Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów

General Category => Dla początkujących - pierwsze kroki z ziołami => : Ruta April 14, 2014, 23:44:16

: Najlepszy sposób na naukę
: Ruta April 14, 2014, 23:44:16
Hej.
Na wstępie od razu powiem, że jestem zielona w temacie (akurat pasuje). Ale od dzieciaka miałam jakieś ciągotki do ziela, robienia mieszanek "zdrowotnych" z piasku, błota, trawy i innych, znosiłam z lasu różne roślinki i robiłam z nich mały ekoświat. Słowem - ciągnęło mnie do natury.
Od kilku lat ciągnie mnie do ziołolecznictwa i od tego też czasu nabyłam kilka dla mnie cennych książek (po kiermaszach, po mojej mamie, która za młodu interesowała się tym trochę). Na dzień dzisiejszy naliczyłabym może ich z 10 i cały czas ich przybywa. Próbowałam się z nich trochę przyuczyć. Część ziół testowałam na sobie, więc działanie niektórych dobrze zapamiętałam. W sumie zapamiętywanie działania i zastosowania idzie mi całkiem dobrze, jeśli chcę naprawdę poznać zastosowanie danego zioła.
Gorzej, że nie potrafię zapamiętać wyglądu ziół. Znam z wyglądu tylko kilka, ale jak je zestawiam razem, to już mi się wszystko plącze. Kocankę biorę za dziurawiec i odwrotnie. Moja mama próbowała mnie jakoś przyuczyć, pokazać... ale.. nie idzie. Gapienie się na obrazki także średnio daje jakiś efekt. Aktualnie mieszkam w dużym mieście i nawet nie mam pojęcia gdzie tu mogą być jakieś zioła, które mogłabym dla własnej edukacji zbierać.
Myślałam nad sposobem przyuczenia się... i wymyśliłam, że z czasem zacznę dokumentować sobie zioła. Fotografować, suszyć i opisywać. Coś w formie zielnika.
Może macie jakieś inne sposoby?
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Dorunia April 15, 2014, 00:23:29
Czasami robię fotografie w terenie, a później szukam w Internecie wg opisu (często posługuję się przy tym zerwanym okazem). Innym razem odwrotnie - najpierw szukam zdjęć i opisów w Internecie, a później wyruszam w teren znaleźć co nieco. Ponadto uprawiając ogródek miałam okazję zapoznać się z kilkoma ziółkami nazywanymi kiedyś chwastami  :D
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Ruta April 15, 2014, 10:22:01
No właśnie żałuję, że kiedy miałam okazję nie zajmowałam się ogrodem. Teraz nie mam jak. Człowiek zawsze mądry po fakcie. :P
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Basia April 15, 2014, 11:05:52
Zacznij od najbliższego srawnika. Na przykład u mnie pod blokiem rośnie nawłoć, jasnota purpurowa i biała, oset, czyli ostrożeń polny, pokrzywa, bylica pospolita, ślaz, jaskółcze ziele, cykoria podróżnik, mniszek, krwawnik, wrotycz, babka szerokolistna, babka wąskolistna, kurdybanek, pojawia się tasznik i gwiazdnica.

Dookoła są posadzone: jarzębina, jarząb szwedzki, modrzew, buk, dąb bezszypułkowy, klon, jawor, głóg, berberys, dzika róża, kasztanowiec, leszczyna, sosna. Topole wyrźnęli zeszłego roku.

