Forum "Luskiewnik" Fitoterapia, zielarstwo. Medycyna dawna i współczesna. Forum zielarzy i fitoterapeutów

General Category => "Atlas" fitoterapeutyczny => ..D E Ę F.. => : Jaga September 21, 2012, 19:40:32

: dzika róża
: Jaga September 21, 2012, 19:40:32
jestem tu nowa więc najpierw się przywitam
cześć
jestem też nowa w temacie ziół i innych przetworów z roślinek

zebrałam ostatnio owoce dzikiej róży i ususzyłam je w piekarniku,ale nie bardzo wiem,po czym poznać,że róża ma dość
czy powinnam się sama już zacząć kruszyć (wszędzie piszą,że się robi wywary z pokruszonej)?
: Odp: dzika róża
: zielarz czeladnik September 21, 2012, 23:24:51
Witaj jaga na naszym forum miło mi ciebie poznać :) jeżeli chodzi o dziką różę to po ususzeniu powinna zostać zmielona w maszynce do mięsa na proszek i dopiero wtedy nadaje się do spożycia. Po czym poznać czy róża ma już dość to sam nie wiem ponieważ dopiero dzisiaj wstawiłem swoją do suszenia na piec :D i też nurtuje mnie to pytanie....... pozdrawiam
: Odp: dzika róża
: Jaga September 22, 2012, 12:14:42
o dziękuję

ja suszyłam tak z dwa dni w piekraniku,na małym gazie i przy uchylonych drzwiczkach,są suche,tylko nie wpadłam na to,żeby to zmielić
: Odp: dzika róża
: Alchemik September 23, 2012, 20:06:08
W sumie nie musi być mielona. Za drobne zmielenie tez jest niekorzystne dla ziół i innych części roślinnych. Wystarczy jak przed zastosowaniem lekko utłuczesz w moździerzu. Ja nadmiar zacząłem po prostu wieszać w wiechciach. Najwazniejsze właściwości się zatrzymują.

Takie owoce dobrze najpierw lekko przemrozić. A co do suchości - odrobina wilgoci jest wskazana i zawsze pozostaje. Jak przechowywac będziecie w lnianym woreczku lub tytce z dobrego papieru (można takie woreczki samemu zrobić) to nic nie powinno się wam z nimi stać.
: Odp: dzika róża
: arte September 23, 2012, 20:35:43
 Teraz  można  owoce  rozsypać   na  papierze  na  kuchennych  szafkach. Jak  zacznie  się  sezon  grzewczy  dobrze  doschnie  róża  na   grzejnikach  .Kiedy   sucha  łatwo  ją  rozbić.
 Warto  sypać    takie  rozdrobnione  owoce  do  mieszanek  ziołowych.
: Odp: dzika róża
: zielarz czeladnik September 24, 2012, 00:27:43
Ja myślę że zmielona jest najlepsza to nie prawda że nie zachowuje wtedy właściwości stosuję taką od lat i smak jest idealny....... pozdrawiam
: Odp: dzika róża
: Jaga September 24, 2012, 09:10:28
a przemrozić przed suszeniem? i po co? bo ja już trzecią partię suszę,bez mrożenia.
dobrze,że nie trzeba koniecznie mielić bo nie mam w czym.
: Odp: dzika róża
: zielarz czeladnik September 24, 2012, 10:47:48
Ja nie rozumiem po co owoce mrozić przemrożone owoce dzikiej róży to bierze się na nalewkę. A do sporządzania herbatek i naparów zwykłe suszone i zmielone owoce nadają się najlepiej...... pozdrawiam
: Odp: dzika róża
: Alchemik September 24, 2012, 18:49:17
Sprawa jest prosta, substancje aktywne nie hydrolizują się tak łatwo. Ponadto mrożenie powoduje zniszczenie enzymów przyspieszających reakcje metaboliczne w komórkach tkanek miąższowych ew. ich znaczne zahamowanie. W odróżnieniu od wysokiej temperatury, w której cięzko trafić na chwilę, w której niszczymy i enzymy i ważne substancje.

A właściwości lecznicze to nie smak, czeladniku, oj niee... a mielenie - mówię o tym, że zbyt drobne zmielenie powoduje szybki spadek właściwości leczniczych. Szybciej rozpadają się nasze cenne substancje aktywne pod wpływem różnych czynników. A tak - w grubo zmielonym - pozostaje warstwa zniszczona, pod nią ochronna, a jeszcze głębiej pełnia wartościowych ingredientów tkanka.
: Odp: dzika róża
: Jaga September 25, 2012, 13:23:03
Nie rozumiem z tym mrożeniem.
Chodzi o to,że przemrożone się dłużej rozkładają?
Ale potem się je i tak suszy?
Ja swoje suszę w uchylonym piekarniku,w tak niskiej temperaturze,że mogę chwycić blachę na której leżą gołą ręką.
: Odp: dzika róża
: Basia September 25, 2012, 14:58:22
Sprawa wygląda tak, że owoce róży zebrane przed przymrozkami mają więcej witaminy C, ale mniej cukrów, potem, im dłużej owoce wiszą na gałązkach i są przemrażane i przemaczane, tak ilość witaminy C się zmniejsza, a ilość cukrów się zwiększa. Ten proces można zasymulować w zamrażarce.
Jeśli chcesz mieć coś bardziej słodkiego - zaczekaj ze zbiorami do mrozów, jeśli chcesz mieć więcej witamin, zbieraj teraz.

