Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów

General Category => Zbieramy zioła => : Tadeusz Grąd September 01, 2010, 06:37:32

: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 01, 2010, 06:37:32
Pobudka śpiochy ! Mamy wrzesień ! Jak tylko przestanie lać ( a robi to już 26 godzinę) i nieco
owieje - przyjmijcie azymut na wrzosy, nawłocie, jarzębiny, głogi i kaliny, że podam tylko pierw-
sze z brzegu dary przyrody ojczystej...  :D Pozdrawiam.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: freshbynature September 01, 2010, 08:10:47
Witam

W lubuskiem nie pada , mamy naprawdę niezła pogodę. Ja czekam na głóg i pigwowca japońskiego ( do ppierwszych przymrozków).


Pozdrawiam
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 01, 2010, 20:04:55
Królestwo za pigwowca ! Oczywiście chodzi o te nalewki świąteczne. W mojej okolicy owoców
pigwowca ze świecą szukać w tym roku. Ale myślę, że to jeszcze trochę za wcześnie Robbi.
Niech ładnie się wybarwi. W ubiegłym roku trochę z tym żółknięciem przesadziłem i całe stano-
wisko na wys. 750 m npm załatwił mi Dziadek Mróz...  Walcząc dzisiaj  ::) z rzeczywistością
kątem oka dostrzegłem stojące w niezłej formie sadziec z karbieńcem i szałwią lepką...
  :) Pozdrawiam.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: halina1 September 01, 2010, 21:01:29
Pigowiec w tym roku chyba wcześniej dojrzewa.
Na wschodzie, ziarnka już sa czarne, owoce miękkie.
Chyba będzie wczesna zima.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: freshbynature September 02, 2010, 06:15:44
Hej

Oczywiście ze za wczesnie . Zbieram go od lat  :) Ciekawostka polega na tym że miejsce w którym sie znajduje jest pod lasem. Kiedys był tam punkt wojskowy gdzie był usytuowany sprzet radarowy , mały domek mieszkalny plus ogródek w którym jakis pasjonata zasadził mnóstwo pigwowca. Obecnie wszystko zarosło ale głóg pozostał i ma sie dobrze a ja staram nie stracic czujnosci bo poza mna jest jeszcze jeden stary wojak który takze zasmakował w tym dobrodziejstwie jakie niesie pigwowiec. Nalewka z odrobiną miodu wrzosowego jest naprawde wyborna ale musi odstać swoje...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 03, 2010, 17:34:03
Hmm, zanim przekształcimy forum naszego Gospodarza w Pamiętnik Badacza Zawartości Cukru
w Cukrze  ::), proponuję zinwentaryzować na jutrzejszej wycieczce stan zdrowotny owoców
np. jarzębiny na gruncie. Czuję bowiem (miętę przez rumianek), iż ostatnie opady przysporzy-
ły ognisk infekcji grzybowych i dłużej czekać ze zbiorem się nie da. Kalina wytrzyma jeszcze
2-3 tygodni u mnie, głóg może 1-2 tygodnie, chociaż plamek na nim przybywa. Pytanie - jak
w tej sytuacji zachowa się Air Force kosów  8) ?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 03, 2010, 20:21:29
U mnie koło blokowiska są niektóre krzaki krzaki głogu, których grzyby się po prostu nie imają i wiszą sobie spokojnie, aż je ptaki zjedzą, bo ludzie jakoś mało je obrywają.
Ale to dopiero dla mnie na koniec września.
Teraz siedzę w dzikim kraju i mam dzisiaj zmielone półtora wiadra jagód bażyny. Stoją sobie trochę zmieszane z wodą, aby wypuściły dobrze sok. Właściwie to one składają się tylko z soku, skórki i malutkich pesteczek, miąższu tam prawie nie ma. Pewnie dlatego Rosjanie nazywają je "wodzianinka".
Za dwa dni będzie ostre mycie słoików i miejscowi będą patrzeć na mnie jak na szamankę lub własną prababcię - oni już dawno przestali hermetyzować soki, bo mają zamrażarki :-)
Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: arte September 05, 2010, 08:44:15
 Wrzesień    pełen  pracy. Czeka  owoc  czarnego  bzu,  czeremchy, jarzębiny. Z tych  właśnie  owoców  staram  się  przygotowywać duże  ilości  soków  i  syropów. U  mnie  w " ruch" idą   butelki  różnych  wielkości  i  kształtów.  Najchętniej  sięgam  po  te  od  Kubusia. Są  praktyczne.Czarny  bez  powoli  już  "dochodzi", podobnie  czeremcha. Lada  chwila prace   przetwórcze. Martwię  się tylko  owocem  jarzębiny  jakiś  w  tym  roku    bardzo  mizerny  ,  nie  ma  takich  urodzajnych  gron  jak  w  zeszłym  roku.No  i  jeszcze  troszkę  ziół  do  dozbierania.  Rdesty,  wrzosy, nawłoć, widziałam  kwitnący  pszeniec-gajowy,  jeszcze  poziewnik  szorstki,  karbieniec,  "jajeczka" kolczurki. No  i  nie  sposób wracać  z  najzwyklejszego  nawet  spaceru  bez  ziół  w   podręcznej  torbie. Owoc  pigwy  też  zbieram ,  robię  z  tego  konfiturę /dużo  cukru/ . We  wrześniu  w  kolejce  owoc  róży  do  suszenia. Róża  dobrze   się  suszy  w  warunkach  domowych,  ułożona  w  kartonikach  na  szafkach  kuchennych,  potem  dosuszanie  na  grzejnikach. Jej  owocu  bezwzględnie  nie  może  zabraknąć  w  naszej  zielarskiej  apteczce.  Pozdrawiam  arte
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 07, 2010, 07:10:42
Hmm, poranek jest rześki, ok. 4 stopni... Dzionek jednak wstał piękny, a więc hajda na wrzosy
i jarzębinę. Po drodze jednak sprawdzę zarośla w łęgu nadrzecznym - wiosną mignęło mi tam
coś na kształt kwiatostanów czeremchy, o której przypomniała arte. Nasz
Gospodarz pisał o czeremchach m.in. pod adresem http://rozanski.li/?p=25 (http://rozanski.li/?p=25).
Pozdrawiam  :) wędrowców.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Global September 08, 2010, 07:53:31
W łęgu nadrzecznym czeremcha? No ta to się wszędzie wciśnie... U mnie, koło chałupy, czeremchy amerykańskiej jest mnóstwo. I wyobraźcie sobie, że przez Tubylców jest odbierana jako trująca. Sam jestem Tubylcem od 40 lat (Otwock pod Wawą i okolice) i z czeremchą zapoznałem się dopiero 3 lata temu. Trochę cierpkie owoce z "nieprzyzwoitą" nutą jak to moja mamóśka rzekła, jednak ciekawe. Zazwyczaj zrywam parę garści, reszta dla "ptasiek".

Z wrześniowych zbiorów oczywiście wrzosy polecam i aronię. Chociaż na aronię radzę poczekać jeszcze. Mój piesio też czeka, bo uwielbia suszoną aronię. Odrobacza bydlaczka i on to wie.
Wiesiołka też naskubałem z nasion, a nawet z całości. No i dużo zbiorów jest - gdzie się nie zerknie - tam rośnie cudo :D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 08, 2010, 09:08:53
Hej Global ! Oczywiście - w łęgu. Pisałem bowiem o Prunus padus - czeremsze pospolitej. Na
tych Twoich piasulkach otwockich zaś, występuje Prunus serotina - czeremcha amerykańska,
która jak sama nazwa wskazuje pochodzi z Ameryki (Północnej zresztą), a konkretnie obejmuje
swym zasięgiem połowę obszaru wschodniej części USA i fragment południowej części Kanady
(pachnącej żywicą jak Twoje bory otwockie)  ;). Czeremcha amerykańska bowiem ma bardzo
skromne wymagania glebowe i jako taka została swego czasu wprowadzona jako gatunek (ma-
jący znaczenie fitomelioracyjne) do warstwy podszytu w drzewostanach na siedliskach boro-
wych. Pozwolę sobie jeszcze zauważyć, iż owe "skromne wymagania" wcale nie oznaczają, że
na glebach żyźniejszych idzie jej w życiu gorzej. Ale to już całkiem inna historia...  ::).
Pozdrawiam  8).
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: halina1 September 13, 2010, 09:18:38
Zbieranie ziół, to także korzonki. Wykopałam trochę żywokostu i arcydzięgla. Korzonek arcydzięgla, szczególnie świeży nadaje piękny smak nalewce ziołowej. Lubię korzonek wiązówki, ale jeszcze nie ukopałam. W wakacje "ukorzonkowałam się" przy trędowniku.
Nazbierałam pigwy, w większości dojrzała, w tym roku jest jej mało.
Nad rzeką kwinie jeszcze marzanka wonna, ależ ona pachnie. W wakacje zbierałam ją nad rzeką z gołymi ramionami. Nazbierałam naręcze, jak zdjęłam z ręki, całe ramie było poszarpane, trochę sie goiło.
Miałam jeszcze pójść po tatarak, ale dość mokro, a las pełen grzybów. Tak dorodnych prawdziwków i rydzów dawno nie widziałam.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: arte September 28, 2010, 18:49:09
Z  pracowitym  wrześniem  będziemy  się  żegnali. Soki  już  na  półkach,  w  tym  roku  nie  ma  u  mnie  WCALE owoców  czeremchy,  niestety.Wielka  szkoda, zrobiłam  teraz  tylko  sok  z  czarnego  bzu  i  odrobinę  z  jarzębiny,  bo  też  jakaś  marna  w  tym  sezonie.Do  zbiorów  pozostały  owoce  róży,  no  i  podobnie  jak  Halinka  kopię   trochę  korzeni,  kłączy ,  które  jesienią  można  pozyskiwać. Zrobiłam  trochę  intraktu  z  korzeni  pokrzywy.To  cenny  galen.Można  jeszcze  ususzyć  nieco  owoców  z  bzu  czarnego   no  i  koniecznie owoców  z  głogu,  jałowca,jarzębiny,  rokitnika.
 arte
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: ineslik September 02, 2011, 09:16:06
Wrzesień może mieć i smutne oblicze. Kiedy patrzę, na jabłka tarzające się pod jabłonkami - za kwaśne, za cierpkie, za ciężkie do podniesienia z ziemi. Nie ma krowy , kury , która mogłaby skorzystać z tego marnotrawstwa . Dobrze , że chociaż są mrówki.

