. Prawdą jest, że te, które wzięłam, a było ich sporo, pomogły dużo, ale nie wyleczyły wszystkiego.

Przywry.. Właśnie obejrzałam sobie jeszcze raz mój wynik na pasożyty sprzed dwóch tygodni i jest tam napisane też "Stwierdza się pojedyńcze przywry." Chryste, co to za jakieś nowe świństwo?!?!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 14, 2015, 12:12:39
Brałaś sporo, to dobrze ale czy wszystkie? (dotyczy to i paso i borel)
Poza tym wszystko zależy od dawek.Nawet to co brałaś powinno dać sobie radę z paso.

Pisząc wynik co masz na myśli?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek June 14, 2015, 12:35:34
Z tymi pasożytami prosto to jest tylko na kursach u doktora. W rzeczywistości sprawa jest mocno skomplikowana. Ja jak w sam raz nie zajmowałem się pasożytami u Iskierki. Rozmawiałem z nią i weźmiemy się za to ostro. Nalewki z mahonii czy tam liści czy gałązek berberysu to żadne środki. Jedynym faktycznym środkiem jest nalewka na korzeniu i to taka która stoi min 3 miesiące. Sam taką przed chwilą piłem 15 ml berbersu plus 15 glistnika i aż mi się w głowie kręci. I to dopiero odnosi skutek tyle że większość ludzi po takiej dawce może paść na kolana.
Ja zrobiłem takie cudo które faktycznie nie powinno działać silnie a działa. Otóż tzw octy /z octem to ma b. niewiele teraz wspólnego bo jest go tam 2% tam są też inne kwasy/ na pączkach lipy, korzeniu prawoślazu i słomie owsianej. Nie mam pojęcia dlaczego ale 20 ml takiego "cuś" potrafi mnie rzucić na kolana. Głównym środkiem który niszczy większość patogenów.................... jest macerat z łuskiewnika i to też nie w dawkach doktora, bo one są za małe. Za 2 tygodnie włączę nowe cudo jakim jest nalewka z gnieźnika /na 25% i na 70 % alkoholu/. Chcę też wypróbować nalewkę z zarazy ale jej jeszcze nie próbowałem. Jutro nazbieram kwiatów innego storczyka /gnieźnik jest storczykowatym/ podkolana białego. Chcę też zrobić coś ala salep ale z bulw podkolana o czym doktor nie pisze ale pisze chyba Biegański. To ma leczyć jelita w połączeniu z owocem lipy, korzeniem prawoślazu, liściem ślazu dzikiego i pewnie coś dodam jeszcze. Kluczowym jest też nalewka z czyrenia będę teraz poza ogniowym sprawdzał ten który rośnie na bukach /powinien mieć więcej pochodnych gwajakolu czyli silniej działać na grzybicę/.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 14, 2015, 13:21:35
Pisząc wynik co masz na myśli?

Badanie kału w laboratorium w Świętochłowicach.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 14, 2015, 13:47:01
To ja zazdroszczę i trochę nie dowierzam, bo jestem po 9 miesięcznej kuracji ziołami (3 miesiące brałam zioła Arte i 6 miesięcy zioła Gumppka) i nadal mam objawy, zwłaszcza neurologiczne.

U mnie przeszły objawy po 17 miesiącach brania ziół, bo najpierw był Buhner przez rok.  Będzie dobrze, jeszcze trochę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek June 14, 2015, 14:32:05
Pisząc wynik co masz na myśli?

Badanie kału w laboratorium w Świętochłowicach.
To trzeba powtórzyć. Poleciła mi ten lab koleżanka ale jak zobaczyłem wyniki i to co ta pani wypisuje to szok. Ona jest silnie oszołomiona. Nie wiem bierze coś czy pali. Nie mam pojęcia. Ale jak zobaczyłem że ta pani tytułuje się starszy specjalista technik coś tam coś tam i na dodatek widzi kryształy moczowe w kale to oniemiałem. Mocz to jest w moczu, a nie w kale.Ta pani widać nie jest w stanie rozpoznać tego co widzi. I chyba ma omamy bo u wszystkich prawie wychodzi ten sam zestaw glista, przywry i lamblia. Jej rewelacje nie są potwierdzane przez inne laby.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 14, 2015, 14:34:22
Iskierka.
To przynajmniej jeśli gumppek zajmie się paso będziesz miała spokój.
Jeśli chodzi o boreliozę to skuteczność jego kuracji jest powszechnie znana.
Wynik - pytałem bo często ludzie piszą o pozytywnym wyniku na aparacie volla.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Sparrow June 14, 2015, 15:16:42
Ja od siebie polecam lab weterynaryjne... Oni tym sie zajmują rzetelnie


Pozdrawiam
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 14, 2015, 18:00:10
To ja zazdroszczę i trochę nie dowierzam, bo jestem po 9 miesięcznej kuracji ziołami (3 miesiące brałam zioła Arte i 6 miesięcy zioła Gumppka) i nadal mam objawy, zwłaszcza neurologiczne.

U mnie przeszły objawy po 17 miesiącach brania ziół, bo najpierw był Buhner przez rok.  Będzie dobrze, jeszcze trochę.

Dzięki za dobre słowo :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 14, 2015, 18:02:03
Pisząc wynik co masz na myśli?

Badanie kału w laboratorium w Świętochłowicach.
To trzeba powtórzyć. Poleciła mi ten lab koleżanka ale jak zobaczyłem wyniki i to co ta pani wypisuje to szok. Ona jest silnie oszołomiona. Nie wiem bierze coś czy pali. Nie mam pojęcia. Ale jak zobaczyłem że ta pani tytułuje się starszy specjalista technik coś tam coś tam i na dodatek widzi kryształy moczowe w kale to oniemiałem. Mocz to jest w moczu, a nie w kale.Ta pani widać nie jest w stanie rozpoznać tego co widzi. I chyba ma omamy bo u wszystkich prawie wychodzi ten sam zestaw glista, przywry i lamblia. Jej rewelacje nie są potwierdzane przez inne laby.

Właśnie Gumppek, bo to Ty mi poleciłeś to laboratorium :) Chętnie powtórzę w jakimś solidnym, najlepiej poleconym miejscu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara June 14, 2015, 18:37:30
Iskierko, zmienić zioła na te co proponuje Basia i Gumppek lub kuracje stosować dłużej niż dotąd, lub jedno i drugie. Na przykład osoba, która stosowała w guzie mózgu olej konopny z  wysoką w zawartością THC, po zaleconym okresie kuracji - 3 miesiące, nie osiągnęła żadnych pozytywnych wyników, ale kiedy przedłużyła kurację do 6 miesięcy, to okazało się, że po tym okresie guz zniknął.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 14, 2015, 18:56:33
To co pisze Sparrow to dla mnie też jest najbardziej przekonywujące.

Guz - borelioza - nie ma co porównywać bo w boreliozie zmiany są jednak widoczne.

Miejmy nadzieję, że gumppek nie zaleca jednego labu przed (z pozytywnymi wynikami) a drugiego - tradycyjnego po.
Zupełnie nie rozumiem dlaczego poleca coś co gdzie indziej nie jest potwierdzane.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek June 15, 2015, 11:57:48

Właśnie Gumppek, bo to Ty mi poleciłeś to laboratorium :) Chętnie powtórzę w jakimś solidnym, najlepiej poleconym miejscu.
Zaufałem koleżance. Ona też nie przypuszczała, że ma do czynienia z kimś takim. Wydawało się, że skoro robi tradycyjnie czyli tak jak doktor robił w Międzyborowie to będzie ok. Oboje zapomnieliśmy, że obok metody ważna jest wiedzą.  Przebudzenie u mnie nastąpiło dopiero jak zobaczyłem wyniki ulego27. Poszukałem w internecie i okazało się, że ta pani prawie to samo widzi u wszystkich.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia June 15, 2015, 12:00:56
To samo potwierdziła arte. Jak zobaczyła te same wyniki u różnych osób, to zaczęła mieć poważne wątpliwości.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 15, 2015, 19:48:17
Ok, dobrze, że to wyszło. Zrobię pasożyty w innym labie.

Okazało się też właśnie, że (i to jest b.dobra wiadomość) moja klebsiella pneumoniae w dorgach moczowych jednak nie przeżyła tych antybiotyków (hurra!!!!), ale na jej miejsce weszła E. coli (Posiew moczu)

Urolog wypisał biseptol na 5 dni i kazał w 5. dobie zacząć brać uro-vaxom, szczepionkę podnoszącą odporność dróg moczowych (Bierze się ją 3 miesiące, 1 tabletkę dziennie). Ktoś stosował?? Pytałam o reakcje z alkoholem, opowiedziałam o ziołach, lekarz twierdzi, że ta szczepionka nie reaguje z alkoholem, czyli teoretycznie, mogłabym ją brać z ziołami. (?)

Urolog twierdzi, że to jedyne  wyjście dla mnie ta szczepionka..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: buba June 15, 2015, 20:51:46
Iskierka a jakie mialas objawy przy klebsielli?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 16, 2015, 18:13:42
Standardowe przy zapaleniu pęcharza - ból, częstomocz.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek June 16, 2015, 22:36:21
Ok, dobrze, że to wyszło. Zrobię pasożyty w innym labie.

Okazało się też właśnie, że (i to jest b.dobra wiadomość) moja klebsiella pneumoniae w dorgach moczowych jednak nie przeżyła tych antybiotyków (hurra!!!!), ale na jej miejsce weszła E. coli (Posiew moczu)

Urolog wypisał biseptol na 5 dni i kazał w 5. dobie zacząć brać uro-vaxom, szczepionkę podnoszącą odporność dróg moczowych (Bierze się ją 3 miesiące, 1 tabletkę dziennie). Ktoś stosował?? Pytałam o reakcje z alkoholem, opowiedziałam o ziołach, lekarz twierdzi, że ta szczepionka nie reaguje z alkoholem, czyli teoretycznie, mogłabym ją brać z ziołami. (?)

Urolog twierdzi, że to jedyne  wyjście dla mnie ta szczepionka..
Klebsiella jest odporna na wszystkie prawie antybiotyki. To dla tego bowiem tworzy w drogach moczowych specyficzny i trudny do usunięcia bioflim. A jak jest dodatkowo w układzie moczowym grzybica to problem jest do trzeciej potęgi. I ja go mam /jeszcze/ ale coraz mniejszy. Miałem przypadek kiedy zawiodły wszystkie antybiotyki będące w stosowaniu w Polsce. Teraz jest już ok. Gdyby tak łatwo szło z klebsiellą nie było by problemu z sepsą i powikłaniami pooperacyjnymi. A to one zabijają tyle, że o tym się nie mówi. A sepsę często powoduje klebsiella. Na pewno zabija ją łuskiewnik ale macerat w połączeniu z kwasem galusowym, trans cynamonowym i prawdziwym srebrem kolidalnym plus berberyna. Wrażliwa jest też na nalewkę z wrotyczu ale plus 70%. Wszystko zależy od biofilmu. Decydujący jest też czyreń bowiem silnie zaburza komunikację QS. Ostatnie badania w Chinach wskazują iż przydatny może być włóknouszek /ale gotowany lub nalewka na niskoprocentowym alkoholu/. Sprawdzę to.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 22, 2015, 19:46:38
Cześć,
pisałam kiedyś (w innym wątku, ale "kleszczowym"), że podejrzewam u siostry boreliozę. Zrobiła test WB (za własną kasę, a jakże), no i wyszło jej, że wynik pozytywny w rubryce:

OspC (p23-25), mieszanina antygenów B. afzelii, B. garinii, B. sensu stricto i B. spielmanii
wartość - 8

Proszę, powiedzcie, co to jest?

m
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 22, 2015, 19:51:16
To znaczy wiem, że borelioza, ale chodzi mi o to, dlaczego mieszanina? I o czym to świadczy, że mieszanina?
To jakiś koszmar...
m
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 22, 2015, 23:36:01
,,Krętki z rodzaju Borrelia to Gram-ujemne bakterie o średnicy  0,3–0,5 μm  i  długości  20–30 μm.  Obecnie
znanych jest wiele gatunków należących do tego rodzaju (B. burgdorferi sensu stricto, B. garinii, B. afzelii, B. bissettii, B. spielmanii, B. lusitaniae i B. valaisiana). W Europie gatunki B. burgdorferi sensu stricto, B. garinii, B. afzelii traktowane są jako jeden czynnik chorobotwórczy nazywany B. burgdorferi sensu lato (s. l.)" http://www.pm.microbiology.pl/web/archiwum/vol5212013009.pdf

Nie wiem co znaczy wynik 8 - jest sporo różnych testów, ogólny wynik był pozytywny?
Obecnie zazwyczaj oprócz boreliozy wychodzą też inne zakażenia babeszjozą, bartonellą, mykoplazmą... Kleszcze przenoszą bardzo dużo innych chorób (oprócz boreliozy). Można zrobić panel chorób odkleszczowych, za własne pieniądze oczywiście i to nie małe. Ja nie robiłam.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 23, 2015, 07:59:01
Pozytywny w klasie IgM i negatywny w klasie IgG.

Siostra pójdzie do lekarza, ale wiadomo, jak to z lekarzami jest - wyśmiewają pacjentów, którzy mówią o boreliozie. Poza tym nie potrafią interpretować wyników.
m
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 23, 2015, 09:39:33
Zakazenie jest swieze. Nie ma jeszcze IgG wiec moze da sie cos z tym szybko zrobic. Jak dlugo uwazasz ze siostra ma borelioze?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 23, 2015, 10:30:55
Zakazenie jest swieze. Nie ma jeszcze IgG wiec moze da sie cos z tym szybko zrobic.
Nieprawda (fakt, że takie informacje są wypisywane w rożnych publikacjach). U części chorych IGM potrafi być dodatnie przez wiele lat. IGM z całą pewnością świadczy o aktywnym zakażeniu. Mi dodatnie IGM wyszło w dziewiątym roku choroby...
Przy świeżym zakażeniu, czasami wystarcza leczenie u zakaźnika.
 Zakaźnicy w ogóle nie biorą pod uwagę koinfekcji (które leczy się inaczej), nie polecają dodatkowych badań (panel chorób odkleszczowych) - trzymają się standardów leczenia, pomimo, że zazwyczaj nic nie daje takie leczenie -  chorzy uzyskują poprawę, po czym następuje nawrót... i tak się męczą cały czas.
Druga metoda to leczenie ILADS - trwa od wielu miesięcy do nawet 2-3 lat (bywają chorzy, którzy biorą antybiotyki bardzo długo, przez wiele lat) leczenie kilkoma antybiotykami równocześnie. Pomimo wyleczenia choroba często wraca. Jakie skutki dla organizmu niesie branie antybiotyków latami, trudno nawet sobie wyobrazić. O kosztach finansowych też należy wspomnieć - bardzo drogie leczenie, leki na 100%, drogie badania, wizyty lekarskie...
Kolejna metoda to ziołolecznictwo, najbezpieczniejsza i skuteczna.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 23, 2015, 15:43:34
Reniu masz we wszystkim racje. Tyle tylko ze skoro nie ma odpowiedzi IgG to ciut dziwne jak na stare zakazenie. No chyba ze jak zwykle nie wyszlo....to juz inna para kaloszy. Taka mamy niestety diagnostyke:(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 23, 2015, 18:43:18
Nie wiem, jak długo ona to ma. Wydaje mi się, że długo, od wielu lat, tylko że aktywność krętków była mniejsza. Stan mojej siostry pogorszył się znacznie jakiś rok temu. Doszły kolejne objawy. Być może wcześniej to były inne pasożyty, a rok temu uaktywniła się borelioza, nie wiem. W każdym razie kiedyś była tylko astma - że niby alergiczna, bardzo częste przeziębienia, a rok temu - bóle stawów, w nocy na przykład, drętwienie rąk - do dłoni do łokci, spadki temperatury do 35 st, zwłaszcza po bieganiu, jeszcze częstsze przeziębienia, problemy jelitowe.
Wybiera się do lekarza, ale ma do nich stosunek jak my wszyscy. Może jednak trafi do porządnego zakaźnika...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 23, 2015, 19:00:54
Porządny zakaźnik - jeżeli chodzi o leczenie boreliozy ciężko będzie (myślę, ze problem jest w tym, że mają związane ręce - są standardy leczenia i ich muszą się trzymać), jeżeli jest to stara, przewlekła borelioza, to najlepiej zioła i nie pisze to dlatego, ze jesteśmy na forum zielarskim. Stara borelioza mogla doprowadzić tarczyce do choroby, niech zrobi badania. Myślę, że jest candida, dlatego niska temp i problemy gastryczne. Jeżeli sistra jest dorosła, to powiedz jej o tym forum. Niech sama poczyta, przemyśli i dokona wyboru leczenia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 23, 2015, 19:37:26
Jest dorosła i forum zna ode mnie, bo to ja w rodzinie jestem ta od ziół, ale na pewno się zarejestruje. Ona sporo na ten temat czyta, także po angielsku.

Przesyłam ciekawą prezentację o boreliozie, po angielsku:
http://www.lymeinducedautism.com/images/Lymewhat_is_it_part_3,_LIA.pdf

Uważam, że zioła są najlepsze, ja bym stosowała tylko zioła, ale moja siostra pewnie najpierw sięgnie po antybiotyki. Mieszkamy w Warszawie. Jest tu lekarz z Indii (albo Pakistanu), który ma swoją metodę leczenia antybiotykami - pulsacyjną chyba, jakoś tak się to nazywa.
Być może jednak zdecyduje się tylko na zioła, nie wiem jeszcze, bo to wszystko świeże.
Będzie robić jeszcze vega test.
m
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: adampupka June 23, 2015, 19:59:55
Jest dorosła i forum zna ode mnie, bo to ja w rodzinie jestem ta od ziół, ale na pewno się zarejestruje. Ona sporo na ten temat czyta, także po angielsku.

Przesyłam ciekawą prezentację o boreliozie, po angielsku:
http://www.lymeinducedautism.com/images/Lymewhat_is_it_part_3,_LIA.pdf

Uważam, że zioła są najlepsze, ja bym stosowała tylko zioła, ale moja siostra pewnie najpierw sięgnie po antybiotyki. Mieszkamy w Warszawie. Jest tu lekarz z Indii (albo Pakistanu), który ma swoją metodę leczenia antybiotykami - pulsacyjną chyba, jakoś tak się to nazywa.
Być może jednak zdecyduje się tylko na zioła, nie wiem jeszcze, bo to wszystko świeże.
Będzie robić jeszcze vega test.
m

Jeśli zdecyduje się na antybiotyki to niech chucha i dmucha na probiotyki i dobre kwaśne mleko/kefir, własne naturalne kiszonki.
O teście vega już kiedyś wspominałem, nienaukowy, niemądry a wręcz szkodliwy. Wyższość elektrod kulistych nad podłużnymi ehhhhhh  >:(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Mama June 23, 2015, 20:30:26
Adam - jak Twoje ukąszenie? u mnie tylko strupek, zadengo ropnia zaczerwienienia, dziwnych objawów, incydent z ręką chyba nie mial zwiazku, ale co sie strachu najadłam to moje. Wiem że to nic nie znaczy ale jednak coś.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: adampupka June 23, 2015, 20:53:39
Adam - jak Twoje ukąszenie? u mnie tylko strupek, zadengo ropnia zaczerwienienia, dziwnych objawów, incydent z ręką chyba nie mial zwiazku, ale co sie strachu najadłam to moje. Wiem że to nic nie znaczy ale jednak coś.

Samo ukąszenie prawie już zniknęło.
Historia zakończyła się wizytą u lekarza bo czułem się w niedzielę trochę jakby przejechał po mnie mały walec. Mój rodzinny stwierdził że mam brzydkie gardło, postanowił dać mi antybiotyk, powiedział ze na jednym ogniu upieczemy i gardło i potencjalne pokleszczówki. Przy czym On raczej zapisał mi leki ze względu na gardło i przy okazji na kleszcza a moja motywacja ich brania jest odwrotna  :D

Jak skończę antybiotyk to pobiorę jeszcze trochę ziółek, intrakt z sosny, wino tymiankowe i będę mógl zapomnieć że nieproszony gość kiedyś się do mnie przyczepił  ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 23, 2015, 22:00:10
Nie ma co od razu się bać, trzeba tylko z respektem traktować każde ugryzienie.
I być przygotowanym na następne.
Jak się nie chce stosować olejków to trzeba mieć przygotowane jakieś nalewki.
No i nie lekceważyć objawów bo nawet te "małowalcowe"  :D są niebezpieczne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 23, 2015, 22:06:03
Lekarz ILADS u którego się leczyłem na borelkę twierdzi że jak ugryzie kleszcz nie należy nawet się zastanawiać tylko wziąć przez 6 dni antybiotyk - najlepiej makrolidowy (azytromycyna, klacid, summamed) bo działa też na bakterie bez błony komórkowej a różnego towarzystwa kleszcz może sprzedać sporo.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 24, 2015, 06:27:36
Takich lekarzy, nie tylko ILADS jest już naprawdę sporo.
Może nawet większość, jednak też jest sporo takich którzy radzą obserwować.

Ja uważam, że najlepsza jest doxy ze względu na to, że przenika barierę krew - mózg.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 24, 2015, 10:56:36
Uważam, że zioła są najlepsze, ja bym stosowała tylko zioła, ale moja siostra pewnie najpierw sięgnie po antybiotyki. Mieszkamy w Warszawie. Jest tu lekarz z Indii (albo Pakistanu), który ma swoją metodę leczenia antybiotykami - pulsacyjną chyba, jakoś tak się to nazywa.
Być może jednak zdecyduje się tylko na zioła, nie wiem jeszcze, bo to wszystko świeże.
Ja bym zrobiła inaczej, zaczęłabym od porządnej, intensywnej ziołoterapii - antybiotyki mogą zaczekać, może obędzie się bez nich. Pośpiech nie jest wskazany, bo leczenie zazwyczaj jest bardzo długie, antybiotyki niczego nie przyspieszą. Proponuję przeczytać wątek z Forum Borelioza http://forum.gazeta.pl/forum/w,26140,146980595,,Komary_i_borelioza.html?v=2 jako pokrzepiającą historię dla zwolenników fitoterapii.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 24, 2015, 11:56:38
Renia, jestem zwolenniczką ziołoterapii i może siostrę namówię.
Ona jest uczulona na nabiał (uczulenie to złe nawyki jedzeniowe, mówią Chińczycy :) ), źle się po nim czuje, więc zsiadłe mleko odpada. Probiotyki z apteki też nie są najlepsze, bo nie zawierają ważnych szczepów bakterii. Ale można te bardziej kompleksowe kupić na allegro.
No nic, na razie gromadzę wiedzę.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 24, 2015, 11:57:34
"O teście vega już kiedyś wspominałem, nienaukowy, niemądry a wręcz szkodliwy. Wyższość elektrod kulistych nad podłużnymi ehhhhhh  "

Naprawdę jest szkodliwy? Dlaczego?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 24, 2015, 12:49:33
Jeśli zdecyduje się na antybiotyki to niech chucha i dmucha na probiotyki i dobre kwaśne mleko/kefir, własne naturalne kiszonki.
[/quote]

Polecasz jakieś probiotyki?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 24, 2015, 14:47:47
Moniszka.
Spokojniej z opiniami o probiotykach.
To niby jakich ważnych szczepów nie zawierają?
Poczytaj sobie rozdział o probiotykach na mojej stronie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 24, 2015, 15:01:50
Czytałam, ale nie jestem pewna, czy to ta strona...
Nie wiem, czy mogę poprosić, ale bardzo proszę o jej adres. :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 16:10:50
hej, jestem tu nowa i od razu mam pytanie :) :) Dlaczego twierdzisz  że VEGE TEST jest wręcz szkodliwy ? Ja idę na badania tym testem. Klinika gdzie idę się chwali na stronie że leczy bolerioze metodami nieinwazyjnymi ? Warto czy szkoda pieniędzy ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` June 24, 2015, 16:20:50
hej, jestem tu nowa i od razu mam pytanie :) :) Dlaczego twierdzisz  że VEGE TEST jest wręcz szkodliwy ? Ja idę na badania tym testem. Klinika gdzie idę się chwali na stronie że leczy bolerioze metodami nieinwazyjnymi ? Warto czy szkoda pieniędzy ?

"Klinika – specjalistyczny oddział szpitalny wchodzący w skład uczelni lub instytutu naukowego, który oprócz leczenia chorych prowadzi prace dydaktyczne oraz badawcze."
czy nazwa klinika?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 24, 2015, 16:29:29
Leczenie tymi metodami... bądź bardzo ostrożna - chorzy na boreliozę padają ofiarą naciągaczy. Może zapytaj na Forum Borelioza, czy kogoś wyleczyli albo zasięgnij opinii w Stowarzyszeniu Chorych na Boreliozę.
W jakim celu wybierasz się diagnostyki, czy leczenia? Diagnostyka niektórym potwierdza się, czasami piszą, że tymi metodami wykryli np. boreliozę, którą udało się potwierdzić laboratoryjnie. W leczenie nie wierzę, ale to tylko moja opinia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 24, 2015, 16:45:53
Moja strona to http://drnemooils.com/

Ja uważam, że vega test,zapper,aparat volla itd jest nieszkodliwy.
Na pewno też nieinwazyjny.
Czy i w jakim stopniu nieszkodliwy ;D dla bakterii bb to nie wiem.

W każdym razie brak wiarygodnych badań naukowych potwierdzających działanie.
Na pewno na jakąś część osób może działać, bo działa nawet placebo.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: adampupka June 24, 2015, 16:59:30
"O teście vega już kiedyś wspominałem, nienaukowy, niemądry a wręcz szkodliwy. Wyższość elektrod kulistych nad podłużnymi ehhhhhh  "

Naprawdę jest szkodliwy? Dlaczego?

Dla nas zielarzy szkodliwy społecznie. Bo mieszanie ziół i tych aparatów to łączenie spraw naukowych, potwierdzonych z rzeczami pseudonaukowymi. Efekt taki że zioła są zmieszane ze znachorstwem w złym tego słowa znaczeniu...
Ponad to mówi się o biorezonansie jako metodzie o zakorzenieniu okultystycznym, nie wiem czy te aparaty są stricte biorezonansem... na pewno nie są też naukowo godne poważania...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 19:43:23
hej, jestem tu nowa i od razu mam pytanie :) :) Dlaczego twierdzisz  że VEGE TEST jest wręcz szkodliwy ? Ja idę na badania tym testem. Klinika gdzie idę się chwali na stronie że leczy bolerioze metodami nieinwazyjnymi ? Warto czy szkoda pieniędzy ?

"Klinika – specjalistyczny oddział szpitalny wchodzący w skład uczelni lub instytutu naukowego, który oprócz leczenia chorych prowadzi prace dydaktyczne oraz badawcze."
czy nazwa klinika?

Przepraszam, złe określenie Klinika. Gabinet powinnam napisać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 19:46:24
Leczenie tymi metodami... bądź bardzo ostrożna - chorzy na boreliozę padają ofiarą naciągaczy. Może zapytaj na Forum Borelioza, czy kogoś wyleczyli albo zasięgnij opinii w Stowarzyszeniu Chorych na Boreliozę.
W jakim celu wybierasz się diagnostyki, czy leczenia? Diagnostyka niektórym potwierdza się, czasami piszą, że tymi metodami wykryli np. boreliozę, którą udało się potwierdzić laboratoryjnie. W leczenie nie wierzę, ale to tylko moja opinia.

Doagnozy na początku. Mam wyniki testu Western Blota i chcę zobaczyć czy się potwierdzi i czy coś jeszcze się przyplątało.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 24, 2015, 19:56:04
Korzystałem z vega testu  i chwilę się też leczyłem biorezonansem ale bez efektów. Pani do której chodziłem twierdziła że jej syn się wyleczył z boreliozy biorezonansem ale przez pół roku dzień w dzień "ładowała" go po kilka godzin.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 24, 2015, 20:52:43

Doagnozy na początku. Mam wyniki testu Western Blota i chcę zobaczyć czy się potwierdzi i czy coś jeszcze się przyplątało.
Jak Western Blot dodatni i są objawy choroby, to odpuść sobie. Szanuj kasę, bo leczenie bb jest cholernie kosztowne i niekoniecznie musisz wydawać na takie badania.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 20:56:51
Dziekuję za odpowiedz. Musze to przemysleć wszystko. Na razie lekki szok i co dalej...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 24, 2015, 21:23:44
Napisz jakie masz objawy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 21:39:03
Ja jestem właśnie siostrą Moniszki, któe pytała o mój przypadek. 3 lata temu byłam osobą, która biegała maratony, sprawną i silną. Kontuzja kręgosłupa spowodowała, że sport poszedł w odstawkę i się zaczeło. Chorowałam co 2 tygodnie, antybiotyki w kółko.  Stwierdziłam nie poddaje się. Zaczęłam brać zioła i odstawiłam antybiotyki,  chorowałam jednak cały czas ale na ziołach. Dziwna choroba bo temepratura 35,2 stopnie, brak sił i ciągle zimno. Powiększone węzły chłonne w buzi prawie cały czas i generalnie najchętniej bym leżała cały czas. Odpornośc moja jest zerowa. Drętwienie rąk każdej nocy, kłopoty z koncentracją, teraz wątroba powiększona i bóle brzucha non stop. Kłopoty z trawieniem. Reakcja na słońce dramatyczna. Nogi jak w ogniu.
Bardzo dziwne jest to dla mnie, że jak zaczynam biegać teraz to po około 10 dniach w ciągu 5 minut mam 35 stopni  i jestem do niczego. Sport wywołuje zakwaszenie organizmu i zwala mnie z nóg. Zaczęły się teraz zawroty głowy coraz częściej.
Wynik dodatni w klasie IGM, OSP w klasie IGM dodatni.
Generalnie jak czytam forum i stan ludzi to stwierdzam, że ja na ich tle  nie jestem w tak tragicznym stanie:)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 21:41:31
Przepraszam OspC  dodatni.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 24, 2015, 22:03:01
Martuszka.

Nie masz co przepraszać za klinika bo na pewno takowe są.
Ja osobiście zetknąłem się z Instytutem Volla.

Jeśli robiłaś tylko same testy na bb to może być za mało.
One mogą dla lekarzy być kompletnie nic nie mówiące w stosunku do objawów.
Dla mnie dodatek koinfekcji jest ewidentny.

Jeśli chcesz się dalej diagnozować to przeczytaj na początek mój rozdział - Borelioza diagnozowanie.
A później postąpisz w zależności od Twoich przemyśleń i stanu portfela.
Jeśli testy to koinfekcje w IMW lub duży panel u dr W. za 2500zł.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 22:17:07
Janku, ja robiłam jedynie WB - badanie serologiczne w kierunku przeciwciał przeci borrelia metodą immunoblot w krążących kompleksach immunologicznych w surowicy krwi (KKI).
Rozumiem że ten test daje zbym mało danych. Dodatkowo trzeba na koinfekcje ?

Będę wdzięczna za infirmacje gdzie znajdę Twój rozdział  do przeczytania bo nie mogę znależc.
dziekuję za pomoc :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 24, 2015, 22:24:16
http://drnemooils.com/
trzeci od góry, z lewej strony
przeczytasz, będziesz mieć więcej wiedzy
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 24, 2015, 22:25:32
dzięki  ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 25, 2015, 07:36:17
Moim zdaniem antybiotyki tak ale we wczesnej fazie choroby i nie brać ich dłużej niż 2 miesiące. Przewlekłych chorób nie należy leczyć antybiotykami. Sam się leczyłem ILADS, 7 miesięcy i w sumie niewiele to dało, oprócz drenażu kieszeni. Na początku była poprawa a potem coraz gorzej. Wprawdzie znam ludzi wyleczonych z rozsianej bb za pomocą antybiotyków ale brali je po 2 lata i więcej. T Jeżeli chorujesz już długo to moim zdaniem idź w zioła. Dodam jeszcze że stosowałem borax, zapper, sól i vit. C, płyn lugola, nano plastry - i nic to nie dało, także można odpuścić. Ja teraz jestem na zioła i czuję się znacznie lepiej - 70% objawów ustąpiło.
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 25, 2015, 08:08:52
Podpisuję się 2 rękoma (no,może z wyjątkiem 3 palców) pod tym co napisał Lechu.

Nie chciałem tego pisać ale niestety taka jest smutna prawda o niektórych lekarzach - czasem nie wiedzą o pewnych testach a jeszcze częściej powiedzą - te testy są dla mnie niewiarygodne.

A kolei nie można tylko pisać o boreliozie - np. palenie stóp jest raczej 100% objawem koinfekcyjnym a nie boreliozowym

Pewne jest też, że raczej schemat leczenia przez NFZ nie obejmuje diagnostyki w kierunku koinfekcji. Inną prawdą jest to, że na koinfekcjach najlepiej znają się nie lekarze tylko weterynarze.
Są ludzie którzy tam robią badania krwii na koinfekcje.

Koinfekcji nie można lekceważyć, zresztą na ILADSowskim forum Borelioza to dominuje pogląd, że jeśli leczenie nie idzie to blokują je koinfekcje czy też od nich powinno się zaczynać terapię.
A jak to poważna sprawa świadczy fakt nie w pełni porównywalny bo dotyczy zwierząt - na babesię to psy często umierają i to dość w szybkim tempie.

To co pisze pczerlus jest też jak najbardziej słuszne a wynika z tego o czym chyba nie chcą mówić czy pisać ILAS-owcy.

Dla mnie długotrwałe zażywanie antybiotyków prowadzi poza zwiększeniem oporności bakterii która jak wiadomo w niekorzystnych warunkach przybiera przetrwalnikową formę cysty prowadzi przed wszystkim do zaburzenia prawidłowego działania naszego systemu odpornościowego który jednak jest w mojej ocenie chyba decydujący.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 08:11:52
Lechu, dziękuję za ciepłe słowa :). Zastanawia mnie jedno, w jaki sposób można zdiagnozować jak długo trwa borelioza ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 08:49:55
Ja też po treningach fatalnie się czułem, borelioza nie lubi tlenu i myśle że jak organizm jest lepiej natleniony to to dziadowstwo ginie i zatruwa organizm neurotoksynami( herx) Pozdrawiam i jak mi kiedyś ktoś powiedział  "witaj w klubie"
[/quote]

Czy zatem powinno się biegać a tylko "przeczekać" herx-y czy w ogóle odstawić sport ? czy jest szansa, że wrócę do czynnego sportu ? czy Tobie Luchu się udało ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 25, 2015, 09:03:01
Nie da się zdiagnozować ile lat ma się boreliozę.
To akurat jest pewne na 100%.

Ja się całkowicie zgadzam, że ruch jest pozytywny ale nie wyobrażam sobie, że ktoś może mieć siły czy chęci jak ma takie herxy jak niektórzy opisują u mnie w rozdziale Reakcje.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 09:17:37
Nie zdiagnozujesz jak długo trwa. Sama musisz pomyśleć od kiedy szwankuje zdrowie. W pierwszych latach objawy bywają słabe da się żyć - tak było u mnie.
Zakwasy, o których pisałaś, to niekoniecznie są zakwasy - ja byłam maniaczką Nordic Walking i to w terenie górskim, ciągle szperałam w internecie, jak radzić sobie z zakwasami, myślę, że to od bartonelli. Nie raz gdy podchodziłam pod wzniesienia, to prawie płakałam z bólu.
 Masz już dużo objawów. Nie polecam antybiotyków nikomu. Tobie szczególnie odradzam, jest nietolerancja na mleko, problemy gastryczne, masz candidę jak nic, dziurawe jelita, dołożysz antybiotyki i będzie naprawdę niedobrze. Jesteś wymarzoną kandydatką na choroby autoimmunologiczne. Zamiast kasy na koinfekcje wydaj na diagnostykę tarczycy (nie tylko tsh, które zrobisz na NFZ), bo Hashimoto dopada wielu właścicieli bolerek.
 I jeszcze ta wątroba- może to też jakiś zakażenie, np. toxoplazmoza. Antybiotykami możesz doprowadzić ją do stanu jak alkoholika. Co ja bym zrobiła na Twoim miejscu? Jeżeli nie masz wiedzy na temat ziół, nie potrafisz nic uzbierać, to poszukaj dobrego zielarza, który pomoże Ci przynajmniej we wczesnej fazie leczenia, a później sama nauczysz się rozpoznawać rośliny i jak je stosować (na tym forum jest sporo dobrych zielarzy). Jeżeli poradzisz sobie sama, to konsultuj się z kimś co stosować. Często jest tak, że nic nie idzie do przodu, bo ludzie biorą zbyt mało ziół, nie to co trzeba... i leczą się latami bez oczekiwanych efektów.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 09:37:22
Renia, bardzo Ci dziękuję za pomoc. Masz racje. TSH badałam i jest wszystko ok. Hormony wzorcowe.
bardzo dużo mi się przejaśnia teraz.
nie rozumiem jeszcze tylko 1 rzeczy. Dlaczego nie polecacie badań w kierunku koinfekcji. Czy nie jest to istotne jaki rodzaj dodatkowo człowiek ma ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 25, 2015, 09:50:33
Mysle ze to nie tak ze nie polecamy....po prostu ( tutaj sie z Renia zgadzam) szkoda na to pieniedzy. Ja tez mam oficjalnie tylko chlamydie i mycoplasme. Nie robie badan na borelioze ani na koinfekcje bo po prostu mi szkoda na to kasy. WOle to wydac na ziola i suplementy, akupunkture i inne rzeczy ktore moga pomoc. Zgadzam sie ze dopoki sa objawy dopoty trzeba cos z tym robic.....a badania..to tylko papierki ...no chyba ze chcesz sie leczyc tradycyjnie antybiotykami u lekarza...wtedy papiery beda potrzebne bo zaden bez tego antybiotykow nie przepisze.......


pozdrawiam
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 10:08:36
Jeżeli ktoś chce się leczyć ILADS, to wynik na koinfekcje ma znaczenie (nie zawsze wyniki wychodzą wiarygodnie, podobnie jak z boreliozą). Ziołami nie ma znaczenia. Nie robiłam panelu koinfekcji, kleszczy miałam kilkadziesiąt, więc i koinfekcji pewnie wiele. Wyszła mi borelioza, CMV i toxoplazmoza, bo to mi kazała zrobić zakaźniczka. Bartonellę miałam na 100%, bo miałam pieczenia stóp, dłoni, nawet dochodziło do tego, ze palce rąk miałam jak poparzone wrzątkiem - czerwone, schodziła skóra..., do tego charakterystyczne zmiany skórne.
Kleszcze zakażają dziesiątkami patogenów, bada się tylko kilka... Poza tym chorzy na bb są pozakażani dosłownie wszystkim - grzyby, bakterie, wirusy, pasożyty, pierwotniaki. Wszystko ładnie żyje sobie w biofilmie, który wytwarza borelioza, candida..., ponoć aby antybiotyk mógł rozbić biofilm musiałby być ok 1000 razy silniejszy, tak pisze pewna lekarka chyba z Kanady. Biofilm sprawia, ze choroba staje się przewlekła, trudna do pokonania.
Podam jeszcze linka do filmu, który nie raz już podawałam, ale warto, aby jak najwięcej ludzi, go obejrzało. Zobaczysz jak wygląda leczenia ILADS (w Polsce to chyba nędzna kopia, bo nas nie stać na leczenie za np. 100 tys dolarów). Co mnie w filmie zaskakuje? - że ludzie niby wyleczeni, zdrowo nie wyglądają - nadal wyglądają jak zombi -ja po ziołach chyba mam się zdecydowanie lepiej. https://www.youtube.com/watch?v=4z3CEdI6ZbE
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moniszka150 June 25, 2015, 10:35:54
Cześć,
czytam, co piszecie o koinfekcjach, i myślę sobie, że warto jednak wiedzieć, jakie one są. Bo czy nie jest tak, że wtedy podczas leczenia włącza się dodatkowo te zioła, które mogą zadziałać na te koinfekcje?

Janek, pisząc o probiotykach, miałam na myśli właśnie Optimę i te inne, których nie ma w Polsce - to znaczy nie ma w aptekach. Są na allegro.
Chodzi o probiotyki, które zawierają szczep Bifidobacterium infantis. Apteczne go nie mają. A nieapteczne sa bardzo drogie. Był kiedyś dobry Fisioflor, ale został wycofany.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 25, 2015, 10:49:12
Renia
Całkowicie się zgadzam z tym, że w boreliozie i jej terapii  musi się coś dziać.
Nigdy nie wierz dowolnej osobie, że trzeba coś brać a efekty będą za 3 miesiące.
Muszą być efekty, od razu, odczuwalne wyraźnie.
Jak ktoś się leczy na podstawie własnych przemyśleń i porad internetowych to najczęściej efekty są kiepskie.
Fachowców jest sporo, wybór też.
Ja napiszę po raz setny jak nie ma efektów terapii to zmieniaj specjalistę na innego.
Dróg i metod jest wiele.

Martuszka.
To nie o to chodzi, że nie polecamy testów.
Ja zawsze jestem na tak bo pozwala na potwierdzenie swojej diagnozy.
Każdy dobry specjalista potrafi wychwycić jakie objawy są od czego.
A testy są po prostu drogie i zawodne.
One są potrzebne jak chcesz się leczyć u normalnego lekarza.
U ILADS-owca już np. nie trzeba bo on też wie co jest od czego.

Moniszka
Większość ziół stosowanych przez chyba wszystkich specjalistów działa też na koinfekcje.
Chciaż na pewno każdy ma takie specjalnie dedykowane.

Optima - zgadzam się, dla mnie to królowa probiotyków.
Wcale nie musi być infantis, chodzi ogólnie o Bifidusy.
Które oczywiście muszą występować w towarzystwie Lactobacillusów ale to już każdy wie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 12:19:31
Cześć,
czytam, co piszecie o koinfekcjach, i myślę sobie, że warto jednak wiedzieć, jakie one są. Bo czy nie jest tak, że wtedy podczas leczenia włącza się dodatkowo te zioła, które mogą zadziałać na te koinfekcje?
Myślę, że nikt w ten sposób ziół nie badał, wiec tak trochę trzeba po omacku...
One są potrzebne jak chcesz się leczyć u normalnego lekarza.
U ILADS-owca już np. nie trzeba bo on też wie co jest od czego.
Miejmy nadzieję, że wszyscy lekarze są normalni :), tu chyba chodzi o lekarza ch. zakaźnych albo internistę - pacjenci leczeni u zakaźników, raczej w ogóle nie wiedzą, że istnieją jakieś koinfekcje... (wiem to z własnego doświadczenia).
Pacjenci leczeni wg ILADS raczej robią panel, więc myślałam, że ILADS wymagają... Nawet mówią, że u dra W. jest konieczny, aby załapać się na pierwsza wizytę - może plotki. ILADS nigdy mnie nie interesował - koleżanka leczyła dziecko, więc byłam świadoma co to oznacza i jakie marne efekty były. A koszty olbrzymie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 25, 2015, 13:01:13
Dr W. jest normalnym człowiekiem i jako taki musi dbać o własny interes.
Ponieważ doktorat robił i specjalizuje się w diagnostyce to jakoś musi mobilizować pacjentów do robienia badań.

Normalnie to doktor jest zajęty i nie ma przyjęć dla nowych pacjentów ale jak się zrobi duży panel to miejsce się znajduje.
Ja nie widzę nic nagannego w tym, że największe zaufanie ma do własnych badań ;D.
Przynajmniej 90% z nas robiłoby podobnie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 13:09:13
Martuszka jeśli Masz siłe to biegaj, może nie maratony, ale krótsze dystanse. Ruch ma pozytywny wpływ na organizm. Poza tym choć na chwile przestaniesz myśleć o chorobie. Jasne że wrócisz do sportu po pokonaniu choroby.
Ja jeszcze nie moge powiedzieć że jestem zdrowy. Karate też czeka.
[/quote]

Dziękuję za ciepłe słowa :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 13:12:42
Mam pytanie, czy bolerioza może być latami w uśpieniu a uaktywnić się nagle ? Ostatni kleszcz który pamiętam ugryzł mnie 20 lat temu. Zawsze cos tam było nie tak, ale nigdy bardzo źle.  Choroba jednak dała o sobie mocno znać około 2 lat temu kiedy musiałam przerwać intensywne treningi ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 13:22:09
Może ujawnić się po latach, krętki mają formę przetrwalnikową. Może dzięki aktywności fizycznej układ odpornościowy jakoś walczył, aż się rozsypał...
Nie oceniam doktora W.
Ogólnie odnoszę się do ILADS, IDSA - krytycznie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 25, 2015, 14:21:12
Ależ oczywiście, że tkwi latami.
Przecież większość zachoruje nie po pierwszym kleszczu.
Są osoby 100 razy ugryzione i nic i potem przychodzi ten 101 raz.
Wystarczy też inna choroba, silny stres.

Ja po pierwszym kleszczu miałem jedynie problem ze wzrokiem.
Poza tym, że mam w dość bliskiej rodzinie 2 naprawdę dobrych okulistów, to leżałem jeszcze tydzień na klinice i nic nie wykryto.
Widziałem jedynie przez mgłę, czasem, było to zupełnie raczej nie uciążliwe.
Trwało to 5-7 lat i potem całkowicie ustąpiło.

Następny kleszcz, piękny, książkowy rumień i poza tym żadnych dolegliwości.
Nic, kompletnie, żadnego leczenia, żadnych objawów.

Chyba w 3 lata po tym kleszczu wziąłem wiosną Citrosept na wzmocnienie odporności no i zaczęło się.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Rita June 25, 2015, 14:37:15
Martuszka u mnie ujawniło  się  po kolejnym ugryzieniu kleszcza i spadku odporności.
Pierwszy kleszcz był  10 lat wcześniej i wtedy miałam tylko przejściowe problemy z sercem, duszności i duży spadek wydolności fizycznej ale minęło samo . Wróciło w całej okazałości i z dodatkami po kolejnym kleszczu.

 Do sportu wróciłam  po antybiotykach, ale w czasie herxòw nie miałam siły na nic.
Wcześniej też byłam przeciwnikiem zwykłych antybiotyków,  a co tu mówić  o ILADS.
Zioła  na moje koinfekcje nie działały. Dopiero w szpitalu podano mi antybiotyk a ja  z wielkim zdziwieniem i niedowierzaniem obserwowałam poprawę.

Wtedy, kiedy ja się leczyłam robiłam tylko koinfekcje u dr W.  i czekałam kilka miesięcy na termin wizyty.

Z probiotykòw używałam VSL 3 a później sama robiłam  jogurty, nie miałam problemów z grzybicą.
 
Życzę  Ci powodzenia, niezależnie od tego jakie leczenie wybierzesz. Nie martw się, do sportu wrócisz.☺ na razie trenuj tyle ile możesz.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 16:47:45

Zioła  na moje koinfekcje nie działały.
Myślę, że to nie tak. Brałaś za mało ziół, albo za słabe, albo za krótko... Powtórzę kolejny raz brałam rok protokół Buhnera (nie podstawowy, ale rozszerzony  - przy pełnych dawkach łykałam ponad 80 kapsułek i suplementów dziennie) po czym przeszłam na polskie zioła - nalewki, octy, napary, wywary, przyprawy, suplementy (myślę, że dziennie przyjmowałam ok. 20-30 ziół), zestawy często zmieniałam - po pięciu miesiącach naszych ziół wszystko minęło, czyli brałam zioła 17 miesięcy i nastał koniec udręki.
Mam kontakt z wieloma osobami leczącymi się ziołami (mam na myśli ludzi z bb), naprawdę zdrowieją. Niektórym wystarcza kilka miesięcy, a innym ponad rok - wczoraj zadzwoniła do mnie znajoma, której szło bardzo opornie i długo - jest już na prostej. Myślę, że długość leczenia jest porównywalna do ILADS. Antybiotyki w ILADS to ciężka artyleria, zioła też muszą być ciężką artylerią...

Rita, wiesz dobrze, że borelioza wraca - uważaj na siebie, pij codziennie jakieś ziółka, tak profilaktycznie. Stosuj też fitoncydy, tak na wszelki wypadek.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 17:00:43
Dopiero w szpitalu podano mi antybiotyk a ja  z wielkim zdziwieniem i niedowierzaniem obserwowałam poprawę.
A ja do szpitala weszłam o własnych silach, a wychodząc mąż musiał mnie podtrzymywać, przez cztery miesiące nie byłam w stanie nawet się podpisać. Antybiotyki wspominam jak koszmar, nieustające herxy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Rita June 25, 2015, 17:11:49
Masz rację Reniu, ale w tamtych czasach nie miałam dużego pojęcia o silnych ziołach i odpowiednich dawkach a to  wszystko co brałam  działało na krótko...a później trafiłam do szpitala i antybiotyki  dostałam automatycznie.
Wiem że może wrócić...
Staram się robić to co mogę, z uważaniem na siebie to gorzej, ciągle jestem narażona  na coś, ostatnio złapałam odrę  i  mój lekarz rodzinny postawił na podnoszenie odporności. Grzyby bardzo poprawiły mi morfologię.O reszcie dopiero się uczę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Rita June 25, 2015, 17:28:34
"Mąż musiał mnie podtrzymywać, przez cztery miesiące nie byłam w stanie nawet się podpisać. Antybiotyki wspominam jak koszmar, nieustające herxy."

Szczerze mówiąc myślałam że ze mną  będzie  tak samo. Weszłam z pomocą  męża  a po kilku dniach  z wielkim zdziwieniem sama zrobiłam kilka kroków. Herxy przyszły później a po nich odrobinę lepiej za każdym razem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 21:42:34
Renia, rozumiem że protokół Buhnera  nie można dostać w całości, trzeba samemu zioła kompletować ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 25, 2015, 22:19:33
Ale po co masz stosować Buhnera? Ja go stosowałam, bo nie wiedziałam nic o fitoterapii. Kupiłam książkę i brałam zioła. Po pewnym czasie zauważałam, że ludzie piszą o doktorze Różańskim. Zaczęłam czytać publikacje Gospodarza. I postanowiłam, że muszę spróbować. Nie bierz ziół Buhnera, bo z jelitami bywa ciężko. To nie jest rewelacyjny zestaw, poza tym bierze się zioła z miejsca, w którym się mieszka, najlepiej działają na nasze choroby. Przeczytaj ten wątek od początku.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: martuszka June 25, 2015, 22:23:48
Dziękuję Renia.  Dopiero zaczynam nabywać wiedzę stąd moje pytania z prośbą o kierunek :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 25, 2015, 22:43:03
Staram się robić to co mogę, z uważaniem na siebie to gorzej, ciągle jestem narażona  na coś, ostatnio złapałam odrę  i  mój lekarz rodzinny postawił na podnoszenie odporności. Grzyby bardzo poprawiły mi morfologię.O reszcie dopiero się uczę.

Rito przepraszam, ze tak z ciekawosci spytam...bylas szczepiona na odre?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Rita June 26, 2015, 06:58:42
Rodzina twierdzi że  byłam bo w roku mojego urodzenia było to obowiązkowe. Książeczki  nie znalazłam. To ostatnie zakażenie przeszłam dość łagodnie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka June 26, 2015, 10:15:03
Włączę się do dyskusji nt. koinfekcji. Moim zdaniem, obojętnie czy się zrobi badania, czy nie, to trzeba je leczyć, bo bez wyleczenia koinfekcji, nie można wyleczyć boreliozy całkowicie.

Sama robiłam badania na bartonelle i babesjoze, bartonelle na skierowanie od bardzo fajnej p. reumatolog, wyszło podniesione igg (laboratorium synevo) a żeby sprawdzić babesję, jeździłam do Instytutu Medycyny Wsi w Lublinie i wynik wyszedł negatywny. Natomiast badanie biorezonansem stwierdza, że to babesja najbardziej obciąża mj organizm. Samego biorezonansu nie polecam jakoś specjalnie, ale koinfekcje leczę.

Nie krytykowałabym tak ziół Buehnera, bo świetnie podnoszą odporność organizmu. Brałam je 9 mcy i choć nie usunęły wszystkich objawów to czułam się na nich relatywnie dobrze. Teraz sobie myślę, że może najskuteczniejsze byłyby RAZEM z polskimi ziołami. Buehner pisze tez sporo na temat koinfekcji i ziół właśnie na koinfekcje.