To tak naprawdę jest skrót myślowy ze strony: http://rozanski.li/?p=2215

Pozdrowienia :-)
: Odp: dzika róża
: Jaga September 25, 2012, 15:39:56
Dzięki
Moja wygląda jak na zdjęciu,tylko może nawet mniej wysuszona.
Pewnie,że chodzi o witaminy,a nie o słodycz,ale mam już tyle,że chyba ta partia będzie ostatnią (chyba,że się znów nie powstrzymam przy jakimś dorodnym krzaku,a zaczęłam nosić ze sobą sekator,jak to wciąga!)
tez pozdrawiam wszystkich  :)
: Odp: dzika róża
: zielarz czeladnik September 25, 2012, 18:21:51
Mnie również chodzi o witaminy bo przemrożone słodkie owoce róży to bardziej nadają się na nalewkę różaną przeciw grypie i wzmacniającą organizm ludzki........ pozdrawiam
: Odp: dzika róża
: Jaga September 27, 2012, 23:02:04
aj i znów zapóźniona,właśnie znalazłam różany wątek....
a na głóg i jarzębinę nie jest już za późno ( w sensie na zbieranie ) ?
: Odp: dzika róża
: zielarz czeladnik September 27, 2012, 23:15:59
Nie nie jest jeszcze za późno na zbieranie owoców dzikiej róży ponieważ jest wczesna jesień a owoce dzikiej róży zbiera się nawet późną jesienią przymrożone na nalewkę. Najlepszy czas na zbiór owoców dzikiej róży pod względem witaminowym jest właśnie teraz...... pozdrawiam
: Odp: dzika róża
: tanzania September 29, 2012, 14:26:58
A właściwości lecznicze to nie smak, czeladniku, oj niee... a mielenie - mówię o tym, że zbyt drobne zmielenie powoduje szybki spadek właściwości leczniczych. Szybciej rozpadają się nasze cenne substancje aktywne pod wpływem różnych czynników. A tak - w grubo zmielonym - pozostaje warstwa zniszczona, pod nią ochronna, a jeszcze głębiej pełnia wartościowych ingredientów tkanka.

Jesli dobrze rozumiem, to sie tyczy wszystkich ziol?
Jest to  o tyle istotne, ze kurujac Borelioze glownie w oparciu o protokol Buhnera, kupuje czesc ziol wlasnie w postaci sproszkowanej, a wyglada na to, ze to blad...
: Odp: dzika róża
: Jaga September 30, 2012, 21:59:21
nie,nie chodziło mi o to,co jeszcze można zbierać,bo z jednej strony się radzi,żeby jarzębinę zbierać przy pierwszych przymrozkach,a z drugiej na drzewach zostały smętne resztki

głóg zaczęłam zbierać - dość upierdliwe to - i wygląda,że okej

a co do róży to mnóstwo nazbierałam 2-3 tygodnie temu i dopiero teraz widze,że to był błą,bo na moich łąkach połowa nawet jeszcze nie jest dojrzała
I(ale się zorientowałam jak w ogóle dojrzałe owoce się pojawiły,są piękne,suszę i jeszcze znalazłam przepis na sok)

pozdrawiam serdecznie
: Odp: dzika róża
: yar November 17, 2012, 20:40:02
zbierałem w tamtym roku późną jesienią  i udało mi się wyodrębnić same skórki czerwone (bez pestek i tego co gryzie:)
A zrobiłem tak :
Po wysuszeniu owocki zrobiły sie tak kruche że prawie same sie rozpadały. Całość ugniotłem lekko tłuczkiem i przypadkowo zacząłem mieszać garnkiem w którym to wszystko miałem. Ruch obrotowy jak we wirówce wyodrębnił na zewnątrz te gryzące włoski dlatego że sie elektryzowały z nierdzewnym garnku, a pestki też sie jakoś same ułozyły osobno.
Starczyło parę razy tak zakręcić i sukcesywnie wybierać zbedne. No chyba że cićki i pestki też są potrzebne, bo teraz nie wiem...
: Odp: dzika róża
: Jaga November 19, 2012, 13:33:45
kurcze i nie miałam czasu zbierać,a teraz już jest dużo miękkich
a takie się na wino nadadzą?
zostałąm ostatnio pobłogosławiona 25 litrową butlą :)
: Odp: dzika róża
: ` November 19, 2012, 14:02:41
Nadadzą się na wino, u mnie robi się wino gronowe.
: Odp: dzika róża
: Zibi October 24, 2019, 11:21:04
Ostatnio zbieram owoce dzikiej róży canina, te jeszcze twarde, obieram z nasion. Można je rozdrobnić lekko w blenderze, ale drugiego dnia same miekną. Mieszam je z miodem i odrobiną wódki, lub wina z tego owocu.
Daje do słoiczka, ubijam łyżeczką. Pychota, do tego z ogromną ilością witaminy C. Bez żadnego przetworzenia.
Myślę że z powodu miodu i odrobiny alkoholu można je spokojnie przechować i rok. Bez pasteryzowania.