6 litrów octu jabłkowego już mam, nastawię następne. Smaczne, zdrowe i darmowe.
smacznego
Inez
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 02, 2011, 12:44:33
Możesz jabłka przepuścić przez sokowirówkę - sok jest wspaniały, nawet z kwasów. Po hermetyzacji będzie stał nawet i trzy lata.
Możesz jabłka pokroić i wysuszyć - nawet kwasy stają się zjadliwe w takiej formie. Z mojego doświadczenia z suszonymi jabłkami wynika, że przyroda też je bardzo lubi, dlatego przechowywać je trzeba w szczelnych pudłach lub słoikach. W przeciwnym wypadku po mieszkaniu będzie latać dużo malutkich, szarych motylków...

Wiem... to wszystko wymaga poświęcenia czasu... Gdzież te czasy, kiedy kobieta zajmowała się domem, a mężczyzna szedł do pracy? Ja rozumiem, aby pójść do pracy dla przyjemności, na plotki, po wypłatę. Na przykład zimą człowiek ma zwykle więcej czasu. Ale teraz, jak człowiek nie wie, w co włożyć ręce?
Pomarudziłam :-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: arte September 05, 2011, 19:07:55
 Ja  z  jabłek  jeśli  trafia  się  nadmiar  robię  musy,  no  i  suszę; przydają  się  takie  zapasy   się  zimą  do  zup,  kompotów . Z  przyjemnością  też  można pochrupać  ususzony  kawałek   jabłuszka   lub   dorzucić do  herbatki   najlepiej  do  termosu  wtedy  lepiej  naciągnie  aromatem .
 arte
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: arte September 06, 2011, 20:49:00
 Dzisiaj   poszłam  dozbierać   owoców  czeremchy  na  sok,  ale  było  moje  zdziwienie,kiedy  zobaczyłam  puściutkie  drzewa  już  bez  owoców  tylko  z  pustymi  szypułkami  . Jeszcze  przed  tygodniem  drzewa  uginały  się  pod  ciężarem    owoców. Ptactwo  uporało  się  z  czeremchą  w  okamgnieniu. Nie  mogę  wyjść  z  podziwu  tyle,  tyle  owocu i  już  ani   śladu ... Radzę  chętnym  na   czeremchę  tego  sezonu   by  nie  zwlekali ze  zbiorem   bo  może  Was  spotkać  taka  sama  niespodzianka ,  która    stała  się  dzisiaj  moim  udziałem.
 pozdrawiam  arte
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: stukam kopytkami September 13, 2011, 10:22:20
Dzika róża zerwana do suszenia, czarny bez w słoikach już jest, dziś po drodze do pracy uszczknęłam trochę uczepu.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Izabela September 17, 2011, 21:36:47
Dzisiaj moja córka będąc z dziadkami w lesie na grzybach przywiozła mi trochę wrzosu. Pomyślała, że może mi się do czegoś przydać. Młodsza córka musiała zostać ze mną w domu, bo ma zapalenie ucha (zaczęła chodzić do przedszkola). Halina pisała , że wrzos ma działanie pobudzające. U Naszego Gospodarza nie znalazłam na ten temat informacji.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: halina1 September 17, 2011, 23:04:31
Pobudzające działanie wrzosu zapewne wynika z jego regulujacego działania na niskie ciśnienie krwi. Ja akurat i mój syn mamy niskie ciśnienie, więc działa na nas lepiej niż kawa.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: krynia September 18, 2011, 19:13:09
Działa również moczopędnie i bakteriobójczo - można stosować przy przewlekłym zakażeniu dróg moczowych.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Izabela September 18, 2011, 21:35:54
Ja również mam niskie ciśnienie. Jutro rano wypróbuję. A z jakimi ziołami można go łączyć?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: halina1 September 18, 2011, 21:51:27
Wypróbuj sam.
Połączeń jest dużo, stosowany jest głównie w mieszankach na stany zapalne dróg moczowych,z: miodunka plamistą, krwawnikiem, nagietkiem, liściem poziomki, lukrecja, korą kasztanowca, uczepem trójlistnym, rdestem ptasim, wiązówką błotna.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Alchemik September 24, 2011, 20:10:49
A ja jeszcze pół koszyka owoców czeremchy przyniosłem, bardzo słodziutkich i jednocześnie cierpkawych:) trochę pokrzywy wraz kłaczami i owockami, a także naciąłem liści babki lancetowatej, wrzosik całkiem ładny się trafił. A takze jednego koźlaczka:)
Jutro trzeba sie zajać zrobieniem czegoś z czeremchy - jakieś pomysła??

Alchemik
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: ineslik September 24, 2011, 20:18:17
Pod Twą nową maksymą podpisuję się w 100 %.

Ja po raz pierwszy byłam na łące w towarzystwie. Moja przyjaciółka oświeciła mnie, że rośnie koło mojego domu rdestowiec japoński.

Znalazłam stanowisko jarzębiny "wielkoowocowej". 3 grzyby.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Izabela September 24, 2011, 22:00:09
Wypróbowałam herbatkę z samego wrzosu oraz również połączyłam go z nagietkim i krwawnikiem. Po raz pierwszy też spróbowałam naparu z nasion łopianu - trochę gorzki.
Dzisiaj mój tato przywiózł mi mierznicę czarną, ale niestety trochę podjedzoną przez owady.
Czy już ją zaparzaliście?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: freshbynature September 26, 2011, 06:10:25
Wczoraj byłem na grzybach- zapraszam do lubuskiego z kosą  :) (podgrzybki , prawdziwki)

Pozdrawiam - Fresh
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Izabela September 26, 2011, 22:10:12
Mój mąż powiedział, że mierznica gorzej pachnie niż smakuje. Ja skusiłam sie tylko na kilka łyków.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: arte September 29, 2011, 08:49:35
Ostatnio  nazbierałam  dużo  dymnicy  - Fumaria -officinalis,    jakże  urocze  to   zioło.  We  wrześniu  jak  widać  pięknie  rozkwita  roślina. Z       rzadkością   jest  opisywana   dymnica. Przynajmniej  mało  o  niej  informacji  w  dostępnej  literaturze. Co  prawda    wymienia  ją  L.  Świejkowski,  J. Biegański,   W. Poprzęcki. Troche więcej   u  A.  Ożarowskiego  i W. Jaroniewskiego. Nasz  Pan  doktor  też  ja  opisuje,  podaje  chyba  najwięcej  o  niej  informacji. Ciekawa  jestem  czy  zbieracie  dymnicę  czy  macie  z  tą rośliną  jakieś doświadczenia?
 Pozdrawiam,  arte
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: stukam kopytkami September 29, 2011, 09:30:56
nie pokazała się u mnie, więc nie mam z nią żadnego doświadczenia.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 02, 2012, 08:31:44
Eeech, albo może Aaach (ziewnięcio- przeciągnięcie)  ::) o poranku słonecznym, mnóstwo kropelek rosy zapraszających na bosonogi spacer po łące... i wtedy zobaczyłem piękno wyraźnie
odcinającej się czerwieni torebek nasiennych od zielono-żółtego tła łąki  :o ... miechunka już
dojrzała ! Zatem czas na wrześniowe zbiory. Na dobry początek, skromnie, jedna jagoda  8).
Pozdrawiam Brać Zielarską  ;).
 
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 02, 2012, 09:13:35
Zacząłem już zbierać kwitnącą artemisia absinthium  - a. pontica i a.austriaca jeszcze nie kwitną ale już mają  pączki .
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 02, 2012, 17:37:09
Od jakiegoś czasu ciekawiły mnie rośliny z kwiatami podobnymi do dużego, liliowego bławatka. W końcu się sprężyłam i sprawdziłam w atlasie - wyszło na chaber driakiewnik. Driakiewnik? To chyba musi być jakaś lecznicza tradycja w tym kwiatku. Oczywiście po polsku nie umiałam niczego znaleźć, ale jest trochę po rosyjsku. Nawet w rosyjskiej Wikipedii napisano, że kwitnące pędy i kwiaty były stosowane w medycynie ludowej przy żółtaczce, obrzękach ze zbieraniem się płynów, czyli to, co nazywano kiedyś puchliną wodną i przy wysypkach. Dziś zgarnęłam torbę tych kwiatów na łące.

Czy ktoś wie więcej o tej roslinie?