Zdrowia!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 26, 2015, 10:35:53
Robiłem też badania na koinfekcje. I trochę paskudztwa Mi wyszło. Niemniej jednak taka Babeszjoza - badają w Poznaniu czy Lublinie czy występują przeciwciała na dwa gatunki pierwotniaka a w publikacjach piszą o dwóch tuzinach gatunków pierwotniaków wywołujących babeszjoze. Podobnie z bartolonelą czy BLO. Moim zdaniem podstawą stawiania diagnozy powinny być objawy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ewula K June 26, 2015, 11:05:29
We wtorki i piątki jeżdżę na targ. Wracając wstępuję do małego komisu (nie lumpexu) pogrzebać w ciuszkach.
Dzisiaj zastałam tam kilka pań. Dyskusja dotyczyła bolerizy. Każda z tych osób miała kogoś z tym schorzeniem.
Oprócz mnie. Grzebałam i słuchałam toczącej się rozmowy. W pewnym momencie odezwała się właścicielka sklepu (młoda dziewczyna po 30-tce). Powiedziała , że jej koleżanka była ciężko chora z powodu boleriozy. Leczona przez wielu lekarzy. Nafaszerowali ją po zęby różnymi antybiotykami, a ona już praktycznie nie chodziła.
Właścicielka sklepu powiedziała, że kilka tygodni temu poszła na zabiegi, nie znała ich nazwy. Powiedziała, że trzyma się w ręce metalowe "rurki". Rzuciłam pod nosem, że zapewne chodzi o biorezonans. Trafiłam...
Dziewczynie szybko się poprawiło, jeździ nadal na zabiegi, ale wróciła do życia. Poprawa bardzo szybka.
Kiedyś wklejałam tu fragment prywatnego listu od mojej znajomej z Poznania. Dotyczył on lekarza, który zawiózł niemalże umierajacego syna na biorezonans. Też szybka poprawa. Mineły dwa lata. Chłopak czuje się świetnie, nawrotu boleriozy  jak dotąd nie ma.
Tak więc, jeżeli Adamie piszesz, że biorezonans to ciemnota i naiwność, zawsze-proszę- dodaj, że to według Ciebie.
Gdyby mnie to cholerstwo (borelka) dopadło, pierwsze co bym zrobiła to leczyłabym i biorezonansem i równolegle ziołami.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 26, 2015, 11:33:19
Bardzo mi się podoba ten post, choć chyba nie na to forum.
Może prędzej tutaj http://forum.gazeta.pl/forum/f,248393,Borelioza_alternatywnie_.html

To, że nie ma jakieś podbudowy naukowej to nie znaczy, że nie działa.
W końcu homeopatia też ludziom pomaga.
Ja jednak nie ukrywam wątpliwości, choć to tylko one.
Jednak liczy się tylko efekt końcowy.
Może kiedyś się skuszę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum June 26, 2015, 11:51:21
miałam wiele zabiegów biorezonansu na borelke i nie tylko, efekty faktycznie są bardzo szybkie, właściwie to natychmiastowe. miałam nawet moment, że puścił paraliż bella... ten 'moment' trwał kilka godzin, stosunkowo dobre samopoczucie utrzymało się kilka tygodni, potem wszystko wróciło.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 26, 2015, 13:34:22
A ja mam pytanie.... czy przy tych biorezonansach stosowaliscie jeszcze cos czy tylko zabiegi?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 26, 2015, 23:49:14
Biorezonans w leczeniu boreliozy - pomaga, czy nie? Na Forum Borelioza pisze (pisało) od wielu lat mnóstwo chorych. Nie przypominam sobie żadnego wpisu, aby ktoś stwierdził, że wyzdrowiał po rezonansie, a przecież stosowało go z pewnością dużo osób. Pamiętam wpisy osób, które twierdziły, że dały się nabrać. Gdyby to był taki cud, to borelioza nie byłaby tak wielkim problemem, każdy poszedłby na takie zabiegi i po problemie... Znajoma jeździła na zabiegi aparatem mora, kroplówki z ozonu - była zachwycona czuła poprawę, niestety po zakończonej kuracji, szybciutko wróciła do punktu wyjścia, a nie było to tanie.
Nie krytykowałabym tak ziół Buehnera, bo świetnie podnoszą odporność organizmu.
Biorąc Buhnera raczej nikt nie chce podnieść odporność, tylko chce ,,Pokonać boreliozę" - tak jak sugeruje tytuł książki... Oczywiście jego zioła pomagają, tylko chorzy liczą na więcej, a problemy gastryczne na tym zestawie są bardzo uciążliwe dla wielu osób. Dużo chorych odstawia andrographis, bo jak głosi fama, to on jest winowajcą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 27, 2015, 13:40:16
Grapefruit Seed Extract (GSE) który prawdziwie spełnia definicję antybiotyku czyli anty-życia. Zabija bardzo szeroki spektrum organizmów jak bakterie, wirusy, grzyby, pasożyty zdaje się być skuteczny w eliminacji zarówno aktywnych form borreli jak i jej wegetatywnych cyst. Jego potencjał jest tak wysoki że z powodzeniem używany jest do dezynfekcji sprzetu np. w szpitalu.
W podobny sposób zdaje się działać antybiotyk Tinidazolum.

http://www.doz.pl/leki/p2512-Tinidazolum (http://www.doz.pl/leki/p2512-Tinidazolum)
http://www.researchgate.net/publication/6272514_Grapefruit_seed_extract_is_a_powerful_in_vitro_agent_against_motile_and_cystic_forms_of_Borrelia_burgdorferi_sensu_lato (http://www.researchgate.net/publication/6272514_Grapefruit_seed_extract_is_a_powerful_in_vitro_agent_against_motile_and_cystic_forms_of_Borrelia_burgdorferi_sensu_lato)
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15248163 (http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/15248163)

PS. Pod Bogiem że bym tego nie napisał gdyby wszyscy pisali grejpfrut a nie grejfrut  ;D
https://pl.wikipedia.org/wiki/Grejpfrut (https://pl.wikipedia.org/wiki/Grejpfrut)
To dodam jeszcze że podobne właściwości ma ekstrakt z liścia grejpfruta.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: adampupka June 27, 2015, 13:50:52
Piszę w kwestii biorezonansu.
(...)
https://www.youtube.com/watch?v=biuG_tDXmRs

Biorąc pod uwagę czas trwania filmu z linku, który zamieściłam widzę, że go nie odsłuchałeś.
link! wybacz! nawet nie zauważyłem go  :-[
Zdanie mam i tyle, mimo to później postaram się rzucić na niego okiem  ;)

Pozdrawiam!
A.

Tak więc, jeżeli Adamie piszesz, że biorezonans to ciemnota i naiwność, zawsze-proszę- dodaj, że to według Ciebie.
Gdyby mnie to cholerstwo (borelka) dopadło, pierwsze co bym zrobiła to leczyłabym i biorezonansem i równolegle ziołami.


Wybacz mi że odpisuję dopiero dziś, miałem to zrobić przy okazji tamtych rozważań w temacie o refluksie. Minęło już 1,5 miesiąca, a ja nic  :-[ , jak ten czas ucieka  :o . Zatem piszę :)
Po pierwsze powiem, że zgodnie z zapowiedzią materiał z yt wysłuchałem, nawet dwukrotnie.
Miałem też okazję wysłuchać początku wykładu na Konferencji w Katowicach, o kuracjach oczyszczających, który w rzeczywistości traktował o Zapperze, prowadzony przez Panią Liliannę Elmborg.

1. Prawda, według mnie tak jak piszesz, ale nie tylko według mnie, nie zaprzeczysz, oficjalne środowisko naukowe nie przyjmuje tych metod za naukowo warte poważania. Jeśli chcesz mogę podać źródła tego twierdzenia. Tu jedno przykładowe: http://www.psychomanipulacja.pl/art/stanowisko-polskiego-towarzystwa-alergologicznego.htm
Zatem, zdanie faktycznie moje, ale poparte naukowym środowiskiem. Nie podoba mi się, że miesza się ziołolecznictwo naukowo mierzalne i badane w sposób profesjonalny (chociażby przez naszego szanownego Gospodarza) z metodami uważanymi w środowiskach medycznych za wątpliwe.

2. W podanym przez Ciebie materiale zwróciło moją uwagę:
a) quasi chiromancyjne badanie organizmu przez jakiś punkt na dłoni  ???
b) skoro te prądy wykrywają patogeny, to jak wykrywają nietolerancję glutenu która należy do problemów z zakresu organizmu - immunologi.
c) nieukrywanie możliwości placebo "pacjent uwierzył w tę terapię i wyzdrowiał".
d) tak bardzo piętnowany przez Janka pogląd o genialnej metodzie leczącej boreliozę w 3 miesiące.

3. Z wykładu Pani Elemborg:
a) uznanie badania in vitro na bulionie z candidą za dostateczny dowód, podczas gdy bezpośrednie działanie prądem nijak można odnieść do działania na złożonym organizmie. O tym jeszcze zaraz...
b) historie o wyższości elektrod kulistych nad podłużnymi.

4. Uwagi ogólne:
a) Wpływ ph organizmu na opór elektryczny i na równe przewodnictwo prądu przez ciało.
b) Wpływ temperatury na częstotliwość drgań. Zatem rożna częstotliwość drgań patogenów u pacjentów w rożnym stanie zdrowia stawia pod znakiem zapytania ustalenie jakie drgania daje patogen.
c) Sposób ustalania częstotliwości patogenów  ???
d) Wpływ ilości wody w organizmie na przewodnictwo vide pkt 4a.

Ogólnie to byłbym rad gdybyś podała jakieś oficjalne badania potwierdzające naukowo skuteczność metody, a także udokumentowane klinicznie przypadki wyleczeń, statystki które pokażą % wyleczeń po terapii w odniesieniu do standardowo występującego % placebo.

Znane są mi przypadki prób biorezonansowych z negatywnym nastawieniem do nich, efekt zerowy. Lek powinien działać tak czy tak (choć psychika i podejście zawsze jest b. ważne) jednakże np. fitoncyd ubije bakterię niezależnie od wiary czy niewiary w jego działanie...

Tak w ogóle dziękuję, że mnie wywołałaś i zmotywowałaś do tego żebym się w końcu w sposób zasadniczy odniósł się do tematu.

Pozdrawiam  :)
A.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 28, 2015, 11:33:55
Nawiążę do postu Wesołego.

GSE - wyciąg z grapefruita to naprawdę potężna broń.
Na 100% rozwala cysty boreli.
Ja zachorowałem na boreliozę tylko po użyciu tego środka.
Osobiście odradzam każdemu korzystanie z niego.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 28, 2015, 16:01:43
Moim zdaniem można spróbować w takim miksie:

Na miesiąc przed kuracją Septilin 2 tabletki 2 razy dziennie (wysoki poziom makrofagów przyda się do sprzątania bakterii i ich toksyn) Baicalin 500mg 2 razy dziennie

Po miesiącu włączyć na 3 miesiące:
Ekstrakt z pestek grejpfruta (Grapefruit Seed Extract, GSE) np. firma Viridian 400mg 3 razy dziennie po 1 kapsułce (pełni rolę antybiotyku zabija cysty i formy aktywne borreli)
Borrelogen 1 pipetka 3 razy dziennie przez 1 tydzień/na 2 tygodnie przerwy (zabija formy spirochete i L-formy)
Haritaki np. firmy Himalaya 2 kapsułki 3 razy dziennie (niszczy biofilm)
Serrapeptase 80,000IU 1 tabletka 2 razy dziennie (niszczy biofilm)
Żankiel Zwyczajny (Sanicle Extract np. firma Stakich) tynktura 10ml 3 razy dziennie (niszczy biofilm)
Nalewka ze szczeci 10ml 3 razy dziennie np. firma Karde (pełni rolę antybiotyku, zabija formy aktywne)
Ksylitol cukier brzozowy do słodzenia zamiast cukru (niszczy biofilm)
Ginkgo tabletki 80mg 1 tabletka 3 razy dziennie. (rozpuszcza biofilm)

Po 3 miesiącach stosować przez 2 miesiące:
Colon C 10g dziennie w 3 porcjach, Septilin 1 tabletka 2 razy dziennie, Baicalin 500mg 2 racy dziennie, po tym czasie w razie potrzeby wrócić do poprzedniego punktu 3 miesięcznego.


Interakcje ze wszystkimi lekami wpływającymi na krzepnięcie krwi, GSE spowalnia wydalanie wielu leków lista interakcji jest bardzo długa. Gdyby pojawiły się łatwe krwawienia z ust lub dziąseł odstawić na miesiąc gingko, borrelogen i serrapeptase a potem używać tylko jedno z nich. i wogóle ze wzgledu na mozliwe interakcje których nie opisują zadne podręczniki i brak dostatecznej wiedzy GSE stosować tylko w ostateczności.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 28, 2015, 21:03:34
To już konkretna propozycja dla borelizowców.
Ja osobiście już się chyba w życiu nie odważę sięgnąć po GSE.

Ale teraz przez parę dni biorę nalewki więc nalewkę z ginko też włączę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 29, 2015, 09:23:26
Wesoły- a co to za szczeć, jakaś kiepska? - skoro można brać aż po 10 ml. Dobrą nalewkę ze szczeci, to się bierze dosłownie kroplami. Myślę o nalewce 1:1 zrobionego ze szczeci pospolitej (nie innej) i robiona z kłącza, a nie np. z liści.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 29, 2015, 09:40:05
Ta nalewka może być dobra http://www.magicznyogrod.pl/index.php?page=shop.product_details&product_id=3811&flypage=flypage.tpl&pop=0&option=com_virtuemart&Itemid=54 tylko cena - no cóż marketing robi swoje, a każda firma chce zarobić jak najwięcej na chorych na boreliozę. Przecież szczeć to nie jakiś cud natury!!! - boreliozy nie wyleczy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 29, 2015, 10:46:14
Wesoły- a co to za szczeć, jakaś kiepska? - skoro można brać aż po 10 ml. Dobrą nalewkę ze szczeci, to się bierze dosłownie kroplami.
Brałaś tą co poleca Wesoły?
Skąd wiesz, że kiepska?
Na większość ludzi parę kropel szczeci nie robi żadnego wrażenia, podobnie jak 10ml.

Wszystko zależy od zestawu patogenów jaki otrzymaliśmy od kleszcza - na niektórych działa rzeczywiście parę kropel.
Ja nie wiem, a a czy Ty wiesz na co działa te parę kropel?
I po co brałaś jak nie leczy boreliozy?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 29, 2015, 10:54:19
Magiczny ogród ma dosłownie tą nalewkę. Na ceny sie nic nie poradzi. Można kupić korzeń samemu i zrobić napewno taniej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 29, 2015, 11:11:32
Widzę że jesteś znawcą ziół Himalaya. Przy okazji co sądzisz o Liv52 DS ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 29, 2015, 11:21:03
Brałam króciutko szczeć, bo mi się butelka przewróciła i wylałam...
Brałaś tą co poleca Wesoły?

Brałam tylko przez rok Buhnera i o rok za długo. Dlaczego? - gumppek był tak miły i udostępnił mi swoje nagrania z wykładów (mam nadzieję, że łba mi nie urwie, za to, że o tym piszę). Z tego co pamiętam Doktor wypowiadał się na temat ziół chińskich, hinduskich - aż mnie powaliło gdy usłyszałam, czym są skażone te zioła i w jakim stopniu (z tego co pamiętam zdaje się  były tam: hormony wzrostu, antybiotyki, rtęć...).
Nie brałam tego, co poleca Wesoły. Mówiąc szczerze rzadko czytam wpisy Wesołego, bo to nie moja bajka - nie stosuję gotowych specyfików. Wesoły, mam nadzieję, że Cię nie uraziłam.
Jesteśmy na forum doktora Różańskiego, propagatora polskiej (europejskiej) fitoterapii. Jestem na tym forum, bo stosuję jedynie nasze zioła, obecnie tylko to, co sama sobie uzbieram (z wyjątkiem zeń-szenia, którego biorę gdy mam doła).
Jak wiesz nikomu nie mówię nie bierz antybiotyków, nie bierz ziół chińskich, nie wcieraj olejków, itd. - każdy ma wybór. Wyrażam tylko to co myślę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 29, 2015, 12:05:31
Czyli nie brałaś ale wiesz, że jest kiepska.
A ja myślałem, że powinno się też wyrażać to co się wie czy się sprawdziło.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 29, 2015, 12:22:34
Myślę, że opinia Gospodarza jest wiarygodna. Przecież Doktor przeprowadza badania, a nie wyciąga wnioski z ,,kapelusza". Są to kraje bardzo zanieczyszczone, o jakich ziołach jest mowa? - rośnie sobie taka roślinka wśród smogu, a później my się tym ,,leczymy"...
Magiczny ogród ma dosłownie tą nalewkę. Na ceny sie nic nie poradzi. Można kupić korzeń samemu i zrobić napewno taniej.
Masz rację, nie dajmy naciągać się.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 29, 2015, 12:30:58
Jesli chodzi o metale ciężkie to ajurweda ich używa i przeważnie celowo są dodawane. Jeśli chodzi o niepożądane składniki i dodatki to afery nie omijają i europejskich produktów ziołowych i leków. Ludzie stosują leki ajurwedy czy TCM na wszystkich kontynentach i jakoś skandali o masowych zatruciach, przewlekłych chorobach i miliardowych odszkodowaniach nie ma. Dodatkowo diagnostyka ajurwedy i TCM doskonale opanowała sztukę przywracania harmonii pracy ciała, rozpoznawanie stanów zapalnych, krwawień wewnętrznych, nieprawidłowego trawienia i asymilacji pokarmów, stanów toksyczności i neurotoksyczności, stanów zaburzeń endokrynalnych itd. Zindustrializowana Europa radioaktywne wycieki w Czarnobylu, Selafield i inncyh elektrowniach, zakopywanie toksycznych odpadów po lasach przez prywatne firmy, kwaśne deszcze, opryski przenikające do wód gruntowych, wiatry potrafiące przewiać piasek na inny kontynent a co dopiero zanieczyszczenia. Zaraz się okaże że nigdzie tych ziół nie można zrywać. Jest dla mnie oczywiste że żaden producent nie narażał by się celowo na afery skutków ubocznych i zatruć swoich klientów i miliardowe odszkodowania. Azjatycka część Rosji graniczy z Chinami jakoś nikt produktów z Rosji nie krytykuje.

Liv52 DS dobry lek, często używany i ludzie sobie chwalą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 29, 2015, 13:02:00
Dziękuje za informacje, a jeszcze pytanko czy Cystone jest też dobrym lekiem na kamienie nerkowe?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 29, 2015, 13:09:23
Jesli chodzi o metale ciężkie to ajurweda ich używa i przeważnie celowo są dodawane. Jeśli chodzi o niepożądane składniki i dodatki to afery nie omijają i europejskich produktów ziołowych i leków.
Dlatego wolę sama sobie uzbierać. W lasach, górach - daleko od dróg i przemysłu.
Wszędzie ludzie żyją i jakoś przystosowują się do skażenia środowiska, podobnie jak zwierzęta. Nigdzie nie ma roślin idealnych. Ale jak coś mamy używać jako lek, to ostrożności nigdy za wiele.
Liv 52 też brałam - zalecenie lekarza zakaźnika. Nie wiem czy miał oznaczenia DS.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 29, 2015, 13:20:13
Właśnie ja tez brałem przy antybiotykach Liv 52, ale do tego jeszcze syrimarol, kurukumę, milk thistle, heparegen i teraz nie za bardzo wiem co mi korzystnie wpłynęło na wątrobę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 29, 2015, 13:40:57
obstawiam milk thistle i sylimarol:) kurkuma pewnie tez swoje dobre rzeczy zrobila:) ( milk thistle to to samo co sylimarol)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 29, 2015, 14:01:13
Nie do końca. Milk thistle to sproszkowane nasiona ostropestu, natomiast syrimarol to extrak sylimaryny oczywiście pozyskanej z ostropestu. Z tego co kiedyś pisano na forum to  syrimarol powinien być znacznie lepszy niż milk thistle ponieważ w ostropeście jest do 3% sylimaryny, syrimarol jest ekstraktem 34:1. Niemniej jednak z mojego doświadczenia milk thistle lepiej działa niż sylimrarol - i badź tu mądry?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 29, 2015, 14:21:07
Zalezy jaki milk thistle miales...ja mialam sprowadzony z USA gdzie to byl ekstrakt z ostropestu wlasnie. Chyba 80 % o ile dobrze pamietam. Wszystko zatem zalezy jakiej firmy i gdzie kupiony. Jak zwal tak zwal...generalnie substancja czynna ta sama i wlasnie o to chodzi:)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 29, 2015, 16:38:46
Renia.

Jak piszesz o tych zanieczyszczonych krajach to zaraz mi się przypomina wpis gumppka na jakimś forum gdzie straszył stosujących Buhnera i amerykańskie zioła. Straszył głównie tak jak ty zanieczyszczeniami, uprzemysłowieniem,itd. Totalnie go obśmiano bo w USA jest taka ilość niczym nie skażonych terenów o jakiej my tylko możemy marzyć.

Nie wspomnę o tym, że tam certyfikaty eko coś znaczą.

Dr Różański propaguje szeroko pojęte zielarstwo. Byłem na paru jego wykładach i nigdy nie mówił, że kurkuma, mirra, vilacora, boswelia, hakorośł czy aminek egipski  nie działają na polaków.

W Polsce są ludzie którzy się chwalą, że zbierają na rzekomo czystych ekologicznie terenach jak np. Sudety. Ja z kolei pamiętam jak właśnie tam na obszarach po kilkanaście tysięcy hektarów rocznie, przez kilkanaście lat ginęły drzewa na skutek kwaśnych deszczów z elektrowni.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 29, 2015, 18:01:59
W Polsce są ludzie którzy się chwalą, że zbierają na rzekomo czystych ekologicznie terenach jak np. Sudety. Ja z kolei pamiętam jak właśnie tam na obszarach po kilkanaście tysięcy hektarów rocznie, przez kilkanaście lat ginęły drzewa na skutek kwaśnych deszczów z elektrowni.

Sudety to olbrzymi obszar i dotyczy to tylko części lasów, na terenie tych gór. Oczywiście elektrownia w latach 80-tych zniszczyła pobliskie lasy. Lasy ginęły również z powodu inwazji owadów oraz z powodu silnych wiatrów. Sudety obsadzono świrkami, które mają słaby system korzeniowy. Poza tym mieszkam daleko od tej elektrowni i lasy w moim regionie są piękne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Klara June 29, 2015, 20:19:19
... syrimarol ... sylimrarol -
Sylimarol (od sylimaryny)? I bądź tu mądry...:)

... nie mówił, że [...]  nie działają na polaków.
Na pewno działają na Polaków.:)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Dzika72` June 29, 2015, 22:04:58
... syrimarol ... sylimrarol -
Sylimarol (od sylimaryny)? I bądź tu mądry...:)

... nie mówił, że [...]  nie działają na polaków.
Na pewno działają na Polaków.:)

Oj tam Klaro:)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 29, 2015, 22:28:42
Klaro.

Strach pisać, nie naciśniesz 1 klawisza i problem.
Co by było gdybym napisał, że prawdziwy Polak to zwolennik partii na P.

Reniu.
A ja myślałem, że te lasy ginęły z powodu kwaśnych deszczów powstałych z pyłów ze wszystkich elektrowni opalanych węglem brunatnym.
I, że wszyscy wiedzą, że jak roślina jest osłabiona i ledwie dycha to załatwi ją byle robak i byle wiaterek.
I, że nie chodziło o 1 elektrownię tylko o wszystkie czeskie, polskie,niemieckie elektrownie.
I, że wszyscy wiedzą gdzie one są umiejscowione, wcale nie w pobliżu.
I, że z powodu dominujących zachodnich wiatrów te wszystkie wyziewy,opady spadały na 1 określony obszar.
I że to wszystko wsiąkło w ziemię.

Człowiek się jednak uczy całe życie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 30, 2015, 09:01:28
Piszesz o Karkonoszach i górach Izerskich http://olbrzymiegory.blox.pl/2008/03/Zniszczenie-drzewostanu-w-Sudetach.html w innych rejonach Sudetów jest porównywalnie do reszty kraju, z pewnością lepiej niż na Górnym Śląsku.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek July 04, 2015, 13:58:40
Jeśli masz przewlekła boreliozę to nie masz najmniejszych szans na wyleczenie się (dwolnymi rzeczami) w 3 tyg.
Na 100% "lekki ból głowy i silne zawroty głowy, " nie skutkami ubocznymi ziół tylko pochodzą od choroby.
Czy to jest herx, nawrót, przesilenie jest kompletnie bez znaczenia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek July 04, 2015, 16:38:35
Bóle głowy i to nie lekkie ma według mnie przynajmniej 80% chorych.
Zawroty według mnie świadczą już bardziej o koinfekcjach, raczej też ma większość ludzi.

Każdy herx świadczy o tym, że stosowane środki są skuteczne.
Nie każdy ma herxy.
A herxy od pogorszenia też nie prosto odróżnić.
Opis nie jest precyzyjny(nie wiemy czy to samo jest brane cały czas, w tych samych dawkach) ale raczej można przyjąć, że to był herx.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 04, 2015, 21:20:42
(...) dlatego jestem ciekawy czy ktoś się z tym spotkał i co o tym sadzić.
Chyba wszyscy co mają przewlekłą bb  :'(
(...) po kilku dniach było coraz lepiej, wczoraj nawet świetnie...
To już takie światełko w tunelu, że idzie ku dobremu. Gdy jest źle, to nie ma w ogóle dni, w których chory czuje się dobrze, miesiącami jest tylko bardzo źle, bez dnia urlopu. Zawsze można odstawić zioła na kilka dni, aby złapać oddech lub znacznie zmniejszyć dawki. Ja raczej odstawiałam.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia July 05, 2015, 19:28:52
Jesli chodzi o metale ciężkie to ajurweda ich używa i przeważnie celowo są dodawane.

Byłam na tych zajęciach, o których wpomnieliście. Problemem z dodatkami w odpadach medycyny chińskiej czy indyjskiej, które do nas docierają jest to, że "dodatkowe" składniki nie są wymienioine na etykietach, czyli trzeba zrobić analizę, aby sprawdzić ich skład i to jest przykre.

Niestety, zatrucia bywają - o jednym takim przypadku ołowicy opowiedziała mi koleżanka, zresztą sama maniaczka dalekowschodnich wschodnich wynalazków. Z jednej strony brak prawdziwego opisu składu zażywanego środka, z drugiej strony niekompetencja "lekarzy", którzy nie są lekarzami nawet u siebie lub przeczytali kilka książek, a u nas otworzyli jakieś nibygabinety. Zresztą, nawet najrzetelniejszy lekarz nie ma do dyspozycji zasobów indyjskiej, czy chińskiej apteki, jeśli praktykuje w Polsce.
***

Jeśli chodzi o nalewkę ze szczeci, to nie jest żaden wielki wynalazek, aby dyskutować, czy jest dobra, czy zła. Różni ludzie na nią różnie reagują i to raczej jest sprawa wrażliwości organizmu i bakcyli, niż jakości wyrobu. Matthew Wood, czyli pomysłodawca zastosowania jej przy boreliozie, zaleca kropelkowanie. To nie jest środek bakteriobójczy, to teoretycznie ma tylko (aż?) budzić system odpornościowy.

Pozdrowienia :-)

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen July 05, 2015, 22:25:42
Leki w ajurwedzie są tylko ziołowe i rasa shastra (mineralne lub ziołowo mineralne). Oczekiwanie na leku napisu rtęć, mercury lub rasa to poprostu nie zachodni model medycyny. Trzeba jeszcze dodać że ajurweda zawiera formuły gdzie np. yogaraja guggulu będąca napisem na jakimś leku zawiera ponad 20 ziół i substancji mineralnych w tym bliżej nieokreślone sole. Trzeba poprostu wpierw znać ta medycynę a potem nie stwierdzać że jest rtęć w leku w którym ma być.

http://www.exoticindiaart.com/book/details/text-book-of-rasashastra-IDK458/ (http://www.exoticindiaart.com/book/details/text-book-of-rasashastra-IDK458/)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia July 06, 2015, 00:01:05
Leki w ajurwedzie są tylko ziołowe i rasa shastra (mineralne lub ziołowo mineralne). Oczekiwanie na leku napisu rtęć, mercury lub rasa to poprostu nie zachodni model medycyny. Trzeba jeszcze dodać że ajurweda zawiera formuły gdzie np. yogaraja guggulu będąca napisem na jakimś leku zawiera ponad 20 ziół i substancji mineralnych w tym bliżej nieokreślone sole. Trzeba poprostu wpierw znać ta medycynę a potem nie stwierdzać że jest rtęć w leku w którym ma być.

Ja mało wiem o Ayurwedzie, Ty pewnie wiesz więcej. Ja tylko opisuję to, co było mówione na lekcjach.
Ayurweda jest jawna, to znaczy, nikt nie ma prawa utajniać składu leków. To, co ma się kryć pod nazwą określonego leku jest jawne. Rząd indyjski wydał dużą kasę, aby przetłumaczyć stare traktaty medyczne na wiele języków współczesnych i je opublikować. Chodziło przede wszystkim o ochronę tradycji indyjskiej przed US-biopiractwem.

To, o czym nam opowiadano na lekcjach, to nie były domieszki minerałów takich, czy innych, które powinny być w danym leku o danej nazwie. Niestety, producenci zaprawiali leki domieszkami na przykład antybiotyków i sulfonamidów itp, a to już nie jest Ayurweda, tylko oszustwo.

Z drugiej strony, rzeczywiście domieszki nieraz trujących minerałów nakładają wymagania na kwalifikacje lekarza i wyobraźnię pacjenta. W sumie to samo dotyczy każdej innej medycyny, zachodnio-chemicznej też.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen July 06, 2015, 01:17:38
Można negować produkt bądź daną partię produktu ale negowanie wszystkich leków i całej medycyny mija się z celem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia July 06, 2015, 11:56:05
W Międzyborowie nie negowano tradycji, po prostu stwierdzono, że wielokrotnie badano współczesne odpady wykonawcze, które do nas trafiają i wyszło, że bardzo często są zaprawiane bardzo współczesną chemią. Co innego pójść do fachowca z porządnymi źródłami dostaw w Indiach, a co innego kupić wynik przemytu walizkowego w Polsce sprzedawanego przez asertywnego ludka.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen July 06, 2015, 13:11:41
Gro książek do ajurwedy jest pisana na zasadzie MIMS Consultation Guide gdzie zwyczajnie można zerknąć na panel leków dostępnych w leczeniu chorób. Na opakowaniu oryginalnych leków ajurwedy jest informacja o producencie, oraz numer fabryki w której lek powstał. Wszelkie więc próby fałszowania czy przemytu niewiadomo czego to przestępstwo. Każda praktykujaca osoba powinna zaopatrywać się w oficjanmym źródle bądź od producenta.
Ja sam używam leków ajurwedy kandydozy albo akrodyni nie mam.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek July 06, 2015, 14:40:05
Bardzo mi się podoba Wasza dyskusja ale najbardziej określenie Basi o asertywnym ludku.
Czyż forum i zarazem świat nie byłby piękniejszy gdyby wszyscy byli asertywni.
Oczywiście nie w Basinym znaczeniu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka July 19, 2015, 16:31:57
Czy ktoś może podzielić się doświadczeniami stosowania leku malarone na babesję?

Byłam u fajnego lekarza, który przepisał mi ten lek słysząc, że biorezonans diagnozuje u mnie babesję.
Powiedział, że babesja jest najtrudniejszą do wyleczenia chorobą odkleszczową i że nie wyleczę borelii mając babesię..

Wiem, że alternatywą dla malarone jest artemisia, więc zastanawiam się, co tu wybrać..
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 19, 2015, 16:53:25
Wypróbuj najpierw bylicę roczną - artremissie anua.
Mam w garażu pniarka obrzeżonego, może przepołowię i podzielę się z Tobą - jak podaje gumppek leczono nim malerię, więc na babeszje też musi działać.
Spojrzałam na cenę malarone - fajna. Ile opakowań trzeba kupić?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek July 19, 2015, 17:31:02
Tak jak samo Malarone rzadko uleczy to samo dotyczy bylicy.
To, że się stosuje to nie znaczy,że każdego wyleczy.
Wystarczy poczytać forum Borelioza.

Ja uważam, że nie powinno się stosować tylko 1 zioła i w nim pokładać nadzieję.
Kiedyś osobiście pytałem doktora o bylicę - prawda jest taka, że to raczej słabe zioło.
Praktycznie te same składniki tylko w  większym stężeniu czy ilościach występują w piołunie.

Osobiście uważam, że babesię można pokonać jedynie płynnymi wyciągami ziół.
Na pewno też nie tylko z 1 zioła. Są zioła pokrewne.

Tak jak pisze Renia można próbować jakiś grzybów.

Swoją drogą to naprawdę fajny doktor jeśli się wspiera biorezonansem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka July 20, 2015, 20:55:11

Osobiście uważam, że babesię można pokonać jedynie płynnymi wyciągami ziół.
Na pewno też nie tylko z 1 zioła. Są zioła pokrewne.

Tak jak pisze Renia można próbować jakiś grzybów.

Swoją drogą to naprawdę fajny doktor jeśli się wspiera biorezonansem.

Tylko pytanie z jakich ziół mają być te płynne wyciągi. Czeka mnie chyba duuużo czytania nt babesji..
Ale naprawde nikt z forum na nią nie choruje?

A, mam nadzieję, że to ostatnie zdanie to nie ironia, bo ten doktor jest NAPRAWDĘ fajny :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 20, 2015, 23:14:39
A, mam nadzieję, że to ostatnie zdanie to nie ironia, bo ten doktor jest NAPRAWDĘ fajny :)
Fajny, to ma być facet, z którym idziesz na randkę ;), lekarz ma być kompetentny, a jego leczenie skuteczne. Poza tym jak idzie się prywatnie, to zawsze są bardzo fajni, a jak na FNZ to już bywa rożnie...
Tak jak pisze Renia można próbować jakiś grzybów.
Zaznaczam te grzyby, to pomysł zaczerpnięty z wypowiedzi Bogdana.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen July 23, 2015, 11:36:33
Muszę jeszcze dodać że niektóre firmy produkujace leki ajurwedy jak np. Himalaya Herbals czesto w ramach kontroli jakości dodają do ulotki chromatograficzny "odcisk palca".
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: adampupka July 24, 2015, 12:34:42
Wiem, że alternatywą dla malarone jest artemisia, więc zastanawiam się, co tu wybrać..


Kiedyś osobiście pytałem doktora o bylicę - prawda jest taka, że to raczej słabe zioło.
Praktycznie te same składniki tylko w  większym stężeniu czy ilościach występują w piołunie.


Tak jak pisze Renia można próbować jakiś grzybów.

Z tego co widzę na forum jeszcze nikt nie wpadł na najprostszy jak mi się wydaje sposób leczenia babeszjozy.
Wczoraj mnie oświecił (jeśli oświeceni było błędne to mnie uświadomcie  ;) )
Mianowicie, skoro babeszjoza jest tożsama w swoich poczynaniach do malarii to czemu nie skorzystać w leczeniu z chininy ? Skoro zaś jesteśmy na forum ziołoleczniczym to dokładniej rzecz biorąc sporządzić coś z kory chininowej (ta jest dostępna choćby w Magicznym Ogrodzie) tu nieco op chininie (strona wyświetla mi się jakoś dziwnie  ??? http://rozanski.li/?p=892 .

Dodatkowo z typowo przeciwmalarycznych środków odnalazłem:
Andrographis http://rozanski.li/?p=3441
Złote nici http://rozanski.li/?p=1289

Razem z tymi można połączyć inne. Choćby wspominaną bylice roczną czy terapie grzybami.

P.S. Basiu, nie wiem czy nie warto byłoby przenieść część o babeszjozie do stosownego tematu, który na forum jest (http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1360.msg14152#msg14152) i tam dalej prowadzić dywagacje :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum July 24, 2015, 14:12:27
malarię Jim Humble leczył z powodzeniem mmsem, w Afryce wyleczył nim tysiące osób. jednak połączenie boreliozy, zwłaszcza przewlekłej z koinfekcjami wchodzi głębiej, tworzy mnóstwo form przetrwalnikowych. andrographisu używa się w protokole S. Buhnera jako podstawę, nie tylko przy babeszjozie, ale ogólnie. jednak ja przynajmniej odniosłam wrażenie że to wszystko działa w jakimś stopniu póki się zażywa, więc można by w ogóle rozważyć pulsacyjne stosowanie niektórych środków, zamiast ciągłego krótszego, cyklicznie i dłużej, dłużej to jest w moim rozumieniu ok 5 lat, nawet jak objawy już nie występują, ewentualnie robić później dłuższe przerwy, ale regularne stosowanie jest tu bardzo ważne. i teraz moje pytanie, jak to ma się do ziół, antybiotyki niektórzy stosują pulsacyjnie, ale działanie ziół opiera się na ciągłości stosowania, więc czy to zadziała brać przez tydzień czy dwa w miesiącu przykładowo?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek July 24, 2015, 14:22:28
Adam.
Chinina i jej stosowanie przy pierwotniakach myślę, że jest dość powszechnie znane.
Ja jednak osobiście nigdy nikomu nie zlecałem bo boję się niewłaściwego użycia.
Natomiast Andrografis w połaczeniu z innymi ziołami jest bdb.

Quantum.
Nie wiem skąd przekonanie, że zioła to ciągłość stosowania i dlaczego niby nie można pulsować ziołami a już szczególnie w boreliozie.
Ja sam plus co najmniej parę innych osób tak robi z bdb efektami.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: adampupka July 24, 2015, 14:37:23
malarię Jim Humble leczył z powodzeniem mmsem, w Afryce wyleczył nim tysiące osób.
A czy są na to jakiekolwiek dowody? MMS z tego co czytam to "lek" cud na wszystkie choroby tego świata...
obawiam się, że rzeczywistość jest zgoła inna.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum July 24, 2015, 15:04:25
są książki :) można też mieć z nim samym konsultacje i wypytać o dowody.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia July 24, 2015, 15:33:07
P.S. Basiu, nie wiem czy nie warto byłoby przenieść część o babeszjozie do stosownego tematu, który na forum jest (http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=1360.msg14152#msg14152) i tam dalej prowadzić dywagacje :)

Trochę masz rację, ale trudno to będzie oddzielić od boreliozy, pewnie znów zejdzie na boreliozę. W końcu nie darmo to najczęściej koinfekcje, przynajmniej w naszych warunkach.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny July 28, 2015, 08:01:11
Witam!

Postanowiłem na razie zapytać w tym wątku.
Otóż z testów wyszło mi, że mam już nie nowe zakażenie boreliozą (przeciwciała IgG). Mam też podwyższoną liczbę limfocytów. Z tego co pamiętam, to w zeszłym roku miałem trzy ukąszenia kleszcza. Ale mogło to być nawet wcześniej, bo od mniej więcej trzech lat czuję w sobie ciągłe zmęczenie, ospałość, słabszą pamięć, "oszołomstwo" i niemożność zabrania się za nowe projekty. Do tego jakieś fale łatwego pocenia się.

To zmęczenie traktowałem jak wypalenie zawodowe i czekałem. Poza tym nie miałem większych dolegliwości. Może tylko mała grzybica palca stopy (wyleczyłem) i jakby powiększony węzeł chłonny pod pachą.

Z miesiąc temu, w te okrutne upały, przeziębiłem się w nocy, lub wywiązała się jakaś alergia - ciągły katar, kichanie. Dostałem antybiotyk i zrobiłem przy okazji badania na boreliozę.

Proszę Was o radę, bo dzisiaj pójdę znowu do lekarza rodzinnego, a on, jak podejrzewam, przepisze mi antybiotyk. Brać czy nie brać - oto jest pytanie!

Osobiście wolałbym jechać na ziołach, kupiłem na razie proszek z vilcacory, czekam na szczeć.
Ale czy to wystarczy? Trochę się boję jakiś dalszych powikłań boreliozy. ;-(

pozdrawiam
Grzegorz
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: thomasius July 31, 2015, 10:50:59
Po 2 tygodniach protokołu Buhnera (koci pazur, andrographis oraz resweratrol z rdestu - wszystko w ampułkach) zatrułem się tzn. straciłem smak (wszystko smakuje jak styropian) i mam straszny napływ goryczy w ustach. Z tego co czytałem nie wiadomo czy jest to przyczyna andro czy rdestu. Póki co wszystko odstawiłem, ale mija tydzień i jest bez zmian. Czy jeśli ktoś miał podobnie to:
1. ile trwało zanim wróciło do normy ?
2. czy można w sprawdzony sposób wspomóc oczyszczenie ? 

dziękuję!
Tomek
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 31, 2015, 16:59:16

Osobiście wolałbym jechać na ziołach, kupiłem na razie proszek z vilcacory, czekam na szczeć.
Ale czy to wystarczy? Trochę się boję jakiś dalszych powikłań boreliozy. ;-(
Nie wystarczy. Vilcacora podziała głównie na układ odpornościowy, szczeć przeciwzapalnie - nie ma co walczyć z zakażeniem, to dobre zioła, ale to tylko namiastka leczenia. Musi być dużo ziół, głównie fitoncydy. Test pozytywny w IGG, często lekarze mówią, że był kontakt z boreliozą, ale już jej nie ma. Nie jest to prawdą - wynik IGG to zazwyczaj pozostawienie chorego pacjenta samemu sobie (zgodnie z procedurami jest tylko hipochondrykiem).
Po 2 tygodniach protokołu Buhnera (koci pazur, andrographis oraz resweratrol z rdestu - wszystko w ampułkach) zatrułem się tzn. straciłem smak (wszystko smakuje jak styropian) i mam straszny napływ goryczy w ustach. Z tego co czytałem nie wiadomo czy jest to przyczyna andro czy rdestu. Póki co wszystko odstawiłem, ale mija tydzień i jest bez zmian. Czy jeśli ktoś miał podobnie to:
1. ile trwało zanim wróciło do normy ?
2. czy można w sprawdzony sposób wspomóc oczyszczenie ? 

1 lutego 2012 straciłam smak (pamiętam tą datę, byłam w podróży, weszliśmy do restauracji na obiad - jaka była moja złość - co oni podają, wszystko wstrętne, bez smaku!), po kilku dniach przyszła gorycz - wrażenie, że żółć wylewa się do buzi, USG nic nie wykazało, p. doktor zaleciła mi rano controloc, wieczór Raniberl, w dzień popijałam dodatkowo siemię lniane - minęło mi kilka dni przed Wielkanocą, nie pamiętam jak wypadały te święta w 2012 -sprawdź. Trwało to więc dość długo, byłam zawzięta i zioła brałam mimo wszystko. Nie zatrułeś się. Ja też tak miałam i żyję. Buhnera brałam rok, było nawet później dość dobrze. Lepiej przejdź na nasze zioła. Myślę, że są zioła, które pomogą Ci na dolegliwości gastryczne.
Dodam, że jestem zdumiona, ze w drugim tygodniu masz już takie dolegliwości - widać wszedłeś od razu na pełny zestaw, tego Buhner nie poleca!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: werbena August 06, 2015, 10:27:27
....i zapewne koniecznie akurat z tego sklepu  ;)


Przeczytaj co pisze dr na temat czystka:

http://rozanski.li/?p=3389
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia August 06, 2015, 11:21:51
....i zapewne koniecznie akurat z tego sklepu  ;)

Poprosiłam zdrową, aby napisała swoją reklamę w odpowiednim miejscu, zamiast śmiecić na forum

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 01, 2015, 18:07:23
Mijają kolejne miesiące bez objawów bb. To już 1,5 roku!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: kuneg September 01, 2015, 18:09:05
Mijają kolejne miesiące bez objawów bb. To już 1,5 roku!
gratulacje :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 01, 2015, 18:37:04
Dzięki.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 04, 2015, 09:30:04
Polecam zainteresować się kasztanami, Gospodarz napisał ,, Wyciągi z niedojrzałych owoców i dojrzałych nasion służą do leczenia obrzęków pooperacyjnych, pourazowych, zaburzeń krążenia żylnego kończyn i mózgu, żylaków kończyn i odbytu (hemoroidów). Podawane są w przypadku udaru, obrzęku mózgu, w stanach zapalnych żył, przy zakrzepach, zawałach, w profilaktyce zakrzepicy. Wyciągi z owoców i nasion zmniejszają przepuszczalność ścian naczyń, przywracają elastyczność naczyniom krwionośnym, poprawiają krążenie obwodowe, mózgowe i wieńcowe. Usprawniają krążenie krwi w skórze. Przyśpieszają resorpcję płynów surowiczych w miejscu obrzęku. Hamują stan zapalny oraz odczyn alergiczny." http://rozanski.li/?p=156

 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 06, 2015, 12:09:26
Pani Youyou Tu wczoraj została laureatką Nagrody Nobla! - i to za bylicę roczną w leczeniu malarii. Chorzy na bb z koinfekcjami stosują bylicę roczną w zwalczaniu babeszji.
Niesamowita sprawa - wielkie wydarzenie dla fitoterapii.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek October 06, 2015, 12:52:16
Mniejsze zaś  wydarzenie dla doktora. Dwa czy trzy lata temu twierdził, że bylica roczna niczym specjalnym się nie wyróżnia na tle innych bylic. Teraz już mówi ciut inaczej. Ja ponieważ amara_fati przysłała mi pakę bylicy zrobiłem ocet i nalewkę, byłem innego zdania. Super pachnie. Cuś jak połączenie zapachu dzikiej bylicy boże drzewko z piołunem. A to dla tego że ją sam używałem. Teraz ostał się ino ocet. :( A może ktoś posiałby bylicę roczną w następnym roku ?? Nasiona idzie kupić na ebayu. W każdym razie opracowałem całą procedurę walki z pierwotniakami i babesjozą opartą o bylicę. Teraz jak liznąłem trochę immunologii nie przykładam aż takiej wagi do bylicy. Z moich doświadczeń mam przeczucie że są zioła silniej na nią działąjace. Teraz jedna osoba jedzie do Indonezji i przywiezie mi być może z wycieczki cuś. I ja to cuś dodam do innych cuś i powinno być ok. A ty Renata rozglądaj się za goryszem a ja poszukam u siebie błotnego /może w Krośnie go namierzę/. Ponadto spróbuje na sobie korzenia kropidła wodnego. Ono na bank uwali babesię /nie wiem czy po ugryzieniu przez kundla w tamtym roku nie zarobiłem jej/ tyle, że nie wiem czy nie uwali przy okazji i mnie :) Ktoś tam by się pewnie nawet z tego i ucieszył. Ale człowieka takiego jak ja nie jest tak prosto uwalić. Zresztą pawelz w ramach eksperymentu posmarował nogi nalewką z wilczomlecza na izopropanolu ? i tylko trochę się nad ziemię uniósł. CZYLI NAJSILNIEJSZA JEST NALEWKA NA IZOPROPANOLU Z WILCZOMLECZA, KORA ROBINII /doświadczenia doktora na sobie samym to wskazują/ a ponadto KORZEŃ KROPIDŁA. KILKA BYM JESZCZE ZNALAZŁ. TOJAD KTÓRY UWALIŁ Moora i kilka innych cuś.  Ja napiłem się dwa lata temu sody żrącej w roztworze i żyję. Wlewam sobie do lewatywy 80 ml nalewek plus 15 ml maceratu z jemioły. W tych 80 ml jest ok 15 ml nalewki ze strączków glistnika 1:2 /a nawet ciut mniej bo teraz robię nie dwie ekstrakcję ale jedną wielofazową/. I o dziwo żyję. Pawelz wie jak ja wtedy fajnie bredzę. :) Faza wtedy jest niezła :) Tyle że uczyć się już wtedy nie da.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 06, 2015, 17:06:12
Potwierdzam słowa gumppka odnośnie zdania doktora na temat bylicy rocznej.
Też kiedyś specjalnie o nią pytałem i dostałem podobną odpowiedź.

Ja ją już parę lat stosuję na koinfekcje i też raczej nie mam o niej najlepszego zdania, w mieszankach nie omijam ale w moim przekonaniu nie jest 7 cudem świata. U mnie koinfekcje jakoś schodzą teraz jednak zastanawiam się nad jeszcze inną kombinacją.

Nie cuś plus cóś o czym nikt niczego nie wie bo gumppek nigdy nie pisze o jakiś konkretnych cusiach tylko połączyć korę chinowca z też drzewem czyli gwajakowcem plus z 2-3 z rodzaju artemisia plus nasze jakieś poczciwe kory z rodzaju mahonia czy berberys plus jakieś poczciwe olejki i mamy całkiem niezłą mieszankę na pierwotniaki boreliozowe.

Jeśli jesteśmy przy a.a. to mnie jednak zastanowiło wcześniej coś innego - rodzaj ekstrahenta do wydzielenia artemizyny.
Chińczycy zdaje się używają jakiś weglowodór i tak się zastanawiam co i ile przechodzi do etylowego.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek October 06, 2015, 18:48:57
Moje województwo jest w zasięgu  występowania bylicy rocznej. Jakaś kobieta kiedyś pisała mi że u niej ona występuje. Chyba w okolicach Łukowa. Teoretycznie gdzieś koło mnie też powinna być. Napiszę do pani z dawnego instytutu Zielarskiego. Kiedyś przysłała mi mapki występowania gruszynki, pomocnika baldaszkowego. W każdym razie Fijałkowski w Roślinach lecznicze na Lubelszczyźnie o niej nic nie pisze. Ale na mapce w Atlasie Roślin powinna gdzieś koło mnie występować. Co do ekstrakcji to artemisininu nie jest w bylicy rocznej dużo. Zwierzęta jednak czymś się na babesię leczą. To coś musi być często występujące. Może jakieś grzyby, a może bylica polna. Jej chyba nikt do tej pory nie badał. Ja przez nogę nie zrobiłem niestety nalewki ale z korzenia jeszcze przecież mogę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 06, 2015, 22:02:39
Według Ziołolecznictwo - poradnik dla lekarzy, korzeń bylicy pospolitej pomaga przy neuralgiach. Niestety, Ożarowski (?) nie napisał praktycznie wiele więcej. Pewnie bylica polna też ma podobne własności, bo to w końcu rośliny pokrewne. Może sprawdź jedno i drugie?
***

Czytałam gdzieś po angielsku opis tego Nobla z bylicy rocznej. Kobieta znalazła opis ekstrakcji bylicy rocznej w jakichś starych chińskich książkach. W końcu nie darmo pracuje w Akademii Chińskiej Medycyny Tradycyjnej. Reszta to było tylko dostosować stary tekst do realiów współczesności i okazało się, że działa.
I bardzo dobrze :-)
***

Czy rozdzielić sprawę bylicy od boreliozy i deski ratunku?

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 06, 2015, 23:05:56
Raczej nie rozdzielaj, bo teraz jak ktoś choruje na boreliozę, to w zestawie ma i insze cholerstwa również babeszję, a to świństwo nie wiadomo czym pokonać, zdaje się to artremisia annua (bylica roczna) najlepiej działa. Już wcześniej o tym pisałam, ale przypomnę, że gdy leczyłam się ziołami Buhnera w siódmym miesiącu wprowadziłam a.a. po 20 dniach poczułam niesamowitą różnicę. O ile pamiętam Buhner zaleca brać 30-40 dni (artemisję miałam z Magicznego Ogrodu, nie jakiś cud sprowadzany z USA).

Gumppek za goryszem rozglądam się ciągle, ale nie potrafię znaleźć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pawelz October 07, 2015, 00:37:46
         Artemisinin jest laktonem seskwiterpenowym zawierające niezwykłe nadtlenki. Laktony seskwiterpenowe to tlenowe pochodne węglowodorów o strukturze łańcuchowej lub cyklicznej. Są cieczami, które rozpuszczają się w węglowodorach ciekłych i alkoholach. Występują w olejkach eterycznych, żywicach, oraz sokach mlecznych roślin oraz grzybów. Skoro występują w olejkach eterycznych i żywicach to już chyba wiadomo jakie stężenie etanolu warto zastosować. W niektórych roślinkach na pewno warto by było zastosować octan etylu, albo eter dietylowy.

Gdzie jeszcze występują laktony seskwiterpenowe, oprócz bylic:

- Arnika górska
- Krwawnik pospolity
- Mniszek lekarski
- Sadziec konopiasty
- Karczoch zwyczajny
- Łopian większy
- Wrotycz

       Odnośnie walki z babesją to na pewno należy wzmocnić odpowiedz komórkową, więc skuteczne powinny być grzyby typu: wrośniak , czyreń, lakownica lśniąca, hubiak pospolity. Sprawna odpowiedz komórkowa ją rozwala. W końcu żyje ona wewnątrzkomórkowo, więc oczywiste jest że należy pobudzić odpowiedź komórkową. Pierwotniaka babesję ubiłem u siebie w ok 3 tygodnie. Warto na pewno także pobudzić komórki nk oraz komórki dendrytyczne.

Zresztą pawelz w ramach eksperymentu posmarował nogi nalewką z wilczomlecza na izopropanolu ? i tylko trochę się nad ziemię uniósł.