Weź atlas roślin, wyjdź przed dom i się rozejrzyj.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: ExtraPia78 April 15, 2014, 12:47:51
Najlepiej uczyc się od podstaw, a naukę rozpocząć od naszego otoczenia i roślin, które nas otaczają, a następnie sukcesywnie pogłębiać wiedzę, bowiem nic nie dzieje się od tak sobie .. potrzeba trochę zaangażowania, determinacji i systematyczności, a nauka okaże się czysta przyjemnością:)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Mama April 15, 2014, 12:53:44
większość ludzi to wzrokowce, więc jak najwięcej zdjęć, obrazków przeglądaj, czytaj potem pójdziesz na spacer i sama będziesz zaskoczona jak wypowiesz nazwę rosliny na którą patrzysz, jtak miałam przynajmniej, na początku wszystko wyglądało dla mnie tak samo, np. jasnota purpurowa i kurdybanek teraz nie ma mowy o pomyłce
im więcej się widzi zdjęć z różnej perspektywy tym potem łatwiej.
Przewodnik do oznaczania też się przyda aby rozwiać resztę wątpliwości, porównuje się korzenie, zapach, liczy płatki itp.
A swoją drogą to przydałaby się taka aplikacja np. na telefon, pstryk i podaje nazwę + właściwości :P
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: zulu April 15, 2014, 13:15:52
Niezwykle ważne, prócz wzroku są również i inne metody organoleptyczne. Najlepiej poznać roślinę każdym ze zmysłów. Nawet słuchem :) Nie wierzysz ? Spotkaj kiedy kępę skrzypu olbrzymiego na otwartej przestrzeni. Świst mocnego wiatru w takiej kępie jest jedyny w swoim rodzaju ;)
Jak już niedawno pisałem, żegawkę namierzyłem węchem. "normalna" pokrzywa nie rozsiewa tak intensywnego zapachu.
Maksymalne skojarzenie doznań zmysłowych jest jednym z najlepszych sposobów na zapamiętanie rośliny.
Jeżeli dołożyć do tego praktykę nabytą przy zbiorze, przetwarzaniu i używaniu ziółka, okazuje się nagle, że nie zapomni się  tego jak jazdy na rowerze - do końca życia :)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Ruta April 15, 2014, 16:23:56
Niezwykle ważne, prócz wzroku są również i inne metody organoleptyczne. Najlepiej poznać roślinę każdym ze zmysłów. Nawet słuchem :) Nie wierzysz ? Spotkaj kiedy kępę skrzypu olbrzymiego na otwartej przestrzeni. Świst mocnego wiatru w takiej kępie jest jedyny w swoim rodzaju ;)
Jak już niedawno pisałem, żegawkę namierzyłem węchem. "normalna" pokrzywa nie rozsiewa tak intensywnego zapachu.
Maksymalne skojarzenie doznań zmysłowych jest jednym z najlepszych sposobów na zapamiętanie rośliny.
Jeżeli dołożyć do tego praktykę nabytą przy zbiorze, przetwarzaniu i używaniu ziółka, okazuje się nagle, że nie zapomni się  tego jak jazdy na rowerze - do końca życia :)
Ok, ale mieszkam w dużym mieście, w centrum, więc z zbieraniem ziół na węch jest ciężko, właściwie jest to awykonalne. ;-)

Poza tym nie mam pamięci do obrazów. Kiepsko u mnie z tym, rzadko zapamiętuje twarze ludzi. Łatwiej idzie mi zapamiętywanie wypowiedzianych słów. Może będę próbowała oglądać jakieś programy ogrodnicze. ;D
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Mama April 15, 2014, 16:34:19
Jak znajdziesz programy ogrodnicze o ziołach (w j. polskim) daj znać chętnie pooglądam, ja dzisiaj oglądałam Okrasę jak używa np. pokrzywy do kaczki :P czosnku niedźwiedziego i gałązek do pieczenia pstrąga :D a i żyto było
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Basia April 15, 2014, 18:31:57
Ok, ale mieszkam w dużym mieście, w centrum, więc z zbieraniem ziół na węch jest ciężko, właściwie jest to awykonalne. ;-)

Marudzisz... zaczęłaś od rozpoznawania ziół, więc to znajdziesz wszędzie. Nikt nie mówi, że to mają być rośliny do zbioru.

Poza tym nie mam pamięci do obrazów. Kiepsko u mnie z tym, rzadko zapamiętuje twarze ludzi. Łatwiej idzie mi zapamiętywanie wypowiedzianych słów.

Oczywiście, jest opcja zajęć w Międzyborowie lub spotkania na górze Piotruś z prawdopodobnym spacerkiem po okolicznych krzakach.
Możesz ogłosić, że poszukujesz towarzystwa do spacerów w swojej okolicy. Aż się zdziwisz, ile osób znajdziesz.

Mieszkasz w dużym mieście? To pewnie masz jakiś ogród botaniczny z tabliczkami. Na pewno masz jakichś działkomaniaków, którzy znają wszystkie chwasty, które pielą, a i rośliny, które hodują też.

Nie każdy się rodzi botanikiem, ale każdy może zacząć. Zacznij od sprawienia sobie kolorowego atlasu roślin, może to być wersja książkowa lub komputerowa i zacznij coś robić.