Piękna pogoda, ciepło, a po zbiorach wyskubywanie nasionek ze spódnicy i przyjemna kąpiel w ciągle jeszcze letnim jeziorze.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: ineslik September 02, 2012, 20:02:45
Nowoczesna Zielarka podpowiada, że nasiona i  korzeń wykorzystuje się do sporządzenia maści gojącej rany i siniaki, także  znoszącej opuchliznę. Tamuje krwotoki  z nosa, krwawienie z dziąseł. Podawane z pieprzem ma pobudzać apetyt, ma działanie moczopędne.  Lek na katar.
http://botanical.com/botanical/mgmh/k/knagre06.html


: Odp: Wrześniowe zbiory...
: ineslik September 09, 2012, 21:04:30
 w końcu uczepił się mnie uczep - rzucił się na mnie ze wszystkich stron, nazbierałam dużo, chętnie się podzielę.
szyszki chmielu, owoc głogu i róży. Kwiat kocanki - wszak ciągle lato - po co się spieszyć, przecież na jesień mamy jeszcze czas?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 19, 2012, 20:38:16
Około południa, mimo zapadających, hmm, ciemności  ::),moje oczy wypatrzyły polankę porośniętą pięknym łanem, kończącej właśnie kwitnienie, szałwi lepkiej. Zbiór trwał niecałe dwa
kwadranse, co znaczy, że zdążyłem w czasie przerwy śniadaniowej  8). Statystycy będą usatys-
fakcjonowani  >:( w pełni, jeżeli dodam, iż godz. 12:51 przyniosła pierwsze krople tak potrze-
bnego deszczu  :'(. Pozdrawiam Brać Zielarską  :).
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: *Agnieszka* September 20, 2012, 08:31:43
Panie Tadeuszu,pięknie pan opisuje zbiory :)

Ja zrobiłam soki z bzu(niestety w tym roku gdy dojrzewa,to więdnie),z czeremchy.
Owoce róży zalałam winem,a owoce głogu spirytusem(przepis od Fresha).
Na bieżąco suszę melisę,majeranek,tymianek.Ususzyłam też kwiatki szarłatu.
Winogrono u  mnie chore,ale zdobyłam piękne liście i zaraz je spożytkuje.
Nasturcja suszy się na strychu,z kwiatków zrobiłam intrakt i ocet.
Bardzo się cieszę,że znalazłam rdestowiec japoński,mam ususzone gałązki.Pewnie czas zebrać rozchodnik.
Zlokalizowałam rokitnik i mahoń,ale to niestety przy drodze.

Zaprawiam śliwki,jabłka.Mój tato przynosi piękne okazy borowików,kozaków,kurek,kani i rydzów.
Miłego dnia :D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 24, 2012, 18:31:16
Przedwczoraj zaatakowały grzyby, a wczoraj gruszyczka okrągłolistna w dużych ilościach. Nie spodziewałam się, że coś takiego zobaczę :-))

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: ineslik September 24, 2012, 19:24:07
ja z kolei znalazłam porzucony ogródek. Ile tam bogactw i jakie dorodne! Dobrze, że prognozy pogody pomyślne, bo na raz nie dało się zabrać.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Popyrtany September 24, 2012, 22:22:27
Ehe, zaraz sie okaze, że ktoś zajechał na moje pole quadem i wszystko pozbieral. XD
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: freshbynature September 25, 2012, 16:35:43
Przedwczoraj zaatakowały grzyby, a wczoraj gruszyczka okrągłolistna w dużych ilościach. Nie spodziewałam się, że coś takiego zobaczę :-))

Pozdrowienia :-)

U mnie wysyp kozaków..Ponadto calkiem przyzwoity (jeszcze) wrotycz znalazłem (troche wywiesiłem w garażu-odstrasza gryzonie).
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Tadeusz Grąd September 01, 2013, 15:24:01
Niezrażony brakiem klasycznej dzisiaj formuły (mam tutaj na myśli kwestię zaczynającą się
od słów:" zabrzmiał nam dzisiaj pierwszy, szkolny...") ruszyłem w teren, aby osiągnąć wyznaczone cele (na rubieży). Były to okrywy nasienne (involucrum) buka wraz z bukwią  ::),
tudzież kwitnące pięknie łany szałwi lepkiej. Oba cele zostały osiągnięte, co oznacza,
iż rozpocząłem wrześniowe zbiory. Pozdrawiam Brać Zielarską  :).
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: NaturLand September 04, 2013, 14:15:49
Witam jestem tu nowy orientujecie się może ile średnio zostanie mi Jarzębiny z kilograma po jej wysuszeniu ?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 04, 2013, 14:46:14
A nie wystarczy sprawdzić, ile jej wyjdzie?
;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu September 05, 2013, 07:58:41
Nieco niższe loty. Parę literków syropku  z czarnego bzu poszło w buteleczki po wnusiątkowych soczkach :) Będą miały opakowania zwrotne.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 05, 2013, 08:24:47
Naskubałam w rzece trochę rdestnicy, teraz się suszy w szopie, bo na lekcjach zalecano suszenie w ciemności.
Na skoszonej łące odrosła wierzbówka i akurat jest w pełni kwitnienia - poczęstowałam się.
Poza tym 7pałecznik, listki przywrotnika i co tam w rękę wpadnie.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 05, 2013, 09:15:56
zulu, czy owoce bzu czarnego zawsze są takie kwaskowe, czy trafiłem na kwaśny egzemplarz? Jakoś mi nie podszedł smak. Zrobiłem mikrosoczek ;) na próbę i trącił mi nutą kwiatową bzu, która mi nie odpowiada...

Wczoraj nazbierałem szyszek chmielowych. Część się suszy na napary, a część powędrowała do woreczków na lepszy sen, ale miałem wrażenie, że wręcz pobudzają, a nie usypiają. Poza tym, miałem intensywniejsze sny i niestety dość nieprzyjemne. Może to przypadek...

Znalazłem też kalinę koralową. Stoi jak królowa na jednej z polan, ale nie wiem czy będę zbierać owoce. Muszę je najpierw spróbować (zagotuję kilka kiści), bo opinie o smaku są różne. ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu September 05, 2013, 09:45:41
Powiem szczerze - nie wiem jak smakują surowe owoce. Po wyciśnięciu soku poszły do gara i na piec, gdzie w miarę podgrzewania mieszałem sok z cukrem (niecałe 1:1 - mniej cukru)
Sok w smaku trochę kwasku ma mimo wszystko, więc można sądzić, że w surowych owocach będzie go trochę więcej.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 05, 2013, 09:52:28
Dzięki. Jadłem owoce już po obgotowaniu. Taki syropek zrobiłem i były mocno kwaśne, stąd moje pytanie. Ja nie używam cukru wcale (czasem dodaję nieco miodu - drogo wychodzi), więc sobie czarny bez odpuszczę. Taka czeremcha na ten przykład, zupełnie nie wymaga słodzenia.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu September 05, 2013, 10:10:16
Skoro tak Ci cukier nie leży to może "pobaw" się stewią. Paczuszka w zielarskim kosztuje coś ok 6 zł. Zmielić ją na proszek w młynku udarowym i masz słodzenia, że hoho :)
Smak trochę się zmieni. Nie wiadomo jednak jak takie połączenie ziółek się zgra. Stewia obniża poziom cukru we krwi i trochę obniża ciśnienie.
Szkoda byłoby marnować takie dobro jakim jest soczek z czarnego bzu i nie uzbierać go do przetworów.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 05, 2013, 10:21:43
Sok ze stewią można zapasteryzować - czemu nie. Nie jest to wówczas syrop i pewne bonusy się traci - konkretnie wygodę użytkowania. Po otwarciu słoika trzeba sok szybko zużyć.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu September 05, 2013, 11:37:07

Były to okrywy nasienne (involucrum) buka wraz z bukwią  ::),
Tadeuszu
Kolejny raz czytam Twój wpis i każdym razem intryguje mnie on.
O leczniczych właściwościach buka nie wiele można znaleźć poza stronami naszego Gospodarza oczywiście, lecz nawet i u niego czytam :
Kolczastą miseczkę należy odrzucić, natomiast orzeszki trzeba wyprażyć (ale nie spalić!!!) na patelni lub blasze w piekarniku. Wyprażone bukwie najlepiej zmielić i przechowywać w szczelnych puszkach.
Czyżby okazało się, że owe kolczatki skrywające orzeszki miały mimo wszystko jakieś ciekawe zastosowanie ?
Czy możesz w miarę możliwości podzielić się wiedzą odnośnie stosowania tych bukowych dobrodziejstw.
Czasem spotyka się taki widok:

http://www.garnek.pl/zzulu/26785261/bukowe-owoce

Żałuję, że kiedy mijałem takie okazje było jeszcze trochę za wcześnie na ich zbiory.

Dziękuję za miłe pozdrowienia :) .
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 06, 2013, 09:07:28
zulu, kaminskainen, dzięki za rady...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama September 10, 2013, 10:50:31
Nazrywałam kaliny, faktycznie zapach jakiś tam ma, ale bez przesady jak dla mnie, natomiast mój mąż i jego Tata o mało nie zwymiotowali jak weszli do domu, musiałam szybko do słoiczków i zastanawiam się:
- czy ja za wcześnie nie zerwałam jej?
- czy ja mam dobry węch skoro mi to nie przeszkadza i mało go czuje  ::) a inni tak reagują?
chociaż... dzieci jak przyszły ze szkoły to nic nie narzekały  ::)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 10, 2013, 15:34:59
Kalina zawiera kwas masłowy, który pachnie, jak pachnie, czyli jak skarpetka z buta, ale regeneruje i uszczelnia jelita. Dodatek zmielonych goździków lub cynamonu uspokaja nawet najbardziej wojownicze nosy, a z gorącą wodą w przypadku przeziębienia sok z kaliny jest świetny. Można też zmieszać z aronią. Warto dżemy robić razem z pestkami. One są twardawe, ale do pogryzienia.