2 -3 dni dochodziłem do siebie. W zasadzie fruwałem gdzieś w innym świecie :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: cezet October 07, 2015, 01:24:20
Ale w ogóle nie używacie bylicy pospolitej? Ja sobie zrobiłam nalewkę w małej butelce po spirytusie, włożyłam 2-3 wierzchołki pędów z kwiatami, (albo już owocami, bo to było chyba w sierpniu), i bardzo szybko uzyskałam kolor głęboko brązowo-rdzawy, bardzo podobny do tego z nalewki z wrotycza. I nawet potem dorzuciłam goździki, to jeszcze mocniejsze wyszło. Używam jako poprawiające trawienie, czasem do płukania. Szukałam teraz i znalazłam w którejś ze starych stron Doktora:
Jeden z przykładów:
"Sarny i jelenie spożywają zioła pobudzające trawienie, odkażające układ pokarmowy i oddechowy, wiatropędne, moczopędne, zwiększające żywotność, spazmolityczne, pobudzające krążenie krwi i przeciwpasożytnicze: bylicę pospolitą, bylicę piołun, bluszcz, wrotycz, jałowiec, jemiołę, w okresie rui – grzyby. Terpeny, niektóre laktony, alkaloidy i saponiny intensywnie stymulują gruczoły trawienne do wydzielania enzymów, a gruczoły dokrewne do wydzielania hormonów. Fitoncydy zawarte w ziołach są naturalnymi alternatywami antybiotyków, które zmieniają skład ilościowy i jakościowy mikroflory przewodu pokarmowego, działając korzystnie na trawienie, przyswajanie składników pokarmowych, wzrost i rozwój zwierząt. Fitoncydy zapobiegają również namnażaniu się organizmów patogennych".
I bylice są wymieniane przy praktycznie każdej grupie zwierząt. Obok krwawnika i wrotyczu zresztą. To, że te rośliny są tak popularne, nie znaczy, że słabo działają przecież. U mnie wszędzie jest bylica pospolita, to znaczy, że zwierzęta pewnie ją właśnie wcinają w największej ilości.
http://luskiewnik.strefa.pl/stymulatory/preview/pages/p1.htm
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 13, 2015, 09:05:51
Ja ją już parę lat stosuję na koinfekcje i też raczej nie mam o niej najlepszego zdania, w mieszankach nie omijam ale w moim przekonaniu nie jest 7 cudem świata.
Jednym pomaga innym nie. Gdy czytamy o malarii, też widzimy, że artemisia annua ratuje 20% dorosłych i 30% dzieci. Widocznie aby pokonać pierwotniaki musi potrzebne być jeszcze cuś...

Oglądałam przed chwilą Polsat. Prof Januszewicz jak zwykle propagował RUCH. Powiedział, że podczas wysiłku rośnie temp. ciała, a to świetna broń do walki z wirusami i bakteriami. Wzrasta odporność, krew lepiej krąży, oczyszcza się mocniej organizm, itp. itd. Wiem, że podczas leczenia boreliozy nie na darmo ,,zajechałam" aż 3 pary kijków do NW - teraz mam czwarte ;).
Jak nie będziecie ruszać się, nie pokonacie boreliozy, na tyle by wrócić do normalnego życia - jestem tego pewna.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 13, 2015, 10:15:29
U Barnaułowa czytałam, że wszystkie bylice, w tym i estragon, stymulują i jednocześnie regulują wszystkie gruczoły dokrewne. Ogółem one podwyższją stan niespecyficznej odporności organizmu.
Teoria niespecyficznej odporności organizmu, w odróznieniu od specyficznej, uzyskanej po szczepionce lub przeyciu jakiejś choroby, jest rosyjskim pomysłem z wczesnych lat 50-tych, czyli sprzed epoki cytokinowej. Tym wyjaśniali ogólnie wzmacniające działanie wielu ziół, szczególnie adaptogenów tzw. klasycznych typu żeńszeń i roślin, których teoretycznie nie zaliczamy do tej klasy. Tu będą się mieściły rdesty, kozłek, przetaczniki, bylice w wywarach, nie nalewkach.

Tak na marginesie - odmawiam brania udziału w dyskusji nad tym które receptory której komórki są aktywowane przez którą cytokinę by utrzymać przyzwoity stan niespecyficznej odporności organizmu. Ja wchodzę chociaż na chwilę do wody i nadal nie wiem, która to cytokina ;-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla October 25, 2015, 21:45:31
To ja też się pochwalę  :D Niektórzy z Was może pamiętają jak, mniej więcej, rok temu zamęczałam Was pytaniami i prośbami o rade, czułam się okropnie ale co będę Wam tłumaczyć ... sami wiecie jak to jest przy bb. Byłam uparta, zdesperowana i konsekwentna w przyjmowaniu ziół/olejków/witamin/probiotyków naturalnych, tak jak pisze Renia starałam się w miarę możliwości ( bo czasami nie potrafiłam wstać z łóżka) jak najwięcej czasu spędzać na powietrzu w ruchu. Miałam olbrzymiego herca - dwie dłuugiee doby. No i w końcu poprawa!! Od tam tego czasu, jak już wspomniałam, minął prawie rok, cały czas czułam się aż niepokojąco dobrze  :), zioła piłam/popijałam regularnie ale raczej te sezonowe w herbatach, zresztą robię to do dzisiaj i chyba już nigdy nie przestane. Dwa tygodni temu pierwszy raz odczułam znajomy ból w stawach i kręgosłupie, trzask w szyi, ból/szum głowy i t.d. przeraziłam się okropnie, tak bardzo się bałam znowu stać się rośliną. Ale, dzięki Bogu, mam prawie cały arsenał ziołowy bo przecież przez ten rok nie próżnowałam a się uczyłam, uczyłam - zbierałam - suszyłam - alkoholizowałam  :) Zaczęłam brać swoje kochane zioła, witaminy i resztę, po kilku dniach choróbsko się przestraszyło, wszystko wróciło do normy, jestem dobrej myśli. Dziękuję wszystkim jeszcze raz. Ciągle się uczę, zastanawiam się nad rdestowcem ( niedaleko mnie rośnie duży jak mur chiński ) i czekam na siedmiopałecznik z Ukrainy bo mi nie udało się znaleźć ... może w przyszłym roku.
 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 26, 2015, 15:48:45
Ciągle się uczę,
Wszyscy się uczymy. Rozejrzyj się za czyreniem ogniowym (na wierzbach), warto wprowadzić - Oruba opisał na blogu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 26, 2015, 15:56:22
Alla - ten wątek powstał po to, aby mobilizować osoby takie jak TY http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3679.0. Proszę się tam zameldować i zdawać relację z aktywności, wiem jak jest ciężko, ale ruch jest tak samo ważny jak codzienna porcja ziół, suplementów...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Borellek October 28, 2015, 13:35:23
Witam serdecznie wszystkich,
Chciałbym przedstawić pokrótce swoją historie dot. boreliozy. Może ktoś z forumowiczów spotkał się z takim przypadkiem jak mój.

Na początku lipca 2014 zostałem ukąszony przez kleszcza (oczywiście nie jest to pierwszy raz w moim życiu), rumienia nie było, antybiotyków po ukąszeniu też nie. Nie zdawałem sobie po prostu sprawy, że z boreliozą może być tyle kłopotu.

W połowie sierpnia pojawiły się objawy w postaci bólów i drgań mięśni. Utrzymują się od tamtego czasu bez jakichkolwiek zmian, bóle są ciągle na takim samym poziomie.

Wykonałem prywatnie badanie na boreliozę, i o to co wyszło:

Przeciwciała w kl. IgG       > 240,0 AU/ml   (wynik ujemny <10 AU/ml, wątpliwy 10-15AU/ml, wynik dodatni >15 AU\ml)

Przeciwciała w kl. IgM       7,6 AU\ml    (wynik ujemny <18 AU/ml, wynik wątpliwy 18-22 AU/ml, wynik dodatni >22 AU/ml)



Byłem oczywiście leczony standardowo w przychodni doxą przez 30 dni, ale nic to nie dało.

Zrobiłem badanie min. TSH, CRP, OB, Morfologia, badanie ogólne moczu, ANA, CPK kinaza kreatyny...
Problem był tylko z TSH które w listopadzie ubiegłego roku wynosiło: 5.82 ulU/ml (0.27-4.20) a już w styczniu 1,4607 ulU/ml.
Na dniach znowu zamierzam powtórzyć badania morfologi oraz TSH.

Leczyłem się cztery miesiące protokołem Buhnera, ale bez poprawy. Zdecydowałem się na leczenie ILADS od czerwca, ale jedynie odczuwam drenaż mojego portfela, ogólne osłabienie i lekkie zawroty głowy od antybiotyków.

Miałem też robiony panel koinfekcji, tutaj też niczego nie wykryto.

Byłem u reumatologa i neurologa, ale też się niczego nie dowiedziałem. Z tym, że neurolog zalecił badanie EMG pod kątem chorób mięsni, a z tego co czytałem są to choroby wywoływane własnie przez infekcje.

Teraz natomiast się zastanawiam nad rezygnacją z antybiotyków i zastosowaniem polskich ziół mających działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe i wzmacniających odporność.
Dziwi mnie też trochę ta mała liczba objawów u mnie występujących, podczas gdy inne osoby muszą się zmagać z ich dużo większą liczbą.

Co myślicie o moim przypadku?
Czy może sugerujecie wykonanie dodatkowych badań?

Dziękuję uprzejmie z góry za wszelką okazaną pomoc.
Pozdrawiam serdecznie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 28, 2015, 14:33:46
Zbadaj dobrze tarczycę, tsh przy bb lubi skakać - tak było u mnie - proponuję zrobić tsh, Ft3, Ft4, a-TPO (chorzy na bb często mają Hashimoto). Pewno masz w zestawie bartonellę i nie tylko. Panela odkleszczówek nie ma sensu robić, chyba że chcesz dać zarobić lab. Objawy mogą się nasilić, a może w porę wziąłeś się za leczenie. Myślę, ze jesteś dobrym kandydatem do ziołoterapii, bo wiesz, ze leczenie standardowe nie działa, ILADS rujnuje zdrowie i finanse. Dlaczego Buhnerem 4 m-ce? -  u mnie poprawa przyszła w siódmym miesiącu, a Ty chciałeś wyzdrowieć po czterech! Powiem tak: bierzesz się za zioła i nie marudzisz, nie zrywasz kuracji i czekasz na poprawę nawet rok. Jak chcesz tylko spróbować ziół, to nie ma sensu.
Ja na Twoim miejscu nie wzięłabym już żadnego abx do dzioba. Poczytaj pierwsze strony tego wątku.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum October 28, 2015, 14:42:43
u mnie poprawa była, potem zniknęła i niekończący się herx trwał na Buhnerze, ale w ciągu ponad dwóch lat, nie miesięcy. i tak to się właśnie zaczyna, u mnie też, od stawów, po latach błędnych diagnoz bb i koinfekcje wlazły do serca i ukł. nerwowego. także zaopatruj się w zioła, stosuj je przede wszystkim regularnie i przez długi okres czasu, zmieniając najwyżej, ale nie robiąc przerw. i nie czekaj na zaostrzenie objawów, bo ono nastąpi, ale może być krucho.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 28, 2015, 14:50:46
Nie wierzę, że na Buhnerze można wyzdrowieć, ale poprawa następuje. U mnie nastąpiła po pół roku, a w 12-stym miesiącu nawrót... Przecież gdybym wyzdrowiała na Buhnerze, to nie byłoby mnie na forum Gospodarza.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Borellek October 31, 2015, 17:36:07
Reniu i Quantum bardzo Wam dziękuje za odpowiedzi.:-)

Buhnera stosowałem krótko dlatego że, czytałem wiele opinii osób u których stan zdrowia nie uległ poprawie, mimo długiego czasu jego stosowania. Po za tym, byłem za bardzo kąpany w gorącej wodzie, niecierpliwy i oczekiwałem natychmiastowego działania ziół.

Ciągle stawiałem na to, że mam jakieś koinfekcje, miałem nadzieje , że badanie pod tym kątem rozwieje moje wątpliwości a negatywne wyniki zbiły mnie całkiem z tropu i już nie wiedziałem co mam myśleć o tych moich objawach.
Za kilka dni wrzucę tutaj wyniki badań tarczycy i morfologii.

Pozdrawiam serdecznie
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 31, 2015, 22:24:05
Badania na  koinfekcje nie są wiarygodne. Moja koleżanka za pierwszą razom miała ujemne wyniki, po kilku miesiącach zrobiła ponownie badania - wyszła bartonella, babeszja, mykoplazmy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 04, 2015, 10:44:03
 witam na forum - mam pytanie - zdecydowałam sie na walkę z moja boreliozą - niekonwencjonalnie - zaznaczam  że z góry wykluczyłam antybiotyki itp. - czy byłoby wielka niedyskrecja gdybyście mi napisali - ile mniej wiecej to kosztuje ? niestety nie jestem krezusem i musze sie przygotować również finansowo do wojny z pasożytami. Z góry dziękuję
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 04, 2015, 13:56:25
Możesz się wywinąć finansowo dość tanio, ale z dużym nakładem pracy, czyli samodzielnie zbierając zioła i wykonując konieczne preparaty. Musisz zainwestować oczywiście przynajmniej zwykle w jakiś sprzęt do rozdrabniania, miejsce do suszenia i składowania, jakieś pudełka lub słoiki do przechowywania zbiorów, by się przyroda nie dobrała, poza tym  czasem jakieś dodatki chemiczne chociażby w postaci witaminy C,  no i płyny, w tym i te, których prywatny wyrób jest nielegalny.
Poza tym musisz poświęcić na to wszystko czas, a czas to pieniądz.
Materiałów do przemyśleń znajdziesz tutaj dosyć na forum.

Możesz też wydać majątek kupując zioła z USA. Ktoś kiedyś pisał o 500 zł/miesiąc dla ziół Buchnera. A może to były dolary? Nie będę się upierać.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum November 04, 2015, 15:52:30
nie, nie dolary. ja się mieściłam spokojnie w 300zł miesięcznie przy Buhnerze, co jest zresztą porównywalne z kosztami innego typu 'leczenia' naturalnego teraz. antybiotykoterapia kosztowała 500zł na msc i mogłaby jeszcze więcej... strata pieniędzy ale też przede wszystkim resztek zdrowia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 04, 2015, 17:17:27
Antybiotykoterapia u zakaźnika 500 zł (antybiotyki na ubez., ale probiotyki, itp 100%) + ok. 100 zł wizyta lekarska + przeróżne badania + wizyty u innych specjalistów, średnio wychodziło ok 1000 zł. ILADS ludzie piszą, że zależy od miesiąca - wydają od 800 zł do 2000 zł (leki, badania, wizyty lekarskie).
Zioła Buhnera, zależy jaki protokół podstawowy, czy rozszerzony, gdzie się kupuje i z jakiej firmy od 300 zł do 1000 zł. Polskie zioła myślę, że 300-500 zł miesięcznie powinno starczyć licząc z probiotykami, witaminami, kwasami, itp. - oczywiście mówimy o konkretnej ziołoterapii, a nie braniu dwóch trzech ziół. Na początku wydaje się więcej, później koszty maleją, jak zaczniesz sama zbierać, kombinować, to więcej niż 100-150 zł nie powinnaś wydać na leczenie. Wszystko zależy jak bardzo jesteś chora.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum November 04, 2015, 19:03:36
sprowadzając ze Stanów wychodzi o wiele taniej. przesyłka w zależności czy chcesz czekać 4 czy 2 tygodnie wynosi tylko albo 4 albo 6-10 dolarów. jeśli byś chciała zamawiać tą drogą, w sklepie iHerb możesz wykorzystać kod WIV886 - daje 10% zniżki przy pierwszym zamówieniu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Borellek November 04, 2015, 19:17:48
Witam ponownie,

Otrzymałem własnie wyniki z badań krwi.

http://www.fotosik.pl/zdjecie/9755115533ac1f44
http://www.fotosik.pl/zdjecie/0ec7d0d5a2916be2
http://www.fotosik.pl/zdjecie/1b67b3558f28c5b5

Mam nadzieję, że zdjęcia są w miare czytelne.

TSH jest ponad norme. Charakterystyczne objawy dla osób z chorą tarczycą to właśnie  m.in. drgania mięśni, bóle oraz fascykulacje (drgania prążkowe). U mnie się te trzy objawy zgadzają, fascykulacje natomiast występują u mnie po spacerze lub wysiłku fizycznym, głównie występują na nogach.

Pozdrawiam serdecznie.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 04, 2015, 19:49:07
dziękuje bardzo za pomoc - jak zrozumiałam to powinnam sie zmieścic w 500 zl miesięcznie - mam przewlekłą boreliozę wraz z co - przeszłam zawał, teraz od m-ca mam zaatakowane stawy w kostkach u nóg - ONI twierdza że to łuszczycowe zapalenie stawów - ja sie upierałam że to ma związek z boreliozą - zrobiłam prywatnie test i wkroczyłam na drogę ku wyzdrowieniu - opierając sie tylko na ziołach itp. Wyciągnęli mnie z zawału / myśle ze to pokleszczowe/ a zatruli organizm tona chemii - a chce mi sie jeszcze żyć... czytajac Wasze wpisy - odzyskałam wiare że kiedyś to draństwo wyjdzie ze mnie. Pozdr.
'
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 04, 2015, 20:25:54
Borellek powinieneś włączyć leczenie hormonalne - idź z wynikami do endokrynologa, musisz kontrolować tsh, abyś wiedział czy dawka hormonów jest dobra. Pamiętaj hormon przyjmuje się na czczo - pół godziny przed posiłkiem. Tsh doprowadź maksymalnie do 2 - nieważne, ze norma wynosi ponad 4. Zrób badanie a-TPO, aby dowiedzieć się czy to nie choroba autoagresywna - Hashimoto. USG też warto zrobić. Na chwilę obecną bierz hormony, jeżeli jest Hashimoto, to wprowadź selen 200mcg  i rozważ dietę bezglutenową, bierz Wit d3 - 2000 dziennie, poproś o receptę. Nie myśl o tarczycy, najpierw rozpraw się z boreliozą - wszystkiego jednocześnie nie wyleczysz. Przy niedoczynności możesz tyć.
Alicjo zawały przy boreliozie bywają, ta choroba może wywołać dosłownie wszystko. Jak będziesz uparta i wytrwała, to dasz radę, ciężko to się leczy i długo może nie być poprawy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 04, 2015, 20:51:38
Renia.
Skąd bierzesz kwoty 500zł/miesiąc za polskie zioła.
Gdzie , u kogo tyle kosztuje?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 04, 2015, 21:18:09
Nie wciągaj mnie w dziwną dyskusję, nie mam zamiaru podawać jakichkolwiek cenników i Ty się w to również nie baw, bo to nie nasza sprawa. Uważam, że w kwocie do 500 zł można się zmieścić, jak i można leczyć się taniej. Owszem może być i drożej jeżeli ktoś zacznie dokupować różne specyfiki opisywane na forach. Doskonale wiesz, że oprócz ziół trzeba pewne rzeczy dokupić.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 04, 2015, 21:22:33
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/nalewki-i-wyciagi-ziolowe.html
np
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/nalewki-i-wyciagi-ziolowe/artemisia-annua-nalewka-1-1-kasimir-lieselotte.html
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/nalewki-i-wyciagi-ziolowe/rdestowiec-nalewka-1-1.html
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/nalewki-i-wyciagi-ziolowe/szczec-polska-nalewka-1-1.html
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/ziola/buchu---bukko.html
czeremchy już nie ma była po 13 zł za 50 gram

Mistrzostwem jest to przy zaburzeniach pamięci
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/ziola/klitoria-ternatenska-kwiat.html
aralia adaptogen też nieźle
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/ziola/aralia-korzen.html
leuzea adpatogen też niezła cena
http://www.magicznyogrod.pl/zielarnia/borelioza/maral-korzen-leuzea.html
no i aparatura bo maceracja w przypadku takich cen to nie chce się nawet myśleć ile wyjdzie
małe ale są
http://sklep-chemland.pl/index.php?jst=kategoria&gdzie=479

http://sklep-chemland.pl/index.php?jst=kategoria&gdzie=274
http://sklep-chemland.pl/index.php?gdzie=246&jst=produkt&numer_produktu=250
http://sklep-chemland.pl/index.php?jst=kategoria&gdzie=183
http://sklep-chemland.pl/index.php?gdzie=185&jst=produkt&numer_produktu=4420
http://sklep-chemland.pl/index.php?jst=kategoria&gdzie=217
do tego stół laboratoryjny powiedzmy nie taki super ale taki by się nadawał to ok 1 200 -1 500 zł.

no i najprzyjemniejsza rzecz czyli spirytus

http://www.bdsklep.pl/spirytus-lubelski-500ml,id-45133
zazwyczaj jest ponad 100 zł za litr.
niektóre trzeba robić na kroplach Hoffmana więc eter /dobrze że jest ale cena taka jak spirytusu za kg
http://allegro.pl/eter-etylowy-dietylowy-czda-1l-i5744760529.html
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 04, 2015, 21:45:09
No gdybym swoją terapię oparła o sklepy zielarskie, to ILADS wydawałby się po cenach promocyjnych (szczególnie gdy widzę ceny nalewek, a to maleńkie buteleczki). Zioła nie mogą być tanie, każdy kto spróbuje sam je zbierać i przetwarzać, wie jakie to trudne i kosztowne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla November 05, 2015, 01:54:15
Ale ludzi czasami sami winni tego, że tak dużo im kosztuje leczenie. Przykład z życia wzięty z zeszłego tygodnia - koleżanka pochwaliła się, że kupiła jakieś super zioło - panaceum ( zabijcie ale teraz nie pamiętam nazwy ) rośnie na jakichś tam wyspach, za opakowanie zapłaciła 70 zł. Zaczęła czytać mi z netu o właściwościach, i co? wypisz-wymaluj WROTYCZ polski 5 zł. za opakowanie lub jeszcze lepiej za darmo, spacer i świeże powietrze. Ale jak jej to powiedziałam to aż obraziła się na mnie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 05, 2015, 07:11:49
Nikt nie rodzi się zielarzem, a i tradycji zielarskich nie wynosi się z domu, jesteśmy pokoleniem wychowanym a pigułkach. Jest listopad, ciężko już cokolwiek uzbierać - teraz czas głównie na korzenie, gałązki i korę. Do wiosny pozostaje czytać, uczyć się, a wiosną zacząć zbierać własne zioła. Majowa pokrzywa już mi się kończy, ale wczoraj uzbierałam reklamówkę liści pokrzywy, łodygi już twarde, ale liście ładne. Gdy sama ususzę i tak będą bardziej wartościowe niż te z apteki. Zrobiłam wczoraj nalewkę z kasztanów, jest ich jeszcze pełno pod kasztanowcami. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: ,,Różański kasztanowiec" i już mamy przepisy szanownego pana Gospodarza. Pod kasztanowcem  leżało dużo kory, pozbierałam. Trochę kory wylądowało w garnku, ugotowałam. Wieczorem spłukałam włosy, nabrały blasku i koloru. Trzeba w dziale: ,,Zbieramy zioła" odszukać ,,Listopadowe zbiory" i już coś pomaleńku można zacząć gromadzić.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 05, 2015, 09:02:32
Od wczoraj zdecydowanie wkroczyłam na ścieżkę optymizmu... dam radę... czas zapoznać sie z ziołami ktore mam nadzieję rosną w pobliżu - drzewa juz rozpracowałam - mocze stopy w wywarze z gałązek wiązu - zeszła opuchlizna przez noc, poprawiam srebrem koloidalnym /prezent siostry/ i nasączam olejem konopnym - jestem w stanie sie poruszać - czasami nawet bez laski... Biorę REGULARNIE B6 I B12, W C-lewoskrętną z D3 ostatnio dorzuciłam Glukozaminę - o tym poczytałam w Nexusie - dostałam też od rodziny zestaw ziół ,nalewek,mieszanek,wyciągów, intraktów, octów na bazie kwasu mlekowego - ALE NIE WIEM JAK TO BRAĆ - niestety nie było w paczce instrukcji - co i jak - WIĘC CZEKAM BIORĄC TO CO DOTYCHCZAS BRAŁAM. Niecierpliwość zaprowadziła mnie na Wasze forum... no to czekam.... poczytałam też o diecie w tym z grupy A krwi - od lat ograniczam mięsko pszenice i jej przetwory, mleka nie znam żadnej chemii w kuchni a pije tylko wodę z solą himalajską acha plus czystka /od roku /. Myślę że jestem przygotowana do walki.... spieszę sie bo siadł mi jeszcze kręgosłup a cisnienie wali ostro w górę... pozdr
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 05, 2015, 09:21:09
Ciśnienie ustabilizuje się, mi też szalało, a tętno w spoczynku było ok 100. Jeżeli możesz jako tako chodzić, to kup kije do Nordic Walking i pomaleńku chociaż 100 metrów dziennie na początek. Chodzenie z kijami działa cuda na kręgosłup. W internecie znajdziesz wiadomości, jak chodzić prawidłowo i jaką długość kijów dobrać do wzrostu. Najgorzej mówić, że nie dasz radę. Ruch w tej chorobie jest rzeczą priorytetową. Nordic Walking jest najłatwiejsza formą ruchu dla schorowanych ludzi. Zimą też można chodzić, tylko trzeba kupić buty, które nie ślizgają się. Po kilku miesiącach 10 km będzie tylko spacerem. Pamiętam gdy 100 metrów było dla mnie kolosalną odległością i pamiętam, że po kilku miesiącach przeszłam z kijami w Górach Stołowych 30 km (mając ciągle czynną boreliozę).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 05, 2015, 09:42:37
Dodam, że w szkole zawsze miałam alergię na w-f, robiłam wszystko, aby nie ćwiczyć, to choroba ,,dodała mi skrzydeł" ;). Z perspektywy czasu, uważam, że borelioza dała mi bardzo wiele, zmieniła moje życie. Teraz wiem jak żyć i czerpię z życia garściami. Zamiast jechać do galerii czy siedzieć przed telewizorem, wolę iść przed siebie. Kontakt z naturą daje mi dużo więcej radości niż nowa kiecka czy głupawy program telewizyjny.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 05, 2015, 20:32:26
do Reni - I MNIE ZATRZYMAŁA BORELIOZA.... co do spacerów - przez lata mialam 3 psy dziennie robiłam pare kilometrów x 3. Przy 163 cm ważę od lat ok 55kg Uwazałam co jem,czym sie myje itp. - ZAPOMNIALAM O DUSZY - A TERAZ POKORNIE WRACAM .... Codziennie chodze bo musze i chcę - ale ok 1,5 km uzbiera sie .Pozdr
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 06, 2015, 06:34:51
Dodam, że w szkole zawsze miałam alergię na w-f, robiłam wszystko, aby nie ćwiczyć, to choroba ,,dodała mi skrzydeł" ;). Z perspektywy czasu, uważam, że borelioza dała mi bardzo wiele, zmieniła moje życie. Teraz wiem jak żyć i czerpię z życia garściami. Zamiast jechać do galerii czy siedzieć przed telewizorem, wolę iść przed siebie. Kontakt z naturą daje mi dużo więcej radości niż nowa kiecka czy głupawy program telewizyjny.
Widzi pani, pani Reniu jak sprawdzają się sentencje. Jeśli nie możesz kogoś pokonać to się do niego przyłącz. Nie możesz ugryźć to poliż.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 06, 2015, 07:53:44
Prawda panie gumppku.
Codziennie chodze bo musze i chcę - ale ok 1,5 km uzbiera sie .Pozdr
Ale tu nie chodzi o krzątanie się po domu, czy o drogę do sklepu, tu chodzi o wyrwanie się z domu, wzmocnienie psychiczne, nawdychanie się powietrza (krętki ponoć tego nie lubią). Wiem, że ciężko - gdy udało mi się zawiązać buty i ubrać kurtkę , to już było mistrzostwo świata... Dlaczego preferuję Nordic Walking? Bo to sport porównywalny do pływania, gdzie pracuje 90 proc mięśni i stawów. Ruch doprowadza do szybszego zdrowienia w boreliozie. To też taka inwestycja na starość, aby dzieci nie musiały przy nas chodzić. Jak będą wyglądały na starość osoby, które zachorowały w młodym wieku na bb, tego nie wie nikt - róbmy wszystko, aby to nie było przykucie do łóżka z powodu wyniszczonych stawów...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 06, 2015, 10:27:18
Reniu: Weź proszę pod uwagę w swoich postach to, że jesteś wyjątkiem. Większość osób leczących się ziołami jest wciąż chora i tylko nieliczni się wyleczyli. Wiele osób, które cierpią na lyme nie ma sił na aktywność fizyczną, którą moga wprowadzić dopiero przy lepszym samopoczuciu. Wiem po sobie jak to trudne bo wymaga systematyczności. Niestety można ją a także lepszą kondycję wyrobić gdy się czuje dobrze, gdy następuje pogorszenie wtedy wszystko leci na łeb. A w takiej sytuacji wypadnięcie z rytmu i później zaczynanie od nowa. Bo jak ktoś naprawdę jest chory na lyme to nie da rady regularnie uprawiać sportu.

Tak jak z leczeniem. Leczę się ziołami bardzo długo i mam wzloty i upadki. Nie jest to bynajmniej krytyka ziół bo tak samo jak z antybiotykami. Wynika to bardziej z charakteru patogenów,do których trudno dojść lekarstwom. To, że Ty się wyleczyłaś to połączenie szczęscia, silnego organizmu i Bóg wie czego jeszcze. Cieszę sie, że komuś się udało.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 06, 2015, 10:48:32
Mam mało czasu, bo do pracy na popołudniu idę, ale jeszcze odpiszę. Napisałam, że założenie botów i ubranie kurtki, to było mistrzostwo świata, wiesz dlaczego? - bo nie maiłam siły zawiązać sznurówek, bo miałam problemy z zapięciem zamka, bo wtedy nawet szklanka z herbatą ważyła tonę... Nawet nie wiesz ile razy idąc z kijami popłakałam się z bólu, jak przystawałam co kilka kroków, do ból mięśni był nie do zniesienia, co się działo z moją głową nie muszę pisać, bo znasz to... Nie boksowałam się z takim stanem miesiąc, rok... Owszem bywały przerwy, gdy nie wychodziłam z domu, bo było tak źle, że nie byłam w stanie. Ja wszystko rozumiem, ale to jest walka o wszystko. Źle się czujesz zarówno jak siedzisz w domu, czy jak ruszysz cztery litery, więc jak różnica... Zachęcam głównie do Noric Walking, a nie do biegania, bo to forma ruchu, z którą poradzi sobie każdy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 06, 2015, 11:19:46
Tomku.

Bardzo podoba mi się to co piszesz.  Podoba mi się też co piszesz o Reni - faktycznie niewiele jest takich osób - tym bardziej należy ją podziwiać. Jednak co do ruchu to ma wiele racji, ja nigdy nie byłem w takim stanie jak ona, jakoś nieźle funkcjonowałem ale nie chciało mi się. Faktycznie najgorsza jest systematyczność.

Ciężko stwierdzić kiedy przeskakuje się ten próg gdy zaczyna się przyjemność a kończy udręka bo początki są faktycznie trudne ale radość jest naprawdę spora. Ja mam taki odcinek - zaczynałem go robić w 28min, ostatnio raz zszedłem poniżej 17min. To zmęczenie jest boskie, takie prawdziwe, zupełnie inne od tego boreliozowego.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 06, 2015, 11:43:09
Źle się czujesz zarówno jak siedzisz w domu, czy jak ruszysz cztery litery, więc jak różnica...

Bo mając np. zawroty głowy czy uczucia nierównowagi dużo lepiej siedzieć czy ogólnie mówiąc przebywać w domu niż pójść na spacer i być w ruchu. Chyba każdy kto miał lub ma problemy neurologiczne wie o czym mówię.

Też preferuję spacer niż bieganie a i przymierzałem się do kupienia kijków ale ostatnio znów mnie sponiewierało i nie mogę wyjść na prostą. Ale kijki i tak kupię, najwyżej będą przez chwilę leżeć w domu. Bo jak nie kupię to zawsze będę ten zakup odwlekał :)

Co do zmęczenia o którym pisze Janek. Zmęczenie po wysiłku jest pięknym uczuciem i zazdroszczę go zdrowym bo sam go potrafię odczuć ale nieregularnie. Wystarczy, że trafię na inny dzień (może być już nawet nazajutrz) gdy to uczucie przeradza się coś odwrotnego. W tym roku byłem w Górach Stołowych na kilka dni i łagodne trasy były niesamowitą przyjemnością (najdłuższa trwała ok. 2 godz). Gdy wrócilem, obiecałem sobie, że zabiorę rodzinę jeszcze na krótki jednodniowy wypad w wyższe góry. W końcu czuję się wspaniale. Ale zanim znalazłem wolny weekend, przyszedł nawrót i z planów nici. No cóż, mówi się trudno. Trzeba się z pewnymi ograniczeniami w zyciu pogodzić, każdy ma jakiś krzyż w życiu i nie ma to nic wspólnego z religią ale z naszym losem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 06, 2015, 12:07:31
U mnie zmęczenie było pierwszym objawem boreliozy więc jakoś darzę je "sentymentem".
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 07, 2015, 00:14:37
Bo mając np. zawroty głowy czy uczucia nierównowagi dużo lepiej siedzieć czy ogólnie mówiąc przebywać w domu niż pójść na spacer i być w ruchu. Chyba każdy kto miał lub ma problemy neurologiczne wie o czym mówię.
U mnie największym problemem, były objawy neurologiczne. Wiem jaki człowiek jest wtedy nieszczęśliwy, nic nie cieszy, w każdej minucie jedna myśl BORELIOZA, nie można o niczym innym myśleć, istne opętanie, psychika siada... Dopada jakaś nerwica natręctw. Nie ma gdzie się zwrócić, bo żaden psycholog nie jest w stanie pomóc, bakterie rządzą się własnymi prawami. Jak naprawić psychikę? - tylko ruch, po zmęczeniu wytwarzają się endorfiny szczęścia, do domu wraca się szczęśliwszym, organizm szybciej się regeneruje, im mniejsze stresy tym lepiej działa układ odpornościowy... Stajemy się silniejsi fizycznie i psychicznie - pomału nie dajemy chorobie szans. W boreliozie najwięcej zależy od nas samych. Myślę, ze gdyby nie aktywność fizyczna, to z chorobą walczyłabym jeszcze wiele lat, bo miałam wyjątkowo wredne objawy, a może już bym przegrała.
Tomek chcesz przyspieszyć leczenie, to się weź za siebie, uda Ci się.

Kilka słów na temat kijków do Nordic Walking. Kijki można zamówić w Decatlonie, kurier przywiezie do domu w ciągu 2-3 dni (przesyłka gratis) niezłe są tam kijki Gebela. Bardzo dobre są np. Leki czy Exele w Decatlonie ich nie ma. Informacje jak dobrać długość kijków do wzrostu http://strefanordicwalking.pl/index.php/2010/05/jak-dobrac-dlugosc-kijkow/ Trzeba uważać, aby nie kupić trekkingowych. Lepsze są całe niż składane.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 07, 2015, 09:31:00
Sklep Presto umieścił fajny filmik - może zachęci niezdecydowanych http://www.sklep-presto.pl/product-pol-46420-Kije-Nordic-Walking-Titanium-Airfoil-130cm-Leki.html Oczywiście można kupić dużo tańsze kijki - za kilkadziesiąt złotych.
Nie ma co narzekać na zioła, czy swoich fitoterapeutów - zioła to tylko połowa sukcesu, reszta zależy od Was.

I jeszcze film instruktażowy https://www.youtube.com/watch?v=QH3_OqPTaNI
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 13, 2015, 13:13:27
Ale cicho tutaj..... melduje że nadal ciągnę borax - z obserwacji wnioskuje że chyba działa,... na wszelki wypadek trzymam sie domku...zeszła mi opuchlizna ze stawów pozdr
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 14, 2015, 07:32:10
Mam pytanie do osób chorych na boreliozę, u których wykryto również toksokarozę. Jakie mieliście objawy? Czy mieliście uczucie jakby coś Wam ,,chodziło" w mózgu? Koleżanka prosiła, aby o to zapytać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 November 14, 2015, 08:56:25
U mnie jest bardzo dobrze od ok 2 tyg jak na możliwości.Tak dobrze i tak długo nie było nigdy od 7-8 lat co nie znaczy,że jest idealnie.Bóle raz są, raz nie ma ale mniejsze zdecydowanie i to można przeżyć, najważniejsze,że 80 % efektów z głowy ubyło.Jest jeszcze czasem nadwrażliwość na dźwięki.Zawroty zniknęły praktycznie,światowstręt się zmniejszył.No ale zostały pobudki w nocy.
Myślę,że zadziałał wrotycz w wersji octowej i mix nalewek na th 1.Czyreń też jest podejrzany no i inhalacje z cebuli i olejku herbacianego dużo dobrego zrobiły.

Zobaczymy co będzie dalej....

Nawet jak nie ruszyło to boreliozy to na 100% padło co innego a jak boreliza zostanie samiutka to długo nie pociągnie.Było już tak źle,że chciałem o wszystko rzucić stwierdzając,że zioła nie działają ale to były herxy cała seria - wreszcie wiem jak one wyglądają.A jednak zioła działają ale trzeba naprawdę brać ich sporo i najlepiej prosto z lasu a nie ze sklepu.
Pozdrówki dla wszystkich.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 14, 2015, 09:20:43
Reniu - Ty zadałaś pytanie - a ja otrzymałam odpowiedz - od paru miesiecy miałam uczucie jakby mnie ktos głaskał po głowie i włosach - zawsze p[o lewej stronie - myslałam że to opatrzność mnie pociesza... Dostaam rozpiske ale jestem załamana - nie wszystko rozumię a spodziewałam sie indywidualnego podejścia ponieważ dostarczyłam historie mojej choroby. A przy okazji dowiedziałam sie że jesteś przykladem ozdrowienia... pozdr
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 14, 2015, 10:46:09
Poprosiłam Halla, aby odezwał się na forum, w celu pokrzepienia serc innych cierpiących. Pamiętacie jak było tylko źle (całymi latami). Właściwie Hall był uziemiony we własnym mieszkaniu, nawet kiedyś napisał, ze pozostał mu tylko sznurek. Postanowiłam, że mu chociaż troszkę pomogę, na tyle ile pozwala moja wiedza. Co mi w domu zbywało z mojego zbieractwa, to pakowałam do pudła i mu wysyłałam. Oprócz tego Hall wypił już dużo nalewek z grzybów leczniczych z różnych drzew z mojej okolicy - nie tylko czyrenie ogniowe z wierzby. Poza tym wysyłałam mu liście z klonu, buka, dębu... Hall je mroził i codziennie zalewał porcję wrzątkiem. Z liści czeremchy robił maceraty i mroził. Liście z czarnego bzu wędrowały do octu. Gotował też gałązki z drzew. Brał nalewkę i ocet z łuskiewnika i trochę ziół w naparach (głównie przeciwzapalnych). Minęło kilka miesięcy, ciężkich (czasami bardzo się bałam, na szczęście gumppek zawsze służył dobrą radą) i pomaleńku człowiek wychodzi na prostą, bb z pewnością jeszcze nie raz Go rozłoży na łopatki. Myślę, że Hall już kroczy drogą do zdrowia i zbliża się do mety. Najważniejsze, że już wie jak się leczyć oraz wie jak dużo ziół należy przyjmować i już tworzy jakieś octy, nalewki. Wiosną z pewnością sam będzie w stanie nazbierać sobie ziół.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 14, 2015, 11:11:12
Alcia.
Jak zielarz nie chce czy nie umie czytelnie napisać czy wyjaśnić to wrzuć tą rozpiskę na forum.
Na pewno znajdziesz pomoc.
Szkoda tracić czas i zdrowie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 November 14, 2015, 14:26:39
To prawda gdyby nie Renia to bym miał dożywocie w domu.No i Gumpek też sporo pomógł.A teraz jest nadzieja,że będzie inaczej.Nie ma lepszego prezentu niż przywrócić komuś zdrowie.
Za takie coś nigdy nie można się odwdzięczyć niczym bo się po prostu nie da.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: werbena November 14, 2015, 15:30:02
" Postanowiłam, że mu chociaż troszkę pomogę, na tyle ile pozwala moja wiedza. Co mi w domu zbywało z mojego zbieractwa, to pakowałam do pudła i mu wysyłałam. .....
[/quote]

....WIELKI SZACUNEK !!! Jest jeszcze nadzieja dla tego świata dopóki są wśród nas tak życzliwi i szlachetni ludzie  :) :) :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 14, 2015, 15:51:42
Ja tutaj piszę tylko po to aby Wam pomóc, przeszłam przez piekło i wiem, że można z tego wyjść. Wiem, że jest sporo takich osób, tylko o tym nie piszą. Im więcej osób zacznie pisać, że dzięki ziołom zdrowieją, to obronimy część ludzi przed antybiotykami. Kiedyś jedna dziewczyna powiedziała mi, że 8 lat bierze antybiotyki! Oby ludzie nie musieli tak błądzić. Może chorzy przejrzą na oczy, że można leczyć się zdrowiej i taniej.

                                                  ***

Może i inni zauważą, że mają w domu nagromadzone dużo ziół, których nie są w stanie sami zużyć, może warto podzielić się z potrzebującymi. Chorzy na boreliozę często nie są w stanie pracować i nie bardzo ich stać na jakiekolwiek leczenie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 14, 2015, 21:51:43
Hall.
Z ciekawości - na czym były większe herxy - na olejkach, czy na ziołach?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2015, 07:47:55
A ja mam inne pytanie. Co Ci szybciej roz... wątrobę i nerki, chodzi tu min o tymol, karwakrol, aldehyd anyżowy/ poprzez wcieranie olejków czy też przez picie w nalewkach. Dla ułatwienia przypomnę:
Olejek tymiankowy zawiera 20-30% tymolu, a np hiszpański 42-59% karwakrolu
To tylko przykład ale to samo dotyczy innych olejków.
Doktor jako bezpieczną olejku tymiankowego podanych doustnie  podaje dawkę 1-4 krople. Zakładając wchłanialność 30 % /efektywnie/ bo na tym poziomie wchłania się tymol i karwakrol i inne związki toksyczne.
Zakładając dalej, że ml olejku ma przeciętnie 40 kropli to stosując 2 ml olejku rozcieńczonego w oleju bazowym który poprawia wchłanianie czyniąc go praktycznie 100 % i zawartość olejku w mieszance wynosi 30% otrzymamy 30 kropli olejku.

DAWKA EFEKTYWNA OLEJKU WCIERANEGO W SKÓRĘ JEST 30 KROTNIE WIĘKSZA O TEJ POLECANEJ DOUSTNIE. EFEKT DZIAŁANIA BAKTERIOBÓJCZEGO JEST WIĘC 30 KROTNIE WIĘKSZY, ALE EFEKT TOKSYCZNEGO DZIAŁANIA NA WĄTROBĘ I NERKI TEŻ JEST 30 RAZY WIĘKSZY.

Na kursie w Krośnie zadałem pytanie prof. Sedlak o toksyczność olejków wcieranych w skórę chodziło min o tymol i karwakrol zawarty min w olejkach tymiankowym i oregano ale związki te i związki o podobnej toksyczności są zawarte w większości olejków eterycznych/.
Nie znała efektu toksykologicznego, w końcu nie jest specem ani od toksykologii ani od stosowania olejków/ stwierdziła:
BAŁA BYM SIĘ STOSOWAĆ TAKICH OLEJKÓW NAWET DO AROMATOTERAPII.
w każdym razie coś w tym stylu. Stwierdziła też jeśli występują efekty uszkodzenia toksycznego wątroby to w zasadzie jest już za późno by cokolwiek zrobić.

Ponieważ odwiedzają to forum ludzie mający boreliozę którym choroba uniemożliwia często normalny przebieg procesów myślowych podam przykład

Pijąc codziennie 1 piwo wypijamy powiedzmy odpowiednik 25 ml spirytusu
Jeżeli tak czynimy nawet całe życie nic się nam specjalnie nie stanie. Ale jeżeli.
Przez wiele miesięcy będziemy pili 30 razy po 25 ml czyli 750 ml spirytusu /ponad 1,5 litra wódki/ to raczej nie przeżyjemy pierwszego razu.

Także oceniając efekt terapeutyczny trzeba mieć na uwadze też efekt toksykologiczny.

Przypomnę słowa obecnie profesora, a w momencie pisania tych słów docenta Bogdana Kędzi
Stosowanie olejków eterycznych do wewnątrz organizmu w porównaniu z innymi lekami roślinnymi jest stosunkowo rzadkie. Główną przeszkodą jest przekonanie o ich dużej toksyczności. W świetle ostatnich badań okazuje się jednak, że doustne podawanie olejków eterycznych jest częstokroć mniej szkodliwe od ich stosowania zewnętrznego. Dotyczy to szczególnie olejków do masażu dużych powierzchni ciała, kiedy to mogą one wchłaniać się przez skórę i przenikać do krwiobiegu w dużych ilościach.
http://www.przychodnia.pl/pisma_zdrowie/wz/olejki.htm

ostrzeżenie doktora Różańskiego /ale o stosowaniu doustnym gdzie tymol i reszta wchłania się słabo chyba że z tłuszczem/. Przez skórę wchłania się błyskawicznie właśnie dzięki temu że kwasy tłuszczowe stanowią ważną jej część.

Pasze bogate w tłuszcze i saponiny wzmagają działanie olejków eterycznych. Należy być ostrożnym w łączeniu i dawkowaniu preparatów olejkowych. Nieumiejętnie sporządzone i podane mogą spowodować poważne zatrucia, a nawet szybki zgon zwierząt.
http://luskiewnik.strefa.pl/stymulatory/preview/pages/p6.htm

i jeszcze raz doktor

Jeszcze raz wyraźnie podkreślam, do celów leczniczych można stosować tylko olejki czyste chemicznie, naturalne. Jeżeli Producent nie manifestuje na opakowaniu (ulotce), że jego produkt spełnia wymogi Farmakopei Polskiej FP IV lub V (lub innych, np. Europejskiej Farmakopei) lub nie posiada atestu PZH (Państwowy Zakład Higieny), Instytutu Leków czy norm IFRA to taki olejek jest bezwartościowy i nie wolno go stosować do celów medycznych. Jeżeli Producent wyraźnie napisał, że jego olejku nie wolno stosować doustnie – to oznacza, że jego olejek nie spełnia norm farmakopealnych i ma coś do ukrycia. Oczywiście taki olejek nie nadaje się do naszych celów.

W przypadku olejków jako mieszanin wyjątkowo silnie działających ma to priorytetowe znaczenie.

Z tych powodów sprzedający olejki do wcierania jako że są to mieszanki bardzo silnie działające powinien podawać:

1. Skład mieszanki czyli jaka jest zawartość jakiego olejku
2. Czy olejek ma atest stosowania go doustnego bo tylko to zapewnia bezpieczeństwo stosowania nie tylko doustnego ale też zewnętrznego /większość olejków na naszym rynku może co najwyżej być stosowana do aromatyzowania powietrza/.


Jeżeli sprzedający olejki do stosowania zewnętrznego /z przeznaczeniem leczniczym, gdzie zawartość olejków przekracza 3-5%  w mieszance/ nie podaje ani składu mieszanki ani zawartości olejku i także producentów stosowanych olejków. TRZEBA ZAPYTAĆ WÓWCZAS CZY MAMY TU DO CZYNIENIA Z RZETELNYM  FACHOWCEM CZY ZE ZWYKŁYM OSZUSTEM ? CZY MAMY DO CZYNIENIA Z OSOBĄ CHCĄCĄ POMÓC DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI CZY Z KIMŚ KTO ŻERUJE NA LUDZKIM NIESZCZĘŚCIU, JAKIM JEST CHOROBA ? W KAŻDYM RAZIE WYKORZYSTYWANIE FAKTU, IŻ CIĘŻKO CHORY ZROBI WSZYSTKO BY POCZUĆ SIĘ CHOĆ ODROBINĘ LEPIEJ, NA PEWNO NIE DA SIĘ POGODZIĆ Z JAKĄKOLWIEK ETYKĄ, POZA ETYKĄ KALEGO.

Ja na kurs do Krosna jeżdżę z Sebastianem B. Dwa lata temu zmarła jego matka na raka wątroby. Medycyna oficjalna była bezradna wobec tego zdecydowano się na skorzystanie z usług gościa który niby-leczył ludzi /teraz wiadomo że to było niby/ preparatem który był zmodyfikowanym propolisem. Po śmierci matki zbadano preparat /niestety za późno/ i okazało się że to zwykły propolis. Oszust wyciągnął od matki Sebastiana kwotę ponad 100 000. Sebastian od śmierci matki spotkał już dwie osoby których bliskich niby leczył ten sam oszust.

By uprzedzić atak DOKTORA NEMO na mnie /kolejny/ piszę co następuje

PONIEWAŻ OD WIELU LAT SAM BORYKAM SIĘ Z CHOROBĄ, WIEM CO TO WIELKI I STRASZNY BÓL KTÓRY WYSTĘPOWAŁ NAWET PO ZJEDZENIU ODROBINY KASZY JAGLANEJ. BYŁ MOMENT, ŻE PROSIŁEM BOGA BY DAŁ MI UMRZEĆ, BO Z BÓLU BIŁEM GŁOWĄ O PODŁOGĘ. MEDYCYNA OFICJALNA NIE MIAŁA MI NIC DO ZAOFEROWANIA. WIEM CO TO DEPRESJA BO MIAŁEM JĄ DOKŁADNIE 3 LATA TEMU KIEDY TO COŚ SILNIE ZAATAKOWAŁO PONOWNIE. TO DZIĘKI ZIOŁOM ŻYJĘ I PRAWIE DOBRZE FUNKCJONUJĘ. NIE JESTEM JESZCZE ZDROWY. DZIĘKI CEZET WIEM NA 99% CO JEST GŁÓWNĄ PRZYCZYNĄ MOJEJ CHOROBY, DZIĘKI TŁUMACZENIOM MONIKI ZNAM TROCHĘ JEJ BIOLOGIĘ. PO UPADKU NA ROWERZE W LIPCU TEGO ROKU TO COŚ ZAATAKOWAŁA TAK GWAŁTOWNIE ŻE PRZEZ PONAD 2 MIESIĄCE NIE MOGŁEM CHODZIĆ /KAŻDY KROK STANOWIŁ STRASZLIWY BÓL/. TO TREPONEMA DENTICOLA KRĘTEK OLEWANY PRZEZ OFICJALNĄ MEDYCYNĘ. PRZYPUSZCZAM, ŻE TO ON RAZEM Z GRZYBICĄ I KILKOMA MNIEJ AGRESYWNYMI BAKTERIAMI I PASOŻYTAMI SĄ GŁÓWNYMI SPRAWCAMI WIĘKSZOŚCI CHORÓB. DZIĘKI JANKOWI ORUBIE I KUNEG ORAZ JOLKAJ MAM CZYM WALCZYĆ Z TYM GÓWNEM. W KAŻDYM RAZIE JUŻ CHODZĘ I TAK DOBRZE NIE BYŁO JUŻ KILKA LAT.  CIĄGLE JEDNAK SZUKAM RECEPTY BO JAK SĄDZĘ MAM MIX PATOGENÓW I PRZEZ TO TRUDNO JE ZWALCZYĆ. KORZYSTAM Z WIEDZY DOKTORA RÓŻAŃSKIEGO I CZĘSTO JEGO OSOBISTEJ POMOCY. KORZYSTAM TEŻ Z POMOCY MERYTORYCZNEJ JANKA ORUBY Z KTÓRYM BY TAK RZEC JESTEM W KOMITYWIE. W TYM MIEJSCU OBU PANOM CHCĘ GORĄCO PODZIĘKOWAĆ. TERAZ SAM ZAJMUJĘ SIĘ ZIOŁAMI. TRZY LATA DOUCZAŁEM SIĘ U DOKTORA W MIĘDZYBOROWIE. TERAZ UCZĘSZCZAM NA KURS DO KROSNA. STARAM SIĘ KAŻDĄ WOLNĄ CHWILĘ POŚWIĘCAĆ NAUCE /FIZJOLOGIA, BIOCHEMIA, FITOCHEMIA, FIZJOLOGIA, IMMUNOLOGIA/. PRZEZ TE LATA ZGROMADZIŁEM TAKI KSIĘGOZBIÓR KSIĄŻEK POŚWIĘCONYCH ZIOŁOM JAKICH NIE MA ŻADNA POLSKA UCZELNIA A NAWET WSZYSTKIE ŁĄCZNIE BOWIEM CZĘŚĆ KSIĄŻEK JEST UNIKATAMI. NIE KOSZTOWAŁY ONE MNIE DUŻO ALE MIAŁEM DUŻO FARTA PRZY ZAKUPACH /TO PEWNIE SPRAWA SIŁY WYŻSZEJ/. NA KSIĄŻKI WYDAŁEM WSZYSTKO CO MIAŁEM TOTEŻ ŻYJĘ NA POZIOMIE KLOSZARDA I TAK TEŻ NIESTETY WYGLĄDAM. NIE JESTEM MĘDRCEM ANI WSZECHWIEDZĄCYM I ZAWSZE TO PODKREŚLAM.