Chyba nie oczekujesz, że podamy Tobie nazwę jakiegoś super-ziółka, które się kupuje w super-sklepiku-internetowym, po zażyciu którego posiądziesz wszelaką wiedzę. Cuda zdarzały się podobno 2000 lat temu, ale potem to już zostało nam życie i... nauka.

Pozdrowienia :-)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: cezet April 16, 2014, 01:39:09
Ja zaczęłam dzisiaj od zrobienia zdjęcia telefonem - skan ekranu komputera, bo chciałam kupić kilka ziół do kompozycji, a wiedziałam, że czegoś w sklepie na bank zapomnę. W sklepie lista była czytelna bez problemów. Więc już wiem, że powinno zdać egzamin także robienie skanów ze strony internetowej, ze zdjęciem i nazwą zioła, które mnie akurat interesuje. Potem w terenie mogę sobie otworzyć galerię w telefonie i porównać. I odwrotnie też da radę. Nie za dużo na raz :)     
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Mama April 16, 2014, 15:40:52
cezet dobry pomysł :)
postaraj się jeszcze żeby to było nie za bardzo posikane przez psy i koty, zanieś do domu, znajdź przepis jak to przetworzyc, zrób sobie z tego napar, czy co tam polecają w zielnikach, poczytaj co Ci to usprawni w organiźnie , napij się i na pewno nie zapomnisz :)
to ogromna frajda co jakis czas mieć w swojej głowie nowe ziółko które sie rozpoznaje także na "srawnikach" ;) (Basia Ty musisz to słowo opatentować :D )
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: zulu April 17, 2014, 09:52:05
to ogromna frajda co jakis czas mieć w swojej głowie nowe ziółko

...;) Efekt tego po jakimś czasie taki, że idąc gdzieś w zielone, zaczynam się czuć jak w aptece.
Pół bidy kiedy idę sam lub z psiną, która biega własnymi ścieżkami.
Kiedy towarzyszy mi żonka, po czwartym, piątym popisie typu : a pączki topoli to można wykorzystać do..., słyszę: a  jakiegoś zielska na ziołopatię, nie ma tu gdzieś przypadkiem ? ;)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Basia April 17, 2014, 11:26:15
"srawnikach" ;) (Basia Ty musisz to słowo opatentować :D )

To nie mój pomysł...

Pozdrowienia :-)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Klara April 17, 2014, 14:16:56
"srawnikach" ;) (Basia Ty musisz to słowo opatentować :D )
To nie mój pomysł...
Pozdrowienia :-)

To Kaminskainen używał takiego określenia. :)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Dorunia May 11, 2014, 18:39:26
Ostatnio wykupiłam abonament (19 zł na rok) na dostęp do atlasu roślin http://www.atlas-roslin.pl/pelna/jaka-to-roslina.htm (http://www.atlas-roslin.pl/pelna/jaka-to-roslina.htm)
Świetna sprawa. Wczoraj przed wyprawą w teren sprawdziłam sobie kilka roślinek.
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: cezet May 11, 2014, 22:37:54
Zaglądałam tam, ale no właśnie, trzeba coś wykupywać...
Na razie korzystam z tego:
(akurat przykładowo widzę, że zdjęcie jaskra rozłogowego, tak miałam otwarte okienko)
http://plantsgallery.blogspot.com/2011/06/ranunculus-repens-jaskier-rozogowy.html
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: książkowy May 17, 2014, 15:21:15
Jeśli chodzi o naukę, taką że siedzisz i czytasz, to najlepsze jest uczenie powtarzające, czyli np. powiedzmy masz 5 akapitów do nauczenia się.

- uczysz się tego co najważniejsze i istotne z pierwszego
- uczysz się drugiego
- jak nauczysz się drugiego to powtarzasz pierwszy, drugi, zaczynasz trzeci
- jak nauczysz się trzeciego, powtarzasz pierwszy, drugi, trzeci, zaczynasz czwarty
itd... to moja metoda nauki od lat, dzięki niej pamiętam to, czego uczyłam się jeszcze w podstawówce ;).

Co do polepszenia wydolności umysłowej to bilobalid - w ekstrakcie z liści miłorzębu japońskiego, np. Ginkoflav Forte, oraz lecytyna (może być sojowa), czyli fosfatydylocholina.