Smacznego :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama September 10, 2013, 17:06:20
qrcze, zapomniałam, że można dodać te przyprawy  :( ale na szczęście kalinę mozna zbierać długo.
Poważnie te pesteczki da sie rozgryźć? swoją drogą są cudne, taka soczewiczka :D

jak jesteśmy we wrześniu to zamierzam sie też na jarzębinę, wg o.Grande przydatna i skuteczna w walce z gronkowcem.
Ja w tamtym roku po przemrozeniu zrobiłam dżem, smak wiadomo, podobnie jak kalina, jak sie nic nie doda no to ta gorycz... a moze też dodawac coś jeszcze?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 12, 2013, 11:16:36
Wczorajsze łupy. (http://pokazywarka.pl/e24zuj/) ;D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: tomczan September 12, 2013, 22:37:47
dziś narwałem cały bagażnik niecierpka drobnokwiatowego :D i nastawiłem 50 litrów wina z aronii  ;D dzień całkiem udany  :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 13, 2013, 09:13:00
Zbieracie już jarzębinę? U mnie jest lekko czerwona, ale widzę, że usycha i nękają ja jakieś choroby i obawiam się, że zniknie, zanim zdąży się wybarwić i przemrozić...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kasia September 13, 2013, 09:25:30
Jarzębinę przemrażam w zamrażarce.Zebrałabym już .ale w tym  roku posucha na moich szlakach.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 13, 2013, 09:58:32
kasia, dzięki. Też mam zamiar przemrozić w lodówce, choć liczyłem na 100% naturalnego cyklu. ;) U mnie również posucha (bardzo chorują w tym roku jarzębiny). Znalazłem co prawda dwa ładne drzewka, ale niedaleko jest wieża GSM i potężna trakcja elektryczna...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 13, 2013, 11:04:14
Znalazłem co prawda dwa ładne drzewka, ale niedaleko jest wieża GSM i potężna trakcja elektryczna...

Pole elektromagnetyczne doskonale działa na rośliny, prawie jak nawozy.
Ja bym się nie bała poczęstować tymi owocami, jeśli tam nie ma zbyt blisko jakiejś drogi.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 13, 2013, 11:46:59
Basia, chyba żartujesz? ??? Elektrosmog zabija życia, a co najmniej zaburza komunikację między komórkami, stąd mogą wynikać "dorodne" plony.

http://www.akademiawitalnosci.pl/tag/elektrosmog/
http://davidicke.pl/forum/elektrosmog-nie-dziekuje-t11227.html

Zobacz też, co mówi Pani Basia (nomen omen) ;) o promieniowaniu masztów telefonii bezprzewodowej w Krakowie (Bielany): http://niezaleznatelewizja.pl/2013/05/nauka-i-technologia-nowej-ery-28-05-2013/ (pierwszy film na stronie)

To jest jak z hałasem: głośny szum wiatru, czy też morza nie będzie Ci przeszkadzał w dłuższym okresie czasu (będzie wręcz uspokajał, koił nerwy), a z autostrady doprowadzi do szału. Pierwszy jest naturalny (harmoniczny), drugi już nie (kompletnie chaotyczny). Kłania się Święta Geometria... (http://swietageometria.info/swieta-geometria-w-przyrodzie)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Alchemik September 13, 2013, 17:41:55
Ekhm, wszystko zależy od częstotliwości pola EM, bo to decyduje o jego przenikliwości. Poza tym - odpowiedzialne za polepszenie są częstotliwości rezonansowe, a ich wydobycie nie jest takie trudne. Elektrosmog dopiero zaczyna być badany, fizycy zwracają coraz częściej uwagę na niego, ale wykluczyć go nie możemy całkowicie, gdyż środowisko jest całe wieki zanurzone w oceanie fal EM.

A propos tematu: u mnie leje, więc tylko wzdycham na myśli wędrówek z koszykiem...

Pozdrawiam Alchemik
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 13, 2013, 20:50:22
Basia, chyba żartujesz? ??? Elektrosmog zabija życia, a co najmniej zaburza komunikację między komórkami, stąd mogą wynikać "dorodne" plony.

Dla zwierząt, w tym i dla nas to nie jest dobre, ale roślinom służy. Tylko tyle.
Osobiście omijam przy zbiorach dużym łukiem asfalt i pyliste gruntówki, ale pod liniami wysokiego napięcia zbieram bez oporów.
Trudno, nie widzę aury i nie wyczuwam wibracji. W sumie jest mi z tym dobrze ;-)

a z autostrady doprowadzi do szału. Pierwszy jest naturalny (harmoniczny), drugi już nie (kompletnie chaotyczny).

Oj, żebyś wiedział, jak spałam kiedyś w siłowni statku w stoczni przy pracujących agregatach prądotwórczych :-)). Dopiero sie obudziłam, jak je koledzy wyłączyli.
Ech, to były czasy :-)))))

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 14, 2013, 20:19:45
Alchemik, pewnie, że jest zanurzone, jeno w morzu naturalnie występujących pól.

Kolega sobie sprawi kalosze i płaszcz przeciwdeszczowy, ot co, a że maślaki wyślizgują się z dłoni... ;)

Basia, nie widzę różnicy między roślinami, a zwierzętami (oczywiście widzę ich wiele, ale nie o te mi chodzi) ;). Wszystkie stworzenia emanują biopole i można je zakłócać (czytaj: destabilizować).

Koleżanka strzeli sobie fotkę metodą kirlianowską i obejrzy własną aurę. Już od dawna nie trzeba dywagować czy taka istnieje. ;) Każdy narząd ciała wibruje (wytwarzając pole EM), łącznie z pojedynczą komórką, ba!, nawet bakterią, stąd skuteczność biorezonansu w wykrywaniu nieproszonych gości w organizmie...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 14, 2013, 21:22:31
Basia, nie widzę różnicy między roślinami, a zwierzętami (oczywiście widzę ich wiele, ale nie o te mi chodzi) ;). Wszystkie stworzenia emanują biopole i można je zakłócać (czytaj: destabilizować).

Wystarczy, jeśli rośliny są w innych częstotliwościach, niż zwierzęta, to inaczej się je zakłóca, wygasza lub wzmacnia. Na przykład szybkość reakcji u roślin jest inna.

A tak na poważnie: robiono doświadczenia na temat wpływu linii wysokiego napięcia na niektóre rośiny i zwierzęta. Wyszło na to, że rośliny rosną nawet lepiej, niż poza liniami wysokiego napięcia, co każdy energetyk potwierdzi, ale ssaki, czyli myszy raczej marniały, a przynajmniej nie wykazywały, aby im było szczególnie dobrze. Jednak na przykład ptaki lubią siadać na drutach.

Koleżanka strzeli sobie fotkę metodą kirlianowską i obejrzy własną aurę. Już od dawna nie trzeba dywagować czy taka istnieje. ;)

Ale ja bez fotografii aury nie widzę w odróżnieniu od prawdziwych bioenergoterapeutów. Ja nie zaprzeczam faktom, ja tylko uznaję, że moje zmysły czegoś nie odbierają w sposób zauważalny dla mnie. Ja nie wiem, za czym węszy czasem moja psica między krzakami, ale wiem, że dla niej to ważne i że coś w tym jest.

A jeśli chodzi o moją aurę w czasie spania przy silnikach agregatowych - na pewno wskazywała na spokojny sen - dobrze mi było ;-)

bakterią, stąd skuteczność biorezonansu w wykrywaniu nieproszonych gości w organizmie...

Tak, ostatnio to jest modne. U człowieka, co się z domu nie ruszał prawie wirusa dengi i boreliozę hiszpańską wykryto. Pewnie skala była ustawiona na typowego średnozamożnego Niemca, który co jakiś czas wyjeżdża na urlop do ciepłych krajów, więc tego typu rewelacje można mu wcisnąć. Ja nie zaprzeczam, że może coś w tym i jest, ale te wirusy dengi to już gruba przesada we wciskaniu kitu, a potem jego leczeniu. Bym prędzej uwierzyła w wirusa zapalenia wątroby i zwykłą boreliozę.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 14, 2013, 22:27:41
Basia, że rośliny rosną lepiej, może nie znaczyć wcale, że lepiej, tylko że szybciej i bardziej. ;) Łatwiej tu zaobserwować mocny wzrost (jeszcze jakieś inne parametry?), który na oko wygląda na zdrowy, jakby na nawozie jak to ujęłaś, ale jak z kondycją (komórkami) takiej rośliny (do tego w dłuższym okresie czasu) to już nie wiadomo... Badań pewnie brak, choć mi akurat nie są do niczego potrzebne. Trakcja elektryczna to nie drzewo i w symbiozę z nim nie wejdę. ;)

Być może część z wyników biorezonansu (czy raczej jego możliwości) jest naciąganych, co nie zmienia faktu, że wszystko wibruje i daje się przez to wykryć, umożliwiając tym samym posłanie mu wiązki destrukcyjnych fal.

Słyszałem historię o wróblach, które uwielbiały podsłuchiwać rozmowy telefoniczne, w czasach, kiedy jeszcze odbywały się one za pomocą drutów, więc permanentnie widywano je (inne gatunki także) siedzące gromadami na tychże. Po zmianie technologii ptaki zostały z przyzwyczajenia... :P Babcia też robiła na drutach, przejechał tramwaj i spadła. ;D (dowcip z dłuuugą brodą)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 15, 2013, 10:14:43
Od czego się zaczęła nasza dyskusja? Że pod drutami jarzębina nie chwyciła grzybów.