Z powyższych powodów walczyłem i będę walczył z oszustami żerującymi na ludzkiej chorobie. Staram się obalać na tym forum mity na temat ziół i medycyny. Często bywam agresywny w słowach ale to dlatego, że wiem co to śmiertelna choroba, kilka razy otarłem się o śmierć /teraz to skutek eksperymentów na sobie/. Wiem też co to straszny ból przez co sam chwytałem się różnych metod które nie tylko nie pomagały ale po pewnym czasie szkodziły. To dlatego jestem notorycznie atakowany w 99% przez oszustów którzy żerują i czerpią zyski z ludzkiej choroby.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 November 15, 2015, 08:23:41
Hall.
Z ciekawości - na czym były większe herxy - na olejkach, czy na ziołach?

Nie no na olejkach w ogóle nie było herxa - działo się coś zupełnie innego były napady gorąca a po ziołach napady zimna i trzęsawka po której było zdecydowanie lepiej.Olejki tylko likwidowały ból mięśni na jakiś czas.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 November 15, 2015, 08:29:59

.  CIĄGLE JEDNAK SZUKAM RECEPTY BO JAK SĄDZĘ MAM MIX PATOGENÓW I PRZEZ TO TRUDNO JE ZWALCZYĆ.


Tyle ziół zastosowałeś i jeszcze mix patogenów masz ? to trochę dołujące :-(

To już nawet mi co na pewno mniej piję się udało coś wybić.
Wczoraj musiałem zrobić badania moczu - stan bakterii w moczu = 0 :-)
Wszystko w moczu gra za wyjątkiem erytrocytów ( co równa się krwiomoczwi ) jest ich 15 a norma do 13 - i mam nowy problem - jak nie 1 to 2 gie.

A treponema denticola to chyba w ząbkach głownie bytuje ??

A co sądzisz o tych olejkach - http://www.avicenna.com.pl/aromaterapia.htm

"Nasze olejki eteryczne posiadają Świadectwa Dopuszczenia do Obrotu Instytutu Leków w Warszawie - certyfikaty kwalifikujące je do ziołowych środków farmaceutycznych. Nasze olejki zostały przebadane dermatologicznie, spełniają warunki IFRA i zostały zgłoszone do rejestru kosmetyków Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, mają Świadectwa Dopuszczenia do obrotu Państwowego Zakładu Higieny w Warszawie. "

Więc chyba wszystko gra - tylko piszą,że do użytku zewnętrznego.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: werbena November 15, 2015, 09:59:51
...apropos TREPONEMA DENTICOLA , to Buhner podaje:

"Andrographis paniculata -wykazuje działanie przeciw wielu chorobotwórczym bakteriom bytującym w dziąsłach, takim jak Porphyromonas gingivalis i TREPONEMA DENTICOLA (inny rodzaj krętka niż Borelia)"
 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 15, 2015, 10:12:55

Tyle ziół zastosowałeś i jeszcze mix patogenów masz ? to trochę dołujące :-(
Ale gumppek już nie ma depresji, ani bólów w czasie, których bije głową o ścianę. Poza tym każdy przypadek jest inny.

Wczoraj musiałem zrobić badania moczu - stan bakterii w moczu = 0 :-)
Wszystko w moczu gra za wyjątkiem erytrocytów ( co równa się krwiomoczwi ) jest ich 15 a norma do 13 - i mam nowy problem - jak nie 1 to 2 gie.
A może przeholowałeś z lekami na rozrzedzenie krwi? - które przyjmujesz. Czytałam, że mogą mieć wpływ.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2015, 11:35:41

Tyle ziół zastosowałeś i jeszcze mix patogenów masz ? to trochę dołujące :-(


Widzisz moja choroba wcale nie zaczęła się 10 czy 15 lat temu, ale jak sądzę już po urodzeniu. Jako dziecko wiele razy byłem w szpitalu. Zachorowałem po powrocie ze wsi. Matka wysłała mnie na wiele lat na wieś do swoich rodziców i o mnie sobie zapomniała. Przypomniała sobie dopiero jak urodził się brat bo ktoś musiał go pilnować w czasie kiedy jedno z rodziców szło do pracy, a drugie jeszcze nie wróciło. Nie wiem 4-5 lat wychowywałem się na biednej wsi kieleckiej gdzie światło doprowadzono dopiero za jakieś 10 lat. Do najbliższego sklepu było chyba Wtedy pakowano wielkie dawki antybiotyków i nikt się nie zastanawiał ani nad ich toksycznością ani nad tym co się będzie potem działo. Niby potem wypisywano lakcid ale nikt nie wiedział że aż tak ważna jest flora bakteryjna. Szczególnie moja matka. Miałem tzw. zapalenie stawów i pakowano mi różne antybiotyki w tym 1 200 000 jedn. debecyliny. Mogło już wtedy być, że treponema była w stawach.  Raz wykupowała go a raz nie bo po co wydawać pieniądze na coś co w istocie w jej ocenie nie jest potrzebne. Jak sądzę duża część ludzi nie dożywa do momentu jak patogeny dają znać o swoim istnieniu. Nie zadałeś sobie pytania jak to się dzieje, że wysyp chorób typu otępienie, Alzheimer ma miejsce dokładnie 60 lat od momentu wprowadzenia antybiotyków. To właśnie skutek ich działania. Coś tam ubiły i większość sądziła że są zdrowi. A tak nie było. Choroba postępowała. Ci ludzie to pierwsze jednostki które dostały antybiotyki jako dzieci. Wtedy patogeny łatwiej mogą zmodyfikować DNA. Dochodzi też do większych szkód we florze bakteryjnej.
Trzeba sobie zdać sprawę, że nie ma jakiś cudownych ziół czy antybiotyków które zabiją to coś. To musi zrobić układ immunologiczny. Wtedy pozostaje tzw. pamięć immunologiczna i jak tylko populacja patogena jest za duża to wkraczają do akcji komórki układu immunologicznego.
U ludzi o których wcześniej pisałem antybiotyk zrobił szkody ale ograniczył populację patogena do takiej wielkości, że układ immunologiczny nie uznał jej za niebezpieczną. W grę wchodzi też to że został tak zdestabilizowany, że "oślepł", a potem zagrożenia nie widział. A patogeny zmieniają taktykę przetrwania. Zmieniają DNA gospodarza dla własnych potrzeb. Nie jest to działanie rozmyślne ale zupełnie przypadkowe. Istotna część DNA Otziego miała pochodzenie od mikrobów i pasożytów. To właśnie jest ta kula śniegowa. Patogeny zmieniają nasze DNA i zaczyna się walka z czasem.
http://www.eioba.pl/a/1q75/angina-genetyczne-czyszczenie-dna
Jeżeli to układ immunologiczny walczy z chorobą przy pomocy np antybiotyków czy ziół nie dopuszcza do zmian w DNA. Jeśli zaś go wyręczamy DNA jest zmieniane.
Otzi na pewno stosował zioła bakteriobójcze bo w innym razie umarł by wcześniej niż nastąpiły u niego zmiany w DNA. To jak ważną rolę pełni układ immunologiczny wiemy od niedawna. I ciągle mało wiemy. Teraz jest to wielki chaos bowiem poznajemy wiele cytokin i nie rozumiemy powiązań pomiędzy nimi.
Co do treponemy to Otzi miał tego krętka w stawach biodrowych /czyli tak jak ja/. Ba był chory na serce i to jak sądzę też przysługa treponemy. Ja w dzieciństwie też mocno chorowałem na serce. Nikt wtedy nie wiedział, że te zmiany mogą pochodzić od bakterii. Treponemą jak sądzę zostałem zarażony już w czasie ciąży lub w czasie porodu. I to ma jak sądzę miejsce w przypadku wielu ludzi. Tyle że obecność tego krętka diagnozuje się tylko w jamie ustnej a on może być wszędzie.
Jak sądzę większość ludzi żyje z duża ilością patogenów nie odczuwając ich obecności. Zarabiają jakiś nowy patogen i cała misterna budowa wali się. Zaczyna się walka o przetrwanie. Bakterie które do tej pory nie były zbytnio złośliwe nagle stają się super złośliwe. Jeśli układ immunologiczny nie funkcjonuje tak jak trzeba następuje szereg zmian w DNA i tego się raczej już nie da naprawić.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 November 15, 2015, 11:48:20
A może przeholowałeś z lekami na rozrzedzenie krwi? - które przyjmujesz.

Nie nie przeholowałem INR mam idealne.
Cóż za miesiąc jak będę znów badał INR to zobaczę jak wygląda ta sprawa erytrocytów.

No tak Gumpek teraz wszystko rozumiem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 15, 2015, 11:54:30
To niech Cię lekarz skieruje na dodatkowe badania.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Hall9000 November 15, 2015, 12:23:02
To niech Cię lekarz skieruje na dodatkowe badania.

Kiedyś miałem 5 parametrów we krwi złych i w moczu też z 5 a lekarz mówił,ze to norma :-) tak więc teraz gdy we krwi tylko 1 zły był i w moczu 1 zły to raczej nie ma szans na badania :-)
Fakt,ze nie dużo przekroczone ale...powinno dać to coś do myślenia.U mnie wszystko się psuje a potem naprawia samo.Poczekam trochę jak się pogorszy to coś pomyślę.Pozdrówki
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2015, 14:40:32
Przed chwilą rozmawiałem z Jankiem Orubą. Powiedział mi on, że w Niemczech potwierdzono już, iż krętka boreliozy przenoszą komary. Jeśli te badania potwierdzi, jeszcze kilka innych ośrodków badawczych, możemy się zacząć bać. Jeśli rzeczywiście tak jest to biorąc pod uwagę "spryt" krętka i jego umiejętność zwodzenia układu immunologicznego oraz mechanizmu unikania niszczącego go wpływu antybiotyków, być może stoimy w obliczu pandemii.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 15, 2015, 16:21:41
Oj Buguś, niespełniony mesjaszu.

Niby chory, biedny i nieszczęśliwy a jadem i złością to paru zdrowych da się obdzielić i jeszcze zostanie.

Znowu atak na olejki, a przecież Tobie olejki pomagały, już nie pamiętasz?
Skąd ty masz w sobie tyle nienawiści?

Snujesz te swoje bajkowe teorie które nijak się mają do rzeczywistości i jak zwykle kłamiesz w sprawie olejków.

Ja 10 raz napiszę - jestem na 100% weryfikowalny, biorę olejki ponad 5 lat, tyle też lat do tego publicznie się przyznaję i dzięki nim normalnie funkcjonuję. 11 raz napiszę - nie widzę żadnego problemu aby mnie zbadać na USG, tomografie, na czym zechcesz. Można pobrać krew i zbadać alat, apsat, bilirubinę, itd. Grzybów nie mam - to doktor badał, wiem, że dla Ciebie nie autorytet ale dla mnie tak.

Ludzi którzy stosują olejki parę lat też jest sporo, olejków sprzedano już tysiące, wszystkim pomagają i ciągle brak choć 1 wpisu który by mówił, że ktoś zaszkodził sobie na zdrowiu.

Ty szukasz i węszysz wszędzie jeśli jest inaczej to z pewnością masz linki, nie wstydź się, podaj je.

Odnośnie Twoich diagnoz - Ci którzy czytają Twoje wpisy dłużej to wiedzą, że co paręnaście miesięcy zmieniają się. Kiedyś przyczyną Twoich dolegliwości była Candida, później przeszedłeś z grzybów na bakterie i teraz tylko co jakiś czas  zmieniają się ich nazwy. Na początku była chyba klebisiella, potem chyba shigella, później obie razem. Jakoś nie opisałeś zwycięstwa nad nimi - niedopatrzenie?  Teraz jest treponema.
Ciekawe co będzie następne, tutaj wybór masz olbrzymi, mycoplasmy są dobre do Twoich teorii - polecam.

Najciekawsze jest to, że dokładnie to samo słyszą Twoi chorzy których nie potrafisz wyleczyć z boreliozy - winna jest candida z jakimś zestawem wymyślonych bakterii. Bodzio popraw się.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 15, 2015, 17:16:57
http://www.eioba.pl/a/1q75/angina-genetyczne-czyszczenie-dna

Chyba ta autorka jest potłuczona. Brak anginy uważa za zagrożenie dla zdrowia, ale chorowanie na anginę za dowód zdrowia. Poza tym w nasze DNA wklejają się wirusy, a nie bakterie.

Miałam trochę angin w zyciu i skończyłam z nimi, jak podrosłam i zaczęłam się kąpać w zimnej wodzie i intensywniej pływać, czyli głębiej i regularniej oddychać, a jednoczeście przestałam słuchać "tylko się nie przezięb". Ale z drugiej strony rodzice, mimo częstych angin nie zgodzini się na wycięcie mi migdałów, bo twierdzili, że lepsza angina, niż zapalenie płuc.
***

Z tego, co ostatnio zrozumiałam, to i wirusy i bakterie wewnątrzkomórkowe próbują zostawić błonę zaatakowanej komórki w maksymalnie niezmienionym stanie, właśnie po to, aby uniknąć identyfikacji i oznaczenia komórki jako "do odstrzału". Tak samo zresztą potrafią się nieraz zachowywać komórki nowotworowe. Najdziwiniejsze jest to, że to wszystko się rozgrywa na poziomie pojedynczych białek, bez mózgów, komputerów, biotechonlogii i tak dalej. Inteligencja bezmózgowa?

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: kuneg November 15, 2015, 18:08:22
http://www.eioba.pl/a/1q75/angina-genetyczne-czyszczenie-dna
Chyba ta autorka jest potłuczona. Brak anginy uważa za zagrożenie dla zdrowia, ale chorowanie na anginę za dowód zdrowia. Poza tym w nasze DNA wklejają się wirusy, a nie bakterie. (...)
Przejrzałam pobieżnie ten artykuł i też wydaje mi się, że to trochę zbyt fantastyczne.

*******

Historia moich migdałów jest zupełnie inna.

Jako dziecko miałam częste anginy, po kilka razy w roku nawet. Przerost migdałów nastąpił, ale tylko podniebiennych. Trzeci migdał nie sprawiał kłopotów w zasadzie. Potem dołączyły się zapalenia zatok. Antybiotyków wciągnęłam całkiem sporo w swoim życiu. W wieku 19 lat podjęłam decyzję o wycięciu migdałów. Skończyły się anginy, zapalenia zatok i łykanie antybiotyków po kilka razy w roku. Przez kolejne ponad 20 lat miałam może ze 3 razy zapalenie zatok, w tym jedno dość długo się ciągnęło, ale odkąd odkryłam płukanie nosa, to radzę sobie w kilka dni z każdym kolejnym. To chyba niezły wynik przy krzywej przegrodzie nosowej. W ciągu tego czasu zdarzyła mi się angina ropna, bo moje migdały... Odrosły? Nie wiem. Zapalenie płuc miałam ostatnio w wieku 6 lat, a zapalenia oskrzeli też coś koło tego wieku.

Nie ma więc reguły. Dla mnie usunięcie przerośniętych migdałów było zbawieniem, jakby usunięte zostało ognisko zapalne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 15, 2015, 18:37:49
Ale ja nie miałam problemu zatok, a i moje anginy nie były ropne, one tylko były średnio co drugi miesiąc.
Jak kiedyś poszłam do przychodni sportowej, bo potrzebowałam kwit, to tamtejszy laryngolog, jak zajrzał mi do gardła, to zapytał, czy nie mam problemów z przełykaniem. No, nie mam... Stepmpel "zdolny" przybił :-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 15, 2015, 19:02:45
To że bakterie wklejają swoje DNA wykazały badania genetyczne Otziego.
Co do walki układu immunologicznego z infekcjami to sprawa się komplikuje kiedy mamy do czynienia z zakażeniami wymagającymi różnej odpowiedzi czyli i humoralnej i komórkowej np ktoś ma grzyba i bakterię. Układ immunologiczny nie zwalcza jak się sądzi wszystkich infekcji na raz bo chyba nie dałyby temu rady tylko zwalcza je pojedynczo. Czyli po zwalczeniu jednego zagrożenia mamy uczucie jakby pojawiła się nowa choroba. Tak nie jest po postu układ immunologiczny zajmuje się po zwalczeniu jednego patogena następnym. To dlatego kiedy nie moglem chodzić inne dolegliwości nie były widoczne.
Co do linka do hipotezy pani Maria Ulmed to się pośpieszyłem. Teraz przeczytałem to uważniej i to co ta pani napisała muszę sprawdzić bo brzmi trochę fantastycznie. Tym bardziej, że pisane to było w 2008 roku i od tamtego czasu wiele hipotez dotyczących genetyki i działania układu immunologicznego zostało zweryfikowane negatywnie. Ja sam jako dziecko praktycznie co pewien czas miałem ciężkie anginy. A potem jak zacząłem trenować siatkówkę nagle ta skłonność zniknęła. Zacząłem późno bo chyba w 1 klasie szkoły średniej i tak na prawdę to do niczego w siatkówce nie doszedłem. Swoją drogą na drodze stanął też i mój niski wzrost /182/, a pomimo zapału i dość dużego nakładu sił nie byłem w stanie poprawić skoczności do takiego poziomu jak np Jasiukiewicz.
Jak sam stwierdziłem ja nie mam tylko trepenomy ale cały mixt. Co do moich sukcesów czy porażek sprawa się ma tak. Jest kilka osób które od wielu lat nie mają objawów boreliozy jak Darek G. z Sulechowa z którym rozmawiałem wczoraj. Od chyba 4 lat nie ma żadnego objawu boreliozy i czuje się znakomicie. Jest grupa która ma minimalne objawy. Są też ludzie którym z wielu przyczyn nie pomogłem. Są tacy z którymi kontakt się urwał.
Np Marek K. ze Szczecina jemu nie pomogłem, a mimo to mamy bardzo dobry kontakt. Wcierał olejki i ma od doktorze Nemo takie samo zdanie jak ja. Pan Marek ma coś podobnego jak ja. Sebastian B. z Nowego Targu kolega Marka K.. Nie wiem jak się obecnie czuje ale wiem że jego kontakt z olejkami doktora Nemo dobrze się nie skończył.
Jest jeszcze Rita która sama do mnie napisała w sprawie doktora Nemo. To ona ma 19 jego faktur czyli doktor kuracja doktora Nemo wcale nie trwała miesiąc czy dwa jak to on pisze.
Wklejam jej wypowiedzi

To może uściślijmy z czyjej pomocy jest Rita zadowolona:

z pomocy dr.W który wyprowadził mnie z tragicznego stanu,
z pomocy fizjoterapeuty, którego polecił mi ktoś z tego forum,
z Basi przepisu na błotko na odbudowę jelit,
z pomocy gumppka i Reni, którzy dzielą się tutaj swoją wiedzą i doświadczeniem w walce z chorobą i których rady dotyczące ziół, sportu i wspomagania układu immunologicznego z powodzeniem wykorzystuję na co dzień.☺

A w wyżej wspomnianej  korespondencji z Nemo, szczególnie ostatnie tygodnie, wyraźnie widać moje niezadowolenie.

Pozdrawiam
Rita

PS. Czasem mam dostęp do netu, ale nie mam czasu z niego korzystać.
Moje nazwisko szanuję i oddaję je w ręce godne zaufania czyli admina i moderatora tego forum jak również wszystkie "dowody w sprawie" lektura nudna nie będzie.

Wszelkie osądy,obelgi,manipulacje i prowokacje sfrustrowanych handlarzy mam i mieć będę dokładnie tam gdzie mieć powinnam. Jakoś mi szkoda czasu na nie odpowiadać.Ja żyję bardziej w realu i na tym forum zamierzam czytać tylko wartościowe rzeczy o ziołach a nie brudzić sobie ręce odgarnianiem śmieci.
Basia ma rację w tym wątku mogą reklamować, monologować i dywagować ile chcą i co chcą, internet cierpliwy jest a ludzie sami wybierają to co dla nich dobre.

Insynuacje i oszczerstwa sugerowane w pytaniach janka pod adresem doktora W pozostawiam bez komentarza może admin lub moderator się nimi zainteresuje.
Cennik, namiary, co i jak leczy podam w linku tam gdzie Basia poleciła, trochę później.

Gumppek mam nadzieje że podasz namiary na bloga i stronę.
Aquarel
Si Deus pro nobis, quis contra nos? :) :) :)

Jeśli moderator tego forum uzna za stosowne, to na część pytań odpowiem. Na pytania dotyczące dr W nie odpowiem z przyczyn oczywistych.
Moje dane i prawdomownosc w kwestii tego czy używałam olejków Nemo i czy mam potwierdzone choroby odkleszczowe może potwierdzić moderator tego forum.
Nie muszę się spowiadać publicznie, nie mam działalności gospodarczej, nie jestem osobą publiczna,nie udzielam się na żadnym innym forum, bliskie osoby nazywają mnie Rita.
Na żadne inne insynuacje i prowokacje odpowiadać nie będę.
Na tym forum chcę czytać o ziołach i pogłębiać wiedzę w tym zakresie, podobnie jak inni a nie w co drugim wątku ataki na gumppka i obronę olejków.

Amen
Też stosowałam olejki Nemo.Czas  dla mnie stracony.Oslawione reakcje były,trwałej poprawy brak.Moja mama staruszka która  to czesciowo finansowala  po przeczytaniu wczoraj kolejnego postu janka z atakami  na gumppka stwierdziła że gdyby wcześniej widziała ile jadu i nienawiści  kryje się w ich autorze, nigdy by od niego nic nie kupiła.Argumenty ad personam i złośliwości dotyczace wygladu lub choroby,raczej nikomu korzyści ani sympatii innych nie przyniosą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 16, 2015, 08:08:27
Bardzo sporadycznie tu zaglądam ale widzę, że od czasu do czasu robi się tu zadyma ;)

Jako jeden z tych, którzy leczyli  się u p. Bogdana, muszę przyznać, że jestem przykładem osoby niewyleczonej. Jednak daleki jestem od tego by winić za to zielarza. Robił co mógł, poświęcił sporo czasu i wysiłku i gdyby same chęci miały wystarczyć to byłbym już zdrowy. Niestety w przypadku tej choroby większość osób się nie wyleczy nigdy. Tylko czy za to winić osobę prowadzącą leczenie ? Czy Ci, którzy stosowali antybiotyki i się nie wyleczyli mają prawo by obwiniać lekarza ? Oczywiście, że nie. Taka choroba na nas trafiła i już. Mamy pecha. Trzeba się z tym pogodzić, nie obrażać się na życie i różnymi sposobami próbować zmniejszać objawy. Nie poddawać się. Nawet jeśli na końcu trzeba będzie sięgnąć po napalm czyli leczenie ILADS. Jak trzeba to trzeba. Jak znajdę chwilę czasu to do Pana napiszę bo ciągle mi go brakuje. Albo czasu albo sił.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 08:22:12
Co do moich sukcesów czy porażek sprawa się ma tak. Jest kilka osób które od wielu lat nie mają objawów boreliozy jak Darek G. z Sulechowa z którym rozmawiałem wczoraj. Od chyba 4 lat nie ma żadnego objawu boreliozy i czuje się znakomicie. Jest grupa która ma minimalne objawy. Są też ludzie którym z wielu przyczyn nie pomogłem. Są tacy z którymi kontakt się urwał.
Np Marek K. ze Szczecina jemu nie pomogłem, a mimo to mamy bardzo dobry kontakt.
Może odniosę się do sukcesów i porażek nie koniecznie Bagdana, ale i innych zielarzy próbujących pomóc. Chorzy na bb, to wyjątkowo skomplikowana grupa pacjentów. Oprócz tego, że mają mnóstwo dolegliwości (stawy, oczy, uszy, zęby, serce, ciśnienie, żołądek, trzustka, pęcherz, mięśnie, skóra, straszne bóle głowy, itd, itp) mają problemy z psychiką, bakterie wywołują depresję. Branie ziół jest dość skomplikowane, uciążliwe. Czasami nie bałam 2-3 dni ziół, bo nie byłam w stanie ich uszykować, nie miałam siły ich wypić, bo miałam wszystkiego dosyć, bo miałam tylko ochotę tylko leżeć i patrzeć przed siebie. Chory, który bierze zioła przez 3-4 miesiące i nie ma poprawy, a wręcz są pogorszenia (herxy), rzuca kurację. Czasami pierwsze oznaki zdrowienia przychodzą po pół roku. Na wyzdrowienie trzeba poczekać minimum rok, półtora. Dopiero po takim czasie można powiedzieć, że się nie udało pomóc. Nie wierzę, że są takie osoby. Może coś w nich jeszcze ,,siedzi", ale poprawa musi być ogromna. Są jakieś inne patogeny, których nie wiadomo jak się pozbyć.

Co do janka i gumppka? - Panowie szkodzicie sobie nawzajem. Niech gumppek robi swoje i janek swoje, a chorzy niech sami poszukują własnej drogi. Każdy już zna poglądy jednego i drugiego.

Basiu chyba musisz porządnie sprzątać i nie dopuszczać do wpisów jednego kolegi na drugiego. Wtedy zaczną pisać merytorycznie. Z ich wiedzy wiele skorzystamy, bo to mądre chłopaki. Kto wie może na jakimś kursie wypiją wspólnie naleweczkę na zgodę i dla zdrowotności nas wszystkich ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 08:44:55
Tomek, wprowadź ruch na świeżym powietrzu - przynajmniej pół godz. dziennie. Wróć do ziół, myślę, że już sam potrafisz robić nalewki, itp. Spróbuj z dietami, bb wywołuje wiele nietolerancji pokarmowych i to one mogą robić dużo złego. Rzuć gluten, da się, ja bez niego czuję się nieporównywalnie lepiej. Przynajmniej na 2-3 miesiące odstaw wszystkie przetwory mleczne. Obserwuj co Ci szkodzi i odstawiaj pokarmy, których nie tolerujesz. Po jakimś czasie myślę, że będziesz mógł do nich wracać. ILADS to chyba nie najlepszy pomysł.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 16, 2015, 08:56:54
Widzi pan panie Tomku najlepszym przykładem na to, jak trudno jest wyleczyć skomplikowane choroby infekcyjne jestem ja sam. I tu nie chodzi o to że czegoś nie mam. Jeśli nie mam ale to głównie wina choroby. Tak jak tu gdzieś już napisałem. W przypadku wielu patogenów organizm nie walczy z wszystkimi ale wybiera jeden z nich. I tego jest coraz mniej. Ale pozostałe mają lepsze pole do rozwoju no i pojawia się nisza po patogenie z którym właśnie zajmuje się układ immunologiczny. Ideałem byłoby aby to miejsce zajęły mikroorganizmy dla nas korzystne. Niestety życie jest okrutne. Rzadko tak bywa i wtedy szybko następuje poprawa. Zazwyczaj puste miejsce po patogenie z którym na daną chwilę walczy układ immunologiczny zajmuje najsilniejszy. Zazwyczaj jest to grzybica bo ona jest najsilniejsza i najtrudniejsza do zwalczenia. I mamy więc tak że przez moment wydaje się nam słusznie że opanowaliśmy już grzybicę a tu z niewiadomego powodu ona wraca pomimo że przez cały czas bierzemy jakieś preparaty. Najgorszy przypadek jest wtedy kiedy mamy do czynienia z patogenami wymagającymi innej reakcji układu immunologicznego czyli odpowiedzi komórkowej i humoralnej. One się wykluczają. Jak działa jedna to drugiej nie ma. I inercja układu immunologicznego. Zmiana kierunku odpowiedzi to nie jest jak włączenie lub wyłączenie światła pstryczkiem. By kierunek był zmieniony następuje hamowanie jednej z odpowiedzi, a dopiero potem włączenie drugiej. Patogeny doskonale wykorzystują ten fakt. Szczególnie te tzw.fakultatywnie wewnątrzkomórkowe jak np. bartonella. To tak jakby wyczuwały zmianę kierunku odpowiedzi i szybciutko podejmują działanie. Nakierujemy układ immunologiczny na odpowiedź komórkową to bartonella opuszcza komórki i staje się patogenem do walki z którym potrzebna jest odpowiedź humoralna która właśnie została wygaszona. Komórki dendrytyczne namierzą ją i zaprezentują jej antygeny limfocytom a o ona myk znowu zasiedla wnętrze np erytrocytów.
Ideałem było by gdybyśmy wiedzieli z czym teraz walczy układ immunologiczny i znali zioła które silnie działają na inne patogeny. Niestety to niemożliwe. I układ immunologiczny się miota. No i my sami się miotamy bo było już bardzo dobrze a u nagle pogorszenie.
U mnie to przejawia się to mniej więcej tak. Jak noga bolała to nie było problemów z brzuchem. Była chęć działania. Teraz jak noga nie boli to boli brzuch i z podjęciem byle działania jest olbrzymi problem.
Jakie jest więc wyjście
1. Stymulować układ immunologiczny krótka max 3 dni i dokonywać zmiany. To nie patogen musi decydować o zmianie kierunku odpowiedzi lecz musi nim być zaskoczony.
3. Stosować co najmniej 2-3 zestawy ziół.
Ale niech pan zobaczy na koszty bo wszystkiego musi być dwa bo są dwie odpowiedzi.
Ja teraz robię tak że preparaty typu octy i nalewki nie są nakierunkowane na żadną z odpowiedzi /tak się w każdym razie staram zrobić choć to praktycznie prawie niemożliwe bowiem nie ma na razie parametru siły działania danego zioła na dany kierunek czy cytokinę. Ale stosując mieszankę ziół które działają w przeciwnych kierunkach uzyskujemy preparat słabo stymulujący kierunek odpowiedzi. Osłabia to stymulacje ale inaczej się nie da.  I dwa stymulanty. Ten sam problem jest z saponinami bo one też działają jedne w jednym kierunku drugie w drugim. Do tego preparaty na biofilm prepraty przeciwzapalne.
Ideałem jest sytuacja pacjent w szpitalu. Lekarz fitoterapeuta dysponujący pełną gamą środków. Rano pomiar cytokin i ocena kierunku działania układu immunologicznego. Po uzyskaniu wyniku zmiana kierunku. Następnego dnia ponownie i tak w koło. Tylko ile by to kosztowało ?? Trzeba by dokonywać badań 2-3 cytokin przesądzajacych o kierunku polaryzacji czyli min 500 zł razy 30 i już mamy 15 000 za same pomiary kierunku działania układu immunologicznego. A gdzie pozostałe koszty.
I niestety pozostaje nam działanie po omacku i liczenie na łut szczęścia.
Niech mi pan wierzy. Napisałem to w dobrej wierze. Przekazałem coś co w zasadzie jest bezcenne. A w zamian za to zaraz zostanę zaatakowany i ośmieszony.
Jest kategoria ludzi którym nic się nie wytłumaczy. Oni tego nie pojmą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 16, 2015, 09:18:13
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest połączenie kuracji ziołami z antybiotykami. Wtedy stosowane dawki mogą być kilka razy mniejsze. Antybiotyki mają opisane spektrum działania więc można działać punktowo. Zioła niestety nie działają punktowo. Nie widziałem badań które by mówiły np na bartonellę najsilniej działa zioło takie czy takie, na chlamdię takie i takie. Bez tego to walka po omacku. Gdyby lekarze umieli stymulować układ immunologiczny i zapobiegać nadmiernym skutkom negatywnym dla flory bakteryjnej, umieli lub chcieli stosować preparaty pobudzające lub hamujące działanie takiej czy innej cytokiny to, najlepszy zielarz nie byłby wtedy w stanie dorównać przeciętnemu, a nawet mocno przeciętnemu lekarzowi.
Duża grupa lekarzy dysponuje tak rozległą wiedzą, że nawet najlepszy zielarz jest przy nich laikiem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 16, 2015, 09:29:00
Bardzo dobrym rozwiązaniem jest połączenie kuracji ziołami z antybiotykami.

Bardzo ciekawy pomysł tylko trudny do wykonania. Zielarz nie przepisze antybiotyku a lekarz z reguły jest negatywnie nastawiony do środków naturalnych lub nawet jeśli w nie wierzy, to się na nich nie zna. A takie leczenie musiałaby prowadzić jedna osoba. Antybiotyki nie są przecież złe, jeśli tylko są stosowane z rozsądkiem. Tylko największym problemem jest dotarcie do wszystkich bakterii. Mozna stosować dawki nawet 100X większe niż zalecane ale po co skoro bakterie tworzą cysty lub inne środki ochrony albo są w miejscach trudno dostępnych ?

Reniu: Zioła cały czas stosuję bo nic innego mi na razie nie zostało a za pozostałe pomysły dziekuję. Antybiotyki zostawiam na sam koniec jak już nie będe miał innego wyjścia (nie będe mógł normalnie funkcjonować). Na razie się ich boję bo lekarze albo to bagatelizują (IDSA) albo stosują broń atomową (ILADS). Nie ma lekarzy środka.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 09:45:13
 Sama wiem, że u mnie nastąpił przełom po roku Buhnera i 5 -ciu m-cach polskich ziół (17 m-cy ziół). Któregoś dnia obudziłam się jakby nowo narodzona. Następnego dnia znowu dobrze. Trzeciego dna wpadłam w popłoch, chyba psychika mi siada, przecież to niemożliwe... A jednak możliwe i to już 19-sty miesiąc. Co ciekawe, przed wyzdrowieniem dostałam wyjątkowo paskudne zapalenie gardła, lekarz przepisał mi jakiś antybiotyk typowy na ta chorobę plus Nystatynę. I właśnie po 5 dniach antybiotyków, obudziłam się bez choroby gardła, ale i bez bb. Może antybiotyk w organizmie wzmocnionym długą ziołoterapią zadziałał cuda?
Nie wiem Tomek jakie masz objawy, ja miałam wyjątkowo podłe. Myślę, że Nordic Walking też miała duży wpływ na to, że wygrałam z bb. Trzeba wprowadzić korektę do swojego życia.
Dr Wentz (zajmuje się Hashimoto) napisała, że antybiotyki wywołują nietolerancję mleka. Skoro brałaś antybiotyki, to warto zrezygnować z mleka, serów, śmietany.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 10:00:22
Przypomniała mi się Bzyka z Forum Borelioza. Około półtora roku brała zioła Buhnera. Była weganką, zrobiła testy na nietolerancje pokarmowe - sporo jej tego wyszło, nie wiem co w ogóle jadła, ale trzymała się diety i jeździła na rolkach. Czyli zioła, suplementy, ruch, dieta. Kiedyś pisała, że od półtora roku po zakończeniu leczenia jest dobrze, jeździ na rolkach, ma się świetnie...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 16, 2015, 10:17:25
Co ciekawe, przed wyzdrowieniem dostałam wyjątkowo paskudne zapalenie gardła, lekarz przepisał mi jakiś antybiotyk typowy na ta chorobę plus Nystatynę. I właśnie po 5 dniach antybiotyków, obudziłam się bez choroby gardła, ale i bez bb. Może antybiotyk w organizmie wzmocnionym długą ziołoterapią zadziałał cuda?

No i właśnie wydaje nam się, że w 2 takich samych przypadkach 1 osoba zdrowieje a druga nie. Tylko, że nigdy nie ma 2 takich samych przypadków. W Twoim przypadku to właśnie antybiotyk dobił bakterie, był postawieniem kropki nad "i". Ktoś inny tego nie zastosował i dalej choruje. Choć nie oznacza to, że u niego taki sam antybiotyk by pomógł.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek November 16, 2015, 10:21:02
Ruch i wysiłek jest najlepszym immunostymulatorem. I na dodatek wzmacnia ten kierunek który teraz dominuje. Nic nie zastąpi go. Jak sądzę nie tyle zioła pomogły co aktywny tryb życia.
zrobiła testy na nietolerancje pokarmowe - sporo jej tego wyszło, nie wiem co w ogóle jadła
to znaczy że coś ma. Dziś się czuje dobrze ale to nic nie oznacza. 20 lat temu ja też czułem się dobrze a wtedy to cuś już we mnie było /np miałem okresowe problemy z sercem/. Dziś ich nie mam ale pojawiły się za to inne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 10:36:29
Każdy dzień bez objawów bb jest jak dar od Boga. Za te 19 miesięcy bardzo Ci dziękuję, bez Ciebie nie poradziłabym sobie.

Wracając do Bzyki, wiemy, że na ziołach Buhnera wysiadają jelita, nie wiem czy ktoś oprócz niej ma taki spektakularny sukces (obawiam się, że nie). Myślę, że jej się udało, bo dbała o to co je. Ponoć jedzenie też leczy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 10:50:55
Pozwolę sobie wkleić przykładową kurację Bzyki - bo są ludzie, którzy myślę, że wyleczą się kilkoma ziółkami:
Rano,
4 tabletki Reseveratrol
4 tabletki Andrographis
4 tabletki Cat's Claw
4 tabletki Sarsapatilla
1 tabletka Optima
2 tabletki Essentiale Forte
2 tabletki Urosept
1 tabletka Advanced Inflammation Control (300 mg Stephania tetrandra extract)
1 x Puritans Pride WAPŃ (1000 mg), + MAGNEZ (500 mg), + WITAMINA D (400 IU)
1 x NOW FOODS omega 3x6x9 1200 mg
1 x NOW FOODS Special Two
1 x otrex 600 (diosaminum)
1 x witaminy Prevital Clasic
1 x Acetyl L-carnitine 1000 mg

Południe:
4 tabletki Reseveratrol
4 tabletki Andrographis
4 tabletki Cat's Claw
4 tabletki Sarsapatilla
2 tabletki Essentiale Forte
2 tabletki Urosept
1 x Puritans Pride WAPŃ (1000 mg), + MAGNEZ (500 mg), + WITAMINA D (400 IU)
1 x Puritans Pride witamina C 1000 mg
1 x Puritans Pride Citrus Bioflavonoids 1000 mg
1 x NOW FOODS omega 3x6x9 120 mg
1 tabletka Advanced Inflammation Control (300 mg Stephania tetrandra extract)
1 x Otrex 600 (diosaminum)
1 x Kaladyum 600 mg
1 x Puritans Pride Cynk 50 mg
1 x Puritans Pride Miedź 2 mg (trzeba brać przy cynku w proporcjach 1:10)

Wieczór:
4 tabletki Reseveratrol
4 tabletki Andrographis
4 tabletki Cat's Claw
4 tabletki Sarsapatilla
2 tabletki Essentiale Forte
2 tabletki Urosept
1 tabletka Advanced Inflammation Control (300 mg Stephania tetrandra extract)
1 x Puritans Pride WAPŃ (1000 mg), + MAGNEZ (500 mg), + WITAMINA D (400 IU)
1 x Puritans Pride witamina C 1000 mg
1 x Puritans Pride Citrus Bioflavonoids 1000 mg
1 x NOW FOODS omega 3x6x9 120 mg
1 x Otrex 600 (diosaminum)
1 x Acetyl L-carnitine 1000 mg
Zestaw ten chora ciągle wzbogacała. Robiła dużo badań. Do tego jak pisałam drakońska dieta i ruch.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 16, 2015, 14:06:43
MAM ROZPISKE - kuracje właściwą rozpocznę za tydzień - obawiam sie Herxów a mam jeszcze pare rzeczy do załatwienia.Jestem dobrej nadzieji - konsekwencja,upór i determinacja... NIE MA ODWROTU - dziekuje Wam za pomoc i wsparcie - martwia mnie te komary - chociaż czytałam że i muszki tyz... bomba biologiczna? pozdr.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum November 16, 2015, 14:22:03
ale dieta wegańska wcale nie jest drakońska. nie ma jednak reguły, tak jak pisał tomek, bo ja na wegańskiej jestem od 5 lat, bez glutenu, bez żadnych przetworzonych rzeczy, cukru, od czasu do czasu ze zwierzęcych produktów jajka, na Buhnerze przez 2-3 lata (dokładnie nie pamiętam) miałam bardzo podobny zestaw i dawki, a nawet rozszerzyłam go o koinfekcje. niestety, nieustający to był herx, na antybiotykach czułam się lepiej, muszę przyznać, za to po odstawieniu - lepiej nie pisać. przez rok dochodziłam do siebie... na dzień dzisiejszy najbardziej przeszkadzają mi objawy sercowe, drugie w kolejce są neurologiczne, ale już nie tak bardzo jak kiedyś i hormonalne. minęły całkiem bóle stawów i inne. ale z atakami serca nie umiem sobie radzić, a one nasilają się bardzo po wznawianiu ziół przeciwbakteryjnych... głóg nie pomaga, arjuna też, serdecznik przestaje pomagać, proszę, doradźcie, gumppku, co Tobie pomaga na serce?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 14:39:09
Napisałam drakońska, bo oprócz diety wege, była eliminacja różnych pokarmów. Nie pamiętam dokładnie, bo to był bardzo długi wątek. Też przyjmowałam podobny zestaw do Bzyki, ale nie stosowałam diety. O koinfekce też rozszerzałam, kombinowałam jak każdy.
U mnie problemy z sercem jakoś same odeszły, ale kilka miesięcy paskudnie się zachowywało.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum November 16, 2015, 15:03:13
mnie serce 'atakuje' znienacka.. mogę mieć lepszy dzień, samopoczucie, energię, a nagle zwijam się z bólu na podłodze i przez pół godziny albo więcej nie jestem w stanie wstać ani wziąć głębszy oddech. najgorzej kiedy przydarza mi się to poza domem, w drodze. mam przy sobie zawsze tabletki z serdecznikiem i krople uspokajające, ale coraz mniej pomagają i najbardziej przerażona jestem tym, że próbując przyjmować znów zioła miewam takie ataki kilka razy na dzień albo ból jest słabszy ale stały. najgorzej jest po artemisininie, andrographisie czy piołunie/ wrotyczu/ czarnym orzechu, a nawet goździkach.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 16, 2015, 15:30:56
Rozumiem, że PARANOIDALNIE pilnujesz probiotyków?

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum November 16, 2015, 16:34:10
lechu, na Buhnerze bóle miałam bardzo sporadyczne mimo dawek maksymalnych, takie jak i przed leczeniem, teraz je wprowadzałam żeby oczyścić serce z bakterii, ale widać nie tędy droga. nie da się w ten sposób, a w jaki, nie mam pojęcia.

nie wiem czy to do mnie pytanie było Basiu, probiotyk nadal łykam na noc, weszło mi w nawyk. teraz piję tylko mieszankę którą mi poleciłaś na hormony, fajnie mnie oczyszcza. w niej też jest bylica i pewnie kilka z tych ziół też może mieć właściwości anty-, ale bóle się po niej nie nasilają, były takie już przed jej wprowadzeniem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 16, 2015, 17:02:40
A jednak jestem zaniepokojona - oczyścić serce ....mozecie rozwinąć nieco temat... proszę...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 16, 2015, 17:19:10
nie wiem czy to do mnie pytanie było Basiu, probiotyk nadal łykam na noc, weszło mi w nawyk.

Może być mało. Zioła -bójcze najpierw wytłuką florę bakteryjną i stąd może masz problemy neurologiczne.
Spróbuj zwiększyć dawkę. Możesz taką samą jedną kapsułkę czy tabletkę rozpaćkać w ciepłym kwaśnym mleku lub namoczonej cykorii i pojadaj to między posiłkami im częściej tym lepiej, byle utrzymac odstęp przynajmniej godzinę od posiłków i ziół -bójczych. Bakterie, jeśli są żywe, to w ciepełku się rozmnożą. Można pojemnik mieć w kieszeni.
I po kilku dniach zasuplementuj mocno witaminę B.

Bylica pospolita akurat jest najłagodniejsza dla bakterii, więc ona spada z listy podejrzanych, ale normalne zioła przeciw boreliozie mogą Tobie wysterylizować jelita.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 16, 2015, 17:28:56
lechu, na Buhnerze bóle miałam bardzo sporadyczne mimo dawek maksymalnych, takie jak i przed leczeniem, teraz je wprowadzałam żeby oczyścić serce z bakterii, ale widać nie tędy droga. nie da się w ten sposób, a w jaki, nie mam pojęcia.

A ja na Buhnerze miałam jazdy sercowe, czyli nie ma reguły. Krętki się w nim namnożą i są sensacje. Jakoś mi się uspokoiło. Buhner pisał, że rdest pomaga na serce, może mi pomógł, kto to wie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum November 16, 2015, 17:33:07
no tak, bardzo istotna kwestia. dziękuję za przypomnienie :)

alcia, daj spokój, nie stresuj się tym jeśli nie masz ku temu podstaw :) czyt. objawów. niczego nie musisz oczyszczać, to był mój taki skrót myślowy.

Renia, no właśnie, ale czy boli dlatego, że się namnożyły, obumarły czy jeszcze coś innego :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 November 16, 2015, 19:22:12
Renia, no właśnie, ale czy boli dlatego, że się namnożyły, obumarły czy jeszcze coś innego :)

No i dotknąłeś kolejnego problemu w leczeniu choroby z lyme. Nikt nie wie jak odróżnić postęp choroby od herxa. Możemy się tylko domyślać. Czasami jest też mylące połączenie pogorszenia z jakimś ziołem. Bez brania czegokolwiek osoby z boreliozą też mają lepsze i gorsze dni. Jeśli zaś przy okazji biorą np. zioła to mogą mylnie połączyć pogorszenie z ziołem. Najlepiej wtedy kilkukrotnie brać i odstawiać i obserwować. Niestety to i tak bardzo trudne i złożone.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla December 12, 2015, 17:09:14
No ale herx chyba nie trwa dłużej jak dwa dni   :-\
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 13, 2015, 17:04:53
Zakładam, że piszesz o herxie.

Ja jeszcze nie słyszałem ani nie czytałem aby herx trwał krócej niż 2 dni.
Przecież jak coś bierzesz - zupełnie dowolnie co to raczej nie wybijesz bakteriii w 2 dni i w związku z tym nie będziesz miała tylko 2 dni złego samopoczucia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla December 13, 2015, 17:42:34
Tak, herx - już poprawiłam  :)
No może i masz racje, mnie akurat przetelepało równo 2 dni/dwie doby ... do końca życia nie zapomnę, ale potem, dzięki Bogu, było tylko lepiej  :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 13, 2015, 18:14:23
To tylko się cieszyć, jak Cię potrzepało tylko 2 doby to znaczy, żę infekcja nie była nasilona.

Mnie nawet nie trzymało nigdy 2 dni, tylko po parę godzin jak zmieniałem środki antybakteryjne.

Ci co są porządnie zainfekowani to herxują miesiącami i akurat nie ma większego znaczenia po czym.
Ale również są ludzie którzy od razu czują sie tylko lepiej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ewula K December 22, 2015, 22:16:21
Chyba tego tekstu na forum jeszcze nie mamy:
http://www.borelioza.org/materialy_lyme/n-tlumaczenie.pdf
w tekście znajdziemy zdanie:
"Dr Tang dodaje również inne możliwości zakażenia: „Przekazanie bakterii może także nastąpić
podczas transfuzji krwi, a także poprzez ugryzienie moskitów i innych owadów.” Dr Cowden
twierdzi, że niepasteryzowane mleko kozie lub krowie również może doprowadzić do infekcji Bb."

Mam podręcznik medycyny ekologicznej, w nim również ostrzega się przed surowym mlekiem.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 23, 2015, 09:16:49
Same ogólniki i rzeczy znane od lat.

Stanowisko oficjalnej medycyny i tak jest inne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 23, 2015, 10:20:23

"Dr Tang dodaje również inne możliwości zakażenia: „Przekazanie bakterii może także nastąpić
podczas transfuzji krwi, a także poprzez ugryzienie moskitów i innych owadów


Wiadomo, że przez transfuzję krwi można chwycić wiele chorób. Przy pobieraniu krwi dawcę się bada, na miejscu robią podstawowe testy i od razu odrzuca się anemików, nosicieli HIV, żółtaczki itp. Człowiek z czynną boreliozą zwykle jest osłabiony i krwi nie może oddać. Jeśli człowiek z boreliozą jest zdrowy, to znaczy, że we krwi są wystarczająco aktywne przeciwciała, które trzymają borelki za mordy, czyli może transfuzja takiej krwi mogłaby być wręcz elementem leczniczym, chociaż to pewnie byłoby pobożne życzenie. Pewnie to jest tak, jak z grypą: szczepionka działa na dokładnie tą odmianę wirusa, dla której została zrobiona, a znając zmienność bakterii boreliozy, pewnie sytuacja jest podobna: przeciwciała organizmu trzymają za mordę swoich wrogów, ale po przesiedleniu do innego organizmu, nie wiadomo, czy by wypełniały swoją funkcję z innym wariantem.


”Dr Cowden twierdzi, że niepasteryzowane mleko kozie lub krowie również może doprowadzić do infekcji Bb."

Mam podręcznik medycyny ekologicznej, w nim również ostrzega się przed surowym mlekiem.

Jak dla mnie, to jest to kolejny etap antymlecznej histerii, mającej na celu przepuszczenie całego dostępnego na rynku mleka przez sterylizatory, a przy okazji pozbawienia drobnych rolników niezależności, a zainteresowanych klientów możliwości zakupu.
Jeszcze tylko brakuje w trosce o dobro narodu wprowadzenia oficjalnego zakazu z karnymi paragrafami za sprzedaż mleka prosto od krowy. W wielu krajach tak już jest, na przykład w Niemczech i w Norwegii.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia December 23, 2015, 10:55:59
Co do mleka, to myślę, że bakterie bb mogą w nim być, ale mam nadzieję, że kwasy żołądkowe sobie z nimi radzą. Podobnie jak ze śliną zakażonych osób - skoro klaszcz wypluwa w miejsce wkłucia zakażoną ślinę, to i zakażone osoby mogą mieć bakterie bb w ślinie (tak mi się wydaje), więc każdy pocałunek, picie np. oranżady z jednej butelki, itp. byłoby dla zdrowych wielkim niebezpieczeństwem.
Obawiam się, że sex z osobą zakażoną bb może być sporym zagrożeniem (krętek bb to ,,kuzyn" kiły).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: zulu December 23, 2015, 12:21:52
Dołóżmy jeszcze to co prócz borelii kleszcz daje w pakiecie, np. chlamydioza do nie dawna była kwalifikowana jako choroba W.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka January 17, 2016, 20:16:41
Witam, napiszę co u mnie i u mojej boreliozy. Jestem 17 miesiac na polskich ziołach (po roku Buhnera i 9 miesiacach ILADS) i mam się lepiej.

W skrócie: po skonczonej antybiotykoterapii w czerwcu 2014 bylam non stop przeziebiona, zmeczona, mialam przesuniecia w morfologii, zaczerwienione oczy, bole stawow i kosci, bole pecherza, bole brzucha, miesni. Bol po prawej stronie w klatce piersiowej, drżenia organizmu przy siadaniu, zaburzenia koncentracji i pamieci, drżenia obrazu.

Przyjmowalam mnostwo polskich ziółw różnych formach od Arte i od Gumppka, maksymalnie przeszłam na zdrowy tryb życia  i dolegliwości powoli się zmniejszały lub malały.  Po roku od przyjmowania ziół pozostały: drżenia organizmu, wzroku i ból w klatce piersiowej. 

Te ostatnie ustają gdy przyjmuję malarone i wracają, gdy go odstawiam. Czyli w jakiś sposób odpowiada za nie babesia, która nie wyszła mi w badaniach krwi, ale w badaniu rezonansem tak.
Klebsiellę pneumoniae, którą miałam w moczu udało się wybić antybiotykami.

Poza babesią i boreliozą mam zdiagnozowaną bartonellę i grzybicę. Łykam więc masę probiotyków, kiszonek, wit c, prebiotyki (na co miały wpływ apele Basi) i widzę, że poprawia to moją odporność. Zauważyłam np, że jeśli rano wypiłam kefir z probiotykiem, to w ciągu dnia nie bolał mnie pęcherz, a jeśli nie, to bóle pęcherza wracały.
Mam jeszcze jersinię i lekarz chce leczyc ja dwoma antybiotykami, wiec mam dylemat, bo za dużo zjadłam antybiotyków, ale jersinia to zapalenie jelit.

Ogólnie jednak czuję się duuużo lepiej niż przed ziołoterapią, mogę normalnie funkcjonować, wiem, że jeszcze długa droga przede mną, bo moja borelioza jest późna  i już rozsiana, do tego koinfekcje robią swoje, odporność mogłaby być lepsza, nie mniej jednak czuję się coraz zdrowsza.
Ps. Post ma za zadanie podnieść na duchu tych, którzy walczą. :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 18, 2016, 10:28:16
Super.
Ja się nie badam na koinfekcje - kto mniej wiem ten lepiej śpi ;).
Nie raz zachęcałam Was do aktywności fizycznej i radzę to nadal.
W badaniach wyszła mi insulinooporność. I zaczęło się... - czytanie, poszukiwanie diet, metod, itd, itp. Przy tej chorobie nie zalecają ruchu, moje kije do NW, stanęły w koncie, coraz mniej były używane.
BŁĄD. Pogorszenie pamięci, częste rozbicie, zmęczenie.
CO JEST GRANE? - przecież było dobrze.
Przypomniało mi się, ze kiedyś ukończyłam kurs kinezjologii edukacyjnej Dennisona. Co jest ważne w tej metodzie? - (tak w skrócie) ruch naprzemienny, np. lewym łokciem dotknij prawego kolana. Czym jest NW? - naprzemiennym ruchem (lewa ręka, prawa noga). Ruchy naprzemienne pobudzają mózg do lepszego funkcjonowania w różnych wymiarach. Mózg po wieloletniej neuroboreliozie jest mocno uszkodzony. Należy stale go stale pobudzać, aby móc normalnie funkcjonować. Wychodzi na to, że nie każda aktywność fizyczna da równie dobre rezultaty.
Na pewno NW dla pobudzenia pracy mózgu jest bardziej wskazany niż jazda na rowerze, bieganie...