Co do zapamiętywania wyglądu ziół bezpośrednio to najlepiej zrób sobie zielnik, to najlepszy sposób by nauczyć się rozpoznawać zioła - chodzisz, zbierasz, potem w domu oznaczasz, potem suszysz i kolekcjonujesz :).
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: zulu May 19, 2014, 10:34:15
Cezet :)

Przykład nauki z samych fotek w moim mniemaniu może być nieco zwodniczy.
Gdybym zobaczył fotkę tego jaskra, dałbym sobie coś uciąć za to, że widzę na niej młody egzemplarz lubczyku.
Oczywiście sprawdzenie organoleptyczne daje dodatkowe bodźce poznawcze. Zapach kawałka roślinki , roztartego w palcach często wyjaśnia wątpliwości.
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: cezet May 19, 2014, 14:53:36
Cezet :)

Przykład nauki z samych fotek w moim mniemaniu może być nieco zwodniczy.
Gdybym zobaczył fotkę tego jaskra, dałbym sobie coś uciąć za to, że widzę na niej młody egzemplarz lubczyku.
Oczywiście sprawdzenie organoleptyczne daje dodatkowe bodźce poznawcze. Zapach kawałka roślinki , roztartego w palcach często wyjaśnia wątpliwości.
Zgadza się, że organoleptycznie jak najbardziej. Ale ja jestem początkująca i nie wszystkie udało mi się poznać od tej strony. Większości nawet kwitnących nie kojarzę! Oglądam zdjęcia i mam wrażenie, że roślina jest mi znana, albo że nigdy jej nie widziałam. A w ogóle to dopiero na dobrze zrobionych zdjęciach widzę takie szczegóły, że szczena opada z podziwu dla cudów architektoniczno-kolorystycznych u roślin, które sobie depczemy albo traktujemy kosiarką, albo po prostu przechodzimy obok zupełnie obojętnie.
A co do zdjęcia to popatrz na tym zdjęciu - łodygi mają takie czerwone pasma - akurat mam młody lubczyk posadzony i takich kolorów nie ma i jest w ogóle mniej rozłożysty i prawdopodobnie gałązki mu inaczej wychodzą z pędu (tego nie wiem, bo teraz piszę z pamięci).
Ale dobrze, że napisałeś, będę pilnować teraz, żeby jeszcze roślinkę powąchać i posmakować do kompletu :)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: WiesiekW May 22, 2014, 00:04:16
a ja tam wolę rysunki. cechy charakterystyczne sa tu mocno zaznaczone, nawet przerysowane. jak wybieram się na łowy, to biorę Poradnik zbieracza ziół z 1956 roku z 50 kolorowymi tablicami. szkoda tylko, że tak ich mało!
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: zulu May 22, 2014, 08:02:22
Mam w domu taki dwutomowy, kolorowy, dwuczęściowy dodatek do książek Witolda Poprzęckiego. Niestety jakość druku z lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia jest mocno siermiężna. Szkoda, że nikt nie ponowił tego wydania, posługując się nowymi, wysokiej jakości fotografiami. Byłoby się z czego uczyć. Pozycji jest tam dosyć sporo.
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Pragmatyk June 30, 2020, 14:49:05
Temat nieco archeologiczny biorąc pod uwagę datę ostatniego wpisu, ale dodam od siebie, że są już (pisałem gdzieś wcześniej) apki na smartfona, które pomagają rozpoznać ziółko, drzewo, trawę, paproć. Nie radzę traktować ich jak wyroczni, bo pomyłki zdarzają się nader często, ale w terenie bywają dużą pomocą - szczególnie kiedy chcę tylko upewnić się, że roślina którą mam przed sobą, to ta o której myślę. Kiedy apka (ta z której korzystam) nie jest pewna wyniku daje ich kilka do wyboru, a kiedy i to nie pomaga można w katalogu znaleźć roślinę której szukamy, przeczytać opis, obejrzeć jej zdjęcia i porównać z rzeczywistością. Fajne jest to, że apka zaznacza położenie geograficzne według GPSa. Kolejną a zaletą jest album naszych obserwacji, w których można wyszukiwać rośliny po dacie obserwacji lub nazwie. Flora Incognita - tak się nazywa ta z której korzystam, ale jest ich chyba kilka więcej - innych nie sprawdzałem, bo ta pierwsza którą zainstalowałem spełnia podstawowe wymagania. Jedyny wymóg, to umiejętność zrobienia dokładnego zdjęcia rośliny, co bywa kłopotliwe np. przy dużym wietrze jak dziś u mnie, lub słabym oświetleniu (środek lasu, wieczór itp.).
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Luu March 09, 2021, 19:24:00
Temat nieco archeologiczny biorąc pod uwagę datę ostatniego wpisu, ale dodam od siebie, że są już (pisałem gdzieś wcześniej) apki na smartfona, które pomagają rozpoznać ziółko, drzewo, trawę, paproć. Nie radzę traktować ich jak wyroczni, bo pomyłki zdarzają się nader często, ale w terenie bywają dużą pomocą - szczególnie kiedy chcę tylko upewnić się, że roślina którą mam przed sobą, to ta o której myślę. Kiedy apka (ta z której korzystam) nie jest pewna wyniku daje ich kilka do wyboru, a kiedy i to nie pomaga można w katalogu znaleźć roślinę której szukamy, przeczytać opis, obejrzeć jej zdjęcia i porównać z rzeczywistością. Fajne jest to, że apka zaznacza położenie geograficzne według GPSa. Kolejną a zaletą jest album naszych obserwacji, w których można wyszukiwać rośliny po dacie obserwacji lub nazwie. Flora Incognita - tak się nazywa ta z której korzystam, ale jest ich chyba kilka więcej - innych nie sprawdzałem, bo ta pierwsza którą zainstalowałem spełnia podstawowe wymagania. Jedyny wymóg, to umiejętność zrobienia dokładnego zdjęcia rośliny, co bywa kłopotliwe np. przy dużym wietrze jak dziś u mnie, lub słabym oświetleniu (środek lasu, wieczór itp.).
A ja mam wrażenie, że jak coś już jest w GPS, jakiś apkach to zaraz znajdzie się ktoś, kto mi zniszczy stanowisko :) Wiem, że to przesada, ale ludzie tak nie dbają o przyrodę, że aż strach im cokolwiek powierzyć. Rzeczywiście najlepiej by było iść na spacer z kimś, kto wie co nie co o roślinkach. Ja niestety nie mam takiej sposobności, ale wokół mnie jest kilka stanowisk, które jak już poznałam, to pamiętam, bo ciągle się z nimi spotykam :) I już nie muszę się zastanawiać nad tymi, które znam, a jak pojawią się nagle jakieś nowe, to sprawdzam w atlasie czy internecie co to i czytam u Dr Różańskiego :) czy też w innych książkach i od razu robię przetwory, może się przydadzą. Aczkolwiek prawda jest taka, że wiedza zielarska jest tak przeogromna, że nie starczy mi życia, żebym ogarnęła choć kawałek. Dlatego pozostanę przy tym, co mnie otacza, bo w razie W to mi wystarczy :) Pozdrawiam!
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Pragmatyk March 10, 2021, 12:02:52
Traktuję apkę jako podręczny atlas i zielnik w jednym - różnica jest taka, że zachowuję zdjęcia, a szczegółowe dociekania zostawiam na później :-) Lokalizacji nie używam, bo "zżera baterię", a tej mi zawsze na zielarskich wycieczkach mało!