Fizyczna jestem, więc wiem, że wszystko jest falą, materia też jest falą, a fala jest materią.
Ja tylko nie wierzę w wirusa dengi u człowieka, który się prawie z domu nie ruszał. Oczywiście po leczeniu nie będzie po nim śladów.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 15, 2013, 12:50:04
Chwyciła. Obok są chore towarzyszki owej jarzębiny...

Miłej niedzieli. :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 15, 2013, 13:20:10
Fala - nie fala, ale grzyby mają też się dobrze, tylko po prostu się nieco spóźniły pod druty, ale to nadrobiły :-)

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Klara September 15, 2013, 18:51:43
Czy można już zbierać owoce dzikiej róży, czy czekać, a jeśli tak to na co? :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 16, 2013, 22:55:51
Ryby też się chętnie gromadzą "pod drutami", ciekawostka znana rybakom i wędkarzom. Wygląda na to, że jakoś im tam one odpowiadają.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 17, 2013, 11:15:01
W nadchodzący czwartek jest pełnia i jednocześnie "dzień liścia" oraz "owocu" (zbiorę jarzębinę i kalinę). Macie jakieś sugestie, które z ziół, których surowcem jest liść warto zebrać w ten dzień?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 17, 2013, 16:53:03
Co do biorezonansu to wierzę elektronikom, którzy rozebrali owo "cudo" i odkryli, że to zwykły prosty obwodzik z elementów elektronicznych za 5 złotych. Złoży to każdy uczeń technikum. Tylko trzeba dodać lampek, żeby ładnie migało i "pokazywało" dokładnie to, co trzeba.
Abstrahując od hochsztaplerów: teoretycznie taka zasada może być do pomyślenia, przynajmniej jeśli chodzi o wykrywanie patogenu, np. glisty.
Praktyczne trudności nie do przejścia: wykrywanie bardzo słabych pól, wielokrotnie słabszych od promieniowania tła, i to jeszcze in vivo. Tym bardziej rzekome "wysyłanie" pola szkodzącego patogenowi (jakie mądre to urządzenie, cie choroba!); to naciągane na pierwszy rzut oka - skoro patogeny nie chcą jakoś ginąć w tym naszym strasznym smogu elektromagnetycznym (którego istnieniu nie zaprzeczam), który jest jak biały szum zawierający wszelkie pasma (częstotliwości). To jest wyłącznie muchołapka na ludzi ze słabą wyobraźnią, powiedzmy, techniczno-naukową.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Bagienna September 18, 2013, 23:24:09
Na jarzebine chyba tez jeszcze jest za wczesnie? Chyba powinno sie poczekać na pierwsze nocne przymrozki? Czy jestem w błędzie?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 19, 2013, 22:13:17
Medyczne są lepsze teraz, bo mają więcej goryczek - takie warto suszyć, ale spożywcze lepsze są po przymrozkach, bo mają mniej goryczek i te będą lepsze na dżemy.

Wybór, jak widać jest prosty.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Kilerka September 21, 2013, 14:35:19
U mnie pod oknem już cała aleja pięknie czerwonej jarzębiny. Wybieram się dzisiaj na zbiór i mam nadzieję, że nikt mnie nie pogoni z hasłem, że niszczę drzewa '^^
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Klara September 21, 2013, 15:15:01
U mnie pod oknem już cała aleja pięknie czerwonej jarzębiny. Wybieram się dzisiaj na zbiór i mam nadzieję, że nikt mnie nie pogoni z hasłem, że niszczę drzewa '^^

Mam podobny dylemat, kiedy chcę zerwać zioła, które spotykam podczas wędrówki po lesie, określanym jako rezerwat przyrody. Czy mogę to zrobić ?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 21, 2013, 20:40:30
Zagotowałem na próbę garść korali kaliny. Nie da rady. Stara skarpeta rządzi. Nawet po dodaniu cynamonu. Wietrzyć trzeba było. Masakra jakaś. Stwierdzam niniejszym, iż kalina koralowa jest równie cuchnąca, co piękna. ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: robin September 23, 2013, 10:26:10
U mnie jarzębina dawno przejrzała.. Ale wczoraj na spacerze widziałam liście gruszy z galusami. Czy to się nadaje do czegoś[napar]? Nie ma tam już aby żyjątek? Wyglądają trochę jakby coś z nich wyszło ale może to tylko kominy wentylacyjne..
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: yar September 23, 2013, 12:34:32
zbieracie orzeszki lipy? bardzo smaczne są...nie wiem jak po uprażeniu, ale na surowo jest w deche.
Dawniej ponoć kazdy miał na placu praske do wyciskania oleju lipowego, wcale nie lipnego..zobaczcie
rozanski.li/?p=3216
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama September 23, 2013, 12:49:40
Zamierzałam zbierać, choć nie wiem czy będą bo na wiosnę zrywałam kwiaty, najwyżej trzeba będzie podskoczyć jak na wyciągnięcie reki nie będzie.
Zastanawiam się czy po całkowitym wysuszeniu nadal będą przydatne leczniczo, chodzi o te śluzy na podrażnione gardło, czy tylko świeże.
A skoro świeże to może jakos przetworzyć?  ::)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: yar September 23, 2013, 12:56:30
mama, wyzbierałas wszystkie kwiatki w okolicy czy masz tylko jedno drzewo na podorędziu ;-)
ps. trzeba zrobic dziuple na zime ala wiewiór i tam wszystko ten tego
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama September 23, 2013, 12:59:23
Mam taka jedna lipę w parku z gałęziami do ziemii, reszta w rejonach nie do zbierania.
ps. o co kaman z wiewiórem  ;D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: yar September 23, 2013, 14:47:08
że w domu już nie mam miejsca trzymać zapasów na zimę, więc  pomysł z dziuplą chyba dobry. Tylko trzeba zamknąć ją na kłódkę żeby inne wiewióry ten tego
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama September 23, 2013, 15:30:22
 ;D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: tomczan September 23, 2013, 19:49:07
u mnie właśnie kwitnie rdestowiec, tak sie zastanawiam czy nie pozrywać ziela, choć nie jestem pewien czy to nie jest jakiś czeski mieszaniec :P choć właściwości podobno takie same ?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: chlorofilka October 01, 2013, 09:35:47
jechałam niedawno wiejską drogą i widziałam krzewy trzmieliny, głogu m.in. czy te owoce można dodawać do kompotu? bo z owocami czarnego bzu tak robię :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu October 01, 2013, 09:44:07
Jeżeli nie są trujące to czemu nie :)
Nie szkoda Ci jednak dodawać do totalnego wygotowania tak wartościowych surowców. Nie lepiej ze wspomnianych owoców porobić syropy i dopiero w takiej postaci dodać do kompocików wzbogacając je niepomiernie ?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen October 01, 2013, 10:00:15
Same "kapturki" od trzmieliny można by dorzucać do słoików z kompotami podobnie, jak się to robi z goździkami ;D
Aromat dadzą ciekawy.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: chlorofilka October 01, 2013, 14:34:13
Zulu jak robię sok w sokowniku to myślę że ten biedny bez dłużej poddawany jest wysokiej temp niż w kompocie. u mnie kompot się zagotowuje, chwile pogotuje (dosłownie) i wyłączam.
to z trzmieliną muszę spróbować :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu October 01, 2013, 14:44:08
Jakoś czytając Twoją wypowiedź o kompotach od razu przyszło mi na myśl coś za czym nie przepadam a co nazywam zupno-owocowym wymoczkiem z dodatkiem cukru ;)
Takie krótko gotowane słoikowe kompociki to bajka z innej krainy :)
Odnośnie soków coraz mocniej chodzi mi po głowie pomysł zakupu jakiejś wyciskarki. Kiedy patrzę na to co wyprawia z owocami rzadko włączana moja antyczna sokowirówka, robi mi się biednych owoców żal  :'(
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia October 01, 2013, 17:21:27
U mnie pod oknem już cała aleja pięknie czerwonej jarzębiny. Wybieram się dzisiaj na zbiór i mam nadzieję, że nikt mnie nie pogoni z hasłem, że niszczę drzewa '^^

Mam podobny dylemat, kiedy chcę zerwać zioła, które spotykam podczas wędrówki po lesie, określanym jako rezerwat przyrody. Czy mogę to zrobić ?

Uważne, bez niszczenia gałęzi zbieranie jagód jarzębiny między domami zwykle nie spotyka się z agresją, raczej częsciej ludzie podchodzą i zaczynają się jarzębinowe ploteczki.

Jednak w rezerwacie, jeśli nie muszę bardzo mocno, to staram się ziół nie zbierać. Tak samo, staram się nie ruszać roślin chronionych, a szczególnie ich korzeni. Na przykład zbieram spokojnie liście i czasem baldachy arcydzięgla, tak, aby jednak nie niszczyć rośliny, ale nie kopię korzeni. Wiele roślin chronionych ludzie mają na działkach - warto się popytać. Czasem też warto zagrożoną zniszczeniem roślinę chronioną przenieść do ogrodu. Tak wiosną przesadziłam kilka storczyków wyrytych przez dziki na łące.