: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia January 18, 2016, 13:40:19
Metoda Domana rehabilitacji dzieci z porażeniem mózgowym też w sumie do tego się sprowadza: ruchy naprzemienne, wiele godzin dziennie.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 18, 2016, 14:12:46
Nawet mówi się, że dzieci, które nie raczkują zazwyczaj gorzej uczą się, częściej są dyslektykami, częściej mają problemy z lateralizacją. Pamiętam jak pani na kursie mówiła, że dzieciom uczącym się chodzić, należy wyrzucić chodziki, mają najdłużej raczkować (ruchy przeciwstawne). Ponoć należy dopatrywać się w ludach dziko żyjących dużo lepszego poczucia rytmu, właśnie dzięki dużej ilości ruchów przeciwstawnych, np. podczas wspinania się po drzewach (o tym też mówiono na kursie). Ja  zaobserwowałam, że nasze dzieci coraz mniej śpiewają. Kiedyś dzieciaki przedszkolne i ze szkoły podst. ciągle śpiewały, teraz raczej nie potrafią. Pamiętam gdy razem z koleżankami śpiewałyśmy na przerwach, na wycieczkach, koloniach - ciągle był śpiew...Myślałam, że ma to związek z tym, że w klasach młodszych zrezygnowano z podziału na przedmioty i panie z nauczania początkowego może wolą prowadzić polski lub matmę niż muzykę. Ale to chyba brak ruchu u dzieci wpływa na ich niską muzykalność?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jolkaj January 18, 2016, 16:43:28
Moje dziecko często sobie nuci. Nie ma to nic wspólnego z powszechnie rozumianym i ocenianym poczuciem rytmu..ale ewidentnie, młodemu ten szczegół nie przeszkadza :)

Dzisiaj słuchałam o treningach umysłu, (pewnie jednej z technik ) mnemotechnice. http://www.mnemotechnika.com/ i o tym, że jakimikolwiek typami (wzrokowcy, słuchowcy, kinetycy? czy jakoś tak) byśmy nie byli to i tak możemy wykorzystać tą mniej dla nad wygodną część mózgu. Właśnie poprzez ruch naprzemienny. Wiadomo, że jak ktoś jest wzrokowcem to jest mu wygodniej jak tekst zobaczy i wnet szybko umie się z nim zmierzyć. Trudniej ale i koniecznie, trzeba pracować na obie półkule.
Moje dziecko dzieciństwo spędziło na podłodze. Rozścielałam grubo koce, kołdry i tak się turlał jak sobie chciał. Chodzika nie miał.
Znam dziecko, które rodzice zmuszali do jedynej i właściwej "praworęczności" Do tej pory jak coś łapie czy reaguje impulsywnie to wykorzystuje lewą dłoń. Do pisania już idzie prawa, ta wyuczona. Dzieciak jest mocno nadpobudliwy, chwiejny emocjonalnie.
Drugie dziecko przechodziło testy sportowe. Wyszło na nich, że działa sprawniej -jako piłkarz - na lewą nogę ale rodzice zmotywowali syna do praworęczności. Dziecko ma 12 lat i jest naprawdę dobrym uczniem.
Jakby dwie osoby, które mogę napisać, że znam. Wnioski jakieś można z tego wyciągnać.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Iskierka January 18, 2016, 20:16:27
Renia,

trzymam za Ciebie kciuki! Tak poprawiłaś swój stan zdrowia, masz już niemałą wiedzę, na pewno sobie poradzisz.

Powodzenia!

(Za mnie też kciuki poproszę -choćby w myślach :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: marcowa January 18, 2016, 20:26:39
Mam pytanie, do tych ktorzy robia probiotyk z mlekiem z bbutelki.
Ponoc w takim mleku zostaja wszystkie bakterie jakie ma dajaca je krowa, co o tym myslicie? Czy picie takiego mleka jest bezpieczne?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia January 18, 2016, 22:37:52
Mam pytanie, do tych ktorzy robia probiotyk z mlekiem z bbutelki.
Ponoc w takim mleku zostaja wszystkie bakterie jakie ma dajaca je krowa, co o tym myslicie? Czy picie takiego mleka jest bezpieczne?

Bakterie od zdrowej krowy są dla nas bezpieczniejsze, niż bakterie fabryczne czy brak bakterii.
Mleko zakażone się nie zsiądzie porządnie, będzie capić i można je spokojnie wylać pod krzaczek, to jeszcze je krzaczek wykorzysta.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek January 18, 2016, 22:45:31
Reniu.
Mam pytanie w związku z pogorszeniem.
Stosowałaś GSE?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 18, 2016, 23:17:01

Stosowałaś GSE?
Co to jest? - chyba nie skoro nie wiem.
Nie pogorszyło mi się, tylko poczułam, że zmniejszenie aktywności fizycznej  - wywołuje gorsze funkcjonowanie umysłowe. I to nie we wszystkich zakresach, np. wezmę podręcznik do matematyki (gimnazjum) i bez problemów będę rozwiązywać zadania, a jednocześnie na parkingu potrafię otwierać nie mój samochód - wystarczy, że ma taki sam kolor. Czasami wydaje mi się, że jestem jakby bez przeszłości, tak wiele zapomniałam z własnego życia. Mam wrażenie, że mój mózg ciągle potrzebuje naprawiania - niczym stary rozklekotany samochód...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek January 19, 2016, 01:39:04
Czasami wydaje mi się, że jestem jakby bez przeszłości, tak wiele zapomniałam z własnego życia. Mam wrażenie, że mój mózg ciągle potrzebuje naprawiania - niczym stary rozklekotany samochód...
No tak ale ty coś w tym kierunku robiłaś. Są tacy którzy dzięki swej niebywałej mądrości wystrzelili swój mózg w kosmos. Widzisz pawelz tłumaczył rolę stanu zapalnego w boreliozie ale by to zrozumieć trzeba mieć jeszcze choć trochę komórek odpowiadających za proces myślenia.
W przypadku braku immunoglobulin IgE aktywowane są w większych ilościach komórki żerne, które są bardzo skuteczne w procesie fagocytozy i prezentowania antygenu na zewnętrznej warstwie, jednak w obrębie mózgu nie są wskazane w dużych ilościach z uwagi na to że są zbyt dużych rozmiarów i mogą niszczyć włośniczki , połączenia komórek nerwowych w mózgu, czyli tzw. synapsy, a nawet mieliny neurytów.
Czyli jeżeli ktoś nie zna się i zaczyna kombinować może w błyskawiczny sposób zniszczyć sobie mózg. Wystarczy zapędzić tam krętka /o co nie jest wcale tak trudno bo to pierwsze miejsce w jakie ucieka/ i jest problem. Zresztą wiesz jak poszatkowany mózg miała córka Anki.  Są grzyby które regenerują komórki nerwowe ale wiedzę o tym które to są i jak je spreparować ma niewielu ludzi na świecie. Nikt się specjalnie nie wychyla by ujawniać tajemnice przetwarzania grzybów. A jak działają wiesz sama. To że ktoś tam twierdzi, że grzyby nie działają nie oznacza że ma rację. Co można zrobić pokazała  Rita Levi Montalcini
http://www.bochenia.pl/partnerstwo-dla-przyjazni/2012/wrzesien//marzenia-o-pelnych-mozliwociach-poznawczych-naszego-mozgu.html
jednocześnie na parkingu potrafię otwierać nie mój samochód
To jak w sama raz nad gorliwość mózgu. W końcu świat nie widzimy takim jak on jest ale takim jakim chce go widzieć nasz mózg, a w zasadzie ta jego część która odpowiada za podświadomość. Dokonując uproszczeń chce nam ułatwić życie i niestety często nas zwodzi.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek January 19, 2016, 09:01:17
Reniu.
GSE -wyciąg z pestek grapefruiita.
Ale to chyba nie nawrót, także nie przejmuj się.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 19, 2016, 11:17:35
Brałam dawno temu, a właściwie próbowałam brać - to nie dla mnie...

Próbuję rozwikłać zagadkę. I chyba wiem co jest. Zawsze byłam typem humanistki, z zapędami artystycznymi. Wprawdzie ukończyłam nawet jakąś podyplomówkę z matmy, itp., ale ja w życiu robiłam sporo dziwnych rzeczy, nawet grałam na klarnecie... Podsumowując życie przed kleszczem - typowy humanista, ale radzący sobie jako tako w świecie cyferek. U humanistów jest dominacja prawej półkuli mózgowej. W wyniku zaburzeń neuro bardziej ucierpiała prawa półkula, chociażby dlatego, że dodatkowo (oprócz zaników pamięci, odrealnień, itp.) drętwienia występowały po lewej stronie. Wraz z odzyskiwaniem zdrowia, cofały się zmiany neuro, ale prawa półkula nie wróciła do normy, nie wróciły dawne umiejętności. Brak mi teraz kreatywności, nawet w ubiorze, nie chce mi się podejmować działań, nie czytam opasłych powieści, itp. Zauważam natomiast lepsze funkcjonowanie lewej półkuli (lepsze niż było przed chorobą), lepiej i szybciej rozwiązuję jakieś zadania matematyczne, chemiczne, itp. Staję się ścisłowcem i to jest dziwne... Czyli po uszkodzeniu prawej półkuli, lewa zaczęła przejmować więcej funkcji. Jest to dla mnie dość frustrujące, bo nie jestem sobą. Czyli muszę wykonywać dużo ćwiczeń na poprawę osłabionej części mózgu - jak? - muszę poczytać o tym, coś mi świta ze studiów, ale...
Kiepsko radzę sobie z puzzlami - nawet 30, 60 szt. to dla mnie teraz wyzwanie.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 20, 2016, 10:53:39
Widzę, że napsociłam. Wczoraj wieczorem wróciłam z pracy i ... - mejle zatroskanych forumowiczów. Chyba źle zostałam zrozumiana. Chciałam napisać o ,,zespole poboleriozowym"- nie wiem jak to nazwać. Borelioza odchodzi (albo odpoczywa) zaczynamy czuć się dobrze, ale co choroba zniszczyła to w nas zostaje. Mi pozostał problem ze stopami. Musiałam jakoś sobie pomóc, były zabiegi z fizjoterapii, moczenie w ziołach, ale najbardziej pomógł ortopeda zalecając wkładki. Na boso nie dam rady chodzić nawet po mieszkaniu, ale w dobrze wyprofilowanych butach z dobrych firm sportowych lub wkładkach ortopedycznych chodzę bez problemów i pokonuję wiele kilometrów. Każdy z nas ma jakieś problemy, ale najgorsze są te, które wynikają z mikrouszkodzeń mózgu. Nie jest to tylko mój problem. Dlatego dzielę się z moimi odczuciami i przemyśleniami w jaki sposób można sobie pomóc. Można poczytać o kinezjologii edukacyjnej i wprowadzić ruchy przeciwstawne. Mnóstwo osób po neuroboreliozie cierpi z powodu dysleksji. Dlatego napisałam o puzzlach (o czym świadczy, że słabo układam puzzle? - o zaburzonej percepcji wzrokowej- czyli dobrze widzę, ale źle analizuję obraz). Warto sięgnąć po metody pracy z dyslektykami. Wiele materiałów na usprawnianie zaburzonych analizatorów można znaleźć czytając publikacje z zakresu terapii pedagogicznej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: marcowa January 24, 2016, 11:47:54
Hej. Pisaliscie (chyba w tym watku), ze wsrod was jest weterynarz na tym forum.
Pilnie potrzebuje do niego kontaktu / namiaru. Pomoze ktos?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek January 24, 2016, 13:28:41
jaro0106
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: cezet January 24, 2016, 15:15:00
Integracja sensoryczna ,  na przykład:
http://www.pstis.pl/pl/html/index.php?v2=block&str=podstrona_terapia
ewentualnie inne w guglu
wiedziałam, że istnieje, na wypadek, gdybym podejrzewała u synka jakieś odchylenia, ale nie zauważyłam, więc dalej tematu nie drążyłam. Z tego, co wiem, dorośli też mogą korzystać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: slav February 08, 2016, 19:11:02
Wpadłam przypadkiem na taki artykuł:
http://wyborcza.pl/1,75400,15932343,Nie_dajmy_sie_wkrecac_w_borelioze__LIST_.html

Nie wiem, co o tym myśleć, ale znam osobę ze stwierdzoną w szpitalu zakaźnym neuroboreliozą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek February 08, 2016, 19:43:28

Nie wiem, co o tym myśleć, ale znam osobę ze stwierdzoną w szpitalu zakaźnym neuroboreliozą.
poczekać aż pani Dr n. med. Ewa Krawczyk sama zarobi boreliozę. 99,9 % czasu spędza w pomieszczeniach  zamkniętych lub do nich dojeżdża. Ale kiedyś może mieć pecha np na urlopie. Zobaczymy czy wtedy będzie taka mądra. Ta pani nie miała do czynienia z osobami chorymi na boreliozę i nie ma zupełnie pojęcia o tej chorobie. Od wielu lat obserwuje się gwałtowny wzrost zakażeń. Kleszcze żyją już też w miastach.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia February 08, 2016, 20:22:13
Slav po co czytasz takie artykuły? Ciężko nawet komentować.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: slav February 08, 2016, 20:42:10
Bo była kłótnia na pewnej grupie fajsbukowej i chciałam wiedzieć, o co się kłócą :) A wam wklejam, żebyście wiedzieli. Ja szczerze mówiąc myślałam, że nie ma żadnych kontrowersji co do istnienia przewlekłej boreliozy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek February 08, 2016, 21:42:17
Takie opinie o boreliozie są powszechne. To wyjątkowo trudna i skomplikowana choroba ze względu na "przebiegłość" krętka dużą zmienność, koinfekcje. Tu nie wystarczy wzmacniać jednej z odpowiedzi. Mocno bruździ bartonella. Ona w mojej ocenie jest gorsza niż krętek. Do tego bakterie które są źródłem zakażeń oportunistycznych na co ma wpływ destabilizacja układu odpornościowego przez krętka. No i moja ulubiona bakteria treponema. Zjadliwy krętek o mało poznanej biologii. Potrafi zniszczyć stawy i jak sądzę uszkodzić naczynia krwionośne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: velonick February 09, 2016, 14:19:52
Witam, napiszę co u mnie i u mojej boreliozy. Jestem 17 miesiac na polskich ziołach (po roku Buhnera i 9 miesiacach ILADS) i mam się lepiej.

W skrócie: po skonczonej antybiotykoterapii w czerwcu 2014 bylam non stop przeziebiona, zmeczona, mialam przesuniecia w morfologii, zaczerwienione oczy, bole stawow i kosci, bole pecherza, bole brzucha, miesni. Bol po prawej stronie w klatce piersiowej, drżenia organizmu przy siadaniu, zaburzenia koncentracji i pamieci, drżenia obrazu.

Przyjmowalam mnostwo polskich ziółw różnych formach od Arte i od Gumppka, maksymalnie przeszłam na zdrowy tryb życia  i dolegliwości powoli się zmniejszały lub malały.  Po roku od przyjmowania ziół pozostały: drżenia organizmu, wzroku i ból w klatce piersiowej. 

Te ostatnie ustają gdy przyjmuję malarone i wracają, gdy go odstawiam. Czyli w jakiś sposób odpowiada za nie babesia, która nie wyszła mi w badaniach krwi, ale w badaniu rezonansem tak.
Klebsiellę pneumoniae, którą miałam w moczu udało się wybić antybiotykami.

Poza babesią i boreliozą mam zdiagnozowaną bartonellę i grzybicę. Łykam więc masę probiotyków, kiszonek, wit c, prebiotyki (na co miały wpływ apele Basi) i widzę, że poprawia to moją odporność. Zauważyłam np, że jeśli rano wypiłam kefir z probiotykiem, to w ciągu dnia nie bolał mnie pęcherz, a jeśli nie, to bóle pęcherza wracały.
Mam jeszcze jersinię i lekarz chce leczyc ja dwoma antybiotykami, wiec mam dylemat, bo za dużo zjadłam antybiotyków, ale jersinia to zapalenie jelit.

Ogólnie jednak czuję się duuużo lepiej niż przed ziołoterapią, mogę normalnie funkcjonować, wiem, że jeszcze długa droga przede mną, bo moja borelioza jest późna  i już rozsiana, do tego koinfekcje robią swoje, odporność mogłaby być lepsza, nie mniej jednak czuję się coraz zdrowsza.
Ps. Post ma za zadanie podnieść na duchu tych, którzy walczą. :)

Twój post Iskierko jest dla mnie bardzo pocieszający, choć ja na początku drogi jeszcze jestem i czasem trudno mi znaleźć w sobie siły do tej walki. Ale nie daję się....
U mnie: szumy w uchu, zawroty głowy, bóle stawów i kręgosłupa, okresowe problemy żołądkowe i sercowe, strzelania stawów, depresja, stany lękowe, bóle głowy, czerwienienie oczu. Och, nie wiem co jeszcze.....a pamięć oczywiście nie taka !
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia February 09, 2016, 14:38:25
Będzie dobrze. Kiedyś myślałam, że nigdy to się nie skończy. A na początku marca minie 2 lata bez bb. Zioła czynią cuda :).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 February 09, 2016, 21:04:02
Jak ja Tobie zazdroszcze - przede mna jeszcze szmat czasu.... ale dzieki Twojemu przypadkowi - wierzę że i ja dołączę do osób wyleczonych czego i sobie i innym forumowiczom życze. Pozdr.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Lukaszwoz February 10, 2016, 10:42:45
Jako nowy witam wszystkich doświadczonych forumowiczów.

Zarejestrowałem się na tym forum z myślą o podjęciu walki moimi dolegliwościami zdrowotnymi. Mam 28 lat, we wrześniu się żenię, a od pewnego czasu czuję, że mój organizm to wrak, dlatego postanowiłem zawalczyć o swoje zdrowie. Wasze forum odnalazłem dopiero dzisiaj, więc dopiero zaczynam je poznawać.

W 2007 roku zrobiłem test western blota, który był dodatni w klasie IGG-przeleczono mnie doxycykliną. W zeszłym roku z powodu fatalnego samopoczucia powtórzyłem test i przeciwciała IGG znów były dodatnie. Udałem się do poradni chorób zakaźnych, gdzie pani doktor powiedziała, że mogą przeleczyć mnie antybiotykiem dożylnie, ale ona nie sądzi, że to będzie pomocne.
Moje dolegliwości to silne bóle stawów i mięśni, w szczególności kręgosłupa, ramion, bioder, nadgarstków. Od jakiegoś czasu trudniej mi się wysłowić, skupić, mam jakby większy problem z pamięcią.
Zawsze byłem zdrowy, silny, miałem silną odporność, dobrze reagowałem na wszystkie szczepionki i formy leczenia innych infekcji i chorób, dlatego pomyślałem o ziołach, o tym że warto się nad tym pochylić i spróbować.
Chciałbym Was prosić, o pomoc, wskazówki i rady. Od czego rozpocząć, jak przygotować organizm.
Z góry dziękuję każdemu, kto zechce odpowiedzieć na mój wątek.:)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek February 10, 2016, 12:12:31
Prawda jest taka, że antybiotyki są bez szans w walce z krętkiem o ile on już zdążył się zagospodarować w naszym organizmie. Czym się kończy taka historia pokazuje na swoim przykładzie jeden z najbardziej znanych lekarzy ILADS Piotr Kurkiewicz
https://www.youtube.com/watch?v=SeEFHPyD4YQ
to film z przed 3,5 roku więc teraz pewnie jest gorzej. To nie jest aż tak stary człowiek na jakiego wygląda. Choroba plus długotrwałe branie antybiotyków prawdopodobnie odcisnęły ślad na jego wyglądzie. Z trudnością porusza się.
Tak samo zioła. Metodą bij - zabij z krętkiem się nie wygra. Trzeba nie uszkadzać samą komórkę ale hamować procesy które on aktywizuje. A aktywizuje je po to bo są mu one potrzebne do przeżycia. Najgorsze, że on /pewnie nie sam/ oparł o mangan. Jak sądzę ktoś mu w tym pomógł. Warto też obejrzeć ten film by pojąć jak kolosalne pieniądze kosztuje kuracja która tak na prawdę nie czyni zdrowym.
https://www.youtube.com/watch?v=4z3CEdI6ZbE
Jakikolwiek atak na samego krętka czy to antybiotykami czy ziołami jeśli jest zbyt silny wywołuje u niego agresję i wzmożony metabolizm. Skutki więc mogą być opłakane. Ginąca bakteria informuje inne o tym fakcie i reagują od razu wszystkie lub prawie wszystkie. Ponadto samo zabicie to tylko część procesu. Pozostaje jeszcze strawienie i usunięcie bakterii. Tego nie zrobi ani antybiotyk, ani zioło ani osławiony przez niektórych olejek. To muszą zrobić komórki fagocytujące. Skutecznie można zniszczyć krętka czymś co on sam uzna za bezpieczne a co zaburzy jego metabolizm.
Na początek kup sobie książkę Janka Oruby. On sam praktycznie wyszedł z ciężkiej boreliozy. I uczynił to sam /Kurkiewicz niestety tego już nie umie zrobić/. Na więcej pisania niestety nie mam dziś czasu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Lukaszwoz February 10, 2016, 13:10:40
Wiedziałem, że proces leczenia jest skomplikowany, ale nie myślałem, że aż tak. Mam pozytywne nastawienie do leczenia i wolę walki, dlatego nie chciałbym tego zaprzepaścić studiowaniem przypadków beznadziejnych.
Przeczytałem w kilku wątkach, że problemem przy leczeniu boreliozy jest grzybica. W swoim życiu raz wziąłem antybiotyk na ową boreliozę i od tamtej pory mam biały język, jakieś plamki na plecach. Rozumiem, że od zwalczania tego trzeba zacząć?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek February 10, 2016, 14:35:23
To nie takie proste. Na pewno coś na grzybicę trzeba brać. Część ziół można kupić ale kluczowym jest takie które trzeba samemu nazbierać. Chodzi o rozbicie biofilmu. Na początek wprowadziłbym do diety ksylitol i wzmocnił odporność komórkową np Esberitox. Np teraz robiłem mieszankę na bóle brzucha i złe trawienie dla siebie i żony Seby. Zawiera ona 16 składników. Być może spróbuję napisać książkę ale od strony praktycznej co stosować, kiedy i w jakich dawkach i jak to zrobić.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Lukaszwoz February 10, 2016, 15:16:53
Ksylitol czyli cukier brzozowy tak? jak go stosować, zamiast zwykłego cukru? Esberitox to rozumiem lek dostępny w aptece? jak go dawkować? Jakie zioła na początek? Jestem osobą nie palącą, nie pijącą, nie pije kawy, nie palę, staram się uprawiać sport i stosunkowo zdrowo się odżywiać, podstawowe wyniki badań mam w normie, więc poza objawami kostynymi, i troszke neurologicznymi jestem silny, co myślę może być dobrą bazą na start z ziołowymi eksperymentami.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ewula K February 10, 2016, 15:22:20
Jeśli chodzi o  ksylitol, to :
-jest prawdą, że jest naturalnie występującą substancją
ale:
ksylitol stojący na półkach sklepów ze zdrową żywnością to już się ma nijak do tego co napisałam wyżej.
Ten ksylitol "sklepowy" powstaje w uprzemysłowionym procesie cukrowniczym uwodornienia. W celu uwodornienia potrzebny jest katalizator. W przypadku ksylitolu jest to  nikiel Raney’a, czyli sproszkowany stop niklowo-aluminiowy.
Czy taki produkt ma nadal właściwości zdrowotne?
Nie wiem. Ja się go nie tykam.
***

od Basi: ciąg dalszy o ksylitolu jest tutaj: http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4016.0
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia February 10, 2016, 15:49:44
Być może spróbuję napisać książkę ale od strony praktycznej co stosować, kiedy i w jakich dawkach i jak to zrobić.
Nie ,,może spróbuję" tylko NAPISZ. Zrób to w prosty sposób, aby ludzie wiedzieli co i jak stosować. Chorzy potrzebują takiego przewodnika.
Łukaszwoz - głowa do góry. Do wesela nie wyzdrowiejesz, ale jest szansa, że poczujesz się lepiej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: quantum February 10, 2016, 16:30:59
Być może spróbuję napisać książkę ale od strony praktycznej co stosować, kiedy i w jakich dawkach i jak to zrobić.

to marzenie wielu chorych, gumppku. sprzeda się jak świeże bułeczki :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Lukaszwoz February 11, 2016, 09:10:18
Renia - moim celem jest normalne funkcjonowanie i do tego będę dążył:)
Tylko na razie dalej nie wiem co i jak. od czego zacząć. Poza wspomnianymi wcześniej w moim wątku ksylitolem i Esberitox na początek protokół Buhnera?

Jakie sprawdzone miejsca, gdzie można kupić potrzebne zioła?
Jak je dawkować? Mam 185 cm wzrostu, 85 kg wagi.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia February 11, 2016, 10:00:51
Co do Buhnera - wiem, że na tym zestawie wyzdrowieć jest trudno. Mam też spostrzeżenia, że osoby które zaczynają od Buhnera szybciej zdrowieją na polskich ziołach. Nie wiem dlaczego, ale coś w tym jest - może stają się bardziej systematyczni, nie boją się ziołoterapii.... Jeżeli chcesz stosować Buhnera to radzę ze 2 - 3 miesiące i przejść na nasze zioła. Co do dawkowania, mogę Ci podać, ale to dużo pisania. W dodatku rozszerzony protokół czy podstawowy? Jak chcesz to napisz mi na priv numer telefonu, to Ci wyjaśnię ile czego brać i kiedy zwiększać dawki (oczywiście zioła Buhnera).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Lukaszwoz February 11, 2016, 22:22:46
Mam pytanie. Jak dawkować esberitox na wzmocnienie? zgodnie z ulotką dołączoną do opakowania?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: bezsniegu February 25, 2016, 11:05:19
najlepiej oczywiście skonsultować się z lekarzem bo borelioza (http://www.zdrowyportal.pl/1084/borelioza-ziola-a-leczenie-boreliozy/)  to bardzo ciężka choroba ale wypiszę Ci.
Wśród ziół przydatnych w walce z borelioza najczęściej wymienia się:
– żeńszeń syberyjski – którego stosowanie zaleca się w szczególności w odczuwaniu chronicznego zmęczenia i odczuwania osłabienia organizmu. Potwierdza się także jego wpływ na odbudowę całego układu odpornościowego a także antydepresyjny charakter.
– kolcorośl – swoją popularność uzyskał dzięki znacznemu działaniu przeciwbakeryjnemu, umożliwia także eliminowanie toksyn z organizmu
– traganek błoniasty- zalecany tylko przy wczesnej boreliozie i zapobiegawczo w rejonach endemicznych,
– korzeń Stefanii —  problemy neurologiczne, oczne, paraliż Bella,  sercowe, nadciśnienie,
– Szczeć pospolita— problemy ze stawami, szczególnie kolan,
– artemisini – wykorzystywana w szczególności podczas leczenia babeszjozy.
 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 02, 2016, 10:08:16
Na początku marca przestała dokuczać mi borelioza. Stało się to nagle, któregoś dnia obudziłam się i było dobrze... Muszę się pochwalić dwa lata bez objawów bb
najlepiej oczywiście skonsultować się z lekarzem bo ...
Wiesz dlaczego dobrze się czuję? - bo w końcu zrezygnowałam z usług lekarzy. Z całym szacunkiem do ich profesji, ale boreliozy to oni nie potrafią leczyć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Małgorzata68 March 30, 2016, 22:17:42
Reniu napisałaś o swoich odczuciach w związku z funkcjonowaniem aktywności półkul mózgowych po boreliozie. Problematykę synchronizacji półkul, deficytów percepcyjnych, pracy mózgu zgłębiam od wielu lat. Pracuję jako specjalista terapii pedagogicznej z dyslektykami. Moje doświadczenia obejmują dzieci w młodszym wieku szkolnym. Jeżeli chodzi o dominację półkul mózgowych to należy wziąć pod uwagę, że dominacja jednej względem drugiej to tak naprawdę jest minimalna. Nawet jednak ta minimalna wartość dominacji pozwala jednym lepiej przetwarzać informacje logiczne(lewa) od zmysłowych(prawa). Piszesz o problemie z układaniem puzzli. To świadczy o tym, że być może osłabionym aspektem jest u Ciebie przetwarzanie przez mózg wzrokowej informacji. Można dobrze widzieć(oczy są sprawne) a jednak mieć problem z przetwarzaniem informacji. Ogląda, czyta oko ale to określony obszar w mózgu zajmuje się jakby odczytywaniem tej informacji którą oko przekazuje mózgowi. Tak maja też dyslektycy dzieci. Jest to jednak funkcja treningowa. Pobudzanie obszarów mózgu odpowiedzialnych za przetwarzanie bodźców wzrokowych to nic innego jak dostarczanie mu nowych zadań w tym zakresie. Wyszukiwanie różnic i podobieństw na obrazkach różniących się szczegółami. Są takie zadania w książkach typu wyszukaj 30 różnic między dwoma obrazkami. Być może są też wersje dla dorosłych -polecam ale i te dla dzieci gdzie trzeba wiele różnic znaleźć tez nieźle trenują mózg. Ogólnie możesz poczytać wyszukując sobie w wyszukiwarce zwykłej : ćwiczenia percepcji wzrokowej. Za pamięć tak to prawda odpowiada również obszar w prawej półkuli ale znów pocieszające jest to, że sprawność pamięci to również funkcja treningowa. Czyli nawet w starszym wieku możemy ją nadal ćwicząc doskonalić. Poczytaj sobie o rozwijaniu pamięci wzrokowej, słuchowej, sekwencyjnej bo nie wiem w zakresie której potrzebujesz poćwiczyć. Co do ćwiczeń z zakresu kinezjologii są one cenne ze względu na to, że aktywizują wytwarzanie się połączeń między półkulami. Ważne- ćwiczeń z kinezjologii ani ruchów naprzemiennych nie należy wykonywać przy epilepsji bo jest to choroba w przypadku której nie wolno koordynować półkul. Reniu bardzo dobre ćwiczenia dla funkcjonowania mózgu to zmiany. Jeżeli robisz coś zawsze w jakiejś kolejności to odwróć tę kolejność. Np. idź do sklepu inna droga niż zwykle, spróbuj czasem myc okna lewą ręką jeżeli jesteś praworęczna itp. Spróbuj poczytać o czymś o czym dotąd nie miałaś pojęcia np. ja obecnie zaczynam czytać o ziołach. Nigdy wiedzy na ten temat nie miałam więc jest to coś nowego. Umiem robić na szydełku ale zaczynam czytać o fizyce kwantowej itp. To nie spowoduje że stanę się specjalistą ale daje mózgowi naturalną stymulację, zmusza do pracy. Ruch ,nawet nie wyczynowy ale chociażby chodzenie z kijkami bardzo pożyteczne. W tym ruchu masz synchronizację półkul bo jest ruch naprzemienny, ćwiczysz koordynację. Idąc obserwujesz świat- bodźce wzrokowe czyli znów robota dla mózgu- przetwarzanie informacji. Możesz spróbować zapytać w swojej miejscowości czy jakiś psycholog ma w swoim gabinecie urządzenie biofeedbeck. Takie sesje to tez ćwiczenia dla mózgu, szczególnie ćwiczą sprawność koncentracji. Mózg potrzebuje paliwa. Wartościowe paliwo dla mózgu to m.in właściwe żywienie i pozytywne emocje. Przecież to ma wpływ na procesy biochemiczne. Kochani wspaniali bezinteresowni użytkownicy Forum podczytuję tu sobie od kilku dni i widzę jak wiele dobra dajecie z siebie innym. To jednak powoduje, że częściej niż przeciętny zjadacz chleba spotykacie się z ludzkim bólem, cierpieniem. To bardzo szlachetne proszę Was jednak abyście dbali o to by te trudne emocje wyrównywać tymi dobrymi. Pomagacz to taki ktoś kto w trosce o innych też dostrzega siebie. Czyli dwa razy więcej przyjemności sprawiajcie sobie niż Ci, którzy nie mają tak wspaniale jak Wy rozwiniętej empatii. Słuchanie muzyki, taniec, zajmowanie się rękodziełem to tez aktywizuje pracę mózgu. W przypadku chorych na cokolwiek tez tak trzeba, aktywować prawą półkule i bombardować ja pozytywnymi emocjami. To wspiera tez immunologię. Jest taka nauka neuroedukacja ale ona jeszcze szuka odpowiedzi na wiele pytań jeśli chodzi o mózg. To o czym czytam gdy wchodzicie w stan polepszenia czy pogorszenia przebiegu choroby to tez nasunęło mi refleksję. Oczywiście następują zmiany wtedy takie mierzalne(wyniki badań) ale u każdego człowieka jest tez inna plastyczność i podatność na zmiany. Nawet polepszenie stanu zdrowia jest obiektywnie trudne dla Waszych emocji. Przecież ono powoduje zmianę. Każda zmiana to wyjście ze sfery komfortu czyli obszaru który znam. Zdrowieję ,jest inaczej- radość ale nasz mózg w podświadomości włącza w tym samym czasie komunikat- inaczej- strach bo nie znam. Dlatego w przypadku zmian nawet na dobre pamiętajmy by wzmacniać w sobie pozytywne emocje bo one pozwolą cieszyć się zdrowiem gdy zapuka i mieć nadzieję na jego przyjście gdy odeszło. Od wielu ludzi dostałam bezinteresowne wsparcie i czas gdy kilka tygodni temu tutaj, na facebooku i na blogach szukałam informacji bo chciałam się uczyć. Środowisko kochających zioła jest wspaniałe. Starałam się napisać to co ja wiem bo w zakresie innych metod nie umiem pomóc. Łapcie mój uśmiech, dobra energię i cały worek wiary w Wasze wyzdrowienie. Reniu trzymam kciuki za ćwiczenia mózgu- niech dają Ci radość.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia March 31, 2016, 13:43:28
Ważne- ćwiczeń z kinezjologii ani ruchów naprzemiennych nie należy wykonywać przy epilepsji bo jest to choroba w przypadku której nie wolno koordynować półkul.

To nie do końca jest tak - ważne jest ustalenie priorytetów.
U osób z porażeniem mózgowym stosuje się wymuszone raczkowanie i inne ćwiczenia koordynacyjne, niezależnie od tego, czy jest padaczka, czy nie. Usprawnienie człowieka jest ważniejsze, niż padaczka.
U znajomego (już nie dziecka) dla likwidacji padaczki przy silnym porażeniu mózgowym, postarano się dotlenić mózg za pomocą pobudzania płuc do pracy metodami mechanicznymi i okresowym podawaniu tlenu ze sporą ilością dwutlenku węgla. Stwierdzono, że padaczka jest wynikiem niedotlenienia mózgu. Ogółem wszystko pomogło: padaczki praktycznie nie ma a chłopak stoi na własnych nogach, mimo, że z trudem

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ziutekt April 13, 2016, 11:01:01
Witam wszystkich serdecznie, jestem tutaj nowy.

Mam pytanie, czy badanie WB igm (maj 2015) z wynikiem 16 i drugie badanie WB igm (styczeń 2016) z wynikiem 21, stwierdza jednoznacznie, że to borelioza ???

Objawy mam podobne jak inni na tym Forum.
Bezsenność doprowadziła mnie do brania leków nassennych.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek April 13, 2016, 11:32:56
Nie było i nie ma jednoznacznego badania.
Ja nie spotkałem się w literaturze czy praktyce z określeniem, że np. jakiś test jest skuteczny w 90%.
Diagnozuje się na podstawie objawów biorąc pod uwagę testy.

Dobrym sprawdzianem jest próba olejkowa czy antybiotykowa.

edit od Basi:
przepraszam, usunęłam fragment, który dotyczy wątku przed podzieleniem na dwa
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ziutekt April 13, 2016, 11:48:46
W lutym b.r. po tym drugim badaniu WB z wynikiem 21, brałem 21 dni unidox (2x100 mg) i w pierwszym tygodniu czułem się fatalnie, czy to jest potwierdzenie, że jednak coś się działo.
W tej chwili jest jakby trochę lepiej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia April 13, 2016, 11:55:34
Ziutekt - jeżeli masz pozytywne wyniki i typowe objawy, to masz boreliozę. Pogorszenie w czasie brania antybiotyków, to typowy herx.


edit od Basi:
przepraszam, usunęłam fragment, który dotyczy wątku przed podzieleniem na dwa
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek April 13, 2016, 13:03:01
Ziutek.
No to masz pełną jasność.

Vit.C - wychodzi na to, że dobra  jest na wszystko.
Tylko brak potwierdzonych wyleczeń.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia April 22, 2016, 10:07:59
Podzielę się z Wami moim kolejnym doświadczeniem. Ok. 2 lata po ustaniu dolegliwości związanych z bb wprowadziłam na 6 tyg dietę dr Dąbrowskiej. Z tego co mówi i pisze p. Doktor u połowy pacjentów w pierwszych dniach diety warzywno-owocowej występują bóle głowy (czasami nawet wymioty) -dzieje się to u osób, które mają dużo toksyn. Pomimo, że borelioza minęła 2 lata temu, to i tak wystąpiły u mnie straszne bóle głowy, trzymały aż tydzień. Kolejne 5 tyg. diety, to był fajny czas :). Teraz znowu wprowadziłam dietę - dwa dni, dziś przerwałam, bo muszę trochę alkoholowych nalewek podpić (ugryzł mnie kleszcz). Do czego zmierzam? - teraz dieta nie wywoływała bólów głowy, wygląda na to, że organizm dobrze oczyścił się z toksyn.
Zagadnienie do przemyślenia - czy podczas leczenia bb nie wprowadzać ,,wstawek" diety. Chodzi mi o dietę na kilka dni w celu oczyszczania organizmu z toksyn.
Kto wie czy leczenie nie byłoby szybsze i herxy stałyby się mniej uciążliwe. Warto przemyśleć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek April 22, 2016, 10:28:04
Celna myśl i spostrzeżenie.

Ja na pewno wprowadzę to jako zalecenie.

Herxy niektórych osób na olejkach są naprawdę czasem potworne i ja aż czasem cierpnę czytając opisy.
Jednak zdecydowana większość ludzi nie chce zmniejszać dawek czy robić przerw.

Reniu czy mogłabyś podać konkrety, zalecenia właśnie tak na 2-3 dni?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia April 22, 2016, 12:05:32
P. Doktor pisała, że bóle głowy utrzymują się przez 2-3 dni. U mnie były dłużej, ale wiemy, że osoby z bb są mocno zatoksycznione. Najlepiej janek wypróbuj na sobie. Osoby szczupłe nie chudną dużo. Jakbym była chora, to myślę, że robiłabym przerwę w braniu ziół i wprowadzała dietę na tyle dni, aż nie przejdzie ból głowy. Z wykładów p. Doktor wiemy, że przy zakażeniach może pojawić się też gorączka.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek April 22, 2016, 12:30:57
Niestety albo stety na sobie nie wypróbuje bo to już chyba końcówka.
Od dość dawna praktycznie nie mam objawów a to co wraca to tylko dalekie echo tego co było.

Myślałem,że podasz jakie np. warzywa czy soki polecasz.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia April 22, 2016, 12:43:04
Na  blogu p. Doktor są książki, również na allegro - niedrogie, 2 książki ponad 20 zł. Są tam przepisy kulinarne i wiele wskazówek. Na YT są wykłady p. Doktor.
Niestety albo stety na sobie nie wypróbuje bo to już chyba końcówka.
Ja przeprowadziłam dietę 2 lata po chorobie. Toksyny utrzymują się bardzo długo.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia April 30, 2016, 23:10:41
Słyszał ktoś o leczeniu boreliozy szczecią sukienniczą? - ja słyszałam tylko o stosowaniu pospolitej https://www.youtube.com/watch?v=sD_-VCqGLss
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek May 01, 2016, 08:16:59
Ja czytałem jakieś badania, że sukiennicza jest słabsza ale nie chce mi się szukać.
Książka Strola też mi się zawieruszyła.
Może później odsłucham całość.
W każdym razie ja nie o tym - czy to nie jest ten Pan co w Tajlandii wyleczył się z boreliozy jadem kobry?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 01, 2016, 09:18:51
Nie wiem czym się wyleczył, chodzi Ci o tego pana https://www.youtube.com/watch?v=UcMrSg22mk0 Pewnie to ten sam człowiek.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek May 01, 2016, 13:04:22
O to mi właśnie chodziło.
Fascynująca metoda.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 01, 2016, 13:32:40
Która - filipińska (nie tajlandzka - pomyliłeś się janek), czy może szczeć sukiennicza, miód, głóg, róża, jabłko plus wino lub ocet (octowa wersja dla kierowców i chyba małolatów)? Skoro tym da się wyleczyć jak głosi tytuł filmu ,,Z boreliozy da się wyleczyć !", to chyba dobrze.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek May 01, 2016, 14:09:47
Jeden pierun jaki kraj. Ciepły - było?

Przecież każdy kto się zajmuje boreliozą wie, że to ..... (tutaj proszę sobie wstawić odpowiednie słowo)
Ja nie czytałem nawet o osobie wyleczonej szczecią a już o sukienniczej to w ogóle.
To jest możliwe tylko w książce Storla.
Choć pewien znany zielarz też zaleca kroplowe dawkowanie.
Uczciwie mówię, że szczeć mam w paru mieszankach.

Ludzie wymyślają różne cuda a potem stosujący piszą zioła nie działają, a boreliosisspro to czymś się różni?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 May 10, 2016, 11:45:21
Ponadto samo zabicie to tylko część procesu. Pozostaje jeszcze strawienie i usunięcie bakterii. Tego nie zrobi ani antybiotyk, ani zioło ani osławiony przez niektórych olejek. To muszą zrobić komórki fagocytujące. Skutecznie można zniszczyć krętka czymś co on sam uzna za bezpieczne a co zaburzy jego metabolizm.

Przepraszam, że odgrzebuję stare posty ale przeglądam sobie to i owo i ta wypowiedź skłoniła mnie do pewnej refleksji. To co napisał gumppek to złoty środek na boreliozę. Nie zabijać jej wprost bo tego się nie da zrobić żadnymi metodami ale w sposób pośredni. Tylko jak to zrobić skutecznie w praktyce a nie w teorii. W innym miejscu zgodziłem się z Gumppkiem, że idealne rozwiązanie to sprawić by układ odpornościowy sam poradził sobie z intruzami. Tylko jak to zrobić ? Bakterie poprzestawiały odporność i bez usunięcia sporej ich liczby możemy wspomagać ten układ odpornościowy ale on jest też pod wpływem ciągle żyjących w nas bakterii boreliozy. Wynika z tego, że to cholerstwo można skutecznie zniszczyć na papierze ale w praktyce to jest tu tyle różnych zależności, że jesteśmy bezbronni. Dlaczego jedna osoba ląduje na wózku a inny normalnie funkcjonuje albo nawet zalecza się na kilka lat ?

Musimy się pogodzić z tym, że nie ma rozwiązania, chyba że mamy sporo szczęścia i świeżą infekcję. Myśle, że zarówno teorie leczenie oparte na wybiciu bakterii (obojętnie czym) jak i na oparciu się o układ odpornościowy są metodami życzeniowymi. Chcielibysmy żeby tak było ale nie mamy żadnych dowodów na to, że te metody są skuteczne. Na razie, może medycyna kiedyś coś wymyśli mądrego.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek May 10, 2016, 19:36:46
Ponadto samo zabicie to tylko część procesu. Pozostaje jeszcze strawienie i usunięcie bakterii. Tego nie zrobi ani antybiotyk, ani zioło ani osławiony przez niektórych olejek. To muszą zrobić komórki fagocytujące. Skutecznie można zniszczyć krętka czymś co on sam uzna za bezpieczne a co zaburzy jego metabolizm.

 To co napisał gumppek to złoty środek na boreliozę. Nie zabijać jej wprost bo tego się nie da zrobić żadnymi metodami ale w sposób pośredni. Tylko jak to zrobić skutecznie w praktyce a nie w teorii.

Czyli lekarze zabijający bakterie antybiotykami to idioci?
I wszelkie badania, testy potwierdzające lub nie wybicie bakterii to tylko mydlenie oczu.

A stosowanie osławionych olejków to np.całkowicie blokuje u.odpornościowy i organizm się  nie oczyszcza?

Też zaczekam aż niektórzy napiszą coś mądrego.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 May 11, 2016, 08:26:42
Janku, to pokaż mi te badania, testy potwierdzające wybicie wszystkch bakterii boreliozy. Bo jak na razie to leczenie abx polega na wybiciu sporej ilosci i uśpienia pozostałej częsci przez co bardzo często dochodzi do nawrotów. Czy to według Ciebie jest skuteczne rozwiązanie ? Masz lepsze ? Oczywiscie nie jestem przeciwnikiem stosowania antybiotyków w takich przypadkach jak borelioza gdy utrzymując w sobie bakterię bez leczenia lub przy leczeniu nieskutecznym narażamy się na bardzo poważne upośledzenia organizmu. Takie zaleczenie przynosi też ulgę wielu osobom i jeśli nie ma innego wyjścia to taka terapia jest akceptowalna. Przy swieżym zakażeniu też nie ma co kombinować bo chociażby doksycyklina potrafi sobie często z tym poradzić. Tylko czy to według Ciebie jest skutecznym leczeniem ? Powinno się pracować nad rozwiązaniem skuteczniejszym i dlatego opartym o układ odpornościowy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 11, 2016, 09:25:22
Tomek, jestem pewna, że robisz coś nie tak. Wyjrzyj przez okno - jest maj, piękna pogoda, wyjdź z domu nazbieraj czegoś (nie kupuj za wiele ziół ze sklepów, bo są wątpliwej jakości). Rób nalewki, octy, susz zioła. Myślę, że poradzisz sobie. Gumppek powiedział mi kiedyś, że najszybciej zdrowieją osoby, które same zaczynają coś zbierać, przetwarzać. Najlepiej działają zioła, które rosną w Twojej okolicy. Jest coś takiego jak intuicja, to ona podpowiada co z łąki lub lasu zabrać do domu. Nie bój się zbierania ziół, kolejnych kleszczy, itd. Dużo ruchu, dużo ziół, suplementów, kiszonek, w miarę zdrowe i systematyczne odżywianie. Przede wszystkim SYSTEMATYCZNOŚĆ, bo z tym jest zawsze najtrudniej.
Co do antybiotyków w leczeniu bb, to uważam, że są nieskuteczne. Wczoraj rozmawiałam z panią z forum. 20 lat temu ugryzł ją kleszcz, wielki rumień, który zajął prawie całą nogę. Lekarz zbagatelizował, nie dostała antybiotyku. Na boreliozę nie zachorowała. Co robi? - od lat cały sezon na zieleninę pije sok z pokrzywy, mniszka. Ja dzisiaj z rana wypiłam maceracik. Pokrzywa, mniszek, liście czeremchy, krwawnik zalałam wodą mineralną, zblenderowałam, po pół godz. przecedziłam - szklaneczkę wypiłam wczoraj wieczorem, szklaneczkę dzisiaj rano...
Wczoraj wieczorem zlokalizowałam maleńką nimfę kleszcza wbitą w moją nogę. Zaczęłam przyzwyczajać się do tych wrednych krwiopijców, nie jestem w stanie skutecznie ochronić się przed nimi, ale jestem w stanie zapobiegać chorobie. To był drugi kleszcz w tym roku (jest ich coraz więcej). Nie wyobrażam sobie od wiosny do jesieni wcinać antybiotyki.
Dwa dni temu o mało nie nadepnęłam na zygzakowatą ślicznotkę, która zwinięta w kłębuszek wygrzewała się na słońcu. Już nie wiem co gorsze żmije czy kleszcze... Żmij w mojej okolicy też jest dostatek.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: tomek01 May 11, 2016, 09:58:25
Reniu, tu nie chodzi o mój przypadek czy kogoś innego ale ogólnie o schemat leczenia, prawidłowość. W pojedynczych przypadkach może tak być jak mówisz ale w tej chorobie nic nie jest na 100%. Pewnie, że jest możliwe ze mimo rumienia i braku abx ktoś nie zachoruje. Ale ilu takich jednak zachoruje ? Na pewno zdecydowana większość. Możemy wymyślać taką czy inna metodę ale nie ma możliwości by na 100% wybić wszystkie bakterie. Potrzeba tu coś więcej, czyli siły organizmu. Tylko jak tu skutecznie to zrobić ? Może najpierw wybić ile się da a później (czy też równocześnie) stymulować układ odpornościowy ? Tylko jak to zrobić w sprawdzony sposób ? Bo nie ma nigdzie przeprowadzonych badań by ta czy inna metoda tak skutecznie wpłynęła na układ odpornościowy by poradził sobie z boreliozą. CZy to jest w ogóle możliwe ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 11, 2016, 11:11:50
Tomku, tu nie ma schematu leczenia, każdy leczy się metodą prób i błędów.
Każdy jest kowalem swojego losu. Spójrzmy na dwie grupy zawodowe najbardziej narażone na bb - leśnicy i rolnicy. Leśnicy, to przeważnie ludzie zombi, bez sił, wolno mówiący, często z powykrzywianymi stawami, otumanieni przez nasz system opieki zdrowotnej, każdy z nich wie, że miał kontakt z bb i organizm sam zwalczył chorobę...
Rolnicy, kleszczy łapią nie mniej, ale aż tak często nie chorują. Są silniejsi. Dlaczego?
Leśnik wracając do domu ma mleko w kartonie, ma owoce i warzywa ze sklepu, dużo przetworzonej żywności, gazowane napoje w butelkach. Rolnik nawet jeżeli chemię stosuje na prawo i lewo (musi mieć plony, dochody), ale ma swoje poletko, które nawozi obornikiem, gdzie roślin nie opryskuje - to dla niego, dla jego rodziny... On ma kiszone ogórki, kapustę kiszoną (nie kwaszone), on ma swoje mięso, swoje jajka... On nie je kiełbasy, w której jest 30% mięsa...
Polacy mają za dużo żywności, ale są niedożywieni, bo żywność jest wyjałowiona - nafaszerowana polepszaczami smaku. Brakuje nam selenu, krzemu, potasu, witamin... Możemy zajadać mnóstwo warzyw i nie wiele nam to da, bo gleba jest wyjałowiona. Dlatego musimy stosować zioła, prosto z natury, z dobrej gleby. Czy nie zdrowiej zjeść pokrzywę urwaną na jakimś ugorze, niż pomidora wyprodukowanego w plastykowym pojemniczku gdzie zamiast ziemi jest coś co przypomina watę, do tego podłączone są wężyki, którymi leje się chemia.
Oczywiście jesteśmy skazani na te pomidory, ogórki, sałatę, ale robiąc surówkę można dorzucić pokrzywę, mniszek, czosnek niedźwiedzi, czy co tam mamy pod ręką. Nawet mieszczuch może raz w tygodniu wybrać się za miasto, narwać ziół i przechować w lodówce.
Gotując zupę, robiąc sos, można dolać kubek naparu ziołowego, ja tak robię. Nawet do ziemniaków dodaję różne zioła. Jest smaczniej i zdrowiej.
Jeszcze jedno co zauważyłam, gdy rozmawiam z kimś chorym na bb i pytam gdzie mieszka, to zazwyczaj słyszę: Warszawa, Szczecin, Katowice, Wrocław... - ludzie z wielkich miast.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia May 11, 2016, 13:17:52

Przecież każdy kto się zajmuje boreliozą wie, że to ..... (tutaj proszę sobie wstawić odpowiednie słowo)
Ja nie czytałem nawet o osobie wyleczonej szczecią a już o sukienniczej to w ogóle.

Ja znam taką osobę, która dzięki szczeci kropelkowanej według Wooda wyszła z neuroboreliozy. Jeśli to placebo, ale działające, to można spróbować.
Nalewka była ze szczeci sukienniczej. W książkach Wooda są zdjęcia szczeci ewidentnie sukienniczej.
Ja nie zaprzeczam, że pospolita działa, ale twierdzę, że sukiennicza działa też, przynajmniej czasem.
Wood twierdzi, że szczeć stymuluje odporność. Pewnie coś w tym jest, ale oczywiście nie ma gwarancji.

Tak ogółem, po ostatnich lekturach zasad stosowania różnych silnych środków, wydaje się, że dawki lecznicze lub -bójcze są zdecydowanie większe, niż dawki immunostymulujące. Dawki immunostymulujące wydziela się kropelkami, a najlepiej z górkami i dołkami: codziennie dokłada się kropelkę i po osiągnięciu założonej dawki, codziennie zdejmuje się kropelkę, aż do zera itd. W ten sposób dawkuje się nalewkę ze szczwołu lub tojadu przy chorobach nowotworowych jako terapię wspomagającą odporność.