Spotkania zielarskie... bywa, że są spontaniczne - pamiętam jak kilkadziesiąt lat temu, w górskiej głuszy Bośni Hercegowiny natknąłem się na parę miłych staruszków z owczarkiem niemieckim dla bezpieczeństwa (czasy były jeszcze niespokojne).
Problem w tym, że ja ani w ząb w żadnym z używanych tam języków. Mam takie szczęście, że droga prowadzi mnie do ziółka którego akurat potrzebuję (o czym czasem nawet nie wiem), a tym razem los zetknął mnie z absolwentami farmacji  na Warszawskim WUM, którzy przez wiele lat prowadzili aptekę w Sarajewie. Ziółek wówczas poznanych dziś już nie pamiętam, ale ludzie zapadli w pamięć :-)
: Odp: Najlepszy sposób na naukę
: Luu March 10, 2021, 12:41:56
Właśnie o to chodzi, jak się szuka, to się znajdzie :) Ja mam raczej kontakt z ludźmi pracującymi na roli, dla których większość roślin to chwasty, a zwierząt to gadzina :) tak, tak, nadal tak jest na wsiach :) ale i od nich dużo się uczę, snują swoje opowieści jak to było kiedyś, a ja wybieram z tych historii te, które dla mnie są ważne. Byle nie ustawać w trudzie, iść do przodu i mieć z tego frajdę :) Pozdrawiam!