Bywają przypadki, że trzeba jakieś rośliny przytłumić, aby te najcenniejsze przeżyły. Na przykład słyszałam historię o rezerwacie, chronionym tojadzie zagłuszającym też chronione i na dodatek zagrożone wyginięciem obuwiki. Jak problem rozsądzić? Zaproponowano obciąć kilka gałęzi pobliskich drzew, aby odsłonić polanę, dzięki temu tojadowi zrobiłoby sie nieco mniej miło, ale obuwiki by odetchnęły. Nie wiem, czy w końcu to zrobiono.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu October 02, 2013, 10:08:46
Piszesz Basiu :
ednak w rezerwacie, jeśli nie muszę bardzo mocno, to staram się ziół nie zbierać.

Gdybyś wiedziała jak mnie łapy swędziały by nie pozbierać  czegoś,  jak się jest w takim zielarskim raju jakim jest Park Narodowy, nota bene nieopodal  miejsca wakacyjnych wojaży Mamy ;)

http://www.garnek.pl/zzulu/26940669
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama October 02, 2013, 10:40:41
zulu proszę dodawaj opisy do zdjeć.
Czyżby Roztoczański Park Narodowy?  ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Klara October 02, 2013, 10:51:05

Jednak w rezerwacie, jeśli nie muszę bardzo mocno, to staram się ziół nie zbierać.

Dziękuję za wyjaśnienie. Byłam ostatnio na Jesiennej Wystawie Ogrodnictwa, Leśnictwa i Zoologii w Krakowie.  Prezentowało się tam kilka nadleśnictw. Poprosiłam o wyjaśnienie leśniczych, którzy powiedzieli, że w rezerwacie nie wolno niczego zerwać: ani roślin, ani grzybów...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: robin October 02, 2013, 12:58:33
Nazbierałam listków gruszy z galusami, jak to przerobić? Można po prostu wysuszyć i później robić napar, czy jednak zrobić jakąś nalewkę..?  Kusił mnie też liść jeżyny, ale ta właściwa ma kolce jak jeżozwierz.:/
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen October 02, 2013, 15:13:30

Jednak w rezerwacie, jeśli nie muszę bardzo mocno, to staram się ziół nie zbierać.

Dziękuję za wyjaśnienie. Byłam ostatnio na Jesiennej Wystawie Ogrodnictwa, Leśnictwa i Zoologii w Krakowie.  Prezentowało się tam kilka nadleśnictw. Poprosiłam o wyjaśnienie leśniczych, którzy powiedzieli, że w rezerwacie nie wolno niczego zerwać: ani roślin, ani grzybów...

To jest jasne i oczywiste. Natomiast człowiek potrzebujący surowców dla ratowania swego zdrowia i życia jest z pewnością rozgrzeszony, jeśli skorzysta ostrożnie i z umiarem. Dla organów państwowych to żadne wyjaśnienie - ale przed Instancją Najwyższą już owszem ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 05, 2014, 13:34:07
Wykorzystałem słoneczna pogodę i zebrałem bylicę austriacką (Artemisia austriaca Jacq.)
http://zapodaj.net/0ded53452a575.jpg.html
Jak wyschnie zbiorę jesienny pokos żubrówki . ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 06, 2014, 07:35:50
Przyniosłam do domu złamaną gałąź perukowca i tadam: http://rozanski.li/?p=2859 kolejny pomysł na co wykorzystać moje słodkie winko. Będzie do przemywań  :)

Poszukiwałam i nadal poszukuję rzepienia. Nachodziłam się za tym kilka dni,w różnych miejscach. Wczoraj spotkałam znajomą i jej psa. Cały oblepiony rzepieniami. Mniej więcej wiem którędy szli ale pozostaje pytanie odnośnie terenu i czy warto z samego centrum Poznania pozyskiwać materiał roślinny?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 06, 2014, 08:39:56
Nachodziłam się za tym kilka dni,w różnych miejscach. Wczoraj spotkałam znajomą i jej psa. Cały oblepiony rzepieniami.

To coś nie tak... Pies najprawdopodobniej roznosił uczep lub kuklika, kolczaste "ogóreczki" rzepienia się trudno odrywają od łodyg rośliny matecznej.

Rzepień czasem spotykam na dzikich plażach nad morzem, ale nigdy w tym samym miejscu dwa razy, Wychodzi na to, że skądeś przypływa, ale się u nas nie rozmnaża. Może nasiona muszą dłużej leżeć w glebie, niz rok?.

Ogółem rzepień kupuję w Królewcu.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 06, 2014, 12:31:34
Basiu te kulki były bardziej owalne, mocno twarde. Przy wyciąganiu z futra nie rozpadały się na cząstki. Kolce krótkie ale bardzo twarde.  Będę w Pozku w przyszłym tygodniu to poszukam...albo wypożyczę psa na spacer  :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 06, 2014, 17:38:12
Jeśli miały około centymetra długości, to nie będę się upierać, że to nie rzepień

Pozdrowienia :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu September 08, 2014, 08:51:12
Patrząc na zaczynające czerwienieć liście winobluszczu, wspomniałem na wpis Gospodarza:

http://rozanski.li/?p=2638

Czytając o szerokim i ciekawym zastosowaniu winobluszczu, postanowiłem, że drobna część tego co porasta płot mojej działki pójdzie do nalewki, reszta tradycyjnie - na kompost.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 08, 2014, 09:39:03
 (http://images68.fotosik.pl/159/37d903bc9708dc16m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/37d903bc9708dc16.html)

rośnie tego ogrom nad samiuśką Wartą. Jak najbardziej przyniesione z wodą bo tylko do pierwszych wałów roślina występuje. W parku już jej nie widziałam. Na moje oko to rzepień.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: leo September 17, 2014, 14:46:33
Wiesiołek właśnie wysypuje nasiona - właśnie uzbierałem z 5kg. Będzie olej wiesiołkowy.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: tomczan September 17, 2014, 17:08:47
Wiesiołek właśnie wysypuje nasiona - właśnie uzbierałem z 5kg. Będzie olej wiesiołkowy.

sam tłoczysz ? :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: leo September 17, 2014, 17:53:07
Tak, sam. Mam Pitebę. Pierwsza próba była na oleju rydzowym. Teraz spróbuję jak wychodzi wiesiołkowy.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 17, 2014, 18:06:40
Poszłam zebrać niecierpek. Powiem Wam że ubawiłam się po uszy. Rośnie u mnie przy kompoście i sięga ponad 2metry. Wchodzę więc na ustawione pustaki i sięgam ile mogę. Dzisiaj zrobiłam tak samo a potem darłam się jak głupia aż przybiegł sąsiad  :D jak głową ruszyłam roślinami zaczęły tak gwałtownie strzelać nasionami że straciłam równowagę i wyladowalam w pobliskiej tuji. A miałam tuje wyciąć rok temu..... Wylądowałabym w drugim komposcie  ;D
Nasiona są genialne w smaku, trzeba tylko jakoś niezmiernie delikatnie je łapać z pochewką  :)

: Odp: Wrześniowe zbiory...
: tomczan September 17, 2014, 19:46:41
Poszłam zebrać niecierpek.
Nasiona są genialne w smaku, trzeba tylko jakoś niezmiernie delikatnie je łapać z pochewką  :)

Przypomniałaś mi ze muszę nazbierać nasion na nalewkę do wcierek na łysienie, bo mnie dwie osoby o to prosiły już, chyba bedzie cieżko w lesie to nazbierać a tylko tam rośnie.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 17, 2014, 19:58:13
Tylko nasiona? Ja zrobiłam nalewkę ale użyłam całych czubków rośliny.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: docent September 18, 2014, 08:02:41
,,na łysienie" ale na zapobieżenie czy na wywołanie  ;D ? i ewentualnie na jakiego typu to łysienie? a jak efekty?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Klara September 18, 2014, 09:25:31

Przypomniałaś mi ze muszę nazbierać nasion na nalewkę do wcierek na łysienie, bo mnie dwie osoby o to prosiły już, chyba bedzie cieżko w lesie to nazbierać a tylko tam rośnie.
Tomczan, niecierpek pospolity, czyli drobny, zielony o żółtych kwiatach rzeczywiście najczęściej rośnie w lesie.
Natomiast niecierpek himalajski, czyli duży, gruby o różowych do bordowych kwiatach rośnie najczęściej nad rzekami (tak lubi :D)
Intrakt z niecierpka himalajskiego stosowany jest przy wypadaniu włosów głównie na tle androgenowym.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: cezet September 18, 2014, 09:38:05
Tylko nasiona? Ja zrobiłam nalewkę ale użyłam całych czubków rośliny.
Ja też zrobiłam, ale z całych komór nasiennych z ogonkami, chyba zalałam ciepłym białym winem. Jeszcze nie wiem jak to zużyję :D
Zrobiłam też duży słoik ciasno upakowanych czubków niecierpka z kwiatkami i czubków żółtlicy, zalałam gorącym białym winem :) Takie cóś oczyszczające i dla kobiet.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: tomczan September 18, 2014, 09:44:44
Tylko nasiona? Ja zrobiłam nalewkę ale użyłam całych czubków rośliny.
tez tak planuję.