Muszę stwierdzić, że z tą boreliozą to coś dziwnego.
Wiadomo, że kleszcze czepiają się dzikich zwierząt, które mogą zachorować. Dlaczego w takim razie nie widzi się pół sparaliżowanych dzików czy saren w lasach? Lis, jeśli nie zapoluje, to umrze, ale dzik mógłby nawet prawie leżąc gryźć korzenie.
Inaczej: co się stało z odpornością u ludzi?

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek May 11, 2016, 13:57:47
Basiu.

I to mi właśnie się podoba - każdy reaguje inaczej.

Ja np. nie wierzę, że Storl kłamał pisząc swoją książkę ale uczciwie piszę, nie zetknąłem się z osobami silnie reagującymi na szczeć, obojętnie jaką bo jednak wydaje się, że sukiennicza jest jednak słabsza.

Być może kluczem jest dawkowanie, ale ja nie wierzę w kropelkowe, mogę się mylić i to już mniej mi się podoba.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek May 11, 2016, 14:11:12
Janku, to pokaż mi te badania, testy potwierdzające wybicie wszystkch bakterii boreliozy. potrafi sobie często z tym poradzić. Tylko czy to według Ciebie jest skutecznym leczeniem ? Powinno się pracować nad rozwiązaniem skuteczniejszym i dlatego opartym o układ odpornościowy.
Tomku.

Ja już napisałem dziesiątki postów o tym, że nie ma wiarygodnych testów potwierdzających istnienie choroby a co dopiero wybicie wszystkich bakterii.

Gwoli ścisłości dotyczy to wszelkich sytuacji - również po kuracji "odpornościowej", piszę nie teoretycznie tylko sprawdzone praktycznie bo ludziom po takich kuracjach też borelioza wraca.

Jakie dowody możesz przedstawić na to, że odpornościowa jest skuteczniejsza. Jeśli to nie są tylko słowa to nisko pochylę czoła.

Zapewniam Cię chorym jest zupełnie obojętnie co ich wyrwie ze szponów boreliozy a ciągle przynajmniej 95% ludzi chodzi najpierw do lekarza a nie zielarza który jest dopiero wtedy jak lekarz się  nie sprawdzi.

Ja od siebie praktycznie mogę dodać, że doxy jest słabsza od preparatów fitoncydowych ale ja to sobie mogę pisać...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 May 19, 2016, 09:25:18


Piszę na gorąco - dzisiaj na POROZMAWIAJMY.pl - Grzegorz Śleziak opowiada jak WYLECZYŁ SIĘ Z BORELIOZY - ciekawe ja osobiście jestem pod wrażeniem - nie mówie o jadzie kobry ale ocet jabłkowy itd. ?....
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 02, 2016, 14:58:36
,,W pewnym wieku stawy muszą boleć" - bez komentarza...
 http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/jezeli-ktos-chce-popelnic-samobojstwo-to-jego-problem,202382.html
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: zulu June 03, 2016, 07:29:45
Z góry przepraszam, że nie na temat, choć i o ziołach tam przez chwilę mowa.
O tym jak przez kilkanaście lat leczono kobietę na wszystko, wykonano jej kilkanaście operacji, doprowadzono organizm do ruiny, nim zdiagnozowano w końcu boreliozę.
Poraża indolencja lekarzy, "fachowość" szarlatana, który twierdzi, że bioenergoterapią można boreliozę wyleczyć. Stawia tylko jeden warunek. Bioenergoterapeuta, żeby być wiarygodnym i [sic !] skutecznym, musi być zrzeszony w cechu.... . Wypowiedź profesora medycyny, że borelioza jest całkowicie wyleczalna. Pojawia się tam również i zielarz... .
Skoro wszyscy oni twierdzą, że tak łatwo wyleczyć, to dlaczego do stu pieronow tylu jest tylu chorych na boreliozę i koinfekcje, o których nikt tam nawet nie bąknie... . Sporo zaglądających tu osób z całą pewnością zgasiłoby lub wysunęłoby konkretne argumenty w tym programie.

Licznik czasu proszę ustawić na 00 45 00

Wczorajsza "Sprawa dla Reportera"

http://vod.tvp.pl/25626764/02062016
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 03, 2016, 08:12:58
Zulu, pozwolę sobie na poprawienie 00:33:00
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` June 03, 2016, 08:54:19
Poraża indolencja lekarzy, "fachowość" szarlatana, który twierdzi, że bioenergoterapią można boreliozę wyleczyć. Stawia tylko jeden warunek. Bioenergoterapeuta, żeby być wiarygodnym i [sic !] skutecznym, musi być zrzeszony w cechu.... . Wypowiedź profesora medycyny, że borelioza jest całkowicie wyleczalna. Pojawia się tam również i zielarz... .
Do kompletu, fachowych porad, zabrakło polityka, księdza i prawnika... zwykłe "parcie na szkło".
Zielarz błysnął "analitycznym spojrzeniem przez okular" .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 03, 2016, 19:38:46
Terapia immunologiczna boreliozy

Terazpia zawiera w sobie elementy składowe prawidłowego mikrobiomu oraz zioła stymulujące odporność. Mamy w sobie 10 razy więcej drobnoustrojów niż komórek własnego organizmu. Komórka naszego organizmu + składowe mikrobiomu w jej obecności dopiero budują nasze ciało. Skuteczna walka jest wprost zależna od mikrobiomu i jego stymulacji układu odpornościowego za pomocą cytokin, chemokin, mikroglobulin, etc. Celem jest obudzenie organizmu do walki z drobnoustrojami i danie mu szansy odbicia centrum dowodzenia czyli jelit. Jak to się uda układ odpornościowy odżyje do pełnej sprawności jakąmają najsilniejsze i zdrowe jednostki. Osoba która nie radzi sobie z infekcjami i ma traśnięty mikrobiom nie produkuje immunoglobulin IgA w śluzie a więc nie jest w stanie bronić się nawet przed drobnoustrojami które układ odpornościowy już zna!!! Jest jak otwarta brama i zniszczone mury obronne w spalonym mieście!!!

1. Bakterie przejściowe z ziemi; zadanie i rola tych bakterii to przetoczyć się przez układ pokarmowy i powybijać wszelkie patogeny. Te bakterie nie zostają na stałe ale stymulują po drodze do walki układ odpornoścdiowy oraz produkują masę związków anty grzybiczych, antywirusowych i antybakteryjnych. Prescript-Assist Broad Spectrum Probiotic to najmocniejszy probiotyk z prebiotykiem przejściowych bakterii ziemi, bakterie są żywe nie trzeba trzymać wlodówce nie tracą mocy po drodze bo są z prebiotykiem. Bakterie ziemi ułatwiają florze stałej jelit zagnieżdżanie i ekspansję. Używać sporadycznie i żadko nie w sposób ciągły

(http://madeleineshaw.com/wp-content/uploads/2015/09/prescript-assist-probiotic-90caps-f.jpg)

2. Probiotyk z prebiotykiem
 
(https://media.swansonvitamins.com/images/items/master/SWA030.png)

Swanson Epic Pro zawiera 25 szczepów bakterii probiotycznych z prebiotykiem. Nie wymaga trzymania w lodówce nie traci mocy podczas transportu. Produkt zawiera głównego konkurenta Candidy grzyb Saccharomyces boulardii w bezpiecznym zestawieniu. Nie używać dłużej niż tydzień, potem zmienić na słabszy dawką.

3. Intestinal Repair lub kit od Basi

(http://ecx.images-amazon.com/images/I/41x8ZexrlRL._AC_UL320_SR176,320_.jpg)

Ma za zadanie przyspieszyć regenerację jelit, jelita muszą zostać uszczelnione i wyczyszczone specjalną dietą GAPS którą należy wdrożyć aby podstawa odporności stała flora probiotyczna jelit mogła się dobrze zagnieździć. W zaćpanym, dziurawym, zanieczyszconym jelito-burdelu niema takiej szansy.

4. Septilin

(http://www.indiaabundance.com/shopping_images/product_images/product_limg/Septilin1240062952.jpg)

Ma za zadanie wzmocnić odporność komórkową i przyspieszyć rozpracowywanie mikrobów przez układ odpornościowy na lini antygen -> antyciało -> pozbycie się problemu

5. Baicalin

(https://liftmode.com/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/b/a/baicalin_powdwer_50_grams_image1.jpg)

Ma za zadanie pomóc odróżnić układowi odpornościowemu wroga od swoich komórek i wstrzymać potencjalnie autoagresywne zachowania.

Gdyby układ odpornościowy za bardzo się pobudzał po tych 60 bilionach (miliardach) łacznie obu probiotyków to poprostu odstawić na trochę aż skutki uboczne miną i zastosować Bio-Kult 14 strains (szczepów) 2 biliony raz dziennie. Zanim zacznie się wogóle zażywać probiotyki trzeba wpierw przez 3 miesiące uszczelniać jelita, by uniknąć ciężkich powikłań jak bakteremia czy sepsa.


Zmieniam zdanie osoby chore nie powinny wychodzić poza probiotyki mleczne bez bakterii ziemi i grzybów. Skutki uboczne powyższych probiotyków mogą być kolosalne i nieprzewidywalne
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 03, 2016, 19:49:30
Do kompletu, fachowych porad, zabrakło polityka, księdza i prawnika... zwykłe "parcie na szkło".
Zielarz błysnął "analitycznym spojrzeniem przez okular" .

Moim zdaniem to sklecenie bioenergoterapeutów z cechem naturopatów to trochę zielarstwo ośmiesza. wg mnie to niczym nie błysnęli.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 08, 2016, 20:29:21
Jestem nowa.
Tak krótko zaczęło się w sierpniu od sztywnienia karku, masaże. Potem za miesiąc jeszcze raz znów masaż.
W październiku ostry ból i opuchlizna kolana, maści i nic więc do ortopedy( bo jestem po operacji ) i znów nic. Tabletki i jakoś na chwile pomogło.
Jak się skończyły to dalej to samo a jeszcze ból w drugim kolanie, potem w kciuku, potem w drugim kciuku.
Do reumatologa, badania prześwietlenia . wyniki wykluczały choroby reumatyczne, itp.A mnie dalej boli i coraz mocniej. Dochodzi biodro.Lekarz rozkłada rece- lekooporna Pani bo dał wcześniej 5 zastrzyków. To jeszcze boreliozę proszę zrobić i znów nic. No a że mnie bardzo bolało to dał do świętego spokoju tabletki reumatyczne, niby słabe > musiałam je odstawić po dwóch tygodniach ,bo organizm ich nie tolerował.
Mama koleżanki miała te same objawy i na badaniu boleriozy nic nie wyszło. jednak przy innej okazji zrobili jej western-blota no i teraz jest w szpitalu na kroplówkach.
No ta ja sam jeszcze raz na  badanie, bo ból jest okropny, chociaż ostatnio poczytałam i od dwóch miesięcy pije zioła na bóle reumatyczne, mam ulgę.Ale co z tego.
Dziś dostałam wyniki western-blota. POMÓŻCIE , bo chyba paskudztwo mnie dopadło chociaż na podstawie tych wyników lekarz powie nie ma choroby, bo tak tu wielu pisało .Więc nie chcąc miesiącami łazić znów od lekarza do lekarza, może podpowiecie, może też tak mieliście.
  Borelioza IgG antygen p 41    +
  Borelioza IgM antygen p 41    (+)
  Borelioza IgM OspC-adv Ba    (+)
   Borelioza IgM OspC-adv Bb    (+)

Co wy na to ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` June 08, 2016, 21:00:47
http://www.borelioza.org/artykuly/diag-bb.pdf (http://www.borelioza.org/artykuly/diag-bb.pdf) Na Trzeciej stronie,dokumentu, masz tabelkę.
http://www.wielkoszynski.webity.pl/zakres-c59bwiadczen/borelioza/diagnostyka-zakazen-borrelia-burgdorferi/
Jak boli to  leczyć... samo nie przejdzie :( .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 08, 2016, 21:42:01
Dzięki. :)
Tak, wcześniej przeczytałam dosyć sporo opinii na tym forum i mam stracha, ze jak pójdę do lekarza, a mam iść we wtorek to albo nic nie da, albo antybiotyki.Ale jak tyle opinii poczytałam o zgubnych skutkach antybiotyków to chyba pójdę w zioła.
Te moje wyniki mogą być rożnie odczytane, np.jako helikobakter, ale moje objawy wskazują chyba  na boreliozę, bo stawy nie tylko bolą ale i sztywnieją. Czasem to szklankę trudno utrzymać.

Miał ktoś tak?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 08, 2016, 21:49:03
A jeszcze jedno, pamiętam, że wyciągałam kleszcza ale chyba ze dwa lata temu, po grzybobraniu. Nie było rumienia i innych takich.I atak nastąpił nagle.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus June 09, 2016, 06:41:51
Tym bym się nie sugerował. Rumień występuje w 30% zarażeń boreliozą.
Proponuję abyś się zgłosiła do panów z tego forum:  Gumpka lub Jana Oruby  - mają duże doświadczenia w walce z bb przy pomocy ziół. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 June 09, 2016, 07:46:15
W temacie rumienia - za 1-ym razem nie miałam rumienia za 2-im wyszedł po tygodniu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 09, 2016, 08:37:14
Jotka - masz potwierdzoną bb postać stawową i skórną -  w klasie IGM nie pozostawia wątpliwości, że jesteś chora. Nie wyklucza to postaci neurologicznej, bo w badaniach różnie to wychodzi, ale nic nie piszesz o problemach z głową, to może masz szczęście. Ponadto problemy neurologiczne mogą pojawić się od koinfekcji. Jeżeli potrzebujesz zwolnienie z pracy, to goń do lekarza, ale jeżeli chcesz się wyleczyć to szukaj kontaktu z dobrym zielarzem lub sama zgłębiaj tajniki medycyny naturalnej.
Perspektywa brania antybiotyków przez wiele miesięcy lub lat nie brzmi zachęcająco. Jeżeli jest to stare zakażenie lub choroba z koinfekcjami, to medycyna oficjalna niewiele Ci pomoże, a leczenie metodą ILADS jest bardzo kontrowersyjne.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 09, 2016, 09:50:06
Dzięki wam wszystkim.
Już ten wynik ktoś związany z medycyną oglądał i co?. Z uśmieszkiem powiedział, nie masz boreliozy zadziwiasz, naczytałaś się internetu. Tak też się spodziewałam.
To ja zapytałam, że jestem ciekawa czy znajdzie się jakiś lekarz, któremu się zechce znaleźć przyczyny mojego schorzenia skoro wszystkie wyniki ok.
I tu nie dostałam odpowiedzi.
Reniu
Z głową to mam twardnienie karku i za pierwszym razem zawroty głowy. Ale za miesiąc po masażach to samo, tylko że zawroty mniejsze.
Do tej pory tłumaczyli mi, że to od kręgosłupa szyjnego. Ale tę wadę mam od zawsze a zawroty i twardą szyję od sierpnia. I to po dobrym masażu wraca.
Jak sobie to do kupy poskładałam to wychodzi jedno.
Idę we wtorek do nowego lekarza. wezmę wszystkie wyniki .Podobno lekarz dobry, reumatolog. Niewiem, bo już u jednego dobrego byłam. już sobie przygotowuję linię obrony przed ewentualną jego bezradnością (dzięki wam moja wiedza się powiększyła o doświadczenia tych co przez to przechodzą).

Podzielę się z Wami co usłyszałam.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia June 09, 2016, 10:56:52
Idę we wtorek do nowego lekarza. wezmę wszystkie wyniki .Podobno lekarz dobry, reumatolog.
Wierzysz, że reumatolog (przy boreliozie) Ci pomoże?
Ugotuj gałązki ze świerku lub sosny, gdy przestygnie wywar, ale będzie jeszcze ciepły, zamocz ściereczkę, przyłóż do bolącego miejsca, np. na kark i szyję - poleż z tym ok 20-30 min- powtarzaj przez kilka dni. Powinno chociaż trochę pomóc. Na allegro kup Alpa Francovkę (albo w Czechach) i rób z niej okłady. No i rozpocznij leczenie bakteriobójcze. Zioła lub antybiotyki, wybór należy do Ciebie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 June 09, 2016, 11:42:27
Zastanawiam sie po co idziesz do reumatologa?To ewidentna borelioza - szkoda czasu - ja swojemu reumatologowi do dzisiaj przesyłam nowości w naturalnym leczeniu a z tego co wiem - uważnie sledzi forum...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` June 09, 2016, 12:09:49
uż sobie przygotowuję linię obrony przed ewentualną jego bezradnością (dzięki wam moja wiedza się powiększyła o doświadczenia tych co przez to przechodzą).

Ja raczej bym nie szedł na "wojnę" z lekarzem i nie robił wykładu na temat boreliozy...polegniesz :( .
Masz badania, poproś o pomoc...efekt może Cię zaskoczyć.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 09, 2016, 13:04:13
No niestety muszę iść bo wizytę załatwił mi ktoś z rodziny. Nie mogę robić złości bo jeszcze się przyda.
Więc pójdę, ale wiem, że nic nowego nie wymyśli.
Jak wyrzuciłam tabletki od poprzedniego reumatologa, to poczytałam o ziołach, ale na reumatyzm, bo w takim kierunku szłam.
Kupiłam parę z poleceń chorych i kupiłam też czarci pazur. Tak jak pisałam od dwóch miesięcy je zażywam.Dzięki temu mogę coś w ogóle robić bo wcześniej masakra.

To drugie badanie na bb zrobiłam sama . Ale wcześniej ktoś powiedział, że skoro mnie dalej te stawy bolą, to załatwi mi wizytę u dobrego reumatologa i dlatego zrobiłam to badanie bo już mi coś podpowiadało, że to może być bb. Nie chciałam iść z tymi samymi wynikami co do poprzedniego.
Niestety nie mogłam odmóiwić.

Powiem tak, jak się ma lekarza w rodzinie to trzeba się jakoś maskować aż do pełnej diagnozy.Potem wypowiem to co myślę

Mam tylko nadzieję, że nie korzysta z tego forum. :'(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 09, 2016, 18:45:15
Na wojnę z lekarzem nie chcę iść.

Ale przed chwilą uzyskałam nową wiadomość na temat tych moich badań.Rozśmieszyło mnie to i ręce mi opadły.( Was chyba też rozśmieszą)
Ale to wam powiem po wtorku.

Każdy z was kto ma bb wie o czym gada.( A jak wspomnę o ziołach to z byka na mnie patrzą ) Coś mi się wydaje, że usłyszę następne u pani wszystko w porządku.Miło by mi jednak było gdybym usłyszała konkrety co z czego i dla czego.
Już parę razy posiłkowałam się ziołami, dla męża a konkretnie sprawy dermatologiczne na dłoniach.

Powiem bo może komuś się przyda.

Dermatolog, parę wizyt,leki, maści, sterydy, biopsja i Pani dermatolog powiedziała : Proszę pana, proszę już do mnie nie przychodzić, ja już więcej nic dla Pana nie zrobię.

A mężowi nie wiadomo z czego na dłoniach tak jakby się skóra odklejała, robiły się bąble z płynem i tak sobie wędrowały pod skórą, jak się nacisło tam szły.
I tak przez dwa lata.

Wiecie czym go wyleczyłam? Mydłem dziegciowym( piana z mydła) i smarowałam aloesem.( co niektórzy patrzyli jakbym z księżyca spadła). Skóra jest teraz trochę inna, tak jakby cieńsza ale bąble się już nie robią.

I do dziś nikt wie co to było.

Wszyscy rozłożyli ręce, dlatego już nie mam zaufania i podchodzę do leków ostrożnie. 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 14, 2016, 18:10:11
No . miałam być dziś u lekarza, niestety nie było go, dopiero za tydzień.
Ale powiem wam co usłyszałam w międzyczasie. Pewien Lekarz  oglądał te moje wyniki i powiedział że nie mam boreliozy i nigdy nie miałam. Z tego właśnie mi ręce opadły.

Sama już niewiem.
Korzystając z Waszej pomocy i podpowiedzi, kupiłam parę ziół, naszych ziół i od dwóch dni je piję.
Zaczęłam od szczeci.
Chcę dodawać co dwa dni nowe.

Niewiem, czy dobrze

Ale powiedzcie mi jak umiecie pić tą szczeć.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 15, 2016, 08:48:43
Reniu
Muszę ci podziękować za filmik.
Daje do myślenia. Jak sobie to wszystko poskładałam  i porównałam moje objawy i oceny tych lekarzy, z którymi już miałam styczność to zaczęłam szukać i zażywać zioła.
Niewiem jednak, czy uda mi się dobrze dobrać zestawy.

A szczeci nie umiałam przełknąć, bo za dużo sypałam do gotowania.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` June 15, 2016, 10:08:28
Jotka, masz linki do ziół, Ty czujesz swe ciało...sama dobieraj zioła. Nie skupiaj się na nazwie choroby. Na stronie dr.Różańskiego masz "szukaj" wpisuj tam objawy,  po objawach dobieraj zioła,
mieszaj i pij. Po jednych ziołach objawy będą szybko mijały, po innych wolno lub wcale.
Powodzenia :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jotka June 15, 2016, 12:53:39
Dzięki.
Tak też zrobię.

A za linki dziękuję :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: felix znaczy szczęśliwy June 21, 2016, 18:52:29
Terapia immunologiczna boreliozy

Terazpia zawiera w sobie elementy składowe prawidłowego mikrobiomu oraz zioła stymulujące odporność. Mamy w sobie 10 razy więcej drobnoustrojów niż komórek własnego organizmu. Komórka naszego organizmu + składowe mikrobiomu w jej obecności dopiero budują nasze ciało. Skuteczna walka jest wprost zależna od mikrobiomu i jego stymulacji układu odpornościowego za pomocą cytokin, chemokin, mikroglobulin, etc. Celem jest obudzenie organizmu do walki z drobnoustrojami i danie mu szansy odbicia centrum dowodzenia czyli jelit. Jak to się uda układ odpornościowy odżyje do pełnej sprawności jakąmają najsilniejsze i zdrowe jednostki. Osoba która nie radzi sobie z infekcjami i ma traśnięty mikrobiom nie produkuje immunoglobulin IgA w śluzie a więc nie jest w stanie bronić się nawet przed drobnoustrojami które układ odpornościowy już zna!!! Jest jak otwarta brama i zniszczone mury obronne w spalonym mieście!!!

1. Bakterie przejściowe z ziemi; zadanie i rola tych bakterii to przetoczyć się przez układ pokarmowy i powybijać wszelkie patogeny. Te bakterie nie zostają na stałe ale stymulują po drodze do walki układ odpornoścdiowy oraz produkują masę związków anty grzybiczych, antywirusowych i antybakteryjnych. Prescript-Assist Broad Spectrum Probiotic to najmocniejszy probiotyk z prebiotykiem przejściowych bakterii ziemi, bakterie są żywe nie trzeba trzymać wlodówce nie tracą mocy po drodze bo są z prebiotykiem. Bakterie ziemi ułatwiają florze stałej jelit zagnieżdżanie i ekspansję.

(http://madeleineshaw.com/wp-content/uploads/2015/09/prescript-assist-probiotic-90caps-f.jpg)

2. Probiotyk z prebiotykiem
 
(https://media.swansonvitamins.com/images/items/master/SWA030.png)

Swanson Epic Pro zawiera 25 szczepów bakterii probiotycznych z prebiotykiem. Nie wymaga trzymania w lodówce nie traci mocy podczas transportu. Produkt zawiera głównego konkurenta Candidy grzyb Saccharomyces boulardii w bezpiecznym zestawieniu.

3. Intestinal Repair lub kit od Basi

(http://ecx.images-amazon.com/images/I/41x8ZexrlRL._AC_UL320_SR176,320_.jpg)

Ma za zadanie przyspieszyć regenerację jelit, jelita muszą zostać uszczelnione i wyczyszczone specjalną dietą GAPS którą należy wdrożyć aby podstawa odporności stała flora probiotyczna jelit mogła się dobrze zagnieździć. W zaćpanym, dziurawym, zanieczyszconym jelito-burdelu niema takiej szansy.

4. Septilin

(http://www.indiaabundance.com/shopping_images/product_images/product_limg/Septilin1240062952.jpg)

Ma za zadanie wzmocnić odporność komórkową i przyspieszyć rozpracowywanie mikrobów przez układ odpornościowy na lini antygen -> antyciało -> pozbycie się problemu

5. Baicalin

(https://liftmode.com/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/b/a/baicalin_powdwer_50_grams_image1.jpg)

Ma za zadanie pomóc odróżnić układowi odpornościowemu wroga od swoich komórek i wstrzymać potencjalnie autoagresywne zachowania.

Pytanie do wesolego sna.
Czy caly ten protokol lecimy pojedynczo jeden po drugim czy mozna niektore laczyc od razu.
I dlaczego dieta gaps nie ma np. ziemniakow a ma przejrzale banany, ktore poza smakiem niewiele rozni od ziemniakow?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek June 21, 2016, 22:22:59
A co w tym protokole ma zabijać bakterie?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 21, 2016, 23:15:54
co w tym protokole ma zabijać bakterie?

Bakterie, takie np substancje które one produkują; acidolin, polimyksyna B, subtylina, penicylina itd. gdyby je tu wszystkie wypisać to byś spadł z krzesełka (54 szczepy bakterii daje co najmniej 54 typy antybiotyków produkowanych przez nie). Oczywiście reakcją że to działa będzie nie co innego jak herx.

Czy caly ten protokol lecimy pojedynczo jeden po drugim czy mozna niektore laczyc od razu.

Cały naraz, czast trwania kuracji 6 miesięcy

I dlaczego dieta gaps nie ma np. ziemniakow a ma przejrzale banany, ktore poza smakiem niewiele rozni od ziemniakow?

W takim bananie z czarnymi plamkami na skórce skrobie ulega zmianie na cukry proste tym samym od ziemniaka dzieli ją kosmos. Pozatym takie banany w większym stopniu stymulują układ odpornościowy.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: felix znaczy szczęśliwy June 22, 2016, 00:01:20
A czy mozna np intestnal repair stosowac przez caly czas kuracji? Z ta nieprzydatnosci ziemniakow lub ryzu to bym sie spieral, bo w ugotowanych i ostudzonych ziemniakach pojawia sie skrobia oporna ktora jest dobrym prebiotykiem. Mam zamiar przejsc ten cykl, powoli zbieram skaldniki, czy np sbo nalezy stosowac cale 6 miesiecy?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 22, 2016, 00:07:24
Z ta nieprzydatnosci ziemniakow lub ryzu to bym sie spieral, bo w ugotowanych i ostudzonych ziemniakach pojawia sie skrobia oporna ktora jest dobrym prebiotykiem.

Tak skrobia jest super prebiotykiemale dla patogenów.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: felix znaczy szczęśliwy June 22, 2016, 00:21:01
A czy patogeny moga preferowac skrobie np z ziemniaka nad skrobie soczewicy? Zawsze mi sie wydawalo ze to raczej banany bardziej powoduja fermentacje w jelitach niz np ryz. Zreszta chinczycy uwazaja banany za zawilgacajace i raczej to ryz uwazaja za lepsze zrodlo energii
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 22, 2016, 00:54:31
Takie są zalecenia diety SCD i bazującej na niej diety GAPS. Jelita odbudowuje czyli działa.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia June 22, 2016, 09:51:39
Prawdopodobnie ziemniaki nie byłyby złe, ale to by musiały być wersje bez zbytnich nawozów i gotowane bez obierania. Każdy, kto próbował takich ziemniaków wie, że mają zupełnie inna strukturę, niż gotowane po obraniu. Do kompletu kwaśne mleko i mamy tradycyjne pożywienie wieśniaka sprzed 100 lat, którego życie wcale nie było bezstresowe.

Ale - nie będę się spierać.
Mozliwe, że warto spróbować różnych skrobii, aby ustalić po której są jakie reakcje u danej osoby.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen June 22, 2016, 10:48:46
Listy zabronionych nie chciało mi się pisać ziemniaki i ryż tam są.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 12, 2016, 14:21:02
Kilka dni temu spotkałam Pana, który od dawna choruje na boreliozę, przeszedł tylko leczenie standardowe z niezadowalającym skutkiem. Zapytałam jak się czuje. Odpowiedział, że dobrze. Powiedział, że pił to co mu kazałam i mu przeszło. Zapytałam się co pił. Odpowiedział, że czeremchę. Wtedy przypomniałam sobie, że rzeczywiście kiedyś pokazałam mu czeremchę i powiedziałam, że to też stosowałam przy boreliozie. Chyba powiedziałam mu jak zrobić macerat, ale pewna nie jestem. Dziwne poprawa po jednym zielu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus July 12, 2016, 19:34:18
Spotkałem się z poglądem, że mężczyźnie nie wypada się żalić na swoje zdrowie, szczególnie przy kobiecie.

Dlaczego kory i gałązek czeremchy nie zbiera się latam?
Najcenniejsze substancje idą do owoców?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moc jest w Tobie! July 12, 2016, 20:11:27
Można zbierać latem, tyle, że jest w nich mniej pożądanych substancji, niż wiosną, tak jak zauważasz. W naturze są cykle i łatwo zaobserwować ile energii jest w poszczególnych częściach rośliny. Wiosną wyrastają liście i gałązki (potem zwalniają wzrost), latem kwiaty, później owoce, a jesienią nasiona i korzenie. Do tego jeszcze dochodzą cykle księżycowe, pory dnia, itp...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 12, 2016, 20:27:50
Spotkałem się z poglądem, że mężczyźnie nie wypada się żalić na swoje zdrowie, szczególnie przy kobiecie.
Kiedyś nie miał Pan problemu, aby ponarzekać - szczególnie na stawy. Zresztą zapoznaliśmy się w kolejce na zabiegi z fizjoterapii...
Stosował liście z czeremchy.
Do tego jeszcze dochodzą cykle księżycowe, pory dnia, itp...
Czeremchę ponoć powinno pozyskiwać w nocy, no ale ja jakoś tylko w dzień.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek July 12, 2016, 21:01:22
Faktycznie dziwne i to jeszcze po maceracie, rozumiałbym po nalewce.

No cóż ważne, że pomogło, a najważniejsze, że zioła.

Choć Reniu wierzę też, że pomogła dobra moc autora porady.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia July 13, 2016, 09:49:52
Faktycznie dziwne i to jeszcze po maceracie, rozumiałbym po nalewce.
Ja jestem zwolenniczką stosowania też ziół w odwarach, naparach, maceratach - to z doświadczenia na własnej skórze ;).
A teraz coś o abx-ach.
 Dzisiaj znalazłam ciekawy artykuł:
,,O problemie antybiotykooporności może też świadczyć fakt, iż dawka zalecana w leczeniu infekcji u zwierząt w latach 50 wynosiła 5-10 ppm, natomiast już w końcu lat 90 zwiększyła się 10- a nawet 20-krotnie." I jeszcze jeden cytat:
,,Coraz bardziej niebezpieczne stają się także pałeczki Enterobacteriaceae oporne na wszystkie antybiotyki β-laktamowe, pałeczki Klebsiella pneumoniae oporne na antybiotyki β-laktamowe oraz fluorochinolony [6]. Coraz większy problem w szpitalach stanowią infekcje powodowane przez bakterie gram- Pseudomonas aerugionosa i Acinetobacter baumanii, które wykazują oporność na wszystkie antybiotyki β-laktamowe oraz Streptococcus pneumoniae najczęstszy czynnik etiologiczny zapalenia płuc, który coraz częściej oporny na penicylinę, makrolidy oraz fluorochinolony"
http://laboratoria.net/artykul/11980.html
W artykule nie ma naszej borelki, no ale choroba z Lyme to cały zespół przeróżnych bakterii, bo chorzy łapią wszystko... Coraz więcej ludzi przyjmuje abx-y w powalających dawkach już przez wiele lat...
Chyba coraz trudniej antybiotyki radzą sobie w tej chorobie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moc jest w Tobie! August 13, 2016, 21:05:35
Kasia Kowalska o walce z boreliozą: Nie chciałam brać antybiotyków, pracowałam z szamanem. (http://rozrywka.dziennik.pl/plotki/artykuly/527041,kasia-kowalska-o-walce-z-borelioza-nie-chcialam-brac-antybiotykow-pracowalam-z-szamanem.html)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia August 14, 2016, 10:35:38
Piosenkarka poradziła sobie z tym problemem w niekonwencjonalny sposób i zamiast zawierzyć medycynie, oddała swoje zdrowie w ręce brazylijskiego szamana.
Możliwe. Borelioza, boreliozie nierówna. Kiedyś zapoznałam panią (gdy chodziłam na fitness). Podczas ćwiczeń trochę gawędziłyśmy. Mówiła, że ma dodatnie wyniki na bb. Była w porani zakaźnej, ale gdy zobaczyła jak ciężko ludzie chorują, to zwątpiła w boreliozę u siebie.
Jeżeli chodzi o jakieś psychoterapie, medytacje, miłość..., nic nie działa gdy bb zaatakuje mózg. Są stany zapalne, deminizacyjne. Człowiek funkcjonuje na poziomie matoła, jest wyzuty ze wszystkich uczuć, nie potrafi w ogóle myśleć. Bardzo długo wegetowałam w próżni umysłowej, wiem jak to jest z własnego doświadczenia. Gdy ktoś zadawał mi jakieś pytanie, to miałam wrażenie, że myślenie boli.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moc jest w Tobie! August 14, 2016, 12:29:15
Jeżeli chodzi o jakieś psychoterapie, medytacje, miłość..., nic nie działa gdy bb zaatakuje mózg.

Zawsze działa, tylko czasem nie widać efektów.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia August 15, 2016, 09:05:15
A może masz rację, ta piękna historia pewnie spodoba się nie tylko Tobie http://www.borelioza.org/historie/marcelina.htm

Pamiętam walkę z własnymi słabościami. Kiedy nie miałam siły żyć, brałam kije i szłam przed siebie, ruch sprzyja wytwarzaniu endorfin szczęścia. Chodziłam b. dużo. Czasami gdy mój wróg LEŃ kazał zostać mi w domu, robiłam mu na złość, wsiadałam mężowi do samochodu i kazałam, aby zatrzymał się po kilku kilometrach. Musiałam jakoś wrócić do domu...
Dlaczego mi się udało? -  bo mam kije do NW i dlatego, że mam wspaniałego przyjaciela gumppka, który nauczył mnie kochać zioła.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus August 15, 2016, 13:05:33
W wyznaniach Marceliny zwróciłem uwagę na ten fragment:
Tylko latem mi się poprawiało i jakoś funkcjonowałam. Gdy tylko przychodziła jesień, wszystko zaczynało się od nowa. Od listopada do kwietnia ból w zasadzie nie ustawał. Był raz większy, raz mniejszy, ale nigdy całkiem nie znikał.
Sądzę, że to typowy objaw spadku odporności przy niedoborze wit. D3.

W tekście jest mowa również o świadomości lekarzy 18 lat temu, a w moim mieście dzisiaj jeszcze lekarze gdy widzą dodatnie wyniki Western-Blot na boreliozę przy braku rumienia twierdzą, że to nie borelioza.

A wysiłek fizyczny jest bardzo potrzebny gdy coś boli bo bez tego nie ma szans na regenerację.
To tak jak z przebywaniem na stacji kosmicznej - nie ma obciążeń to organizm ulega degradacji.
http://www.trenerok.pl/kontuzja-jak-leczyc/

Jednak chodzenie i bieganie powoduje uderzenia na stawy i szarpnięcia ścięgien, a przy uszkodzeniach to nie jest wskazane.
Idealnym rozwiązaniem jest jazda na rowerze - obciążanie stawów i ścięgien płynnym ruchem.
Bardzo ważnym elementem jest stretching aby zwiększań zakres ruchu i nie dopuścić do wspomnianych szarpnięć.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia August 15, 2016, 17:15:29
Jednak chodzenie i bieganie powoduje uderzenia na stawy i szarpnięcia ścięgien, a przy uszkodzeniach to nie jest wskazane.
Idealnym rozwiązaniem jest jazda na rowerze - obciążanie stawów i ścięgien płynnym ruchem.
Bardzo ważnym elementem jest stretching aby zwiększań zakres ruchu i nie dopuścić do wspomnianych szarpnięć.
Człowiek z natury nie jest biegaczem tylko chodziarzem, bieganie wcale nie jest zdrowe. Jazda  na rowerze wcale nie jest idealna przy bb. Jeżdżę trochę i powiem, że przejechanie dłuższego dystansu, jest koszmarne. Bardzo odczuwa się napięcie górnej części tułowia i kręgosłupa szyjnego, dla mnie rower odpada (tylko rekreacyjnie) zbyt duże mam uszkodzenia w kręgosłupie szyjnym po przebyciu bb. NW jest idealnym sportem, bo nie obciąża stawów. W dodatku wprawia w ruch 90% stawów i mięśni, co przy tej chorobie ma znaczenie terapeutyczne. No ale każdy musi znaleźć sport dla siebie.
A teraz cieszę się ze złotego medalu olimpijskiego Anity Włodarczyk, który przed chwilką zdobyła.  :)

W wyznaniach Marceliny zwróciłem uwagę na ten fragment:
Tylko latem mi się poprawiało i jakoś funkcjonowałam. Gdy tylko przychodziła jesień, wszystko zaczynało się od nowa. Od listopada do kwietnia ból w zasadzie nie ustawał. Był raz większy, raz mniejszy, ale nigdy całkiem nie znikał.
Sądzę, że to typowy objaw spadku odporności przy niedoborze wit. D3.
Ja latem też zdecydowanie lepiej czułam się.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moc jest w Tobie! August 15, 2016, 17:45:09
dla mnie rower odpada (tylko rekreacyjnie)

Pomijając Twoje dolegliwości, możesz mieć niedopasowany rower. Czasem wystarczy centymetr w jedną lub drugą stronę w którejś płaszczyźnie ramy, kierownicy, siodełka, czy pedałów i jazda staje się niewygodna, szczególnie w dłuższym dystansie czasowym.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus August 15, 2016, 20:04:05
Rower ma tą zaletę, że nie muszę tracić czasu na wysiłek fizyczny (który jest mi jednak niezbędny do życia) bo to najlepszy środek przemieszczania się do pracy.
Nie trzeba płacić za benzynę ani za parking, nie trzeba czekać jak na autobus ani płacić za bilety, jeżdżąc na skróty docieram szybciej niż autobusem, wysiłek ogólnie działa prozdrowotnie, regularnie wykonywany reguluje ciśnienie krwi, wzmacniam też w ten sposób stawy i ścięgna, latem jest znacznie przyjemniej niż w autobusie (nie ma duchoty), jedynym minusem bywa deszcz ale jest na to sposób, zamieszczę go może w ciekawych linkach.

Renia, są rowery na których siedzi się z prostymi plecami ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia August 15, 2016, 20:16:54
... możesz mieć niedopasowany rower.
Też o tym myślałam, muszę posprawdzać.
... jedynym minusem bywa deszcz ale jest na to sposób, zamieszczę go może w ciekawych linkach.
Problem, to brak ścieżek rowerowych i jadące samochody, które ,,czuje się na plecach".
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` August 16, 2016, 08:15:54
... możesz mieć niedopasowany rower.
Też o tym myślałam, muszę posprawdzać.
... jedynym minusem bywa deszcz ale jest na to sposób, zamieszczę go może w ciekawych linkach.
Problem, to brak ścieżek rowerowych i jadące samochody, które ,,czuje się na plecach".

Niewygodny rower...bywa jak się np. kupi "górala" na szerokich oponach i jeździ po mieście/asfalcie.
Zwykle ludzie patrzą na wagę roweru i kupują za mały...potem podnoszą siodełko wysoko a ramiona i głowa zostaje nisko. Pomyka taki mtb-owiec po mieście z zadartą dupką, kręgosłupem wygiętym w łuk...z głową zadartą do góry. Taki "kolarz torowy" patrzący w niebo, na małym rowerku, Śmigający po ścieżkach rowerowych. :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus August 23, 2016, 21:45:11
Po raz pierwszy stosuję własnoręcznie zebrany i ususzony wrotycz.
Już wiem dlaczego wszyscy tak go cenią :)

Jestem na pograniczu wyleczenia i bardzo dokładnie nauczyłem się oceniać czy coś mi szkodzi czy powoduje herxy.

Niczym niespowodowany ból wszystkich stawów a szczególnie w palcach to objaw aktywnej infekcji.
Ból ścięgien w nogach i obciążanych stawów np. kolan to typowy herx (toksyny nie pozwalają na regenerację obciążanych stawów i ścięgien).

Moja reakcja na wrotycz wyglądała następująco:
1. dzień stosowania - całkowicie ustąpiły bóle stawów.
3. dzień - pojawiły się bóle ścięgien
4. dzień - kolana zaczęły bardzo boleć
piątego dnia byłem bardzo osłabiony, chciałem się przespać po pracy i niestety spałem twardo do rana z pominięciem dawki a rano nie miałem czasu żeby wypić i tego dnia ból nieco złagodniał
Ta przerwa niestety pozwoliła chyba krętkom na reakcję przejście w stadium endospor ponieważ w późniejszych dniach ból prawie całkowicie ustąpił.
Moim błędem było też, że wrotycz stosowałem tylko raz dziennie (na wieczór) a w ciągu dnia piłem czystek.

Do tej pory sądziłem, że szczeć pospolita jest najskuteczniejsza bo stosując ją pozbywałem się wszelkich dolegliwości.
Wrotycz natomiast nie tylko skutecznie hamuje infekcję ale jest też najwyraźniej silnie zabójczy dla krętków.
Naprawiłem nim to co popsuł Andrographis paniculata.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: genowefakundzia August 30, 2016, 09:36:29
JA też miałam boleriozę i najlepiej pomógł mi antybiotyk tetracyklina. 3 miesiące brania. Ale efekt rewelacyjny. Wróciłam do życia :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 08, 2016, 09:41:26
http://www.bing.com/videos/search?q=borelioza+ojca+grzegorza&&view=detail&mid=D864D7A337D6A60D964CD864D7A337D6A60D964C&FORM=VRDGAR
Ciekawe jaką mają wyleczalność?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 08, 2016, 12:54:45
Pochwalę się.
Właśnie skojarzyłam, że jest wrzesień ;), czyli 2,5 roku bez objawów boreliozy.
Czyli można - nie traćcie nadziei.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus September 08, 2016, 13:19:10
Gratulacje !!! i oby tak dalej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` September 08, 2016, 13:19:17
Pochwalę się.
Właśnie skojarzyłam, że jest wrzesień ;), czyli 2,5 roku bez objawów boreliozy.
Czyli można - nie traćcie nadziei.

Chwalipięta "II" od kilku lat w zdrowiu.
Zmiany neurologiczne ... nie cofnęły się ale psychicznie, fizycznie jest OK.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 08, 2016, 14:14:54
Chwalipięta "II" od kilku lat w zdrowiu.
Jakież to piękne. Oby więcej takich wpisów.
Zmiany neurologiczne ... nie cofnęły się ale psychicznie, fizycznie jest OK.
No to wiosną szukaj łuskiewnika.

Czasami sobie myślę, gdybyśmy nie mieli naszego Doktora, który zrobił takie wielkie bum na zioła... Ale jesteśmy szczęściarzami. W innych krajach nie mają tak dobrze.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` September 08, 2016, 14:39:39
Masz rację...szczęście też jest potrzebne, by zacząć leczenie we właściwym momencie.
Na ziołach dziewiąty rok ( z doskoku) jak coś mnie niepokoi.
Luskiewnik...jakoś mnie unika...zapewne nie jest mi potrzebny. Jak uzna że jest mą
 ostatnią deską rtunkową to się może objawi :) .
Renia..zdrowia i sprawności życzę!!!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen September 09, 2016, 01:25:41
A ja doradzam każdemu test mikrobiomu http://ubiome.com/pages/buynow  lub w Holandii http://www.clinical-microbiomics.com/applications na tym naprawdę wszystko wychodzi chlamydie, HPVy, boreliozy, tuberkulozy itd. zamiast wydawać jak co niektórzy na metatrony i magików, biegać od lekarza do lekarza i słuchać że jest się obłąkanym lepiej zrobić jeden a bardzo porzadny test.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek September 09, 2016, 09:33:56
Czy i jak wyjdą boreliozy to nie wiem.
Ale to badanie jest naprawdę interesujące, nawet bardzo.

Pozostaje tylko 1 problem - późniejsza skuteczna terapia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` September 09, 2016, 09:58:30
Zacytuję Gumppka"
PROPOZYCJA DLA CHORYCH W TYM NA BORELIOZĘ. Proszę o zapisywanie się do 3 góra 4 grup poświęconych tej czy innej choroby. Śledzenie większej liczby grup nie jest niczym innym jak ciągłym nakręcaniem się w negatywnym tego słowa znaczeniu. Lepiej ten czas poświęcić na czytanie blogu doktora, Jak też Janka Oruby. Czytanie wikipedii np o fizjologii człowieka, bakteriologii, parazytologii, a na koniec biochemii i immunologii. Im więcej wiemy tym trudniej nas oszukać i zamanipulować. Łatwiej też będzie nam stawić czoło wyzwaniom jakie stawia przed nami życie. Na początku jest trudno ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Ja wiele godzin dziennie poświęcam na uczenie się i nie koniecznie tego co mi jest potrzebne na chwilę obecną. Potrafię np jak trafię na jakiś temat poświecić mu kilka godzić schodząc coraz bardziej z celu poszukiwań. Zasada pierwsza po godzinie wracamy do tematu jaki był naszym celem bo możemy zejść na zupełne manowce wiedzy.

Unikać akwizytorów internetowych ,cudownych terapii i cudownych testów.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 09, 2016, 11:01:12
Czy i jak wyjdą boreliozy to nie wiem.
Ale to badanie jest naprawdę interesujące, nawet bardzo.

Pozostaje tylko 1 problem - późniejsza skuteczna terapia.
A ja dostrzegam inny problem - społeczny. Większość chorych na bb to ludzie wykluczeni społecznie. Nie mają siły pracować, są ciężko chorzy, nikt ich nie rozumie, sypią się im związki, klepią biedę... A każdy chce na nich zarobić, łącznie z mafią w białych fartuchach - w zamian oferują im: NIC. Widziałam wpis na forum borelioza typu: leczyłem się ILADS, choroba odnowiła się, nie mam pieniędzy, nie mam pracy, co mam robić... Ani jednej rady. Najlepiej weź chłopie sznurek i powieś się. Z pewnością wielu tak robi.
No i ta ,,późniejsza skuteczna terapia" na którą janek zwrócił uwagę. Zapoznałam niedawno dziewczynę chorą na bb. Poszła do poradni zakaźnej trzymając w ręku wyniki ELISA, WB, KKI - wszystkie dodatnie. Miała charakterystyczne objawy. Usłyszała: ,,Nie ma pani boreliozy, wiem, że chciałaby pani, bo to teraz modne". Dobrze, że miała na tyle oleju w głowie, że udała się do naturopaty, który doprowadził ją w miarę do dobrego stanu.
Jeszcze jest sprawa wykształcenia, czy też inteligencji. Im prostszy człowiek tym bardziej ufa medycynie.
Unikać akwizytorów internetowych ,cudownych terapii i cudownych testów.
Mądre, tylko ,,tonący brzytwy się chwyta". A cudownych terapii moc, nawet tych ,,ziołowych" np. cudowne kapsułki wypchane czystkiem i innym badziewiem...

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek September 09, 2016, 12:12:06
Wszystko racja, wszystko prawda, taka jest rzeczywistość.

Głupiemu i biednemu zawsze wiatr w oczy i pod górę.
Choćby człowiek chciał to nie jest w stanie tego zmienić.

Ja już przestałem za dużo ewangelizować ale wpisy na mojej stronie zostawię.

O co chodzi? O to, że borelioza to "wdzięczna" choroba i chory powinien reagować zawsze na terapię.
Obojętnie co stosujesz - antybiotyki, zioła, olejki,rezonans to zawsze musi być szybka i wyraźna odpowiedź organizmu.
Będę powtarzał do znudzenia - jeśli w ciągu max. miesiąca nic się nie dzieje to zmień terapię czy terapeutę.

Na temat lekarzy nie będę się wypowiadał ale czasem jak widzę w jakim stanie są chorzy, czy też do jakiego stanu doprowadzeni czy też jak zostają porzuceni to naprawdę mam ochotę płakać razem z chorymi.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia September 09, 2016, 13:12:01
Głupiemu i biednemu zawsze wiatr w oczy i pod górę.
Choćby człowiek chciał to nie jest w stanie tego zmienić.
A ja tego nie umiem zaakceptować. Potrzebne są zmiany systemowe. Kurcze ponoć jesteśmy państwem katolickim. Naszym papieżem jest Franciszek... A jakbyśmy mogli, to cwaniaków po tyłkach byśmy cmokali. Nie nadaję się do tego świata.
Gdzie jest jakaś bezludna wyspa? - jeszcze taka bez kleszczy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Wesoły Sen September 09, 2016, 14:17:57
Czy i jak wyjdą boreliozy to nie wiem.

Wszystko co w nas zyje umiera i zostaje wydalane testy DNA wykrywają te odciski
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 09, 2016, 16:48:20
Ale Wesoły Sen ma rację - możliwe, że u człowieka chorego na boreliozę nie będzie potwierdzenia choroby w badaniu kału, moczu czy w innych metodach badania przewodu pokarmowego - taka jest natura boreliozy. Ale na pewno będzie mozna ustalić zakres skutków ubocznych leczenia boreliozy w postaci na przykład rozrostu patogennych bakcyli i zaniku bakterii pożytecznych. Bez zrobienia z tym porządku i tak się dalej z boreliozą do przodu nie ruszy. Bez porządku z wchłanianiem nikt nie rozróżni, czy to jeszcze neuroborelioza, czy już beri-beri czy inna awitaminoza.

Następna sprawa - jak to zrobić szybko, a skutecznie - to nie jest zadanie trywialne.
Porządkowanie zawartości przewodu pokarmowego, a możliwe, że przy okazji i oddechowego i dróg moczowych może potrwać kilka lat. Jeśli ktoś twierdzi, że super-kapsułka na noc przez miesiąc rozwiąże sprawę, to albo kłamie świadomie, albo nie wie, co robi (Wesoły Śnie, to nie do Ciebie :-) )
To, co trzeba zrobić, to jakby przebudować rozpadający się, zagrzybiony dom, jednocześnie cały czas w nim mieszkając z całą prychającą rodziną, no, bo dokąd by się wyprowadzić na czas remontu? Oczywiście, wszyscy mają świadomość, że najlepiej byłoby ruderę zburzyć i postawić nowy dom od fundamentów, no, ale...

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 10, 2016, 02:10:47
Zacytuję Gumppka"
PROPOZYCJA DLA CHORYCH W TYM NA BORELIOZĘ. Proszę o zapisywanie się do 3 góra 4 grup poświęconych tej czy innej choroby. Śledzenie większej liczby grup nie jest niczym innym jak ciągłym nakręcaniem się w negatywnym tego słowa znaczeniu. Lepiej ten czas poświęcić na czytanie blogu doktora, Jak też Janka Oruby. Czytanie wikipedii np o fizjologii człowieka, bakteriologii, parazytologii, a na koniec biochemii i immunologii. Im więcej wiemy tym trudniej nas oszukać i zamanipulować. Łatwiej też będzie nam stawić czoło wyzwaniom jakie stawia przed nami życie. Na początku jest trudno ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Ja wiele godzin dziennie poświęcam na uczenie się i nie koniecznie tego co mi jest potrzebne na chwilę obecną. Potrafię np jak trafię na jakiś temat poświecić mu kilka godzić schodząc coraz bardziej z celu poszukiwań. Zasada pierwsza po godzinie wracamy do tematu jaki był naszym celem bo możemy zejść na zupełne manowce wiedzy.

Dla mnie bardzo ciekawe są spostrzeżenia znawców,tematu, z Wikipedii.
Rewelacje z wikipedii często powalają na ziemię,przestałem popijać przy kompie....bo zdarzało sie,
 że klawiatura i monitor trzeba było pucować po radosnym parsknięciu śmiechem.
No ale jak nie ma się własnych doświadczeń, to czymś trzeba się podpierać...bo inaczej tylko konfabulacje
(wiki-konfabulacje) pozostają.