Pestki mielę w młynku i pije jak herbatę, smakują jak bawarka.
: Odp: dzika róża
: zielarz polski October 25, 2019, 08:34:21
Mam jeszcze kilka słoiczków (jakoś tak się zapodziały) z taką właśnie jak piszesz pastą różano - miodową z dodatkiem nalewki z derenia. Stoją 3 rok. Nie wiem co prawda jak z zawartością witamin i innych składników ale są w pełni jadalne. :) Przechowały się bez problemu.
: Odp: dzika róża
: Zibi October 26, 2019, 19:16:35
Zatem wychodzi że to najlepszy sposób na przechowywanie owoców bez obróbki termicznej nawet na lata..
Dziś znowu obrałem litr róży canina, poczekam do jutra aż zmięknie..
: Odp: dzika róża
: mysznikowski September 06, 2021, 00:35:02
Witam

przechadzałam się dziś nad Bałtykiem w  Gdyni i widzę mnóstwo rózy pomarszczonej. Z tego co czytałam na stronach Gospodarza zrozumiałam, że ta róża też może byc stosowana jak dzika - jełśi sie mylę to mnie poprawcie.

Chciałabym z niej zrobic dzemu, głównie dla dziecka 6 - latka ale sama też się poczęstuje.
Czy dzęm to tak zrobić:
1- z umytych owoców wyjąc te  pesteczki
2- Rozsmażyc, do konsystencji pożadanej
3 dodać cukru do smaku
4 do słoików i pasteryzować
A może dodać jarzębiny czy czegoś jeszcze?

Może to naiwne pytanie ale kto pyta nie błądzi.
Może znacie żródło dobrych przepisów na ten cudny owoc?
: Odp: dzika róża
: Wacek September 06, 2021, 08:24:05
Przed laty zanim posadziłem pierwsze krzewy winorośli robiłem wino z dzikiej róży - Rosa canina  oraz z róży pomarszczonej - Rosa rugosa  , w międzyczasie posadziłem w ogrodzie różę jabłkowatą - Rosa pomifera  odmiana Karpatia . Różę zbierałem po przymrozkach - wtedy jest miękka , rozdrabniałem z wodą w blenderze z blendera wlewałem do sokowirówki otrzymując czysty bez pestek i włosków przecier i na nim stawiałem wino . Sokowirówkę przerobiłem żeby wyrzucała twarde nasionka - zwiększyłem prześwit nad wirującą tarką .
: Odp: dzika róża
: Luu September 07, 2021, 10:00:43
Witam

przechadzałam się dziś nad Bałtykiem w  Gdyni i widzę mnóstwo rózy pomarszczonej. Z tego co czytałam na stronach Gospodarza zrozumiałam, że ta róża też może byc stosowana jak dzika - jełśi sie mylę to mnie poprawcie.

Chciałabym z niej zrobic dzemu, głównie dla dziecka 6 - latka ale sama też się poczęstuje.
Czy dzęm to tak zrobić:
1- z umytych owoców wyjąc te  pesteczki
2- Rozsmażyc, do konsystencji pożadanej
3 dodać cukru do smaku
4 do słoików i pasteryzować
A może dodać jarzębiny czy czegoś jeszcze?

Może to naiwne pytanie ale kto pyta nie błądzi.
Może znacie żródło dobrych przepisów na ten cudny owoc?

Możesz też podgrzać w całości podlewając odrobiną wody, aż owocki zmiękną, ale szczelnie przykrywając, a następnie przetrzeć przez sito. No i długie gotowanie niszczy wit. C, więc z umiarem. Jakbyś chciała dżem, to trzeba by odparować, a to zupełnie zabije witaminy. Lepiej dodać pektyny z jabłek, porzeczek... Czyli najpierw uprażyć jabłka do właściwej konsystencji, dodać różę, podgrzać aż zmięknie, przecedzić, posłodzić, dodać kwasu jakiegoś i gorące do słoików.