Intrakt z niecierpka himalajskiego stosowany jest przy wypadaniu włosów głównie na tle androgenowym.
to żółty nie ma zbliżonego działania ?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Klara September 18, 2014, 18:28:36
Intrakt z niecierpka himalajskiego stosowany jest przy wypadaniu włosów głównie na tle androgenowym.
to żółty nie ma zbliżonego działania ?
No ma, ale himalajski ma silne działanie antyandrogenne, co przy wypadaniu włosów jest dość istotne, zwłaszcza u panów.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Lutka September 18, 2014, 21:34:06
(http://static.pokazywarka.pl/i/4215000/656420/dscf0054.jpg)
dynie, tę dużą i te małe dostałam od sąsiadki, orzechy włoskie spadły z drzewa sąsiada na nasze podwórko, laskowe uzbierałam sama
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 19, 2014, 19:02:45
Jestem w miejscu gdzie jest zatrzęsienie rdestowca, kwitnie jak szalony. Ukopać nie dam rady, mogę pozyskać cokolwiek nadziemnego, tylko czy warto?

Pod Poznaniem ostrożeń warzywny już brązowy. W Stroniu Śląskim, zieloniuśki.

: Odp: Wrześniowe zbiory...
: janek September 19, 2014, 19:30:26
Ale po co teraz kopać?
Ja próbowałem i liści i nalewki z kwiatu.
To drugie działa.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 19, 2014, 20:22:15
Kopać Janku bo głównie części podziemne są stosowane, ale czy ta pora roku, nie wiem.

Kwiaty-nalewkę na co stosujesz?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: janek September 19, 2014, 20:28:02
Nie ta pora, moim zdaniem o 3 miesza wcześnie.
Na boreliozę.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: janek September 19, 2014, 20:29:54
Za mies kropka i odstęp.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 19, 2014, 20:39:42
Janek czytałam gdzieś że kwiat jest bardzo nieodporny na przymrozki. Ja w tym roku już nie zamierzam jechać w te zasobne w rdestowiec okolice.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: janek September 20, 2014, 07:22:28
Raczej wszystkie kwiaty są nieodporne.
Dobrze się rozglądaj po okolicy  ja kiedyś też myślałem, rdestowce to rzadkie rośliny.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 24, 2014, 15:01:17
 (http://images66.fotosik.pl/210/fb6bb38bf7c2eb0fm.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fb6bb38bf7c2eb0f.html)

Ładne nie? Trzmielina?

 (http://images66.fotosik.pl/210/df3cb5a274dc90a6m.jpg) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/df3cb5a274dc90a6.html)

A to jest? Nie wiem czemu ale jedząc sobie te kilka bubek myślałam że to trzmielina. Ptaki na tym siedzą gromadnie. I dodam, jedzą te owoce. Na forum kilka razy już widziałam te owoce ale mam chwilową zawiechę myślową. Mam nadzieję że mi odpiszecie co to i zdążę to przeczytać  ;D

Czeremcha  :D :D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 24, 2014, 21:15:00
Trzmielina i czeremcha z nieprzyzwoitą nutą, rzecz jasna, a jakże. ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zulu September 07, 2015, 07:36:44
Kolejny wrzesień mojego forumowego żywota ;)
Rozpocząłem go od garstki owoców i nasionek niecierpka gruczołowatego. Według przepisu Gospodarza po obróbce w moździerzu popłynął razem z gorzałką do flachy a potem na chwilę do podgrzania w łaźni wodnej. Właściwie to dzięki blogowi Iness przypomniałem sobie o nim. Szkoda przegapić tak cenny surowiec. W ubiegłym roku mocno pomógł przy pewnej młodej damie przy wypadaniu włosów niewiadomej przyczyny.

Dla przypomnienia jeszcze wspomnę o kurkach.

http://rozanski.ch/forum/index.php?topic=2296.msg29877#msg29877

Wnet będzie po nich a zimą jak się komu przypomni będzie "po ptokach". Oczywiście nie zbierałem ich. Wszędzie sucho jak w suszarni  pieprzu. Nie wiem skąd lądują na stragany, gdzie się w nie zaopatrzyłem na wszelki wypadek.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 19, 2015, 22:50:57
Utopiłam w alkoholu owoce pigwowca dzisiaj.

Część jabłuszek pigwowcowych dokwasiła sok z bzu czarnego, którego udało się dziś urwać, choć w niewielkich ilościach. Smak tego miksu jest dla mnie rewelacyjny, wprost genialny... nie wiem, czy wytrzyma, żeby robił za lekarstwo w zimie ;)

Ze spaceru przyniosłam garść kwitnącego wrotyczu, trochę szyszek chmielu i odrobinę nasion niecierpka himalajskiego. Moje dziecię chce go wysiać w ogródku, bo uwielbia bawić się strzelaniem niecierpka :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: jolkaj September 20, 2015, 18:42:39
Moje dziecię wprost przeciwnie, nie lubi tego pękającego niecierpka. Bierze dużą reklamówkę i napada na kwiat. Potem z reklamówki wydłubuje to słodziutkie, orzechowe nasionka  :D

Czarny bez wygląda jak w listopadzie. Taki obwisły, bez życia a w środku grona masa zielonych bubek. No nie ładny jak nigdy. Susza jak nic się odcisnęła.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 20, 2015, 20:20:08
Dziś na łące upolowaliśmy kilka kani. Myślałam, że żadnych grzybów nie uda się popróbować w tym roku, a tu taka miła niespodzianka :)
A susza w tym roku taka, że nawet robaki wyschły w orzechach laskowych  ;D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Mama September 20, 2015, 21:41:16
No to ja nazbierałam kilkanaście kani, czeremcha, niestety mały pojemniczek wzięłam do lasu, żywica - po to poszłam w sumie
ale przeraziłam się że pierwszy raz w życiu zgubiłam się w lesie, straciłam orientacje, byłam przekonana, ze idę na znana drogę a tam tory jakieś... komórka padła... wesoło nie było, chyba starość...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: luna19 September 13, 2016, 10:52:25
No i mamy wrzesień.. poszłam obejrzeć sobie upatrzony krzew głogu i  :-[  nie ma w tym roku owoców!!, wszystko czarne jak po pożarze .. co sie stało?  ktoś potrafi to wytłumaczyć?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Renia September 14, 2016, 09:47:04
Dziś na łące upolowaliśmy kilka kani. Myślałam, że żadnych grzybów nie uda się popróbować w tym roku, a tu taka miła niespodzianka :)
A susza w tym roku taka, że nawet robaki wyschły w orzechach laskowych  ;D
No właśnie podobnie jak u kuneg - nie było u mnie grzybów w tamtym roku. W tym również. Nie wiem czy już grzybnia całkiem wyschła. Okoliczna rzeka, zamienia się w strumyk. Niedawno wybrałam się w miejsce gdzie w ubiegłym roku rosło dużo nawłoci (tej naszej, nie kanadyjskiej), a tam jedna nędzna roślina - nie wiem czy to też skutek suszy.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Moc jest w Tobie! September 14, 2016, 10:45:33
Powrót lata sprawił, że widzę na trawniku kwitnącego mniszka i białą koniczynkę. :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: luna19 September 14, 2016, 17:41:50
A ja wczoraj znalazłam spory połać młodego dziurawca i wrotyczu, wszystko pieknie zakwitło , nawłoci jeszcze pełno wszędzie, mozna zbierać.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 23, 2016, 00:51:16
Ja tylko bez, dzika róża, głóg - wina i syropy. W weekend zaplanowany mam uczep. Na upatrzonym stanowisku jest też tojeść - też się nada, będzie w fazie przekwitania z zawiązkami owoców. Kokoryczka też jest w planie - na koniec miesiąca jest noc nowiu ;)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Renia September 23, 2016, 08:17:53
A ja czepu nie mogę znaleźć. Dzisiaj zajrzę nad  pewien stawik, bo coś mi intuicja podpowiada, że może tam być. Właściwie nie wiem czy mi uczep potrzebny, ale posiadanie go nie zaszkodzi. Wczoraj przyniosłam rdest ptasi, nawłoć mam już nasuszoną, ale lubię tą roślinkę, więc chyba jeszcze dozbieram. Na nasiona barszczu Sosnowskiego nie załapałam się, bo go wykosili.  Widzę, ze żywokost przekwitł - można kopać. Na skoszonych łąkach wyrasta młoda pokrzywa - chciałabym ją zachować na zimę. Myślę, aby ją zmielić, zalać wodą mineralną i takie błotko pokrzywowe zamrozić w kostkach do lodu. Zimą smak świeżej pokrzywy - coś mi się zdaje, że to moja najbardziej ulubiona roślinka. Myślę, aby ususzyć jeszcze ziele babki. Trochę róży na ocet też by się przydało, może jakiś bez czarny uchował się przed ptakami, to chociaż troszkę owoców na sok by się przydało.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 24, 2016, 11:18:36
A ja tylko winogrona na zioła przyjdzie czas po winobraniu . Ostatnio Cabernet Dorsa  późniejsze jeszcze wiszą .
https://zapodaj.net/c04aa0ce8f417.jpg.html
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 28, 2016, 11:58:39
Co do uczepu to chyba nie ma mowy, żeby go nie było nad jakąkolwiek rzeką... chociaż nad Baryczą jest uczep i tojeść pospolita, a nad Płonią trędownik, psianka i sadziec, no i czartawa z najbardziej charakteryzujących siedlisko. Uczepu jakoś nie pamiętam, przynajmniej nie w dużych ilościach. Więc chyba może być różnie :D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 28, 2016, 12:01:15
A ja tylko winogrona na zioła przyjdzie czas po winobraniu . Ostatnio Cabernet Dorsa  późniejsze jeszcze wiszą .
https://zapodaj.net/c04aa0ce8f417.jpg.html