Ale Grawis podsumował Gumppka.
Wstydź się ...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` September 10, 2016, 09:37:01
Wychodzi, że 5-09-2016 roku wiedziałem co napisze Gumppek   i ja go zacytuję 9-09-2016  by jemu dokopać.
Zbyt leniwy jestem by się z Tobą bawić w przepychanki słowne.
Jak dzieciak próbujesz manipulować tekstami...pomroczność jasna  Cię dopadła , konfabulacje to za mało?
Zostaw kompa,komórę zrób sobie procę i postrzelaj do puszek.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: gumppek September 10, 2016, 15:19:26
Zacytuję Gumppka"
PROPOZYCJA DLA CHORYCH W TYM NA BORELIOZĘ. Proszę o zapisywanie się do 3 góra 4 grup poświęconych tej czy innej choroby. Śledzenie większej liczby grup nie jest niczym innym jak ciągłym nakręcaniem się w negatywnym tego słowa znaczeniu. Lepiej ten czas poświęcić na czytanie blogu doktora, Jak też Janka Oruby. Czytanie wikipedii np o fizjologii człowieka, bakteriologii, parazytologii, a na koniec biochemii i immunologii. Im więcej wiemy tym trudniej nas oszukać i zamanipulować. Łatwiej też będzie nam stawić czoło wyzwaniom jakie stawia przed nami życie. Na początku jest trudno ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Ja wiele godzin dziennie poświęcam na uczenie się i nie koniecznie tego co mi jest potrzebne na chwilę obecną. Potrafię np jak trafię na jakiś temat poświecić mu kilka godzić schodząc coraz bardziej z celu poszukiwań. Zasada pierwsza po godzinie wracamy do tematu jaki był naszym celem bo możemy zejść na zupełne manowce wiedzy.

Dla mnie bardzo ciekawe są spostrzeżenia znawców,tematu, z Wikipedii.
Rewelacje z wikipedii często powalają na ziemię,przestałem popijać przy kompie....bo zdarzało sie,
 że klawiatura i monitor trzeba było pucować po radosnym parsknięciu śmiechem.
No ale jak nie ma się własnych doświadczeń, to czymś trzeba się podpierać...bo inaczej tylko konfabulacje
(wiki-konfabulacje) pozostają.

Ale Grawis podsumował Gumppka.
Wstydź się ...
nikt mnie nie podsumował. Wikipedia nie jest super źródłem wiedzy ale daje w miarę klarowny obraz bo hasła są z sobą powiązane. Daje to możliwość sprawnego poruszania bez dodatkowego poszukiwania. To, że w wikipedii zdarzają się błędy nie dyskwalifikuje je jako źródła wiedzy. W książkach też są błędy i np kiedyś było coś takiego jak errata. Na pewno jest lepszym źródłem jak słuchanie wykładów niektórych magów na youtube. Np wysoko oceniam pracę jaką na yotube robi Patryk czyli netianeti ale jemu też zdarzają się błędy. Czy to oznacza, że nie należy słuchać tego co mówi ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: filomidanek September 11, 2016, 03:07:44
Skoro znawców tematu tak bawią błędy w Wikipedii, to proponuję edytować błędne wpisy i je poprawić. Na tym polega siła tej encyklopedii, że ci, którzy wiedzą lepiej, mogą (a nawet powinni) podzielić się tą wiedzą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` September 11, 2016, 15:37:24
Nie jestem znawcą tematu ale kilka razy poprawiałem wpisy w Wikipedii.
Wpis nie został zaakceptowany...dopiero po pewnym czasie gdy grono
znawców lub za sprawą wielu poprawek, informacja została poprawiona.
Internet żyje własny życiem, trzeba dużo czasu poświęci na korygowanie
wpisów.
Podam dwa przykłady, nie dotyczą Wikipedii.
Sprawdź w googlach co to jest "malaria północy" zobaczysz co wyskoczy.
A następnie znajdź  prawdziwą nazwę choroby,mającej podobne objawy która podobnie bytuje.
http://chomikuj.pl/coova/Dokumenty/robaki_Irena_Wartolowska,7758259.doc wpis, kopia z internetu
z 2008 roku( innej nie było) poszukaj doc-ów o Irenie Wartołowskiej zobacz jakie teraz są tam rewelacje.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moc jest w Tobie! September 11, 2016, 16:54:32
Czubek góry lodowej. (http://www1.rfi.fr/actupl/articles/092/article_2069.asp)

Wikipedia to narzędzie manipulacji z zatrudnionymi specjalnie ludźmi, pilnującymi porządku światopoglądowego. Zawiera w sobie sporo prawdy, ale ma za zadanie sprowadzić czytelnika umysłowo i intelektualnie na manowce, a raczej na ścieżki jedynego, słusznego myślenia, według czyjegoś planu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 11, 2016, 19:24:22
Z Wikipedią jest tak, że kto założy jakąś stronę na jakiś temat ten ma władzę nad tą stroną. Czasem władza skupia się na ambicjach "ja wiem lepiej", czasem władza nad stroną w Wikipedii jest po prostu wolą kontroli dostępu do informacji.
Dlatego warto korzystać z różnych wersji językowych Wikipedii.

Klasyczny przykładem "ja wiem lepiej" była sprawa czy jagody kaliny są trujące, czy nie (nie chodziło o aromaty skarpetowe ;-)). Ja nawet wpisaałam w liście literatury książkę Ireny Gumowskiej z przepisami z kaliny, ale wylatywało. W końcu jak to Aqarel napisał "władca" strony jednak nieco wymiękał i dopuścił fakt, że są ludzie, którzy to wsuwają z przyjemnością.

Inny, już groźny przykład to Monsanto i ich glifosfat: wyraźnie firma zagapiła się i nie załozyła w wersji angielskiej Wikipedii na czas strony na swoje tematy, ale w wersji polskiej już nie popełniła tego błędu. Skutek jest taki, że po angielsku można się naczytać o różnych skandalach, ale po polsku wszystko jest "wyważone" i "obiektywne".

Ostatnio w polskiej Wikipedii poprawiłam drobiazg: zamiast mg powinno być mcg w dawce leku na tropikalne pasożyty. W wersji rosyjskiej było prawidłowo. Mała rzecz, a cieszy ;-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 14, 2016, 01:07:50
W programie popularnonaukowym "Obłędna nauka" (Dara Ó Briain's Science Club (https://en.wikipedia.org/wiki/Dara_%C3%93_Briain's_Science_Club)) było omówione badanie które umożliwia obserwację pojedynczych neuronów w czasie uczenia się osoby badanej.
Ciekawe czy tak precyzyjnym sprzętem nie dałoby się wykryć krętków w mózgu ...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Annower September 23, 2016, 10:04:01
Renia !
Piszesz ze nie warto stosować Buhnera tak długo
Jestem początkująca w Bb i doradź czym zastąpić  rdestowca w Buhnerze skoro on takie daje jazdy z przewodem pokarmowym
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 23, 2016, 12:00:54
To nie rdestowiec, to andrographis i stephania są groźne na dłuższą metę.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Annower September 23, 2016, 21:31:29
Basia
Co powoduje Stephania po dłuższym czasie ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 23, 2016, 21:38:02
Stephania bywa szkodliwa dla nerek.

Niestety, leczenie boreliozy nie jest zdrowe, bo używa się środki trujące, by ubić paskudy.
Nie twierdzę, że zioła Buchnera są złe, ale stosowanie ich przez długi czas jest szkodliwe - bakcyle się już mogły przyzwyczaić, a działania szkodliwe kumulować.

Trzeba zmieniać stosowane środki

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Annower September 23, 2016, 21:46:16
Basiu
Co jaki czas zmieniać zioła ?
Jak długo bezpiecznie można żażywać stephanie ?
Czym w takim razie zastąpić stephanie ?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny October 26, 2016, 11:20:46
Teoretycznie (na podstawie dwóch badań pcr) mam starą boreliozę. Kleszcze gryzły mnie wiele lat temu, ostatnio ze dwa lata temu miałem trzy ugryzienia.

Jak myślicie, czy warto zaczynać protokół Buhnera, jeśli nie mam specjalnych objawów, poza słabszą pamięcią i koncentracją, lenistwem umysłowym i lekko średnimi zaburzeniami w pracy jelit?

Na razie mam tylko zamiar brać trochę żeń szenia syberyjskiego.

Edit:
Lekarz przepisał mi kurację doxycykliną, ale na razie nie wziąłem żadnej tabletki.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 26, 2016, 13:13:22
Co jaki czas zmieniać zioła ?

Zwykle co miesiąc-dwa, o ile nie ma szczególnych przyczyn, by trwać dłużej przy tym samym

Jak długo bezpiecznie można żażywać stephanie ?

Jedna sprawa, jak długo, inna, jakie dawki. W skrócie: nie wiem jakie dawki są bezpieczne, ale wiem, że ona się kumuluje, powoli się wydala i nie jest zdrowa dla nerek, jednak borelioza też nie jest zdrowa.

Czym w takim razie zastąpić stephanie ?

Nie wiem... Trzeba próbować, materiałów do przemyśleń tu na forum jest mnóstwo. Nie ma łatwej drogi - choroba i jej właściciele są różni, ale w końcu się trafi.

Jak myślicie, czy warto zaczynać protokół Buhnera, jeśli nie mam specjalnych objawów, poza słabszą pamięcią i koncentracją, lenistwem umysłowym i lekko średnimi zaburzeniami w pracy jelit?

Zaburzenia pracy jelit to absolutnie nie borelioza, to zdecydowanie coś niezależnego, co oczywiście nie wyklucza boreliozy. Lepiej napisz, jak się odzywiasz i jak zauważyłeś tą słabsza pamięć i koncentrację. Jeśli źle się odżywiasz, masz stresujące życie lub nadużywasz komputera, to borelioza nie jest konieczna do problemów z koncentracją, a żeńszen syberyjski tylko pomoże Tobie sobie z tym żyć, aż do poważniejszych problemów typu wypalenie. Osłabienie może uwolnić boreliozę trzymaną za mordę przez Twój system odpornościowy.

Lekarz przepisał mi kurację doxycykliną, ale na razie nie wziąłem żadnej tabletki.

Jeśli nie masz nic sobie do zarzucenia na temat Twojego trybu życia, to ja bym proponowała wziąć to, co dostałeś państwowego, jednocześnie paranoidalnie pilnując probiotyków i domowych kiszonek i obserwując siebie i swoje reakcje na leki. Jeśli nastąpią z powodu antybiotyku jakieś zmiany na plus lub minus, to może świadczyć o tym, że coś zostało ubite.

W międzyczasie możesz sobie szukać alternatywy, ale jednak nie należy się do nich przywiązywać: 1-2 miesiące i zmiana. Jeśli bardzo coś pomogło, to można wrócić do tego w następnym cyklu.
Jednocześnie mocno pracować nad odpornością, nerkami, wątrobą i jelitami.
Po mocnych ziołach można chwycić grzybicę tak samo, jak po antybiotykach.

O ile dobrze pamiętam, Renia testowała na swojej boreliozie zioła Buchnera przez rok i to jej raczej niewiele pomogło, lub nawet na odwrót.

Pozdrowienia :-)

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny October 26, 2016, 21:17:46
Basiu, trochę mnie zaskoczyłaś namawiając na antybiotyki i mówiąc, że zioła Buhnera mi nie pomogą o że po ziołach mogę mieć grzybicę.  :-[

Oczywiście z racji pracy siedzę długo przed komputerem, więcej niż 8 godzin. I rzeczywiście miałem w związku z pracą okres stresu i wypalenia. Ale wydaje mi się, że przeszło mi to w stan "nie chce mi się pracować ponad siły". Odżywiam się przeciętnie, ale może jem za dużo słodyczy. Może to już starość - mam 50-kę na karku.

Prawdę mówiąc, gdy tak sobie czytam i szukam, to trochę można się załamać, że nie ma tak, że idziesz do prawdziwego lekarza, a on bada ci wszystko, analizuje i rzeczywiście wszystko naprawia, leczy. Wszystko trzeba rozważać i szukać samemu, a przecież nie jestem lekarzem. Wokół jest mnóstwo lekarzy specjalistów, a człowiek nie wie na co ma się leczyć i do kogo iść. Bo gdy dostaniesz się w ręce specjalisty to on zacznie leczyć, ale czy akurat to co trzeba?

Miałem taką nadzieję, że ok, zioła są dobre, zacznę brać jedno, drugie, wzmocnię się, pokonam choroby, będę zdrowy, silniejszy, z większą energią, a tu zonk - z ziołami też  nie wiadomo czy pomogą.  :(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 26, 2016, 21:26:11
E tam, chyba Basia nie napisała, że po ziołach dostaje się grzybicę?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny October 26, 2016, 21:49:41
Przepraszam, może źle zrozumiałem. Chodziło raczej, że mimo stosowania ziół można złapać grzybicę, a nie z powodu ziół, tak?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 26, 2016, 23:53:45
Pomyśl: bakterie boreliozy są często bardzo odporne na zapędy medycyny.
Jeśli się bierze jakiś lek doustnie, to zanim się ubije cokolwiek w głębi organizmu, to najpierw się ubije nasze bakterie jelitowe. Mało jest środków -bójczych, które nie szkodzą naszym bakteriom. W tej chwili przychodzi mi do głowy tylko płucnica islandzka - tradycyjny lek na wrzody w przewodzie pokarmowym, który zabija helicobacter i prątki gruźlicy.

Bakterie jelitowe mogą być zabite i przez antybiotyki z apteki, i przez Adicox i przez różne silne zioła. Normalnie rezerwatem bakterii jelitowych jest ślepa kiszka, ale przy długotrwałych terapiach po normalnym naszym "życiu wewnętrznym" zostają tylko wspomnienia. Wtedy pojawiają się grzyby, wzdęcia, sensacje przy spłuczce, "nietolerancje pokarmowe", wrzody, skutki awitaminoz, w tym neurologiczne itd. Dlatego trzeba maniakalnie stosować różne probiotyki, tak, aby do tego nie doszło. Co prawda, jak to gumppek określił, że to jest jak sadzony las w odróżnieniu od naturalnego, ale las sadzony też chroni glebę i łagodzi klimat, a zagnieżdżone bakterie probiotyczne osłaniają jelita i umożliwiają normalne wchłanianie strawionego pokarmu.

To, co Ty napisałeś, to mi pasuje zdecydowanie pod wątek o odbudowie jelit
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3324.0
a nie o boreliozie. Może boreliozę masz, ale problemy jelitowe masz na pewno i sam się przyznajesz do nieprzestrzegania zasad komputerowego BHP przy pracy.

Reszta - jutro, bo pisanie na komputerze o północy jest szkodliwe dla zdrowia ;-)
Dobranoc :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus October 27, 2016, 03:27:48
Nie wystarczy stosować probiotyki, trzeba jeszcze wiedzieć jak je stosować.

Dzisiaj w kolejce w aptece chłopak przede mną kupował antybiotyk i poprosił o "osłonkę".
Zapytał "automatycznego sprzedawcę" (jak to dr Różański określił, i w tym przypadku bardzo to pasuje) kiedy brać tą "osłonkę" i uzyskał odpowiedź: "razem z antybiotykiem".
W szpitalu też mi tak kazali brać, ale ja chowałem do szuflady i zjadałem po pewnym czasie razem z posiłkiem i robiłem to bez żadnej konsultacji (chociażby z internetem), uznałem że to logiczne, a ludzie z wykształceniem w tym kierunku okazują się idiotami.

Lekarz ILADS później mnie utwierdził w przekonaniu mówiąc, że leki zazwyczaj wchłaniają się z jelit do krwiobiegu wciągu 2 godzin i wtedy można zażyć probiotyk bo antybiotyk już nie zagraża bakteriom probiotycznym.
Myślącego lekarza ze świecą szukać
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2016, 10:55:34
Dlaczego proponowałam antybiotyki, jeśli już ma się receptę lub pudełko z pigułami w ręku?

Dlatego, że one są już, od ręki. Jeśli je się je uzupełni o probiotyki stosowane z głową, to uzyska się kilka pozytywów:
* natychmiastowe rozpoczęcie kuracji
* jeśli nastąpi albo poprawa po kilku dniach lub krótkotrwałe pogorszenie (herksy) to będzie wskazywało, że jest jakaś choroba bakteryjna, z którą można zawalczyć
* przez czas brania antybiotyków można się zastanowić, co dalej, jakie zioła zorganizować i jak je stosować.

Jeśli się chce samodzielnie coś skomponować na boreliozę, to wiele składników trzeba zebrać samodzielnie, a to oznacza czasem zbiór za pół roku, a może i więcej. Na przykład tak jest z łuskiewnikiem czy śledziennicą. Wielu składników nie ma w sprzedaży i koniec. Niektóre składniki przetwarza się na swieżo, czyli suszone nie wchodzą w grę.

Możliwe, że na przykład Janek ma swoje olejki w wystarczających ilościach, ale już u gumppka trzeba najczęściej czekać, aż jego aktualne wynalazki dojrzeją do rozlania i dystrybucji.
Ze mną nie jest lepiej, jeśli ktoś chce coś zedźgać ze mnie ;-).

Jeszcze inna sprawa, to różne cudowne środki, które działają czasem, ale mają świetny marketing i nieraz jeszcze lepszą cenę. Placebo działa średnio w 14% badanej populacji, czyli warto i to spróbować, bo to w końcu całkiem niezły procent prawdopodbieństwa poprawy. W tą kategorię można spokojnie wrzucić czystka, Boreliss-Pro, kropelki ze szczeci i ileś podobnych preparatów.

Tutaj na forum znajdziesz opinie o ziołach Buchnera. Ja nie twierdzę kategorycznie, że one są złe, ale powtarzam za innymi, że borelki są zdecydowanie bardziej pomysłowe i zmienne, niż pomysły tylko jednego zielarza. Jeśli jakieś pomysły nie działają w ciągu na przykład miesiąca, to trzeba przejść na inne.

Mam nadzieję, że wyjaśniłam trochę

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 27, 2016, 11:32:13
Jeśli jakieś pomysły nie działają w ciągu na przykład miesiąca, to trzeba przejść na inne.

No nie, czyżby Basia przejęła moją filozofię?

Dziesiątki razy powtarzałem - borelioza to "cudowna" choroba, daje ładnie i szybko (ja akurat uważam, że 14 dni wystarcza) odpowiedź i jeśli nie czujesz efektów terapii (dowolnej) to powinieneś zmienić metodę albo terapeutę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2016, 12:54:01
a co jest szkodliwego w andrographis na dłuższą metę? Polubiłem to zioło jako niezły środek przeciwinfekcyjny (przeciwprzeziębieniowy głównie) i myślałem o jego stosowaniu w okresach przeziębieniowych.

Pada wątroba.
Jednak, co innego stosować go doraźnie - wtedy wszystko powinno pójść bez problemów, a co innego spore dawki przez rok, tak, jak robiła to Renia w ramach protokołu Buchnera przy boreliozie.

Jeszcze inna sprawa, to profilaktyka: adrographis się do tego nie nadaje.

Trzeba pracować nad odpornością: nie za ciepła odzież, codzienny ruch na świeżym powietrzu (nie w śmierdzącej siłowni), kiszonki, pływanie, dużo surowizny i nienadużywanie komputera itp. Na forum znajdziesz dosyć na temat odporności.
***

No nie, czyżby Basia przejęła moją filozofię?

Dziesiątki razy powtarzałem - borelioza to "cudowna" choroba, daje ładnie i szybko (ja akurat uważam, że 14 dni wystarcza) odpowiedź i jeśli nie czujesz efektów terapii (dowolnej) to powinieneś zmienić metodę albo terapeutę.

Ty dajesz sobie 14 dni, ja myślę o przynajmniej miesiącu.
No i zakładając, że mamy do czynienia z boreliozą, co w przypadku opisu człekokształtnego akurat ja szczerze wątpię. Gdyby problemy trawienne u niego były po jakiejś bakteriobójczej kuracji, to by pasowało, ale przed?

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny October 27, 2016, 13:25:48
W zasadzie, pierwsze problemy trawienne zaczęły mi się parę lat temu po zjedzeniu drożdżowego zakalca. Wcześniej mogłem jeść nawet kamienie, teraz po zwykłym jedzeniu może mnie boleć brzuch.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 27, 2016, 13:37:25
Fajny wpis pojawił się na form borelioza, potwierdzenie tego o czy tu piszemy:
,,bartekczwartek 26.10.16, 22:05
Piszę na tym forum ponieważ obiecałem sobie parę lat temu, że jeśli mój stan się poprawi to postaram się pomóc innym.
Ponieważ lubię chodzić do lasu trafiał się taki dzień, w którym ten mały robal mnie dopadł. Ostatnio było to 5 lat temu. Nie zauważyłem rumienia więc zbagatelizowałem problem.
Po paru miesiącach od ugryzienia pojawiły się objawy. Pierwsze były szumy (piszczenie) uszne. Potem zaczęły się inne dolegliwości, głównie neurologiczne. Czułem się bardzo zmęczony, słaby, zacząłem mieć paraliż lewej strony twarzy. Był szczyt lata więc założyłem, że może być to lekki udar.
Po paru dnia takiego samopoczucia zgłosiłem się do szpitala. Lekarz badający stwierdził objawy neuroinfekcji i dostałem się na oddział. Po tygodniu badań wypuścili mnie, ponieważ nic nie stwierdzili. Miałem się zgłosić po paru dniach po resztę badań z których wynikało jednoznacznie borelia Igm dodatnia. Zacząłem szukać lekarzy którzy specjalizują się w tej chorobie. Zacząłem antybiotykoterapię, która trwała 7 miesięcy. Brałem kolejno 4 różne antybiotyki w miesięcznych seriach w końskich dawkach: głównie Amoksycyline 2g na dobę, ale też doksycyklinę, tetracyklinę i jeszcze coś innego. Objawy nie odpuszczały, dodatkowo miałem problemy gastryczne przez te wszystkie leki. Zrobiłem kolejne badania. Wyniki dalej takie same (borelia Igm dodatnia). Lekarz stwierdził, że wyniki mogą taki być niezależnie od tego czy mam dale tą bakterię czy nie, a objawy to zespół poboreliozowy. Zaczynałem się czuć bardzo źle, problemy neurologiczne zaczynały się nasilać. Wystąpiły zaburzenia rytmu serca, w tym częstoskurcz serca. Lekarz od zaburzeń rytmu serca zalecił zrobić ablację ale gdy dowiedział się o mojej neuroboreliozie to zdębiał i powiedział, że dolegliwości mogą pochodzić od boreliozy i odwołał poprzednie zalecenie.
Zostałem ze swoją chorobą sam, nikt nie był w stanie mi pomóc. Serducho cały czas waliło jakby chciało wyskoczyć, do tego nie równo. Pomyślałem, że trzeba się pewnie żegnać powoli z tym światem. Cały czas czytałem fora i trafiłem na opisy naturalnego leczenia. Nie mając nic do stracenia zacząłem pić zioła. Pierwsze szczeć, ale nie wiele to dało. Wyczytałem w jednym poście, że kąpiele pomagają w leczeniu. Postanowiłem zmienić tryb życia na bardziej aktywny, chociaż z moimi dolegliwościami nie było to łatwe. Zacząłem pływać na basenie. Po paru tygodniach odczułem lekką poprawę. Zmieniłem dietę i rozpocząłem odkwaszać organizm (nie brałem żadnych tabletek). Dobrym elementem tej diety jest poranne picie soku z cytryny(pół szklanki zimnej wody, łyżka miodu, 1 wyciśnięta cytryna). Wracały mi siły, czułem się coraz lepiej. Doszedłem do wniosku, że jeśli zrobimy z naszego organizmu środowisko nieprzyjazne bakteriom to one nie będą się w nim rozwijały. Przecież zakwaszony organizm to raj dla bakterii, wirusów, grzybów i drożdżaków. Jeszcze rok temu miałem lekkie objawy odkleszczowe, czasami chociaż rzadko pojawiała lekka arytmia, zwłaszcza przy wysiłku. Kilka miesięcy temu zacząłem pić napar z czystka. Po pewnym czasie przestałem czuć jakiekolwiek objawy boreliozy i tak jest do dzisiaj. Dalej piję sok z cytryny z miodem oraz czystek bo uwielbiam ten smak. Ludzie uważajcie na kryptoreklamy na forum. Jest wiele ludzi, którzy chcą się dorobić na waszych problemach. Miejcie dystans do cudownych kosztownych leków. Picie czystka i odkwaszanie organizmu na pewno wam nie zaszkodzą. Bądźcie aktywni fizycznie. Trzymajcie się i bądźcie mocni wiarą."
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny October 27, 2016, 14:18:55
No właśnie jak czytam takie rzeczy, to nie mogę zdecydować się na antybiotyki, aczkolwiek rozumiem, że zioła mogą też mieć różne działanie.
To co mnie w ziołach denerwuje, to cała ta papranina z jakimś dobieraniem składników, przygotowywaniem, parzeniem, itp. A o samodzielnym zbieraniu surowca to nawet nie myślę. ;-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 27, 2016, 15:18:37
Tylko się cieszyć Reniu z tak naturalnych terapii - odkwaszanie i czystek, no naprawdę super.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 27, 2016, 18:36:35
Ale Ty jesteś złośliwy...
Czystek - ma tylu zwolenników co i przeciwników. Po publikacji Doktora przestałam go stosować i uważałam, że nie ma sensu dalej pić jakieś badziewie, skoro tyle jest wartościowych roślin wokoło. Ale zaczynam znowu myśleć o nim pozytywnie. Owszem nie jest to zioło cud, co to leczy raka, boreliozę i wszystko co chcemy - jest przereklamowany, ale jakieś właściwości lecznicze przecież ma, o czym zresztą Doktor pisał. Czystek mnie nie wyleczył, ale zauważyłam, że nocami bardzo się pociłam, podobnie jak moje dwie znajome, które również uległy modzie na czystek (też chore na bb). Nie wiem czy to taki dziwny zbieg, czy działa napotnie - piłyśmy go dość dużo, po 3 szk. dziennie. Jeżeli działa napotnie, to pomaga w oczyszczaniu organizmu, więc jest przydatny w leczeniu bb, podobnie jak setki innych ziół.
A o samodzielnym zbieraniu surowca to nawet nie myślę. ;-)
Jak każdy na początku...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2016, 19:09:41
No właśnie jak czytam takie rzeczy, to nie mogę zdecydować się na antybiotyki, aczkolwiek rozumiem, że zioła mogą też mieć różne działanie.

Możesz mieć przeciwciała boreliozy, ale wcale nie musisz być chory na boreliozę. Tak, jak na przyklad większość pracowników leśnych w Polsce. Bez uporządkowania trawienia i stylu życia to daleko nie dojdziesz.

To co mnie w ziołach denerwuje, to cała ta papranina z jakimś dobieraniem składników, przygotowywaniem, parzeniem, itp. A o samodzielnym zbieraniu surowca to nawet nie myślę. ;-)

Witamy w nowym życiu ;-) Dzięki samodzielnym zbiorom i przetwarzaniu ich zdobędziesz nową wiedzę, nowe doświadczenia, nowe wyposażenie kuchni, no i się odczepisz od komputera.

Niestety, zdrowie trudniej jest oddać do mechanika, jak samochód, szczególnie, jeśli się dzieje coś niewyraźnego, a dokuczliwego.

Pozdrowienia :-)
Basia
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 27, 2016, 21:08:31
Reniu - złośliwy, chyba przeginasz, to przecież Ty wkleiłaś, nie skomentowałaś, można mieć wrażenie, że polecasz.

Chcesz żebym był złośliwy - bardzo proszę - jak polecasz i cytujesz to napisz co jest ważniejsze - czystek czy odkwaszanie?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 27, 2016, 22:08:29
Jeśli szklanka soku z cytryny i z miodem to odkwaszanie, a nie dawka witamin, to niech mu będzie odkwaszanie :-)

Czystek jest moczopędny, przeciwzapalny, więc bezużyteczny nie jest, tylko formalnie nie jest bakteriobójczy. Ale - może jakoś jednak działa na układ odpornościowy i działa jak skuteczne placebo, co się tylko może chwalić.
W końcu zwykła herbata też ma pożyteczne własności, szczególnie w przypadku ciężkiego obżarstwa.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 27, 2016, 22:19:33
Basiu.

Nie było żeby podpowiadać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus October 27, 2016, 22:48:59
Andrographis osłabia odporność, powoduje też uczulenia skórne.

Polepszenie po cytrynie to efekt placebo raczej bo mitem jest informacja, że cytryna dobrze odkwasza.

Ale jedna średniej wielkości cytryna to odpowiednik tej zalecanej minimalnej dawki wit. C poniżej której zaczynają występować objawy chorobowe ... i to by się zgadzało :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 28, 2016, 21:29:10
Reniu - złośliwy, chyba przeginasz, to przecież Ty wkleiłaś, nie skomentowałaś, można mieć wrażenie, że polecasz.

Chcesz żebym był złośliwy - bardzo proszę - jak polecasz i cytujesz to napisz co jest ważniejsze - czystek czy odkwaszanie?
To nie ma znaczenia czy cytryna zakwasza, czy odkwasza, czy czystek pomaga, czy nie...
Ważne jest, że ktoś będąc chory, pomimo braku sił, postawiał na aktywność fizyczną, picie ziół, zmianę odżywiania - to musiało przynieść rezultaty. Tu nie chodzi o polecenie kuracji tego Pana, tylko o podejście do choroby. Żeby wyzdrowieć trzeba się postarać, a nie tylko łykać prochy i czekać na cud.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` October 28, 2016, 22:46:46
To nie ma znaczenia czy cytryna zakwasza, czy odkwasza, czy czystek pomaga, czy nie...
Ważne jest, że ktoś będąc chory, pomimo braku sił, postawiał na aktywność fizyczną, picie ziół, zmianę odżywiania - to musiało przynieść rezultaty. Tu nie chodzi o polecenie kuracji tego Pana, tylko o podejście do choroby. Żeby wyzdrowieć trzeba się postarać, a nie tylko łykać prochy i czekać na cud.

Zdecydowanie, zdrowienie zaczyna się w głowie. Systematyczność i działanie a efekty powinny się pojawić.
Na początku maleńkie ale jak wielką przynoszą radość a potem to... może być tylko lepiej.
Byleby sobie jakimiś bzdurami głowy nie zaśmiecać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 29, 2016, 07:50:35
A ja uważam, że ma znaczenie co się bierze i czy to może zadziałać.
A branie ziół dla samego brania, obojętnie co - to nie w moim stylu.

Ale zawsze należy się cieszyć z poprawy stanu zdrowia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 29, 2016, 10:31:17
A ja uważam, że ma znaczenie co się bierze i czy to może zadziałać.
Owszem ma znaczenie, co się bierze. Jeżeli ktoś nie ma np. przewlekłego zmęczenia, to niepotrzebne są mu adaptageny, itp. Zioła należy również dobierać do objawów.
Czytając książki zielarskie, publikacje Doktora, itp. zastanawiam się, czy są zioła nieprzydatne z leczeniu bb, przecież chory jest cały organizm. Ja nie znam nieprzydatnego zioła. Leczenie bb jest zawsze wielką improwizacją.
Ważne jest to, aby żadnego zioła nie stosować zbyt długo.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: maniawania November 03, 2016, 08:54:45
Nigdy nie myślałam o ziołach jako o środku, który pomoże w leczeniu boleriozy. Dlaczego są one skuteczne? Czy to nie placebo? Od lat jeździmy z mamą do Biocare do Częstochowy do jedynej w Polsce kliniki, która się specjalizuje w leczeniu tej choroby. Też mają niekonwencjonalne techniki leczenia, inne niż widziałam w innych miejscach. Zastanawiam się czy zioła będą, może nie ostatnią deską ratunku, ale czy pomogą w końcowej fazie choroby wrócić do siebie?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 03, 2016, 09:22:15
Czy ja dobrze zrozumiałam? Jeżdzisz od lat z mamusią do " unikatowej " kliniki w Polsce i dalej jesteście chore na bb ? Proszę rozwiń nieco temat...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Czlekoksztaltny November 03, 2016, 11:08:39
Po prostu nie wyszła jej trochę kryptoreklama. ;-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: maniawania November 07, 2016, 11:07:46
Pytam raczej o zioła, które nie leczą, ale pomagają zregenerować siły po chorobie
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 07, 2016, 13:13:22
Jeśli masz kontakt z boreliozą, to wiesz, że zmiany po chorobie mogą być różne: w stawach, mięśniach, zaburzenia trawienne, zaplątane zakażenia grzybami lub opornymi bakteriami, neurologiczne, psychiatryczne - przynajmniej.
Wiele skutków może być splątanych wzajemnie - zaburzenia trawienia dają awitaminozy, które dają skutki neurologiczne i problemy ze stawami.

Jeśli już nie ma boreliozy, ale jest zespół poboreliozowy, to leczenie jest objawowe i nie ma łatwych rozwiązań. Gdyby istniały łatwe rozwiązania, to w Twojej niekonwencjonalnej klinice by pewnie zaproponowali z gwarancją powodzenia.

Zwykle trzeba zacząć od trawienia, ale z bolącymi stawami i nerwobólami trzeba sobie też poradzić, bo żyć trzeba.
Przeczytaj tutaj wypowiedzi Reni i Aqarela oni to sprawdzają na własnych skórach na bieżąco, ale ich sukcesy nie są 100%

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` November 07, 2016, 14:23:39

No to wiosną szukaj łuskiewnika.
Czasami sobie myślę, gdybyśmy nie mieli naszego Doktora, który zrobił takie wielkie bum na zioła... Ale jesteśmy szczęściarzami. W innych krajach nie mają tak dobrze.

Dzięki Tomkowi trafił do mnie łuskiewnik. Co prawda zbierałem go dla córci ale jak zostanie to
pokosztuję i zobaczę jak działa.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 07, 2016, 23:11:27
Przeczytaj tutaj wypowiedzi Reni i Aqarela oni to sprawdzają na własnych skórach na bieżąco, ale ich sukcesy nie są 100%
Nie da się zrujnowanego organizmu doprowadzić w 100% do normy. Ale gdy patrzę na inne osoby, których bb nie dotknęła, to wcale nie są zdrowsi ode mnie. Więc można powiedzieć, że mój stan zdrowia jest na poziomie przeciętnego Polaka w moim wieku, a może i nawet lepszy. Czyli jest dobrze.
Nigdy nie myślałam o ziołach jako o środku, który pomoże w leczeniu boleriozy. Dlaczego są one skuteczne? Czy to nie placebo?
Placebo - aż mi Cię szkoda, że tak mało wiesz. Głowa do góry większość z nas przeszła jakieś dziwne terapie.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Szarlotta November 11, 2016, 23:09:45
Bardzo mądrze napisane. I w przystępny sposób.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: kyciek November 12, 2016, 20:01:26
Odnośnie boreliozy jeszcze jedno zdanie ode mnie.

Nie chciałem zakładać nowego tematu, a jedynie dodać być może dla kogoś wartościową informację.

Nie będzie to nic nowego, ale ze szczerego, dobrego serca napiszę.

Kiedyś, w trakcie swoich poszukiwań w dziedzinie ziołolecznictwa, tradycyjnych metod leczenia i tym podobnych, dane mi było poznać  kilku rdzennych uzdrowicieli leczących głownie ziołami.

Jednym z nich był człowiek z Peru, prosty człowiek bez żadnego dyplomu, za to posiadający ogromną wiedzę i mądrość.

Zapytałem do kiedyś odnośnie leczenia boreliozy.

Mówił sam za siebie i swoje plemienie, a nie jako wizytówka ziołolecznictwa Peru czy Ameryki Południowej.

Powiedział, że jakoś specjalnie się nie różni w ujęciu mocno ogólnym od tradycji z innych stron świata, za to mówił, że dla niego absolutna podstawa do rozpoczęcia leczenia jest zaawansowane oczyszczanie (usuwanie) z  organizmu z wszystkiego, co szkodliwe - pasożyty, grzyby, toksyny, pozostałości po przemianie materi, metale cięzkie i tym podobne - jest tego jak wiadomo bardzo dużo.

W jego podejściu taki etap trwa od jednego do trzech miesięcy (czasami dłużej), kwestia indywidualna, lecz z reguły bliżej tych trzech miesięcy niż jednego.

Jest to bardzo poważne oczyszczanie, detox. Z ludzi wychodziły rzeczy, od widoku których mieli mdłości.

Ma to swoje uzasadnienie, ja w to wierzę, wiem, że wielu forumowiczów też to wie, ale jak pisałem może ktoś czyta, ktoś jest chory, niech każda informacja mu pomoże.

Pozdrawiam

Krzysztof



: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia November 26, 2016, 11:45:52
Pax, problem rozbija się o dawki i długość stosowania. W protokole Buchnera dawki są duże, a okresy kuracji są długie.
Ja nie zaprzeczam, że andrographis jest lekarstwem, ale jest to lekarstwo silne i ma swoje skutki uboczne, szczególnie przy długim stosowaniu. Nie mam zwyczaju histeryzować bez powodu, ale po prostu przeczytaj jeszcze raz spokojnie to, co napisała Renia z własnych doświadczeń.

To tak jak z antybiotykami: tydzień zwykle jest bezkarny, ale po roku na antybiotyku mało kto jest zdrowy.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: baldur321 November 26, 2016, 16:56:13
W protokole Buchnera dawki są duże
Nie ma takiego protokołu
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla November 26, 2016, 18:47:42
Nie da się zrujnowanego organizmu doprowadzić w 100% do normy. Ale gdy patrzę na inne osoby, których bb nie dotknęła, to wcale nie są zdrowsi ode mnie. Więc można powiedzieć, że mój stan zdrowia jest na poziomie przeciętnego Polaka w moim wieku, a może i nawet lepszy. Czyli jest dobrze.

Amen  :) Reniu, z ust mi to wyjęłaś, powiem więcej, odkąd nauczyłam się ujarzmiać swoje bb i wróciłam do świata żywych, czuję się lepiej jak przed chorobą  ;D owszem bb czasami się budzi i daje o sobie znać ale ja, w odróżnieniu od znajomych w moim wieku, spokojnie dostaję swój zestaw ziół/nalewek/olejków/maści it.d. "niezbędnik - pogromca borelek"  :) biorę przez dwa tygodni i mniej więcej przez pół roku mam spokój.

Myślę, że dla tego czuję się teraz lepiej jak przed lata, ponieważ bb nauczyła mnie wielu rzeczy, których nie robiłam przed tym: systematyczny ruch na powietrzu, wysiłek fizyczny, regularne spożywanie naturalnych probiotyków, jedzenie zdrowej (swojej lub swojskiej) żywności: mięso, nabiał, herbaty, syropy, pieczywo, kaszy, warzywa, owoce it.d. No i najważniejsze! Nieustanne picie/podgryzanie sezonowych skarbów: zioła, kwiaty, kora, kłącza, szyszki, żywica, patyki.

Może wyda się to dziwne ... ale czasami dziękuję Panu Bogu za bb, ponieważ dzięki niej odkryłam inny wymiar życia ... sensowniejszy i piękniejszy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 November 26, 2016, 19:50:00
Po takim wpisie jak powyżej - pozostaje mi dopisać - NIC DODAĆ NIC UJĄĆ.Lepiej bym tego nie wyraziła... Choć czasami myślę sobie ,że moja bb i kulawe serducho "zatrzymało" mnie przed ostrym wirażem...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus November 26, 2016, 20:21:02
Może wyda się to dziwne ... ale czasami dziękuję Panu Bogu za bb, ponieważ dzięki niej odkryłam inny wymiar życia ... sensowniejszy i piękniejszy.

Takie opinie mnie po prostu śmieszą.
Ta choroba jest jedną z najgorszych bo niszczy i umysł i ciało, a poza tym bardzo łatwo ją złapać.
Może gdy dorosły człowiek z depresją na nią zachoruje to w obliczu śmierci zacznie doceniać życie bo ta choroba nieleczona jest śmiertelna ale umiera się na nią bardzo długo, więc jest czas na przemyślenia.
Inna sytuacja jest gdy bb dopadnie za dzieciaka, wtedy osoba nawet nie ma możliwości zacząć się cieszyć życiem.

Doktor też wspomniał o działaniu immunomodulującym, które chyba można by potraktowac jako wskazujące na przydatnośc Andrographis w profilaktyce chorób dotykających układu odpornościowego
Pax, czytaj ze zrozumieniem.
Immunomodulacja może przebiegać na dwa sposoby, poprzez poprawę odporności lub osłabienie.
Doktor pisał o właściwościach immunosupresyjnych.

Działanie fitofarmakologiczne w Ajurwedzie: przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, antywirusowe (działa na HIV), cytotoksyczne, immunosupresyjne

Niektórzy autorzy mylnie przypisują właściwości immunostymulujące Andrographis. Składniki i dotychczasowe badania potwierdzają, że działa on raczej przeciwzapalnie i tłumi reakcje prozapalne, znosi też objawy autoagresji immunologicznej. Bardziej obiektywne jest nadanie właściwości immunomodulujących.
http://rozanski.li/3441/andrographis-green-chirettta-indian-chiretta-w-praktycznej-fitoterapii/

Może Andrographis ma działanie przeciwbakteryjne ale bb uodporni się na nie jak na działanie każdej innej substancji przeciwbakteryjnej, za to pozostaje działanie osłabiające odporność, czyli Basia i Renia mają świętą rację, Andrographis jest dobry ale gdy jest krótko stosowany, na dłuższą metę to "strzał w stopę".
W boreliozie najważniejsze jest stymulowanie odporności, a nie jej osłabianie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Moc jest w Tobie! November 26, 2016, 20:59:21
Może wyda się to dziwne ... ale czasami dziękuję Panu Bogu za bb, ponieważ dzięki niej odkryłam inny wymiar życia ... sensowniejszy i piękniejszy.

Choroba Twoim przyjacielem. (https://www.google.pl/?gws_rd=ssl#q=Choroba+Twoim+przyjacielem+Thorwald+Dethlefsen) ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 26, 2016, 22:41:20
"W boreliozie najważniejsze jest stymulowanie odporności, a nie jej osłabianie."

Bzdura.
Bez wybicia przynajmniej znacznej części bakterii żadna stymulacja nic nie da.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia November 27, 2016, 09:40:00
W boreliozie najważniejsze jest stymulowanie odporności, a nie jej osłabianie.
I to zarówno komórkowej jak i humoralnej.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus November 30, 2016, 00:38:55
"W boreliozie najważniejsze jest stymulowanie odporności, a nie jej osłabianie."

Bzdura.
Bez wybicia przynajmniej znacznej części bakterii żadna stymulacja nic nie da.

Nie wydaje mi się.
Układ immunologiczny chroni organizm 24h na dobę, a olejki stosujesz cyklicznie.
Gdybyś całkowicie wyłączył odporność to nie dożyłbyś kolejnej dawki olejków.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek November 30, 2016, 07:09:09
Opitmus, Renia.

Proszę w takim razie o odpowiedź dlaczego w takim razie te dziesiątki tysięcy lekarzy na całym świecie walczących z boreliozą nie robi tak jak piszecie.

Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi nasuwa się tylko 1 wniosek - oni nie mogą wyleczyć z boreliozy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Florka December 06, 2016, 19:23:35
Witam
Śledzę to forum od niedawna. Przeczytałam 45 stron tego wątku i z przerażeniem stwierdziłam , że szukając ratunku dla siebie popełniłam mnóstwo błędów. Historia mojej boreliozy jest dość typowa-lata bez diagnozy , chore stawy i wiele innych dolegliwości ale dopiero ciągłe drętwienie kończyn i totalna bezsenność doprowadziły mnie do stanu w którym nie miałam już siły walczyć.W końcu cudowna chwilowa poprawa po antybiotyku branym po usunięciu zęba zmobilizowała mnie do zrobienia western blot i wyszła borelioza.W koinfekcjach bartonella, yersinia,i kilka innych dodatnich w igg. 13 miesięcy ILADS z fantastyczna poprawą-odzyskałam życie. No może poza pamięcią, bo zapominam prawie wszystko, łącznie z informacjami dotyczącymi tego, czym się pasjonuję . Po 13 miesiącach antybiotyków uzgodniłam z lekarzem przejście na protokół Buchnera,A !Po drodze ujemny LTT. Zioła zaczęłam w maju, w czerwcu kolejny kleszcz-oddany do badania, podobno nie zakażony borelia. Kontynuowałam zioła, ale objawy pomału zaczęły powracać.Do tego spore kłopoty z trawieniem. We wrześniu zrobiłam western blot KKI-znowu dodatni w igm.  Boję się przerwać zioła Buhnera, bo moja wiedza na temat innych ziół jest prawie zerowa, a starania jakie czynie by ją zdobyć moja ułomna pamięć skutecznie bojkotuje. Piszecie o ludziach z tego forum, których zielarskie doświadczenie pozwala pomagać innym. Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś zechciał podjąć się takiej próby dobrania ziół również w moim przypadku.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za Wasze wpisy i dzielenie się doświadczeniem
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 06, 2016, 19:47:41
Właśnie na przykładzie Florki da się wykazać wyższość olejków nad innymi ziołami czy antybiotykami.

Większość olejków zawiera seskwiterpeny które mają tą rzadką właściwość, że przechodzą barierę krew - mózg, tłuką bakterie i raczej zawsze radzą sobie " z przywracaniem pamięci".

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 06, 2016, 20:08:04
Zawsze olejki przywracają pamięć? To spróbujcie i opiszcie tutaj wynik
***

Chciałabym jednak zwrócić uwagę, że wydaje mi się, że przy tak długich cyklach antybiotyków i ziół Buchnera, trzeba organizm odtruć, po padające bakterie wydzielają właśnie neurotoksyny. Z tego powodu trzeba stosować między innymi zioła neuroprotekcyjne przy odtruwaniu

Florka, jak teraz wygląda stan Twojego układu pokarmowego i moczowego? Czy jest grzybica?

To jest tak, że żywe bakterie można ubić, ale część w postaci przertrwalników lubi się chować w zakamarkach organizmu, zabetonuje się złogami wapiennymi i czeka na lepsze czasy. Jeśli złogi wapienne zostaną rozpuszczone, co jest normalnym zjawiskiem, przetrwalniki wracają do życia. Jeśli w tym czasie układ odpornościowy został porządnie wzmocniony, to nawrotki nikt nie zauważy, jeśli nie, to mamy nawrotkę i kolejne środki, które nie są obojętne dla zdrowia.

Jeśli teraz jest nawrotka, to bakterie trzeba ubić, ale potem trzeba od razu się bardzo mocno zabrać za regenerację organizmu i odporność.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 06, 2016, 21:06:28
Jak zwykle Basia ma całkowitą rację.

Zwykle olejki przywracają pamięć jeśli jej utrata jest spowodowana boreliozą.

Nie ma nigdy i nigdzie zawsze.
Ta zasada zawsze odnosi się do dowolnej terapii.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Florka December 06, 2016, 23:50:28
Układ pokarmowy w rozsypce, ale ,o dziwo, problemy zaczęły się dopiero po przejściu na zioła Buchnera.Może rdest?Diety przestrzegałam rygorystycznie-mam nadzieję, że nie przerosłam grzybnią ;), ale kto wie.Moczowy wydaje się ok. Znów wraca drętwienie rąk i pozostałe dolegliwości, choć wciąż dużo słabsze :) A wraz z nimi wraca lęk przed tym koszmarem.Jestem prawie wegetarianką (jem ryby), większość warzyw i owoców mam z własnej uprawy, stosuje pro i prebiotyki , jestem szczupła i ciągle w ruchu, a mimo to z pewnością mam kłopoty z brzuchem .
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus December 07, 2016, 22:26:39
Opitmus, Renia.

Proszę w takim razie o odpowiedź dlaczego w takim razie te dziesiątki tysięcy lekarzy na całym świecie walczących z boreliozą nie robi tak jak piszecie.

Po przeczytaniu Waszych wypowiedzi nasuwa się tylko 1 wniosek - oni nie mogą wyleczyć z boreliozy.
Jest lekarz we Francji który najcięższe przypadki wyleczył w czasie krótszym niż rok, a on duży nacisk stawia na cytokiny.

Większość lekarzy nie może wyleczyć ludzi z tej choroby bo albo mają niewystarczającą wiedzę albo dlatego, że im się to opłaca.

Janku, przecież i Ty nie potrafisz wyleczyć nawet samego siebie, więc takie uwagi są nie na miejscu.

Florka, skoro masz możliwość produkowania własnej żywności to zamiast ryb zdrowiej by było spożywać własne jajka.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia December 07, 2016, 22:57:04
Jest lekarz we Francji który najcięższe przypadki wyleczył w czasie krótszym niż rok, a on duży nacisk stawia na cytokiny.
Większość lekarzy nie może wyleczyć ludzi z tej choroby bo albo mają niewystarczającą wiedzę albo dlatego, że im się to opłaca.

Gdyby leczyli w ciągu roku z gwarancją, to by się do nich ustawiały kolejki i by się na pewno nie musieli martwić o biznes.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus December 08, 2016, 04:16:08
Gdyby leczyli w ciągu roku z gwarancją, to by się do nich ustawiały kolejki i by się na pewno nie musieli martwić o biznes.
Słyszałem tylko o jednym lekarzu z taką skutecznością.

A o biznes nie muszą się martwić nawet ci którzy swoimi terapiami nie powodują 100% powrotu do zdrowia.
Lekarz u którego się leczyłem pracuje 5 dni w tygodniu po 10 godzin, za pierwszą wizytę bierze chyba 300 zł, a na wizytę trzeba czekać w kolejce 3 miesiące.
Wizyty kontrolne trwają pół godziny i kosztują ponad 200 zł.
Przy najmniej sprzyjających warunkach lekarz ten zarobi 3 tys. zł dziennie, czyli miesięcznie wyjdzie minimum 60 tys.
Do tego dyżury w szpitalu na weekendzie.
Krótko mówiąc, chyba nie ma co narzekać :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: mela_27 December 14, 2016, 09:05:42
Ja polecam gabinety noma medica volla. Stosują też ziołolecznictwo, robia badania i omawiaja jakie zioła i suplementy są komuś potrzebne, a Do tego robia cała terapie leczenia boleriozy  8)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: halina1 December 14, 2016, 17:40:33
D.J. Fletcher , Tom Klaber
Borelioza: Nierozpoznana epidemia
oryginalny artykuł w j.angielskim:
http://www.livingwithlyme.com/images/Lyme_Disease_The_Unknown_Epidemic.pdf

A to znacie?
Jest dostępna polska wersja
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: nowak1 December 15, 2016, 19:21:11
Borelioza jest bardzo poważną choroba i niestety współczesna medycyna nie jest sobie w stanie czasem z nią poradzić. Warto wtedy spróbować skorzystać z alternatywnego leczenia, typu zioła itp. Trzeba jednak być pod stała kontrolą lekarza, by nie zrobić sobie większej krzywdy. Więcej na ten temat na diagnostyka borelioza (http://boreliozaonline.pl/rozpoznanie-boreliozy)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek December 15, 2016, 19:40:26
Nie wiem czy Nowak1 napisze tylko 1 wiadomość.
Niestety zalecenia PTE... nie sprawdzają się w praktyce.
Niestety diagnostyka jaką Pan poleca jest zawodna.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: lepery December 18, 2016, 15:15:48
Czesc, szukam specyfiku, ziola ktore pomoze mi z paroma problemami. Przez tą diabelską borelioze i pewnie tez grzyba mam problemy z pamiecia , koncentracja uczeniem sie oraz ze stresem. Przez pewien czas gdy stosowalem protokol Buchnera widzialem duza poprawe, ale nie stac mnie na stosowanie takiej ilosci ziół za taka cene. A stosowane przez dlugi czas na zdrowie tez mi nie wyjda :) Poza tym wolal bym coś "polskiego". Poszukiwania zaprowadzily mnie do adaptogenów, ale nie wiem co wybrac. Najprostszym rozwiazaniem wydawal by sie żeń-szeń, stosowalem syberyjski ale tu pojawia sie problem. U mnie zbyt pobudza libido. Co byście mi doradzili kochani ;)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: red December 18, 2016, 16:24:40
Czesc, szukam specyfiku, ziola ktore pomoze mi z paroma problemami. Przez tą diabelską borelioze i pewnie tez grzyba mam problemy z pamiecia , koncentracja uczeniem sie oraz ze stresem. Przez pewien czas gdy stosowalem protokol Buchnera widzialem duza poprawe, ale nie stac mnie na stosowanie takiej ilosci ziół za taka cene. A stosowane przez dlugi czas na zdrowie tez mi nie wyjda :) Poza tym wolal bym coś "polskiego". Poszukiwania zaprowadzily mnie do adaptogenów, ale nie wiem co wybrac. Najprostszym rozwiazaniem wydawal by sie żeń-szeń, stosowalem syberyjski ale tu pojawia sie problem. U mnie zbyt pobudza libido. Co byście mi doradzili kochani ;)

U mnie właśnie konczy sie macerować naleweczka z lapacho, różeńca górskiego i gotu kola, tylko że ja nie mam borelki , robie ją na ogólne wzmocnienie i tonik dla mózgu. Gumppek jeden z byłych forumowiczów gdzies pisał ,że lapacho jest dobre na borelkę poczytaj sobie o tych adaptogenach
http://rozanski.li/1202/rozeniec-rhodiola-w-ziololecznictwie/
http://rozanski.li/2688/rhodiola-rzeniec-jako-ziolo-adaptogenne-raz-jeszcze/
http://rozanski.li/2348/lapacho-lek-i-alternatywa-dla-herbaty/
http://luskiewnik.strefa.pl/psychostymulantia/p27.htm

Koszty nalewki to 50 zł wraz z alkoholem ,  po wycisnieciu , przefiltrowaniu nalewki zostanie gdzies 400 ml ekstraktu,przyjmując dziennie tak jak gospodarz zaleca 10ml-15ml /dzień  starczy na  40-26 dni, ja będe przyjmował z rana tak 7,5-10 ml  zależy od samopoczucia i subiektywnych odczuć . Myślę ,że się opłaca. :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus December 18, 2016, 21:39:27
Ktoś na forum poruszył temat litu i się nim zainteresowałem.
Kupiłem i przyjmowałem 5 mg raz dziennie wieczorem przy pierwszej kolacji, która jest posiłkiem tłuszczowo-białkowym.
Warto dodać, że w ciągu dnia dopiero moja druga kolacja zawiera kwas fitowy, więc przy pierwszej kolacji wszelkie minerały powinny się dobrze wchłaniać.
Orotan litu całkowicie usunął senność pojawiającą się codziennie koło południa, a tym samym bardzo poprawił koncentracje w tych godzinach.
Z przyzwyczajenia chciałem jednak ucinać sobie kilkunastominutową drzemkę na odświeżenie umysłu i okazało się, że jest to teraz bardzo trudne, a normalnie o każdej porze dnia i nocy potrafiłem usnąć w czasie krótszym niż minuta.
Jednak po trzech dawkach zaczęło dziać się coś dziwnego:
Miejsce, w które w połowie sierpnia wbił się kleszcz ściemniało, okolice zaczerwieniły się i zaczęło bardzo swędzieć.
Krótko po tym pojawiły się drżenia pęczkowe mięśni.
Na początku pomyślałem, że może lit szkodzi bakteriom i wywołał poruszenie.
Wieczorem przyjąłem kolejną dawkę, a na drugi dzień pojawiły się silne bóle praktycznie wszystkich stawów, chwilowe punktowe bóle głowy, szumy uszne, wzrost temperatury ciała.
Stwierdziłem, że to jednak może być osłabienie odporności.
Doczytałem, że lit ma właściwości immunomodulujące i jest skuteczny na choroby autoimmunologiczne, więc to pewnie chodziło o immunosupresję niestety.
Przerwałem suplementację, już tydzień mija odkąd nie przyjmuję, a efekt braku senności się utrzymuje, ból stawów minął lecz szumy w głowie się pojawiają ale rzadziej.
Myślę żeby brać jedną kapsułkę na tydzień skoro wyraźnie widać efekt długiego utrzymywania w organizmie.

Prosiłbym Was o opinię co sądzicie o takiej reakcji?
Nie jestem do końca pewien czy to był spadek odporności czy herx.
Nie pojawiły się bóle palców co zazwyczaj u mnie towarzyszy spadkowi odporności.
Może macie jakieś informacje o bakteriobójczych właściwościach litu?
Czy coś takiego jest możliwe?

Ważna uwaga dla osób które chciałby stosować lit na poprawę koncentracji.
Koniecznie trzeba się wysypiać.
Niby w ciągu dnia nie chce się w ogóle spać ale za to w godzinach nocnych można usnąć na stojąco, a to bardzo niebezpieczne gdy prowadzi się pojazdy mechaniczne lub pracuje przy maszynach na nocnych zmianach.
Główną przyczyną wypadków (przed alkoholem nawet) jest zaśnięcie za kierownicą. [Źródło (http://www.planeteplus.pl/dokument-sennosc-gdy-mozg-zyje-wlasnym-zyciem_41471)]
Moja reakcja potwierdza informacje, że lit wpływa pobudzająco na układ serotoninowy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: lepery December 21, 2016, 16:19:42
U mnie właśnie konczy sie macerować naleweczka z lapacho, różeńca górskiego i gotu kola, tylko że ja nie mam bolerki , robie ją na ogólne wzmocnienie i tonik dla mózgu. Gumppek jeden z byłych forumowiczów gdzies pisał ,że lapacho jest dobre na bolerkę poczytaj sobie o tych adaptogenach

Dzieki red, z porad skorzystam. Powiedz mi jeszcze jak kupujesz surowce do tych nalewek to pierwsze lepsze, czy jakies super eko. Na alle... czy jakis sklep internetowy? Jakiego alkoholu uzywasz, dobra wódka czy najtansza, czy moze spirytus?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: red December 21, 2016, 16:44:42
U mnie właśnie konczy sie macerować naleweczka z lapacho, różeńca górskiego i gotu kola, tylko że ja nie mam bolerki , robie ją na ogólne wzmocnienie i tonik dla mózgu. Gumppek jeden z byłych forumowiczów gdzies pisał ,że lapacho jest dobre na bolerkę poczytaj sobie o tych adaptogenach

Dzieki red, z porad skorzystam. Powiedz mi jeszcze jak kupujesz surowce do tych nalewek to pierwsze lepsze, czy jakies super eko. Na alle... czy jakis sklep internetowy? Jakiego alkoholu uzywasz, dobra wódka czy najtansza, czy moze spirytus?

Tego czego nie dostanę w aptece  Bonifratrów kupuje w necie w jednym z sprawdzonych sklepików, właściciel sklepu  zna się z gospodarzem, zresztą często wykorzystywał jego opisy ziół pod produktami , oczywiście za zgodą H.Różańskiego  , ale nie wiem czy mogę robic reklamę na forum, więc wyślę ci na priv. Co do alkoholu staram sie trzymac przepisów gospodarza, najczęściej jest to wódka za 20 zł 40% i tu też nie podam oficjalnie marki , bo USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi i takie tam ble ble  ;D Na priv Ci wyśle.

Wiele roslinek możesz kupic lub dostać też od forumowiczów http://rozanski.ch/forum/index.php?board=12.0
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 12, 2017, 17:00:13
Witam jestem tu nowy,potrzebuję pomocy w walce z boreliozą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 12, 2017, 17:45:53
Więc tak kleszcza ostatniego miałem z 20 lat temu jeszcze w dzieciństwie nie miałem żadnego rumienia,z resztą nikt wtedy nie słyszał o boreliozie.Po paru latach w miarę dorastania pojawiały się bóle kolan ale myślałem,że tak ma być.Nasilenie objawów pojawiło się 4 lata temu.Nagłe zasłabnięcia,drżenie ciała i mięśni,bóle i zawroty głowy,dzwonienie w uszach,sztywność karku i chrupanie w karku,uderzenia gorąca,szybko się męczę,wyjście na pierwsze piętro to spory wysiłek dla mnie a mam 32 lata.Problem ze skupieniem się,odrealnienie,drażliwość,jestem bardzo nerwowy.Niedawno nasilił się ból kolan(strzelanie w kolanach)ale także nadgarstków.Stawy nie są opuchnięte.Pojawiły się także kołatania serca i nasiliły się lęki i nie toleruję ciepła upałów a dawniej uwielbiałem lato,ciepło,opalać się. :-[
Przez te 4 lata odwiedziłem kilkunastu specjalistów i zrobiłem setki badań nawet RM głowy i wszystko ok.Brałem nawet leki na depresję i nerwicę beż większej poprawy.
W końcu trafiłem do reumatologa który dał mi skierowanie na test Elisa w obu klasach.
IgM 0,14
IgG 5,95
Potem Western Blot IgG i tam prawie wszystkie wartości dodatnie.Negatywne tylko OspC,IgG p21,IgG p20.
I wtedy szpital zakażny 21 dni  antybiotyku ceftriakson.Objawy nie ustąpiły.Po pół roku zrobiłem kontrolny Western Blot w klasie IgM jak mi lekarz kazał i wynik pozytywny tylko w klasie OspC - 8,Elisa IgM -0,14.Po paru miesiącach mam powtórzyć te badania.
Czy mam boreliozę patrząc na te wyniki?Moje objawy które wyżej wymieniłem dalej się utrzymują.Nie mam sił na nic ani chęci.Co mam dalej robić antybiotyki,zioła,biorezonans może pijawki bo przecież czyszczą krew?
proszę doradzcie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 12, 2017, 19:28:22
Potem Western Blot IgG i tam prawie wszystkie wartości dodatnie.Negatywne tylko OspC,IgG p21,IgG p20.
I wtedy szpital zakażny 21 dni  antybiotyku ceftriakson.
IgG dodatnie i szpital - szczęściarz, chorzy zazwyczaj słyszą, że mieli kontakt z boreliozą, ale organizm zwalczył chorobę - motają się bez diagnozy i jakiejkolwiek pomocy. Twój wpis przywraca wiarę w lekarzy (chociaż z boreliozą medycyna przegrywa). Co masz robić? - zioła, aktywność fizyczna, zdrowe odżywianie.
U mnie już prawie 3 lata bez objawów - a więc można...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus January 13, 2017, 00:24:51
Widzę, że nie tylko ja przez bb przestałem tolerować upały.
Dawniej mogłem siedzieć nad wodą bez przerwy, bez cienia w pełnym słońcu przez 12 godzin nawet i świetnie się czułem, a teraz godziny nie mogę wytrzymać.

Problemy z sercem likwiduje potas.
Prawie się przekręciłem w czasie upału zanim się o tym dowiedziałem.
Na uspokojenie pomoże wierzbownica drobnokwiatowa, ale libido pewnie spadnie do zera więc musisz wybierać.
Na stawy polecam czystą witaminę C, 1 - 2 gramy co drugi dzień (dodatkowo znacznie odporność poprawi).
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 13, 2017, 15:32:24
Do szpitala trafiłem bo dzień wcześniej zasłabłem i lek rodzinny jak zobaczył mój Western Blot wypisał od razu skierowanie do lekarza.Chociaż sam nie wiem czy mi to coś pomogło.
A jakie zioła polecacie na początek?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek January 13, 2017, 18:24:41
Janku - ponieważ jesteś prawie imiennikiem dam Ci konkretną radę.

Zioła w boreliozie to temat wielokrotnie bardziej skomplikowany niż antybiotyki.
Ja akurat twierdzę, że borelioza jest "prosta" w terapii bo organizm daje szybką i wyraźną odpowiedź na stosowane zioła. Zioła wyjątkowo skutecznie zabijają bakterie.

Jednak zielarzy i terapii zielarskich jest wiele. Różnią się między sobą dość znacznie, czasem zasadniczo.
Ja nie wierzę w skuteczność porad forumowych bo często różnią się między sobą, często się wzajemnie wykluczają.
Ty nie masz wiedzy aby ocenić, zresztą nie ma jednej, skutecznej metody, konkretni lekarze tak samo jak zielarze też nie mają patentu na wyleczenie.

Dlatego zawsze będę polecał tylko 1 rozwiązanie - wybierz sobie jakiegoś dowolnego zielarza i stosuj się do jego zaleceń. Nie ma postępu w terapii w ciągu np. miesiąca to zmień zielarza czy metodę.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla January 13, 2017, 20:22:54
Janku, ale pojechałeś! Jeśli nie wierzysz "...w skuteczność porad forumowych" to DLA CZEGO tu jesteś?!

W maju minie dwa lata jak wróciłam do świata żywych, nie przelewa się nam finansowo dla tego musiałam jakoś radzić, powiedzmy najtańszym kosztem.

Właśnie dzięki TEMU forum, wiedzy i życzliwości forumowiczów wykaraskałam się, żyję, śmigam po lasach, łąkach ... i w ogóle.

Dziwna ta Twoja wypowiedź  :-\
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek January 13, 2017, 22:10:26
Jak to dlaczego tu jestem?
Pisałem o tym parokrotnie - głównie towarzysko, kocham zioła, lubię o nich czytać, pisać z ludźmi o podobnym podejściu, zainteresowaniach.

Podstawowym źródłem wiedzy jest dla mnie słuchanie wykładów dr Różańskiego, dalej czytanie jego opracowań, dalej czytanie innych książek zielarskich. Forum jest wtórnym, czasem zniekształconym źródłem informacji.

Jakbyś tak posłuchała ze 100h wykładów Doktora a potem przeczytała 100.000. forumowych postów to wiedziałabyś co ma jaką wartość.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus January 13, 2017, 22:21:20
Ja nie wierzę w skuteczność porad forumowych bo często różnią się między sobą, często się wzajemnie wykluczają.
Więc wypada nie słuchać żadnego forumowicza, Janka też :)
i wziąć się za sposób leczenia który opisał Pan Doktor Różański.
Masz tu 7 części:
http://rozanski.li/?s=borelioza

Jego ogromna wiedza nie jednemu już pomogła.
Niektórzy zielarze nie podają składu specyfików, które sprzedają, a Pan Doktor wszystko wypisał tak aby chory miał jak najtaniej, ponieważ jest on prawdziwym altruistą i nie chce zarabiać na cudzym nieszczęściu.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alcia1907 January 14, 2017, 08:41:25
Jak to dlaczego tu jestem?
Pisałem o tym parokrotnie - głównie towarzysko, kocham zioła, lubię o nich czytać, pisać z ludźmi o podobnym podejściu, zainteresowaniach.

Podstawowym źródłem wiedzy jest dla mnie słuchanie wykładów dr Różańskiego, dalej czytanie jego opracowań, dalej czytanie innych książek zielarskich. Forum jest wtórnym, czasem zniekształconym źródłem informacji.

Jakbyś tak posłuchała ze 100h wykładów Doktora a potem przeczytała 100.000. forumowych postów to wiedziałabyś co ma jaką wartość.
Moim zdaniem - to rozdwojenie jażni  chyba że notoryczna reklama olejków jest  " głównie " towarzyska...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 15, 2017, 13:06:33
Mam do was jeszcze jedno pytanie czy napadu lęku np jak mam gdzieś jechać i roztrzęsienie to od boreliozy czy jakaś nerwica bo nie wiem czy do psychiatry się nie udać.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia January 15, 2017, 13:28:25
Na 100% od boreliozy. Psychiatra nie pomoże.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 16, 2017, 12:10:07
Czyli od czego zacząć Vilcacora i szczeć pospolita? jak pisze dr Różanski.Jak uda mi się dostać w sklepie zielarskim to jak stosować bo teraz o świeże to trudno jedynie suszone.No i czy pomogło to komuś a i co z neurotoksynami jak je wydalić z organizmu?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia January 16, 2017, 12:33:13
Widzisz, te dwa surowce nie wystarczą zwykle. Czasem się udaje nawet sama szczecią, ale nie wszystkim idzie tak dobrze.
Janek wychwala olejki, że ludziom pomagają, a Renia i Alcia dobrze się poczuły nareszcie po wynalazkach gumppka.

Metod jest wiele i trzeba iść metodą prób i błędów, w końcu w coś się trafi. Niestety, nie ma metody z gwarancją.
Myślę, że powinniśmy spróbowac zrobić jakiś poradnik z wyborem różnych metod i przykleić go w tym dziale.

Jeśli chodzi o usunięcie neurotoksyn, to ogółem stosuje się zioła z serii "czyszczących krew" i moczopędnych. To jest na przykład fiołek trójbarwny, nawłoć, połonicznik, nagietki, rdest ptasi, babka (liście), czaga, liście brzozy.
Poza tym, bez porządku w jelitach i drogach moczowych nic nie wyjdzie z usuwania toksyn.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek January 16, 2017, 12:44:04
Basiu.

Proszę nie pisać o wychwalaniu, bo nie robię tego.
Stwierdzam, że naukowcy faktycznie mają rację i olejki rzeczywiście zabijają krętki wraz z wszystkimi towarzyszącymi koinfekcjami.
Umieszczam jedynie konkretne, rzeczywiste relacje ludzi ze stosowania olejków.

To co jest tutaj   http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=4671.msg65316#msg65316   to nie są moje relacje,komentarze czy zachwalania, są to tylko cytaty chorych.

101 raz napiszę - zielarzy, ziół i metod zielarskich jest przynajmniej 101.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 16, 2017, 14:53:28
Basiu a o co chodzi z tym porządkiem w drogach moczowych i jelitach?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus January 16, 2017, 15:43:44
Czyli od czego zacząć Vilcacora i szczeć pospolita? jak pisze dr Różanski.Jak uda mi się dostać w sklepie zielarskim to jak stosować bo teraz o świeże to trudno jedynie suszone.No i czy pomogło to komuś a i co z neurotoksynami jak je wydalić z organizmu?
Jankoo, od pewnego czasu sprzedawana Vilcacora jest bardzo złej jakości, już chyba lepiej w tabletkach kupić.
A szczeć w zielarskim też może być bezwartościowa (trafiałem na taką, chyba odpad po ekstrakcji, sprzedawany jako wartościowy produkt), najlepiej gdybyś sam zbierał lecz teraz pora roku nie ta.
Uważaj więc, może ktoś na forum mógłby odsprzedać lub polecić pewne źródła.
Z tej listy Doktora stosowałem specyfik z każdej grupy jednocześnie i efekt był rewelacyjny.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia January 16, 2017, 15:47:47
Basiu a o co chodzi z tym porządkiem w drogach moczowych i jelitach?

Zero wzdęć, zaparć, biegunek, zero tzw. nietolerancji pokarmowych, zero zakażeń w drogach moczowych. Na dodatek dość kwasów żołądkowych, sprawna wątroba, trzustka i nerki.

Jeśli dobrze nie trawisz, to nie ważne, co zjesz, to dużo wyląduje pod spłuczką, z witaminami na czele.
Jeśli dobrze nie wydalasz, to nie ma możliwości sprawnego usuwania niepotrzebnych produktów przemiany materii.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 17, 2017, 16:46:32
No zaparcia mam czasem,biegunki też i bóle brzucha.Do tego stłuszczoną wątrobę i podwyższone próby wątrobowe i ucisk w ok wątroby.A jak poprawić sprawność wątroby co polecacie?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia January 17, 2017, 18:32:31
Czyli zostawiamy boreliozę w spokoju i bierzemy się za trawienie, z wątrobą włącznie.

Poprawa stanu jelit:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3324.0

Nie musisz robić wersji maksymalnej, ale coś w tym stylu sobie zrób ze zmielonych przypraw i różnych olejów
Dalej, probiotyki i kiszonki, wielokrotnie w ciągu dnia, między posiłkami.

Stłuszczenie wątroby dość trudno cofnąć, ale można zahamować. Używaj wszystko, co jest ochronne na wątrobę. Przeszukaj forum pod tym kątem. Z rzeczy aptecznych Sylimarol, Cynarex, Rapacholin.

Zacznij na przykład od od tej strony:
http://rozanski.li/2438/dawne-mieszanki-ziolowe-oficjalne/ od ziółek wątrobowych i żółciopędnych,
lub to:
http://rozanski.li/4481/species-ad-clysma-viscerale-kaempfe-species-ad-clysmata-visceralia-kaempfii-zilka-do-lewatywy-trzewnej-kmpfea/

Zrób też porządne USG jamy brzusznej.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jankoo January 24, 2017, 16:10:07
Hej sam nie wiem czy to od boreliozy moje objawy czy mam silną nerwicę ciągle jestem słaby,nie wyspany a spię dobrze i tłuką mnie nerwy i do tego nogi z waty.Nie wiem czy do psychiatry się nie udać.A są jakieś zioła uspokajające bo melisa to bym z pięć wypił i nic. >:(
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia January 24, 2017, 16:35:03
A są jakieś zioła uspokajające bo melisa to bym z pięć wypił i nic. >:(

Czy Tobie chodzi o takich 5 maczałek? One nie działają, bo taka jest ich natura, bo z powodu suszenia, mielenia, moczenia, mielenia, suszenia itp praktycznie nie ma w nich olejków.
Spróbuj sypane ziele melisy z sieczki.

Inna propozycja: apteczne Mentowal (krople) lub Valused (cukierki do ssania)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia March 10, 2017, 07:05:57
No i stuknęło mi 3 lata bez objawów choroby :)
Z ziołami nie pożegnałam się. Piję codziennie coś ziołowego, teraz są to zazwyczaj tylko napary.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla March 10, 2017, 12:27:42
Hi -hi, Reniu, mi "stuknie" w maju  :) już nawet nie wyobrażam swoje życie bez popijania, podgryzania ziół.

Od kilku dni zaczęły się odzywać bóle stawów w okolicach nadgarstków i palców, wczoraj strzyknęło w krzyżu + pulsujący, wewnętrzny ból z tyłu w okolicach pasa ... no myślę, zaczyna się! Zaczęłam brać swój zestawik "pogromca borelki"  :) a po zażyciu nalewki siedmiopałecznika + krople szelężnika ból ustępuje szybciej jak (kiedyś) po zażyciu mocnych środków przeciwbólowych.

Oczywiście nie oznacza to, że na wszystkich podziała tak samo, warto spróbować ale trzeba szukać SWOICH ziół. 
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus March 11, 2017, 19:14:01
Zapowiada się ciekawe seminarium:

http://rozanski.li/4553/zapraszamy-na-seminarium-borelioza-problemy-diagnostyczne-i-terapeutyczne-krosno-10-maja-2017-r/
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: zulu March 13, 2017, 08:14:42
Miejmy nadzieję, że po tak ciekawym i potrzebnym seminarium ukażą się wzorem innych imprez organizowanych przez Gospodarza porządne materiały lub monografia. Jeśli ktoś będzie się tam wybierał, proszę o informację o takowych :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek April 25, 2017, 09:17:01
Kto z forum jedzie do Krosna?
Będzie okazja poznać się osobiście.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` May 04, 2017, 09:20:42
No i stuknęło mi 3 lata bez objawów choroby :)
Z ziołami nie pożegnałam się. Piję codziennie coś ziołowego, teraz są to zazwyczaj tylko napary.

U mnie bez objawów boreliozy(potwierdzona w WB i elisa)już kolejny rok...dziewiąty. Na początku antybiotyki,
po antybiotykach, na ziołach opisywanych przez Dr.Różańskiego.
Latek mi przybywa a wydolność, wytrzymałość stale tendencja wzrostowa.
Od jakiegoś czasu zacząłem rejestrować GPS-em trasy biegowo-rowerowe i mam ponad 25000km w nogach
60% bieg, 20% rower, 20 góry,rolki. Do tego dziesiątki kilometrów w basenie lub w jeziorze :) .
Pozdrawiam wszystkich zmagających się z chorobami i ze swymi słabościami. Zdrowienie zaczyna się w głowie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: grzegorzadam May 04, 2017, 09:47:57
U mnie bez objawów boreliozy(potwierdzona w WB i elisa)już kolejny rok...dziewiąty.
Testy na boreliozę:
ELISA, Western Blot i PCR.
Dwa pierwsze badają odpowiedź immunologiczną organizmu na obecność bakterii. Wynikiem jest ilość przeciwciał we krwi.
Wszystkie testy są niedoskonałe.
1. ELISA ma czułość 10-30% i daje 55-70% wyników fałszywych.
2. Western Blot ma czułość 50-80% i nie daje wyników fałszywie pozytywnych, czyli jeśli wyjdzie, że ktoś
ma boreliozę, to na pewno tak jest.
Oba testy badają poziom przeciwciał we krwi, a ten może zależeć od wielu czynników, np. od stanu układu odpornościowego pacjenta. Poza tym w chronicznej boreliozie może po prostu już nie być przeciwciał.
3. PCR wykrywa obecność DNA samej bakterii. To najbardziej czuły test. Tyle, że wykrywa DNA bakterii tylko we krwi, a bakteria rzadko przebywa we krwi, łatwo wnika w inne tkanki. U większości chorych PCR daje więc wyniki negatywne
http://www.borelioza.org/rozne_zgoorek/borelioza-wywiad.pdf
Jesteś na 100% pewny, że ją miałeś?
Męczy mnie wiarygodność tych testów.
Widać, że jesteś zdrowy  8)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ` May 04, 2017, 10:11:18
Jesteś na 100% pewny, że ją miałeś?
Męczy mnie wiarygodność tych testów.

Elisa daje, w/g opracowań, wyniki fałszywie dodatnie jak i fałszywie ujemne.
WB raczej nie daje wyników fałszywie dodatnich.
Pcr nie robiłem bo i po co. To tak jak bieganie po lesie z siatką na motyle z nadzieja, że wpadnie do siatki bielinek kapustnik.
Zdrowy :) ...hmm od wielu lat niechory!!!
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia May 04, 2017, 10:28:50
Hi -hi, Reniu, mi "stuknie" w maju  :) już nawet nie wyobrażam swoje życie bez popijania, podgryzania ziół.
Jest maj, więc gratulacje w związku z rocznicą :)
Męczy mnie wiarygodność tych testów.
Każdego to męczy. Pamiętam jak codziennie miałam wrażenie, że umieram, a testy miałam ujemne. Wmawiałam sobie nawet raka mózgu. Na szczęście udało się uzyskać pozytywny wynik. Teraz z perspektywy czasu uważam, że testy nie mają znaczenia. Jeżeli ma się typowe objawy, to należy leczyć się. Warto wykluczyć inne choroby. Wszystko jedno jakie masz w sobie bakcyle, ubijać, ubijać, ubijać... Życie musi wrócić do normy.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus May 07, 2017, 22:28:58
Ktoś na forum poruszył temat litu i się nim zainteresowałem.
Kupiłem i przyjmowałem 5 mg raz dziennie wieczorem przy pierwszej kolacji, która jest posiłkiem tłuszczowo-białkowym.
Warto dodać, że w ciągu dnia dopiero moja druga kolacja zawiera kwas fitowy, więc przy pierwszej kolacji wszelkie minerały powinny się dobrze wchłaniać.

Jednak po trzech dawkach zaczęło dziać się coś dziwnego:
Miejsce, w które w połowie sierpnia wbił się kleszcz ściemniało, okolice zaczerwieniły się i zaczęło bardzo swędzieć.
Krótko po tym pojawiły się drżenia pęczkowe mięśni.
Na początku pomyślałem, że może lit szkodzi bakteriom i wywołał poruszenie.
Wieczorem przyjąłem kolejną dawkę, a na drugi dzień pojawiły się silne bóle praktycznie wszystkich stawów, chwilowe punktowe bóle głowy, szumy uszne, wzrost temperatury ciała.
Stwierdziłem, że to jednak może być osłabienie odporności.
Doczytałem, że lit ma właściwości immunomodulujące i jest skuteczny na choroby autoimmunologiczne, więc to pewnie chodziło o immunosupresję niestety.
Przerwałem suplementację, już tydzień mija odkąd nie przyjmuję, a efekt braku senności się utrzymuje, ból stawów minął lecz szumy w głowie się pojawiają ale rzadziej.

Prosiłbym Was o opinię co sądzicie o takiej reakcji?
Nie jestem do końca pewien czy to był spadek odporności czy herx.
Nie pojawiły się bóle palców co zazwyczaj u mnie towarzyszy spadkowi odporności.
Może macie jakieś informacje o bakteriobójczych właściwościach litu?
Czy coś takiego jest możliwe?

To mógł być wzrost odporności jednak:
Lit zwiększa syntezę i aktywność CSF (Colony Stimulating Factor), co powoduje różnicowanie komórek macierzystych szpiku w kierunku granulocytarnym. Po podaniu litu następuje zmniejszenie stężenia cAMP (lit jest inhibitorem cyklazy adenylowej) i mobilizacja rezerwy szpikowej. Stosuje się go w postaci węglanu do leczenia granulocytopenii.
http://luskiewnik.strefa.pl/biochemia/lithium.htm
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renusia September 02, 2017, 22:42:03
Mam fascykulacje mięśni.Zaczęło się od łydek,teraz drgają mi już mięśnie rąk.Jest to bardzo uciążliwe -jak ktoś to ma to wie co to znaczy.Mam też potworne skurcze mięśni.Dodam, że poziomy potasu,magnezu,wapnia mam w normie.Poziom Wit D3 niski. Lekarze badają mnie i nie wiedzą co się ze mną dzieje.Mialam zrobione EMG ale nie wyszło jednoznaczne- będę powtarzać w październiku. Podejrzenie stwardnienia rozsianego. Jak czytam Wasze posty to mam dużo objawów, które wskazują na boreliozę. Miałam robione badania i wynik mam dodatni.Brałam antybiotyki jakieś 3lata temu i po kuracji trochę się poziom obniżył.Teraz jednak poziom dalej jest wysoki.Chciałabym spróbować rozluźnić mięśnie ,ale nie wiem jakie zioła byłby najlepsze.Pomóżcie proszę:)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: alla September 03, 2017, 22:01:33
Renusia, zaraz mądre głowy pewnie odpowiedzą co masz brać ale tak na prędko radzę poczytać o oliwie magnezowej, łatwo zrobisz ją sama, wcieraj w drgające i skurczowe miejsca, mi bardzo pomagało mazidło z pączków topoli, żywokostu i magnezu, doustnie brałam witaminy B1, B6 w większych dawkach.

Współczuję, wiem co to znaczy fascykulacje mięśni ... czasami myślałam, że nie wytrzymam psychicznie ... i te skurcze w nocy  ???

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 03, 2017, 22:22:21
Renusia, a jakie masz jeszcze objawy sugerujące boreliozę?
Przy tej chorobie fascykulacje w porównaniu do innych objawów to drobnostka do której można się przyzwyczaić.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renusia September 03, 2017, 22:55:17
Jesteście wspaniali :)Poza fascykulacjami mam zaburzenia wzroku,łopotanie serca,uczucie niedowładu rąk, trudności w nabraniu głębokiego oddechu, mrowienie ust,przykurcze mięśni ,zwłaszcza nóg-jakby były za krótkie-jest to dość bolesne.Mam czasem uczucie jakby nogi mnie nie chciały nieść. Muszę też wspomnieć, że mam problemy z kręgosłupem.Mam przepuklinę szyjną i lędźwiową.Lekarze tego nie wiążą ale kto wie...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 03, 2017, 23:51:50
Nie napisałaś o bólu stawów, ścięgien, problemach z pamięcią i koncentracją, przewlekłym zmęczeniu i senności, a to są typowe objawy boreliozy.
Wyniki badań na bb mogą być fałszywie dodatnie, a po antybiotykach w boreliozie miano przeciwciał zazwyczaj wzrasta a nie maleje, mechanizm takiej sytuacji opisał dr Burrascano (link podawałem w tym wątku).
Po antybiotykach miano przeciwciał mogło Ci spadać bo większość antybiotyków obniża odporność.
Cefalosporyny są jednymi z nielicznych które tego nie robią.
Jakie antybiotyki brałaś?

Na Twoim miejscu darowałbym sobie wydawania pieniędzy na badania w kierunku boreliozy.
Ty masz typowe objawy neurologiczne.
Wyczytałem, że ucisk na rdzeń kręgowy powoduje niedowłady rąk i nóg, a gdy jest zlokalizowany w odcinku szyjnym to pojawiają się problemy z oddychaniem.
W celach diagnostycznych stosuje się rezonans magnetyczny całego kręgosłupa.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renusia September 03, 2017, 23:55:57
Brałam amoksycyline.Mam problemy z pamięcią i koncentracją, bolą mnie też stawy ale zrzucałam to na wiek-mam 45lat.Lekarze mówili, że to raczej stwardnienie i na tym się skupili.Ja zaczęłam szukać po internecie i trafiłam do Was.Borelioza wiele tłumaczy. Te fascykulacje to potworność-chyba nie da się do nich przyzwyczaić.Tym bardziej, że się nasilają
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus September 04, 2017, 08:09:06
Cześć,

Ja mam boreliozę częściowo opanowaną ale co jakiś czas o sobie przypomina i wtedy mam między innymi fascykulacje mięśni: nogi, ręce, plecy w zasadzie każdy mięsień może drgać. Bóle nóg zwłaszcza łydek, łopotanie serca, stawów, męty w oczach i zaburzenia ostrości widzenia, ciężkość w oddychaniu,bóle głowy, zawroty etc. Także dla Mnie laika Twoje objawy to borelioza. Życzę dużo zdrówka
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Oldherb September 04, 2017, 08:17:12
typowe objawy bartonelli zrób koinfekcje
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: pczerlus September 04, 2017, 10:48:51
Nie wiem czy pisałeś do mnie czy do Renusi? Ja robiłem koinfeckję i barto mi nie wyszła. Aczkolwiek bolą mnie stopy zwłaszcza rano co by świadczyło o barto.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 04, 2017, 23:19:41
Bóle nóg zwłaszcza łydek

Też to przerabiałem, ciężko było mi chodzć.
Przez liczne urazy skróciły Ci się mięśnie i szarpie przy chodzeniu.
W okresie gdy choroba ucichnie musisz je rozciągać tak jak na rysunkach poniżej:

(http://www.dolcan95-96.neostrada.pl/Stretching_pliki/image008.gif)

(http://www.dolcan95-96.neostrada.pl/Stretching_pliki/image009.gif)

A cała instrukcja tutaj (http://www.dolcan95-96.neostrada.pl/Stretching.htm)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 10, 2017, 11:03:52
Myślę, że dziewczynka się dość nałykała różnych lekarstw, czas na odbudowę i pobudzenie układu odpornościowego, by się zabrał za niedobitki.

Przeciwciała długo krążą po organiźmie, ich obecność nie musi świadczyć o chorobie, tylko o historii choroby.

Mam takie pytanie: skąd dziewczyna ma mieć energię, jeśli nie dostaje weglowodanów? Czy jest jakiś powód, by jej obcinać pożywienie? Nie będę się upierać zbytnio przy glutenie czy słodyczach, ale są inne źródła energii, na przykład kasze, ziemniaki itp.

Dalej - obcięcie glutenu, rozumiem, że w większości dotyczy to pieczywa, powoduje niedobory witamin B. Czym je wyrównujecie? Suplementami? Ja nie będe wylewać łez nad pszenicą durum i białą mąką, ale owies lub jęczmień mają mniej glutenu, a w wersji razowej będą brakujące witaminy.

Następne pytanie: czym wyrównujecie braki produktów mlecznych? Czy obcięcie nabiału to rzeczywista potrzeba, ćzy moda dietetyczna? Nawet laktoza jest niezbędna, bo z niej powstaje galaktoza, która jest składnikiem osłonek mielinowych nerwów. Najwięcej laktozy potrzeba małym dzieciom, którym układ nerwowy rośnie, ale później też jest potrzebna, chociażby do regeneracji. Muszą być poważne powody zdrowotne, by to obcinać. Śladowe ilości laktozy, które są w kwaśnym nabiale nie powinny wyzwolić alergii, a ułatwią regenerację nerwów, co przy boreliozie jest ważne.

Czy macie dostęp do tradycyjnych hodowców zwierząt, tak, by jajka i mięso nie składały się z różnych antybiotyków i innych paskudztw?

Jak wygląda trawienie u dziewczynki? Czy są zaparcia lub biegunki lub inne sensacje trawienne?
Jeśli są, to trzeba uporządkować trawienie:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=3324.0
Wątek jest długi, ale jest tam materiał do przemyśleń.
***

Ja bym zaczęła od tej tarczycy, bo bez pobudzenia jej do pracy nie podwyższy się temperatura ciała. Sterownik termoregulacji jest w tarczycy.
Poczytaj wątki tarczycowe tutaj. Poglądy są rózne, pewnie dlatego, że różnym osobom pomogły różne rzeczy. Bardzo często problem z tarczycą jest tylko objawem innych problemów hormonalnych.

Trzeba zrobić podstawowe badania krwi - jeśli jest anemia, to trzeba ją wyrównać:
http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2095.msg25629#msg25629

Dalej, żywność: warto włączyć dzikie tłuste ryby (nie norweskie łososie składające się z soji GMO i antybiotyków), takie jak szprotki, śledzie, makrele. Alternatywą może być tran o smaku tranu z butelki, nie z kapsułek, jednak kompletna ryba, to coś więcej, niż tran.

Dużo sezonowych warzyw, jagód i owoców, oczywiście, najlepiej dzikich lub hodowanych tradycyjnie.
Dobrze jest mieć działkę lub pogadać ze znajomymi działkowcami.

Do posiłków warto dodawać morskie glony - rozmoczony morszczyn lub "nori". Halina pisała, że w Warszawie czasem można dostać świeżą listownicę z Rosji. Taka listownica po doprawieniu będzie świetną surówką. Morskie glony będą źródłem witamin i minerałów, w tym jodu. Alternatywnym źródłem jodu będzie rokitnik, jakakolwiek gwiazdnica lub rzęsa wodna.

Warto jeść dzikie grzyby.

Z ziół bym proponowała przede wszystkim do picia siedmiopałecznik błotny + gałązki jesionu + gałązki wiązu, by złagodzić problemy ze stawami.
Do smarowania albo kupić jakieś rosyjskie smarowidło z biszofitem, albo sam biszofit, albo zrobić sobie oliwę magnezową albo pogadać z Jankiem w sprawie jego smarowidła od siedmiu boleści, albo zrobić sobie cokolwiek na motywach tego, co ludzie tu opisali.
Warto sobie zrobić zioła "szwedzkie". Kupuje się gotową sieczkę ziół i w domu zalewa wódką, zwykle 1,5l / paczkę. Taka nalewka przyda się na wiele przypadłości.

Nigdy nie wiadomo, co może pomóc, warto sprawdzić różne możliwości.
Bez wzmocnienia organizmu dalej się nie ruszy.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: jolkaj September 10, 2017, 13:59:14
Lekarzy chyba na forum nie ma. Elu jest za to kilku zielarzy, którzy o chorobach odkleszczowych wiedzą wiele. O ile nie są obładowani leczeniem innych osób to się zgłoszą do Ciebie. Możesz napisać w http://rozanski.ch/forum/index.php?board=25.0 że poszukujesz pomocy.

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 10, 2017, 17:42:54
nieporozumienie,
mnie chodzi o pomoc we wskazaniu lekarza który by poprowadził leczenie boreliozy i koinfekcji
Dieta jest bardzo dobra, i wszystko na max-a ok,
niestety jest zakażenie

Nieporozumienie ;-)

Bez ruszenia odporności i wzmocnienia organizmu nie ruszycie do przodu. Sama pisałaś, że to już ponad 3 lata kontaktów z medycyną.
Niedobory trzeba uzupełnić, a ewentualną anemię zlikwidować.
Niedoczynność tarczycy może być skutkiem boreliozy, ale nie musi.

Potem możecie wchodzić w kolejną rundę leków, nie ważne, czy ziołowych, czy chemicznych.

Ja tak myślę.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 11, 2017, 00:27:35
To wszystko zaczęło się po  poronieniu 4 lata temu.

Podejrzewam że to nie zaczęło się po poronieniu lecz przed.
Yersinia jest śmiertelnie groźna dla dzieci i płodów, poronienie pewnie było nią spowodowane, a trauma po stracie dziecka przyczyniła się do spadku odporności i choroba się rozwinęła.

Bez ruszenia odporności i wzmocnienia organizmu nie ruszycie do przodu.

Szczera prawda.
Bez wzmacniania odporności bb można leczyć antybiotykami latami i trwałego rezultatu nigdy się nie osiągnie, jestem tego przykładem.
W pierwszej kolejności trzeba zadbać o jelita bo odporność od nich zależy, a Yersinia pewnie mocno je naruszyła.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 12, 2017, 20:52:40
Na temat biorezonansu to my się kłócimy - są tu ludzie, którzy w to wierzą i są tacy, którzy uważają, że to zwykle ściema, chyba, że operatorem jest prawdziwy, nieudawany bioenergoterapeuta, ale wtedy jemu nie potrzebny jest prąd.
Ja należę do tej drugiej grupy.

Możliwe, że i bioenergoterapeuta lepiej może sie czuć z urządzeniem. Nie znam się na bioenergoterapii, ale nie zaprzeczam, że zjawisko moze istnieć w pewnych warunkach.

Ostatnio na Allegro widziałam jakieś urządzonka biorezonansowe za poniżej 2000 złotych.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 13, 2017, 01:31:30
ELA1960, tutaj znajdziesz lekarza:
http://chlamydioza.pl/

Tylko moja rada:
Z antybiotykami trzeba stosować zioła (rozsądnie) bo inaczej to droga bez końca.
A zanim wejdzie się na antybiotyki to kilka tygodni przed należy poświęcić na rzetelne odgrzybianie nystatyną i innymi lekami przeciwgrzybiczymi.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek September 13, 2017, 06:53:46
Zdecydowanie i od lat podzielam pogląd Optimusa.

Albo zioła albo abx jako środek wybijający.

Przy abx to uważam, że ew. jedynie zioła oczyszczające
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 13, 2017, 23:38:47
Zdecydowanie i od lat podzielam pogląd Optimusa.

Albo zioła albo abx jako środek wybijający.

Przy abx to uważam, że ew. jedynie zioła oczyszczające

Ale ja miałem na myśli jednoczesne stosowanie ziół i antybiotyków, ale z rozsądkiem.
I chyba skłaniałbym się w szczególności do ziół wspomagających odporność skoro antybiotyki ją osłabiają.
Zioła oczyszczające też powinny znaleźć swoje miejsce.
Mój lekarz, który dawał każdemu pacjentowi wydrukowane Twoje wytyczne dietetyczne Janku, zalecał codziennie brać ostropest plamisty.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus September 16, 2017, 15:21:09
przeczytałam całe forum
Potrzebuje  od Was wskazówek, jak rozplanować, co i ile...

Ale to było już na forum podawane ...
Pewnie niedokładnie przeczytałaś :)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 16, 2017, 15:38:44
Nie ma protokołu doktora Różańskiego - coś takiego nie istnieje.

Są wpisy o leczeniu boreliozy na blogu rozanski.li i jest sążnisty artykuł w materiałach z konferencji u Franciszkanów w Panewnikach sprzed chyba 3 lat. Ogółem w Herbarium w Panewnikach można cały czas kupić wszystkie materiały z wszystkich konferencji - oni, jeśli im zabraknie, to po prostu robią dodruk.

Po przeczytaniu tego wszystkiego, jak sie dołoży jeszcze różne opinie z forum, to się robi dużo opinii, nie mówiąc o tym, że wiele się dzieje na zasadzie "jeżeli... -> to..."

Jeśli się wczytałaś dokładnie w forum, to powinnaś zauważyć, że ziołami też można sobie wyjałowić przewód pokarmowy, wcale nie mniej, niz antybiotykami. Leki na boreliozę są toksyczne, bo muszą zabić - to nie są witaminy.

Na razie dostałąś radę, by córkę wzmocnić na sam początek, jednak uważasz, że jest wszystko wspaniale od tej strony, w co ja osobiście szczerze wątpię. Gdyby tak było, to układ odpornościowy by chorobę dawno załatwił we własnym zakresie i by po niej śladów nie było.

Nawet w sumie nie wiemy, jak ta borelioza i yershinia zostały stwierdzone.
Czy to było klasyczne laboratorium, czy biorezonans?

Można spróbować testu Wassermana, przynajmniej będzie wykluczona lub potwierdzona od razu cała klasa chorób z boreliozą wałącznie. Paweł o tym dużo pisał wiosną.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia September 16, 2017, 22:04:01
Dla ułatwienia podaję pełen link do Twojego znaleziska:
http://zdrowiebeztajemnic.pl/borelioza-porownanie-naturalnych-protokolow-leczniczych-h-rozanski-cz-1/

To, co zacytowałaś, to jest jakiś wyciąg opinii o kilku ziołach + dyskusja, to nie są oryginalne teksty, tylko to, co autorowi "porównywarki" się nasunęło i co zrozumiał.
***

Na początek widzę, że autor nie patrzył nigdy na skład FIBS, i nie wie, że zawartość kwasu cynamonowego jest bardzo niewielka, stąd dywagacje o jego własnościach bakteriobójczych nie mają sensu.
I tak dalej. W skrócie: dzwoni, ale nie zawsze to ten kościół.
Człowiek się napracował, to widać, ale...
***

Proponuję przeczytać podlinkowane teksty:
http://rozanski.li/?s=borelioz
Materiały z tegorocznego seminarium o boreliozie są na YouTube

Dodatkowo to, co zostało wydrukowane u Franciszkanów:
http://www.herbarium.katowice.pl/pl/publikacje/item/9-vii-franciszkanska-konferencja-zielarsko-farmaceutyczna-25-maja-2013-rok.html

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ELA1960 October 08, 2017, 21:30:59
Witam,
Optimusie, pisałeś, że piłeś wrotycz i czystek z dobrym skutkiem,
mam nadzieje, że jest coraz lepiej, i jesteś na końcówce, :)
bardzo ucieszyłam się, że zioła pomagają,
napisz w jakiej formie piłeś- nalewki czy napary, wywary, oraz jakie stosowałeś dawki,
Zdrowia życzę

: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 09, 2017, 09:54:20
Nie ma protokołu doktora Różańskiego - coś takiego nie istnieje.

Podobnie jak nie ma czegoś takiego o czym piszą często chorzy "biorę zioła Różańskiego"
Doktor podał na kursach zielarskich parę konkretnych receptur które zawsze działają ale walka z boreliozą to złożony  proces i póki co to nikt nie ma jakieś konkretnej receptury ziołowej po której wszyscy są zdrowi.

To, że zioła działają, zawsze i u każdego jest ewidentne i bezsprzeczne ale to muszą być konkretne mieszanki.
Przepraszam, ale nie wierzę, że czystek z wrotyczem kogoś wyleczą.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Martinez October 10, 2017, 09:49:56
Słuchajcie przeczytałem cały wątek i to co przede wszystkim mnie zastanawia to możliwość uodpornienia się boreliozy i jej koleżanek koinfekcji na zioła Takie pytanie z mojej strony czy borelioza i jej koinfekcje mogą uodpornić się na zioła po dłuższym czasie stosowania jednej mieszanki Wiem że na pewno do ziół adoptuje się organizm człowieka dlatego składy mieszanek należy zmieniać ale czy istnieje możliwość uodpornienia się bakterii na zioła - oto jest pytanie -  Buhner twierdzi że nie ma takiej możliwości i ludzie biorący jego protokół często po kilka miesięcy ten sam zestaw ziół mają poprawę Kiedyś miałem przyjemność rozmawiać na ten temat z Łukaszem Lubickim także twierdził że według niego nie ma możliwości uodpornienia się bakterii na zioła - to tyle teorii - a jak jest w praktyce -  NIE WIEM
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 10, 2017, 11:41:05
Gdyby było tak fajnie, to Lubicki miałby 100% trwałych wyleczeń z boreliozy, ale tak nie ma.
Po pierwsze nie ma zioła uniwersalnego. Niektóre środki fizykochemiczne są dość uniwersalne, jak na przykład wysoka temperatura, ale to może być niezdrowe dla nosiciela bakterii, by go wstawić do piekarnika +100oC na kilka godzin. Wtedy by się nieźle wydezynfekował razem ze swoimi bakteriami.

Zawsze się znajdą bakterie, które przetrwają kurację, zostaje tylko wtedy pytanie, czy w międzyczasie organizm stanął na nogi na tyle, by układ odpornościowy unieszkodliwił niedobitki.
Gdyby zielarze robili coś w rodzaju antybiotykogramu ziołowego, to może byłoby łatwiej ustalić, która bakteria na co jest wrażliwa. Niestety, ja o takiej możliwości nie słyszałam.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: janek October 10, 2017, 12:39:47
Ja w ogóle nie rozumiem jak można dyskutować na takie proste i oczywiste sprawy.
P.Lubicki i nie tylko on jest czasem omylny, chyba zresztą jak każdy z nas.

Jest oczywistym idiotyzmem stosowanie tych samych środków przez parę miesięcy.
Dziesiątki razy pisałem - jeśli w Twojej terapii boreliozowej nic się nie dzieje przez 2 tygodnie to obowiązkowo zmieniaj terapię czy terapeutę.
Generalnie nie ma w sumie znaczenia czy chodzi o zioła czy syntetyki gdzie jest jedna czy 2 substancje czynne.
Wiadomo, że zioła mają zawsze przewagę bo mają bardziej złożony skład.

Ale to nie zmieni jednej podstawowej prawdy - zioła też składają się z wielu substancji czy zwiążków chemicznych.
A najczęstszym zadaniem tych substancji jest wybijanie bakterii które mimo, że nie mają mózgu to jednak nie są głupie i działają tak jak nakazuje ewolucja - chcą przetrwać w niekorzystnych warunkach.

Dla mnie kluczową odpowiedzią na pytanie - dlaczego nie wszyscy ludzie zdrowieją mimo np.teoretycznie pewnych i  skutecznych ziół jest istnienie biofilmu. Biofilm plus 3 czy 4 formy przetrwalnikowe b.b. plus oszukiwanie układu odpornościowego plus koinfekcje odpowiadają za trudność tej terapii.

Ja np. nie stosuję dowolnego środka dłużej niż 7 dni ale w sumie to też nie jestem pewien w 100% czy dobrze robię.

Powstanie biofilmu jest chyba też niezależne od zastosowanych środków. Teoretycznie stosowanie ziół saponinowych w mieszankach utrudnia czy uniemożliwia ten proces ale na ile jest to prawda to niemożliwe do zweryfikowania.

A przypomnę teoretyczną zasadę rozbicia biofilmu odnośnie synytetyków ( o takiej kiedyś przeczytałem) - zastosowana dawka środka bakteriobójczego(oczywiście chodzi najczęściej o antybiotyki) powinna być 1000 razy większa od normalnej.

Oczywiście są zioła rozbijające biofilmy tylko zawsze pozostanie 1 problem - kwestia dawki.

I jak zwykle Basia ma rację - co z tego, że ubijemy bakterie jak ubijemy je razem z chorym.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: grzegorzadam October 18, 2017, 13:43:08
Jerzy Zięba - borelioza - Rewolucja Zdrowia

https://www.youtube.com/watch?v=tz3fDCOPYN8

Opublikowany 14 paź 2017
Jerzy Zięba opowiada o boreliozie i sposobach na walkę z nią - fragment ponad 3-godzinnej rozmowy z poradami w trakcie 3. edycji internetowej konferencji Rewolucja Zdrowia.

Biorezonans, borelioza, chlamydia.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Oldherb October 22, 2017, 09:00:19
dodałbym srebro koloidalne
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Renia October 22, 2017, 14:14:07
Dziękuje, właśnie w tym kierunku zmierzamy, tj zioła,  biorezonans, sauna, woda utleniona, jod,  suplementy,
Zioła w naparach, nalewkach, octach, dużo ruchu - codziennie. Jod to nie zabawa, nt. wody utlenionej nie mam zdania. Biorezonans - jak nie masz co z kasą robić...
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ELA1960 October 22, 2017, 17:45:30
oj, zapomniałam jeszcze o naważniejszym,  o  Butelce Bożego Lekarstwa
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Basia October 22, 2017, 17:52:16
Co to jest?
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus October 22, 2017, 18:34:06
Pewnie coś rozdawanego za darmo, po Bóg przecież nie zajmuje się handlem :)

A jeśli nie jest darmowe to wietrzę w tym oszustwo, któremu przypisuje się cudowne działanie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ELA1960 October 22, 2017, 18:41:19
Optimusie,
posłuchaj Derek Prince - Butelka Bożego lekarstwa
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: grzegorzadam October 22, 2017, 22:29:42
Dziękuje, właśnie w tym kierunku zmierzamy, tj zioła,  biorezonans, sauna, woda utleniona, jod,  suplementy,
Zioła w naparach, nalewkach, octach, dużo ruchu - codziennie. Jod to nie zabawa, nt. wody utlenionej nie mam zdania. Biorezonans - jak nie masz co z kasą robić...
Wszystkie czynności związane z ''ruchem'' są przyjemne, ale niekoniecznie leczą.
Jod nie jest zabawą, to doskonały lek.
O biorezonansie bez praktyki nie ma co się wypowiadać, chwalę sobie, ale miałem z tym
pozytywne doświadczenia.
Jest wielu dyletantów oferujących usługi w tym zakresie.
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: ELA1960 November 14, 2017, 20:55:02
Optimusie,
przygotowuje wrotycz, sama zbierałam,
skropiłam spirytusem na pól godz, i potem zalałam olejem słonecznikowym, tak lekko z górką, codziennie mieszam,
i czekam 3 tyg w ciemnym miejscu przechowuję w  temp ok 23-25stopni-
Powiedz, mi w jakich dawkach powinnam stosować
: Odp: Przewlekła borelioza. Zioła ostatnią deską ratunku?
: Optimus November 15, 2017, 01:49:19
Ja wrotycz stosowałem tylko w formie naparu.
5 g kwiatów zmiksowanych w młynku do kawy 2 x dziennie, po wypiciu każdej dawki zaparzałem fusy jeszcze raz.
Dobrze się po tym czułem, ból stawów minął.
Później zauważyłem, że dawki stosowałem znacznie większe niż podawał dr Różański, bo w tych zaleceniach było dawkowanie na łyżeczki, a waga łyżeczki wrotyczu jest niewielka.
Później nazbierałem wrotycz na zapas i wykorzystałem go w tym roku, ale bez zauważalnych efektów i nie wiem jaka jest przyczyna.
Albo działa tylko ten zabrany na początku kwitnienia, albo nie można go długo przechowywać, albo też bb się do niego przyzwyczaiły.

Nie wiem jak stosować ekstrakty ze związkami hydrofobowymi wrotyczu.
Poza tym nie podałaś masy poszczególnych składników wiec nawet ciężko określić stężenie.

Na przyszłość polecam zajrzeć tutaj:
http://www.rozanski.ch/tanacetum.html