Jest taka kultowa płyta Namysłowskiego Winobranie:)
U nas passe i lekceważona a na Zachodzie kultowa jako "to coś innego", pochodzącego z tamtego innego świata, którego już nie ma. Czytałem o tym ale i rozmawiałem z ludźmi, np. z takim Szwedem - uwielbiał polski jazz lat 60-70.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: alcia1907 September 28, 2016, 12:47:26
A mnie od rana pognało na kasztany - chore nie chore owoce są cudne.A teraz zastanowię się co z nimi zrobić.Dotychczas traktowałam je ozdobnie i jako odpromienniki.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 28, 2016, 13:32:11
Też obiecałem dzieciom że zrobimy z kasztanów lekarstwo i one nie odpuszczą :)
Może zrobimy ciupkę intraktu + jakiś zagęszczony odwar jako "zupę" dodawaną do kremów i smarowideł przeciwzapalnych? Kwiaty kasztanowca na AZS mi zachwalano...
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 11, 2017, 08:20:46
Czas na czarny bez!
Wczoraj trochę nazbieraliśmy - część przejrzała, część w sam raz, a część jeszcze słabo wybarwiona. Nazbieraliśmy też ze 2 kg owoców dzikiej róży. Były duże i zdrowe :)
Mamy też bonus - gruszki! Rosła sobie grusza przy polnej drodze. Smak taki sobie, ale były to duże gruszki i w początkowym okresie dojrzewania, więc urwaliśmy troszkę :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Zibi September 15, 2017, 14:22:01
Regularnie zbieram głóg i dziką różę (canina) na wina..Dzika róża już jest miękka i dobra do jedzenia.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 15, 2017, 15:30:48
Zebrałem kilka wiader derenia a jeszcze sypie  i wiadro Karpatii (już bulka w gąsiorku). Zacząłem zbierać wczesne winogrona ale wina w tym roku nie ma sensu robić . Zebrałem artemisia rupestris  i artemisia frigida  . Muszę zebrać   artemisia austriaca ale ciągle pada . ;)

Zebrałem pęczek a.annua  bo pokazały się pąki kwiatowe a podobno najwięcej aromatu jest w listkach przed kwitnięciem.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 24, 2017, 21:31:27
U mnie wino czerwone będzie. Jest po fermentacji na miazdze i odciśnięciu na prasie. Lato mokre i chłodne, ale mój as wreszcie nie ma za dużego cukru, aromat piękny, żeby jeszcze tylko z kwasem (bez sprzętu do pomiaru) trafić i będę mega zadowolona :)

Dziś zbieraliśmy orzechy włoskie. Mąż wypatrzył całą aleję parę lat temu. Parę kilo się zebrało :)

Przy okazji znaleźliśmy też żółciaka siarkowego. Jest trochę łykowaty, ale nic to. Coś wymyślę. 
Najbardziej w tym grzybie podoba mi się to, że przy 2-3 cięciach jest cały kosz grzybów :D
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Optimus September 24, 2017, 23:00:45
Małgosiu, a ile jest prawdy w tym co na wiki podają?

Jadalne są tylko młode owocniki po odpowiednim przygotowaniu. Polega ono na płukaniu, obgotowaniu i odlaniu wody. Dopiero tak przygotowane grzyby można dalej przetwarzać (np. smażyć). Surowe owocniki są trujące, starsze są niejadalne nawet po obróbce termicznej. Podejrzewa się, że żółciaki rosnące na cisach są trujące, nie zostało to jednak udowodnione.
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82ciak_siarkowy
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 24, 2017, 23:39:05
Małgosiu, a ile jest prawdy w tym co na wiki podają?

Jadalne są tylko młode owocniki po odpowiednim przygotowaniu. Polega ono na płukaniu, obgotowaniu i odlaniu wody. Dopiero tak przygotowane grzyby można dalej przetwarzać (np. smażyć). Surowe owocniki są trujące, starsze są niejadalne nawet po obróbce termicznej. Podejrzewa się, że żółciaki rosnące na cisach są trujące, nie zostało to jednak udowodnione.
https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BB%C3%B3%C5%82ciak_siarkowy
Nie wiem. Dziś zjadłam trochę. Jutro Ci odpowiem...
...albo i nie.  8)
Okaże się jutro ;)

Pierwszy raz je jadłam, bo pierwszy raz je zlokalizowałam daleko od spalin drogowych. W moim atlasie piszą tylko o obgotowaniu wstępnym. Piszą, że starsze owocniki są po prostu niesmaczne, bo łykowate.

Edit: Myślę, że Łukaszowi Luczajowi można wierzyć: http://lukaszluczaj.pl/zolciak-siarkowy/
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 26, 2017, 19:55:08
Żyję. Żadnych sensacji nie miałam :)
Rzeczywiście starsze owocniki żółciaka siarkowego są niezbyt smaczne.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Optimus September 30, 2017, 00:50:50
Żyję. Żadnych sensacji nie miałam :)

Bardzo mnie to cieszy :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Lutka October 01, 2017, 09:24:28
Co prawda już październik ale jeszcze wczoraj był wrzesień.
Pięknie obrodził czarny bez, aronia, czeremcha, kalina, winorośl (ogród mam duży). Po przeszło tygodniowej nieobecności poszłam wczoraj po zbiory.
Poszłam i ......
Ptaszki były szybsze.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 15, 2019, 13:45:11
Jeszcze kilka dni i koniec zbiorów ! :) :)
https://zapodaj.net/680a259bf9867.jpg.html
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Basia September 15, 2019, 22:49:30
Dzisiaj jeszcze chwyciłam trochę uczepu i rdestu powojowego

Aronia się kończy, ale zaczyna się kalina i zurawiny, a winogrona w pełni.

Smacznego :-)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Artevelde September 16, 2019, 11:26:06
Ja tam nastawiłem na 16 litrów wina z dzikiej róży - obrodziła w tym roku :)

Pozdrowienia
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 07, 2020, 10:22:57
Zbieram korzeń fiołkowy z irys pallida - Princess Beatrice i Dalmatica . Jeżeli ktoś jest zainteresowany sadzonkami to zapraszam na PW.
https://zapodaj.net/7d69b34a9d9df.jpg.html
https://zapodaj.net/1e413194254e5.jpg.html
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Artevelde September 16, 2020, 15:49:12
A Cytryniec chiński komuś może obrodził? U mnie same liście w tym roku - dziwny rok, przynajmniej na południu.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: zielarz polski September 16, 2020, 16:02:05
Okolice Opola (u mnie i u znajomych) też tylko liście.
Generalnie "działkowo" bardzo dziwny rok.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 17, 2020, 11:04:09
Ale liście cytryńca też wartościowe :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Artevelde September 17, 2020, 15:34:45
Dlatego zalewam winem :-)

Ciekawe jak nalewka wyjdzie?
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: leo September 17, 2020, 19:29:00
Ale liście cytryńca też wartościowe :)


Chyba bardziej wartościowe niż nam się wydaje: https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=en&u=https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6412213/&prev=search&pto=aue
Wychodzi na to, że to może być wręcz lek na raka (profilaktyka raka również) - jeżeli indukuje apoptozę, zatrzymuje cykl komórkowy i hamuje przerzuty. Dodając inne działania - jedno z najlepszych ziółek.
Co do nalewki - działa b. silnie - najlepiej stosować rano i nie szaleć z dawką.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kuneg September 17, 2020, 19:58:56
Ja uprawiam cytryńca dla liści właśnie i dziwi mnie, że w handlu ich nie ma.
Owoce miałam 2 lata temu w ciut większej ilości. Wcześniej jakieś pojedyncze się trafiły... od ok. 10 lat.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Lutka September 18, 2020, 21:45:14
Jarzębiną posiliły się ptaszki tak, że w ciągu jednego popołudnia ogołociły całkiem duże drzewo.
Kalina ślicznie mi się na działce czerwieni - tej nie ruszają, ciekawe dlaczego?
Aronia już wyzbierana i zamrożona.
Cytryniec również i w tym roku nie zaowocował, ale liści jeszcze sporo (też opolskie, wschodnia część).
Nastawiłam wino z jeżyn.


: Odp: Wrześniowe zbiory...
: wzuo September 18, 2020, 22:15:02
Kalina ślicznie mi się na działce czerwieni - tej nie ruszają, ciekawe dlaczego?
Bo śmierdzi :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: kaminskainen September 24, 2020, 09:24:42
Zjedzą ją później, najpierw to co najlepsze a na koniec tarnina i kalina :P
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Lutka September 25, 2020, 19:49:46
Faktycznie, śmierdzi.
W ub. roku nastawiłam nalewkę i zasypałam cukrem. Efekt przeszedł moje oczekiwanie - ślubny wyeksmitował mnie z tymi specyfikami do drewutni.
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: wzuo September 28, 2020, 10:37:17
Może i śmierdzi, ale za to jak smakuje. Polecam :)
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Wacek September 14, 2022, 11:07:44
Zbieracie zioła - bo nikt od kwietnia się nie pochwalił  ? Ja dziś zebrałem buzdyganka ! jedną roślinkę zostawiłem na nasiona .
https://zapodaj.net/8da96ff44f9e3.jpg.html
https://zapodaj.net/7b488caade6b3.jpg.html
: Odp: Wrześniowe zbiory...
: Pragmatyk September 28, 2022, 00:01:46
Zbieramy Wacku, zbieramy.
Tyle tego jest, że czasu na pisanie brakuje :-) Dziś właśnie nastawiłem pełny gar owoców czeremchy amerykańskiej na syrop. Wczoraj odbył się zbiór chili i witanii oraz kosmosu. W międzyczasie jarzębina, głóg, przegorzan i żołędzie (już podprażone).